Najwyższe domowe zwycięstwa Lecha w Europie

grasshoppers

Za 9 dni celem Lecha Poznań w pierwszym meczu I rundy eliminacyjnej Ligi Europy 2018/2019 będzie jak najwyższe zwycięstwo po to, aby ze spokojem 18 lipca polecieć na rewanż do Erywania. Gandzasar Kapan na papierze to dobry rywal, by 12 lipca wysoko wygrać jak choćby rok temu z Pelisterem Bitola i podejść do rewanżu w Armenii 19 lipca na dużym luzie.


W dotychczasowej pucharowej historii Lech Poznań odniósł łącznie 12 zwycięstw u siebie co najmniej 3 golami. Najwyżej przy Bułgarskiej wygrał w 2008 roku w pierwszym meczu II rundy kwalifikacyjnej Pucharu UEFA, gdy rozgromił u siebie Grasshoppers Zurych aż 6:0 (radość po meczu na zdjęciu). Wtedy lechici po 14 minutach prowadzili 2:0, by 3 ostatnie gole w tamtym meczu wbić w ostatnim kwadransie.

Drugie najwyższe domowe zwycięstwo Lecha w Europie miało miejsce latem 1985 roku w Pucharze Intertoto. Wówczas poznaniacy zbili Brondby Kopenhaga wynikiem 5:1 po aż 4 trafieniach Mirosława Okońskiego. Z kolei rok temu w pierwszym meczu I rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy wysoko poległ u nas Pelister Bitola, którego Kolejorz sprał 4:0.

W dotychczasowej historii przed własną publicznością 2-krotnie lechici zwyciężali rezultatami 4:1. W 1986 roku w rozgrywkach Pucharu Intertoto pokonali tak wysoko węgierski Siofok, a w 2008 roku w I rundzie Pucharu UEFA przy Bułgarskiej został zbity Khazar Lankaran z Azerbejdżanu.

W ciągu 40 lat rywalizacji w europejskich pucharach Kolejorz łącznie 7 razy zwyciężył u siebie wynikiem 3:0. Po raz 1 pewnie wygrał w 1982 roku w Pucharze Zdobywców Pucharów z islandzkim IBV. W kolejnych latach 0:3 na obiekcie Lecha w Pucharze Intertoto przegrała słowacka Nitra oraz Bnei-Yehuda Tel-Aviv z Izraela. O wiele bardziej ważne zwycięstwo 3:0 miało miejsce jesienią 1990 roku w Pucharze Europy, kiedy Lech rozbił słynny Panathinaikos Ateny.

Po 3 latach 3 gole dostał w Poznaniu izraelski Beitar. W 2014 roku Lech wynikiem 3:0 wygrał jeszcze przy Bułgarskiej z Kalju Nomme oraz rok później z Videotonem Fehervar dzięki czemu awans do fazy grupowej Ligi Europy miał już praktycznie zapewniony po pierwszym spotkaniu fazy play-off.



Gandzasar Kapan a konkretnie jego klasa daje Lechowi Poznań nadzieje na wysokie zwycięstwo 12 lipca dzięki któremu do Armenii mógłby polecieć na luzie. Rok temu w I rundzie eliminacyjnej Ligi Europy „niebiesko-biali” wygrali w dwumeczu z Peisterem Bitola aż 7:0 co jest pucharowym rekordem klubu. W tym sezonie i w dwumeczu z Ormianami jest szansa pobić ten rekord jeśli tylko Kolejorz zagra skutecznie oraz uniknie błędów w obronie.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







1 Komentarz

  1. J5 napisał(a):

    Lech pod wodzą Djuki musi zrobić ‚nowe otwarcie ‚. Przerwać passę porażek przy Bułgarskiej oraz fatalną grę na wyjazdach, jakie miały miejsce za kadencji chochsztaplera z Bałkanów. Lech wchodząc w nowy sezon musi być waleczny, ofensywny, strzelający dużo bramek i zwycięski. Czy uda się Ivanowi tę nową jakość zaszczepić w wiecznie przegranych minimalistach, niebawem zobaczymy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.