Koniec niezapomnianego, europejskiego snu. Lech – Fiorentina 1:4

O godzinie 21:00 na Stadionie Miejskim mieszczącym się przy ulicy Bułgarskiej 17 w Poznaniu, początek pierwszego meczu 1/4 finału piłkarskiej Ligi Konferencji sezonu 2022/2023, pomiędzy drużyną Lech Poznań a zespołem Fiorentiny. Wszystkich kibiców Kolejorza zapraszamy do śledzenia naszego tradycyjnego przedmeczowego i meczowego raportu NA ŻYWO z tego spotkania, na łamach serwisu KKSLECH.com.

null Raport NA ŻYWO (przed meczem)

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

null W 2015 roku Lech wygrał we Florencji 2:1 i przegrał z Fiorentiną u siebie 0:2
null Pucharowy bilans Lecha u siebie w tym sezonie: 8-1-0, 22:2 (7 meczów bez straty gola, 4 z rzędu)
null Lech nie stracił gola w żadnym z 5 ostatnich meczów w Europie i ma serię 9 kolejnych gier w pucharach bez porażki
null Bilans Fiorentiny w tym sezonie pucharowym: 9-2-1, 28:10 (8 zwycięstw z rzędu)
null 4 domowe mecze Lecha wiosną w Europie (3-1-0 i 3 kolejne mecze bez straty gola)
null Lech nie przegrał od 26 lutego (7 meczów), Fiorentina od 12 lutego (12 meczów)

Zbiór wszystkich dotychczasowych artykułów na temat Fiorentiny znajduje się -> TUTAJ a wszelkich materiałów dotyczących Ligi Konferencji -> TUTAJ.

Zarejestruj się w Betcris podając kod „KKSLECHCOM” i skorzystaj z oferty dla nowych użytkowników. Betcris podwyższa kurs na wygraną lub remis Lecha z Fiorentiną do 50.00! Wspomniana promocja dla kibiców Lecha i internautów KKSLECH.com łączy się z ofertą powitalną Betcris dla nowych graczy do 1400 PLN.

>> Warunki promocji: „Boost kursowy. Lech nie przegra z Fiorentiną”
>> Zarejstruj się na Betcris podając kod KKSLECHCOM

19:25 – Witamy z Bułgarskiej! Na kolejnym w tym sezonie przedmeczowym i meczowym raporcie na żywo prosto ze stadionu. Dziś wielki mecz na który czekało się latami. Ćwierćfinał Ligi Konferencji, w którym Lech znowu ma szansę przekroczyć limity.

19:27 – Duże logo UEFA Europa Conference League rozłożone na murawie, pierwsi kibice są już na trybunach, czekamy na zespoły.

19:28 – Za moment skład Lecha i pierwsze fotki.

19:30 – Poniżej skład Lecha. W porównaniu z przewidywanym Velde za Sousa.

19:34 – Poniżej również skład rywala. Bardzo mocno, ale z Ranierim na stoperze. To niespodzianka i czuły punkt Fiorentiny.

19:39 – null Pierwsze fotki:

null
null

19:40 – Dziś w ramach „Oko na grę” obserwowany będzie nie kto inny, jak Lubomir Satka.

19:46 – Dwóch piłkarzy gości wyszło na murawę. Szybko z niej zeszli, bo pada.

19:52 – Co do aury. Ma padać cały wieczór, prognozy niestety sprawdziły się.

20:01 – Do meczu niespełna godzina. Kocioł już teraz wygląda bardzo, sektor gości na razie słabo.

20:08 – Czekamy na rozgrzewkę obu drużyn.

20:10 – I jest Filip Bednarek. Głośne wsparcie z Kotła dla bramkarza Lecha.

20:19 – Co do zdjęć z trybun i z murawy na żywo. Będą udostępniane w miarę możliwości, ponieważ internet stadionowy działa już coraz wolniej.

20:22 – Lech w komplecie na rozgrzewce, czuć już prawdziwą fanatyczną atmosferę, stadion tętni życiem, choć do wielkiego meczu w 1/4 finału Ligi Konferencji pozostało niecałe 40 minut.

20:35 – Dla przypomnienia FC Basel od 21:00 gra z Nice. Można będzie myśleć jeszcze o półfinale, gdy Lech chociaż dziś nie przegra.

20:41 – Internet ledwo zipie tak więc ciężko może być o kolejne zdjęcia przed meczem.

20:41 – Z głośników „Nie idziesz sam”.

20:49 – Spiker czyta składy. Coraz, coraz bliżej święta!

20:52 – Na murawie są już herby obu drużyn, hymn Lecha śpiewają kibice.

20:59 – Hymn Ligi Europy odegrany, cudowna kartoniada „Forza Lech” przedstawiona. Gramy!

null Raport NA ŻYWO (mecz)

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

null 1 – 15 minuta

1 min. – Gramy! Zaczęła Fiorentina.
2 min. – Celną główkę Milicia po dośrodkowaniu z rzutu wolnego wyłapał bramkarz.
4 min. – null 1:0 dla Fiorentiny. Świetny strzał z daleka, piłka trafia w słupek, ale Cabrał dał radę dobić pokonując Bednarka, który nie wiedział, gdzie jest piłka.
6 min. – Lech w ataku pozycyjnym. Nie ma nic do stracenia.
10 min. – Fiorentina gra z dużym spokojem.
11 min. – null Świetne podanie Marchwińskiego do Ishaka, ten w świetnej sytuacji przewraca się, ale nie ma karnego. Sędzia nakazał grać dalej.
14 min. – Poznaniacy wciąż prowadzą grę.
14 min. – Ishak zwlekał ze strzałem i został zablokowany. Szkoda.

null 16 – 30 minuta

17 min. – Lechici cały czas mają optyczną przewagę.
20 min. – Wystarczył jeden atak Fiorentiny i słupek ratuje Lecha!
20 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!!!!!!! Zgranie piłki głową przez Ishaka, mocny strzał Velde z prawej nogi i mamy remis! Lech na to zasługiwał. 1:1!

null Velde
null Ishak

23 min. – Fiorentina przebudziła się.
25 min. – Stadion skanduje „Bartek Salamon”.
26 min. – Machnął się Satka w polu karnym, jednak „Viola” na szczęście tego nie wykorzystała. Włosi odzyskali przewagę.
27 min. – null „Forza Lech”

null
null

30 min. – Fiorentina napiera coraz większą liczbą piłkarzy.

null 31 – 45 minuta

34 min. – Lech nie może opanować gry.
40 min. – null Niestety 1:2. Ataki Fiorentiny przyniosły efekty, po wrzutce z lewej strony głową do siatki trafił Gonzalez.
41 min. – W tym meczu padną zapewne kolejne gole. To bardzo ciekawe spotkanie, w którym zaraz więcej z gry ponownie może mieć Lech.
41 min. – Na razie kontra Fiorentiny 3 na 3, w której Włosi pogubili się.
43 min. – Mimo tego wyniku i tak jest lepiej niż 8 lat. Lech chociaż strzelił jedną bramkę a miał okazje na więcej goli.
45 min. – Do przerwy 1:2.



null 46 – 60 minuta

46 min. – Gramy dalej.
48 min. – Groźna akcja Fiorentiny wyjaśniona przez Rebocho, który wybił piłkę.
49 mim. – null

null
null

53 min. – Skóraś -> Ishak -> Marchwiński. Ten ostatni nie dał rady zamknąć akcji po szybkiej akcji Lecha.
59 min. – null 1:3. Akcja Fiorentiny, uderzenie Ikone zostało zablokowane, po dobitce Bonaventury zza pola karnego nasz bramkarz musiał wyjąć piłkę z siatki.

null 61 – 75 minuta

63 min. – null Lech próbował grać piłką a Fiorentina strzela gola. Akcja Ikone środkiem boiska, sprytny strzał Francuza zza pola karnego i mamy 1:4.
65 min. – Fiorentina atakuje dalej. Lech jest rozbity, stracił nadzieję.
70 min. – Nic się nie dzieje. Po meczu.
71 min. – Bednarek w końcu coś obronił. Tym razem złapał piłkę po płaskim uderzeniu.
75 min. – null Sobiech za Ishaka, Sousa za Kvekveskiriego i Ba Loua za Skórasia.

null 76 – 90 minuta

78 min. – Celny strzał z ostrego kąta na korner sparował Bednarek.
78 min. – Lech siadł po golu na 1:3, poznaniaków nie ma na boisku, trzeba uważać, by nie przegrać jeszcze wyżej.
83 min. – Kolejorz popełnia dużo błędów, notuje wiele strat, które tylko napędzają Fiorentinę.
88 min. – Lech od wielu minut nie przeprowadził żadnej akcji. Chyba każdy spodziewał się trochę więcej.
90 min. – Jeszcze 3 minuty.
90+3 min. – Koniec. Zakończył się piękny, europejski sen Lecha, który godnie reprezentował Polskę w Europie. Dziękujemy i prosimy o powtórkę w kolejnym sezonie!



null 1/4 Ligi Konferencji 2022/2023 (1. mecz), czwartek, 13 kwietnia, godz. 21:00
null KKS Lech Poznań – ACF Fiorentina 1:4 (1:2)

null Bramki: 20.Velde – 4.Cabral 40.Gonzalez 59.Bonaventura 63.Ikone

null Asysty: 1:1 – Ishak

null Żółte kartki: Ranieri

null Widzów: 40813

null Sędzia: Irfan Peljto (Bośnia)

null Sędzia techniczny: Milos Gigović

null Sędziowie boczni: Senad Ibrisimbegović, Davor Beljo

null Sędziowie VAR: Fedayi San (Szwajcaria), Ivan Bebek (Chorwacja)

null Lech: Bednarek – Pereira, Satka, Milić, Rebocho – Karlstrom, Kvekveskiri (75.Sousa) – Skóraś (75.Ba Loua), Marchwiński, Velde – Ishak (75.Sobiech).

null Rezerwowi: Holec, Gurgul, Douglas, Czerwiński, Sousa, Amaral, Tsitaishvili, Ba Loua, Sobiech.

null Fiorentina: Terracciano – Dodo, Milenković, Ranieri, Biraghi – Amrabat, Mandragora (85.Barak) – Gonzalez (49.Ikone), Bonaventura (78.Castrovilli), Brekalo – Cabral (78.Jović).

null Rezerwowi: Cerofonili, Venuti, Duncan, Igor, Terzić, Castrovilli, Saponara, Ikone, Sotill, Barak, Kouame, Jović.

null Kapitanowie: Ishak – Biraghi

null Ustawienia: 1-4-2-3-1 – 1-4-3-3

null Trenerzy: Van den Brom – Italiano

null Obserwacja „Oko na grę”: Satka

null Stan murawy: Dobry (równa płyta boiska)

null Pogoda: +8°C, deszcz

null Miejsce: Stadion Miejski (ul. Bułgarska 17, Poznań)

Autor zdjęć: Dawid Ćmielewski


>> Przeczytaj więcej o meczach w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





243 komentarze

  1. Jakub80 pisze:

    Marchewa spacerowicz

  2. Bart pisze:

    A może jakieś zmiany?

  3. Toruń pisze:

    Sobiech….no teraz pokażemy moc…

  4. Pawlisko pisze:

    Ale mnie ten sędzia dziś denerwuje.

  5. Pawelinho pisze:

    Normalnie szok latający tulipanek zrobi aż dwie zmiany. Jak dobrze widziałem poza Sobiech wejdzie zapewne Sousa. Swoją drogą nie wiem czy ktoś to też zauważył, ale Skórasia praktycznie w tym meczu nie ma.

  6. leftt pisze:

    Zmiany pod mecz ze szmatą.

  7. Toruń pisze:

    Chooj gramy dalej. Bez względu na wszystko. Kolejorz!!!!!

  8. leftt pisze:

    Wszyscy załamani brakiem Salamona. A Velde myśli : „Choooj, i tak go nie lubiłem.” I gra swoje.

  9. Toruń pisze:

    Sobiechowi powiedzieli że to 1/32 pucharu Polski. Taka psychoza by się zmotywował

  10. Bart pisze:

    Ba Loua przedrybluje trzech i strzeli bramkę, a potem przyłoży palec do ust. Tak będzie, zapisz to faken.

  11. smigol pisze:

    Nie ma co narzekać, wszyscy wiedzieli ze fiorentina jest mocna. Przygoda Lecha w pucharach nadal trwa. Przynajmniej do przyszłego tygodnia.

  12. Wielkopolanin pisze:

    Nie rozumiem sędziego…

  13. Bart pisze:

    Oni mają zakaz faulowania?

  14. yossarian pisze:

    A Marchwinski cały czas na boisku. To się nie dzieje.

  15. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    Koniec pięknej przygody.
    Dzisiejszy mecz zawalony, bo popełnialiśmy szkolne błędy.
    Przegraliśmy też ponieważ upadł duch bojowy drużyny.

  16. El Companero pisze:

    w sumie przeciwnik zmiażdżył nas pressingiem od 1 minuty. Mina Broma mówiła wszystko po kwadransie. Jak mały dzieciak, zdziwiony że makaroniarze nie dają nam pograć. Porażka dość wysoka, szkoda , bo pożegnanie z pucharami wypadało zakończyć efektowniej. Na szczęście nie jestem jakoś zszokowany bo od kilku tygodni przewidywałem że tu nie poszalejemy w przeciwieństwie do dziennikarzy z tv i neta. Trzeba się skupić na lidze, oby ta porażka nie udzieliła się drużynie bo za kilka dni ciężki mecz z cwaniaczkami w stolicy i oni na pewno będą chcieli to wykorzystać.

  17. Jakub80 pisze:

    To, że Fiorentina jest niezłym zespołem to ok ,ale 3 bramki stracone jak na orliku i tego najbardziej szkoda. Nie było dziś agresji, jeżdżenia na dupie. I moim zdaniem sędzia delikatnie sędziuje pod Włochów.

    • Kibic z Bydgoszczy pisze:

      Tak jak piszesz. Nie chodzi o to, że przegraliśmy tylko po jakich błędach.

  18. Toruń pisze:

    Marchewa do UAM Lech!!!!

  19. tylkoLech pisze:

    Różnica klas to jedno, brak 4 piłkarzy z podstawowego składu, kiepska obrona, wyjątkowo słaby Bednarek- przepis na katastrofę. Nie poznaję dziś Lecha

  20. Wielkopolanin pisze:

    Ale Karlstrem zwyzywał Marchwińskiego

    • Jakub80 pisze:

      Marchwiński myśli ze cały czas grą w Clj i będzie kręcił kolesiami a tu oprócz tego że są umiejętności trzeba jeszcze zapierdalać na boisku

      • Wielkopolanin pisze:

        Kwekwe zszedł a Marchwiński miał się cofnąć na jego pozycję, Sousa miał rozgrywać a Marchwiński biega huj wie po całym boisku

  21. klaus pisze:

    Ogólnie wstyd w chuj, ale cóż- u nich zawodnicy za 10 mln€ siedzą na ławce. U nas Marchewka warty 600000 zł gra w pierwszym

    • Kibic z Bydgoszczy pisze:

      😉
      Tylko to nie jego wina, że gra 😉

    • Kibic z Bydgoszczy pisze:

      Ktoś myśli, że Fiorentina go kupi chiciaż za dyszkę na ławę 😉

    • Tetryk78 pisze:

      600000 zł? Po tym co pokazał? To chyba jak się kibice zrzucą i wykupią go z Lecha by już więcej nie grał…

  22. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    Wiele czynników wpłynęło na tak wysoka porażkę, o których tutaj pisaliśmy

  23. Bart pisze:

    Fiorentinie nie chce się już grać. Gdyby im się chcialo to by jeszcze ze trzy nam władowali.

  24. Toruń pisze:

    Dumny z bycia PYRĄ!!!!!

  25. slavo1 pisze:

    Dzisiaj dobrze zagrał Velde. Starał się.

  26. Jakub80 pisze:

    Nasi boczni obrońcy mega słaby występ. Śatka też słabo ale jego bym nie winił, chłop prawie w ogóle nie grał. Ogólnie cały zespół bardzo słabo. Nikogo nie można wyróżnić.

  27. leftt pisze:

    Ten mecz został przegrany o godzinie 11.05.

  28. smigol pisze:

    Sobiech dotknął chociaż piłkę?

  29. Levin_9 pisze:

    Fiorentina była zespołem z półki zbyt wysokiej dla Lecha. Z Salamonem pewnie też byśmy przegrali, jednak wiedząc wcześniej Satka przynajmniej „przetarłby” się z Wartą. Pozostaje pogratulować trenerom i zawodnikom wyników w LKE i przypilnować brązowego medalu.

    • Michu87 pisze:

      Nie ma co jechać po drużynie. Wyciągaliśmy maksa z LK. Wystarczy porównać ławkę rezerwowych Fiorentiny co kogo wpuszcza to nie odstaje. Zaś u nas są piłkarze którzy tutaj nie powinni trafić. Jakość słowo klucz panie Rutkowski.

  30. tomasz1973 pisze:

    Szkoda, że tak to się skończyło, ale za całość brawa!

  31. Ołówek pisze:

    ,,Koniec marzeń, korzeń w chmarzeń” cytując Szpakowskiego. Samo dojście do ćwierćfinału jest dużym sukcesem. Jak spadać to z wysokiego konia.

  32. tomasz1973 pisze:

    Dzisiaj dramat, trener bez koncepcji z Marchwinskim, którego w 80 min opierdala Karstrom, który już nie wytrzymał, że mu ucieka od gry.
    Brom niech popatrzy na trenera Violi, 89 min meczu, a facet biga przy linii, zachęca do presingu i opierdol wali za zagapienie się.

    • leftt pisze:

      Bieganie trenera przy linii to absolutnie kluczowy parametr. Powinien się liczyć przy kilometrach przebiegniętych przez drużynę.

      • tomasz1973 pisze:

        Samo bieganie nie, ale motywacja i życie meczem już tak. I to meczem w 100 % pod kontrolą. Brom nawet zmian nie potrafił przeprowadzić dobrze.

  33. WF53 pisze:

    trener chyba zasnął, zmiany winny być przeprowadzone najpózniej po trzeciej bramce, siatka trochę lepszy od pingota, apatyczny skoraś, generalnie wszyscy byli ospali, to nie to że włosi grali jakos wybitnie to my graliśmy słabo, wyrażny brak salomona

  34. Ostu pisze:

    No i pisałem że dziś nie mam SPOKOJNOSCI…

  35. deel pisze:

    Rudko za****ł rewanż z Karabachem, Holec PP a Bednarek ćwierćfinał LKE i to jednoosobowo. To może zamiast pisać o nowych skrzydłowych, napastnikach, 8- 6- 10-ach, obrońcach, to NAJPIERW kupmy wreszcie bramkarza?
    Rozumiem, że rywal był dzisiaj mocny. Lech cierpiał, ale starał się jak mógł aby coś ugrać. Odrobił kuriozalnego samobója Bednarka. Wyrównał na 1:1. Viola miała piłkę ale niespecjalnie zagrażała bramce Lecha. I wtedy stało się to o czym pisali eksperci, a czego Bednarek nigdy nie pojmie, do górnych piłek w polu 5 metrów bramkarz MUSI wychodzić a nie cofać się na linię bramkową. Zabrakło też centymetrów wzrostu. Tak jak i przy kolejnych bramkach. A może refleksu? Przewidywania? 4 celne strzały, 4 bramki rywala… a nie były to jakieś trudne piłki. Tak jak został odpalony Rudko tak powinien wreszcie zostać odpalony Bednarek. Razem z nim definitywnie trzeba pożegnać po sezonie BaLouę, Marchwińskiego, Gio, Holca, Douglasa i Sobiecha! Kvekve nie może grać na pozycji 6 i niech ktoś wreszcie odnajdzie Ishaka bo ten jego sobowtór biegający po boiskach od zimy jest nie do zniesienia!

    • tomek27 pisze:

      Serio uważasz ze Bednarek sam zawalił mecz ??? Czyli co , reszta grała dobrze ??? Chyba inny mecz oglądałeś .

      • leftt pisze:

        Była teza, musi być uzasadnienie tezy.

      • deel pisze:

        0:1
        Bednarek zamiast rzucać się w kierunku napastnika żeby zablokować strzał rzuca się w kierunku bramki i sam wbija piłkę do kasty.
        1:2
        Zamiast wyjść na 5 metr i wypiąstkować piłkę znad głowy rywala cofa się na linię przez co ma ograniczony czas reakcji na strzał.
        1:3
        Bednarek broniąc strzał ugina ręce przez co nie sięga piłki.
        1:4
        Bednarek jest źle ustawiony i nie sięga prostego do obrony strzału.
        Czy inni grali dobrze? Myślę, że grali na swoim poziomie – tym co widzimy w lidze. Rebocho przegrywał główki jak zawsze, Pereira dawał się objeżdżać w obronie a w ataku dośrodkowywał głównie do rywali – wyjątek jak zawsze od reguły to dogranie do Ishaka przy bramce Velde, środek obrony wylosowała UEFA, Karlstroem nie może być w trzech miejscach jednocześnie a Kwekwe grał swój mecz, Marchewa to jedynie tyczka którą trzeba ominąć w ataku, Skóraś i Ishak z „plastrami”, Velde coś tam pograł. Nie mamy składu nawet do gry o trofea w kraju więc skąd pomysł, że mogliśmy podbić Europę? Moim zdaniem klub przespał okno zimowe. Oczekiwałem dwóch zawodników do ofensywy co powinno nastąpić w perspektywie gry w wiosennej części pucharów. Dać impuls. Tego zabrakło. Impulsu i jakości. Pozostała za to pazerność na transfery Skórasia, Szymczaka i Marchewy. Cieszmy się tym dwumeczem bo długo tego nie doświadczymy.

      • tomek27 pisze:

        Deel
        Bramka na 1-0 – gdzie tu jego wina ? To co robil Rebocho przy tej akcji . Piłka po długim , a pozniej to juz przypadek – wg mnie nic tutaj nie zawalil
        bramka na 2-1 , to nie była piłka do wyjscia , tym bardziej ze tam było 4 /2 , zawalil Rebocho , ktory sie zle ustawił , pozniej mogł zrobic wiecej przy samym strzale
        bramka na 3-1 bez szans , bomba po długim , gdzie jeszcze był zasłoniety przez napastnika i powinien byc spalony
        bramka na 4-1 , ok , tutaj zawalił ,ale inna sprawa ,ze gosc sobie biegnie na wprost bramki przez 20m i oddaje strzał zupełnie nie kryty . Gdzie byli def pomocnicy , co robili srodkowi obroncy .
        Strasznie zero-jedynkowo patrzysz , tak patrząc to mozna kazdą bramka obarczyc bramkarza , bo to on ostatecznie wpuszcza bramke .
        Tylko ,ze gra zaczyna sie od napastnika . Taki ishak stracił chyba kazdą piłke wczoraj , jak grali nasi boczni obroncy itd . Kazdy zagrał dramatycznie słabo , Bednarek tez ,ale na poziomie całej reszty

    • leftt pisze:

      A co Ci zawinił Holec w PP? Nie ten mecz ze Śląskiem.

  36. Ekstralijczyk pisze:

    No niestety Satka to nie Salamon.

    Co by nie mówić Fiorentina przewyższała niemiłosiernie jakością i kulturą gry.

  37. Bigbluee pisze:

    Nie chce mi się tego spektaklu komentować bo musiałbym napisać ZNOWU TO SAMO. Napisze jedna rzecz bo sam siebie wywołałem do tablicy przed meczem. Napisałem że Broma po raz pierwszy od dawna nie pojebało i na trzeźwicy mówi i nie ma odpałów.
    Niestety. Ten mecz to kwintesencja Bromizerii, zaprzeczenie tego co ostatnio robił i mówił. Marchwiński na Viole to gra w 9 i taki my wynik jakby grało 9 na 11. Ishak grał i w ataku i na środku pomocy. Karlstrom grał i na środku i do przodu rozgrywał. Każdy zastępował tego pajaca bez talentu i ochoty do gey, który nawet nie został zmieniony a zszedł Ishak. Trener położył leche na mecz przy 1:4. Jebany minimalista bez ambicji.

  38. Tetryk78 pisze:

    Mieli nas doskonale rozpracowanych. Bednarek przy całym szacunku do tego co robi w tym sezonie ma o kilka cm za mało. Fiorentina id początku strzelała celując „przy słupku” najczęściej ” w długi róg” z dystansu. Mają na tyle technicznych zawodników, że mogą strzelać silnie i tam gdzie chcą. Nie winię bynajmniej bramkarza bo gdyby obrona nie grała jak dzieci we mgle to pewnie miałby on większe szanse. Cóż…pokazali nam jasno ile brakuje Lechowi do światowego poziomymu piłki. A wystawienie Marchewy i jego grę traktuje jako sabotaż. Rozumiem, że trzeba go promować ale nie w takim meczu… Może zamiast tego niech się chłopak ogrywa w rezerwach albo na wyprzyczeniu. Wypromuje się to dobrze a jak nie to jest praca w Amazonie ;). W końcu Lech skasuje 7ml euro za Skórasia to może odpuścić te kilka złotych za tego parodystę. Po tym co dziś pokazał to skauci dadzą za niego czapkę gruszek, przebitą piłkę i starego psa. Tylko że skauci z 4 ligi Albańskiej chyba tu nie bywają;)

  39. Wuchta pisze:

    Nie oszukujmy się, jeżeli wartość naszego składu z sezonu na sezon nie będzie rosła, a tak nie jest, to nie mamy czego szukać z zespołami z 6 najlepszych lig w Europie. Niestety nie stać nas na transfery za 5 mln Euro. Skóraś, Marchewa dostali odpowiedź że „gwiazda” ekstraklapy to nawet na ławkę by się nie załapała w średniaku serie A.

  40. klaus pisze:

    Nie mam pretensji. Spotkały się dwie drużyny, a jedna z nich była dwie klasy gorsza

  41. Rafik pisze:

    Fajna atmosfera. Doping do końca. Podziękowanie dla piłkarzy. Wynik! Rywal wykorzystał błędy. Był zdecydowanie bardziej poukładany i wiedział co ma grać. Defensywa bez asekuracji. Bedi nie pomógł dziś. Nie jego dzień i czas na zmianę w bramce. Co więcej.. w rewanżu do przerwy 2 po przerwie 1 i mamy dogrywkę:):) Tylko LP!

  42. Pszczolka pisze:

    Panowie apetyt rośnie w miarę jedzenia:)). Niestety prawda jest taka że Fiorentina w obecnej formie była poza zasięgiem Kolejorza. Nie ma co zaklinać rzeczywistości. Może gdyby byli w czubie tabeli w włoskiej ekstraklasie, nie podeszliby do tych rozgrywek tak poważnie. Ale to jest dla nich jedyna droga do gry w Europejskich Pucharach jak się nie mylę. Cóż nasza przygoda pewnie za tydzień się skończy. Jednak ja uważam że był to super czas i pierwszy sezon w którym zachodząc tak daleko w pucharach dobrze radzimy sobie na naszym podwórku. Uważam że duża w tym zasługa naszego Trenera. Szlak mnie trafia jak paprykarz mówi o nim „latający tulipanek”. Brak szacunku kolego!! Pozdrawiam w szczególności „starą piszącą gwardię”

    • tomek27 pisze:

      To są ludze , ktorzy od początku jechali po Lechu i Bromie i czekają na kazdy błąd i potkniecie . Nie widzą ,ze gralismy z zespołem poza naszym zasiegiem ,ani tego ze wynik trener wykrecił ponad stan ,widzą tylko 1-4 i Marchewe w podstawie … wszedł Sousa i co zagrał ? Najpierw dwa razy podał za plecy w prostych sytuacjach ,pozniej sie dwa razy poslizgnął ,a na koncu dał sie przestawic jak junior .
      Pewnie ,ze szkoda ,ze juz na rewanz nawet nie ma co czekac ,ale trudno ,kto by latem po Karabachu pomyślał ,ze jeszcze bedziemy w kwietniu w Europie ?

  43. stary pisze:

    Osoby które zajmują się krytyką mają swoje 5 minut .Tym ludziom już nic nie pomoże bo oni swoje braki życiowe i niepowodzenia muszą wyładować w ubliżaniu innym.
    Dziękuję drużynie i trenerowi za to co do tej chwili zrobili w LK i życzę utrzymania co najmniej trzeciej pozycji w lidze .

  44. Pawelinho pisze:

    Ten wynik dobitnie pokazuje w jakim miejscu dokładnie na ten moment jest Lech. Fiorentina bez tak naprawdę większego wysiłku robiła z Lechem co chciała. Bramki dobitnie pokazały dwie kwestie taktyki latającego tulipanka pierwszą brak bramkarza, który da coś ekstra, kiedy zawali obrona i to jest ta druga kwestia dorzucić można w ten sposób czyli kolejną a więc brak asekuracji, spóźnienie (jak np Rebocho), gdzie piłkarze rywali mają odkrytą prawie całą swoją prawą stronę bo w tym meczu wyszła przepaść jaka dzieli obie drużyny i to w zasadzie takie miałem wrażenie, że goście robili to od niechcenia bez zbędnego wysiłku. Przy lepszym bramkarzu, który był prawdziwym numerem jeden, a nie numerem dwa ten wynik mógłby wyglądać na mniejszy bo to ten bramkarz zrobił przy golu na 1:4 jest karygodne, a to było do wybronienia. Latający tulipanek nie miał tak naprawdę pomysłu na ten mecz wystawiając taki skład, a boisko takowy zweryfikowało dość szybko co pokazał pierwszy stracony gol. Marchwiński jak już kilkukrotnie pisałem i powtórzę po raz n-ty nie nadaje się do gry od 1 minuty. Jako joker spokojnie może wchodzić na te 20/25 minut jak już musi grać. Jak to ktoś wyżej słusznie określi Lech wyglądał jak dzieci we mgle…niestety tak się kończy europejska przygoda w dość brutalnym stylu, ale może wyjdzie z tego coś dobrego na przyszłość.Ogólnie rzecz ujmując w ostatecznym rozrachunku i tak wynik zrobiony ponad stan tego czego większość oczekiwała szczególnie po fatalnym początku w Lidze Mistrzów. Jest jeszcze rewanż powalczyć można bo teraz naprawdę Lech nie ma już nic do stracenia, a to tylko jakby nie patrzeć trzy bramki różnicy, ale do tego potrzebna jest dużo lepsza gra niż ta w pierwszym meczu, która była po prostu słaba i która obnażająca różnicę klas obu drużyn, a przede wszystkim nie było tego czym Lech zaskoczył np Villareal i czegoś podobnego oczekiwałem z Fiorentiną. Ot taki niewielki powiew optymizmu przed rewanżem w Italii. Jak odpaść to po walce i z dobrym rezultatem w rewanżu. Wiadomo w piłce nie ma rzeczy niemożliwych nawet po fatalnym wyniku w pierwszym starciu.

  45. bas pisze:

    Trzeba przyznać że bez dwóch podstawowych a w zasadzie trzech zawodników to nie mogło się udać. Ewidentnie bałagan w obronie bez Bartka który co by nie mówić porządkował grę. Jeszcze bardziej brakowało Murasia który czyści środek razem z Jasperem, dzisiaj Szwed był osamotniony. Niestety Kvekve może i gra nie szablonowo ale jest wolny i do tego drugi żółw Marchewa i środek nie pracował. No i młody Szymczak którzy biegał walczył i utrudniał każdemu też robiło swoje. Moim zdaniem błędem było trzymanie Marchewy tak długo z trybuny to wyglądało źle większą część meczu niestety przeczłapał.Reboczo niestety trafił na gościa który objeżdżał go jak dziecko. Ewidentnie z Bednarkiem zawalił pierwsze dwie bramki. Zwłaszcza druga idzie na jago konto siedziałam na wprost bramki i nie mogłem uwierzyć jak to mu wpadło, swoją drogą pierwszy to też kuriozum. Bedi to sympatyczny gość który na ligę i średniaków jak Austria czy Bodo starcza już na takiego przeciwnika jest za krótki. Przepaść w technice użytkowej gdzie jednym zwodem Włosi mijali dwóch zawodników Lecha. Chwilami zwłaszcza w drugiej połowie nasi zawodnicy byli bezradni klepiąc piłkę na swojej połowie. Przed meczem a w zasadzie w pierwszej połowie jeszcze nie wyglądało to źle, ale po paru minutach gdy Lech zaczął coś grać to pięć minut i sprawa załatwiona. Myślę że gdyby nawet do 80 minuty ten wynik z pierwszej połowy się utrzymał to i tak Viola by przycisnęła i wbiła. Ostatni kwadrans to widać było że już im to starcza i nie mieli jakoś większej ochoty do gry. Co do sędziów to chyba w naszej lidze wszystko jest gwiizdane i sprawdzane szczegółowo co pozwala na większe manipulowanie wynikami. Tu nie było jakiejś brutalnej gry więc sędziowie nie gwizdali. Muszę przyznać że parę razy mnie to irytowało ale oglądając naszą ligę to każde dotknięcie jest gwiizdane i taka była moja perspektywa. Fiorentina pokazała naszych zarządowi i piłkarzom jak wiele brakuje nam do poważnej piłki. W jednym aspekcie jesteśmy w czołówce Europy w kibicowaniu pod tym względem piękny wieczór kartoniada i kocioł robili wrażenie. Mecz jak i cała kończąca się przygoda dobiega końca bo nie łudźmy się na wygranie we Florencji trzema bramkami, ale tyle radości i emocji które dała nam w tym sezonie nasza drużyny przejdzie do historii. Teraz została liga i walka o puchary w następnym sezonie, mając nadzieję że zarząd zrobi wszystko by wzmocnić zespół i pisać nową kartę w historii Lecha.

  46. Krzysztof pisze:

    Kolejorz szacun za emocje w pucharach które towarzyszyły do wiosny! Teraz należałoby wejść schodek wyżej ze składem i spróbować tak samo powalczyć w przyszłym sezonie w pucharach. Oczywiście nie zapominając o lidze.