Dogrywka: Lechia – Lech 2:1

Dogrywka – cykl będący dopełnieniem pomeczowych materiałów w tym analizy pomeczowej, szybkich wniosków, plusów i minusów danego spotkania oraz Waszych ocen. W tych artykułach nawet 2 dni po każdym meczu ligowym oceniamy konkretne spotkanie w wykonaniu Kolejorza wybierając dodatkowo najlepszą oraz najgorszą akcję Lecha Poznań w rywalizacji z ligowym przeciwnikiem.



Najlepsza akcja meczu:

86 minuta – Przy stanie 2:1 dla Lechii zespół Lecha miał dobrą okazję do wyrównania w ostatnich minutach. Ambitnie o piłkę po naszej lewej stronie powalczył Muhar, odzyskał ją, ta trafiła Jóźwiaka, który przytomnie podał po ziemi do Gytkjaera, Duńczyk szybko, efektownie i z pierwszej piłki odegrał do Tomczyka, który po równie efektownym przyjęciu oddał celny strzał. Efektowna akcja trwała raptem kilka sekund, podczas niej zostały wymienione tylko 3 podania, które dały możliwość oddania strzału przez Tomczyka. Warto zwrócić uwagę na to jak stoją Gytkjaer z Tomczykiem.

null
null
null
null
null
null

Najgorsza akcja meczu:

23 minuta – W tej akcji wszystko było źle. Zaczęło się od braku pomocy Gumnemu przez Puchacza, którego nie było po naszej prawej stronie. Mladenović popisał się doskonałym dośrodkowaniem na drugi słupek do wbiegającego Sobiecha, który uciekł Amaralowi, w polu karnym nie było Rogne, pogubił się Crnomarković z Kostevychem pełniącym w tej sytuacji rolę drugiego stopera, Serb zasłonił Van der Hart i utrudnił mu tym samym interwencję po główce Peszki z kilku metrów. W 23 minucie kibice mogli zaobserwować szereg błędów przede wszystkim w ustawieniu. Nie wiadomo gdzie w tej sytuacji był Puchacz i Rogne, co robił Kostevych spóźniony za Peszką i dlaczego Crnomarković stojący jak kołek w polu karnym zupełnie nie wiedział co się dzieje? Juniorskie błędy w ustawieniu oraz w kryciu pozwoliły Lechii z łatwością zdobyć bramkę na 1:0 ośmieszając przy okazji źle zorganizowanego w defensywie Lecha Poznań.

null
null
null
null
null

Najszybszy zawodnik Lecha Poznań podczas meczu:

33,15 km/h – Kostevych

Przebiegnięte kilometry przez piłkarzy Lecha Poznań podczas meczu:

11,49 km – Muhar
10,93 km – Tiba
10,26 km – Gumny
10,00 km – Gytkjaer
9,95 km – Crnomarković
9,94 km – Amaral
9,65 km – Rogne
8,47 km – Jevtić
6,87 km – Kostevych
5,02 km – Jóźwiak
4,96 km – Puchacz
3,80 km – Van der Hart
3,75 km – Dejewski
2,12 km – Tomczyk

Statystyki biegowe Lecha Poznań:

Pokonany dystans: 107,28
Liczba sprintów (25,2 km/h): 88
Liczba szybkich biegów (19,8-25,2 km/h): 478
Najwięcej sprintów w Lechu: 16 – Gumny

> źródło danych



Najlepszy piłkarz według KKSLECH.com:

3 – Joao Amaral grą nie zachwycił, nie zagrał dobrze, jednak przyćmił w ostatnim meczu wielu innych ofensywnych piłkarzy Lecha Poznań. Był bardzo aktywnym zawodnikiem starającym się grać w piłkę i wdającym się w więcej pojedynków 1 na 1 od choćby Muhara, Jevticia, Puchacza czy Gytkjaera. Portugalczyk zaliczył w Gdańsku asystę, wykonał 3 podania zagrania mając 69% udanych zagrań. Wynik przeciętny, lecz Amaral na tle słabej drużyny i tak wyróżniał się.

Najsłabszy piłkarz według KKSLECH.com:

1 – Darko Jevtić miał być liderem Lecha i pociągnąć zespół do wygranej w Gdańsku. W rzeczywistości opuścił boisko kwadrans przed końcem z fatalnymi liczbami. 0 strzałów, 52% udanych podań, tylko 2 kluczowe zagrania i zaledwie 1 wygrany pojedynek na 12 stoczonych. Lider środka pola, kapitan zespołu i zawodnik na którym spoczywa duża odpowiedzialność za wyniki tak nie może grać!

Ocena pracy trenera:

1 – Porażka z Lechią wędruje po części na konto Dariusza Żurawia. Sztab szkoleniowy nie wyciągnął wniosków z przegranej z Cracovią, źle przygotował zespół do meczu z Lechią, która fizycznie wyglądała dużo lepiej wygrywając także więcej pojedynków 1 na 1. Na komentarz zasługuje również postawa defensywy, którą tworzyło 4 zawodników trenujących w klubie podczas przerwy na kadrę. Na boisku nie było tego widać, obrońcy zachowywali się jakby pierwszy raz grali ze sobą, w defensywie rozczarował nawet Robert Gumny, który będąc akurat na obozie reprezentacji nie zagrał ani minuty.

Ocena pracy sędziego:

3 – Tomasz Kwiatkowski z Warszawy obiektywnie sędziował sobotni mecz i nie popełnił większych błędów. Mógł co prawda wyrzucić Sławomira Peszko z boiska pokazując mu w ciągu paru minut 2 żółte kartki, ale podjął inną decyzję postanawiając dać pomocnikowi Lechii jeszcze jedną szansę. Do Kwiatkowskiego nie można mieć większych zastrzeżeń.

Poziom meczu:

2 – Statystycznie mecz na remis, na boisku lepiej przygotowana taktycznie była Lechia, która zdobyła 2 gole po kontrach i dośrodkowaniach ze swojej lewej strony. Lech chcący grać w piłkę dał się łatwo wypunktować lepiej zdyscyplinowanemu rywalowi grającemu podobnie jak 2 tygodnie wcześniej Cracovia. Poznaniacy z tamtej lekcji nie wyciągnęli żadnych wniosków notując w Gdańsku podobny występ.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 3

  1. Pawel68 pisze:

    Wczoraj w lidze plus mówili,że bezmózg Peszko powinien ewidentnie dostać 2 żółtą kartkę i nie wiadomo jak by się mecz potoczył dalej.A więc ja mam duże zastrzeżenia do kolejnego warszawskiego kalosza ,który nas krzywdzi w tym sezonie!!!A więc nie piszcie ,że do Kwiatkowskiego nie można mieć większych zastrzeżeń.Jakoś się nie zastanawiał żeby naszego wywalić?..

  2. Jack pisze:

    Jak można być zadowolonym z pracy sędziego.Nie pokazanie czerwonej kartki Sławkowi to ogromny błąd.Wiadomo że gra Lecha to koszmar ale nie zmienia to faktu że co kolejkę sędziowie nas oszukują.

Dodaj komentarz