Wielu piłkarzy wciąż bez klubów

Mimo już 13 dnia września na rynku zarówno polskim jak i europejskim znajduje się wielu piłkarzy przebywających na tzw. „wolnym transferze” czekających na angaż w nowym klubie. Są to zawodnicy zarówno poza zasięgiem finansowym Lecha Poznań jak i gracze na których nasz klub stać. Są również piłkarze po których mogą wkrótce sięgnąć choćby inne drużyny z PKO Ekstraklasy lub z I-ligi.



Spośród polskich piłkarzy łakomym kąskiem, choć raczej nie dla rodzimych klubów jest 27-letni skrzydłowy Paweł Wszołek. 11-krotny reprezentant naszego kraju po odejściu z QPR cały czas przebywa na tzw. „wolnym transferze”. Z Polaków wolny jest też m.in. 34-letni napastnik Arkadiusz Piech grający ostatnio w Śląsku Wrocław czy inni zawodnicy z ekstraklasową przeszłością tacy jak Bartosz Śpiączka (napastnik), Adam Kokoszka (obrońca), Łukasz Tymiński (pomocnik) bądź Dariusz Trela (bramkarz).

Bez kontraktów pozostają również piłkarze grający ostatnio w Ekstraklasie. Taką listę otwiera niedawny defensor Kolejorza, Nikola Vujadinović. Oprócz niego bezrobotny jest Goran Cvijanović (jeszcze niedawno Arka), Denis Balanyuk (Wisła), Christian Pasquato (Legia), Marian Kelemen (Jagiellonia), Augusto (Śląsk), Miroslav Radović (Legia), Vladislav Sirotov (Zagłębie) czy Djordje Cotra (ostatnio Śląsk).

Na europejskim rynku transferowym także nie brakuje zawodników z ciekawym cv, którzy są wolni, aczkolwiek są poza zasięgiem klubów z PKO Ekstraklasy. Do wzięcia z „wolnego transferu” jest na przykład 15-krotny reprezentant Francji, Hatem Ben-Arfa, 31-letni napastnik Wilfried Bony (kiedyś choćby Swansea, MC, Sparta Praga), inny 30-letni snajper Jonathas (w przeszłości np. Rubin kazań, Hannover 96, Elche), 31-letni lewy obrońca i 52-krotny reprezentant Portugalii, Fabio Coentrao (kiedyś Real, Benfica, Sporting, Monaco) bądź Yevhen Khacheridi (stoper, 51-krotny reprezentant Ukrainy, były gracz m.in. Dynama Kijów).

Dostępny na „wolnym transferze” jest jeszcze pomocnik z Islandii, Birkir Bjarnason (31 lat), który mocno dał się Lechowi Poznań we znaki 4 lata temu podczas rywalizacji z FC Basel, środkowy pomocnik Roger Canas (kiedyś m.in. FK Astana i Szachtior Soligorsk z którym Kolejorz rywalizował 12 miesięcy temu), prawy obrońca Fran Tudor obserwowany przez Kolejorza w Hajduku Split oraz na przykład Prejuce Nakoulma znany z występów m.in. w Górniku Łęczna. Bez klubu w tej chwili pozostaje ponad 100 piłkarzy mniej lub bardziej rozpoznawalnych przez kibiców. Bez trudu dałoby się znaleźć zawodników w przedziale wiekowym 28-32 lat na których Lecha stać i którzy mogliby podnieść sportową jakość drużyny.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 13

  1. macko9600 pisze:

    Redakcjo, czy stworzycie w osobnym materiale, listę piłkarzy z wolnego transferu, na których Lecha byłoby stać?

  2. macko9600 pisze:

    I którzy by podnieśli poziom sportowy?

  3. inowroclawianin pisze:

    Powinni Wszolka sprowadzić. Akurat mamy kłopoty na skrzydłach, mógłby być realnym wzmocnieniem. On też na pewno wolałby grać niż np. rok być bez klubu.

  4. robson pisze:

    Tutaj nie ma co się zastanawiać. Wszołek przerasta wszystkich naszych skrzydłowych, a jego wymagania finansowe po tych kilku miesiącach pewnie nie są już tak wygórowane jak wcześniej. No ale wiadomo, nie da się.

  5. Siodmy majster pisze:

    Bjarnason .Kuźwa jak mnie zachwycał ten gość gdy wymiatał w Basel . Szczególnie przeciwko nam .Dziwię sie ,że poszedł na bezrobocie ale pewnie Anglia to już teraz dla niego za wysokie progi . Ciekawe ile by chciał za sezon gry ? Gdyby zmieścił się w pół bańki euro to by się spłacił . Lubię naród islandzki , może przemawia przeze mnie sentyment więc snuję marzenia…

  6. Przemo33 pisze:

    Kurde Coentrao… Gdyby nie kontuzje i trochę głowa niestety, to jego kariera by się mogła zupełnie inaczej potoczyć. Jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy lewy obrońca na świecie. Ben Arfa bez klubu to również niespodzianka. Taki Bjarnason również bez klubu, a i on i Wszołek by się nam na pewno przydali.

Dodaj komentarz