Dużo znaków zapytania przed sobotą

Za 5 dni w sobotę, 23 lutego, o godzinie 18:00, Lech Poznań zagra przy Bułgarskiej z Legią Warszawa. W Kolejorzu przed tym spotkaniem jest wiele znaków zapytania dotyczących zdrowia zawodników i składu na to spotkanie. Sytuacja kadrowa Kolejorza również jest niewiadomą, gdyż w ostatnich dniach trenujący piłkarze nagle wypadają z ćwiczeń na parę dni.



Lech Poznań po piątkowym meczu z Piastem w Gliwicach rozegrał w sobotę sparing z rezerwami. W kontrolnym spotkaniu we Wronkach padł remis 1:1 po golach Filipa Marchwińskiego oraz Pawła Tupaja. W sobotę szansę gry przez 90 minut dostali rezerwowi tacy jak Dimitris Goutas, Vernon De Marco, Piotr Tomasik, Filip Marchwiński i Timur Zhamaletdinov. Wystąpił też m.in. Matus Putnocky, Maciej Gajos, Kamil Jóźwiak czy przez 68 minut rekonwalescent Robert Gumny, a jego powrót jest najlepszą wiadomością ostatniego weekendu.

Ani w piątek ani w sobotę nie zagrali za to Thomas Rogne, Mihai Radut, Tomasz Cywka, Maciej Makuszewski i Juliusz Letniowski mający problem z kolanem. Najbardziej zaskakująca była w miniony weekend absencja Cywki oraz Makuszewskiego, który nawet na portalu społecznościowym Instagram dobę przed starciem z Piastem Gliwice dodał następujący post – „Już jutro czas na rehabilitację za ligowy falstart. Pełna determinacja, pełne skupienie”. W piątek „Makiego” nie było nawet na ławce rezerwowych co odebrano jako sporą niespodziankę.

W sobotę przeciwko Legii Warszawa na pewno nie zagra Łukasz Trałka, który w 87 minucie piątkowego pojedynku celowo wykartkował się na następne spotkanie zapewniając sobie wolne. 5 dni przed kolejnym meczem zagadką jest, kto będzie w weekend do dyspozycji Adama Nawałki i jak będzie wyglądał skład. W tej chwili wytypowanie kadry meczowej jest niemożliwe identycznie jak wyjściowej jedenastki. Być może wróci do niej Thomas Rogne. Spore szanse na grę za Trałkę ma Maciej Gajos, a Robert Gumny może zająć miejsce na prawej flance defensywy jeśli w tym tygodniu z jego zdrowiem nadal będzie wszystko w porządku.

Warto dodać, że najbliższa konfrontacja z „Wojskowymi” przy Bułgarskiej będzie dla Lecha Poznań o otrzymanie miejsca w górnej ósemce z której Kolejorz w tym sezonie jeszcze nie wypadł. Żeby „niebiesko-biali” utrzymali pozycję w grupie mistrzowskiej być może za 5 dni będą musieli wygrać. Lech ostatni raz ograł Legię w październiku 2017 roku zwyciężając u siebie aż 3:0.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na 3 portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

INSTAGRAM (nowość)
TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 16

  1. 07 pisze:

    Każdy czeka na punkt zwrotny. Mecz z Legią niczego nie zmieni tylko może przyspieszyć pewne nieodwracalne decyzje. Większość Wiary w Poznaniu oczekuje punktu zwrotnego tak szybko jak to możliwe. Niestety zarząd wraz ze sztabem szkoleniowym szukają problemu na karuzeli kręcąc się w kółko. Tam go nie znajdą, bo nie ma go na placu zabaw. Problem jest przy Bułgarskiej. Fatalne przygotowania do sezonu ( długość) oraz mental grojków spowodował,że Lech zamiast bić się o top 3 , bije się o g. mistrzowską….. bez komentarza. A na mecz z odwiecznym rywalem przyjdzie zapewne garstka. Tak się kończą nieprzemyślane decyzje ludzi którzy na piłce się nie znają. Lech jest na żniwach – na żniwach swoich decyzji.

    • MaPA pisze:

      Tu o biciu się z taką grą nie ma mowy.Nas po prostu wykopują z tej g.mistrzowskiej.

    • inowroclawianin pisze:

      Pewnie będzie jakieś 15-20 tysi a na następnych meczach już poniżej 10.

  2. wagon pisze:

    sytuacja w pewnym sensie przypomina końcówkę Skorży w Lechu, sądzę, że nagła zmiana trenera na jakiegoś dobrego wujka przyniosłaby uzdrowieńczą przemianę, trzeba w końcu to przetrzymać, ten okres kapryszenia i niezadowolenia części piłkarzy

  3. inowroclawianin pisze:

    Porażka w najbliższym meczu jest praktycznie bankowa. Mam nadzieję, że jednak zagra Gumny. W środku Rogne i Plesnierowicz, Kostiewicz. Oby Gajos nie zagrał. Tiba wyżej, na skrzydła Jóźwiak i Timur, do ataku Gytkjaer. Dać szansę Marchwinskiemu. Szkoda że kontuzjowany Letniowski. Nawalka niech się obudzi i stworzy w końcu solidną obronę, bo tylko wtedy będzie można zbierać punkty. Chyba ich jeszcze trochę potrzeba do utrzymania w lidze.

  4. kks kolo pisze:

    W świecie kibicowskim coś drgnęło legia pokonana Pogoń i kotwica też teraz kolej na piłkarzy weźcie przykład z lph jak się walczy za Lecha

  5. Angus pisze:

    Znaki zapytania? Chyba raczej jest pewne, że będą kolejne baty.

  6. Tadeo pisze:

    A podobno Nawałka ma taką silną kadrę 28 piłkarzy, że żadnych wzmocnień nie potrzebował.
    Teraz jest problem z wystawieniem składu na Legię. Panie trenerze więc jak to jest z tymi piłkarzami?Czy większość z nich tak jak Trałka, tchórzą , aby nie zagrać z Legią. Teraz szybko prowadzi się rozmowy z obrońcą , na miejsce Gumnego.Może grunt pali się wszystkim pod nogami , że możemy się nawet do 8 nie załapać.

  7. arek z Debca pisze:

    CWKS jest słabiutka. Wystarczy wystawić optymalny skład i odpowiednio zmotywować młodych i Portugalczyków ale oczywiście nasz sztab za 300 tys na miesiąc zafunduje nam kolejny odcinek kabaretu. nieźle jaja na Bułgarskiej z naszymi pseudograjkami w roli głównej.

    • arek z Debca pisze:

      „Szykują się niezłe”

    • Pawel68 pisze:

      @Arek to jest żart z twojej strony o tym optymalnym składzie?Bo tak Na wałka powiedział?

    • arek z Debca pisze:

      Pawel68, nie to nie jest żart. Za Żurawia właśnie graliśmy takim składem. Nie było rewelacji bo taki mamy materiał ludzki ale jakoś to na miarę tego co mamy funkcjonowało. To co robi Nawalka to jest jakiś totalny sabotaż i samobójstwo. Nie mam pojęcia dlaczego tak robi. Ivan robił kwadratowe jaja a Nawalka to robi trapezy z jaj.

  8. J5 pisze:

    Postawa drużyny w dwóch pierwszych meczach ligowych jak i w pięciu sparingach nie daje nadziei ani na ogranie tęczowych przy B17, ani na punkty w następnych meczach. Wiele wskazuje na to, że Lech po raz drugi w tym sezonie będzie zespolem na przełamanie dla Arki. Tu nie ma na co czekać. Trzeba pogonić słabych i wypalonych pilkarzy, a grać tylko tymi najlepszymi i naszą najzdolniejszą młodzieżą. Niczego nie ryzykujemy, a w odróżnieniu od takich jak Gajos Radut Janicki Vujadinović De Marco Makuszewski Goutas tym wychowankom chociaż chce się walczyć. Może taka mieszanka dobrej rutyny z młodzieńczą fantazją bylaby sposobem na przełamanie dla Lecha. Nie będę pisał o zwycięstwie za wszelką cenę nad odwiecznym rywalem. Przy dzisiejszej drużynie złożonej z tchórzy, minimalistów, przegrywów i tylko kilku prawdziwych piłkarzy trudno oczekiwać zwycięstwa nad dobrze wybieganą drużyną. Zresztą przy tej formie Lech wroniarzy zebrałby łomot od Orła Pęckowo, i tu chylę czola przed drużyną z Puszczy Noteckiej. Po prostu usiądę przed telewizorem i zobaczę co będzie. Kolejny raz bez emocji. Niestety…

  9. bas pisze:

    Przed meczem z ZL graliśmy o majstra Przed spotkaniem w Gliwicach o puchary.W sobotę z tęczowymi bijemy się o pozostanie w pierwszej ósemce. Później będzie Arka , Miedź i Górnik czyli zespoły z którymi relatywnie w tym sezonie będziemy walczy o utrzymanie się w lidze i te 3 mecze będą najważniejsze. Na koniec zostanie crème de la crème czyli Korona ,Śledzie Betony i Jaga, tu raczej nic nie ugramy.Wychodzi na to że najważniejsze będą 3 mecze z zespołami z dołu tabeli.Tu koniecznie zdobyć 9 pkt. i mając 42 pkt zapewnione spokojne utrzymanie się w lidze i ogrywanie młodych w ostatnich 7 kolejkach.Czarny scenariusz ale możliwy.Najgorsze jednak jest to że piszę to na dużym spokoju. W sobotę zaplanowałem na wieczór kino i romantyczną kolację gdzie jeszcze dwa tygodnie temu było by to mało realne abym w dniu meczowym odpuścił tym bardziej z klozetową.Do czego doprowadziły Rutki zabijają w nas pasję małymi krokami kradną z naszego serca to co jest najważniejsze.Nadzieja jest taka że Lech był przed ich rządami i będzie kiedy odejdą.

  10. Jaro pisze:

    Ja rownież mialem grzać dupsko na Bułgarskiej ale miarka sie przebrała .Pozostało tv i alkohol oby wchodziło dobrze i nie będe musiał rzygać po meczu