Najlepsze i najsłabsze Lechowe inauguracje wiosny

Jeszcze nigdy w historii Lech Poznań nie rozgrywał swojego pierwszego wiosennego meczu o stawkę już 8 lutego. Tym samym spotkanie z Zagłębiem Lubin będzie w pewnym sensie historycznym pojedynkiem, który zainauguruje wiosnę 2019 będącą w przypadku Kolejorza wielkim znakiem zapytania. Skrywane marzenie jest jedno, realne szanse wyglądają już zupełnie inaczej.



Zeszłoroczna inauguracja wiosny wypadła źle. Lech Poznań po bardzo słabej grze raptem zremisował z Arką w Gdyni wynikiem 0:0. Kolejorz 11 lutego 2018 roku oddał tylko 1 celny strzał autorstwa Emira Dilavera, który w II połowie wykorzystał zamieszane w polu karnym po stałym fragmencie gry. Przed rokiem to „Arkowcy” byli nieznacznie lepsi i byli bliżej wygranej. Inauguracja wiosny 2017 wypadła już dużo, dużo lepiej.

Otóż dnia 10 lutego 2017 roku pokonaliśmy Termalikę Nieciecza 3:0 po 3 rzutach karnych. Jeszcze wcześniej Lech Poznań dnia 14 lutego 2016 wygrał z Termaliką Nieciecza 5:2 co było najwyższym domowym zwycięstwem Kolejorza na inaugurację ligowej wiosny u siebie od 1949 roku. W blisko 97-letniej historii naszego klubu było łącznie 13 meczów w których poznaniacy zwyciężali na inaugurację ligowej wiosny minimum 3 bramkami. Były to spotkania na różnych frontach a w aż 10 z nich lechici byli gospodarzami.

Głównie w latach 20, 30 i 40-tych wiosenne inauguracje Lecha Poznań były też inauguracjami sezonu, bowiem dawniej liga toczyła się w Polsce systemem wiosna-jesień. Najbardziej okazałe zwycięstwo dzisiejszego Kolejorza w pierwszym wiosennym i ligowym spotkaniu miało miejsce w 1931 roku w B-klasie. Wtedy obecny Lech pokonał Spartę Oborniki aż 17:2. Z kolei do najwyższego ekstraklasowego zwycięstwa poznaniaków doszło w sezonie 1949 w którym Lech po raz pierwszy w swojej historii uplasował się na podium Ekstraklasy zajmując 3. miejsce i wywalczając brązowe medale.

Wtedy ówczesny ZZK Poznań ograł AKS Chorzów 7:3, a na boisku błyszczał słynny tercet ABC, czyli Anioła, Białas, Czapczyk. Z ostatnich wysokich wygranych na początek wiosny poza tymi niedawnymi z Termaliką kibice Kolejorza z pewnością pamiętają triumf z 2013 roku, gdy „niebiesko-biali” zlali w lutym na Cichej chorzowski Ruch 4:0 czy zwycięstwo w 2010 roku, kiedy ograli na wyjeździe warszawską Polonię 3:0. W dotychczasowej historii naszego klubu nie brakowało również spotkań na inaugurację wiosny w których Lech Poznań wysoko przegrywał. 2-krotnie poległ wynikiem 1:5 i to na wyjeździe.

Najwyższa porażka naszej drużyny na początek rundy wiosennej miała miejsce w 1935 roku. Wówczas obecny Lech Poznań został zlany na własnym boisku przez znacznie lepszą wtedy Legię Poznań aż 0:6. Od 1962 roku, kiedy Kolejorz poległ z Polonią Bytom na Śląsku 1:5 nie było żadnej ligowej konfrontacji na inaugurację rundy wiosennej w której „niebiesko-biali” przegraliby więcej niż 3 bramkami. Poniżej pełne zastawienie najlepszych i najgorszych inauguracji ligowej wiosny w blisko 97-letniej historii Kolejorza.



Najlepsze inauguracje ligowej wiosny:

2017, Lech Poznań – Termalica Nieciecza 3:0
2016, Lech Poznań – Termalica Nieciecza 5:2
2013, Ruch Chorzów – Lech Poznań 0:4
2010, Polonia Warszawa – Lech Poznań 0:3
1979, Lech Poznań – Gwardia Warszawa 3:0
1967, Lech Poznań – Błękitni Stargard Szczeciński 3:0 (III-liga)
1965, Lech Poznań – Sokół Piła 3:0 (III-liga)
1958, Lech Poznań – Górnik Wałbrzych 3:0 (II-liga)
1949, Lech Poznań – AKS Chorzów 7:3
1946, Lech Poznań – Unia Swarzędz 10:1 (A-klasa)
1931, Lech Poznań – Sparta Oborniki 17:2 (B-klasa)
1926, Unia Swarzędz – Lech Poznań 2:8 (C-klasa)
1925, Lech Poznań – Dyskobolia Grodzisk Wlkp. 3:0 (C-klasa)

Najgorsze inauguracje ligowej wiosny:

1962, Polonia Bytom – Lech Poznań 5:1
1950, Garbarnia Kraków – Lech Poznań 4:1
1935, Lech Poznań – Legia Poznań 0:6 (A-klasa)
1933, Ostrovia Ostrów Wlkp. – Lech Poznań 5:0 (A-klasa)
1929, Sokół Leszno – Lech Poznań 5:1 (B-klasa)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







1 Komentarz

  1. Michu73 pisze:

    17-2 ze Spartą Oborniki, to musiało być widowisko! Średnio jedna bramka na niecałe 5 minut 😂

Dodaj komentarz