Pięć szybkich wniosków: Lech – Warta 1:0

Pięć szybkich wniosków to cykl opisujący w skrócie dany mecz Lecha Poznań. Jeszcze przed przedstawieniem plusów i minusów danego spotkania, analizy meczu, statystyk pomeczowych, analizy gry danego zawodnika czy wyboru najlepszej akcji w wykonaniu Kolejorza, prezentujemy pięć szybkich pomeczowych wniosków. Kilkadziesiąt minut po każdym meczu na gorąco pięć spostrzeżeń na temat występu drużyny i poszczególnych piłkarzy.



Zaskakujący początek i słaba pierwsza połowa

Początek meczu był zaskakujący. Już wiemy jaki miał plan Piotr Tworek, ewidentnie chciał, by Warta szybko strzeliła gola a później cofnęła się. W pierwszym kwadransie „Zieloni” częściej utrzymywali się przy piłce oddając w pierwszych minutach 2 groźne strzały. Z upływem pierwszej odsłony Lech miał coraz większą przewagę, ale grał za wolno. Grę poznaniaków łatwo dało się przewidzieć, Warta nie miała z naszymi atakami żadnego problemu, dobrze ustawiała się w defensywie pozwalając oddać Lechowi zaledwie 2 strzały z czego tylko 1 był celny. Pierwsza odsłona była dużo rozczarowaniem i absolutnie nie zapowiadała wygranej Kolejorza.

null

Duża przewaga po przerwie

Po przerwie Lech miał już dużą przewagę. Piotr Tworek po spotkaniu przyznał, że celowo nakazał grać swojej drużynie aż tak defensywnie, ponieważ „Zieloni” z przodu nie mieli już jakości, by nam zagrozić. Lech po przerwie był o 2 klasy lepszy, oddał aż 12 strzałów, jeszcze więcej atakował, Kolejorz w końcówce zagrał nawet na 2 napastników, ale był bardzo nieskuteczny marnując 2 bardzo dobre okazje po strzałach Skórasia oraz Kacharavy. Lech pod bramką przeciwnika nie był tak dobry, jak w poprzednich spotkaniach, gdy łatwo kreował sytuacje podbramkowe i równie łatwo strzelał gole.

null
null

Coraz słabsza murawa

Dziś mocno we znaki atakującym lechitom dawała się murawa. Przed spotkaniem trawa wizualnie wyglądała dobrze, na pewno lepiej niż jeszcze podczas meczu z Wisłą Płock. W trakcie spotkania już ciężko grało się po ziemi, im było bliżej końca meczu tym trawa tylko przeszkadzała w grze w ataku pozycyjnym. Doświetlenie tej zgnilizny to już strata pieniędzy na prąd, trawa nadaje się do szybkiej wymiany, Lech grając na tak nierównej, grząskiej murawie traci tylko swój atut z czego zarząd powinien zdać sobie sprawę. Nie ma już sensu ratować tej trawy, doświetlać, pielęgnować. Za tydzień podczas meczu z Pogonią boisko będzie równie złe, Lech ponownie będzie miał utrudnioną grę w piłkę.

null

Lech wygrał zasłużenie

Mimo długich męczarni Lech wygrał dziś zasłużenie. Kolejorz miał przewagę niemal przez całe spotkanie, oddał więcej strzałów, stworzył sobie więcej groźnych sytuacji, pokazał na murawie więcej piłkarskiej jakości. Lech w przeciwieństwie do Warty – po przerwie bardzo chciał wygrać. Grał do końca za co piłkarzy pochwalił po meczu trener Dariusz Żuraw, którego zespół stylem nie zachwycił, jednak osiągnął swój cel. Piłkarsko było to najsłabsze spotkanie w wykonaniu Lecha w tym sezonie ligowym. Efektowność była słaba, efektywność już bardzo dobra, 3 punkty zostały przy Bułgarskiej, Kolejorz wreszcie przełamał się w Ekstraklasie jednocześnie wywiązując się z roli faworyta.

null

Trzeba zagrać lepiej

Po meczu z Wartą w głowie wszystkich jest już środowy mecz Ligi Europy z Apollonem. Ekipa z Limassol przegrywając dzisiaj 0:1 pokonała Anorthosis 3:1 zostając nowym liderem ligi cypryjskiej. Biało-niebiescy osiągnęli niezwykle ważne zwycięstwo bez kilku podstawowych graczy z każdej formacji co najlepiej pokazuje siłę najbliższego rywala. Lech chcąc awansować do fazy play-off Ligi Europy bez wątpienia będzie musiał zagrać w Nikozji jeszcze lepiej niż z Hammarby a już na pewno lepiej niż w meczu z Wartą. W niedzielę nie udało się oszczędzić wszystkich piłkarzy, byli podstawowi zawodnicy, którzy zagrali przez pełne 90 minut. Wypada wierzyć, że wszyscy szybko się zregenerują i już za 3 dni fizycznie nie będą odstawać od mocnych obecnie Cypryjczyków.

null
null

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 8

  1. F@n pisze:

    Z tego co czytałem to ta rotacja Apollonu nie wynikała tylko z oszczędzania, ale mają kilka kontuzji po meczu na Krecie i nie wiadomo czy się wykurują do środy. Oby nie.

  2. aaafyrtel pisze:

    idąc tradycyjnie klasykiem polszczyzny mówionej:

    pozytywne plusy dodanie:

    manewr trałki skutkujący karnym

    dwa odbicia bednarka ( co prawda piłki szły tam, gdzie stał, ale jednak)…

    negatywny minus ujemny:

    ramirez znowu kiwa się bezproduktywnie, w końcu wpadając na obrońcę (nie ma z tego ani strzału, ani końcowego podania), (ramirez to robi w warunkach recydywy, trzeba z nim popracować w tym względzie)

  3. John pisze:

    3 punkty, mecz do zapomnienia.

  4. Luna23 pisze:

    Mój jeden szybki wniosek jest taki, że Warta może się rozkręcić w lidze, pierwsze śliwki robaczywki, ale z czasem może urwać kilka punktow faworytom i w przypadku spadku jednej druzyny z ligi kto wie, czy nie bedzie to zespół wielbionego tutaj Skrzypczaka

  5. Ostu pisze:

    No to po kolei…
    1. Bednarek udowodnił, że DOBRZE gra na linii i ma świetny refleks – ale brakuje mu – i brakować będzie – gry na przedpolu, co może okazać się kluczowe w najbliższym meczu…
    2. Żuraw nie umie zrobić dobrej taktyki i nasza gra wygląda jak na wf- ie… gdzie nauczyciel rzuca piłkę i mówi pogracie sobie chłopcy…
    3. Zawodnicy przestali się rozwijać i żaden z nich nie gra na miarę tego co grał w końcówce zeszłego sezonu – czyżby jednak miało znaczenia że odszedł Skrzypczak i Bartkowiak…?
    Ja twierdzę, że TAK…
    4. Mając – najprawdopodobniej – największy potencjał w Lechu od wielu lat, ktory zarządzik mu wreszcie zafundował, Żuraw się pogubił…
    I ja ABSOLUTNIE nie jestem przekonany, że Żuraw się ogarnie…
    5. Jeśli Sykora – dryblujac, wykazując fajną technikę – nie zrozumie szybko, że siłą Lecha jest DRUŻYNA – to z potencjalnie świetnego transferu zmieni się w niewypał…
    I na koniec wniosek natury ogólnej –
    mamy jeszcze dwa miesiące by Żuraw udowodni, że też się rozwija i wykorzystuje dostępny mu potencjał…
    że umie wpoić drużynie pewien styl gry, który jest grany przez zespół niezależnie od tego kto w nim akuratnie​ gra – choć OCZYWISTE jest że wykonawstwo stylu będzie zależeć od tego KTO akuratnie gra…
    Bo do tej pory ja tego nie widzę…
    Tu Człowieki nie wiedzą co mają grać – a najlepszym dowodem jest sytuacja z SFG gdzie Żuraw NIE UMIE tego NAPRAWIĆ…
    Ja w dalszym ciągu nie wierzę w Pana Darka…

  6. Przemo33 pisze:

    Najważniejsze są 3 punkty i wygrana, styl nie jest teraz istotny, dopóki gramy na 2 frontach i walczymy w kwalifikacjach do Ligi Europy. Cieszy na pewno w końcu mecz na 0 z tyłu w lidze.

  7. inowroclawianin pisze:

    Drugi mecz na zero z tyłu, to cieszy, jest progres w tym aspekcie. Ofensywa wyglądała słabo, była co prawda wyraźna przewagą, ale gra do przodu była zbyt wolną i zbyt przewidywalna. Kilku zawodników jest pod formą, Moder, Skoras i wygląda na to, że Sykora też. Moder nawet nie oddaje już strzałów z dystansu. Mam nadzieję, że ci zawodnicy wrócą do swojej najwyższej formy. Mecz do zapomnienia, najważniejsze, że są w końcu te 3 punkty. Z Apollonem trzeba zagrać zdecydowanie lepiej. A Rutek niech w końcu zainwestuje w nową murawę.

  8. J5 pisze:

    Lech pewnie tradycyjnie złapie formę gdzieś około przełomu października i listopada. Do tego czasu musimy uzbroić się w cierpliwość, i ciułać punkty tak jak w derbach

Dodaj komentarz