Pięć najsłabszych meczów w sezonie

W sezonie 2018/2019 na łącznie 3 różnych frontach Lech Poznań przegrał aż 19 spotkań. Przeciętnych lub słabych meczów w wykonaniu Kolejorza było dużo. Bardzo słabych meczów kilka także się znalazło. Przedwczoraj podsumowując zeszłe rozgrywki wybraliśmy 5 najlepszych spotkań w wykonaniu „niebiesko-białych”. Teraz pora na drugą piątkę.



19.07, Gandzasar Kapan – Lech Poznań 2:1 (LE)

Mecz będący wstydem dla całego klubu. Lech po wygranej u siebie 2:0 poleciał do Armenii na ostatnią chwilę docierając z opóźnieniem do Erywania. Na boisko wyszedł przede wszystkim po to, by odbębnić w upale 90 minut, awansować i wrócić do Polski. To się zemściło, bowiem Gandzasar miał ochotę do gry i na odrobienie strat. Atakował, przeważał, na skrzydłach robił co chciał. Do przerwy Lechowi się upiekło, było 0:0, ale po przerwie szczęście się skończyło. Gandzasar przewagę potwierdził bramkami prowadząc w pewnej chwili 2:0. Przy tym wyniku trzeba było się przygotować do dogrywki do której nie doszłoby gdyby Gandzasar wykorzystał więcej dogodnych sytuacji stworzonych przede wszystkim przez Alexa Juniora oraz prawego pomocnika Lubambo Musondę. Tylko przez nieskuteczność Afrykanina w końcówce Lech nie stracił gola. Był słabszy fizycznie, ustępował przeciwnikowi, którego przycisnął dopiero w końcówce za sprawą choćby Piotra Tomasika. Ostatecznie bramka po rzucie wolnym autorstwa Łukasza Trałki już w doliczonym czasie gry pozwoliła przegrać tylko 1:2 i awansować dalej.

27.10, Pogoń Szczecin – Lech Poznań 3:0

Mecz tragedia. Lech został stłamszony przez szybszą ofensywę rywala, który przeważał, atakował, robił z przodu co chciał i mógł wygrać wyżej niż 3:0. Pogoń zabiegała wtedy Lecha. Była lepsza w sprintach, w szybkich biegach pokonując prawie 10 kilometrów więcej od poznaniaków, którzy zagrali wolno, bez pomysłu, bez ambicji i woli walki. Pogoń zdeklasowała w października lechitów zarówno piłkarsko jak i pod względem mentalnym. Rozegrała bardzo dobry mecz wygrywając tylko 3:0.

15.02, Piast Gliwice – Lech Poznań 4:0

Po tym meczu analizy na KKSLECH.com nie było. Mecz z Piastem nie nadawał się do analizy, bowiem w 2 wiosennym spotkaniu w grze Lecha nie funkcjonowało zupełnie nic. Lech został zdemolowany nie tylko najwyższą w historii porażką z Piastem aż 0:4. Liczby tego spotkania były dla poznaniaków druzgocące. Raptem 4 strzały, 2 celne, tylko 41% wygranych pojedynków 1 na 1 i 3 kwadranse w których Piast miał powyżej 60% posiadania piłki. Gliwiczanie rozbili w lutym Kolejorza pod każdym możliwym względem. W końcówce tamtego spotkania poznaniacy bronili się rozpaczliwie, by tylko nie stracić bramki na 0:5.

15.03 – Lech Poznań – Górnik Zabrze 0:3

Kolejny mecz po którym tradycyjnej analizy u nas nie było. Lech w marcu przegrał u siebie z Górnikiem najwyżej od 1957 roku pokazując wtedy przede wszystkim, jak nie należy grać w obronie. Lech starający się grać w ataku pozycyjnym nie miał pomysłu w jaki sposób sforsować obronę rywala, który za to taktycznie był doskonale przygotowany. Zabrzanie boleśnie wypunktowali wówczas poznaniaków po kontrach robiąc z naszej obrony wiatrak. W dodatku Górnik zabiegał Lecha pokonując 9 kilometrów więcej od naszych piłkarzy. Przy stanie 0:2 cały nieporadny zespół Kolejorza pozbawiony ambicji czekał tylko aż mecz z Górnikiem zakończy się.

30.03, Korona Kielce – Lech Poznań 0:0

Wynik był lepszy niż z wielu meczach sezonu 2018/2019 tylko gra Kolejorza była wtedy wręcz haniebna. Lech przez 90 minut oddał uwaga! 2 strzały (po 1 obu połowach). Żadne z uderzeń nie było celne, w końcówce zawodów poznaniacy nawet nie atakowali, nie chcieli wygrać tego meczu starając się przede wszystkim nie przegrać. Lech grający w eksperymentalnym składzie zakpił sobie z klubu oraz z kibiców rozgrywając po 2 tygodniach marcowej przerwy na kadrę katastrofalne zawody. 1 punkt zawdzięczał tylko dzięki równie słabemu przeciwnikowi, który był równie nieudolny w ofensywie. To właśnie po tym spotkaniu 30 marca pracę stracił Adam Nawałka.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 8

  1. Grossadmiral pisze:

    Gandzasar wybaczam problemy z wylotem upał na miejscu można się wytłumaczyć natomiast bardziej bym tutaj zamiast tej potyczki umieścił mecz z rakowem gdzie całkowicie nas zdominowali motorycznie taktycznie i ambicjonalnie

  2. John pisze:

    U mnie na czele znajdował by się mecz z Rakowem.
    Robili z Lechem co chcieli ,pierwsze 3 minuty a tu już mogło być 2-0 w plecy. To była kompromitacja i przepaść w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła na korzyść Rakowa.
    Tych beznadziejnych spotkań było sporo,te mecze bez sytuacji bramkowych,bez celnego strzału i żadnego zagrożenia ze strony Lecha.
    Śmiało dołożył bym jeszcze te 2-5 z Wisłą,pierwsza połowa była dobra,ale ten pogrom w 2 połowie ,masakra.

  3. J5 pisze:

    Przewinęli się przez ten sezon różni słabi piłkarze , było trzech trenerów z których tylko Żurawiowi udało się stworzyć zespół, w którym była jako taka równowaga pomiędzy poziomem gry poszczególnych formacji, i niektóre mecze dało się oglądać bez większej obawy, że skuteczniejszy przeciwnik obronę Lecha rozbije w pył. Poległ legendarny piłkarz- trener Lecha, poległ selekcjoner który po raz pierwszy od dawna wyszedł z grupy na Euro, ” rewolucja” w klubie rozprawiła się niemalże z całą starszyzną Lecha rozprawiając się przy okazji z twarzami porażek na wielu frontach w kraju, i Europie. Tylko główny sprawca hańb, porażek, klęsk i tych pięciu najgorszych neczów w sezonie, wronieckie trio Rutkowski senior , Rutkowski junior, i Klimczak, mają się dobrze i są wiecznie zadowoleni. Właściciel po sezonie 18/19 był zadowolony z zarządu, zarząd jesienią ustami swego klakiera był zadowolony z kadry która jak twierdził jest zdolna do zdobycia mistrzostwa. No i rzeczywiście, udało im się mistrzowsko zbłaźnić po raz kolejny z rzędu, na całą Polskę. Nikt z władz Lecha nie poniósł żadnej odpowiedzialności, nikt nie przeprosił, nikt nie ma planu naprawczego, żadnej koncepcji, a przy takiej bierności budżet będzie zwyczajnie przejadany. Co musi się jeszcze stać aby nieudolny zarząd zapłacił za swoje błędy utratą stanowisk? W tym klubie zarząd może odejść niestety tylko wtedy, kiedy zmieni się właściciel. Miejsce wroniarzy jest we Wronkach, oby się tam w końcu wynieśli

  4. leftt pisze:

    To był bardzo ciężki wybór, dyskusja w redakcji trwała do rana, w powietrzu latały myszki a nawet laptopy.

  5. Bart pisze:

    Nie narzekaj leftt, pomyśl o ile by była cięższa dyskusja gdyby mieli wybrać pięć najlepszych meczów ;)

  6. Kosi pisze:

    Lista powinna byc rozszerzona do minimum 10

  7. inowroclawianin pisze:

    Trudno wybrać 5 konkretnych bo prawie wszystkie były poniżej oczekiwań i generalnie totalne dziadostwo.

Dodaj komentarz