Pięć szybkich wniosków: Lechia – Lech 2:1

Z początkiem sezonu 2019/2020 jeszcze przed przedstawieniem plusów i minusów danego meczu Lecha Poznań, analizy spotkania, statystyk pomeczowych, analizy gry danego zawodnika czy wyboru najlepszej akcji w wykonaniu Kolejorza prezentujemy pięć szybkich pomeczowych wniosków. Kilkadziesiąt minut po każdym meczu na gorąco pięć spostrzeżeń na temat występu drużyny i poszczególnych piłkarzy.



1) Słaby mecz, rywal znów lepszy

Lech z meczu na mecz wygląda coraz gorzej, a przede wszystkim w obronie. Mimo 2 tygodni spokojnej pracy defensywa prezentowała się słabiej niż przed przerwą na kadrę, choć w klubie pozostali zarówno Thomas Rogne jak i Djordje Crnomarković zamieszany dziś w utratę 2 goli. Lech z łatwością dopuszczał gdańszczan do groźnych sytuacji samemu prezentując się kiepsko w ofensywie. Poznaniacy długo grali zbyt wolno, bili głową w mur, oprócz Pedro Tiby brakowało zawodnika, który częściej brałby się na siebie ciężar rozgrywania piłki. W drugim kolejnym meczu dobrze przygotowany przeciwnik pod względem taktycznym załatwił Lecha po kontach mogąc w dodatku wygrać wyżej. Poznaniacy po spotkaniu z Cracovią nie wyciągnęli żadnych wniosków. To karygodne!

2) Coroczny jesienny kryzys

8 meczów, tylko 3 wygrane i na razie 8. miejsce. Dopóki Lech grał fajnie w piłkę, to kibice dużo wybaczali przymykając oko na takie spotkania jak choćby z Arką w Gdyni. Problemem są teraz już nie tylko wyniki. Gra z meczu na mecz jest coraz gorsza, drużyna przegrała 2 kolejne spotkanie, dlatego można już mówić i pisać o corocznym jesiennym kryzysie, który dosięga każdy kolejny zespół Kolejorza o podobnej porze jesieni. Teraz już można tylko zastanawiać się nad tym, jak obecny Lech z niego wyjdzie. Nowi zawodnicy dopiero teraz zobaczą, jak duża jest presja w Poznaniu.

3) Koniec sielanki

Sielanka się skończyła, wracamy do Lecha z końca zeszłego sezonu. Dotąd zespół wszystkie braki próbował zatuszować dobrą grą na początku sezonu, która przy obecnej przeciętnej sile kadrowej zespołu szybko uleciała. Przed Lechem mecz z Jagiellonią, który nie obejrzy już tyle osób co poprzednie letnie pojedynki. Sama Jagiellonia to także cięższy i przede wszystkim silniejszy zespół od Lechii, zatem o przełamanie po 2 kolejnych porażkach będzie bardzo, bardzo ciężko. Lech przegrywając w Gdańsku do końca przegrał też walkę o utrzymanie chociaż tej stabilnej atmosfery wokół klubu, która panowała w ostatnich tygodniach. Niepewność i strach panujący wśród kibiców będzie teraz większy niż choćby przed meczem z Cracovią. Na dodatek wkrótce znów może wrócić zniechęcenie, znużenie oraz obojętność jeśli Dariusz Żuraw wraz z piłkarzami szybko nie wyjdą z dołka.

4) Jevtić bez formy

Lech na boisku wygląda ostatnio gorzej, bo słabiej gra jego lider Darko Jevtić. Strzelec 3 goli i zawodnik mający 4 asysty w meczu z Lechią był jedynym lechitą na boisku, który na bramkę gdańszczan nie oddał ani jednego strzału. Wykonał tylko 52% udanych podań (najmniej w Lechu), miał raptem 2 kluczowe zagrania i uwaga! wygrał tylko 1 pojedynek na 12 stoczonych. Złośliwi powiedzą: Darko Jevtić się skończył! W rzeczywistości Szwajcar znów zawiódł, znów jest bez formy, a sam Pedro Tiba to jak widać za mało, aby pociągnąć Lecha. Albo Jevtić obudzi się w piątek albo będzie miał znowu bardzo ciężko.

5) Pierwsze problemy w obronie

Posypała się nie tylko gra Lecha Poznań czy wyniki. Djordje Crnomarković fatalny występ podsumował 2 żółtymi kartkami i opuszczeniem boiska jeszcze przed końcem meczu. Serb obserwowany przez nas w ramach cyklu „Oko na grę” (znów kolejny zawodnik obserwowany, który zawiódł) w piątek nie zagra z powodu pauzy za kartki. Kontuzji mięśniowej doznał Volodymyr Kostevych przez co w obronie Kolejorza zaczyna robić się problem. Zmiennika nie ma na dodatek przeciętny w sobotę w defensywie Robert Gumny, który w Lechu nie ma nawet z kim rywalizować, by podnosić swoje umiejętności.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 20

  1. Pawel1972 pisze:

    Żeby Lech zagrał jakoś – nie dobrze, tylko „jakoś” – niezbędna jest dobra gra Tiby i Jevtica, wystarczy, że jeden gra słabiej i wszystko leży. Przerażające uzależnienie od dwóch graczy, z czego jeden od lat gra w kratkę (albo w uja, jak kto woli).

    Zarząd zero wniosków po poprzednim sezonie, właśnie boisko weryfikuje ich kolejny cudowny plan. Jak obstawiacie, jaki będzie cudowny plan na kolejny (przejściowy oczywiście) sezon? Może po młodych i głodnych sukcesów Polakach i nabytkach z bałkańskich dziur, przyjdzie czas na eskimoskich emerytów z niezbędnym doświadczeniem? Bo cudowny plan pt. czekamy na powrót Lewandowskiego i s-ki do Kolejorza chyba jeszcze za wcześnie.

    • anonimus pisze:

      Sprzedaż Gumy, Jevtica i Gytkjaera może Kostevycha żeby zbilansować finanse . Następców można zobaczyć w Lechu 2. Jedyna nadzieja że Rutki najzwyczajniej w świecie sprzedadzą klub i odejdą w pizdu bo młodych zdolnych za bardzo nie widać może poza Marchwińskim.

  2. Tadeo pisze:

    Ten sezon będzie jeszcze gorszy od poprzedniego.Powodem tego że tak będzie jest brak kasy na wzmocnienia zimą a do tego słaba perspektywa dalszego rozwoju wychowanków. Wronieckie ścierwa nie zamierzają inwestować w pierwszą drużynę co doprowadzi ją do kompletnego upadku i ponownego braku pucharów.Lech jest ewenementem naszej ligi , który kolejny raz , niewiadomo już który będzie przechodził następny kryzys.Wszyscy doskonale wiemy że tym kryzysem i największą boloczką są teWronieckie ścierwa i złodzieje

  3. Przemo33 pisze:

    5 szybkich wniosków? OK
    Nie wygrasz meczu gdy:
    – wszyscy śpią na boisku
    – nie wykorzystują okazji
    – popełniają za dużo błędów w obronie
    – liderzy zawodzą (prócz Tiby)
    – pozwalasz na za dużo rywalowi
    To tak „na chłodno”, trochę złośliwie, ale równie szczerze.
    Tak na poważnie to mam jedno pytanie: co oni odwalali w meczu z Lechią oraz nad czym pracowali ostatnio? Żuraw mówił, że pracowali nad obroną. Właśnie nie dawno w meczu widziałem tą „pracę”. Beznadziejny mecz, chociaż mogliśmy go wygrać, gdybyśmy w 1 połowie do momentu bramki na 1-0 strzelili jako pierwsi, ale mogliśmy też wygrać, gdybyśmy w 45 minut strzelili te 2 bramki. Tak się nie stało, nowy Lech dalej pozostał starym Lechem, który jak dostanie bramkę na 1-0, a zwłaszcza na 2-0, to już nie wygrywa meczu i nie odwraca losów meczu. Często Lechia nas groźnie kontrowała i dominowała nawet, boleśnie punktując i obnażając nasze błędy oraz słabe strony. Były akcje i momenty na bramki, ale najważniejszy jest końcowy wynik. A ten brzmi 2-1 dla Lechii i 0 punktów oraz kolejna porażka naszego zespołu.
    Osobno napiszę tutaj o 2 rzeczach, na które zwracałem już uwagę i będę zwracał dalej, bo to się rzuca najbardziej w oczy i ma bardzo ważne znaczenie. To błędy w obronie i skuteczność. Nie mam zamiaru się powtarzać, ale to już kolejny, nie pierwszy raz szwankuje. Nie wygramy meczu, jeśli dalej będziemy popełniać tyle prostych błędów w obronie. To jeszcze by wyglądało, gdybyśmy po straconej bramce potrafili odpowiedzieć dwoma, ale tak nie jest. Ma to ogromne znaczenie. I jest jeszcze skuteczność. Jak mamy wygrać, gdy jest tak mało groźnych strzałów, dużo ląduje koło bramki lub nad nią. Jak mamy strzelić, gdy dobrze się zapowiada akcja, a tu nagle proste podanie nie dociera do adresata, albo ktoś gubi piłkę, albo ktoś nie widzi lepiej ustawionego kolegi? No nie da się tak dalej grać i strzelać. Przez słabą skuteczność też tak bardzo widać, jak kosztowne są błędy w obronie. Te 2 rzeczy natychmiast do poprawy.
    Crnomarković niech lepiej usiądzie na trybunach, bo to co robi ostatnio, to jest masakra. Jak Kadar kiedyś w pewnym momencie. Dziś już drugi raz w tym sezonie wyleciał za dwie żółte kartki. Gość musi odpocząć, ogarnąć się i poprawić, bo jak nie to pogrzeje długo ławkę.
    Żuraw ma teraz duże pole do popisu, ma co poprawiać i nad czym pracować. Teraz ma świetną okazje by udowodnić, jak sobie radzi jako trener w trudnych sytuacjach.
    Ja jestem wkurzony po raz kolejny w tym sezonie. Niech się lepiej ogarną Żuraw i spółka, bo jak nie, to cienko to widzę w tym sezonie.

  4. Alcatraz pisze:

    Ta nasza liga jest bardzo wyrównana. My niby chcemy grać ofensywnie i wygląda to momentami bardzo fajnie dla oka, brakuje jednak jakości aby te momenty dobrej gry przekuwać na gole. Teraz każdy rywal będzie ustawiał się tak jak szczwane lisy Probierz i Stokowiec.
    Ja osobiście nie chciałbym aby Lech zmienił styl na bardziej defensywny po to aby szukać na siłę punktów. Tak jak Lechia dziś graliśmy przez ostatnie lata z Trałką i Gajosem w środku pola. Mnie dość naturalna wydaje się rywalizacja Amarala z Jevticiem na pozycji 10, a skoro mają potencjał a nie mają tyle sił co Tiba to niech grają na zmianę tak aby Lech zawsze miał odpowiedni zapas pary . Na bokach jest słabiutko,tam trzeba rotować szukając mocy. Tomczyk ostatnio wygląda coraz lepiej można też wcześnie grać dwójka z przodu.
    Głownie trzeba pracować nad dyspozycją fizyczną , bo to chyba najbardziej zaczyna doskwierać obecnie.

  5. J5 pisze:

    Nie mówiłbym tym razem o corocznym, jesiennym kryzysie. Stało się to co musiało w końcu się stać. Słaba kadrowo, niedofinansowana drużyna źle zarządzana i fatalnie ustawiana przez trenera nie dała rady. Niestety, tyle się kraje na ile materiału staje. Materiał w Lechu jest bardzo słaby, poza Tibą, coraz słabszym Jevticiem, Amaralem, grającym na pół gwizdka Gytkjaerem , Gumnym , szklanym Rogne i dobijającym się do pierwszej drużyny Tomczykiem reszta graczy jest beznadziejnie słaba. Żuraw ustawia taktykę samobójczą. Gra Lecha przypomina styl podwórkowy, wszyscy atakują i mało kto broni. Tak nie można. Trzeba zaskoczyć przeciwnika, na wyjeździe zagrać z kontry zamiast wystawiać się przeciwnikowi na kontrataki. I jeszcze jedno, trener nie potrafi ułożyć obrony. Od odejścia Dilavera ta formacja jest przekleństwem Kolejorza. Dziś Stokowiec zagrał jeszcze inaczej niż poprzedni rywale. Odpuścił presing przy rozgrywaniu piłki od bramkarza i spokojnie czekał na błędy i okazje. Dobrze, że Lechia wykorzystała tylko dwie. Niestety, ale jest tak, jak wielu z nas pisało jeszcze w czerwcu, że Żuraw sobie nie poradzi a Lech potrzebuje bardziej doświadczonego szkoleniowca. Wydaje się, że poprzez dostosowaną do rywala taktykę lepszy trener mógłby uratować kilka punktów. Czas już chyba pożegnać trenera Żurawia.Cudów oczywiście by nie było z uwagi na minimalizm i brak celów sportowych, a także z powodu braku chęci zdobywania trofeów i bycia najlepszym u klanu Rutkowskich. Strach pomyśleć co będzie w następnych wrześniowych meczach. Jedno jest jednak pewne, żadne trofeum nam nie grozi. Cbyba tylko walka w dolnej ósemce. Rutkowski prowadzi Lecha do upadku. Wroniarze won z Lecha

  6. kibit pisze:

    Tak się zastanawiam i doszedłem do wniosku ,ze byłem naiwny. Czego można było się spodziewać po trenerze ,który wykonuje polecenia zarządu i jest ich przydupasem.

  7. luck pisze:

    Niektórzy lekko jechali tu po mnie, kiedy pisałem, że Crnomarković i Muhar to jednosezonowcy, którzy pewnie już takiego sezonu nie powtórzą. Pisałem to też wtedy, gdy przychodził niejaki Tomasik. Niech ci znawcy powiedzą teraz, jak widzą dalszy rozwój tych grajków.

  8. Pawel68 pisze:

    Ja mam tylko jeden wniosek gramy o utrzymanie w 2 ósemce i Żurawie na zimę odlatują………

    • Pawel68 pisze:

      Rutkowski Jacek wypierdalaj z Kolejorza z twoją bandą nieudaczników i planem 2020!!!!!!!

      • avb1 pisze:

        Myślę że obecna formuła się wyczerpała, Jaca niech zabiera synka i gargamela, bo z tego już nic dobrego nie będzie. Jeszcze chwila i Lech będzie walczył o utrzymanie.

      • kibit pisze:

        Stary Rutek może być nadal właścicielem ale Gargamel z synkiem musza wypierdalać!

      • Przemo33 pisze:

        Stary Rutek akceptuje obecną sytuację i zgadza się na brak stawiania na sukces sportowy. To jest nie dopuszczalne. Taki człowiek nie powinien być właścicielem klubu piłkarskiego i to w dodatku tak dużego jak Lech. Niech odejdzie razem ze swoimi ludźmi, synkiem i Klimczakiem.

      • J5 pisze:

        Banda wroniecka musi odejść z Lecha jeśli ma być normalnie

  9. Tadeo pisze:

    Musimy po mału przyzwyczajać się do tego że bedziemy pikować w kierunku dołu tabeli.Żuraw nie ma ani papierów, ani umiejętności na to żeby cokolwiek z Lechem osiągnąć.Po drugie kim i czym ma grać? Piłkarzami którzy nie radzili sobie w niższych klasach rozgrywkowych, i obcokrajowcami których nikt nie chciał i nie chce.Po trzecie i najważniejsze, właściciele dla których liczy się tylko akademia , a pierwsza druzyna jest im kulą u nogi.Tak się niestety nie da, dopóki ta zgraja nieudaczników będzie zarządzać Lechem i nie zmieni swojej polityki , to Lech pod ich rządami nigdy nie będzie drużyna licząca się w lidze , a o pucharach możemy tylko pomarzyć.

  10. tomajg83 pisze:

    Trochę jestem wkur….ny.
    I nie chodzi o to, że gry nie ma bo ją prowadzimy. Chodzi o tę impotencję w ataku. Ta impotencja ciągnie się za Lechem od ponad 1,5 roku. Co chwile oczekiwanie na gola. Aż mdli ta bezradność czasami. Pisałem przed sezonem i napiszę jeszcze raz – Gytkaer jest zbyt mało ruchliwy jak na Lecha. Gytkaer jest typem napastnika jakiego nie umieją obsłużyć nasi skrzydłowi. I przerażajace jest że nie zauważył tego Zarząd przez te prawie 2 lata! Pomyślcie jak przydałby się nam teraz Imaz! Ale nie bo dziad nie chciał a pizdowaty Zarząd szedł za dziadem w ogień. A było za free i na wyciągnięcie ręki! I to nie pierwszy taki przypadek. I czy Zarząd nie działa tu czasem na niekorzyść Lecha? Panie Jacku czy nie lepiej było posmarować na Imaza, Carlitosa czy innego Kurzawę i patrzeć długofalowo? A teraz zamiast mieć stratę 20M i musieć łatać te 20M byłoby tyle nadwyżki w kasie bo byłaby frekwencja na stadionie, top 3 w lidze, walka w LE itd.!!!
    Brak planu, długofalowego planu na pierwszą drużynę jest przerażający.
    A te wnioski to się powtarzają co mecz. Przegrany czy zremisowany to w 90% zawodzi ofensywa (brak bramek) albo prosty błąd w obronie się przydarza.
    Żuraw też reaguje zbyt wolno.
    Jak Jevtič człapie to od razu Marchewa wchodzi.
    Jak mamy 0:2 w plecy to zrzućcie Muhara i Tomczyk wchodzi.
    Eh…

  11. inowroclawianin pisze:

    Chyba już nie ma zbyt dobrej atmosfery w drużynie. Nie mamy ławki, brak jakości w pierwszej 11, brak lidera. Brak ognia. Znów będzie walka o utrzymanie w pierwszej 8. Gdzie transfery k….A??!!

  12. Ostu pisze:

    No to 5 szybkich wnioskow…
    1. Gytkjear, Kostevycz, Jevtic, Tiba będą grać bez względu na formę – TRZEBA ich KONIECZNIE sprzedać zimą by ratować budżet…
    2. W/w graczy nikt zimą nie kupi i latem odejdą za darmo…
    3. TRZEBA będzie sprzedawać Gumnego za to co leży na stole – 2mln euro…
    4. Po rewolucji i stawianiu na młodych – ja pierdolę, co za bzdury – w wyjściowej 11 gra 2 Polaków… Jeden na pozycji z dupy bo TRZEBA promować jednego Ukraińca…
    5. Żuraw MUSI zacząć MYŚLEĆ – oczywiście tego nie zrobi bo nie umie….
    … I tak mógłbym jeszcze z 10 kolejnych wniosków napisać – tylko po co…?!
    5.

Dodaj komentarz