Jesienne podobieństwa

Rundy jesiennej sezonu 2022/2023 z rundą jesienną zeszłych rozgrywek za bardzo nie ma co porównywać, wtedy Lech Poznań po 16 rozegranych kolejkach miał 7 punktów więcej niż obecnie a to jednak spora różnica. Mimo wszystko są rzeczy podobne a nawet lepsze liczby wykręcone przez podopiecznych Johna van den Broma od tych, które zanotowali gracze Macieja Skorży.




Przede wszystkim w meczu z Koroną Kielce (3:2) lechici oddali aż 34 strzały, po 16 kolejkach sezonu 2021/2022 najwięcej uderzeń mieli w zremisowanym 0:0 spotkaniu ze Stalą Mielec (30). Minionej jesieni poznaniacy najniższe posiadanie piłki zanotowali w jednym z najlepszych meczów w całej rundzie (52% w starciu z Lechią Gdańsk 3:0). Rok temu tylko 40% posiadania piłki mieliśmy po jesiennym meczu z Pogonią Szczecin 1:1, w którym Kolejorz musiał kończyć w dziesiątkę.

Minionej jesieni Lechowi Poznań udało się wygrać wszystkie mecze, w których prowadził 1:0, 12 miesięcy temu po 16 kolejkach już tak nie było, zawodnicy Macieja Skorży prowadząc 1:0 raz nie umieli zwyciężyć. Kolejorz wykorzystał też wszystkie 3 rzuty karne, jakie miał, rok temu Mikael Ishak nie trafił w Warszawie czy aż 2 trafienia jesienią 2022 zaliczył w doliczonym czasie gry (oba dały wygrane). Na tym lepsze statystyki bądź inne liczby kończą się. Ligowa jesień 2021 w innych kategoriach była lepsza od tej ostatniej, przede wszystkim poznaniacy najgroźniejsi pod bramką rywali byli w nieco innym przedziale czasowym.

Filip Szymczak trafia w doliczonym czasie gry
null

Minionej jesieni choćby najwięcej goli (5) strzeliliśmy pomiędzy 41 a 50 minutą, w ubiegłym sezonie po 16 kolejkach najwięcej bramek mieliśmy między 51 a 60 minutą gry (aż 10). Po 16 kolejkach sezonu 2021/2022 lechici mieli na swoim koncie 11 bramek więcej i 7 straconych goli mniej niż teraz, więc jakiekolwiek porównania nie mają sensu.

Porównać można za to strzały. Okazuje się, że w 16 kolejkach bieżących rozgrywek poznaniacy wykonali więcej uderzeń z daleka (153 co 123) niż na tym samym etapie mistrzowskiego sezonu. Mimo różnicy w liczbie zdobytych goli (20 teraz do 31) strzeleckie statystyki wcale aż tak od siebie nie odbiegają.

Po tym uderzeniu Afonso Sousa strzelił gola Piastowi
null

Strzały: 270 (16,9 na mecz)
Strzały celne: 99 (6,2 na mecz)
Strzały niecelne/zablokowane: 171 (10,7 na mecz)
Strzały z pola karnego: 117 (7,3 na mecz)
Strzały z dystansu: 153 (9,6 na mecz)

Strzały: 286 (17,9 na mecz)
Strzały celne: 113 (7,1 na mecz)
Strzały niecelne/zablokowane: 173 (10,8 na mecz)
Strzały z pola karnego: 163 (10,2 na mecz)
Strzały z dystansu: 123 (7,6 na mecz)

Na tle ligi jesienią Lech Poznań był jednym z najdłużej utrzymujących się zespołów przy piłce. Dobrze wyglądała defensywa, współczynnik XGS (przewidywane stracone gole) wyniósł 17,2 co było szóstym najlepszym wynikiem w rundzie jesiennej PKO Ekstraklasy 2022/2023. Jesienią w całej polskiej lidze to podopieczni Johna van den Broma oddawali najwięcej strzałów.

Gio Tsitaishvili po bramce
null

Indywidualnie na 4. miejscu wśród dryblerów (liczba dryblingów na mecz) znalazł się Kristoffer Velde, 101 dośrodkowań w pole karne wykonał za to Joel Pereira, który w tej klasyfikacji także był czwarty. Dobrą jesień ma za sobą jeszcze Filip Bednarek zachowując łącznie 7 czystych kont. Lepszy wynik zanotowali tylko Kacper Niemczycki z Cracovii Kraków (8 czystych kont), a także Henrich Ravas z Widzewa Łódź oraz Vladan Kovacević z Rakowa Częstochowa (po 9 czystych kont).

Jednym z lepszych dżokerów był Filip Szymczak, który po 7 wejściach z ławki rezerwowych zdobył 2 bramki i te 2 gole dały Lechowi Poznań ostatnie 2 zwycięstwa w rundzie jesiennej. Wysoko w jednej z klasyfikacji znalazł się też Mikael Ishak. Kapitan Lecha Poznań na wyjazdach strzelił 5 bramek trafiając w Lubinie, Szczecinie, Białymstoku i 2 razy w Zabrzu co czyni go w tej klasyfikacji najlepszym zawodnikiem.

Mikael Ishak po golu w Szczecinie
null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





2 komentarze

  1. 07 pisze:

    Oby do podobienstw zaliczyla sie wiosna a najlepiej jej druga połowa kiedy do lokomotywy marzynista wrzucał kolejne szypy z węglem….. Początek był jak z tego wierszyka – ” Stoi na stacji lokomotywa….. „

  2. 07 pisze:

    Oby do podobienstw zaliczyla sie wiosna a najlepiej jej druga połowa kiedy do lokomotywy marzynista wrzucał kolejne szypy z węglem….. Początek był jak z tego wierszyka – ” Stoi na stacji lokomotywa….. ” Pamietamy ze szybko zgubilismy przewagę i lidera…..

Dodaj komentarz