Na chłodno: Ostatnie ostrzeżenie

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie materiałów meczowych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie w poniedziałek lub we wtorek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu (głównie pod względem transferów), oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.


Witamy wszystkich internautów KKSLECH.com w kolejnym odcinku cyklu „Na chłodno”, który jest materiałem czysto pomeczowym dotyczącym kolejnej już w ostatnich miesiącach kompromitacji. Na wstępie warto ponownie raz podkreślić, że kolejny tekst z tego cyklu kierujemy do kibiców, a nie do choćby szybko obrażających się niektórych pracowników klubu, którzy pewnie i tak nie zrozumieli oraz nie zrozumieją, co się wydarzyło w Armenii. Lech w końcu awansował, więc można by robić kolejny raz dobrą minę do fatalnej sytuacji panującej wokół klubu oraz obrazić się na wściekłych kibiców, którzy wiecznie są niezadowoleni, czegoś chcą i wytykają błędy przegranym osobom.

Rewanż z Gandzasarem nie był wypadkiem przy pracy. To nie był przypadek, coś co miało miejsce pierwszy raz czy nawet ostatni raz. To było kapitalne podsumowanie lata, które koncertowo zostało zmarnowane przez klub w tym osoby wciąż nim zarządzające. W kalendarzu mamy 20 lipca, zatem właśnie mijają 2 miesiące od pamiętnego spotkania, które kończyło sezon 2017/2018. Po tych 2 miesiącach mamy powtórkę z rozrywki, która po letnich działaniach klubu niestety wisiała w powietrzu. Czwartkowy pojedynek w Lidze Europy był też doskonałym podsumowaniem tego o czym tutaj w każdy poniedziałek piszemy od 21 maja. Lechowi Poznań skończyły się już wszystkie argumenty przed kibicami i jedyne co pozostało niektórym osobom, to schować się głęboko do nory tak, żeby wściekli kibice nie musieli ich oglądać czy przypominać sobie tekstów w stylu „nie poddam się i będę walczył dalej”. Najsmutniejszy w czwartek nie był wynik 1:2. Najsmutniejsze jest to, że tak szanowany człowiek, tak ceniony i tak ważny dla Kolejorza, jak Ivan Djurdjević już traci w oczach. Traci od dłuższego czasu dziwnymi wypowiedziami, które świetnie wpisują się w ideologię zarządu. Teksty o braku potrzeby szerszej kadry czy o pracy z zawodnikami, których ma w tym tych, których wziął do zespołu z III-ligi były komiczne od samego początku. Już wcześniej pisaliśmy, że Ivan Djurdjević albo jest aż tak pewny swoich trenerskich umiejętności albo jest jak kamikadze wierząc w niektórych przegrywów, w efekty pracy z nimi czy w poradzenie sobie latem z tak wąską kadrą w której zdrowych jest obecnie 18 zawodników z pola wraz z Pleśnierowiczem czy Sobolem.

Wszystkie słowa wypowiedziane w ostatnim czasie przez trenera niestety nie miały przełożenia na cokolwiek, a w dodatku okazały się tak samo puste, jak wszystkie formułki wygadywane przez piłkarzy czy zarząd. Według „Djuki” od dwumeczu z Gandzasarem jego zespół miał „zacząć odbudowywać wizerunek”. Tymczasem po 2 meczach ten wizerunek pozostał bez zmian, atmosfera z bardzo słabej stała się ponownie grobowa, a cały entuzjazm łącznie z jakimkolwiek optymizmem został skopany i doduszony nogami do ziemi. Czas się obudzić! Pora się obudzić, pora aby Ivan Djurdjević nie był twarzą przegranego Lecha Poznań oraz nie reklamował nieudolności klubu swoim nazwiskiem! Serb chce dla Lecha jak najlepiej, oddaje mu serce każdego dnia, jednak nie jest Mourinho, Guardiolą, Simeone czy Ancellotim, żeby z mieszanki przegranych piłkarzy, paru zawodników z III-ligowych rezerw czy graczy z ekipy CLJ zrobić bata, bić się o mistrza, grać co 3-4 dni grupą 17-18 piłkarzy i mieć posłuch w drużynie. Część zawodników choćby pracowała przez 24 godziny na dobę pewnych rzeczy już nie przeskoczy i nie zacznie nagle walczyć, bo Ivan Djurdjević krzyknie do nich – „walczcie! biegajcie!”. Część zawodników jest słaba, część niereformowalna, a sam Ivan Djurdjević chyba sam siebie próbuje okłamać. Pracuje w Kolejorzu, który ma możliwości finansowe, aby wzmocnić nie tylko 2 pozycje, ale również linię defensywą, która cienko wygląda na papierze i tak samo cienko spisuje się od pierwszego letniego sparingu. Czwartkowy rewanż z Gandzasarem w tym to co się stało w końcówce było szczęściem Lecha, darem od losu i ostatnim ostrzeżeniem dla Ivana Djurdjevicia. Jemu tzw. „klapy na oczach” w końcu muszą się otworzyć, tylko w nim jest nadzieja i tylko on może naciskać na zarząd, żeby przyspieszył niektóre ruchy transferowe zanim władze stwierdzą, że skoro Lech odpadł z pucharów, to po co nam wzmocnienia w tym poszerzenie kadry? Jeszcze Lech nie odpadł, mimo braku walki, która ponoć miała być i braku jakości, której ten zespół nie ma za wiele cudem udało się awansować, zatem drugą szansę trzeba już wykorzystać, bo trzeciej od losu pewnie już nie będzie.

Sam Lech Poznań wraz z Ivanem Djurdjeviciem latem jeszcze mocniej się pogubił. Wybrał kompletnie niezrozumiałą strategię w której chce ściągać zawodników tylko takich, którzy koniecznie będą chcieli grać w Lechu. To chore myślenie przez które ciężko będzie ściągnąć kogokolwiek dobrego do tego klubu. Takim boiskowym gównem, jak wczoraj Lech tylko odstrasza potencjalne wzmocnienia do przyjścia tutaj. Ivan Djurdjević chce budować zespół na piłkarzach, którzy chcą koniecznie przyjść do Poznania, a przecież 101 lat temu sam nie był w 100% przekonany do przyjazdu do Polski, więc jak to jest? Jeśli nie zmieni się myślenie ludzi rządzących Lechem, którzy ostatnio co pół roku zmieniają strategię, to jedynymi zawodnikami, którzy będą tutaj chcieli przyjść będą wynalazki z III-ligowych rezerw albo tego typu jak Tomasz Cywka. Zabawne okazały się wszystkie te osoby, którym wydawało się, że sparingi to to samo co mecze o stawkę, a ktoś kto brał tego piłkarza z Wisły jednak zna się na piłce. Wczorajszy występ tego zawodnika ogrywanego na prawej obronie przez Alexa Juniora jak dziecko nie był niczym nowym. Właśnie tak Cywka grał w równie przeciętnej Wiśle, właśnie dlatego nie chcieli z nim przedłużyć kontraktu, właśnie dlatego śmiali się z niego krakowscy kibice, a sam piłkarz bez jakichkolwiek atutów poza walecznością, której wczoraj też nie pokazał przyszedł do Lecha tylko po to, aby wreszcie nie musiał martwić się o wypłatę w terminie. Lech ściąga tego typu przeciętniaków, pozbywa się lekką ręką najlepszego stopera Dilavera, nikogo za niego nie sprowadza, daje kolejną szansę m.in. Radutowi czy Gajosowi, nie kupuje nowego prawego obrońcy, odpuszcza kupno klasycznej „6”, zwęża kadrę, wystawia Ivana Djurdjevicia jako tarczę, a na końcu doprowadza do kompromitacji z Gandzasarem bez żadnych konsekwencji czy zwykłego słowa „przepraszam”.

Pewne granice przyzwoitości i dobrego smaku już dawno zostały przekroczone. Lech robi obecnie wszystko, żeby do końca zatłuc w kibicach pasję związaną z Lechem, zniechęcić kibiców do odwiedzania Bułgarskiej, do życia losami klubu 24 godziny na dobę czy do zwykłego śledzenia jego meczu. Marne slogany, obiecanki, zapewnienia i przekonanie o nieomylności osób rządzących Lechem podsumował sympatyczny klub z Armenii, który walką i prostymi środkami takimi jak szybkie kontry skrzydłami ośmieszył ekipę Ivana Djurdjevicia, któremu jednak za dużo się wydawało. Każdy kolejny mecz Lecha Poznań to strach. Strach przed golem na 0:1, strach przed oglądaniem ławki rezerwowych, która zmienia się w III-ligowe rezerwy, strach przed oglądaniem braku ambicji, woli walki, oglądania przysłowiowego piachu i na końcu strach przed kompromitacją z których nikt w klubie nie wyciąga wniosków. Lech został ludziom w Poznaniu obrzydzony do granic możliwości przez brak kompetencji, znajomości na piłce, odpowiedzialności za to co się robi, a teraz jeszcze to wszystko swoją twarzą reklamuje Ivan Djurdjević co jest w tym wszystkim najsmutniejsze. Oczywiście zawsze znajdą się osoby, które będą pieprzyły teksty w stylu: „w 2010 roku Lech prawie odpadł z Interem Baku, a potem grał w 1/16 Ligi Europy” dopóki nie zdadzą sobie sprawy, że Lech na ten moment jest po prostu słaby, wciąż rozbity mentalnie, ma wąską kadrę, potrzebuje co najmniej paru wzmocnień i takiego farta, jak w czwartek w 95 minucie, by nie zawalić sezonu 2018/2019 jeszcze latem.

Na koniec. Albo Serbowi po wczorajszym meczu w końcu otworzą się oczy albo ten sezon zostanie przegrany już po dwumeczu z Szachtiorem (są tylko dwie opcje). Ivan Djurdjević to jedyna nadzieja Kolejorza w tej beznadziejnej atmosferze.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 142

  1. Gadzuki pisze:

    Tu na chwile obecna nie ma cienia pozytywu. Trzeba postawic sprawe jasno albo my albo oni. Ja sie nie poddam bo to jest klub ktoremu kibicował mój dziadek ojciec i nie moge od tak odpuscic tym łajzom by zniszczyli ten klub

    • MAC pisze:

      Co ogarnia trener WIELKIE NIC!!! wstyd , żenada
      od pewnego czasu w światowej piłce wprowadzane jest system z 3 obrońcami. za h… nie wiem dlaczego Lech idzie tą drogą. Jaka formacja była najstabilniejsza w zeszłym sezonie OBRONA. pewnie, odszedł Delawer – NO TO KUPIĆ KOGOŚ ZA NIEGO, Co było najsłabsze – atak – NO TO KUPIĆ NAPADZIORA
      Brakowało rozgrywającego to kupili tego Portugalczyka.. I GRAĆ SWOJE. Przecież system z 4 obrońcami siĘ w zeszłym sezonie sprawdził!!
      to była najlepsza formacja. I przestańmy sie „podniecać” nowym trenerem. Rzucili go na BARDZO głęboką wodę. Trener bez doświadczenia (nie rozśmieszajcie mnie doświadczeniem w trenowaniu rezerw – z którymi
      zresztą też nic nie osiągnął) ma ZMIENIĆ STYL GRY 1 zespołu. wprowadzić zupełnie nowy system On też się raczej pogubił (albo mu kazali) mówiąc że wystarczy ma wąska kadra… PARODIA ! Fajny chłopak, ale chyba nie oto tu chodzi.
      WALCZYMY O ÓSEMKĘ ALE CIENKO TO WIDZĘ
      I na dodatek staliśmy się pośmiewiskiem całej polskiej ligi….

  2. legolas pisze:

    Zarząd już przeciągnął Djurdevica na swoją stronę, a nawet jeśli Ivan teraz zaczął się ogarniać, to niestety jest już za późno

  3. paqero pisze:

    Niestety nie ma co się oszukiwać, runda a prawdopodobnei cały sezon już raczej stracony, nawet jak kogoś zakontraktują do będzie dochodził do formy i zgrania z zespołem przez kolejne 2 miesiące, zrobi się pażdziernik, obudzimy się przy dobrych wiatrach w środku tabeli, inne fronty będą już pozamykane i powótrka z rozrywki.

    Pozostaje sobie odpuścić wizyty na Bułgarskiej, tylko tak można pokazać zarządowi do czego doprowadziła ich nieudolnośc i brak jakiegokolwiek pomysłu na klub. Pierwszy raz od kilkunastu lat moja noga nie zawita na Bułgarskiej.

    Dzięi Rutki że doprowadziliścoe do tego ten klub na tą chwilę stał się mi obojętny. Może jak zajrzy nam widmo spadku w oczy to się odmieni, ale na dziś wystarczy mi mecz przed TV (i to od czasu do czasu).

    • legolas pisze:

      Dla mnie Lech nigdy nie będzie obojętny, stał się częścią mojego życia i nie wyobrażam sobie nie obejrzeć meczu, nie przeczytać nowych newsów na Kkslech czy nawet przejrzeć twitterLP. Przesiąkłem Lechem do tego stopnia że jego kolejne klęski i kompromitacje są dla mnie niesamowicie uciążliwe

    • Nick pisze:

      Moim zdaniem to „dochodzenie do formy” czy „aklimatyzacja w zespole” to jest w wiekszosci przypadkow mit. Dobry grajek radzi sobie niezaleznie od otoczenia. Czy np taki Carlitos mial jakis przestoj po transferze do Warszawy?
      Przestanmy kupowac takie brednie.

    • Pawel pisze:

      Jeden nie potrzebuje aklimatyzacji, drugi potrzebuje. Carlitos to szczególny przypadek, bo z polskiej ligi.

      Natomiast teraz każdy kto do nas przyjdzie, będzie wymagał aklimatyzacji – bo w różnych ligach gra zaczyna się w różnych momentach, więc niektórzy są dopiero na początku przygotowań.

    • Olo pisze:

      Transfer Carlitosa pokazał, że nie ma żadnej zmiany w podejściu Exceli do Lecha. Nawet gdy pojawiła się mega okazja (Wisła pod ścianą) i można było wyciągnąć w miarę ogarniętego człowieka to wzorcowo to skopali. Nie chodzi o samą osobę Carlitosa (teraz kocha Legię itd.) ale o sam fakt. Fiasko tego transferu pokazało, że nic się nie zmieniło w podejściu Exceli. Dalej króluje minimalizm. Teraz jak nawet kogoś kupią to minimum 3 miesiące będzie się ogrywał. Co najmniej runda stracona. Jednak najbardziej martwi brak zmiany w podejściu do gry i brak pomysłu na grę. Najlepiej byłoby chyba to wszystko zaorać.

  4. Nick pisze:

    Jeden pozytyw z dnia wczorajszego jest taki, ze w zwiazku z awansem do kolejnej fazy LE, wpadlo do kasy klubu 2 mln zl. Zupelnie na to nie zasluzylismy, ale wazne ze jest. Wobec tego naprawde stac nas na 2-3 solidne transfery. Takie powiedzmy po 1.5 mln euro kazdy. Ewentualnie zaproponowanie Kurzawie takiego bonusa za podpisanie kontraktu, ze by mu wlosy deba stanely, gdyby jakies mial.
    Oczywiscie nie wierze, ze to sie stanie, bo juz w ogole nie wierze w ten zarzad. Dlatego – powtarzam – do czasu jego dymisji (lub cudownego olsnienia i zrobienia tych transferow) nie wydam ani zlotowki na nic zwiazanego z klubem (karnety, gadzety czy nawet kanaly w TV).

  5. Lolo pisze:

    Wielki Szacunek dla KKS.COM. Za skrytykowanie Djuiki. Kurw…a nie gramy nic. On nie nalega na zbyt szybkie wzmocnienia?( de Marco i Cywka ok sla niego) To jest kpina z Kibiców. Za chwilę odejdzie Vuja bo żonie Poznań nie pasi?(niech spierda…a do żon Dilevaera i Situma. Czyli trzeba wyjeba..ć kasę na nowych piłkarzy. I teraz wypierdalamy kasę albo sami…

    • Pawel pisze:

      Pytanie – dlaczego grajkom z chociaż szczątkową ambicją miałoby pasować granie w Lechu? Jeśli nic się nie zmieni, to zimą pewnie Gytkier i Tiba będą chcieli odlecieć.

    • Lolo pisze:

      Chociażby dla kasy. Już nie oczekuję że każdy będzie jak Ivan i pokocha nasz Klub. Ale skoro ci płacą to zapierdalaj a jak nie to wypad albo połowa siana

  6. guiltee pisze:

    Ten tekst idealnie opisuje wszystkie moje negatywne emocje, definiuje moją złość, a także porusza wszystkie wątki, które przewijają się w mojej głowie. Ze smutkiem zakładam, że pewnie nie tylko ja odnoszę takie wrażenie. Brawo redakcjo – chociaż to brawa przez łzy. Sytuacja w Lechu jest niezwykle poważna..

    • Olek pisze:

      Zgadzam się. Tekst w 100 % pokazuje obraz obecnego Lecha. Tylko co z tego. Jak z tego wyjść? Martwi szczególnie brak entuzjazmu, głowy pospuszczane, jakby za karę biegali.

  7. Lucas z powiatu gostyńskiego pisze:

    Druga runda i koniec a z Wisł Płock w łeb

  8. koleś z gostyńskiego pisze:

    W takim razie napiszę inaczej, a mianowicie tak: to gdzie są teraz ludzie którzy z panem jackiem poszli na układy w rozmowie z pierwszej połowy lipca i twierdzili że wszystko jest super, a będzie bardzo super?

    • koleś z gostyńskiego pisze:

      Dla wyjaśnienia,”inaczej” dlatego, że wcześniej byłem tak zły, iż w komentarzu wykropkowałem z dziesięć przekleństw, które słusznie redakcja usunęła razem z całym postem. Nerwy nie wytrzymały.

  9. Lolo pisze:

    Najważniejsze że tzw Grupy kibicowskie będą miały procenty 0d jadłodajni.( nie wiem czy dobrze piszę) Będą miały gdzie składować racę.

    • zoto pisze:

      dokładanie

      Ten wynik i brak transferów rozwalił im totalnie ustalenia z Rutkiem o zakończeniu bojkotu.
      Jeżeli teraz to zrobią to już totalnie się skompromitują, chociaż w mojej skali – chyba bardziej się nie da.

      Jeden z portali wczoraj jako podsumowanie napisał – że nie sięgamy dna, lecz pukamy w nie od spodu

      najbardziej dosadne podsumowanie syfu w jakim jesteśmy

      Redakcja brawo za teks – w bardzo mimo wszystko wyważonym tonie – proponuje kolejny dużo mocniejszy

    • Ostu pisze:

      Procent z zera ( jak będzie bojkot to będzie nic ) to jest zero … a ja po 50 latach zacznę oglądać mecze domowe na tv, pijąc flaszkę dla spokojnosci

  10. Bolek pisze:

    Mocny ale bardzo dobry artykuł!! Zdanie, że Lech został obrzydzony ludziom niestety ale jest prawdziwe. Bardzo wiele osób ma po prostu wyjebane na Lecha… W tym klubie musi się coś zmienić bo inaczej będzie pełna degrengolada, a wtedy nawet juniorzy nie będą zapierdalać w meczach i nie będzie kogo sprzedawać.
    Tylko bojkot i to do skutku!!!

  11. aro pisze:

    hola hola ale przecież kumaci 5 godzin rozmawiali z rutkiem i ten ich przecież ZAPEWNIŁ że jest ok….więc głowy do góry – jest ok

    • Pawel pisze:

      No bo jest OK – walkę o kanciapę tzw. Grupy Kibicowskie wygrały. A wynik sportowy ich nie interesuje.

  12. mr_unknown pisze:

    Normalnie płakać się chce, ale co taki zwykły kibic jak ja może zrobić. Bojkotować mecze Lecha? Nie chodzić na stadion, nie kupić nowej koszulki i niczego innego ze sklepu? SKLP się zwyczajnie sprzedało i zapewne jak tylko skończy się kara od wojewody pojawią się wezwania do przyjścia na stadion i wszystko zostanie po staremu.

    • Mouze pisze:

      Dlatego zwykli niezrzeszeni kibice muszą zrobić wszystko aby po raz kolejny nie było po staremu. Serio potrzebujecie polecenia od jakis kumatych żeby prowadzić bojkot? Nie,więc go prowadźcie niezależnie od komunikatów „kibiców” .
      Zdziwili się jak na prezentację przyszla garstka ludzi,niech się zdziwią jak po każe ,pomimo mobilizacji przyjdzie 5tys…

      Ja karnetu nie kupuje,produktów ze sklepu i tifo nie kupuje, artykułów sponsorów nie kupuje. I tak sobie myślę, że również przestanę oglądać transmisje telewizyjne.
      I to się nie zmieni dopóki te farfocle z zarządu nie wyleca na zbity pysk.
      Cytując klasyka „Ja się nie poddam” i wam polecam to samo.

    • kilo82 pisze:

      @Mouze
      I serio potrafiłbyś zrezygnować z oglądania transmisji? Ja nie… Co do reszty pełna zgoda, ale nie umiem wyobrazić sobie, że celowo, z własnej woli odpuszczam oglądanie meczu Lecha, niezależnie od tego, że grają tak, że zęby bolą od patrzenia…

  13. Pawel pisze:

    >po 2 meczach ten wizerunek pozostał bez zmian<

    Nie zgodzę się. Wszyscy mieli nadzieję, że majowe wydarzenia wstrząsną zarządem. Okazało się, że zrobili jeszcze gorzej. Więc w maju wizerunek był na dnie. teraz to dno przebił i leci w dół.

  14. R.K. pisze:

    Moze zamiast na mecze Kolejorza,zaczac chodzic na mecze Warty?Pewnie kopary by im opadly,jakby zobaczyli komplety widzow i glosny doping na kazdym meczu lokalnego rywala.Moze by sie wreszcie przestraszyli …i zaczeli szanowac swoich fanow?

    • ww pisze:

      Kibice Warty (wszystkich 27) też nie mają najlepszej opinii o swojej prezes. Ich problem polega na tym, że władający Wartą mają zarówno jaja (nawet w przypadku wspomnianej prezes- większe niż u Bolca), jak i swoje prywatne szwadrony kumaterii, toteż są oni (kibice) chyba bardziej bezradni niż my ;). Natomiast co do samego pomysłu – dobrze rozumiem, że chcesz zostać przerzutem na złość tym nieudacznikom?

  15. robson pisze:

    Co tu dużo mówić. Te tzw. Grupy Kibicowskie sprzedały się w zamian za odzyskanie magazynu na stadionie.

  16. Sławek pisze:

    Dopóki Rutkowski nie poczuje strachu przed kibicami w realu ,będzie nadal zabijał Kolejorza! !

  17. Azpaz pisze:

    Zrobili z Lecha prowincjonalny klub, gdzie jedyną konkurencją dla graczy pierwszego składu mają być gracze rezerw

  18. kidd pisze:

    W drodze powrotnej powinni zabrac zawodnikow Gantastaru a tych naszychpozorantow zostawic tam w pizdu. Ile jest wart ten Sanchez ktory krecil naszymi drewniakami jak chcial i kiedy chcial, przypuszczam ze nieszybko milion ojro…

  19. inowroclawianin pisze:

    Myślałem, że za Ivana zespół przynajmniej będzie gryzł trawę przez 90 minut, a tu nawet na początku meczu nie walczą. Z tego nic nie będzie, Djuka nie ma na nich wpływu, tak samo jak Nenad nie miał wpływu. Ich meczy rak minimalizmu. Całe lato zostało koncertowo zmarnowane na budowę silnej drużyny. Znów zarząd naplul nam w twarze. Mieli szansę na poprawę, na zmiany, ale olali temat. Całe dwa miesiące zmarnowane. Przez ten czas mogli przynajmniej podać się do dymisji, wybrać nowy zarząd, dyrektora sportowego. Dyrektor wybralby trenera itd. Ale po co skoro kasa się zgadza, a Lecha można nawet spuścić z ligi….Ot myślenie Rutkowskich. Szkoda gadać. Szanuję Ivana, ale za wcześnie na niego w pierwszym zespole. Nie podola. Tu trzeba kogoś doświadczonego z jajami z warsztatem. Nie mamy trenera, nie mamy zawodników, nie mamy zarządu. Sezon prawdopodobnie stracony i to zanim się tak na dobrze zaczął. Dużo lepiej nie będzie. Nie ma kim grać. Potrzebne duże wzmocnienia i to nie jeden zawodnik, ale przynajmniej z 4 na poziomie Gytkjaera, czy Tiby.

    • zibi pisze:

      Dopowiem tylko, że stracony KOLEJNY SEZON! liczycie, który to już sezon sportowej hańby tego zarządziku?

  20. liszka pisze:

    Minimalizm trzeba zawsze krytykować i pietnować brawo za solidny artykuł .

  21. Alcatraz pisze:

    Patrząc na całe lato trudno być optymistą, w Lechu tego chcą , chcą być takim klubem. Chcą wszystko przegrać, pozbyć się kibiców.

  22. boro pisze:

    Ivan jest słaby jak oni na moje to jego taktyka gada co innego co innego widac na boisku.

  23. Vogel pisze:

    Świetny artykuł, którego treść podzielam w całości. Wczoraj po meczu z Ormianami odbyłem długa rozmowę z kibicem Lecha z Walcza. Mieliśmy dokładnie identyczne spojrzenie co autor, niestety. A chciałoby się zaklinać rzeczywistość drogi zarządzie i Ivanie, ale się niestety nie da. Chciałoby się powiedzieć Forza Lech, ale te 2 mecze z Ormianami, w których byliśmy najzwyczajniej w świecie słabsi każą rewidować optymizm.

  24. WybrzeżeKlatkiSchodowej pisze:

    Ja będę z tym klubem nawet jak spadną do ostatniej ligi. Ale nie to chciałem powiedzieć ,chodzi o to że po ostatnim zdobytym mistrzostwie coś walnęło. Mieliśmy z sezonu na sezon iść pomału w górę ,do 2020 mieliśmy kupować klasowych graczy, być w top 50 klubów w eu itd. itp. A tu wygląda to tak jak bym z roku na rok był świadkiem upadku piłkarsko tego klubu. Przecież z sezonu na sezon jest co raz gorzej. Ktoś to do jasnej cholery specjalnie robi, czy mamy naprawdę aż takie łamagi za sterami.Kasy zarabiają w cholerę, cały czas powtarzają że inwestują w akademię .Kurwa przecież to już się robi jakiś kabaret.

    • zibi pisze:

      Zło nie ma początku w sezonie 2014/15 ale o wiele wcześniej. Wszystko co złe rozpoczęło się od przyjścia JMB a pogłębiło się po objęciu klubowych sterów, przez duet chłoptasiów, Phiotruś Pan i Gargamello.

  25. ziomal pisze:

    po dwóch meczach koniec sezonu xddd jesteście najlepszymi kibicami i częścią Lecha jaka istnieje :D

  26. Dawid pisze:

    Tylko i wyłącznie utrzymanie bojkotu do skutku… Ciekawe jakie działania podejmą grupy kibicowskie? Po ostatnim oświadczeniu mam wrażenie, że ich Rutek też już kupił…

    Po takim cyrku powinniśmy wbić już nie na trening ale pod pomieszczenia biurowe na stadionie – tam tkwi problem – niejaki Piotr R. i Karol K

  27. mario pisze:

    i powiem więcej – jeśli ci durnie się nie obudzą i nie wzmocnią znacznie drużyny, a sam zespół nie będzie porządnie grać – to będzie to ostatni tak wysoki budżet Lecha. Nie wiem, czy znajdzie się jakiś poważny biznesmen, który będzie chciał firmować swoim logo taki boiskowo-organizacyjny syf. Taki budżet się już nie powtórzy jeśli przy B17 nie będzie jakości. Teraz wiem, że wszyscy ci, którzy odchodzili z Lecha do szmaty i mówili, że organizacyjnie stoją jednak wyżej – mieli rację, co boli podwójnie. Żal tylko Lecha i nas kiboli.

  28. aliz pisze:

    Tu już nic nie pomoże – żadna ewolucja, rewolucja cud czy fart.
    Najlepiej obrazuje całą sytuację zdanie jednego z redaktorów sportowych po meczu w Armenii:
    „Nie wiem, o co chodzi z Lechem Poznań, ale ktoś im powinien powiedzieć, że zaczęli sezon. Im, czyli działaczom. Przecież ta drużyna potrzebuje z ośmiu zawodników, którzy potrafią grać w piłkę. Na razie sprawili niespodziankę, że udało im się tym składem kogokolwiek wyeliminować”

    Zapytam – KTO MA TO ZROBIĆ I W JAKI SPOSÓB?

  29. roby pisze:

    No właśnie każdy liczył, że za Ivana będą walczyć i biegać w każdym meczu maksymalnie a co mamy…. wakacje kulu lu, aż strach się bać co dalej wpierdol od Płocka będzie na pewno..

    • lukesh pisze:

      Dokładnie, najgorsze jest to, że Ivan nie ma przełożenia na grę. Dalej jest syf. Wiadomo, że Ivan nie ma warsztatu i doświadczenia taktycznego. Ale przynajmniej mieli gryźć trawę. Mecz się zaczyna, a oni sobie podają piłkę do bramkarza. Stoją na boisku. Wyglądają jakby właśnie maraton ukończyli. Ludzie, to jest drugi mecz w sezonie! A oni uprawiają jeden z najbardziej intratnych zawodów na świecie, gdzie jak się pokażesz i kopniesz piłkę kilka razy prosto możesz dostać kilkaset tysięcy euro rocznie. Nie kumam tego.

    • anonimus pisze:

      1 wersja jest taka że są przetrenowani i forma przyjdzie na sierpień czy wrzesień. 2 wersja jest taka że kopacze mają to w d..pie plus część z nich jest za słaba na Lecha i nie powinna się tu nigdy znaleźć.

  30. Bladixon pisze:

    Nie chcę być złym prorokiem, ale uważam, że po wronieckich pozostaną dużo większe zgliszcza niż po spadku do drugiej ligi ok. 20 lat temu. Już ograbili nas z ambicji i honoru, ukradli nasze barwy, którymi podcierają swoje wieśniackie mordy, a do tego dojdzie jeszcze szkolenie i wszystkie drużyny młodzieżowe. Ten klub po prostu przestanie istnieć na dobre, chociaż w pewnym sensie dla mnie uczyniła już to fuzja z Amicą.
    I wtedy być może znajdzie się ktoś kto zapragnie odbudować starego prawdziwego Lecha. Z tym, że to już nie będzie to samo…
    Tak właśnie dzieje się w czasach gdzie Bogiem jest tylko i wyłącznie pieniądz. Ambicje, tradycja, honor nie znaczą już nic. To puste frazesy czego przykładem jest również udział grup kibicowskich, tak chętnie nazywajacych się patriotami i prawdziwymi kibicami w grzebaniu żywcem prawie 100 letniej tradycji klubu za parę judaszowych srebrników.
    Możemy się z tym nie zgadzać, ale nie pozostaje nam niestety nic innego jak przyglądać się agonii Lecha. Ja mam już na prawdę dosyć :(

  31. Pulek pisze:

    Nie chodzić na mecze niech nie zarabiają na nas kibiców pierdolic to będą wiedzieć bez kibiców nie dadzą rady

  32. Pulek pisze:

    Iwan nic nie zrobi do trzeciej rundy nie przejdziemy nie ludzcie się kibice i w Płocku też przegramy najwyżej remis

  33. Rojber pisze:

    Mam pytanie do super kumatych tych fifirifi z kotła co ubrani na czarno w pitbulach bez loga naszego Kolejorza-kiedy jakaś pogadanka z piłkarzami i Ivanem ?czy was też kupili ?

  34. tylkoLech pisze:

    Szkoda Lecha i jego kibiców. Nie chce się nic pisać, bo wszystko już zostało napisane i powiedziane w ciągu ostatnich lat, a i tak nie zmienia się nic

    • kilo82 pisze:

      Dokładnie, najbardziej szkoda jak zwykle tych, którym najbardziej zależy, czyli nas, kibiców. Nie wiem co musi się wydarzyć, żeby coś się w tym klubie zmieniło, ci ludzie są niereformowalni…

  35. cukier pisze:

    Torino nam się tu polskie Udinese Calcio, czekam jeszcze co tzw grupy kibicowskie napiszą i będziemy mieli laurkę. Ach szkoda, może faktycznie na Wartę zacząć chodzić,ale oni też mają swoje problemy, a Lech to Lech.

  36. gulczas pisze:

    bardzo celny tekst…tyle że on i tak nic nie zmieni. Jak to mój kolega mnie podsumował kiedy mu napisałem że oglądam w TV Kolejorza – „popełniasz grzech psychicznego samounicestwienia”

  37. kibicinowroclaw pisze:

    Wszystko prawda, czarno na bialym opisane. Chcialem im dac szanse w kolejnej rundzie ale po tym tekscie zmienilem zdanie, dopoki nie zmieni sie podejscie zarzadu nie bede juz tracil nerwow i sie przejmowal, wisi mi to wszystko. Do zobaczenia. Mam nadzieje

  38. enow pisze:

    Pierwsze śliwki robaczywki, ma nadzieję.
    A tak poważnie, po wyrzuceniu najlepszego trenera jakiego od bardzo dawna mieliśmy zatrudniamy gościa chyba słabszego od Rumaka. To oczywiście nie znaczy, że sezon jest skończony jak niektórzy piszą, nie skończył się jeszcze tak naprawdę okres przygotowawczy do sezonu, nie skończyło się okienko transferowe i na pewno nie skończył się sezon.
    Ja jestem szczęściarzem, bo wczoraj siedziałem w pracy wieczorem i meczu nie oglądałem :) więc może dlatego jestem optymistą.
    Moim zdaniem największy problem to trener, zarząd zagrał vabank, mocno mu kibicuję, ale z taką kadrą to potrzebny jest kozak na ławce.

    Pozostaje czekać pokornie do niedzieli i mieć nadzieję

  39. Chopok z glownej pisze:

    Słaby trener nie wyciągnie że słabych zawodników nic. Mało tego, on jeszcze ten zespół osłabia akceptują a nawet ściągając do kadry takie wynalazki jak de Marco, Orłowski, Tomczyk, cywka . Od samego początku pisałem że to nie jest trener na ten czas. Facet któremu zarząd dał życiową szansę będzie tym samym wielka pizda w rozmowach z zarządem o wzmocnieniach. I co się dzieje?! On pierdoli juz, że mu taka kadra wystarcza! Jakbym kurwa rumaka sluchal! Jeśli jak pisze autor mamy słaba kadrę to także przy dużym współudziale tego trenerskiej niemocy. Może i on jest spoko człowiekiem, ale nie trenerem. I ten kurwa system gry do którego nie ma wykonawcow…….i ten komentarz z wczoraj po angielsku, że mecz był uwaga…….emocjonujacy! Ludzie temu facetowi już też zaczyna udzielać się choroba.

    • Olo pisze:

      Dokładnie. Wszyscy cenimy Ivana. Ale warsztatu to on nie ma. A jak zaczyna gadać, że wąska kadra jest ok to po prostu można ręce załamać. Nasz zespół to teraz kilku przegranych gości z poprzedniego sezonu (w tym drewno Vujadinovic, którego laska ma focha na Poznań i pewnie on też) + CLJ + kilku kolesi z III ligi. Masakra.

  40. Philosopher pisze:

    … a przecież 101 lat temu sam nie był w 100% przekonany… Dobre.

  41. Max Gniezno pisze:

    Wyznacznikiem świadczącym o sile obecnej kadry jest brak zawodnika któremu można dać opaskę kapitana. Na chwilę obecną brakuje nam zawodnikow na wszystkich pozycjach może z wyjątkiem bramkarza. Czy naprawdę lodówki i pralki już tak beznadziejnie się sprzedają że trzeba ratować finanse Amiki przelewamii z Lecha ?
    Dno totalne , a w Płocku 0:3

    • luck pisze:

      Nikt przelewami z Lecha nie będzie wspierał Amiki. W Amice Rutek jest tylko współudziałowcem, w Lechu poprzez firmę Invesco jedynym właścicielem. Dlaczego miałby dzielić się zyskami z Lecha z innymi? Przecież wiadomo, że te pieniądze idą do jego kabzy.

  42. Chopok z glownej pisze:

    Śmieszyla mnie wiara w tego śmiesznego trenera. Ten facet któremu zarząd dał życiową szansę nigdy nie będzie się mocno domagał wzmocnień. Mało tego on zaczyna rumakowanie, że taka kadra mu wystarcza! Czujecie?! Wystarcza mu w składzie jeden napastnik, wystarczą mu wynalazki typu Orłowski, de Marco, Tomasik i cywka.

  43. J5 pisze:

    Z całym szacunkiem dla Ivana, ale on świetnie wpisuje się w strategię tego zarządu. Nie zwrócono uwagi na to, że jako wieloletni pracownik klubu będzie realizował założenia pracodawcy, co jest zrozumiałe. Trener z zewnątrz miał by wymagania, musieliby szybko wzmocnić kadrę. A tak można bylo sprzedać koncepcję o wąskiej, skonsolidowanej kadrze, o walce, De Marco i wzmocnieniach z rezerw. Czarna niedziela z 20 maja nie była impulsem do zrobienia kroku naprzód, a tylko i wyłącznie próbą sił, wprowadzenia koncepcji fabryki piłkarzy przy jednoczesnym oslabianiu pierwszej drużyny i zniechęcaniu wielotysięcznej grupy wielkopolskich kiboli do życia Lechem. Targowica z 11 lipca pozwolila na legalizację tej chorej koncepcji, gdzie zadowolony z zarządu, akademii i gry niechcianej pierwszej drużyny właściciel Jacek Rutkowski otrzymał absolutorium od ” przedstawicieli” kibiców, i tym samym źle zarządzaną, niedofinansowaną i nieprzygotowaną pierwszą drużynę rzucił w kierunku całkowitego jej pogrążenia walki o utrzymanie. Z tym właścicielem, z tym zarządem nic już nie wygramy. Trzeba ratować Lecha przed wroniecką bandą!

  44. Lechita62 pisze:

    Dramat!! Lech po 20 maja chciał odbić się od dnia, ale chyba wziął zbyt duży zamach i się przez nie przebił. Wspominając najgorsze mecze z poprzedniego sezonu (Wisła Płock, Jagiellonia w rundzie finałowej, Górnik w rundzie finałowej) można się rozczulić i mruknąć pod nosem Januszowe „kuurłaaa kiedyś to było”. Nie wiem jak to się mogło stać, że grając z takimi kelnerami otarliśmy się o dogrywkę. Kurde, zawodnicy, którzy zarabiają takie pieniądze z takim rywalem to powinni wygrać i bez trenera, grając na potężnym kacu. Po zawalonej końcówce ubiegłego sezonu byłem załamany, czułem się bezsilny, w wyniku czego mimo karnetu nie pojechałem na mecz z Legią. Później dostaliśmy Ivana, płomienną przemowę Piotra Rutkowskiego, drugi najwyższy transfer w historii klubu i ruszenie do walki o najlepszego piłkarza ekstraklasy poprzedniego sezonu i stałem się trochę jak żona alkoholika, która po kolejnej awanturze dzwoni na policję i składa papiery rozwodowe, ale po kilku dniach bez picia wszystko odwołuje i wierzy w lepsze jutro, które nigdy nie nadejdzie. Ciężko było wczoraj znaleźć zawodnika, który nie zawiódł, a nawet jeśli taki się zdarzył był to co najwyżej jednooki wśród ślepców. W zeszłym sezonie mimo spektakularnej klęski na jego ostatniej prostej mieliśmy kilka miłych chwil (zwycięstwo z Legią w Poznaniu, z Wisłą w Krakowie), obawiam się, że z taką grą najlepszymi wspomnieniami z tego sezonu będą jakieś wyszarpane zwycięstwa z Piastem czy Miedzią Legnica.

  45. Tomek_KKS_ACM pisze:

    Przed Lechem 3 mecze wyjazdowe, jeden już za nami. Najsłabszy przeciwnik, a mało nie skończyło się mega katastrofą.
    Do zapomnienia…
    Dwa kolejne mecze wyjazdowe pokażą gdzie jesteśmy, jeżeli nie wygrają, nie będzie widać gry, jakości znaczy że nadal jesteśmy w czarnej głębokiej dupie, do której wpychamy się jeszcze głębiej!
    Tylko Ivana szkoda…

    • mario pisze:

      Ivan doskonale wiedział w co się pakuje. Dla niego to była szansa by bez stopni pośrednich zaistnieć w ekstraklasie i postanowił szansę wykorzystać. Tyle tylko, że nie przewidział, że dla tych nieudaczników wcale nie jest legendą, ale zwykłą tarczą ochronną.

  46. arek z Dębca pisze:

    Ivan nie jest i nie będzie twarzą przegranego Lecha. Tą twarzą jest Piotruś i Jacuś. Ivan to kolejna ofiara tych cwaniaczków. Myślał, że jakoś to będzie i dal się nabrać na słówka Piotrusia, że będzie mógł wybrać kogo chce ściągnąć. Stara taktyka Rutkow zakrywania się trenerami już na samym początku zaczyna działać, co widać po niektórych komentarzach. Z tymi cwaniakami żaden trener tu nie pomoże.

  47. Vvega pisze:

    Eee tam pierwsza drużyna… Najważniejsze, że akademia jest tak silna jak nigdy…

  48. anonimus pisze:

    Z gó.. na bata nie ukręcisz. Z tymi mentalnymi miernotami to i Klopp nie dałby rady. Współczuję Djurdevicowi że firmuje swoją twarzą i nazwiskiem zbieraninę przepłaconych grajków i chyba chłop sobie teraz uświadomił w co wdepnął. Tu potrzeba nie 2 a 5 czy 6 wzmocnień i to konkretnych bo za Bjelicy to chociaż obrona była niezła a teraz nie da się tego oglądać??

  49. Marecki60 pisze:

    Byłem przeciwny zatrudnieniu Ivana Djurdjević’a na stanowisku trenera pierwszej drużyny Lecha i niestety moje przewidywania się sprawdziły.
    Z tymi piłkarzami to my ligi nie zwojujemy, większość z nich to są po prostu przeciętni (jak na naszą ligę) czeladnicy, reszta szybko się poziomem do nich dostosowuje. Od czasu do czasu któremuś coś tam wyjdzie i to by było na tyle.
    Osobiście zaczynam się się cieszyć, że wojewoda zamknął stadion, bo jak zwykle poleciałbym tam jak ćma do światła i po co, kolejny raz się wku..ić. Można przegrywać, to jest normalne, ale po walce. Tak jak mieliśmy bez jajeczny zespół tak mamy go nadal i póki ktoś nie rozpędzi tego towarzystwa wzajemnej adoracji nic się nie zmieni.
    Podziwiam redaktorów tej strony, że jeszcze im się chce pisać, bo niestety losem klubu interesują się tylko kibole. Jak pokazało życie, niekoniecznie losem Lecha zainteresowani są ludzie z Kotła (przynajmniej ci co tam rządzą).

  50. leftt pisze:

    Ja się zastanawiam, co się jeszcze musi zdarzyć, żeby coś w Lechu zaczęło iść w dobrą stronę? 0-5 w Płocku? Wpierdol w PP z Izolatorem Boguchwała? Bomba atomowa? Bo na razie to chyba w dalszym ciągu idemo dalje. I jak tak dalej pójdzie, to z rozrzewnieniem będziemy wspominać wczorajszy mecz, bo „kiedyś to, panie, w Europie my grali!”

  51. Marcosii pisze:

    okres przejściowy o którym wspomina wielu zaakceptuje ale: Gajos i Tralka out natychmiast !! Jevtic ostania szansa do zimy i jeśli się nie ogarnie wiosna wypad !!! alo wyczyścimy faktycznie ta szatnie z ostatnich przegrywow albo nic się nie zmieni :(

  52. old ławica pisze:

    bardzo trafny artykuł, niestety nie mogę zgodzić się z ostatnim zdaniem, że ostatnia nadzieja w Ivanie. Zespół jest po dwóch spotkaniach o stawkę, przy olbrzymim kredycie zaufania i dobrej woli można tę żenadę tłumaczyć początkiem rozgrywek, ciężkimi przygotowaniami, podróżą i upałem (drugi mecz) itp. Kilka dni temu pisałem, że na razie od tego zespołu wymagam tylko zaangażowania i walki i charakteru, który miał zaszczepić im nasz nowy trener, a na razie jeśli ktokolwiek ich zaszczepił, to jedynie REHA przeciwko ospie. Na dodatek trener zaczyna iść drogą Bielicy i zaczyna zaklinać rzeczywistość. Oniemiałem, a potem zrobiło mi się bardzo smutno, gdy trener powiedział po meczu, że jest bardzo zadowolony z końcówki i zespół bardzo dobrze wytrzymał swój rytm gry. Zgadzam się trenerze, tylko, że ten rytm gry z łatwością wytrzymali by pensjonariusze każdego domu spokojnej starości, a człapiący po boisku „piłkarze” zachowują się tak jak gdyby na ławce nie było żadnego trenera. To są pierwsze moje spokojne rozważania, bo jestem przekonany, że niedługo zacznie się powszechny hejt na Ivana ze strony tych, którzy uważali go za zbawcę, a stał się tylko ofiarą zarządu, który rzucił go na zbyt głęboką na razie dla niego wodę, zamykając kibicom usta i mając taniego (Rumak-bis) trenera. Na teraz powinien być co najwyżej asystentem doświadczonego trenera, bo przez dwa miesiące nie widać nawet śladu piętna, które odcisnąłby na tym zespole, wręcz przeciwnie odniosłem wrażenie, że degrengolada się pogłębia.

  53. Prezesik pisze:

    A ja jestem wręcz pewien, że Ivan publicznie mówi to co musi a wręcz powinien a w głowie ma zupełnie coś innego. Piłkarzyki na bank się o tym przekonały po meczu.
    Tiba – gość bez przygotowania, nie zna jeszcze dobrze klubu, zagrał bez szału ale kto się choć trochę zna to widział, że ten gość uprawia zupełnie inną dyscyplinę niż reszta grajków, gość po prostu gra w piłkę.

  54. AntyLeg pisze:

    Przestańcie już kurwa wpuszczać się nad tym Iranem!!! On wpisuje się w ten stan na własne życzenie!!!! Kto jak nie on pierdoli że wystarczy mu wąska kadra i wystarczy jeden transfer?! Zaczyna wypowiadac takie herezje że wkurwic bardziej niż zarząd, a przy tym umówmy sie………to nie jest trener. Co najwyżej Polonię Poznań może potrenowac.

  55. slash pisze:

    Słusznie już ktoś zauważył że jest za późno. Ten sezon w plecy i tyle. Nowi zawodnicy( o ile będą bo pewne to nie jest) optymalny poziom zespolu (sic!) osiągną w połowie sezonu, a wtedy to możemy gonić gąskę po podwórku. Nie winię tutaj trenera, ma material jaki ma, czyli żaden. Jakakolwiek taktyka czy myśl trenerska niczego nie zmieni. Oni poprostu nie potrafią grać w piłkę. Sądze, ze nie tylko Cywka „gra” w Lechu ze wzgledu na stabilizację finansowa. Też bym z chęcia pozorowal robitę i zgarnial niemale siano w terminie za nic nierobienie. To jest dno dna.

  56. Tylko KKS pisze:

    Pozwolę sobie wrzucić parę kamyczków do ogródka. A mianowicie, zabawne było jak wielu z was tu udzielających się piała z zachwytu, że oto mamy w końcu trenera z jajami. A prawda jest taka że oprócz jaj, trzeba mieć też doświadczenie, którego Ivan nie posiada. Jaki dobry zawodnik tu przyjedzie? By firmawac swoim nazwiskiem ten kabaret??. Zarząd zrobił z Ivana trenera,pod publiczkę, b wyciszyć atmosferę przed meczem z Legią, co i tak nie udało się. Ruchy transferowe Ivana i tego śmiesznego zarządu,są oderwane od rzeczywistości. Pozbyto się Majewskiego, w zamian nie przyszedł nikt, czy Majewski był na tle pozostałych grajków aż tak slaby!?. Pawłowski w rezerwach, czy jest słabszy od Raduta?? Cywki? De Marco?.Prawda jest taka że w tym roku z tym trenerem gramy o awans do górnej ósemki, na nic więcej nie liczcie.

  57. Dawid pisze:

    Mnie ciekawi też bardzo mocno problem ze znalezieniem chętnego na nazwę stadionu. Czy zostanie ten temat poruszony w kolejnym „Na chłodno”? Jeżeli ten problem jest faktycznie tak poważny na jaki wygląda to może być pierwszy znak na wykresach i słupeczkach, że coś się dzieje nie tak jak powinno.

    Co do pomysłów, żeby chodzić na Wartę – jakoś mnie tam nie ciągnie. Może serce mi nie pozwala? Polecam może zainteresować się innymi dyscyplinami :) od paru lat jeżdżę na żużel do Gorzowa i serdecznie polecam tę dyscyplinę :) tam nikt nie odpuszcza i zawsze coś ciekawego się dzieje. Zawodnicy potrafią jeździć z niedoleczonymi złamaniami. To jest charakter. A nasz gwiazdeczki z najdrobniejszymi dolegliwościami sobie nie radzą.

    • legolas pisze:

      Dla mnie żużel był można powiedzieć jedynym ratunkiem, podczas naszej wiosennej gry, osobiście jeżdżę na inną drużynę niż Ty, ale nigdy tutaj o niej nie piszę bo niektórzy kibice Lecha, raczej nie dadzą sympatią kibiców żużlowych na południe od Poznania ;)

    • inowroclawianin pisze:

      Polecam DWL. Chłopaki przynajmniej grają na maxa i mają serce do gry, a przy tym można odpalać piro bez przypalu, czy wypić piwko, a wjazd za free.

  58. WW pisze:

    mnie mecz też się nie podobał,ale nie wyciągałbym daleko idących wniosków.Zupełnie inna strefa klimatyczna,przygody z podróżą,okrojony skład.Pierwsze koty za płoty.Mimo tego awans osiągnięty.Za Bjelicy takiego farta nie było.Zawsze ciut zabrakło.Zobaczymy jak będzie dalej.

  59. wagon pisze:

    1. Ivan dopiero uczy się prowadzenia zespołu na tym poziomie rozgrywek i pod tak wielką presją.
    2. Ivan jeśli ma prawdziwy talent trenerski będzie potrafił wyjść z tej sytuacji w ciągu kliku meczy, niestety może to być już po elLE
    3. Takie pytanie czy Lecha za Rumaka potrafił by przejść dalej przegrywając 2:0, według mnie nie.
    4. Czy piłkarzom się wczoraj nie chciało ?, zachciało im się tylko trochę za późno.
    5. Co dała szeroka kadra w poprzednich sezonach, nic
    6. Czy będzie lepiej ?, na chwilę obecną nawet pod tak słabych meczach nie można tego wykluczyć,

    • Druzgotic pisze:

      Co ty bierzesz?

    • wagon pisze:

      uzupełniając sytuację Ivana, zdobędzie duży autorytet w szatni jeśli wyciągnie prawidłowe wnioski z tych dwóch meczy, jak zacznie podejmować dziwne, śmieszne decyzje to już przepadł,

    • wagon pisze:

      Druzgotic, a co mam krzyczeć jak wszyscy, prawdziwą sytuację i formę zespołu poznasz po kilku meczach, za Bjelicy po 30 kolejkach była już koronacja, dziś po dwóch meczach jest zdeptanie, a na koniec może być odwrotnie

    • kolejorz242 pisze:

      po przeczytaniu pkt 5 zastanawiam się czy Piothrek R to przypadkiem nie Ty

    • wagon pisze:

      lepiej powiedz co dała szeroka kadra, każdy ściągany do uzupełnienie był totalnym nieporozumieniem, zaczynając od Sisi …,
      słaba jednostka zostanie wchłonięta, dostosuje się, jeden dobry silny mentalnie piłkarz może wysadzić system,

    • kolejorz242 pisze:

      Ty chyba naprawdę coś bierzesz, no jak się naściąga hurtowo szrotu to wiadomo że nic nie da, każdy się szanujący klub i bogaty (takim jest Lech na warunki Polskie) ma szeroką ławe, nie da się skutecznie grać na różnych frontach bez szerokiej ławy i to każdy Ci powie kto choć troszke ogląda piłkę, Ty faktycznie masz coś z piothrka to już raz było nie wyszło więc trzeba zmienić od razu strategie zamiast wyciągnąć wniosków i to co raz nie wyszło to poprawić

    • wagon pisze:

      „każdy się szanujący klub i bogaty (takim jest Lech na warunki Polskie)” fajnie, fajnie, zapomniałeś, że Lecha na tle Europy to finansowy golas, Czesi nas już wyprzedzili mając dużo mniejsze zainteresowanie piłką,

    • kolejorz242 pisze:

      napisałem że na warunki polskie a nie czeskie a Lecha stać na lepszych piłkarzy

  60. scoobi pisze:

    Wszystko zostało powiedziane tak jak jest. Niestety zarząd jest jak rak, który trawi Lecha od środka. Dawno nie widziałem tak słabo grającego Lecha, ale spokojnie są osoby na szczycie, które się „nie poddadzą” nawet jak będą nadal niszczyły Lecha i miałby on spadać do niższych lig to i tak się „nie poddadzą”. No bo przecież najważniejsza jest „kasa misiu kasa”. Plucie im w twarz też nie pomaga bo powiedzą, że to deszcz pada. Dla nich to gra, którą można w każdej chwili zostawić jak przestanie przynosić korzyści, a na razie przynosi. W końcu są transfery wychodzące i dopóki to się nie zmieni będą trzymać się stołków rękami i nogami. Z całym szacunkiem dla trenera (który chyba nawet jeszcze nie ma papierów trenerskich), ale zdecydowanie za wcześnie dla niego. Zacznie z takimi tekstami i wynikami tracić pomału szacunek kibiców, który są wyrobił sercem zostawionym dla gry w Lechu. Sorki, ale na zespół który chce walczyć o najwyższe cele to jest zdecydowanie za mało. Nam jest potrzebny trener i zawodnicy z prawdziwego zdarzenia. Niestety bez tego, to jeżeli się nic nie zmieni, to od meczu z Legią zaczął się początek końca, zamiast lepiej działacze pokazują, że jednak da się, aby było jeszcze gorzej. Nadal będę kibicował, ale serce się kraje na widok co się dzieje z drużyną Lecha. Dodam, że będę kibicem z przed ekranu.

  61. Szamoni pisze:

    Ivan to taki nasz czlowiek jak Rumak!!!! Czyli czlowiek Rutkowskich,!!! Nic nie chce !!! Ale jak tak dalej pojdzie bedzie gorszym trenerem od Rumaka ktory mial lepszy sklad jak ma Ivan i nikt na to nie bedzie patrzyl ! To jest smieszne bo to Rutki maja nas w d.! Nie zatrudni jeden z drugim lepszego trenera bo trza zaplacic! Nie bedzie transferow bo trza zaplacic! Po co nam samolot na rewanzowy mecz LE jak nas niestac!!! To jest chore co Rutki wyprawiaja !

  62. Druzgotic pisze:

    Co ty bierzesz?

  63. wagon pisze:

    co do artykułu, prawda wczoraj była totalna tandeta, trzeba stawiać wysokie wymagania, jedna sprawa nie został poruszona, organizacja wyjazdu na wczorajszy mecz, jestem pewien, że odbiło się to na przebiegu meczu,
    nieprzespana noc była też za Rumaka przed meczem z AIK co skończyło się odpadnięciem,

  64. TOMO pisze:

    Szamoni zgodzę się z tobą, taka jest prawda, to są kurwa kpiny jakieś, porostu amatorka!!!! Djuka na trenera się nie nadaje, trzeba zatrudnić trenera doświadczonego ich osiągnieciami!!! I potrzeba 5 wzmocnien na pozycję!!!

  65. Kali pisze:

    Nie miałem się już tu udzielać, ale po wczorajszej żenadzie nie da się tego nie robić. Fakt oczy wczoraj od patrzenia na grę tych naszych pseudogwiazdeczek bolały.
    Zastanawia mnie tylko jedno, na co odpowiedź uzyskam po meczu w Płocku. Czy rzeczywiście jesteśmy tak słabi jak wczoraj to nasi skórokopy pokazały, czy może otoczka tego meczu (godzina przylotu, wynik pierwszego meczu, chęć niemęczenia się przy takiej temperaturze oraz przekonanie że grając w dziadka i tak przejdziemy dalej – to ostatnie wbrew trenerowi, który zapewne kazał im zapierniczać) spowodowały tego typu postawę u naszych piłkarzy. Jeśli to drugie to większości tych piłkarzy nie powinno być już w Poznaniu a jeśli to pierwsze to aż strach się bać tego co nas czeka i w tym przypadku współczuję ivanowi.

  66. Obserwator pisze:

    Wypowiedź Ivana przed meczem (dotycząca problemów z wylotem): „To akurat nie ma większego znaczenia. Postanowiliśmy przeprowadzić trening przed południem na naszym boisku i może to nawet lepiej. Musimy się zaadaptować do tych warunków, wszystko co dzieje się złego, może okazać się dobre dla nas. Mamy plany awaryjne na każdą okoliczność, nawet gdybyśmy mieli wylecieć jutro rano”.

    Wypowiedź Ivana po meczu: „Nie chcę się tłumaczyć tym, że przylecieliśmy rano. Nasze plany zostały zaburzone”.

    Komentarz mój: zaczyna pier…ić jak wszyscy w tym klubie.

  67. 1 pisze:

    Droga Lecha przez ostatnie 4 miesiące (mniej więcej)
    – 4 miesiące temu jesteśmy w dupie, Bjelica w kosmosie, bredzi, wkłady do koszulek do wyjeba…. itd
    – 3 miesiące temu jesteśmy liderem po rundzie zasadniczej, Bjelica się ogarnął, już nie bredzi, wkłady jednak to jeden z najlepszych składów w PL
    – 2 miesiące temu jesteśmy w dumie, mamy ku.wa dość, rozpi..dalamy wszystko, Bjelica won, wkłady won, Rutek won…
    To co się wyprawia w tym klubie to jest jakaś masakra. Takich wahnięć nastroju to nawet moja Żona podczas okresu nie ma :-)
    Tutaj naprawdę trzeba wysokiej klasy fachowca, żeby to ogarnąć. Najbardziej mnie boli, że stary Rutek pie..doli o pełnym poparciu dla tego amatorskiego zarządu

  68. alvaro9' pisze:

    Wygladalo to c*ujowo, ale zaraz chyba popadniemy w obled. Wulkan krytyki po przegranym sezonie jest zrozumialy, ale jak to samo robi sie po wygranym dwumeczu, w jakim by nie byl stylu, to przestaje brzmiec powaznie. To jak dzieciak, ktory dostaje od rodzicow w prezencie zabawke, ktorej chcial, ale wviaz jest niezadowolony, bo kolega dostal lepsza. Zwyciezcow sie nie sadzi, a w eliminacjach LE chodzi o (jak sama nazwa wskazuje) eliminowanie przeciwnikow a nie czarowanie swa gra, na to jeszcze przyjdzie czas. Czytajac tekst i komentarze mam wrazenie jakby wszyscy zapomnieli jak wygladalo okno transferowe rok temu – wtedy byly szybkie transfery, szeroka kadra i co to dalo? Wiec w jakim celu nawolujecie do tego samego? Skoro zostala przyjeta inna strategia to na ocene jej rezultatow poczekajmy jakis miarodajny okres czasu, a nie jeden c*ujowy mecz (dodatkowo po jakichs perypetiach z samolotem) i znow „jestescie beznadziejni! Znow to z*ebaliscie!”. Jakie to typowo polskie… to ja jeszcze dodam dla odmiany cos pozytywnego co mi sie rzucilo w oczy. Lech do tej pory nie potrafil przycisnac rywala do sciany w koncowce przy niekorzystnym wyniku, a tym razem jednak potrafil to zrobic i ten gol, wbrew temu co niektorzy pisza, nie byl efektem farta tylko determinacji Lechitow w koncowce. Czyli jakies swiatelko w tunelu jest, niewielkie ale od czegos trzeba zaczac. Na koniec tylko dodam, ze Chorwaci potrafili grac co 3 dni po 120 minut i zdobyc wicemistrzostwo swiata, wiec kwestia sukcesu Lecha tez nijak sie teraz ma do szerokosci kadry tylko do tego jak ich Ivan przygotowal do sezonu i jak przyszle wzmocnienia beda sie wkomponowywac do zespolu, a na to nie ma reguly (rownie dobrze zawodnik sciagniety w czerwcu moze sie zaaklimatyzowac szybciej od tego sciagnietego w czerwcu). Takze pozdro dla obiektywnych! :-)

    • kolejorz242 pisze:

      człowieku to Ty nie jesteś obiektywny, jak się przyjmie jakąś strategie to należy ją wdrożyć, jeśli za 1 razem nie wyjdzie a najcześciej za pierwszym razem nie wychodzi to trzeba wyciągnąć wnioski i to poprawić, uczyć się na błędach i poprawiać a oni od razu zmieniają strategie o 180 stopni, ława powinna być szeroka i dobra jakościowo

  69. kolejorz242 pisze:

    bardzo dobry artykuł dzięki, myśle że i mourinho i guardiola czy simeone z tych wkładów nic by nie zrobili, oni są przyzwyczajeni do pracy z innym materiałem, po jednym dniu mogli by zrezygnować, czas i okoliczności wyboru Ivana to była prawdziwa degrengolada i teraz to wychodzi, tylko nie rozumiem czemu ten Ivan się na to godzi

  70. John pisze:

    Jedyna nadzieja w Ivanie?Od początku tak było.Wpisy,że wierzę w Ivana ,że dzięki swojemu charakterowi ,zaszczepi w drużynie chęć walki,że nie będzie brakować zaangażowania.
    Kadra jest dobra z której trzeba wycisnąć maxa ,a piłkarze muszą grać na swoim poziomie,bo to przecież kilku piłkarzy zniszczył Bjelica ,sami też tak pisaliście.Okazuje się ,że ten Bjelica nie był totalnym idiotą ,tylko piłkarze na 3 ligę ,grali w 3 lidze nie przypadkowo.
    2 mecz w sezonie ,a już jest pierwsze i ostatnie ostrzeżenie.
    Tylko jakie ostrzeżenie ,kogo i przed czym?Przecież Ivan dalej będzie robił swoje ,mówił o ciężkiej pracy i nie skupianiu się na rzeczach na które nie ma wpływu.
    18 zawodników z pola do gry?Jestem przekonany ,że Pleśnierowicz czy Sobol nie są najsłabszymi zawodnikami tej kadry,są jeszcze Orłowski ,Radut,Gajos ,który ani razu nie przyjął dobrze piłki,wyglądał jak Tomczyk,De Marco ,i totalnie słaby wczoraj Vujadinović ,który z chęcią by spie*dolił z Lecha jak najszybciej.Przecież Rogne też jest zagadką a Janicki to tylko solidny ligowiec.

  71. Michu87 pisze:

    Djuka ma pomysł na zespół fajnie ok, ale niestety materiał do tego pomysłu jest po prostu chujowy. Cała linia obrony razem z wahadłowymi nie rozumieją tego systemu, a zarazem nie mają umiejętności do takiej gry ;/ Nasi toporni piłkarze powinni grać systemem 4-4-2 gdzie skrzydłowy pomocnik nie musi orać w obronie. Bo po prostu nie ma na to siły. Djuka stara się na siłe coś zmienić, ale nie tędy droga. Powinien dostosować ustawienie do materiału jakiego ma, a ma naprawdę zespół drewna, emerytów, mieszankę młodości i zawodników którzy myślą, że grają w podrzędnym klubie. Wczoraj Trałka strzelił gola, ale tak po za tym strasznie ślimaczył naszą grę, podania ja do Ciebie ty do mnie w obronie nic nie dadzą, zamiast od początku przydusić i strzelić im gola to nie wiem w głowach mają zakodowany minimalizm. A wszyscy dobrze wiemy, że właśnie mecze są najlepszą metodą zgrania zespołu, stworzenia czegoś fajnego. Gra z tyłu nic nie wnosi, jedynie wkurwienie kibiców którzy już mają dość upokorzeń. Nasz Djuka któremu ufamy i wiemy, że dla klubu zrobił by wszystko potrzebuje wsparcia zarządu, a tego nie widać. Kim ma grać? Orłowskim? Tak więc Rutki szybciej te transfery które dadzą jakość w zespole. I wiarę, że jeszcze coś ugramy w tej śmiesznej lidze.

  72. KrewIHonor88 pisze:

    Podziwiam optymizm kibiców, którzy w świetle kolejnych kompromitacji klubu, na każdym możliwyn polu, nadal wierzą w cudowną przemianę. Ciekawe, czy w obliczu rychłego osłabienia drużyny ich optymizm nadal będzie równie duży.

  73. leftt pisze:

    @alvaro9

    Masz rację, że rok temu mieliśmy ilość zamiast jakości. Tylko, że w tym roku nie mamy ani ilości ani jakości. Czy jest to postęp? Dla mnie za cholerę nie. Wprawdzie okienko transferowe należy oceniać po jego zamknięciu, ale moim zdaniem jest już dosyć późno a my jesteśmy w lesie i to niestety wronieckim (czyli w dupie chwilowo). O ile 0-0 po chujowym meczu, w którym obie drużyny kopałyby się po czołach i stworzyły po pół sytuacji byłoby dla mnie jakoś tam akceptowalne i zrozumiałe, to to, co stało się wczoraj – nie jest, za cholerę. Jaki był największy zarzut po pierwszym meczu? Że skrzydłowi nas objeżdżają. Co teraz było największym zagrożeniem? To samo. Żadnych wniosków przez tydzień, żadnych! No to ogóry zasadziły dwie bramki i prawie nas przeszły.I nikt tu nie liczył na jakieś czarowanie, ale jakieś minimum przyzwoitości powinno jednak być.

    • John pisze:

      Tak, sam byłem ciekaw czy zostaną wyciągnięte wnioski z 1 spotkania.Nie zostały ,było wręcz jeszcze gorzej,Gandzasar strzelił 2, przy większej skuteczności ,spokoju pod bramką Lecha ,mógł strzelić z 7,groźnych ataków przeprowadzili mnóstwo.Lech?Przestraszony,bez żadnej chęci do gry,grający na stojąco ,w 1 połowie to była komedia od samego początku.Lech grał jak Japonia w meczu z Polską w tej pamiętnej końcówce meczu.Od obrońcy do obrońcy,potem piłka do bramkarza ,bramkarz do obrońcy ,obrońca nawet jak raz zagrał do pomocnika do ten cofał do obrony i do bramkarza.No totalne DNO.

  74. JRZ pisze:

    Niech tylko nikt z piłkarzy i sztabu nie pierdoli ze zamieszanie z samolotem i późny lot nie miały wpływu na grę i ze oni są przygotowani na każda ewentualność. Niech tez nikt nie próbuje usprawiedliwiać wczorajszej gry tym lotem bo w pierwszym meczu tez nie powinniśmy wygrać.

  75. aston60 pisze:

    A propos żużla… Ile wyjeździ tyle ma. Piłkarzyki: czy chodzą czy stoją, zawsze mają tyle samo.

  76. Michu87 pisze:

    Nie bronie Djuki, ale nie będę po nic cisnąć, że ściągnął Orłowskiego. Rutki nic mu konkretnego nie kupili to wziął z rezerw chłopaka bo ktoś na tej ławce musi siedzieć.

  77. mateo pisze:

    Z Białorusia będzie wpierdol !
    Z Płockiem bedzie wpierdol !
    Dalej w przyszłość nie wybiegam bo po co?
    Ivan poleci do konca roku ze stołka bo jest jak dziecko we mgle.
    Rutkowscy niech sprzedadza ten klub bo tylko wkurwiaja ludzi swoim zachowaniem !!

  78. Tom pisze:

    Niech kupią tego Alexa Juniora 100 tyś. Z Portugalii odchodził za 50 tys. Będzie śmiech na treningach jak będzie ich wyprzedzał na 10 metrach o 5 metrów , a Cywkę o 8 metrów . Super dział skautingu Lech – Wiśle się udało z Carlitosem to Probierz szybko otworzył Transfermarkt i wyłapał wyróżniających się trzecioligowców w Hiszpani i jak się mu uda , a myślę , że tak , to będzie się śmiał, a płaci im się od 5 do 10 tyś ojro . Tak więc nasz dział skautingu to wielka lipa my mamy się cieszyć , że mamy ekspertów na MŚ w Rosji , tacy to eksperci jak nasi reprezentanci . Niech zatrudnią dyrektora sportowego np. Hajto to będzie wesoło może jak będzie miał słabszy dzień to naszym grajki wpierdzieli jak odwagą taką lupę jak wczoraj.

  79. stowoda pisze:

    Sorry ale komentowanie TEGO tekstu jest wylacznie ochota by po babsku zaistnieć na tym forum.
    Redakcja wystawiła tekst do którego NIC nie można dodać. Co najwyżej skwitować to wszystko słowem AMEN.

  80. scoobi pisze:

    Tak jak pisałem, zamiast tych pseudopiłkarzy niech już wstawi młodzież. Zdecydowanie lepiej by zagrali, dlatego, ze jak jest się młodym to chce się pokazać i kibicom i kibicom, aby w przyszłości trafić do lepszego klubu – takie są realia. Zostawił bym osoby, którzy coś tam potrafią jeszcze zagrać, a resztę albo wypierd… albo ława. Zostawiłbym w 1 składzie: bramkarz, Trałka (możecie psioczyć, ale jako defensywny coś tam jeszcze potrafi pokazać), Tiba (nowy, trzeba dać mu szansę), Jevtic (ma jeszcze czasem przebłyski i zagrania z najlepszych czasów), Makuszewski i Gytkier. Oczywiście po powrocie z kontuzji Jóźwiak i Gumny. Pominąłem kogoś? Reszta nie nadaje się do niczego, a nie przepraszam nadaje się…do rezerw – idealny poziom na to co pokazują. Takie jest moje skromne zdanie.

    • F@n pisze:

      Daj spokój, Trała to dno dna. On nie gra kompletnie nic. I ta pamiętna akcja, gdy Tiba darł się, machał rękami, a i tak Trała podał do tyłu… Cywka na tej 6 dużo lepiej grał.

  81. 46xy pisze:

    Krótka analiza aktualnego stanu rzeczy.
    Trener bez doświadczenia i sukcesów w ekstraklasie. Na jakiej podstawie ktoś uważa, że ten trener osiągnie sukces z Lechem?
    Kontraktowanie zawodników niechcianych w innych zespołach- Tomasz Cywka.
    Pozbywanie się fachowców z otoczenia drużyny- Hubert Małowiejski, nasz najlepszy analityk.
    Można tak wyliczać dalej i dalej. Wyłania się obraz nędzy i rozpaczy za który należy winić tylko i wyłącznie zarząd. Cała reszta jest pokłosiem działań zarządu. Pretensje to Ivana, Cywki, Tomasika? Wymagacie krwi od suchej ryby.

    • Barthezz pisze:

      Kazdy kiedys zaczynal, Zidane tez nie mial sukcesow jako trener i wygral 2x LM.
      Problemem jest jakosc kadry i tego sie najbardziej obawiam. Tu potrzeba nowego lidera do kazdej formacji, wliczajac w to bramkarzy. Nie pamietam rownie slabego Lecha.

    • Anonim pisze:

      @Barthezz
      „Zidane tez nie mial sukcesow jako trener i wygral 2x LM.”

      Ty tak na poważnie?

  82. Lolo pisze:

    A może ktoś słyszał o problemach Aforti? Lada ty(dzień) możemy stracić sponsora. Już zalega z płatnością. A w tym tygodniu zwolnił kilkunastu kierowników

  83. Anonim pisze:

    Artykul – nic dodać, nic ująć. Niestety, tak zjebanej atmosfery przed nowym sezonem nie pamiętam. Boję się, że w niedzielę będzie zwykłe lanie, bo na stojąco nie da się punktowac. Ivan nie pierdol po meczu: potrzebujemy napastnika. Potrzebujesz przynajmniej kilku dobrych grajków, żeby cokolwiek ruszyło! I gdzie jest ta kurwa młody rutek!?! Niech się ujawni, i coś powie mądrego! Jak mu idzie walka o lepszego Lecha?!!!

  84. ryszbar pisze:

    Ivan nie jest jedyną nadzieją, są jeszcze kibice, którzy powinni wesprzeć jego i zespół na początku jego pracy. Dobry start w lidze może przełożyć się na budowę klimatu na następne mecze w LE

  85. tor pisze:

    Nie ostatnie ostrzeżenie, ale raczej ostatnie namaszczenie.

  86. kibic pisze:

    po meczu w Poznaniu, Ivan mówił że dobrze że zespół nie wygrał 8-0 tylko 2-0 bo przynajmniej wie nad czym pracować. Mało brakowało a te 2-0 mogłoby nam nie wystarczyć.

  87. Max Gniezno pisze:

    Idą smsy

  88. Pawelinho pisze:

    Nic dodać nic ująć idealne podsumowanie minimalizm obecnych włodarzy Kolejorza, którzy „mocni razem są”, ale co najwyżej w sloganach i nic poza tym sobą nie reprezentują. Jednak nie to jest najsmutniejsze w tym wszystkim, ale to, że nikt nie ponosi odpowiedzialności za zaistniała degradację sportową Kolejorza, która z roku na rok pogłębia się coraz bardziej i pogłębiać będzie dopóki nie zmienią swoją podejścia w co wątpię, ale i tak wie o kim mowa.

  89. babol pisze:

    Ryba psuje się od głowy czyt. od zarządu. To oni latami dali przyzwolenie na to co się dzieje w Kolejorzu. Trenerzy się zmieniali, piłkarza również, nie wszyscy, ale większość tak. Oni jednak trwają, a wyniki sportowe i gra zespołu coraz gorsze. W dodatku waleczność i cechy ambicjonalne pozostawiają wiele do życzenia.

  90. perkac pisze:

    Dlaczego nie zbudujemy drużyny na wyróżniających się ligowcach tylko na siłę kupujemy zagranicznego kota w worku. Legia wzięła kante, carlitosa, zaraz przyjdzie kurzawa. Oni już się pokazali w polskiej lidze. Wcześniej też kupowali wyróżniających z naszej ligi: Broź, Brzyski, Dąbrowski, Jodlowiec, Dwaliswili, Bereszyński, Haamalainen, Lewczuk, Pazdan. Każdy z nich odegrał jakąś rolę w tym klubie.
    Przecież my się wogle nie rozwijamy, piłkarze którzy tu przychodzą cofają się w rozwoju a klub stoi w miejscu. Nie widać ambicji, nie widać pozytywów, nie widać planu jak rozwiązać to gówno. Nasz klub w tej chwili gorzej wygląda jak w 2010. Przez 8 lat stoimy w miejscu. Tu niema żadnej strategii na rozwój klubu, na poprawienie sytuacji lub choćby planu transferowego. Aż nie chce mi się wymieniać nie udane transfery z ostatnich ośmiu lat.
    Do wzięcia był Kądzior, Kurzawa, Carlitos. Nikt by nie narzekał jak by przyszli, a tak kądzior za granicą zaraz przepadnie, kurzawa jak wyjedzie to tak samo. Dlaczego nie pomagać młodym i nie przygotować ich do wyjazdu za granicę. Zagrali by sezon lub dwa to by wyjeżdżali z Polski jako gwiazdy ligi a nie jakieś tam talenty i objawienia. Gdzie jest teraz Kapustka, Wszołek, Stępiński, Klich, Sobiech. Wszyscy za wcześnie wyjechali i teraz walczą o byt na zachodzie a mieli znaczyć o sile naszej reprezentacji. Jak zagranicznemu szrotowi nie chce się walczyć za nasz klub to może młodym Polakom się zachce walczyć o wyjazd na zachód.
    I jeszcze po co nam trzydziestolatek Tomasik, Cywka, Tiba, a wcześniej Dudka. Bo ja tego nie rozumiem. Tiba to może jeszcze ma jakieś umiejętności, doświadczenie z lepszej ligi, no ale Tomasik, Cywka? Przecież oni nic nie osiągnęli i nic nie osiągną. Przeciętni ligowcy, na prawdę takich potrzebujemy?
    Gdzie te rewolucje? Co roku przechodzimy rewolucję a jedyne co się zmienia to trener i ławka rezerwowych. Nie widzę celu w tym wszystkim.

  91. Bronks pisze:

    Rozumiem ten łagodny ton artykułu odnoszący się do Djuki, którego też jako zawodnika i osobowość bardzo lubiłem i lubię. Ale prawda jest taka, że jako trener to nie jest on wielką postacią i mało prawdopodobne, że zostanie on Mourinho, Guardiolą, Simeone czy Ancellotim.
    Przykro o tym pisać, ale nawet dla dobra Djuki, powinno się bardzo szybko zatrudnić fachowca z autorytetem przy którym Ivan mógłby się uczyć. Pojawiły się w grze Lecha nowe elementy (długie przerzuty, prostopadłe podania omijające dwie linie, brak wykopów bramkarzy) ale ich wykonawcy to ciągle ci sami odporni na wiedzę kopacze. Tacy zawodnicy jak Janicki, Gajos czy Radut niczego już się nie nauczą , albo nie chcą się nauczyć. Dawanie im kolejnych szans to strata czasu. Niestety, Ivan w odróżnieniu chociażby od Brosza, boi się grać młodzieżą. Wiara w doświadczenie tego starego i że to dziś on odpali to płonne nadzieje, które blokują psychikę trenera. Wątpię, czy Kolejorz zagrałby gorzej, gdyby wczoraj wystąpił Pleśnierowicz za Vuja, Norkowski za Gajosa, Kaczmarek za Tomasika i Zimmer za Cywkę.
    Nie wiem jaki wpływ na transfer Tiby miał Ivan ( bo niby on teraz decyduje o transferach), ale 1 milion euro, to chyba przesada, za faceta który jest wolniejszy od Darko, a 90% podań kierowanych jest do tyłu. Należy mieć tylko nadzieję, że kolejne nabytki będą zdecydowanie lepsze, chyba, że to też nie jest mocna strona Ivana.
    No i te wypowiedzi Djuki przecież on powiela Rumaka, Urban, Bielicę i wielkiego guru Rutkowskich JMB. My widzimy jedno a Ivan mówi drugie. Niech lepiej nic nie mówi jak ma pier…bzdury, że nie potrzebuje szerokiej kadry (mnie uczono, że rywalizacja jest źródłem postępu), że woli wygrać 2:0 niż 8:0, że w Erewaniu zagrała słaby tylko druga linia itp.
    Reasumując – wszystkie elementy świadczą, że Ivan zbawcą Lecha niestety nie będzie i taka jest smutna prawda

  92. Ekstralijczyk pisze:

    Czy może być gorzej jeszcze niż teraz.?

    Pewnie, że tak.

    Wkrótce możemy jeszcze się o tym przekonać.