Oko na grę: Piotr Tomasik

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.



Piotr Tomasik niespodziewanie znalazł się w wyjściowym składzie na mecz z Arką Gdynia, dlatego wybór co do obserwacji zawodnika musiał zostać zmieniony. Gra 32-latka od początku była idealnym momentem, by bliżej przyjrzeć się jego postawie w ramach cyklu „Oko na grę”.

Ocena gry:

Piotr Tomasik zastępujący dziś Volodymyra Kostevycha zagrał po raz pierwszy od grudnia, a w wyjściowym składzie od uwaga! 12 sierpnia, kiedy Lech Poznań rozbił u siebie Zagłębie Sosnowiec aż 4:0. 32-latek miał być może niepowtarzalną szansę przekonania do siebie zarówno kibiców jak i Adama Nawałki. Nie zrobił tego spisując się bardzo słabo w ofensywie oraz co najwyżej przeciętnie w defensywie. Tomasik musiał dziś współpracować na lewej flance z Maciejem Makuszewskim. Obaj należeli do najsłabszych ogniw słabego w niedzielę Lecha Poznań. W pierwszej połowie Tomasik próbował jeszcze kilka razy szarpnąć lewą stroną co najczęściej i tak kończyło się nieudanym/zablokowanym dośrodkowaniem w pole karne. Przez 90 minut doświadczony obrońca nie miał żadnej akcji za którą można by go pochwalić. Z każdą upływającą minutą grał coraz mocniej bojaźliwie nastawiając się bardziej na przeszkadzanie Arce niż na pomoc w ofensywie Kolejorzowi. Lewonożny zawodnik 2 razy nie zablokował groźnego dośrodkowania z prawej strony. Miał dziś najwięcej strat w naszym zespole obok Kamila Jóźwiaka, wygrał raptem 4 pojedynki 1 na 1 na 10 stoczonych w tym 38% pojedynków 1 na 1 na ziemi. Piotr Tomasik według InStat był najsłabszym piłkarzem Lecha Poznań po Darko Jevticiu wśród zawodników, którzy rozpoczęli mecz z Arką w wyjściowym składzie. 32-latek nie zaprezentował nic godnego uwagi. Był po prostu słaby. Zbyt słaby, żeby ocenić jego występ na wyżej niż dwa. Nie wykorzystał dzisiaj swojej szansy i nie będzie niespodzianką jeśli za tydzień powróci na trybuny.



77. Piotr Tomasik
Mecz: Lech Poznań – Arka Gdynia 1:0 (03.03.2019)
Czas gry: 1-90 min.
Pozycja: lewy obrońca
Gole: 0
Asysty: 0
Żółte kartki: 0
Kontakty z piłką: 58
Faule popełnione: 1
Był faulowany: 2
Podania: 41
Celne podania: 34
Strzały: 0
Strzały celne: 0
Dośrodkowania: 5
Pojedynki: 10
Wygrane pojedynki: 4
Odbiory: 7
Straty: 10

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na 3 portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

INSTAGRAM (nowość)
TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 13

  1. kibit pisze:

    Po kiego CH… Trener Kaszanka trzyma te wszystkie szroty. Przecież jak się 10 osobom kończą kontrakty latem to teraz jest najlepszy moment żeby ograć młodych!!! Taki Gajos , Trałka , Janicki Radut , Jevtić niepotrzebnie zajmują miejsce. Z nich już nic nie będzie pożytku a trener na siłę i h trzyma. To jest tak bez sensu ze ciężko mi powiedzieć co jest przyczyną takiego irracjonalnego zachowania. Szroty wyjebać do klubu Kokosa i bye bye. Z jednej strony klub chce stawiać na młodych z drugiej strony trzyma szroty , które zajmują miejsce młodym. Czy to decyzja trenera czy zarządu ? A może agencji towarzyskiej Magdziarza? Idealna okazja żeby ograć i sprawdzić nowych. Sezon jest stracony ale trzeba mieć JAJA żeby podjąć taką decyzje ale jak powszechnie wiadomo to od kilku lat (po wyrzuceniu Murasia i Ślusarza)w drużynie i w klubie są same wałachy!(wyjątek to Dilaver, który Piothhrusia pięknie rozegrał śmierci wymusił swoje odejście)

    • kibit pisze:

      Zapomniałem dodać ,że Tomasik do tych szrotów też należy.

    • arek z Debca pisze:

      Bo ma kontrakt na 3,5 roku a więc wywalić się nie da i pewnie ma zapisane w kontrakcie, że ileś minut musi być na boisku.

    • bezjimienny pisze:

      Pudło i pudło. Tomasik nie jest z FF i w Lechu nie ma motywów z ilością minut. Kostewycz jest w tym roku tragiczny, więc danie szansy Tomasikowi nie było niczym dziwnym. I nie wiem czy zagrał gorzej od Ukraińca.

    • kibit pisze:

      @Bezjimienny akurat do Tomasika faktycznie w tym meczu nie można mieć większych pretensji , ja bardziej pośrednio nawiązuje do sytuacji kadrowej a nie do niego.
      Niestety Arek z dębca może mieć racje. Nie pomyślałem o tym. W sumie to idiotyczne takie zapisy są. Pomimo ze nie masz w ogóle formy to musisz grać :D

  2. torreador pisze:

    Tomasik był najsłabszych wśród tej ogólnej mizerii. Dobrze że wygraliśmy, ale mecz do zapomnienia a Tomasik do odpalenia.

  3. leftt pisze:

    Jedna dość kluczowa interwencja, zablokowany strzał. Poza tym bezbarwny jak i cała reszta.

  4. Bart pisze:

    A swoją drogą to czemu wczoraj grał Tomasik a Kostevych usiadł na ławce?

    • Ekstralijczyk pisze:

      Przed meczem Nawałka powiedział, że w tygodniu Kostevych miał jakiś bodajże lekki uraz.

  5. endrjiu pisze:

    Strasznie słaby występ, chyba najgorszy zawodnik na boisku.

  6. Ekstralijczyk pisze:

    Dostał szansę i za bardzo jej nie wykorzystał.

    Latem pewnie kolejna próba pozbycia się go.

  7. anonimus pisze:

    Klasyczny przykład polskiego piłkarza który dostał długi kontrakt życia i osiadł na laurach. W Jadze był bardzo dobrym lewym obrońcą, w Lechu zjazd na maxa

  8. inowroclawianin pisze:

    No i takich dziadów Rutki sprowadzają

Dodaj komentarz