Sezon bez twierdzy

W sezonie 2019/2020 jednym z nielicznych rozczarowań była postawa Lecha Poznań w meczach przy Bułgarskiej. Nasz stadion kolejny raz nie był twierdzą. Kolejorz na swoim obiekcie wygrał nawet mniej spotkań aniżeli w zupełnie nieudanym jeszcze wcześniejszym sezonie 2018/2019.



Wpływ na niezadowalające rezultaty w Poznaniu miała przede wszystkim runda jesienna 2019/2020. W 10 spotkaniach Lech wygrał tylko 4 razy notując bilans 4-3-3. Wtedy przy Bułgarskiej wygrał Śląsk, Cracovia i Zagłębie. Punkty urwała nam jeszcze Jagiellonia oraz spadkowicze – Arka z Koroną.

Wiosną w Poznaniu było już lepiej. Na jej starcie Lech wygrał 3 kolejne domowe mecze. Po pandemii koronawirusa przegrał jedynie raz 30 maja. W lipcu zaliczył 3 kolejne ligowe zwycięstwa, przez całą wiosnę Lech w Poznaniu stracił tylko 6 goli. Bilans 7-2-1, gole: 23:6 nie jest zły, jednak odbiór wiosny przy Bułgarskiej psuje odpadnięcie z Lechią Gdańsk. Kolejorz nie wykorzystał wtedy atutu swojego boiska i odpadł z Pucharu Polski po karnych.

W 20 domowych meczach w sezonie 2019/2020 podopieczni Dariusza Żurawia wygrali tylko 11 razy. To gorszy rezultat aniżeli w sezonie 2018/2019 (13 zwycięstw w 21 spotkaniach). „Niebiesko-biali” zanotowali bilans 11-5-4, gole: 41:15. Bilans bramek wygląda dobrze, ten ogólny już nie, wszystko zepsuła przede wszystkim jesień 2019, gdy przeciwnicy bez większego trudu wywozili z Bułgarskiej zdobycze punktowe.

Domowy bilans rundy jesiennej: 4-3-3, 18:9 (10 meczów)
Domowy bilans rundy wiosennej: 7-2-1, 23:6 (10 meczów)
Ogólny bilans u siebie: 11-5-4, 41:15 (20 meczów)



Wszystkie domowe mecze Lecha Poznań w sezonie 2019/2020 (20 meczów):

jesień (10):

26.07, Lech – Wisła P. 4:0
09.08, Lech – Śląsk 1:3
01.09, Lech – Cracovia 1:2
20.09, Lech – Jagiellonia 1:1
05.10, Lech – Wisła 4:0
25.10, Lech – Zagłębie 1:2
10.11, Lech – Korona 0:0
22.11, Lech – Piast 3:0
07.12, Lech – ŁKS 2:0
19.12, Lech – Arka 1:1

wiosna (10):

08.02, Lech – Raków 3:0
23.02, Lech – Lechia 2:0
03.03, Lech – Górnik 4:1
30.05, Lech – Legia 0:1
09.06, Lech – Pogoń 4:0
24.06, Lech – Pogoń 0:0
04.07, Lech – Legia 2:1
08.07, Lech – Lechia 1:1 k.3:4 (PP)
12.07, Lech – Lechia 3:2
19.07, Lech – Jagiellonia 4:0

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 3

  1. inowroclawianin pisze:

    Jeżeli zespół nie zostanie osłabiony to w nowym sezonie pod tym względem najprawdopodobniej będzie lepiej.

  2. Acemont pisze:

    Ten sezon to w ogóle jakaś anomalia pod tym względem, bo Lech w ostatnich latach zawsze grał dużo lepiej u siebie niż w delegacji i ta dysproporcja między domową a wyjazdową formą była wyraźnie zauważalna. Za Bielicy w sezonie 17/18 to już była istna skrajność, u siebie istna twierdza, prawie same wygrane, za to na wyjeździe zupełna kicha, Lech był kompletnie innym zespołem, męczył bułę potwornie. Tak w tym sezonie mamy tego odwrotność, u siebie przeciętnie, a na wyjeździe Lech był najlepszym zespolem w lidze (licząc za 18 meczów, bo wiadomo, że połowa zespołów zagrała o jeden wyjazd więcej).

    Na wiosnę Lech się ustabilizował i grał swoją ofensywną piłkę na każdym terenie. Poprawa gry na wyjazdach to jeden z największych pozytywów nowego Kolejorza pod wodzą Żurawia. Miła odmiana względem czasów Bielicy, gdy u siebie można się było spodziewać dobrego wyniku (no chyba, że była to runda finałowa…), a na wyjeździe porażki lub co najwyżej remisu po męczarniach.

  3. Acemont pisze:

    Może inaczej, Lech próbował grać swoim stylem w praktycznie każdym meczu, po prostu wiosną w końcu zaczął to regularnie przekuwać w punkty, zarówno u siebie jak i na wyjeździe.

Dodaj komentarz