Spalone zwycięstwo! – KKSLECH.com – KKS Lech Poznań – Największy i najpopularniejszy nieoficjalny serwis Kolejorza

Spalone zwycięstwo!

O godzinie 15:30 na Stadionie Wrocław mieszczącym się przy alei Śląska 1, początek meczu 3. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2018/2019, pomiędzy zespołem Śląska Wrocław a drużyną Lecha Poznań. Wszystkich kibiców Kolejorza zapraszamy do śledzenia naszego tradycyjnego przedmeczowego i meczowego raportu na żywo z tego spotkania, na łamach serwisu KKSLECH.com.


Przedmeczowy raport NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

14:24 – Witamy z Wrocławia! Na kolejnym w tym sezonie przedmeczowym i meczowym raporcie tym razem z obiektu rywala. Gra co 3-4 dni trwa w najlepsze. Zobaczymy co dzisiaj Lech zaprezentuje.

14:24 – Zawodnicy Lecha parę minut temu przyjechali na stadion. Na trybunach na razie garstka osób.

14:31 – Od kilkunastu minut poniżej składy obu ekip. W Lechu kilka zmian i debiut Orłowskiego w lidze od początku. W kadrze nie ma m.in. Makuszewskiego, Gajosa czy Janickiego.

14:35 – Elementy potrzebne do rozgrzewki obu ekip są już rozłożone. Czekamy/

14:36 – Warto przypomnieć, że Lech ostatni raz wygrał ze Śląskiem we Wrocławiu we wrześniu 2010 roku. Na nowym obiekcie Śląska zespół Lecha jeszcze nigdy nie zwyciężył.

14:41 – W dzisiejszym meczu oprócz Orłowskiego szansę gry od początku otrzymuje m.in. Putnocky czy Amaral, który w czwartek po wejściu z ławki świetnie współpracował z Gytkjaerem notując 2 asysty.

14:45 – Bramkarze obu ekip są już na rozgrzewce.

14:46 – Dziś w ramach cyklu „Oko na grę” będzie przez nas obserwowany Maciej Orłowski.

14:49 – Kibiców powitał właśnie spiker. W sektorze gości już kilkuset kibiców Lecha + kilka fan.

14:51 – Lech już w komplecie na rozgrzewce.

14:54 – Śląsk ma serię 11 z rzędu meczów u siebie bez porażki. Za to Lech ostatni raz wygrał w 3 pierwszych kolejkach w mistrzowskim sezonie 1992/1993.

15:01 – Rogne, Tiba, Gytkjaer i De Marco – to zawodnicy, którzy w czwartek grali od początku. Mimo ostatniej dogrywki Lech nie powinien mieć dziś problemów fizycznych.

15:11 – Dobrze byłoby wygrać losowanie, by móc wybrać połowę. Część boiska pod trybuną fanatyków Śląska jest cała w słońcu.

15:13 – Lechici podczas rozgrzewki ponownie szlifowali rozegranie piłki w ataku pozycyjnym.

15:17 – Rozgrzewka zakończona. Na stadionie na razie dużo wolnych miejsc. W sektorach fanatyków Śląska garstka widzów.

15:22 – Spiker czyta składy. Na tym stadionie nie czuć w ogóle atmosfery. Piknik.

15:25 – Lecha w sektorze gości jest więcej niż fanatyków Śląska. Nie ma problemu, by przebić miejscowych z dopingiem.

15:26 – Wychodzą! Śląsk na zielono, Lech na biało.


Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

2 min. – Pierwsza akcja Lecha. Amaral podbiegł z piłka w kierunku bramki po czym oddał niecelny strzał z lewej nogi.
5 min. – Niestety prawa strona Lecha w defensywie od początku nie wygląda zbyt dobrze.
8 min. – Uff. Zablokowany strzał Śląska w naszym polu karnym po rzucie rożnym. Śląsk miał już 3 stałe fragmenty.
11 min. – Tempo gry na razie całkiem niezłe.
12 min. – Tomasik najpierw zatrzymał akcję Śląska, by za chwilę po złym podaniu zanotować stratę.
15 min. – Lech próbuje grać szybko i z klepki, jednak nie zawsze to wychodzi.

16 – 30 minuta

22 min. – Pada gol dla Śląska po ładnej akcji i oczywiście błędzie na prawej stronie Lecha. Na szczęście był spalony.
25 min. – Na boisko wleciał typ, który na środku murawy pokazał tyłek kibicom Lecha. Jaki klub, takie zwyczaje 🤡
Stewardzi na szczęście usunęli go z murawy 😀
26 min. – Gramy dalej :) Nadal 0:0.
28 min. – Słowik z problemami wyłapał dośrodkowanie z wolnego.
29 min. – A teraz odpowiedź Śląska. Bardzo groźne dośrodkowanie z lewej nogi i niewiele brakowało, aby gospodarze po rzucie wolnym zdobyli gola.

31 – 45 minuta

32 min. – Minimalnie za mocne podanie Tomasika do Amarala! Bardzo ładna, szybka kontra lewą stroną.
34 min. – Gra Lecha nie jest jakaś porywająca. Kolejorz znów gubi się przy defensywnych stałych fragmentach gry czego nie umie poprawić od paru spotkań.
38 min. – Putnocky pewnie wyłapał lekkie uderzenie nad murem z rzutu wolnego.
43 min. – Gytkjaer wyszedł z piłką poza linię. Szkoda, bo mogła być doskonała kontra.
43 min. – Lech gra za wolno i Śląsk to wykorzystuje stosując pressing. Przed chwilą Putnocky fatalnie wybił piłkę.
45 min. – Stałe fragmenty Lecha w ofensywie wyglądają równie źle, jak te w defensywie.
45 min. – Do przerwy 0:0. Nie wygląda to dobrze. Słabo funkcjonuje środek pola, przy defensywnych stałych fragmentach gry poznaniacy mocno się gubią.

46 – 60 minuta

47 min. – Niecelna bomba Piecha. Kolejny groźny strzał i kolejne ostrzeżenie.
51 min. – Szybka akcja Lecha po której piłka nie dotarła do Gytkjaera.
51 min. – Orłowski odpuszcza rywala i pada gol dla Sląska. Tym razem spalony był już bardzo, bardzo widoczny.
55 min. – Bardzo słaba akcja Amarala. Po co strzelał?
57 min. – Gra Lecha nadal wygląda słabo. Dużo strat, niecelnych podań i sporo fauli.
58 min. – Bardzo złe dośrodkowanie Tomasika, który nic nie gra od początku. Nie wykorzystuje swojej szansy.

61 – 75 minuta

61 min. – Fatalne uderzenie Cywki. Bardzo złe wybory podejmują dzisiaj poznaniacy w ofensywie.
64 min. – Kolejna strata Tomasika i faul po którym Śląsk będzie miał rzut wolny.
64 min. – Śląsk zanotował już 9 spalonych.
67 min. – Trzeci gol dla Śląska i znów spalony. Kolejny ewidentny.
70 min. – Lechici nadal stoją. Nie ma pomysłu na grę.
74 min. – Nie ma co ukrywać, że przy tej grze remis będzie dobry.

76 – 90 minuta

78 min. – Tomczyk do końca biegł za akcją i uderzył głową w bramkarza.
80 min. – Niestety naszym zawodnikom brakuje już trochę sił. Gytkjaer czy Tiba wyglądają coraz gorzej.
82 min. – Gytkjaer machnął się w polu karnym po dość przypadkowej akcji.
82 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! TIBAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA !!!!!!!!!!!! Pomocnik Lecha otrzymał piłkę w polu karnym po czym mocnym strzałem władował piłkę do bramki.

84 min. – To jest niemożliwe. Śląsk zdobywa 4 gola i znów ze spalonego.
87 min. – Oby, Oby! Udało się to dowieźć!
90 min. – Słowik broni strzał Tomczyka z ostrego kąta!
90+1 min. – Jeszcze 5 minut.
90+3 min. – Tomczyk do Gytkjaera i….. szybszy Słowik!
90+3 min. – Orłowski pozwolił na dogranie w pole karne. Nie ma gola!
90+5 min. – JEEEEEEEEEEEEEEEEEEE !!!!!!!!!! KOONIECCCCCCCCCCCCCCCCCCCCC !!!!!!!!!!!!!!!!!!


WKS Śląsk Wrocław – KKS Lech Poznań 0:1 (0:0)

Bramki: 82.Tiba

Asysty: 1:0 – Jóźwiak

Żółte kartki: Augusto – Trałka, Gytkjaer

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Widzów: 17926

Śląsk: Słowik – Dankowski, Celeban, Golla, Cholewiak – Chrapek (71.Gąska), Augusto – Pich (86.Radecki), Pałaszewski, Ahmadzadeh – Piech (63.Robak).

Rezerwowi: Wrąbel, Cotra, Łuczak, Pawelec, Radecki, Gąska, Robak.

Lech: Putnocky – Orłowski, Rogne, De Marco – Klupś (70.Jóźwiak), Trałka, Radut (56.Cywka), Tiba, Tomasik – Amaral (76.Tomczyk), Gytkjaer.

Rezerwowi: Burić, Pleśnierowicz, Kostevych, Cywka, Jevtić, Joźwiak, Tomczyk.

Kapitanowie: Celeban – Trałka

Trenerzy: Pawłowski – Djurdjević

Stan murawy: Bardzo dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +27°C, pogodnie, gorąco

Autor zdjęć: Krzysztof Krause

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 279

  1. Lolo napisał(a):

    Brawo Kolejorz. Tak się buduję drużynę. W trudzie i znoju. Mecz ciężki i bardzo przeciętny. Ale najważniejsze że zwycięski👍

  2. Paszczak napisał(a):

    Wnioski z meczu? Albo dużo szczęścia, albo idealnie zgrana obrona. Najważniejsze? Ręcznik w bramce. Tak jak już ktoś wspomniał, gdyby sędziował Marciniak na pewno nie byłoby 0-1 tylko przynajmniej 2-1, jeśli nie 4-1.

  3. aliz napisał(a):

    Normalne jaja – jeden strzał – no może dwa i 3 pkty są. Uciułane punkty teraz są bezcenne wiosną. Mamy sezon ogórkowy a nie do grania ligi, ale jak trzeba to się gra i w urlopowym stylu trzeba ciułać te punkciki. I tyle

  4. KotorFan napisał(a):

    Rogne piłkarz meczu. Te spalone to efekt dobrego ustawienia obrony Lecha.

    • babol napisał(a):

      Trzymanie linii to mega plus za ten mecz, a tak martwiłem się o obronę.

    • gamoń napisał(a):

      Podpisuje się pod tym. Z tych spalonych to nawet w sumie 4 kasty wleciały. Jednak do nie fart, fuks itp. jak pisze wielu tylko dobre ustawienie obrońców. To naprawdę nie wina Lecha, że kiepscy nie pojmują co to jest spalony.

  5. JERICHO napisał(a):

    Huh, tego się nie spodziewałem. Graliśmy taki piach, że aż się ciurkał z ekranu i muszę teraz klawiaturę sprzątać. A jednak – wynik się zgadza. Większość grała albo słabo albo źle. Najważniejsze, że w odpowiedniej chwili Jóźwiak z Tibą przytomnie i 3 punkty jadą tam gdzie powinny. Oczywiście, że jest sporo do poprawy, ale wygrana zawsze cieszy. Śląsk zrobił z tego meczu mema. Dobrze, że wesoły Tadek ich nie nauczył co to spalony. I w sumie tutaj szacunek dla liniowych, bo mogła im ręka zdrętwieć od tego wymachiwania. Mimo 9 punktów w 3 meczach nie ma co popadać w samozachwyt tylko trzeba ostro zasuwać. Pokora, praca i może być bardzo miło na koniec sezonu. Oczywiście bardzo do tego daleko.

  6. Radomianin napisał(a):

    nie pamiętam meczu takiego… wreszcie nam sprzyja szczęście… i gramy do końca…. Juziu- fajnie że wróciłeś. Cieszymy się bardzo. Ale fart.. Czyżby to były początki czegoś na co czekamy już kilka lat?? OBY.. Brawo Juziu! brawo Rogne. Aż się spociłem od tych goli po spalonych :) Po MISTRZA KROCZYMY !!!!!!!!!! Czwartek najważniejszy, tak jak pisałem przed meczem. Chciałem w ciemno wziąśc remis i wygraną w czwartek…. a teraz… DUBLET :).

  7. Gandi napisał(a):

    No coś pięknego minimalnym nakładem sił wygrali :) w czwartek też będzie Gyt.

  8. Didavi napisał(a):

    Spalone, faule, auty, straty. Spalone, faule, auty straty. Spalone, Jóźwiak, Tiba, 3 punkty i nie wracajmy do tego meczu więcej :)

  9. zawisza napisał(a):

    Klupś grał tragicznie, ale Panowie – to jest nastolatek, to normalne..
    Kownacki po dobrym wejściu do drużyny był później wyśmiewany i najchętniej wypchnięty za grosze choćby do Wisły Płock
    Linetty – pamiętam jak było pisane, że dostaje szanse tylko po to, aby jak najszybciej go opchnąć
    Tomczyk – wystarczyło kilkanaście minut i dwie zmarnowane setki, aby z gościa w którym pokładaliśmy nadzieję (przynajmniej spora część osób, ja jestem sceptyczny co do niego, chociaż dzisiaj był aktywny) stał się pierwszym do odstrzału..
    Poza tym Burić, po pierwszym meczu z Gandzasarem pomniki chciano mu stawiać, teraz zaliczył zjazd (przypuszczam że chwilowy) i już wszyscy mówią żeby go sprzedać, oddać za darmo…
    I wy się dziwicie że w Lechu nikt nie chce zabawić na dłużej, że nie mają przywiązania do klubu, i są zwykłymi wyrobnikami? Też bym był, gdyby wszyscy po mnie jechali tylko dlatego, że jakiś mecz mi nie wyszedł.. Po co grać w klubie, w którym nie masz żadnego szacunku? Trenujesz, grasz od dziecka w jego barwach, wylewasz pot, krew, łzy.. a po jednym meczu i tak Cię podsumują, że słaby jesteś i spadaj stąd.

    • Kris86 napisał(a):

      Zgadza się, za dużo tego hejtu. Ale tak jest w każdym polskim klubie. Może to polska mentalność. Chociaż w Madrycie i na Krystynę gwizdali, jak bramki nie strzelił przez 2 kolejne mecze…

  10. bas napisał(a):

    Brawo Kolejorz , typowa kopanina jak zwykle u kiepskich.I znowu z przodu coś wpadło , w takim meczu liczy się zwycięstwo. Dobrze że wrócił Józiu.Panie Piotrze pieniądze ponoć nie grają a jednak, Tiba zachował się jak profesjonalista.Pięknie się weekend kończy.

  11. zawisza napisał(a):

    Klupś grał tragicznie, ale Panowie – to jest nastolatek, to normalne..
    Kownacki po dobrym wejściu do drużyny był później wyśmiewany i najchętniej wypchnięty za grosze choćby do Wisły Płock
    Linetty – pamiętam jak było pisane, że dostaje szanse tylko po to, aby jak najszybciej go opchnąć
    Tomczyk – wystarczyło kilkanaście minut i dwie zmarnowane setki, aby z gościa w którym pokładaliśmy nadzieję (przynajmniej spora część osób, ja jestem sceptyczny co do niego, chociaż dzisiaj był aktywny) stał się pierwszym do odstrzału..
    Poza tym Burić, po pierwszym meczu z Gandzasarem pomniki chciano mu stawiać, teraz zaliczył zjazd (przypuszczam że chwilowy) i już wszyscy mówią żeby go sprzedać, oddać za darmo…
    I wy się dziwicie że w Lechu nikt nie chce zabawić na dłużej, że nie mają przywiązania do klubu, i są zwykłymi wyrobnikami? Też bym był, gdyby wszyscy po mnie jechali tylko dlatego, że jakiś mecz mi nie wyszedł.. Po co grać w klubie, w którym nie masz żadnego szacunku? Trenujesz, grasz od dziecka w jego barwach, wylewasz pot, krew, łzy.. a po jednym meczu i tak Cię podsumują, że słaby jesteś i spadaj stąd.

  12. ShaggyPMI. napisał(a):

    Jedna akcja zadecydowała o losach meczu, w takich chwilach widać prawdziwą wartość zawodników. Tiba zagrał dzisiaj chyba najsłabszy mecz w naszych barwach a mimo to potrafił jednym zrywem, jednym strzałem przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść.
    Ogólnie bardzo słaby mecz, nie możemy się temu dziwić, 3 dni temu nasi piłkarze dopiero co zagrali niepotrzebne dodatkowe 30 min tylko i wyłącznie na własne życzenie, przez co dziś widać było brak świeżości. Przeciętnie wyglądała nasza obrona, jedynie Rogne zagrał na dobrym poziomie i był on dla mnie piłkarzem meczu. Orłowski i De Marco to jednak zdecydowanie niższy poziom, De Marco niepotrzebne błędy w wyprowadzaniu piłki, spora nerwowość, natomiast Orłowski moim zdaniem nie pasuje do naszego zespołu umiejętnościami, mam nadzieję że Djuka widzi w nim spory potencjał skoro wystawia go do gry. Z drugiej strony, kogo miał wystawić wobec kontuzji Gumnego, Janickiego i Vujadinovica? Brawa dla obrony za umiejętność ustawiania się, w dzisiejszym meczu Śląsk chyba pobił rekord w liczbie spalonych
    Najsłabszym punktem naszej drużyny po raz kolejny jest bramkarz, niestety to co się przez jeden sezon stało z jednymi z lepszych fachowców to jest nieporozumienie, w lidze grają totalny piach i najprawdopodobniej w zimowym okienku będzie trzeba szukać nowego bramkarza.
    Brawo za wyrachowanie, potrafiliśmy wykorzystać swoją w bólach zrodzoną szansę ale był to słaby występ naszej drużyny

    • aaafyrtel napisał(a):

      wujadinowić jak nie chce w kolejorzu grac. to niech spada natychmniast wraz ze swoja małżonką piszącą absurdy w miediach… co chwila a to infekcja, a to kontuzja pleców, ciekawe czy mały mu jeszcze chodzi…

    • ShaggyPMI napisał(a):

      Więc tym bardziej jak najszybciej należy zakontraktować następnego obrońcę. Za chwilę wróci Gumny więc będzie spokojniej ale widać co się dzieje w przypadku kontuzji. Nie chcę zapeszać ale Rogne do tej pory nie był okazem zdrowia…

  13. Nafi77 napisał(a):

    Zasadniczą różnicą jest to że za Bielicy takie mecze w końcówkach to my przegraliśmy

  14. JERICHO napisał(a):

    Huh, tego się nie spodziewałem. Graliśmy taki piach, że aż się ciurkał z ekranu i muszę teraz klawiaturę sprzątać. A jednak – wynik się zgadza. Większość grała albo słabo albo źle. Najważniejsze, że w odpowiedniej chwili Jóźwiak z Tibą przytomnie i 3 punkty jadą tam gdzie powinny. Oczywiście, że jest sporo do poprawy, ale wygrana zawsze cieszy. Śląsk zrobił z tego meczu mema. Dobrze, że wesoły Tadek ich nie nauczył co to spalony. I w sumie tutaj szacunek dla liniowych, bo mogła im ręka zdrętwieć od tego wymachiwania. Też trzeba sobie zadać pytanie czy to my ich tak dobrze łapaliśmy czy oni to takie pierdoły? Mimo 9 punktów w 3 meczach nie ma co popadać w samozachwyt tylko trzeba ostro zasuwać. Pokora, praca i może być bardzo miło na koniec sezonu. Oczywiście bardzo do tego daleko.

  15. tolep napisał(a):

    Najdziwniejsze jest to, że to Śląsk pod koniec spuchł. Jeszcze Gytkjaer dwa razy znakomiciw wychodził ale raz Tiba był zbyt zmęczony zeby pociągnąć jeszcze 20 metrów i go wyrzucił do boku, a za drugim Tomczyk podał katastrofalnie do bramkarza Śląska.

    Mimo wszystko przyjęcie Tiby po podaniu Jóźwiaka – wspaniałe. Lepsze niżsamo podanie.

    Kiepscy Kiepskimi, ale warto sprawdzić nazwisko tego rewelacyjnego sędziego liniowego.

  16. ArekCesar napisał(a):

    Ci co chcieli remis w ciemno powinni teraz walić pokłony Lechowi :)
    Brawo panowie, o to chodziło. Wymęczyć jeśli to jest konieczne, zagrać padakę i wygrać to wszystko będzie odpuszczone.
    Tiba zasłużył tą bramką na odpoczynek tygodniowy i niech już zbiera siły, bo będzie potrzebny za tydzień i drugi czwartek.
    Szkoda, że nie udało się dobić w tej kontrze 3 na 1, ale niech strzelą w następnym meczu żeby się zrehabilitować za tą akcję.
    Jedziemy dalej i odjeżdżamy rywalom. Teraz remisy w kolejnych dzisiejszych meczach poproszę, a przynajmniej w meczu w Białymstoku.

  17. Mohito napisał(a):

    Legi tego zazdrościłem.. gówno grali a z 3 pkt wyjeżdżali. Takie mecze też trzeba umieć wygrać

  18. ArekCesar napisał(a):

    Ci co chcieli remis w ciemno powinni teraz walić pokłony Lechowi :)
    Brawo panowie, o to chodziło. Wymęczyć jeśli to jest konieczne, zagrać padakę i wygrać to wszystko będzie odpuszczone.
    Tiba zasłużył tą bramką na odpoczynek tygodniowy i niech już zbiera siły, bo będzie potrzebny za tydzień i drugi czwartek.
    Szkoda, że nie udało się dobić w tej kontrze 3 na 1, ale niech strzelą w następnym meczu żeby się zrehabilitować za tą akcję.
    Jedziemy dalej i odjeżdżamy rywalom. Teraz remisy w kolejnych dzisiejszych meczach poproszę, a przynajmniej w meczu w Białymstoku.

  19. aaafyrtel napisał(a):

    za moich młodych lat holendrzy łapali tak swoich przeciwników na spalone, po prostu cała obrona bezpośrednio przed podaniem szła do przodu… jednak w końcu opanowano proste antidotum, piłki zaczęto posyłać górą , co utrudnia ocenę, czy był spalony…

    obrona może i grała dobrze, ale ta próba przeboju de marco między dwóch to absurd był…

  20. tylkoLech napisał(a):

    Piłkarz meczu Spalony i brawo dla niego. Nareszcie Lech ma szczęście i niech tak pozostanie. Wygrywać takie mecze – tego brakowało od lat.
    Buric do bramki. Brawo Józiu i Tiba!
    Dzięki Kolejorz💙

    • El Companero napisał(a):

      jakie szczęście? Łapanie przeciwnika na spalonym nazywasz szczęściem? To dowód mądrej gry. To przeciwnik jest głupi.

  21. Golasik napisał(a):

    Mam nadzieję, że to okienko transferowe zmieni na zawsze myślenie dotyczące poziomu zakupionych piłkarzy… Lepiej kupić dwóch niż pięciu za 2 mln euro…

  22. aaafyrtel napisał(a):

    za moich wspaniałych młodych lat holendrzy łapali tak swoich przeciwników na spalone, po prostu cała obrona bezpośrednio przed podaniem szła równo do przodu… jednak w końcu opanowano proste antidotum, piłki zaczęto posyłać górą, co utrudnia ocenę, czy był spalony…

    obrona może i grała dobrze jako całość, ale ta próba przeboju de marco między dwóch to absurd był…

  23. anonimus napisał(a):

    1 akcja i 1 bramka Kolejorza plus 15 spalonych Śląska. I tyle warto zapamiętać z tego meczu. Najlepsi Józwiak. Rogne i Tiba. Najgorsi Radut, Klupś, Putnocky.

  24. JERICHO napisał(a):

    Huh, tego się nie spodziewałem. Graliśmy taki piach, że aż się ciurkał z ekranu i muszę teraz klawiaturę sprzątać. A jednak – wynik się zgadza. Większość grała albo słabo albo źle. Najważniejsze, że w odpowiedniej chwili Jóźwiak z Tibą przytomnie i 3 punkty jadą tam gdzie powinny. Oczywiście, że jest sporo do poprawy, ale wygrana zawsze cieszy. Śląsk zrobił z tego meczu mema. Dobrze, że wesoły Tadek ich nie nauczył co to spalony. I w sumie tutaj szacunek dla liniowych, bo mogła im ręka zdrętwieć od tego wymachiwania. Też trzeba sobie zadać pytanie czy to my ich tak dobrze łapaliśmy czy oni to takie kasztany? Mimo 9 punktów w 3 meczach nie ma co popadać w samozachwyt tylko trzeba ostro zasuwać. Pokora, praca i może być bardzo miło na koniec sezonu. Oczywiście bardzo do tego daleko.

  25. Byly napisał(a):

    Jesteśmy: w III rundzie LE, liderem Ekstraklapy – chyba kupię sobie kwiaty – piękne dni Kolejorza – bajka.

  26. piotr06 napisał(a):

    Brawo Kolejorz! W czwartek prosimy o powtóreczkę;-)

  27. Byly napisał(a):

    Konkurencji życzę remisów.

  28. slash napisał(a):

    Zapomnialem o istotnym elemencie. Zauważyliscie jak rowno chodzila obrona? Jak wojsko na defiladzie

    • Rogacz73 napisał(a):

      Absolutnie genialna obrona :-).
      15 spalonych – co kilka minut oddajcie piłkę, śpicie. Orłowski i De Marco ogarnięci a Rogne to wiadomo.
      Bardzo ekonomicznie i zabawnie. Piech i Robak, dziadki chrapały i mecz przespały.

  29. Sim napisał(a):

    Bożesszszszszsz Ty mój…
    Przy niedzieli każą pić już od trzynastej!
    Albo zaorać tę ligę albo przenieść mecze na wieczór!

  30. ArekCesar napisał(a):

    Ci co chcieli remis w ciemno powinni teraz walić pokłony Lechowi :)
    Brawo panowie, o to chodziło. Wymęczyć jeśli to jest konieczne, zagrać padakę i wygrać to wszystko będzie odpuszczone.
    Tiba zasłużył tą bramką na odpoczynek tygodniowy i niech już zbiera siły, bo będzie potrzebny za tydzień i drugi czwartek.
    Szkoda, że nie udało się dobić w tej kontrze 3 na 1, ale niech strzelą w następnym meczu żeby się zrehabilitować za tą akcję.
    Jedziemy dalej i odjeżdżamy rywalom. Teraz remisy w kolejnych dzisiejszych meczach poproszę, a przynajmniej w meczu w Białymstoku.

  31. JERICHO napisał(a):

    Coś nie mogę przepchnąć mojego komentarza. Huh, tego się nie spodziewałem. Graliśmy taki piach, że aż się ciurkał z ekranu i muszę teraz klawiaturę sprzątać. A jednak – wynik się zgadza. Większość grała albo słabo albo źle. Najważniejsze, że w odpowiedniej chwili Jóźwiak z Tibą przytomnie i 3 punkty jadą tam gdzie powinny. Oczywiście, że jest sporo do poprawy, ale wygrana zawsze cieszy. Śląsk zrobił z tego meczu mema. Dobrze, że wesoły Tadek ich nie nauczył co to spalony. I w sumie tutaj szacunek dla liniowych, bo mogła im ręka zdrętwieć od tego wymachiwania. Też trzeba sobie zadać pytanie czy to my ich tak dobrze łapaliśmy czy oni to takie kasztany? Mimo 9 punktów w 3 meczach nie ma co popadać w samozachwyt tylko trzeba ostro zasuwać. Pokora, praca i może być bardzo miło na koniec sezonu. Oczywiście bardzo do tego daleko.

    • Byly napisał(a):

      „Większość grała albo słabo albo źle”…- dla Ciebie to stracony dzień, wymyśl sobie inne hobby.

    • JERICHO napisał(a):

      I znowu nie mogę wrzucić posta… @Byly O co Ci chodzi? Cieszy mnie wygrana, zwłaszcza po takiej padlinie. Nie wycinaj z kontekstu jednego zdania tylko odwołaj się do całości. Fakt, skrzywdziłem tym zdaniem zwłaszcza Rogne, który zagrał świetnie w obronie. Po prostu na gorąco byłem mocno poirytowany Tomasikiem, Radutem i Klupsiem (niestety), którzy moim zdaniem najbardziej się wyróżniali in minus. Do tego praktycznie wszyscy w górę od obrony niewiele pokazali. Niektórzy nie z własnej winy – jak np. Gytkjaer. Dobrze rozrzucał piłki, ale niestety znowu nie dostał piłki w polu karnym (poza tamtą sytuacją gdzie strzelił z pierwszej z półobrotu). Bardzo dobre wejście Jóźwiaka, całkiem ok Tomczyk. Widać, że prędkością może postraszyć w Eklapie. Ten który nas uratował, Tiba, napisał do Tabiszewskiego po meczu, że jeszcze nie gra na 100% i tu też było widać. Bardzo dobrze, że znalazł się w polu karnym i sieknął gola. Jeśli sam twierdzi, że to nie jest maks możliwości to nie mogę się doczekać co będzie grał, gdy ten maks wyciągnie. Jeśli myślałeś, że jestem frustratem oczekującym porażek Lecha to się grubo pomyliłeś. Niech zwycięża Lech! Nawet po takiej padace, bo to się liczy na koniec.

    • JERICHO napisał(a):

      Moderatorów proszę o skasowanie duplikatów z 18:22, 17:57 oraz 17:41. A jednak nie zaginęły :) Przydałoby się jakieś powiadomienie, że wpis nie poleciał w kosmos a musi przejść moderację.

    • Byly napisał(a):

      @JERICHO – masz żonę? Ja już nie. Nie mówiłem jej, mimo licznych słabości, że jest najwspanialszą na świecie. Jasne?

    • JERICHO napisał(a):

      Nie mam i pewnie prędko nie będę mieć. Rozwiń, bo chyba mam problem z czytaniem ze zrozumieniem.

  32. arek z Dębca napisał(a):

    Wzmocnić koniecznie ten skład bo na fuksie nie da się cały czas jechać.

  33. perkac napisał(a):

    Jestem w szoku. Dotychczas takie mecze nie kończyły się po naszej myśli a tu kolejny który roztrzygamy na naszą korzyść w ostatnich minutach brawo Kolejorz brawo Ivan. Takich wygranych brakowało w poprzednich sezonach, to co legii udawało się szczęśliwie wygrać to My niepotrafilismy Heja Forza Lech

  34. inowrocławianin napisał(a):

    Wynik taki jakiego pragnąłem. Fajnie, że na 0 z tyłu. Zadecydowała ponownie jakość. Znów Tiba uratował nam punkty. Brawa również dla Jozwiaka za super wejście i dla Ivana za zmiany. Mamy lidera. Przyjdzie czas na ładne mecze. Teraz trzeba zapomnieć o tym co wydarzyło się we Wrocławia i skupić na drużynie Genk. Tam będę zadowolony z bramkowego remisu. Brawo za 3 punkty i lidera:-)

  35. Głos napisał(a):

    Poziom meczu tragiczny. Błędy w wyprowadzaniu piłki, de Marco czeka do ostatniego momentu i tylko cud że go ktoś nie zablokował przy wybijaniu piłki i nie sprowokował bramki. Putnowski to albo nawalony był albo jest ograniczony umysłowo żeby takie dwie kuchy zrobić! Klupś jakoś nie rozwija się i pozostaje na poziomie juniora, zbyt dużo nonszalancji, zbyt dużo glupich strat. Radut to po tym meczu już tylko na trybunie powinien siedziec albo w rezerwach grać. Ogólnie zwycięstwo z dużą dozą szcześcia, no ale może takie zwyciestwa na końcu ligi będą decydować o tytule? Jak najdłużej utrzymać tę serię.

  36. ArekCesar napisał(a):

    A nasz Kamil chyba wysłał list motywacyjny do Brzęczka. Czuję, że dostanie powołanie, bo zasługuje na pewno na szansę.

  37. TylkoLech napisał(a):

    Piękny początek sezonu. Brawo Orlowski. Wytrzymał presję !

  38. foxi85 napisał(a):

    Brawo za osiągnięty wynik, na trudnym terenie.

  39. Al napisał(a):

    Kiepscy lepiej grali i przegrali
    Kiepsko grał Lech i wygrał.

  40. Michu73 napisał(a):

    Brawo KOLEJORZ! Brawo Djuka! Takie zwycięstwo cieszy wyjątkowo 👏😁

  41. Legat napisał(a):

    Brawo! Takie mecze trzeba wygrywać a o stylu jutro nikt pamiętać nie będzie! Tylko Lech!

  42. Aww napisał(a):

    Cieszę się z tej klasy

  43. Mpz napisał(a):

    Extraklasa jest jak koło fortuny,ile to w przeszłości Lech tracił pkt po przypadkowych akcjach czy strzałach,teraz koło zakręciło się dla nas :)

    • Michu73 napisał(a):

      Masz teraz Tibe i Amarala a nie Majewskiego to i „szczęście” się do nas uśmiecha w końcówkach meczow😜

  44. Gadzuki napisał(a):

    W czwartek 12 spalonych przeciwnika dzis 15 przypadek ?

  45. Maciej napisał(a):

    Wirtualna Polska powinna zmienic nazwe na wirtualna legia

  46. El Companero napisał(a):

    te 4 gole Kiepskich ze spalonego, to zasługa naszej obrony z rezerw, cała trójka jest ze sobą zgrana w 3 lidze, więc wie jak ma się ustawić i trzymać linię spalonego. Kiepscy są za głupi żeby to zrozumieć , atakowali na hurra bez myślenia i słusznie ich bramki nie były uznane. Oczywiście nie pochwalam gry Putnockiego ani Orłowskiego bo dziś byli słabi. Rogne za to zagrał bardzo dobry mecz. Widać że chłopak ich dobrze ustawia w obronie.

  47. Mary napisał(a):

    Kurde no, ale padlinę graliśmy. Padlina padliną, trudno… Pilczyce odczarowane i tylko to się liczy! Został nam jeszcze jakiś niepodbity stadion? To dawać mi go tu i teraz. Własnie nalałam drinka i pije zdrowie spalonego. Ivan kocham Cię!!! :)

    • Wit napisał(a):

      To nie przypadek z naszą obroną. Iwan jednak wie na czym polega gra 3 defensorami . Też bym się napił he he. Za defensywę.

    • arek z Dębca napisał(a):

      Oj oj. Ivan ma żonę.

  48. Lekarz sprzedawany napisał(a):

    Po dzisiejszym meczu mogę śmiało napisać to, co chodziło mi po głowie od czwartkowego meczu z górnikami z Soligorska: będę bardzo zdziwiony jeśli Kolejorz nie zostanie mistrzem Polski. Zawodnicy zawodnikami (okazuje się, że nie najgorsji), trener trenerem (skądinąd lepszy niż niejeden doświadczony), ale trofea zdobywa się będąc drużyną. Gołym okiem widać kto zmieniła się mentalność piłkarzy, jak nowi wkomponowane się w pomysły Ivana – takiego Lecha, nie zawsze (jeszcze) pięknie grającego, ale zostawiającego serce na boisku chce się oglądać!

    • tolep napisał(a):

      Czekałem kiedy ktoś pierwszy napisze że idziemy na majstra. Otóż jestesmy przed dwumeczem z drużyną podobnej klasy jak Utrecht. W rewanżu w Poznaniu było jeżdżenie na dupie, team spirit, emocje i generalnie euforia. Mimo niezaslużonego remisu. Potem mieliśmy 1 miejsce po sezonie zasadniczym. I co? I zesrało się. Tak jak nie dramatyzowałem po końcówce zeszłego sezonu, tak nie podpalam się teraz. Moja aktualna hipoteza badawcza jest taka, że mistrzostwo zdobedzie ktoś inny niż Legia i Lech. wcale nie mam na mysli Jagielonii. Nie wiem kto.

    • aaafyrtel napisał(a):

      tolepie, a ja wiem… to będzie miedź legnica…

    • aaafyrtel napisał(a):

      tolepie, a ja właśnie się dowiedziałem z zaufanego źródła… to będzie miedź legnica…

    • Lekarz sprzedawany napisał(a):

      Ależ ja nie pisałem wcale, że idziemy na majstra, bo w tych stwierdzeniach lubują się włodarze Kolejorza, niczmym ich nie uzasadniając. Patrzę tylko od strony psychologicznej. Tak jak w trakcie leczenia pacjentów, który chce wyzdrowiść i ma wsparcie ma znacznie większe szanse na przeżycie od tego, który się załamuje. Są nawet przypadki, gdy pacjent umiera na chorobę, której nie miał, gdyż został błędnie zdiagnozowany. Tak więc bez podpalania: idziemy w dobrym kierunku.

    • zibi napisał(a):

      Co do tematu Twego zdziwienia. Miałem to (zdziwienie) już kilkanaście razy, od 2006 roku.

    • Lekarz sprzedawany napisał(a):

      Mnie na szczęście to ominęło, zwykle nie miałem nierealistycznych wyobrażeń. Wyleczyła mnie z tego dość dawno temu porażka 1:5 ze Spartakiem Moskwa. Mam nadzieję, że i tym razem nie będę zdziwiony ;)

  49. mól napisał(a):

    O czym, wy tu kminicie, wygrali i dzięki im im, za to!
    Tak 3 mać KOLEJORZ!

  50. nemo napisał(a):

    a co pisze żona Vujadinowicia w mediach i dlaczego on u nas nie chce grać….bo ja sądziłem,że on ma kontuzję

  51. mól napisał(a):

    *im-jedno niepotrzebne, sorry!

  52. Slupsk1922 napisał(a):

    Redakcjo..fatalny tytuł. Wygrał LECH. ….

  53. Michu87 napisał(a):

    W końcu można napisać, że szczęście nam sprzyja. Już wydawało się, że padnie remis, albo w końcu sędzie nie podniesie chorągiewki i Śląsk coś nam strzeli, a tutaj psiku Lech strzela i daje mega cenne 3 pkt ;>. Mamy lidera który na ten moment jest mało istotny, ale pokazuję że zawodnicy od samego początku sezonu wiedzą o co grają.To samo nasz trener Djuka, nasz człowiek, aż serce się raduje patrząc jak on żyje tym Lechem, dowodem jest reakcja przy ławce trenerskiej jak on gestykuluję co ma grać drużyna, podpowiada, ustawia, motywuje. Bardzo mi się to podoba, zawodnicy to czują i dzięki tej więzi tworzy się tak zwany team spirit. Oczywiście wiem to początek sezonu, będą się zdarzać gorsze mecze co przegramy i zrobi się nerwowo, wtedy nasz trener będzie potrzebował wsparcia. Raz ze strony kibiców, a dwa od strony zarządu. Miejmy nadzieje, że takich smutnych chwil będzie w Lechu co raz mniej ;> Djuka ma pomysł na ten zespół przy dobry wsparciu zarządu jest szansa, że wyjdzie coś z tego dobrego.

  54. KibicWojttin napisał(a):

    Jeden plus – pułapki ofsajdowe :D

  55. JRZ napisał(a):

    Moze już było ale ktoś wie co z Janickim? Nadal głowa boli po czwartku?

  56. Felo napisał(a):

    Gdyby był inny boczny. Cały temat.

  57. Ekstralijczyk napisał(a):

    Po 120 minutach w czwartek, sporych zmian w składzie, a także słabej grze Lecha są 3 punkciki.!

    Czego chcieć tu więcej.?

    Pochwały także dla obrony za bardzo dobre ustawianie się.

    • JERICHO napisał(a):

      To już w ogóle ciekawe, że po takim wypruciu się w końcówce lepiej wyglądaliśmy niż Śląsk grający na luzie raz na tydzień.

  58. Al napisał(a):

    Spalone to zasługa obrony. Cztery bramki po nich ukazały w jak kiepskiej formie są bramkarze. Narzekałem na Jasia ale z dwojga złego w następnym meczu na niego bym postawił.

  59. zibi napisał(a):

    Z końcem sierpnia kończy się moja umowa z inea. Czekam na to bardzo długo. Nie odnowię c+ za żadne skarby. Chwilami czuję się jak w klubowej tv, klubu z „szaletowej”. Wracam na Bułgarską i do pubu (w meczach wyjazdowych). Co do meczu z Kiepskimi. Mecz jak mecz ale cieszą 3 pkt. Pozostaje pytanie, jak długo można grać na fuksie?

    • El Companero napisał(a):

      można grać długo, tęczowi na taki przykład na fuksie grają od 4 lat…

  60. ST@N FAN napisał(a):

    Dobrze że Marciniak tego nie gwizdał :-)

  61. fan napisał(a):

    ale co ten debil z wrocka robil tam z gola dupa…

  62. Srk napisał(a):

    Tytuł „spalone zwycięstwo ” brzmi jak byśmy przegrali ! Lepiej brzmiałby Spalony Śląsk albo Spalony przeciwnik ;)

    • aaafyrtel napisał(a):

      spaleni kiepscy… ośmielam sie zauważyć poezję tego sformułowania…

  63. morswin napisał(a):

    Strzelili cztery… Ze spalonego.

Dodaj komentarz