Wypożyczeni zbierają kolejne minuty

W rundzie wiosennej sezonu 2019/2020 wypożyczonych do innych klubów jest łącznie pięciu piłkarzy Lecha Poznań. Dwóch zawodników występuje za granicą, jeden w II-lidze, jeden piłkarz w I-lidze, a jeden gracz w Ekstraklasie. Ten ostatni nadal nie doczekał się oficjalnego debiutu w nowych barwach.



Wiktor Pleśnierowicz (AS Roma)

19-letni obrońca chyba już nie ma przyszłości w Romie. Trenerzy poznali się na umiejętnościach Pleśnierowicza, który 6 ostatnich meczów AS Romy w Primaverze obejrzał tylko z ławki rezerwowych. Środkowy defensor ostatni raz zagrał 18 stycznia.

Minuty: 493
Mecze: 9 (1 w Pucharze Włoch)
Gole: 0
Asysty: 0
Kartki: 1

Lukasz Norkowski (GKS Jastrzębie)

Łukasz Norkowski po bardzo udanej jesieni kontynuuje wysoką dyspozycję wiosną. 2 spotkania w tej rundzie rozpoczął w wyjściowym składzie, a GKS Jastrzębie ugrał w nich 4 punkty. Klub młodego defensywnego pomocnika zajmuje barażowe 5. miejsce w I-lidze.

Minuty: 1630
Mecze: 24 (2 w PP)
Gole: 0
Asysty: 2
Kartki: 3
Czerwona kartka: 1

Bartosz Mrozek (GKS Katowice)

Bartosz Mrozek nie ma udanego startu wiosną. Jego GKS Katowice zdobył w 2 meczach tylko 1 punkt, a 20-latek puścił aż 5 goli. Na szczęście dla niego i GKS-u katowiczanie nadal są na 3. miejscu w II-lidze z 1 oczkiem straty do pozycji dającej bezpośredni awans na zaplecze Ekstraklasy.

Minuty: 2040
Mecze: 22 (2 w PP)
Puszczone gole: 23
Czyste konta: 6
Kartki: 3

Joao Amaral (Pacos de Ferreira)

Joao Amaral po powrocie do Portugalii rozegrał 10 spotkań w tym 9 ligowych. 23 lutego po wejściu z ławki zanotował asystę w wygranym meczu z Famalicao. Szesnasty Pacos de Ferreira do bezpiecznej lokaty traci w tej chwili już tylko 2 punkty.

Minuty: 402
Mecze: 10 (1 w Pucharze Portugalii)
Gole: 0
Asysty: 1
Kartki: 2
Czerwona kartka: 1

Tymoteusz Klupś (Piast Gliwice)

Kariera Tymka Klupsia cały czas stoi w miejscu. 20-latek na razie nie zadebiutował w Piaście. Przez kolejną już w ostatnich miesiącach kontuzję dopiero niedawno pojawił się w meczowej „20” gliwiczan.

Minuty: 0
Mecze: 0
Gole: 0
Asysty: 0
Kartki: 0
Czerwona kartka: 0

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 10

  1. Przemo33 pisze:

    Kurde szkoda mi tego Klupsia. Jego kariera stoi w miejscu, w Piaście nic nie gra. Nie dobrze. Jest młody i da się jeszcze uratować jego karierę, ale on musi grać. Inaczej w przeciwnym razie będzie to kolejny młody gracz, który przepadnie gdzieś i skończy najwyżej w 1 lidze…

  2. Przemo33 pisze:

    Tak w ogóle to jestem ciekaw, czy któryś z wypożyczonych obecnie graczy dostanie od nowego sezonu szansę gry w 1 zespole. Norkowski obecnie wygląda chyba najbardziej obiecująco.

  3. torreador pisze:

    Ja chyba najczęściej wypisuję teksty o Tymku Klupsiu. A to dlatego (powtórzę to jeszcze raz), że śledzę jego rozwój od dawna i miałem nadzieję że będzie objawieniem w pierwszej drużynie, na miarę co najmniej Karola. Niestety, tak jak pisze redakcja, jego kariera stanęła. I tylko cały czas zastanawiam się, dlaczego dalszy rozwój przewidziano w Piaście? Przecież jest to drużyna walcząca o czołówkę, w miarę poukładana. Jeśli Tymek nie mógł przebić się w Poznaniu dlaczego miałby w Gliwicach. Można by powiedzieć, że zamiast stałej gry w II lidze siedzi na ławce w ekstraklasie. I jak rozumiem siedząc na ławce ma się odbudować. Dla mnie to zupełnie niezrozumiałe posunięcie. No ale w klubie Rutków, logiki od lat „jak na lekarstwo”.

  4. John pisze:

    Milewski ponoć wypada na kilka tygodni, może Klupś zacznie grać.
    Ciężko jest zrobić postęp w grze jeśli co chwile jesteś kontuzjowany,tak jest z Klupsiem.
    Po sezonie Norkowski w miejsce Skrzypczaka,który jest w Lechu,bo jest,ale nikt nie traktuje go poważnie, gdyby było inaczej to by tego Muhara czasem zmieniał,łapał jakieś minuty wchodząc z ławki.
    Czas powiedzieć sprawdzam, niech pójdzie na wypożyczenie, i albo się nadaje,albo się nie nadaje.
    W tej chwili ma pozycję w zespole jak Timur.

  5. 100h2o pisze:

    Z ulgą pożegnałem Amarala. Zaspanego, nabzdyczonego, jakby pojedynczego w zespole. Amarala który jakoś nie przekonał pragmatycznego (wydaje się) Żurawia. Stąd dziwiłem się lamentom kiboli gdy odchodził na wypożyczenie. Kiboli którzy przeważnie mają trzeźwy osąd gracza ( patrz ostatnio Makuszewski czy teraz Rusek). No ale myślałem „mylę się w Portugalii odżyje, nastrzela goli, będzie miał w pytę ayst”. A tu- 10 meczów – 402 minuty (ostatni ligowy cały na ławce) – 1 asysta- zero goli.
    Gracz „boski” i noszony niemal na rękach przez poznańskich płaczących po nim kiboli obwiniających Żurawia, że to przez niego. Teraz widać że i w Portugalii nie znalazł „swojego trenera” który pozna wielką skalę jego geniuszu. A jak ktoś mi powie…. wzmocniłby ławkę Kolejorza… to niech wcześniej pomyśli. Gracz za 1,5 Mln Euro ( dane z transfermarkt.de) … jako gracz wzmacniający ławkę Lecha? No super pomysł!
    Co do Klupsia…. zaczyna być jak z wypożyczeniem Sobola (Warta,Odra) czyli beznadziejnie.

    • Grimmy pisze:

      Widzisz, Ty lekką ręką pozbywasz się Amarala, a Żuraw w meczu z Wisłą dokonuje tylko dwóch zmian, bo nie ma nikogo na ławce w kogo by wierzył, że może wejść i zrobić różnice. Ten sam Amaral często u nas grał ogony, wchodził na takie wyrównane mecze jak z Wisłą, gdzie drużyna nie mogła przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę i robił robotę. Nie chodzi o to, że ten Amaral jest jakiś niesamowicie zajebisty. Był na tyle dobry, że był wartością dodaną w drużynie, pomagał jej kiedy jej nie szło i dawał sporo konkretów w postaci liczb. Czy my mamy nadmiar dobrych piłkarzy w zespole? No chyba nie. To super logiczne jest, żeby pozbywać się gościa (z ulgą!), który daje więcej konkretów niż ci którzy zostali (!!!).

      Garść twardych statystyk ligowych.
      Amaral – 7 pkt (3 bramki, 4 asysty), spędzone na boisku 838 minut, co daje wypracowanę bramkę na każde 119 minut. Podciągnąć pod to Puchar Polski? Wypracowana bramka co 115 minut.

      Teraz nasi pozostali skrzydłowi:
      Jóźwiak – 9 pkt (6 bramek, 3 asysty) zrobione w 2081 minut, co daje wypracowaną bramkę na każde 231 minut. Józwiak, żeby zrobić pkt w lidze musi spędzić na boisku 2 razy więcej czasu niż Amaral! Poprawia mu nieco statystyki PP. Doliczając te asysty zrobione w PP, Józwiak robi bramkę raz na 204 minuty.

      Puchacz: 5 pkt (3 bramki, 2 asysty), średnio bramka raz na 390 minut. Czyli w czasie kiedy Tymek robi jeden gol w lidze, Amaral robi prawie 4. Doliczając PP, jedna bramka co 280 minut.

      Chyba nie ma sensu porównywać z Kamińskim, bo z jednej strony jego liczby wypadają równie słabo co reszty, ale sporo czasu spędził na boku obrony.

      „A jak ktoś mi powie…. wzmocniłby ławkę Kolejorza… to niech wcześniej pomyśli. Gracz za 1,5 Mln Euro ( dane z transfermarkt.de) … jako gracz wzmacniający ławkę Lecha? No super pomysł!” Pamiętaj, że to, że Amaral był piłkarzem wchodzącym z ławki, było wyborem Żurawia. Wcale nie musiał. Co więcej, ten „nadąsany” i „nabzdyczony” Amaral traktowany w zespole po macoszemu wchodził z ławki i ratował dupę naszej drużnie w więcej niż jednym meczu. Zamiast odwalać manianę, wchodził, grał, strzelał, asystował. Gdyby nie on, to Lech prawdopodobnie nie grałby już w PP i zaliczył kompromitację ze Stalową Wolą, bo cały zespół miał ciężary w tym meczu do wejścia Portugalczyka męczyli się, żeby stworzyć sobie jedną dogodną okazję do strzelenia bramki. Portugalczyk w 15 minut stworzył 4.

      Fajnie komentujesz, masz ciekawy, inny punkt widzenia na wiele spraw, ale w przypadku Amarala jesteś absurdalnie nieobiektywny.

    • John pisze:

      Po co ci ten transfermarkt jak już nie raz było mówione, że to był transfer w granicach 700-800 tys euro co najwyżej, o czym mówił sam Klimczak.
      Bo w Portugalii szału nie robi.Ja się szału nie spodziewałem, bo poszedł do takiego a nie innego zespołu, a tam liga nie jest aż tak wyrównana jak u nas.
      Jakoś przed przyjściem do Lecha te liczby miał,nawet wchodząc z ławki mógłby te 2,3 wyjazdowe straty punktów zamienić na zwycięstwa.
      Miał różne momenty ale zdecydowanie by się przydał,lepszy Amaral na ławce niż z całym szacunkiem Skrzypczak czy Timur.

      • Grimmy pisze:

        „Po co ci ten transfermarkt jak już nie raz było mówione, że to był transfer w granicach 700-800 tys euro co najwyżej, o czym mówił sam Klimczak” – Pasuje mu akurat pod tezę.
        „Miał różne momenty ale zdecydowanie by się przydał,lepszy Amaral na ławce niż z całym szacunkiem Skrzypczak czy Timur.” W pierwszym składzie też przydałby się na skrzydle bardziej niż irytujący w ostatnich meczach Tymek Puchacz, który mógłby grać na lewej obronie, choć i Kostewicz w sumie bardziej ogarnięty ostatnio się wydaje.

    • 100h2o pisze:

      Amaral to być może teoretycznie dobry „ławkowicz” ale zawsze jest w piłce „TU i TERAZ”. A Żurawiowi nie za bardzo pasował. Fakt strzelał bramki ale coś tu nie zatrybiło. Trzeba byłoby zapytać trenera dlaczego Amarala odstrzelił. A miał go w autobusie, na obiadach, w hotelu no i w czasie meczu. Myślę że trener który przecież PRACUJE I ZARABIA w klubie nie pozbyłby się gracza który RAZ-dobry piłkarz 2- GWARANTUJE MU to o co prosi trener 3- ( nie najmniejszy aspekt) daje radę w życiu drużyny. Coś tu mocno nie zagrało. A ponieważ trener za to co się gra ODPOWIADA więc nie sądzę że Żuraw pozbył się Amarala bo ma brodę czy nie umnie po polsku. A widać, że jakoś ten Żuraw wie o co mu chodzi i z pewną konsekwencją buduje drużynę .Konsekwencją dość skuteczną!
      A co do mnie… jakoś mnie Amaral nie przekonywał w Lechu, nie ten człowiek. Może pograłby w Wiśle ( jak np taki Carlitos), czy Lechii ( jak taki Paixao). Lech to nie to miejsce dla niego.

Dodaj komentarz