Co za pech!

W hitowym meczu 28. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2016/2017, Lech Poznań na własne życzenie przegrał na Bułgarskiej z Legią Warszawa 1:2 (0:0). Kolejorz wychodząc na prowadzenie w 82. minucie zachował się skrajnie nieodpowiedzialnie. Łatwo stracił dwa gole tracąc tym samym szanse na zajęcie co najmniej 2. lokaty po rozgrywkach zasadniczych, która pozwalałaby rozegrać mecz w 37. kolejce u siebie.


Przedmeczowy raport NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

16:15 – Witamy z Bułgarskiej! Na kolejnym w tym sezonie przedmeczowym i meczowym raporcie NA ŻYWO! prosto z Bułgarskiej. Witamy licząc dziś na wygraną choćby 1:0 i awans na 2. miejsce!

16:21 – Na stadionie są już pierwsi kibice. Najwięcej w Kotle. Pogoda zachęca, by przyjść wcześniej. Jest ciepło w porównaniu z ostatnimi meczami.

16:26 – Niemal całe boisko jest już w cieniu. Słońce nie będzie nikomu przeszkadzało.

16:32 – Poniżej skład Legii. Taki jak przewidywaliśmy.

16:33 – Obie drużyny dojechały właśnie na stadion. Lech powitany gromkimi brawami.

16:34 – Z to Legia swojskim – „wypie*dalać”

16:40 – Poniżej skład Lecha. Znów dziwne ustawienie skrzydeł.

16:45 – Czekamy na rozgrzewkę. Na murawie trwa rozkładanie elementów do niech potrzebnych.

16:49 – Czuć już meczową atmosferę. Wszystkie trybuny coraz szybciej się zapełniają.

16:59 – Przypomnijmy, że wygrana Lecha wywinduje go na 2. miejsce na 2 kolejki przed końcem sezonu zasadniczego. Gdyby się tak skończyło wtedy z Legią w grupie mistrzowskiej zagralibyśmy u siebie. W dodatku sezon zakończylibyśmy spotkaniem u siebie. Tylko bycie w dwójce daje taką możliwość.

17:00 – Godzina do meczu. Pierwsi kibice Legii są na sektorze.

17:16 – Na rozgrzewkę wyszli bramkarze Legii. Są również Lecha.

17:18 – Utwór na 95-lecie bardzo dobrze brzmi ze stadionowych głośników. Świetnie pasuje do dzisiejszej atmosfery.

17:21 – Obie ekipy w komplecie na rozgrzewce.

17:40 – Kocioł już niemal pełen. Fany wywieszone. Jest też transparent Lech 100% Anty Antifa”.

17:42 – Na telebimach świetny materiał o Stanisławie Atlasińskim, który kończy dziś 98 lat. To najstarszy żyjący piłkarz Lecha.

17:46 – W końcu naprawili stadionowe nagłośnienie. Materiały Lech.tv dobrze słychać.

17:46 – Doping już trwa.

17:50 – Dziesięć minut i jazda po wygraną! Liczą się tylko 3 punkty!

17:55 – „Kibicowski Świat” z Kotła na pełnej petardzie.

17:55 – Nad stadionem bezchmurne niebo. Nic tylko wygrać!

17:58 – Nie puścili hymnu. Kibice odśpiewali go sami.

18:54 – Pochwalenie nagłośnienia było przedwczesne. Aktualnie nie działa wcale.

Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

1 min. – Pierwsza akcja Lecha prawą stroną i Legia już się gubi. Ofiarne wybicie piłki.
4 min. – Majewski do Kownackiego i ?? Nie ma gola! Zabrakło centymetrów.
6 min. – Kolejna setka, choć w tej sytuacji Kownaś był na spalonym.
7 min. – Kontra Legii! Putnocky broni sam na sam!
14 min. – Znów kontra Legii. Putnocky broni uderzenie Kucharczyka.

16 – 30 minuta

16 min. – Kontry Legii są szalenie groźne. Goście mieli już 3 akcje po prostej stracie Lecha.
22 min. – Na razie bardzo wyrównane zawody, które toczą się w niezłym tempie.
26 min. – Guilherme odbija od początku. W końcu żółta kartka.
29 min. – Niecelne uderzenie Gajosa z daleka.

31 – 45 minuta

34 min. – Od kiedy Lech nie popełnia już prostych strat Legia nie ma akcji. Z drugiej strony Kolejorz też nie. Brakuje strzałów.
38 min. – Świetna obrona Malarza po jeszcze lepszym rozegraniu wolnego!
38 min. – Niecelne uderzenie Majewskiego po efektownej akcji.
42 min. – Aj szkoda. W dobrej sytuacji Majewski uderzył prosto w mur.
45 min. – Fatalny błąd Matusa przy rożnym. Nie tak!
45 min. – Do przerwy 0:0. Szkoda, że kolejny raz zmarnowaliśmy takie dobre okazje…

46 – 60 minuta

49 min. – Początek drugiej połowy podobny. Mecz bardzo wyrównany.
50 min. – Było zagranie ręką w polu karnym. Sędzia nie odgwizdał karnego dla Lecha.
56 min. – Zła interwencja Malarza po rożnym bez konsekwencji.
60 min. – Piękna akcja Lecha po której nikt nie oddał strzału. Jevtić z Gajosem przeszkodzili sobie.

61 – 75 minuta

66 min. – Lech ma kontrolę nad meczem i to spory plus. Stwarza jednak za mało sytuacji.
72 min. – Mało się dzieje od kilkunastu minut. Tempo gry też nie za szybkie.
75 min. – Legia gra coraz bardziej ostro.

76 – 90 minuta

82 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! KĘDZIORA PO DOŚRODKOWANIU JEVTICIA Z WOLNEGO!!!!
88 min. – Niestety 1:1. Zagubili się lechici po rzucie rożnym.
90 min. – Robak 1 na 1 z Pazdanem. Oddał strzał, ale gola nie ma.
90+3 min. – Hamalainen trafia głową na 2:1 dla Legii. Co za pech.
90+3 min. – Koniec meczu.


KKS Lech Poznań – Legia Warszawa 1:2 (0:0)

Bramki: 82.Kędziora – 88.Dąbrowski 90+3.Hamalainen

Asysty: 1:0 – Jevtić

Żółte kartki: Trałka – Guilherme, Pazdan, Kopczyński, Ofoe

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Widzów: 41026

KKS Lech: Putnocky – Kędziora, Bednarek, L.Nielsen, Kostevych – Trałka, Gajos – Jevtić (86.Tetteh), Majewski, Pawłowski (66.Makuszewski) – Kownacki (73.Robak).

Rezerwowi: Burić, Wasielewski, Wilusz, Tetteh, Radut, Makuszewski, Robak.

Legia: Malarz – Jędrzejczyk, Dąbrowski, Pazdan, Hlousek – Kopczyński (85.Hamalainen), Moulin – Guilherme (58.Nagy), Ofoe, Radović – Kucharczyk (77.Jodłowiec).

Rezerwowi: Cierzniak, Rzeźniczak, Broź, Jodłowiec, Szymański, Hamalainen, Nagy.

Kapitanowie: Trałka – Radović

Trenerzy: Bjelica – Magiera

Stan murawy: Dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +14°C, słonecznie

Autor zdjęć: Krzysztof Krause

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 259

  1. Pavulon pisze:

    Nic nie przegraliśmy, ciągle walczymy o puchar i mistrzostwo, przed nami 9 spotkań więc skończcie płakać. Ten mecz pokazał, że nie ma żadnej różnicy między Lechem i ległą to są drużyny na tym samym poziomie. Wynik meczu szczęśliwy dla nich, ale z gry to jak dla mnie remis z wskazaniem na Kolejorza. Oczywiście możemy teraz rozwodzić się nad tym kto zagrał dobrze a kto słabo, ale to normalne, że zawsze ktoś będzie miał lepszy dzień, a ktoś gorszy. Spójrzcie na ległą gdzie w tym meczu były te wielkie gwiazdy Radovic Gilerme i reszta gdzie te wydawane miliony? Oprócz Ofoe czy jak on tam się nazywa i po którym widać, że jest naprawdę dobry (a nie pograł sobie w tym meczu) nikt z ległej się nie wyróżnił. W Lechu gra zespół wypadnie jeden wejdzie inny i system działa. Jestem ciekaw jak będzie wyglądać legia jak np Ofoe dostanie kontuzji -przecież on ciągnie im całą grę a nikogo podobnego nie mają. Do końca sezonu mnóstwo czasu a różnice punktowe żadne. Do tego my chyba zaczynamy znowu lepiej grać – widoczny postęp w grze po Łęcznej Wiśle i Pogonii. Chyba zadyszka już za nami i wracamy do walki o Mistrzostwo.

  2. Antyazja pisze:

    Na tle Marciniaka to sędzia byl co najmniej solidny. Sami przegraliśmy mecz lichym Kownackim a później końcówką i tym cosmy robili

  3. greg pisze:

    Jeśli zajmiemy 3 miejsce -a legła będzie 1 po rundzie zasadniczej ostatni mecz gramy na klozetowskiej.Marze zeby nasi tam wygrali i pozbawili tą swolocz tytulu. Widziec wtedy miny stolcowych -bezcenne

  4. Rafik pisze:

    Szkoda tego meczu. Tyle walki zaangażowania i …Trudno gramy dalej. Mimo wszystko zastanowić się trzeba nad wykończeniem akcji bo jesteśmy w polu karnym i nie wiemy co zrobić z piłką!!!?? TYLKO LECH NA ZAWSZE

  5. Paweł68 pisze:

    Niestety sami daliśmy prezent legii.Jak oni przegrali do dzisiaj nie mogę zrozumieć.Ale myślę wygrać te dwa mecze i pòzniej po podziale wszystko jest możliwe?

  6. kksjanek pisze:

    Muszę obejrzeć mecz w telewizji, ale na pewno nasi byli lepszym zespołem, nie rozumiem tego płaczu tutaj. Ostatnie 10 minut tragedia, za bardzo się cofnęliśmy, ale druga połowa do strzelenia bramki była dobra w naszym wykonaniu, kontrolowaliśmy ten mecz. Przegraliśmy tym meczem terminarz, o mistrzostwo będzie ciężko, ale nic straconego.

    Z jednej strony widzę Lecha który potrafi zagrać lepiej od Lechi czy Legi, jednak te mecze przegrywa, tu pojawia się problem. Mecze pomiędzy pierwszą czwórką są dosyć wyrównane, decydują detale, skuteczność jest bardzo ważna.

  7. babol pisze:

    Trzeba wygrać ostatnie 2 spotkania, nie ma bata. Jeśli chcemy faktycznie walczyć o majstra to trzeba ograć Płock i Chorzów.

    Co do wykończenia akcji to naprawdę trzeba to poprawić. Kolejny mecz i super sobie chłopaki poklepali, ale na końcu bida, to jest do poprawy. Reszta naprawdę na plus, tak 3mać dalej…

  8. undertheskin pisze:

    Aj! Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka… i takie tam. Przegrali bo byli słabsi. Dobra drużyna to przede wszystkim taka, która strzela bramki. Lech sytuacje stworzył, ale bramek strzelił mniej. A „co za pech” to może sobie powiedzieć babcia, której się w kościele pierdnęło podczas odmawiania różańca. Kto w ogóle taki tytuł wymyślił? I po co? Tytuł powinien brzmieć „to jeszcze nie koniec”, bo to jeszcze nie jest koniec, a najciekawsze dopiero przed nami. Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Ta legia niby taka bogata, a ciuła te punkty jak dziad grosze pod marketem. Zabierzcie legii ten cały hype i te przygłupawe opinie ekspertów, którzy są najmądrzejsi po meczu, a nie przed i wyjdzie, że legia to tylko jeden z kilku średniaków słabej polskiej ligi. Od innych średniaków legia różni się tylko tym, że to jeden z najbardziej przepłaconych średniaków w środkowej Europie. Całą markę polskiej piłki robią w tej chwili piłkarze grający za granicą. Lewandowski, Milik, Teodorczyk, Piszczek, Błaszczykowski, Krychowiak. Który z nich zaczął prawdziwą karierę od grania w legii? Tymczasem dwóch z nich zaczęło się tak naprawdę w Lechu Poznań. To Lech ma największy potencjał i wierzę w to, że przyjdą lata, kiedy to Lech będzie dominował. Nie tylko w Polsce. A teraz niech się tam w Warszawie cieszą, jak to wszystkim „odjechali”. Głowy do góry, kibice Kolejorza! Najlepsze dopiero przed nami.

  9. Koler pisze:

    Powiem tak. Wiele razy po meczu czułem smutek, złość, rozczarowanie, Ale nie tym razem. Teraz czułem po prostu WKURW, był chyba największy w moim życiu. Jednak nie na piłkarzy, zarząd czy kibiców. Na tą całą sytuację. Wiem jednak, że większa od wkurwu jest u mnie chęć zemsty. Bo nie raz przegraliśmy i nie raz przegramy, może jeszcze w bardziej frajerski sposób. Musimy jednak wiedzieć że to jeszcze nie koniec. I to powinno być mottem naszych grajków. Na pełnej kurwie wejść w każdy mecz, do końca! Rozjechać Ruch, Wisłę P, Zagłębie i Jagiellonie. I Rozjebać kurwy ze Szczecina, Gdańska i Krakowa. A warszawskiej dziwce napluć tak na ryj, że szczurki będą bały się wystawić noska poza swoje norki. Od miasta do miasta, na pełnej kurwie, po majstra i basta!

  10. kufel pisze:

    Koler i wtedy się obudziłeś!!! zejdz na ziemie chłopcze bo odpływasz

  11. roro pisze:

    A ja tam w uszach miałem tylko jedno — „Ballada o tych, co się za pewnie poczuli” (W. Młynarski)

  12. Minimalizm pisze:

    Jw.