Co za pech! – KKSLECH.com – KKS Lech Poznań – Największy i najpopularniejszy nieoficjalny serwis Kolejorza

Co za pech!

W hitowym meczu 28. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2016/2017, Lech Poznań na własne życzenie przegrał na Bułgarskiej z Legią Warszawa 1:2 (0:0). Kolejorz wychodząc na prowadzenie w 82. minucie zachował się skrajnie nieodpowiedzialnie. Łatwo stracił dwa gole tracąc tym samym szanse na zajęcie co najmniej 2. lokaty po rozgrywkach zasadniczych, która pozwalałaby rozegrać mecz w 37. kolejce u siebie.


Przedmeczowy raport NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

16:15 – Witamy z Bułgarskiej! Na kolejnym w tym sezonie przedmeczowym i meczowym raporcie NA ŻYWO! prosto z Bułgarskiej. Witamy licząc dziś na wygraną choćby 1:0 i awans na 2. miejsce!

16:21 – Na stadionie są już pierwsi kibice. Najwięcej w Kotle. Pogoda zachęca, by przyjść wcześniej. Jest ciepło w porównaniu z ostatnimi meczami.

16:26 – Niemal całe boisko jest już w cieniu. Słońce nie będzie nikomu przeszkadzało.

16:32 – Poniżej skład Legii. Taki jak przewidywaliśmy.

16:33 – Obie drużyny dojechały właśnie na stadion. Lech powitany gromkimi brawami.

16:34 – Z to Legia swojskim – „wypie*dalać”

16:40 – Poniżej skład Lecha. Znów dziwne ustawienie skrzydeł.

16:45 – Czekamy na rozgrzewkę. Na murawie trwa rozkładanie elementów do niech potrzebnych.

16:49 – Czuć już meczową atmosferę. Wszystkie trybuny coraz szybciej się zapełniają.

16:59 – Przypomnijmy, że wygrana Lecha wywinduje go na 2. miejsce na 2 kolejki przed końcem sezonu zasadniczego. Gdyby się tak skończyło wtedy z Legią w grupie mistrzowskiej zagralibyśmy u siebie. W dodatku sezon zakończylibyśmy spotkaniem u siebie. Tylko bycie w dwójce daje taką możliwość.

17:00 – Godzina do meczu. Pierwsi kibice Legii są na sektorze.

17:16 – Na rozgrzewkę wyszli bramkarze Legii. Są również Lecha.

17:18 – Utwór na 95-lecie bardzo dobrze brzmi ze stadionowych głośników. Świetnie pasuje do dzisiejszej atmosfery.

17:21 – Obie ekipy w komplecie na rozgrzewce.

17:40 – Kocioł już niemal pełen. Fany wywieszone. Jest też transparent Lech 100% Anty Antifa”.

17:42 – Na telebimach świetny materiał o Stanisławie Atlasińskim, który kończy dziś 98 lat. To najstarszy żyjący piłkarz Lecha.

17:46 – W końcu naprawili stadionowe nagłośnienie. Materiały Lech.tv dobrze słychać.

17:46 – Doping już trwa.

17:50 – Dziesięć minut i jazda po wygraną! Liczą się tylko 3 punkty!

17:55 – „Kibicowski Świat” z Kotła na pełnej petardzie.

17:55 – Nad stadionem bezchmurne niebo. Nic tylko wygrać!

17:58 – Nie puścili hymnu. Kibice odśpiewali go sami.

18:54 – Pochwalenie nagłośnienia było przedwczesne. Aktualnie nie działa wcale.

Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

1 min. – Pierwsza akcja Lecha prawą stroną i Legia już się gubi. Ofiarne wybicie piłki.
4 min. – Majewski do Kownackiego i ?? Nie ma gola! Zabrakło centymetrów.
6 min. – Kolejna setka, choć w tej sytuacji Kownaś był na spalonym.
7 min. – Kontra Legii! Putnocky broni sam na sam!
14 min. – Znów kontra Legii. Putnocky broni uderzenie Kucharczyka.

16 – 30 minuta

16 min. – Kontry Legii są szalenie groźne. Goście mieli już 3 akcje po prostej stracie Lecha.
22 min. – Na razie bardzo wyrównane zawody, które toczą się w niezłym tempie.
26 min. – Guilherme odbija od początku. W końcu żółta kartka.
29 min. – Niecelne uderzenie Gajosa z daleka.

31 – 45 minuta

34 min. – Od kiedy Lech nie popełnia już prostych strat Legia nie ma akcji. Z drugiej strony Kolejorz też nie. Brakuje strzałów.
38 min. – Świetna obrona Malarza po jeszcze lepszym rozegraniu wolnego!
38 min. – Niecelne uderzenie Majewskiego po efektownej akcji.
42 min. – Aj szkoda. W dobrej sytuacji Majewski uderzył prosto w mur.
45 min. – Fatalny błąd Matusa przy rożnym. Nie tak!
45 min. – Do przerwy 0:0. Szkoda, że kolejny raz zmarnowaliśmy takie dobre okazje…

46 – 60 minuta

49 min. – Początek drugiej połowy podobny. Mecz bardzo wyrównany.
50 min. – Było zagranie ręką w polu karnym. Sędzia nie odgwizdał karnego dla Lecha.
56 min. – Zła interwencja Malarza po rożnym bez konsekwencji.
60 min. – Piękna akcja Lecha po której nikt nie oddał strzału. Jevtić z Gajosem przeszkodzili sobie.

61 – 75 minuta

66 min. – Lech ma kontrolę nad meczem i to spory plus. Stwarza jednak za mało sytuacji.
72 min. – Mało się dzieje od kilkunastu minut. Tempo gry też nie za szybkie.
75 min. – Legia gra coraz bardziej ostro.

76 – 90 minuta

82 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! KĘDZIORA PO DOŚRODKOWANIU JEVTICIA Z WOLNEGO!!!!
88 min. – Niestety 1:1. Zagubili się lechici po rzucie rożnym.
90 min. – Robak 1 na 1 z Pazdanem. Oddał strzał, ale gola nie ma.
90+3 min. – Hamalainen trafia głową na 2:1 dla Legii. Co za pech.
90+3 min. – Koniec meczu.


KKS Lech Poznań – Legia Warszawa 1:2 (0:0)

Bramki: 82.Kędziora – 88.Dąbrowski 90+3.Hamalainen

Asysty: 1:0 – Jevtić

Żółte kartki: Trałka – Guilherme, Pazdan, Kopczyński, Ofoe

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Widzów: 41026

KKS Lech: Putnocky – Kędziora, Bednarek, L.Nielsen, Kostevych – Trałka, Gajos – Jevtić (86.Tetteh), Majewski, Pawłowski (66.Makuszewski) – Kownacki (73.Robak).

Rezerwowi: Burić, Wasielewski, Wilusz, Tetteh, Radut, Makuszewski, Robak.

Legia: Malarz – Jędrzejczyk, Dąbrowski, Pazdan, Hlousek – Kopczyński (85.Hamalainen), Moulin – Guilherme (58.Nagy), Ofoe, Radović – Kucharczyk (77.Jodłowiec).

Rezerwowi: Cierzniak, Rzeźniczak, Broź, Jodłowiec, Szymański, Hamalainen, Nagy.

Kapitanowie: Trałka – Radović

Trenerzy: Bjelica – Magiera

Stan murawy: Dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +14°C, słonecznie

Autor zdjęć: Krzysztof Krause

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 259

  1. Fan KKS napisał(a):

    Ta porażka to nie pech tylko frajerstwo!!!
    Po prowadzeniu zamiast się cofać oddajac inicjatywę – pressing daleko od bramki. W tych ostatnich minutach zabrakło odpowiedniego ustawienia i uwag trenera.
    Panie Bjelica do poprawki !

  2. Dario napisał(a):

    Mecz na remis. I to jest prawda. Ale trzeba przyznać, że Vadis to jest Pan piłkarz w naszej ekstraklasie.

  3. Pulek napisał(a):

    To nie pech to jest żałosne co te grajki robią takie same błędy co jesienią czemu my nie strzelamy gola w ostatnich minutach

  4. mól napisał(a):

    BRAWO BJELICA, BRAWO KOLEJORZ!
    Takie mecze też się zdarzają!

  5. ArekCesar napisał(a):

    Jest jeszcze jedna zła wiadomość -jage i legle mamy na wyjeździe.

  6. fan napisał(a):

    Tęczowym ten fart się w końcu skończy i tyle..

  7. Erwin napisał(a):

    Pocieszajmy się dalej ale prawda taka że wydajemy kasę serce i zdrowie za Lecha a te patalachy przed pełnym stadionem znowu dali dupy najpierw urodziny teraz rewanż miał być słodki i znowu nas wydymali w końcówce z ta Finlandia zdradziedzka na czele plują nam w twarz a wy ich bronicie ja mam dosyć oby Jaga zgarnęła tytuł

  8. 07 napisał(a):

    Przegraliśmy mecz którego przegrać nie powinniśmy. Mnóstwo nauki dla grojków Lecha na przyszłość. Frajersko przegraliśmy wygrany mecz. Jest nad czym pracować. Jeszcze nic nie zdobyliśmy.

  9. Piotr r napisał(a):

    Stefański w bialych rękawiczkach…podziw i klasa…Pawłowski, makuszewski nie w Lechu…Gajos brak zdecydowania…exportowa do sprzedania 3..k,j.k bez komentarza…drużyna jest slaba ,czkawką odbija się brak skrzydlowych…z tego materialu ludzkiego nawet nenad lepiej nie wykroi…ale nam nie chodzi o mp..tylko o puchary;)

  10. tylkoLech napisał(a):

    Też czekałam na sytuację z ręką, bo w trakcie meczu nie było powtórki, ale się nie doczekalam.
    Wracając do meczu, trochę niepokojące jest tracenie punktów z duzynami z czołówki i to zawsze 2-1. Mecze zwykle wyrównane, czasami Lech lepszy, a punktów nie ma. Nie chcę się madrzyc, ale to jest problem dla trenera, bo ewidentnie coś nie działa.

  11. Piotr r napisał(a):

    Sędzia w bialych rękawiczkach…klasa…3 j,k,j nasi na sprzedaż bez komentarza….Pawłowski, makuszewski out…nawet nenad z tego potencjalu ludzkiego nic nie stworzy więcej;)

  12. wagon napisał(a):

    porównując mecze Lecha z legią za Rumaka, Urbana i Bjelicy ten dzisiejszy pomimo że tak bardzo pechowy był najlepszy, i to dużo lepszy, był cios za cios, nie było rozpaczliwej obrony po strzeleniu bramki i fura szczęścia,
    czasu Skorży nie przytaczam celowo
    ten mecz pokazał na co Lecha dzisiaj stać, czego/kogo brakuje,
    przy takim zaangażowaniu i większym wyrachowaniu w eliminacjach europejskich pucharów powinno być bez wstydu

  13. fan napisał(a):

    Wiedziałem że po imponującej serii wygranych na początku roku przyjdzie „zwolnienie” ale to jest jakiś dramat – tylko 2 na 9 możliwych punktów w trzech ostatnich meczach (bilans z czołówką żenująco słaby), choć każdy mogliśmy nawet wygrać. Oprócz tego to już trzeci w tym sezonie mecz przegrany mimo objęcia prowadzenia (nie wiem czy ktoś ma więcej), i to jeszcze z komunistyczną dziwką ze śmierdzącego stolca. kłamalajnen HUORA

  14. bombardier napisał(a):

    Byłem, obejrzałem, przyjechałem do domu i dzielę się z WAMI.
    Pamiętacie mecz PSG z Barcą? Ktoś potem napisał, że PSG
    to frajerzy stulecia. To nasi to są MEGA FRAJERZY!
    Absolutnie nie cofnę nigdy tych słów.
    Kiblowi nie wygrali tego meczu – to nasi MEGA FRAJERZY –
    oddali zwycięstwo.
    Ile razy napisałem, że ta obecna drużyna jest za słaba na
    europejskie puchary, a dzisiaj widać, że na mistrzostwo także.
    Ta porażka bardzo boli bo… I tu można napisać tomy.
    TO NIE JEST PECH – TO MEGA FRAJERSTWO KOLEJORZA.
    Prowadząc i mając niespełna 10 minut do końca – DALI DUPY!
    Trener nie jest winny – to zawodnicy się ugotowali.
    Tak nie grają profesjonaliści.
    Mógłbym jeszcze pisać, ale po co?
    Na mistrzostwo to możemy sobie pogwizdać!

    • Pan Pyra napisał(a):

      Pisalem o tym od jakiegoś czasu, pisałem ze lata doświadczenia w kibicowaniu Lechowi swoje robią i uodporniają, pisałem aby sie nie harac tymi wygranymi , wyglada na to że jako jeden z nielicznych przewidziałem to co sie działo w ostatnich meczach, dlatego mnie mniej boli ta porażka, bo byłem na to w jakimś stopniu przygotowany . Trenerzy sie zmieniają, czasy sie zmieniają a my jak zawsze przegrywamy mecze po frajersku, zawsze czegoś zabraknie, trzeba tez sprawiedliwie napisać , ze Legia tez miała swoje sytuacje i mecz nie był jednostronnym widowiskiem z naszym pechem, dobre widowisko ale wynik jak zwykle.

  15. arek z Debca napisał(a):

    Tak jak bylem kilka miesiecy temu za wykupieniem Makuszewskiego tak teraz mam duze watpliwosci. Juz od dlugiego czasu nic nie daje druzynie. Co do Pawlowskiego to nie widac poprawy w jego grze. Potrzebny jest Lechowi o wiele lepszy skrzydlowy, no i sprawa napastnika znowu powraca. Kownacki nie jest zly ale w grze z silniejszymi rywalami nie daje rady. Robak tez juz lepszy nie bedzie. Zarzad zamiast myslec jak tu jak najszybciej sprzedac kilku pilkarzy powinien juz rozgladac sie za klasowymi pilkarzami na tych pozycjach. Nie jest zle bo PP pewnie bedzie ale trzeba myslec juz perspektywicznie o nastepnym sezonie.

  16. marcin napisał(a):

    Raczej po sezonie na dzień dzisiejszy w rundzie finałowej mamy wyjazdy do Krakowa, Warszawy i Gdańska u nas Pogoń korona Wisła p i Zagłębie

  17. Ferion napisał(a):

    Ten mecz obnażył niektóre gwiazdeczki Lecha. Kownacki to dobry gracz na Arkę, ale kiedy ma solidniejszych obrońców nie umie utrzymać się przy piłce i przepychany jest jak dziecko. Ale dziś byli na meczu managerowie więc Rutkowscy liczyli na farta i Kownacki grał od pierwszej minuty. Tyle tylko, że zrobił sobie antyreklamę gracza, który zupełnie nie pasuje umiejętnościami do gry na zachodzie. Widać, że w Lechu nadal rządzi polityka a nie umiejętności, które na dziś Robak ma dużo większe, tyle tylko że Robaka już nikt nie kupi. Podobnie Kędziora i Bednarek na tle legii prezentowali się słabo i wielokrotnie byli niemiłosiernie ogrywani. Tylko na ich pozycjach nie ma w Lechu nikogo lepszego. Łabędzi śpiew trenera o grze w Lidze Mistrzów można na dziś odłożyć między bajki. Z tą drużyna szczytem będzie Puchar Polski.

  18. mateo napisał(a):

    niestety ale grając o najwyższe cele z najlepsza druzyna jaka jest Legła trzeba mieć lepszych zadownikow
    nie mamy dobrych skrzydeł: pawłowski jest cienki i jedzie na opinii
    makuszewski dużo pierdoli w mediach a gra kompletna padakę
    i Kownacki niestety ale silowo nadaj jest słabiutki

  19. Mary napisał(a):

    Jestem wk*, może nawet mniej na porażkę (kiedyś trzeba było przegrać, szkoda że padło na Legię) ale na jej otoczkę. Ten mecz był do wygrania, trudno taka jest piłka. Legia tak samo załatwiła Lechię. Bardziej wnerwiona jestem na was drodzy kibice. Zapijaczeni, kręcący filmiki, obżerający się hot-dogami, oprócz Do nienawiści nic innego nie znający. I do tego k* jak można było pozwolić tak głośno cieszyć się legionistom? Ta cisza na stadionie po golu Kłamczucha to jest dopiero porażka. Jak Wam nie wstyd? Wsparcie dla drużyny? Pierdolenie o Szopenie drodzy kibice sukcesu. Lepiej jakbyście na mecz nie przychodzili. Drinka wypiję, może mi przejdzie.
    A ręką była, tylko co z tego? :)

    • tomasz1973 napisał(a):

      I dlatego nie bije się o te bilety na ten mecz…chociaż akurat o rozdysponowanie ich się pokłóciliśmy.
      A co do ręki, „co z tego”? Oglądałem mecz z kumplem i nie widząc powtórek powiedział jedno–ręka jak byk, bo inaczej pokazaliby powtórkę– ano Stefański mecz załatwił tak jak ktoś wyżej napisał, w białych rękawiczkach, tu brak żółtej dla Pazdana, tu dla Kopczyńskiego, tu Jędrzejczak wybija na róg, a jest faul na nim, tu brak karnego…a mecz sie toczy, toczy, a wynik w dupę! Karny w tym momencie, czy czerwona kartka zmienia przebieg meczu. Przegraliśmy przez własne frajerstwo, przez błędne decyzje trenera, przez niewykorzystane sytuacje, ale …wkurwia to, że po raz kolejny legie ciągnie się do tytułu w każdym mecz tak niepozornie, tak wkurwiająco skutecznie.

    • Mary napisał(a):

      Dobra, dobra… A co robił fanatyczny Kocioł? Czemu k* milczał? Nie pamiętam kiedy ostatnio słyszałam przyjezdnych. Porażkę trzeba umieć brać na klatę. Dawno tak zniesmaczona z meczu nie wyszłam. Zafundowaliśmy im autokary, zafundowaliśmy chwilę triumfu na stadionie przy pomocy Kłamczucha do tego. Dziecko z którym byłam, się zdziwiło, że tylko ciocia krzyczy.
      O Stefańskim wypowiadać się nie będę, kiepski sędzia. Jakby śmiał dać czerwoną reprezentantowi kraju? Lepiej sponiewierać Kownasia. Kurde trener masz minus jak stąd do Warszawy, Robaka trzeba było wcześniej wystawić, Młodego wszyscy poniewierali.

  20. Michu87 napisał(a):

    Niestety doświadczenie wychodzi legi. Nie graliśmy źle, bym odważył się powiedzieć, że graliśmy lepiej. Ale coś szwankuje bo znowu nie potrafimy wygrać z drużynami z górnej ósemki. Nic mecz do analizy, a właściwie końcówka. Bo tak przyszły mistrz nie może grać. Lech potrzebuje wzmocnień. Pawłowski, Makuszewski niestety Lecha już nie zbawią. Wygrać te dwa ostatnie mecze przed runda finałową. Może ta presja zejdzie z nich i zaczną grać na luzie. Co do legi to szczęście kiedyś ich opuści. Piłkarsko od niech nie odstajemy tylko to doświadczenie to jest właśnie ta cała różnica.

  21. za napisał(a):

    Mecz, jak drużyna która chce zdobyć mistrza nie potrafi dowieść zwycięstwa na 9 minut do końca.
    Dziennikarz miał rację, dlaczego grał Kownacki a nie Robak który po wejściu dał o wiele więcej drużynie i na na pewno na treningach wygląda lepiej od Kownasia, Kownackiego chcą sprzedać latem i dlatego go forują.
    Co na boisku robił jevti , nic nie grał
    Trener ostatnio żle dobra skład ,zawodnicy nie są w wysokiej formie szkoda

    • JRZ napisał(a):

      pytanie o Robaka-Kownackiego dobre i na miejscu ale odpowiedz Bjelicy do tego co ty tez napisałeś czyli „na pewno na treningach wygląda lepiej od Kownasia” tez trafna bo skąd ty czy ktoś inny możecie wiedzieć jak kto się prezentuje na treningach? Mimo wszystko domaganie się argumentów dlaczego jeden a nie drugi juz słabe bo tu argumenty sa jasne patrząc na obronę Legii i na to jak na jej tle wypadli Kownacki a jak Robak.

  22. Olek22 napisał(a):

    Jaka ręka? Nie kazda ręka to karny. Piłka padła z prędkością światła to żaden obronca nie mógł zareagować.
    Chciałbyś żeby naszym przeciwnikom coś takiego gwizdneli przeciwko nam? Uwazalbys że to sprawiedliwe.
    Dzisiaj pretensje można mieć do siebie.
    Chociaż ja piłkarzy nie winie, nie mają takiego doświadczenia, nie grali tyle w pucharach, nie grali w LM, nie graja w reprezentacji… Skąd maja mieć takie doświadczenie?

    • tomasz1973 napisał(a):

      Nie byłem na stadionie, a w anal+ nie pokazali żadnej powtórki, ani w trakcie meczu ani w studio, nie sądzisz, że to dziwne? Pokazują 1000 pierdół, a tego akurat nie! Dzwonił do mnie kumpel, który siedział na wysokości tej sytuacji, był na meczu z Termalicom i twierdzi, ze karny z meczu z Niecieczą za rękę był mniej ewidentny niż ten dzisiaj.
      Ale powtarzam, nie byłem, nie widziałem, tylko dziwi mnie to, ze skoro nie było reki, czemu tego ewidentnie nie pokażą.

    • Mary napisał(a):

      Ręka była na wysokości mojego wzroku. Nie wiem czy na karnego czy nie, ale była (z trybuny nie wszystko się widzi). Wszyscy piłkarze Lecha to sygnalizowali. Czemu nie było powtórki?

  23. Chris65 napisał(a):

    Potwierdza się niestety przysłowie że z próżnego nawet Salomon nie naleje … Niech Rutki wezmą sobie to do serca … Ostatnio słyszałem w Radiu Merkury o mądrości wydawania pieniędzy przez włodarzy Lecha może taka polityka jest dobra ale niestety od kilku sezonów sportowo Lech Poznań nic wielkiego nie wnosi do ekstraklasy ba przeganiają go kluby o podobno niższym budżecie czyli my mówimy że nic się nie stało i nadal drepczemy w miejscu. Nie chcę być złym prorokiem ale 40 tys widzów już w tej rundzie Rutki nie zobaczą.

  24. Olek22 napisał(a):

    Trener nie zachował się w porządku w stosunku do Robaka. Nie zdecydowała aktualna forma tylko ilość skautow na stadionie.

  25. Senator napisał(a):

    O jakiej ręce mówicie… ludzie trochę obiektywizmu. Jak by nam się taka przytrafiła to była by gowmoburza że przecież nie było nic. Dorośnijcie co poniektorzy.

  26. KKSczyliJA napisał(a):

    Ja dorosły chłop, dzisiaj wracałem z meczu i płakałem, to wystarczy

  27. Michu87 napisał(a):

    Szczerze mi to nie robi różnicy czy gramy na wyjeździe. Jeśli są w formie to i wygrają na boisku rywala.

  28. boyon napisał(a):

    sserce boli po takim meczu, ale prawda jest duzo gorsza niz to co widzielismy dzis.

    punkty zdobyte w meczach bezpośrednich przez drużyny z czołowej czwórki:
    1. Legia 16
    2. Lechia 9
    3. Jagiellonia 7
    4. Lech 3

    w takiej sytuacji boje sie ze nie bedzie nawet wicemistrza w tym roku.

    • robson napisał(a):

      To się dopiero okaże. Ze wszystkimi tymi drużynami zagramy jeszcze raz.

    • JRZ napisał(a):

      ale przecież mistrza podobno zdobywa się z zespołami z dołu tabeli co oczywiście jest zwykłym pierdoleniem.

  29. bombardier napisał(a):

    Kto ma w życiu pecha,
    ten ma nieszczęść kupę
    może złamać palec
    wycierając dupę.

    Jeśli czarny kot przejdzie drogę,
    nie mów, że to pech –
    kopnij w dupę, wyrwij nogę
    niech idzie po trzech.

    Te ramotki to na tytuł redakcyjny.

  30. sorel napisał(a):

    Będziemy mieli kłopot, by obronić miejsce 4. przed GTS-em… K… mać! Pora zejść na ziemię… Błyszczeliśmy w meczach z naprawdę słabiutkimi zespołami…

    • Mary napisał(a):

      A ty liczyć umiesz? Jest już tylko 6 punktów do zdobycia. Jakim cudem GTS ma nas wyprzedzić? Od 31 kolejki startujemy na nowo i wszystko może się zdarzyć. W sumie, trzeba wygrać Puchar, a potem jeżeli nie zdobędziemy MP, to inne miejsce jest całkiem obojętne.

  31. Pyra fan kks z breslau napisał(a):

    Wrocam smutny i wkurwiny do wrocka mialem miejcsca niedaleko swoloczy ale to bydlo-miei karta

  32. sorel napisał(a):

    Do Mary… Mam na myśli miejsce po zakończeniu rundy play-off!

    • robson napisał(a):

      Żeby milicjanci nas wyprzedzili to najpierw my musielibyśmy prawie w ogóle nie zdobywać punktów, a oni wygrywać praktycznie wszystko. Nie stać ich na taki pościg. Co najwyżej mogą ewentualnie łyknąć Lechię, która jest coraz słabsza.

  33. Michu73 napisał(a):

    Mecz nie był najgorszy w naszym wykonaniu, ale brakowało Majewskiego i Gajosa w środku pola w równej, dobrej formie przez cały mecz. Maja pierwsze 10 minut świetne a potem już było coraz słabiej. W komentarzach po meczu w Szczecinie też pisałem, ze dałbym Robaka w postawie ale o to i o zmiany w tym meczu akurat do Trenera nie mam pretensji. Po meczu każdy jest mądry. Sam nadzieralem ryja, żeby dawać szybko Abdula jak Kendi strzelił bramkę. Pretensje można mieć o ostatnią akcje. Wcześniej tez były w trakcie meczu 2 podobne sytuacje. Nasi nie kasowali szybkich wyjść przeciwnika, po naszych stałych fragmentach. O to można sie wkurzać. Przerwać akcję, nawet kosztem kartki. Błąd taktyczny. Przecież to elementarz. Stefanski tez sie dał czadu. Nie wiem dlaczego nie gwizdali tej ręki. Była ewidentna. Widziałem dokładnie, tak jak i liniowy. Siedzę akurat na tej wysokości boiska gdzie była akcja. Kownaś ma farta, ze nie skończył ze złamaną nogą. Wejście na czerwień a chyba nawet faulu nie gwizdnął. Gnida. Trzeba sie otrząsnąć (chociaż trudno) i szykować sie na rundę finałową.

  34. ja napisał(a):

    taka jest piłka legia nas po prostu fizycznie zgniotła, Kownaś jak dziecko, Trałka nie jak gladiator jak zawsze, a Teteh -ehhhhh, mają Vadisa a to gracz ponad eklapę, ten klej na jego nodze to aż trudno uwierzyć ze gra w Polsce

  35. kazek napisał(a):

    A ja się spytam, jak to jest, że Lech z przytupem rozpoczyna sezon, młóci wszystkich po 3:0 i temu podobnie i po raptem miesiącu wymięka – od meczu z Łęczną już gra słabiej. Czy polskie drużyny nie potrafią zagrać równo całej wiosny czy jesieni nie mówiąc o całym sezonie. Oczywiście słabsze mecze mogą się zdarzać i zdarzają się w najmocniejszych ligach, ale nie po dobrym miesiącu grania przychodzi padaczka. Na teraz rozpędza się Legia i Jaga, a Lech i Lechia są w odwrocie.

  36. Buras napisał(a):

    Co ja tu czytam? Ludzie ogarnijcie się końcówka w naszym wykonaniu bardzo słaba! Mają wynik trzeba bronić i kontrować, a nasi kopacze jak dzieci we mgle. Swoją drogą dlaczego nikt nie krył przy bramce Dąbrowskiego i nie zablokował wrzutki na zdrajce? Dzieci wiedzą że lepiej kartę dostać i nie dopuścić do groźniej sytuacji! Mecz bardzo słaby w ofensywie. Pawłowski dno, a po jego zejściu to jeszcze gorzej. Brakowało przebłysku Majewskiego i Jevtica a przede wszystkim koncentracji po strzelonej bramce. Wynik najgorszy z możliwych, ratuje nas jedynie podział punktów. Szkoda pozostaje wierzyć w rundę rewanżową…

  37. fana napisał(a):

    1. Kownackiego trzeba było zdjąć po przerwie i wpuścić Robaka wcześniej.
    2.Pawłowski niestety bardzo słaby mecz.
    3. Radut powinien grać od początku.
    4. Pazdan powinien zarobić czerwień.
    5. Kopczyński powinien dostać drugą zółtą i wyleciec z boiska.
    6. Ten mecz nie przesądza o tytule mistrza, ale trzeba wyciągnąć wnioski na następne mecze.
    7. Ostatni mecz w Warszawie lub Białymstoku – dlaczego nie.

  38. Oko napisał(a):

    Stefański sędziował obiektywnie acz nieudolnie. Nie pokazał kilku kartek za fabułę taktyczne na odidji.

  39. roby napisał(a):

    Niestety zabrakło doświadczenia i szczęścia w końcówce nie ma co płakać nie pierwszy i nie ostatni raz.
    Trzeba grać dalej i nie beczeć niech w Wawie się cieszą bo mają naprawdę z czego a my musimy scisnąć pośladki i zapierdalać dalej oby jak najmniej byłopunktów straty do pierwszej pozycji po podziale- dopiero tam się zacznie zabawa :)

  40. mms napisał(a):

    Jeśli nam sie uda zajać jeszcze trzecie miejsce(musimy wygrać w Płocku i z RUchem ) i liczyc że lechia straci straci punkty u siebie z Arka w co watpie-Arka gra tragicznie, musimy liczyc ze pogon urwie lechii punkty.

  41. Pavulon napisał(a):

    Nic nie przegraliśmy, ciągle walczymy o puchar i mistrzostwo, przed nami 9 spotkań więc skończcie płakać. Ten mecz pokazał, że nie ma żadnej różnicy między Lechem i ległą to są drużyny na tym samym poziomie. Wynik meczu szczęśliwy dla nich, ale z gry to jak dla mnie remis z wskazaniem na Kolejorza. Oczywiście możemy teraz rozwodzić się nad tym kto zagrał dobrze a kto słabo, ale to normalne, że zawsze ktoś będzie miał lepszy dzień, a ktoś gorszy. Spójrzcie na ległą gdzie w tym meczu były te wielkie gwiazdy Radovic Gilerme i reszta gdzie te wydawane miliony? Oprócz Ofoe czy jak on tam się nazywa i po którym widać, że jest naprawdę dobry (a nie pograł sobie w tym meczu) nikt z ległej się nie wyróżnił. W Lechu gra zespół wypadnie jeden wejdzie inny i system działa. Jestem ciekaw jak będzie wyglądać legia jak np Ofoe dostanie kontuzji -przecież on ciągnie im całą grę a nikogo podobnego nie mają. Do końca sezonu mnóstwo czasu a różnice punktowe żadne. Do tego my chyba zaczynamy znowu lepiej grać – widoczny postęp w grze po Łęcznej Wiśle i Pogonii. Chyba zadyszka już za nami i wracamy do walki o Mistrzostwo.

  42. Antyazja napisał(a):

    Na tle Marciniaka to sędzia byl co najmniej solidny. Sami przegraliśmy mecz lichym Kownackim a później końcówką i tym cosmy robili

  43. greg napisał(a):

    Jeśli zajmiemy 3 miejsce -a legła będzie 1 po rundzie zasadniczej ostatni mecz gramy na klozetowskiej.Marze zeby nasi tam wygrali i pozbawili tą swolocz tytulu. Widziec wtedy miny stolcowych -bezcenne

  44. Rafik napisał(a):

    Szkoda tego meczu. Tyle walki zaangażowania i …Trudno gramy dalej. Mimo wszystko zastanowić się trzeba nad wykończeniem akcji bo jesteśmy w polu karnym i nie wiemy co zrobić z piłką!!!?? TYLKO LECH NA ZAWSZE

  45. Paweł68 napisał(a):

    Niestety sami daliśmy prezent legii.Jak oni przegrali do dzisiaj nie mogę zrozumieć.Ale myślę wygrać te dwa mecze i pòzniej po podziale wszystko jest możliwe?

  46. kksjanek napisał(a):

    Muszę obejrzeć mecz w telewizji, ale na pewno nasi byli lepszym zespołem, nie rozumiem tego płaczu tutaj. Ostatnie 10 minut tragedia, za bardzo się cofnęliśmy, ale druga połowa do strzelenia bramki była dobra w naszym wykonaniu, kontrolowaliśmy ten mecz. Przegraliśmy tym meczem terminarz, o mistrzostwo będzie ciężko, ale nic straconego.

    Z jednej strony widzę Lecha który potrafi zagrać lepiej od Lechi czy Legi, jednak te mecze przegrywa, tu pojawia się problem. Mecze pomiędzy pierwszą czwórką są dosyć wyrównane, decydują detale, skuteczność jest bardzo ważna.

  47. babol napisał(a):

    Trzeba wygrać ostatnie 2 spotkania, nie ma bata. Jeśli chcemy faktycznie walczyć o majstra to trzeba ograć Płock i Chorzów.

    Co do wykończenia akcji to naprawdę trzeba to poprawić. Kolejny mecz i super sobie chłopaki poklepali, ale na końcu bida, to jest do poprawy. Reszta naprawdę na plus, tak 3mać dalej…

  48. undertheskin napisał(a):

    Aj! Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka… i takie tam. Przegrali bo byli słabsi. Dobra drużyna to przede wszystkim taka, która strzela bramki. Lech sytuacje stworzył, ale bramek strzelił mniej. A „co za pech” to może sobie powiedzieć babcia, której się w kościele pierdnęło podczas odmawiania różańca. Kto w ogóle taki tytuł wymyślił? I po co? Tytuł powinien brzmieć „to jeszcze nie koniec”, bo to jeszcze nie jest koniec, a najciekawsze dopiero przed nami. Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Ta legia niby taka bogata, a ciuła te punkty jak dziad grosze pod marketem. Zabierzcie legii ten cały hype i te przygłupawe opinie ekspertów, którzy są najmądrzejsi po meczu, a nie przed i wyjdzie, że legia to tylko jeden z kilku średniaków słabej polskiej ligi. Od innych średniaków legia różni się tylko tym, że to jeden z najbardziej przepłaconych średniaków w środkowej Europie. Całą markę polskiej piłki robią w tej chwili piłkarze grający za granicą. Lewandowski, Milik, Teodorczyk, Piszczek, Błaszczykowski, Krychowiak. Który z nich zaczął prawdziwą karierę od grania w legii? Tymczasem dwóch z nich zaczęło się tak naprawdę w Lechu Poznań. To Lech ma największy potencjał i wierzę w to, że przyjdą lata, kiedy to Lech będzie dominował. Nie tylko w Polsce. A teraz niech się tam w Warszawie cieszą, jak to wszystkim „odjechali”. Głowy do góry, kibice Kolejorza! Najlepsze dopiero przed nami.

  49. Koler napisał(a):

    Powiem tak. Wiele razy po meczu czułem smutek, złość, rozczarowanie, Ale nie tym razem. Teraz czułem po prostu WKURW, był chyba największy w moim życiu. Jednak nie na piłkarzy, zarząd czy kibiców. Na tą całą sytuację. Wiem jednak, że większa od wkurwu jest u mnie chęć zemsty. Bo nie raz przegraliśmy i nie raz przegramy, może jeszcze w bardziej frajerski sposób. Musimy jednak wiedzieć że to jeszcze nie koniec. I to powinno być mottem naszych grajków. Na pełnej kurwie wejść w każdy mecz, do końca! Rozjechać Ruch, Wisłę P, Zagłębie i Jagiellonie. I Rozjebać kurwy ze Szczecina, Gdańska i Krakowa. A warszawskiej dziwce napluć tak na ryj, że szczurki będą bały się wystawić noska poza swoje norki. Od miasta do miasta, na pełnej kurwie, po majstra i basta!

  50. kufel napisał(a):

    Koler i wtedy się obudziłeś!!! zejdz na ziemie chłopcze bo odpływasz

  51. roro napisał(a):

    A ja tam w uszach miałem tylko jedno — „Ballada o tych, co się za pewnie poczuli” (W. Młynarski)

  52. Minimalizm napisał(a):

    Jw.