Na chłodno: Ziemia zamiast nieba

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie m.in. materiałów meczowych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie co poniedziałek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu, oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.


Witamy wszystkich internautów w kolejnym odcinku z cyklu „Na chłodno”. Po takim meczu, a właściwie wyniku nie można pominąć tematu wczorajszego spotkania również w tym cyklu. 6:0 na wyjeździe nigdy nie miało jeszcze miejsca w historii Lecha Poznań w Ekstraklasie, dlatego wszyscy byliśmy wczoraj świadkami historycznego spotkania. Zapewne wielu z Was oglądając te zawody mogło przecierać oczy. Obrona Lecha istniała tylko w protokole, zespół nie wiedział co robić, jak grać, nie mógł wyjść z własnej połowy aż tu nagle 2 akcje, 2 gole i było pozamiatane już do przerwy. Druga połowa przypominała już grę treningową z ekipą oldbojów, która nie miała chęci na zatrzymywanie ofensywnych piłkarzy Kolejorza przy okazji kontr. Lechici robili co chcieli. Mieli mnóstwo miejsca, nikt ich nie gonił, nie krył w polu karnym i chwała poznaniakom za doskonałą skuteczność dzięki której przywieźli historyczny rezultat. Wygranej nad takim zespołem można było się spodziewać. W końcu kiedy Lech miał przełamać się na wyjeździe jeśli nie w starciu z drużyną, która do Ekstraklasy zupełnie nie pasuje? 3 punkty po rekordowym wyniku pojechały do Poznania, wychowankowie mogli poprawić swoje liczby, debiut-marzenie zaliczył Marchwiński i to największy pozytyw oprócz wyjazdowego 6:0.

Po niedzieli wśród opinii kibiców m.in. na tej witrynie panują komentarze raczej bez hurraoptymizmu. To nie dziwi, bo w końcu Lech grał z zespołem, który rozdał punkty też Legii, Jagiellonii czy Lechii, a więc wyprzedzającym poznaniaków klubom. Tak słabej drużyny na drodze Lecha nie było już dawno, a mimo to, środkowi obrońcy nie mogli sobie momentami poradzić z Zagłębiem grającym bez napastnika, którego pozorował Pawłowski. Jakim cudem Lech zagrał na 0 z tyłu? Chyba nikt tego nie wie aż do teraz. Spotkanie na 0 z tyłu sprawia, że w grze defensywnej Kolejorza nadal nie dojdzie do żadnych zmian i nadal żgać w oczy będzie dwójka koślawych stoperów na poziomie Zagłębia Sosnowiec, którym prędzej czy później już nie dopisze tyle szczęścia. Co najgorsze – zimą nie należy spodziewać się większych zmian w tej formacji, zatem częściej będzie trzeba liczyć na takie fuksy, jak w pierwszych 10 minutach. Wówczas Zagłębie mogło już zakończyć emocje w tym spotkaniu i to po prostych akcjach po ziemi w których z łatwością ośmieszyło niezdarnego Janickiego z równie słabym Vujadinoviciem wskrzeszonym przez Lecha, by tylko nie robić żadnych zmian poza zmianą trenera, który już sporo kosztował.

Lech wygrał z outsiderem, awansował w tabeli na miejsce mogące dać awans do europejskich pucharów po 37. kolejce, dał kibicom nadzieje na nie (a może na coś więcej?), dlatego zmiany myślenia nie będzie. Nikt nie zaryzykuje, nie wzmocni pozycji, które wymagają szybkiego wzmocnienia tylko sami rządzący będą żyć nadziejami na dogonienie w tym składzie personalnym czołówki mogąc już teraz zacierać ręce na to co jest najważniejsze, czyli na pieniądze ze sprzedaży Gumnego czy za jakiś Marchwińskiego, które dadzą im finansową stabilizację. Nieudana jesień powoli się kończy, fatalny dla klubu rok także, więc czas napisać trochę więcej o transferach. Paweł Tomczyk ma udać się na kolejne wypożyczenie. W tym wieku potrzebuje regularnej gry, dlatego jest to w pełni zrozumiałe. Problem jest z Dionim, który do Kolejorza zupełnie nie pasuje, nie zna angielskiego i trudno się z nim dogadać. W styczniu oprócz Tomczyka może stąd odejść m.in. Tomasik, Gajos, Radut czy Orłowski do II-ligi. Trzeba pamiętać o tym, że wszyscy ci zawodnicy nadal mają ważne kontrakty, więc ktoś ich musi najpierw chcieć, aby otrzymali wolną rękę. Lech chce mieć w drużynie więcej Polaków. Prawdziwą szansę mają dostać Miłosz Mleczko i Jakub Moder tylko jeszcze nie wiadomo dokładnie kiedy (już teraz czy latem). Jest także temat skrzydłowego po przejściach o którym więcej napiszemy może na początku stycznia, kiedy sprawa pójdzie jeszcze do przodu. W ciągu kilku/kilkunastu dni uruchomimy już panel z procentami dostępny od tej zimy dla stałych użytkowników KKSLECH.com z którego jak zwykle będzie można dowiedzieć się więcej.

Niestety, podczas kolejnej zimy nie należy spodziewać się Lecha Poznań, który pokaże, że wszyscy, którzy w działania zarządu zwątpili – mylili się. Ryzyka nie będzie, już teraz kibice mogą porzucić swoje marzenia o wzmocnieniach na pozycje, które ich wymagają. Ma być więcej młodzieży, Polaków tak jak w piętnastym Górniku Zabrze, żeby Lech pozorował walkę o mistrzostwo, była zimą wiara w sukces, w ogarnięcie drużyny przez Nawałkę i przede wszystkim – wiosenna nadzieja na trofeum, która pozwoli zwiększyć frekwencję. Nas zimą najbardziej interesuje transfer następcy Łukasza Trałki od którego zależy przedłużenie kontraktu. Jeśli „Trała” będzie chciał zostać, to zostanie w Lechu na kolejny sezon bez względu na swoją formę. Ostatnio doświadczony piłkarz więcej gra na pozycji „8”, na „6” powędrował Pedro Tiba przez co kolejne już okienko bez wzmocnienia środka pola klasowym defensywnym pomocnikiem, który jest po prostu niezbędny nie będzie zaskoczeniem. Takie zwycięstwa, jak 6:0 nad Zagłębiem czy Śląskiem 2:0 oraz działający efekt „nowej miotły” już od zwolnienia Ivana Djurdjevicia umacniają Lecha w przekonaniu o kadrze gotowej na zdobycie Mistrzostwa Polski co też nie jest niczym nowym. Lech ma swoje postanowienie i będzie się go trzymał.

W ostatnim odcinku „Na chłodno” wspomnieliśmy o pomyśle klubu dotyczącym „procesu długofalowego budowania frekwencji z podawaniem przykładów m.in. klubów z Premiership”. Wielu z Was w komentarzach śmiało się z tej głupoty porównując ją do słynnego planu sportowego 2020, który już nie wypalił. Lech tak śmiesznych pomysłów korporacyjnych ma całe mnóstwo tylko na szczęście nie wszystkie są znane. Osoby odpowiedzialne tymczasowo za Lecha na serio wierzą, że bez sukcesów sportowych i w polskich warunkach co sezon będzie notował wzrost średniej frekwencji, a Polacy będą ładowali w biznes Rutkowskich swoje pieniądze, zapełniali stadion jak kibice w Premiership i przychodzili tłumnie na trybuny nawet na takie mecze, jak z Wisłą Płock czy inną Koroną Kielce. W Lechowych realiach, których wielu pracowników klubu po prostu nie zna nie jest potrzebny żaden proces. Wystarczy wzmocnienie środka obrony, środka pomocy, skrzydeł, wyrzucenie niepotrzebnych, słabych piłkarzy, mistrzostwo w tym sezonie, później w kolejnym sezonie następne (albo Puchar Polski), w trzecim sezonie powrót do takich meczów jak z Feyenoordem, Austrią czy Juventusem, których obecny zarząd nie pamięta i frekwencja przez 3 lata urośnie sama bez żadnych procesów. Tylko po co wzmocnić/przebudować zespół, by faktycznie mistrzostwo zależało tylko od jego siły sportowej? Lepiej czekać na potknięcia rywali, równać do Piasta, Wisły, Pogoni i Korony, które udało się wyprzedzić, pozorować ruchy, dać naiwnym wiarę, nadzieję i zacierać ręce po nadchodzącej sprzedaży m.in. Gumy.

Kończąc na dziś. Ziemia pod Lechem na razie zrobiła się lżejsza. W piątek trup może wypłynąć z Wisły i unosić się w okolicach podium a może nawet nad nim. Chętnie jednego z 6 goli w Sosnowcu zamienilibyśmy na wygraną 1:0 w Krakowie. Gwiazdkowy prezent na koniec tej słabej rundy oraz całego, bolesnego dla nas 2018 roku przyda się wszystkim tak jak nadzieja na święta chociaż na awans do europejskich pucharów wiosną. Niech Lech jakoś wyszarpie te 3 punkty przy Reymonta, zejdzie z boiska i jedzie na te swoje urlopy. Za tydzień mimo wigilii „Na chłodno” będzie normalnie. Mamy już rozpisany cały harmonogram aż do 6 stycznia, tekstów na różne tematy nie zabraknie podobnie jak opisywania Lechowych spraw. Z ziemi, nie z obłoków na niebie z których szybko można spaść z hukiem rozczarowując się kolejny raz, gdy szczęście od Kolejorza znów się odwróci.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 69

  1. Peterson pisze:

    Jakim cudem zarząd nie widzi tych pozorantów w obronie? Oni oglądają te mecze czy tylko flashscore? Nie trzeba być specjalistą od piłki by widzieć ze obrona Lecha istnieje tylko w głowach napastników rywala( dokładnie tak długo jak rywale wieżą że mają przed sobą piłkarzy tak długo fikcja daje nam pewną przewage) mam nadzieje że Nawałka naciśnie na wronieckich ale z 2 strone czego się spodziewać od trenera który posadził najlepszego obrońce na ławce kosztem tych parodystów. Pewnie Rutek wkręcił Nawałke tekstem „Adaś ale Vuje i Janickiego ty nie odbudujesz. Ja nie odbuduję potrzymaj mojego 4move.” A tak na poważnie środek pola można spróbować wzmocnić tym Moderem. W takiej sytuacji będziemy mieli w środku pola 3 zawodników kiepsko broniących ale za to sporo biegających (Moder Tiba Cywka Moder) Ważne żeby redakcja napisała co z Gytkieram któremu kontrakt zaraz się skończy i grozi nam odejście najlepszego napastnika ostatnich lat za darmo bez zastępstwa. Jeśli to wszystko co mówi redakcja się spełni to ja oficjalnie żegnam się z MP z Vują i Janickim cudem będzie pierwsza 8.

    • Ekstralijczyk pisze:

      Gytkjaer ma kontrakt 2+1 i klauzula została już chyba uruchomiona.

    • Pawel1972 pisze:

      Rogne nie gra, bo najpierw był chory, a teraz ma problemy z mięśniami. Więc jakiego najlepszego obrońcę posadził Nawałka na ławce? Gutasa, De Marco czy Orłowskiego?

    • Peterson pisze:

      Paweł kłamać to trzeba umieć xd Rogne jest zdrowy jak ryba obecnie. Z Śląskiem zagrał i ciągle jest na ławce znaczy że jest zdrowy. Przyznaj że od umiejętność piłkarskich wygrały znajomość i układziki

    • Pawel1972 pisze:

      Peterson
      Ciołku jeden, Rogne najpierw był chory, zagrał końcówkę ze Śląskiem, po czym coś mu się zrobiło z mięśniami. Jakoś go postawili na nogi, więc był na ławce rezerwowych, ale widocznie Nawałka wolał go jeszcze nie wpuszczać.

      Poza tym o co ten płacz? Chyba każdy widzi, że na Rogne obrony budować nie można, bo on dwa mecze zagra, potem dwa nie gra, bo chory albo kontuzjowany. Mecz wygraliśmy. Więc co cię boli, że Rogne nie grał?

    • Peterson pisze:

      To co wolisz Janickiego i Vuje? Rogne ostatnio był naszym najlepszym obroncą który i atakował i bronił. O ile się zgodzę że nie można na Rogne budować defensywy to powinniśmy go używać ile można. Myśle że nawet zakatarzony Rogne będzie grać lepiej niż tamta 2 razem wzięta

    • robson pisze:

      Rzecz w tym, że nawet z takimi parodystami jak Janicki i Vuja możemy awansować do pucharów. Taka to jest liga. Dlatego wronieccy nie mają pewnie wielkiego ciśnienia na transfer ŚO, skoro nawet przy tej śmiesznej obronie jesteśmy już blisko Jagiellonii i ich ulubione trzecie miejsce jest już blisko.

    • Pawel1972 pisze:

      Peterson
      Ciołku, jak ci 15 raz napiszę, że Rogne miał problemy zdrowotne, to się do pustego łba przebije?

      A co do obrony, to po przerwie zimowej Rogne mógłby zostać jako rezerwowy, a Janicki i Vuja w pisdu – na żadnym z nich nie można opierać obrony.

  2. Bart pisze:

    ” Jest także temat skrzydłowego po przejściach”

    P e s z k o? :D

    • Peterson pisze:

      jeśli to prawda to ja przestaję kibicować Lechowi. To będzie nie splunięcie a wydarcie gównem twarzą kibiców. Pijak awanturzysta i dzban ma reprezentować Lecha? Nigdy!!!

    • Kosi pisze:

      Peterson – Nie zaniżaj dyskusji swoimi głupimi komentarzami.
      Gytkjaera hieny zapewne opchną latem

    • Peterson pisze:

      A co Kosi wolisz jak zarząd wyciera Ci twarz fekaliami? Bo ja tak widzę przyjście peszki do nas gdy mamy tak dużo zdolnych skrzydłowych

    • El Companero pisze:

      zawsze możesz odejść, ale po co chwalić się tym publicznie? Niech Nawałka podejmuje decyzję, jeśli widzi w tym cel.

    • tolep pisze:

      Peterson – niejeden pijak i dzban jest legentą tego klubu, więc wiesz…

  3. Pawel1972 pisze:

    >z łatwością ośmieszyło niezdarnego Janickiego z równie słabym Vujadinoviciem wskrzeszonym przez Lecha, by tylko nie robić żadnych zmian<

    To może mi ktoś wytłumaczy wreszcie – przy tych narzekaniach na klub i trenera – kto miał grać przy ochnastej w tym sezonie kontuzji/chorobie Rogne? Owszem po części winą klubu jest, że nie ma innych środkowych obrońców (bo posłuchali Ivana), ale to było latem, okienko się zamknęło. A teraz jak nie ma, to nie ma – Nawałka ich nie wystruga z drewna z rezerw. I sądzę, że zimą coś się zmieni na środku obrony (personalnie).

    • Radomianin pisze:

      Myślę podobnie. Też uważam że przyjdzie jakiś środkowy obrońca.
      Ale wolałbym zamiast któregoś z tych wypychaczy koszulek żeby Pleśnierowicz zagrał. Niech młodzi się ogrywają, nawet ja chyba dużo gorszy nie byłbym od tych kalek na środku obrony.

  4. mr_unknown pisze:

    Z tego co pamiętam to latem czytałem tutaj, że nie będzie żadnych poważnych wzmocnień latem, a jednak 2 się trafiły. Teraz mam przeczucie, że jakiś stoper do nas trafi do tego ktoś do ofensywy np. Imaz.

    • Kosi pisze:

      Coss kiepską masz pamiętać. Od maja było o Portugalczyku, Tibie numerze dwa, jednym wzmocnieniu ataku, uzupelnieniu, skrzydłowym, obrońcy i Żubrowskim

    • Kosi pisze:

      pamięć

    • mr_unknown pisze:

      Było kilka razy opisywane, że Lech zmienia koncepcję, że nie wiadomo czy będą transfery itd.

    • bezjimienny pisze:

      Tyle, że latem to były pozycje na których nie było zmiennika. Stoperów mamy teraz coś w okolicach siedmiu, a na boisku miejsca są dwa.

    • leftt pisze:

      Nie, stopera to my mamy pół.

  5. Pawelinho pisze:

    Wystarczy chcieć, ale patrząc na pozorowane działania tego pseudo zarządu już nic nie jest wstanie zaskoczyć człowieka chyba, że negatywnie. Pozorowane działania pozorowanego zarządu, który pozoruje swoje działania oraz pozorowani piłkarze, którzy pozorują swoją pracę.

  6. Ekstralijczyk pisze:

    Tak jak myślałem, że zimą w obronie nic nie zostanie ruszone. Jest Janicki, Vujadinović, Goutas i Rogne.

    Nie wierzę w to, ze Goutas i Rogne prezentują gorszy poziom od tej obecnej dwójki w podstawie.

    Tak jak pisze @Peterson jakies ziarno prawdy moze byc w tym.

    Na nowego solidnego stopera/ów trzeba wydać trochę pieniążków, ale to jest nie po drodze Rutkowskiemu.

    Skoro Tomczyk ma iść na wypożyczenie, a i najlepiej Lech chciałby pozbyć się także Dioniego to nowy napastnik się kłania.

    Tak naprawdę to obaj nie dostali prawdziwej szansy.

    ”Jeśli „Trała” będzie chciał zostać, to zostanie w Lechu na kolejny sezon bez względu na swoją formę.”

    To jest po prostu kurwa skandal żeby sam zawodnik sobie decydował o nowym kontrakcie.

    Mam nadzieje i trzymam kciuki aby latem Tralka opuścił Lecha.

    ” Wystarczy wzmocnienie środka obrony, środka pomocy, skrzydeł, wyrzucenie niepotrzebnych, słabych piłkarzy, mistrzostwo w tym sezonie, później w kolejnym sezonie następne (albo Puchar Polski), w trzecim sezonie powrót do takich meczów jak z Feyenoordem, Austrią czy Juventusem, których obecny zarząd nie pamięta i frekwencja przez 3 lata urośnie sama bez żadnych procesów.”

    Dokładnie tak. Sukces sportowy to jest najprostsza droga do zwiększenia frekwencji i przyciągania nowych potencjalnych sponsorów.

    Zimą bez dobrych transferów i częściowej rewolucji nie ma czego szukać na wiosnę.

    Scenariusz zajęcia miejsca poza podium jak najbardziej możliwe.

  7. Przemo33 pisze:

    Skrzydłowy po przejściach? Ja chyba mam jakieś deja vu. Ilu tu już takich „po przejściach” trafiło? Co to my jesteśmy jakieś sanatorium, w którym za leczenie, nie ważne czy psychiki czy zdrowia dają ci kasę? Oby to był jednak żart, bo kolejny np. Kokalović widmo nie jest tu potrzebny. No chyba że tu chodzi o Błaszczykowskiego, to co innego. Na tym by cała liga zyskała :) Z drugiej strony, to co napisane jest o młodzieży mnie cieszy. Jeśli nie ma być wzmocnień, to stawiajmy na młodzież. Na środku obrony może grać Pleśnierowicz, jak odejdzie Tomczyk, to jego miejsce może zająć Kurminowski. Reszta też może grać, bo gorsi od starszych kolegów nie są przecież. Mamy zdolnych młodych, na których warto postawić. Nawałka już wczoraj pokazał, że nie boi się tego robić, więc jest jakaś nadzieja w tej kwestii. W każdym razie temat transferów będziemy całą zimę wałkować i mamy na to czas. Teraz najważniejsze, to wygrać z Wisłą. Byle jak, nie ważne w jakim stylu, ale chociaż wygrać 1-0 i zgarnąć 3 punkty.

    • Ekstralijczyk pisze:

      Błaszczykowski zima ma wrócic do Wisły.

      Czyżby chodziło o Kurzawę.? Jeśli tak to by było ok w sprawie wzmocnienia skrzydeł w składzie.

    • Radomianin pisze:

      Jakby to był Kurzawa to byłoby naprawdę dobrze. Ja bardziej myślę że przyjdzie ktoś w rodzaju Mierzejewskiego… :/

    • bezjimienny pisze:

      Skoro obrona Lecha była w protokole to gdzie była obrona Zagłębia? Trochę skali by się przydało.
      Następca Trałki przyszedł latem- Cywka się nazywa. Może sobie przyjść nawet Casemiro, a i tak skończy na ławce, albo w Reha.
      Tak swoją drogą niczego nie sugeruję bo nie wiem, jest fajny polski skrzydłowy po przejściach może nawet „do wzięcia”. Tylko minusem jest epizod w Legii.

    • Przemo33 pisze:

      @ Ekstralijczyk
      Wiem, słyszałem.Ale to na razie tylko plotki. Równie dobrze Błaszczykowski może pójść do ligi francuskiej albo jak Mierzejewski zacząć grać w Azji dla kasy. Co do właśnie Mierzejewskiego – gość by się nam przydał, ale nie chce podobno wracać do ekstraklasy, tylko jeszcze gdzieś pograć. Szkoda. Peszko tu nie trafi. Natomiast takiego Kurzawę bym wziął, oczywiście gdyby chciał tu grać. Nie wiem jak sobie radzi we Francji, ale nigdzie nie słyszałem, żeby był jakąś gwiazdą i nie wiem jak błyszczał. To było by duże wzmocnienie, a i wreszcie byłby ktoś, kto dobrze potrafi bić stałe fragmenty gry.

  8. robson pisze:

    Skoro rzeczywiście są takimi idiotami, że nie widzą potrzeby wzmacniania środka pola i obrony, to już niech postawią na Modera i Pleśnierowicza. Wiosną się ograją, to może w przyszłym sezonie coś z nich będzie.

    Ten zwrot „skrzydłowy po przejściach” rzeczywiście niepokojąco pasuje do Peszki. Ale równie dobrze może być to jakiś ananas po kilku zerwaniach więzadeł. Wronieccy lubią takie transfery. W każdym razie o Imazie chyba nie mamy co marzyć, jeśli rzeczywiście sprawy tak wyglądają.

    • Pawel68 pisze:

      No właśnie dlaczego Pleśnierowicz nie gra?Jest np.wolniejszy od żółwia Vujadonovica i gorszy od babol za babolem Janicki?

  9. F@n pisze:

    Czyli jednak ryzyko będzie. Nie wzmacniać zespołu i liczyć na cud…no to jest ryzyko. Czemu zarząd jest tak tępy?

  10. inowroclawianin pisze:

    Po niedzieli zrobiło się nieco cieplej, ale tylko nieco. Wygrana oczywiście cieszy, co jest naturalne, jak i postawa wychowanków. Reszta jest bez zmian. Jeśli Nawalka nie wymusi żadnych wzmocnień już na to okienko, to na wiosnę MP na bank nie będzie, a może i nawet miejsca w el. Spodziewam się braku transferów do Klubu i na koniec miejsce 4-8. Najlepiej by było aby pożegnano Tomasika, Gajosa, Raduta, De Marco, Vuja, Janickiego, Tralke. Zostawić Tomczyka jako rezerwowego, a Dioniego albo się pozbyć albo do 3 ligi do rezerw, bo na 18 meczowa nie zasłużył. Oczywiście młodzi z lechowym rodowodem, ci najlepsi oczywiście mogą dojść do pierwszej drużyny jak najbardziej, nie mam nic przeciwko. Jednak przynajmniej dwóch solidnych zawodników do defensywy(na środek obrony i na def. pomocnika) trzeba ściągnąć już teraz. Latem kolejne wzmocnienia i kolejne odstrzelenie najsłabszych. Inaczej nie ma szans na poprawę sytuacji. Poza tym zarzad i sztab szkoleniowy powinni wymagać od samych siebie i zawodników, że mają grać w każdym meczu o wygraną. Ze MP to podstawa! Inaczej nadal będzie to samo co w ostatnich 8 latach. Na skróty się nie da. Sam Nawalka nic nie zrobi, a sama młodzieżą też sukcesów nie da się zrealizować.
    Z gts niech po prostu wygrają.
    Ja na zarząd nie liczę i pewnie na wiosnę nie pojawię się przy Bułgarskiej na meczu. No chyba, że zdarzy się cud i zarząd się ogarnie i zrobi absolutnie wszystko by było MP i walka o awans do LM. Tego się jednak nie spodziewam. Dla nich ważna ciepła posada i kasa.

  11. inowroclawianin pisze:

    Jakoś inne kluby wcale nie jakieś super bogate potrafią robić rozsądnie transfery i grać na poziomie( Victoria, Bate, Videoton, a nawet Dudelange itd.) Może z tego Dudelange dałoby radę kogoś sensownego wyciągnąć??? To już sprawa dla tego mega zarządu. Będą wyniki i tytuły, ładna gra to frekwencja sama wzrośnie lawinowo bez żadnych akcji marketingowych. Wystarczy zobaczyć co było w latach 2008-2011.

  12. Piasek pisze:

    Jeśli to Trałka decyduje o nowym kontrakcie dla siebie i jeżeli nie przewiduje się wzmocnienia obrony, to ja zasadniczo nie mam już żadnych pytań… Proponowałbym Redakcji do tegorocznego plebiscytu dodać kategorię „Turbodzban 2018”. Walczący Rutek z Klimczakiem dokonaliby czegoś historycznego zdobywając 100% głosów, a potem klasycznie – „Cyk, do gabloty!”

    Można się tu posłużyć nieco przerobionym cytatem Adasia Miauczyńskiego z „Dnia świra”:
    „Tyle razy przyrzekałem sobie – nie będę sobie tym wszystkim nerwów szarpał, roztrząsając sprawy tego klubu, na które i tak nie mam wpływu… bo już w nic nie wierzę”.
    Zdystansowanie się i chłodne podejście do tego, co się w tym klubie wyprawia, okazało się być świetnym wyborem. Pozwala to być dużo szczęśliwszym, a nie wiecznie sfrustrowanym.

    W sumie już można w ciemno przewidzieć scenariusz na przyszłość… W Krakowie pewnie fuksiarsko-frajerski remis, gdzie wygraną stracimy w końcówce, następnie przyjdzie wiosna – kilka lepszych meczów pod wodzą Nawałki, podgoni się czołówkę i zaczną się kalkulacje w walce o mistrzostwo, po czym tradycyjny liść od piłkarzy dla kibiców i 3-4 miejsce. Latem „wielka rewolucja” zakończona nowym kontraktem Trałki, Buricia etc. A potem wystarczy wcisnąć REPLAY z poprzednich sezonów. Jakże człowiek chciałby się mylić…

  13. tomasz1973 pisze:

    W Lechu nic się nie zmienia poza trenerami i będzie tak dopóki właścicielami będą te dusigrosze, a prezesami te żydzewy! Dopóki stary Rutek nie wystawi Lecha „na liste transferową” bedziemy czytać takie właśnie teksty, o braku chęci do zmian, o durnych korpo pomysłach, o myśleniu życzeniowym i o liczeniu na fiksa.
    Rutkowski wypierdalaj do Wronek!

    • Pawelinho pisze:

      no i przede wszystkim o wszechobecnym pozoranctwie, które zżera ten klub od środka niczym rak.

  14. zinek pisze:

    Redakcjo ten pomocnik po przejściach to Peszko? Proszę napiszcie że to nie o niego chodzi.I znowu cała Polska by się śmiała ,a tego już bym nie przełknął i raz na zawsze skończył bym z kibicowaniem.Jeżeli to on ,ma być to trzeba to jak najszybciej nagłośnić żeby tym debilom szybko wybić ten pomysł z tych pustych łbów.

    • zinek pisze:

      Redakcjo dzięki za odpowiedź,nie wiecie jak mi ulżyło,bo po 20 maja to by był dla mnie nokaut kibicowski,a tak dalej jakaś iskierka nadziei się tli.

    • Grimmy pisze:

      Według plotek pojawiających się od trzech, czterech tygodni, które – nota bene – redakcja uwierzytelniła poniekąd pisząc, że to skrzydłowy po przejściach, zapewne chodzi o pewnego, jeszcze niestarego, polskiego skrzydłowego, mającego już całkiem sporą kolekcję klubów na koncie. Miał zagraniczny epizod, zwiedził kilka ekstraklasowych klubów. Nazwisko to samo, co pewien inny, skądinąd sympatyczny skrzydłowy, który u nas grał. Podejście do treningów chyba też jednakowe, bo kiedyś żalił się, że musi trenować w nocy (7 rano), a po treningu rozruchowym trwającym całe, bite czterdzieści minut był tak wypruty, że musiał się od razu położyć się spać. Atutem jego, oprócz walorów piłkarskich, jest to, że jest zawodnikiem jedynej słusznej agencji oraz kończy mu się kontrakt za pół roku. Lech ponoć mocno się o niego stara już od pewnego czasu. Umiejętności czysto piłkarskie dość spore, obecnie wyróżniający się skrzydłowy, jednak głowa u niego nigdy nie nadążała. Typ szybkościowca. Co tam będę więcej pisać, pewnie wiecie już kto zacz.

    • Jacek_komentuje pisze:

      @Grimmy
      Wow cóż za łamigłówka. Aby podkręcić atmosferę dodajmy jeszcze, że w ostatniej kolejce strzelił bramkę, a w ogóle ma całkiem znośne statystyki w tym sezonie :).
      Mogło być gorzej, zobaczymy. Jeśli ogarną się Maki (znów słabszy mecz w niedzielę, ale mały plus za dwie asysty) i Kamil (ostatnie występy bez zachwytu) to i tak skrzydłowi nie są naszym największym problemem, co widzą chyba wszyscy kibice i zdaje się tylko oni. Priorytety transferowe powinny być zupełnie gdzie indziej, o czym zresztą częściowo napisała redakcja.

    • leftt pisze:

      Czy jego klub z Dolnego Śląska naprawdę musi go sprzedawać? Może jemu jest tam dobrze?

    • czuk91 pisze:

      Tam po prostu lepiej traktują piłkarzy z blond wlosami

  15. J5 pisze:

    Adam Nawałka przed meczem z Wisłą ma spory ból głowy, bo na pewno zdaje sobie sprawę z tego że każdy zespół grający z Lechem ma autostradę do bramki już od środka boiska, gdzie podstarzały Trałka z ofensywnym Tibą nie bardzo dają sobie radę z odbiorem pilki i kasowaniem akcji. Tralka coraz częściej musi faulować by zatrzymać atak, a coraz mniej ma profesorskich odbiorów jakimi czarował jeszcze rok temu. Po przejściu tej „zapory „jest jeszcze gorzej. Na stoperze gra para pozorantów, „gubiący piłkę ” Vujadinović, i ” asystent” Janicki, którzy nijak nie pasują do nawet naszej słabej Ekstraklasy. Wisła na pewno wykorzysta takie prezenty z jakich nie sorzystało Zagłębie. Jeśli Nawałce uda się jakoś ogarnąć tą dziurę przed naszą bramką, to będzie to chyba prezent od Gwiazdora pod choinkę.
    Zarząd już nikogo nie oszuka, tak więc zapełnić stadion może tylko w taki sposób jak opisała Redakcja. Na takie durne zabiegi nikt się raczej już nie nabierze. Zimowe okienko transferowe pokaże, czy wroniarzy stać na wyciąganie wniosków z porażek, czy są to zwykli idioci nie uczący się na własnych błędach. Tym bardziej że obecna sytuacja Lecha jest analogiczna do tej sprzed roku. Tam wystarczyło przeprowadzić ze dwa transfery aby zostać Mistrzem Polski. Teraz jest podobnie , choć tytuł raczej już uciekł. Ale aby gra cieszyła oczy kiboli, powodowała że ludzie zaczną przychodzić na stadion i dadzą podstawę pod zbudowanie silnej drużyny latem przez Nawałkę po letnich wzmocnieniach, wystarczy teraz wydać trochę bejmów na klasowych stopera i szóstkę. Tak niewiele, ale chyba przerasta to możliwości umysłowe naszych oszołomów wroniarzy. Przydalby się cud na Gwiazdkę i zwycięstwo choć jedną bramką w Krakowie!

  16. ryszbar pisze:

    Czy ktoś wie na czym dokładnie polega to budowanie frekwencji jak w Premiership? Chodzi mi o więcej szczegółów.

  17. El Companero pisze:

    ciekawe co z Goutasem, stracił nagle formę, że jest gorszy od tych dwóch flegmatyków? Goutas z Rogne w formie byli lepsi od duetu J-V. Co nie zmienia faktu, ze na gwałt potrzebujemy klasowego stopera.

  18. arek z Debca pisze:

    Ile razy można pisać, że ten zarząd pozoruje walkę o trofea. Właśnie takie twory piłkarzopodobne jak Vuja czy Janicki są potrzebne bo gwarantują, że Lech przypadkiem nie zdobędzie niczego, ale będą emocje, złudzenia bo będzie już blisko ale oczywiście na końcu zabraknie ileś tam punktów. Nawalka pasuje jak ulał bo będzie wprowadzał młodych, będzie tanio i może w końcu uda się wypromować następnego Bednarka czy Kownasia i o to właśnie chodzi. A tysiące kibiców będą się łudzić co roku, że tym razem to już będzie lepiej. Rutki o tym bardzo dobrze wiedzą sprzedając karnety. Natomiast przy sprzedaży jednego za kilka baniek na rok i pewnej frekwencji na minimum 10 tys ten biznes wciąż jest opłacalny i nia ma co liczyć na to, że Rutek ten biznes odda komuś innemu.

  19. morswin pisze:

    Goutas nigdy nie miał formy. O nie ma żadnej formy, nawet złej.

  20. tolep pisze:

    ” Tak słabej drużyny na drodze Lecha nie było już dawno, a mimo to, środkowi obrońcy nie mogli sobie momentami poradzić z Zagłębiem grającym bez napastnika, którego pozorował Pawłowski. ”

    Nie „mimo to” tylko „dlatego”. Brak napastnika i dlatego nie wiadomo kogo plinować. Tak zdobylismy przecież ostatnie mistrzostwo. Z Ubiparipem, Kownackim który się szlajał nie tylko po salonach tatuażu i walczakiem Sadajewem.

  21. Didavi pisze:

    „Jeśli „Trała” będzie chciał zostać, to zostanie w Lechu na kolejny sezon bez względu na swoją formę”.
    A jeśli będzie chciał grać do 50siątki to będzie grał i to w podstawie! Bo tylko od niego zależy! Klub, trener nie mają tu nic do powiedzenia. Kurtyna.

    • leftt pisze:

      Będę powtarzał jak mantrę: w tym klubie ogon kręci psem i stąd bierze się wszelkie zło. Wystarczy przywrócić normalność i nikt w tej śmiesznej lidze nam nie podskoczy. Czy Trałka to jest jakiś kurwa Mirosław Stasiak?

    • tolep pisze:

      Nie, ale nie jest też Emmanuelem Goldsteinem.

    • leftt pisze:

      Nikt (no, prawie nikt) nie twierdzi, że Tralka to całe zło w Lechu. Ale ta sytuacja to przykład patologii, o której piszę. Jeden z wielu.

  22. bezjimienny pisze:

    Skoro obrona Lecha była w protokole to gdzie była obrona Zagłębia? Trochę skali by się przydało.
    Następca Trałki przyszedł latem- Cywka się nazywa. Może sobie przyjść nawet Casemiro, a i tak skończy na ławce, albo w Reha.
    Tak swoją drogą niczego nie sugeruję bo nie wiem, jest fajny polski skrzydłowy po przejściach może nawet „do wzięcia”. Tylko minusem jest epizod w Legii.

    • bezjimienny pisze:

      A co do napastników- jeśli Nawałka chce grać jednym to Gytkjaer+Amaral wystarczą, ale tworzy to dziurę na rozegraniu. Przy aktualnym składzie i bez młodych to ja bym się raczej dziesiątki, skrzydłowego i może prawego obrońcy spodziewał. Ale pewnie 30 razy się wszystko poprzewraca kiedy ktoś odejdzie, albo któryś z nowych z juniorów zostanie potraktowany poważnie.

  23. Al pisze:

    Środek obrony wymaga wzmocnienia. Rogne jest dobry ale szklany. Do obsadzenia jest jeszcze środek pola. Z drugiej jednak strony sprowadzanie na siłę zawodnika z łapanki by zajmował miejsce młodym też nie ma sensu. Niech przyjdzie dwóch ale dających jakość. Miejsce w tabeli nie jest takie złe i przy słabości Ligi wszystko jest możliwe. Ostatnie mecze pokazały że zaangażowaniem determinacją i wiarą w zwycięstwo można wiele osiągnąć. Młodzież wraz z Tibą, Amaralem i Gytkjaerem pokazała którą drogą powinien kroczyć Lech. Nawałka miał taki a nie inny wybór i obronił się wynikiem. Być może na środku obrony nie było innej alternatywy.
    Z zaświatów wróciliśmy na zimie i mam nadzieję że najbliższy mecz wleje w nas więcej optymizmu.

  24. John pisze:

    Nie dziwi mnie,że ryzyka nie będzie.Lech najprawdopodobniej nie sprzeda nikogo za duże pieniądze ,a kadra jest dość szeroka i nawet jeśli wielu z tych zawodników się do Lecha nie nadaje,to gdyby Lech chciał się ich pozbyć może mieć z tym duży problem,bo kto ich będzie chciał,a i ci zawodnicy zarabiają tyle ,że nigdzie tyle już nie dostaną.
    Dobrze by było jakby udało się pozbyć z tej dużej grupy przynajmniej z 4,5 już tej zimy.
    Radut,to byłoby coś,Gajos,Tomasik ,Janicki bądź Dioni.Na resztę mam nadzieje przyjdzie czas po sezonie,gdzie wiele kontraktów dobiegnie końca.
    Wzmocnień i nie wiadomo jakich transferów się nie spodziewam,choć klasowy ŚO priorytetem na to okienko powinien być,to może te miernoty się trochę przy kimś takim podciągną,jak to było z Dilaverem.Do ŚO ,dodał bym jeszcze defensywnego pomocnika i wystarczy.
    Skrzydłowym po przejściach może być Kurzawa ,gdzie wypożyczenie a może i transfer definitywny jest możliwe ,we Francji przepadł i on tam grał nie będzie.
    Są młodzi zawodnicy i to na nich trzeba stawiać.Rząsa może sobie mówić ,że kadra jest na MP ale wielkiej napinki nie ma.Jest sporo młodych zawodników ,którym trzeba dawać szansę.
    Ja tam będę zadowolony jak przyjdzie ŚO i defensywny pomocnik ,to podstawa a jak do tego uda się z 4,5 pożegnać to już w ogóle super i tak są zbędni i bezużyteczni.

    BR-Burić,Mleczko,Putnocky
    PO-Gumny,Wasielewski,Zalewski
    LO-Kostevych,Zimmer
    ŚO-Rogne,nowy,Goutas,Pleśnierowicz,Vauja.
    LS-Jóźwiak,powiedzmy wyp.Kurzawa
    PP-Makuszewski,Klupś
    Pomocnik 8 -Tiba,ktoś z młodych,może Marchwiński.
    Pomocnik 6-Nowy,Trałka,Cywka
    10-Jevtić,Moder
    Napastnik-Gytkjear,Amaral,Sobol czy Kurminowski.
    Taka kadra 28 zawodników ,a pewnie jeszcze dla kogoś z juniorów by się miejsce znalazło,
    Skóraś,Norkowski,Bartkowiak.
    Czy wygląda to jakoś źle i nierealnie.

    • Przemo33 pisze:

      @ John
      To wygląda bardzo realnie, z małymi wyjątkami. Niestety Janicki raczej nie odejdzie, bo jak widać Nawałka wierzy, że jego i Vuję odbuduje. Transfer nowego obrońcy wydaje się niestety mało realny, zwłaszcza, że już mamy 6 obrońców. Jeśli któryś odejdzie + np. Pleśnierowicza wypożyczą, to myślę, że wtedy jest na to szansa. Ale nie nastawiałbym się na to za bardzo. Defensywny pomocnik jest bardzo potrzebny, ale tutaj tak samo – pewnie Cywka z Trałką zostaną. Na obecną chwilę bardzo ciężko powiedzieć, kto tutaj przyjdzie w zimie i na jakie pozycje. Myślę, że to zależy od tego kto odejdzie i któremu z młodych Nawałka zaufa i będzie traktował jako gracza 1 zespołu. Ale prawie wszystko w kwestii składu będziemy pewnie dopiero wiedzieć po powrocie ze zgrupowania do Poznania. Wtedy mniej więcej powinniśmy już wiedzieć wszystko. W każdym razie jak mamy kogoś kupić, to jak najszybciej i mają to być wzmocnienia, a nie uzupełnienia. Teraz trzeba wygrać z Wisłą, a potem będziemy mogli spokojnie patrzeć, co się będzie działo na rynku transferowym.

  25. arek z Debca pisze:

    Jak niewiele potrzeba by na Bułgarskiej zawitała normalność. Wystarczy pogonić Juniora wraz ze znaną agencją, no ale oczywiście jest to niemożliwe. Patologii ciąg dalszy. Agencja podeśle nam nowego do rady drużyny a kierownik klubu Tralka pozostanie na swoim stanowisku jak będzie chciał.

  26. anonimus pisze:

    wirtuozi tacy jak Radut, Gajos czy Tomasik mogą odejść zimą i bardzo dobrze. Pytanie gdzie?? Obstawiam Gajosa w Cracovii i powtórnie pracę z Probierzem
    Redakcjo co z Imazem z Wisły?? przyjdzie, nie przyjdzie?coś więcej wiadomo?

    • Przemo33 pisze:

      @ anonimus
      Zobaczymy. Podobno Wisła ma już nowego właściciela. Gdy będzie oficjalna informacja w tej sprawie, to moim zdaniem będzie ciężko o wyciągnięcie niektórych graczy z Wisły. A to dlatego, że wątpię, by w takiej sytuacji klub chciał sprzedawać swoich ważnych graczy. No, chyba, że będą chcieli bardzo stamtąd odejść jak Ondrasek, to wtedy tak i jest dla nas okazja. Trzeba poczekać, jak się dalej rozwinie ta sytuacja.

    • Przemo33 pisze:

      Sorki. Już jest oficjalna informacja :) W każdym razie teraz na pewno będzie trochę trudniej kupić jakichś graczy z Wisły. Na prawdę nie wydaje mi się, by nowi właściciele byli skorzy po stracie Ondraska do kolejnych osłabień zespołu, nawet za niezłą kasę. No ale szanse zawsze są 50/50. Oby jednak udało się stamtąd chociaż Lisa i Imaza wyciągnąć to już będzie dobrze.

    • Ostu pisze:

      Z białej nikogo nie ściągniemy – zapomnijcie

    • anonimus pisze:

      Ostu poczekamy zobaczymy. Nie życzę źle Wiśle ale właściciele którzy nie chcą się ujawnić śmierdzą na kilometr

  27. Ostu pisze:

    A niech Tralka decyduje czy chce grać w Kolejorzu czy nie – w końcu kto bogatemu zabroni wydawać kasę na przegraną postać…
    Niech pracownicy klubu tworzą kolejne programy długofalowe – takie same jak program 2020 – pisałem że Kolejorz to firma, która dba o pracowników, o ich dobre samopoczucie i rozwój indywidualny – niech w ramach wprawek tworzą sobie kolejne koncepcje i plany marketingowe – kto bogatemu zabroni…
    A Nawalka niech dalej stawia na znakomity duet obronny – z wielkimi aczkolwiek nie odkrytymi mozliwosciami… do czasu najbliższego meczu z białą…
    Ale zwróćcie uwagę na zachowanie Nawalki – tak zachowuje się i wypowiada Człowiek, któremu zależy, który się identyfikuje…? Nie… Spokojnie czeka na rozwój sytuacji i chce sprawdzić​ grajków tak długo aż nie zaczną popełniać karygodnych błędów – doprowadzajacych do przegranych…
    Jeśli będziemy wygrywać tym lepiej dla niego… Jeśli zaczniemy przegrywać rozłoży ręce i powie, że z takim materiałem ludzkim się nie d… A ewentualne próby zrzucenia przez zarzad odpowiedzialności za brak wyników na Nawalke wykorzysta do zerwania kontraktu z winy klubu…
    Już mecz z białą nam wiele pokaże…

    • arek z Debca pisze:

      Zapomnij, że Nawalka decyduje o składzie personalnym Lecha. Co najwyżej może wyciągać chłopaków z akademii, tych którzy podpiszą albo już podpisali kontrakt z wiadomą agencją.

    • Ostu pisze:

      @arek – czy ja niewyraźne piszę ?
      Czy ja napisałem że Nawalka będzie decydował…?!
      Napisałem wyraźnie – jemu nie zależy – a jak zarząd będzie kombinował jak z ID to rozwiąże kontrakt z winy Klubu… I to dopiero będzie NAPRAWDĘ jazda…