Cypryjski ból i żal, szczecińska złość i niezrozumienie

Lech Poznań nieoczekiwanym zwycięstwem nad Apollonem Limassol zszokował wielu kibiców nie tylko Kolejorza, polskich dziennikarzy oraz futbolowych ekspertów. Lech pozytywnie zaskoczył cały kraj przede wszystkim okazałym zwycięstwem 5:0 nad wyżej notowanym przeciwnikiem, któremu ciężko jest przyjąć tak srogi łomot.



Trener biało-niebieskich, Sofronis Avgousti po meczu rugał swój zespół za brak walki przy stanie 0:3 i całkowite odpuszczenie ostatnich minut spotkania. Jednocześnie przyznał się, że popełnił błąd przy zmianie w przerwie za którą wziął pełną odpowiedzialność. Cypryjczyk zachował się z klasą i przede wszystkim dużo lepiej od szkoleniowca Hammarby, Stefana Billborna. Opiekun Apollonu Limassol pogratulował Lechowi Poznań awansu nazywając wygraną Kolejorza w pełni zasłużoną.

Cypryjskie media grzmią. Serwis „goal.com.cy” pisze o haniebnej piątce i stratach finansowych jakie poniósł Apollon Limassol przez brak dostania się do fazy grupowej Ligi Europy po raz 2 z rzędu. Ten sam serwis nie zostawił na Apollonie suchej nitki. Pisze o koszmarnym wykluczeniu Apollonu, a także żałuje braku występu kontuzjowanych Yuste, Pedro czy Molla, których brak był widoczny na murawie. Cypryjski Goal nazywa ekipę z Limassol papierową drużyną przypominając o kompromitujących statystykach.

Ten portal poinformował, że przegrana 0:5 to najwyższa porażka Apollonu Limassol prowadzonego przez Sofronisa Avgoustisa a także najwyższa przegrana w Europie od 6 lat, gdy na wyjeździe biało-zieloni ulegli Borussii M’Gladbach 0:5. Tekstów o podobnym tonie jest na Cyprze bardzo wiele. Zdań w stylu „Polacy robią co chcą”, „Lech przerwał europejski sen” czy „Polacy dobili Apollon” było sporo. Serwis „omada.reporter.com.cy” napisał o Lechu, który był nie do zatrzymania, był lepszy i bardziej skuteczny.



Dużym echem w Polsce odbiła się sprawa przełożenia meczu z Pogonią. Lech mając plan na najbliższe dni zwrócił się do Pogoni z prośbą o przełożenie spotkania na inny termin. Nie jest to nic nowego, coś szczególnego, bowiem mecze ligowe z powodu ważniejszych spotkań w europejskich pucharach są przekładane również w innych krajach. Prezes „Portowców” nie zgodził się na przełożenie niedzielnego meczu, we wszystko wmieszała się Ekstraklasa SA, która w porozumieniu z telewizjami i na wniosek Lecha Poznań przełożyła bój 5. kolejki z Pogonią Szczecin. Rywale na ten temat wydali specjalne oświadczenie:

„Z zaskoczeniem przyjąłem decyzję Ekstraklasy S.A. o przełożeniu naszego niedzielnego meczu z Lechem Poznań. Podjęto ją bez żadnej konsultacji, bez choćby jednego telefonu przedstawiciela ligowej spółki do władz klubu.

W poniedziałek (21 września) z prośbą o przełożenie meczu zwrócił się do mnie prezes Lecha Poznań Karol Klimczak. Odpowiedziałem, że decyzję przedstawię mu w dniu następnym, po konsultacji z trenerem pierwszego zespołu i dyrektorem pionu sportowego. Tak też się stało, poinformowałem pana Klimczaka, że nie zgadzamy się, by mecz był przekładany. Uzasadnienie – przynajmniej dla mnie – było proste i oczywiste.

Lech Poznań jest bardzo dobrą drużyną, z szeroką kadrą piłkarzy pierwszego zespołu, ambitnych i głodnych sukcesu. Termin meczu eliminacyjnego IV rundy jest na tyle odległy od naszego spotkania, że daje gwarancje pełnej regeneracji tego zespołu. Lech rozgrywałby go przecież po czterech dniach od naszego meczu. Piłkarze, jak widać po środowym spotkaniu na Cyprze, dają sobie radę na boisku bez dostarczania im specjalnych warunków przez działaczy.

Władze Lecha Poznań uważały inaczej i – już nie informując nas o tym – w środę (23 września) złożyły wniosek do Ekstraklasy S.A. o przełożenie naszego meczu. I choć w regulaminie istnieją zapisy, dające spółce prawo do podejmowania takich decyzji, jestem zdania, że w tej sytuacji kierowano się dobrem wyłącznie jednego zespołu. Nie rozumiem, dlaczego podobnego procesu decyzyjnego nie można było zaplanować kilka tygodni wcześniej, informując kluby o potencjalnych zmianach w kalendarzu w przypadku awansów naszych drużyn eksportowych do kolejnych rund. Dałoby to szansę wszystkim klubom na właściwe zaplanowanie kalendarzy i logistyki, uwzględniając możliwe warianty.

Kilka dni temu klub otrzymał również pismo z Ekstraklasy S.A. związane z sytuacją pandemiczną, w którym to władze spółki poinformowały, że „zakładają ograniczenie możliwości przekładania meczów; ze względu na niejasną sytuację dotyczącą rozwoju pandemii w kolejnych miesiącach, chcielibyśmy ograniczyć liczbę przekładanych meczów do minimum, także mając na uwadze ograniczoną przez decyzje UEFA liczbę terminów rezerwowych”. Nie przeszkodziło to jednak w tym, by kilka dni później zachować się zupełnie inaczej.

Takie podejście wypacza sens rozgrywek i sportowej rywalizacji. Niestety w komunikacie Ekstraklasy S.A. nie ma informacji o nowym terminie meczu. Zakładając awans Lecha Poznań do fazy grupowej Ligi Europy może okazać się, że jedynym możliwym terminem rozegrania zaległego spotkania w 2020 roku będzie 16 grudnia. Nie wyobrażam sobie, by mecz miał być rozegrany w 2021 roku, chociażby ze względu na fakt, że odbyłby się już po zimowym okienku transferowym. Nie jestem też przekonany, czy grudniowy termin jest optymalny. Być może rozwiązaniem byłoby rozegranie spotkania w trakcie przerwy reprezentacyjnej, natomiast do tego potrzebowalibyśmy dobrej woli naszego rywala.

Osobną kwestią jest komunikacja, a właściwie jej brak, pracowników Lecha z przedstawicielami Pogoni Szczecin, odpowiadającymi za organizację wyjazdu kibiców do Poznania. Pomimo wielu prób kontaktu ze strony naszych pracowników nie doszło do żadnej odpowiedzi ze strony Lecha. Nie jest to zresztą pierwszy raz, gdy przedstawiciele poznańskiego klubu ignorują kibiców Pogoni Szczecin. Decyzję Ekstraklasy S.A. pozostaje nam przyjąć, natomiast nie zgadzamy się ze sposobem, procesem i czasem jej podejmowania. Drużynom Ekstraklasy życzymy powodzenia w kolejnych rundach eliminacji Ligi Europy. Mamy jednak nadzieję, że nie będą one odbywać się kosztem pozostałych drużyn i piłki ligowej. Ograniczanie piłkarzom możliwości gry nie będzie raczej prowadzić do rozwoju polskiej piłki, o którym to przecież nieustanie dyskutujemy.

Prezes Zarządu
Jarosław Mroczek

Jeszcze zanim to oświadczenie pojawiło się na stronie pogonszczecin.pl doszło do różnego rodzaju przepychanek. Kibice Pogoni czuli się rozżaleni i zostali potraktowani jak kibice podrzędnego klubu bez celów czy sukcesów, natomiast nawet ogólnopolskie media delikatnie naciskały na szczecinian stając po stronie Kolejorza reprezentującego nasz kraj na arenie międzynarodowej. Po stronie Lecha Poznań stanął też prezes PZPN, Zbigniew Boniek oraz Ekstraklasa SA, która z miejsca postanowiła pomóc naszemu klubowi.

W obecnej sytuacji nikt nie potraktował Pogoni serio i nie przejął się tym co szczeciński klub ma do powiedzenia. Nikogo w Polsce on nie interesuje, kibice biorący udział w przepychankach wytykają Pogoni m.in. życie jakimś starym wynikiem 5:1, który nic nie dał (Lech na końcu i tak był wyżej). Na niekorzyść szczecińskiego klubu działa jeszcze często wytykana błazenada taka jak wywieszanie plakatów reklamowych pod stadionem czy dzwonienie do Lecha, by pochwalić się zwykłym wynikiem 5:1 za 3 punkty, które nic nie dały.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







23 komentarze

  1. Przemo33 pisze:

    Jeśli chodzi o to, co piszą media, gazety na Cyprze o porażce Apollonu, to w pełni to rozumiem, ponieważ oni też chcieli awansu swojej drużyny, spodziewali się lepszej gry i wygranej, a tymczasem skończyło się na pogromie ich drużyny. Trener rywali też był wściekły po meczu, co jest dla mnie w pełni zrozumiałe, ale też nie szukał winy tam, gdzie jej nie ma i umiał pogratulować nam awansu, za co należy mu się szacunek. To jest klasa.
    A co do Pogoni – okej, mogą się poczuć pominięci i zlekceważeni, ale bez przesady, takie mecze przekłada się również w innych ligach i nie ma z tym żadnego problemu. Ten mecz i tak się odbędzie, tylko w innym terminie. Akurat nam wyjdzie to na dobre i bardzo się przyda, ponieważ ten właściwie tydzień przerwy pozwoli na spokojną regenerację sił, odpoczynek i odpowiednie przygotowanie do następnego meczu, który ma ogromne znaczenie. A poza tym – co takiego Pogoń straci z powodu przełożenia meczu? Im też wyjdzie to na dobre, bo będą mieć więcej czasu na odpoczynek i przygotowanie się do następnego ligowego meczu. Więc podsumowując nikt, ani my, ani Pogoń nic nie traci, a może tylko zyskać.

  2. El Companero pisze:

    wypowiedź trenera pogoni to błazenada i płacz smarkacza, któremu ktoś zabronił wyjść z domu. Bezczelność i chamstwo. Wczoraj ten typek tłumaczył się żałośnie że jego drużyna trenuje w trakcie remontu stadionu i przeszkadza jej huk młotka, więc też są zmęczeni i niewyspani. Czy ten człowiek jest normalny czy uciekł z cyrku z posady clowna? Ktoś tu nie zrozumiał sedna sprawy. Śledzie chciały wykorzystać zmęczenie zawodników Lecha to oczywiste. Nikt mi nie powie że po przylocie z Cypru i po tak ciężkim meczu Lech zdążyłby przygotować się na mecz z drużyną jaśnie Pana paprykarza. Na dodatek mając przed sobą najważniejszy mecz od 5 lat Lech na pewno nie grałby na 100 proc bo musiałby się oszczędzać i tyle. A gdyby ktoś w tym meczu odniósł kontuzję? Mroczek coś tam burczy że Lech jest bardzo silny i poradzi sobie rezerwowym składem. No, my tak nie uważamy bo znamy naszych rezerwowych. Facet po prostu zachował się egoistycznie i zupełnie nie zależy mu na dobru polskiej piłki. A takie kluby jak Lech, ciężko pracują na to, żeby kiedyś takie śledzie były rozstawione w 1 rundzie pucharowej. Czyżby Mroczek miał mocodawców z zza Odry? Którzy dbają o własny interes a nie interes polskiego futbolu? I jeszcze ta żałosna wypowiedź że w Lechu nie odbierają telefonów, bo on chce wysłać swoich pseud kiboli na mecz do Poznania. Panie, k…a! lecz się Pan! Skoro meczu nie ma , żaden patologiczny kibol ze Szczecina tu nie przyjedzie. Koniec. Kropka. Proszę sobie rozegrać parę sparingów w tej przerwie i otworzyć własną akademię, dla dobra polskiej piłki w przyszłości. Aha zapomniałem. U was w Stettin nie ma młodych Polaków. Sami volksdeutsche i imigranci z Kijowa. Trudno. Wasz strata.

  3. Piknik pisze:

    Moje Piknikowe zdanie nie ma znaczenia, ale uważam że kluby w naszej krajowej rzeczywistości powinny
    mieć takie same prawa niezależnie czy są to duże marki jak na Polskie krajowe warunki jak Lech, legia, Górnik, ruch, wisła kraków czy też jest się średniakiem ligowym, a może takimi klubami strzelam jak Garbarnia Kraków, KKS Kalisz czy może Szombierki Bytom. Nikt nie może być faworyzowany i powinny powstać jasne przepisy odnośnie przekładania meczów, tak żeby nikt nie miał do siebie pretensji. I jeszcze raz brawo panowie piłkarze za mecz z Cypryjczykami.

  4. slash pisze:

    Uj wam w twarze paprykarze

  5. slavo1 pisze:

    Tłumaczenie tego gościa z Pogoni jest słabe. Wiadomo, że chodzi mu tylko o większe szanse z podmęczonym Lechem. Raczej pokazuje swoją słabość – no ale…

  6. mario pisze:

    niezły odlot – najpierw gość mówi Lechowi, że nie zgadza się na przełozenie spotkania, a potem ma pretensje do ESA, że w tej sprawie do niego nie zadzwoniła.
    Natomiast jeśli to prawda, że nasi nie odbierali telefonów od śledzi, to jest to słabe, bo zawsze należy zachowywać się z klasą. A. Słonimski mówił: jeżeli nie wiesz jak się zachować, na wszelki wypadek zachowaj się porządnie. Ale nie chce mi się wierzyć w to, że nagle Lech przestał się z nimi komunikować. A już szczytem hipokryzji jest, gdy Mroczek mówi, że zależy mu na rozwoju polskiej piłki, a nie chce się zgodzić, by Lech mógł porządnie przygotować się do walki o grupę LE. Idiota.
    Ale żeby nie było tak dobrze – pamiętam, jak jechane tu było po szmacie, gdy jakiś czas temu przełożyła sobie mecz ligowy – nie pamiętam z kim i przed którą rundą, ale pamiętam oburzenie.

    • Ja pisze:

      Najpierw mówi że rozmawiał z prezesem Lecha a później się skarży że nie odbiera telefonów. Następnie radio dzwoni do Lecha i jednak jest odebrany telefon. Paprykarze to jednak inny poziom świadomości…

  7. 100h2o pisze:

    Przecież to proste. W regulaminie Spółki jest, że Ekstraklasa może zmienić termin meczu. Ekstraklasa organizuje rozgrywki, sporządza „rozkład jazdy” . I może go zmieniać i zmienia w różnych przypadkach ( pogoda choćby i takie przypadki jak teraz). Pogoń się nie zgadza? Rozwiązanie proste- ma blisko do granicy, niech „zapisze się do Bundesligi”… trzeciej?Czwartej?Piątej Bundesligi? Na jej miejsce przyjdzie klub z 1 ligi polskiej. Nie zgodzili się, mogli. Każdy może się nie zgadzać a i tak podatki trzeba płacić. Dopiero początek ligi więc dużo meczów dla Pogoni do wygrania. Prezes Mroczek pomylił odwagę z odważnikiem. Po prostu wykazał, że jego znaczenie bliskie zeru, dziwne że miał jakieś złudzenia. No cóż zaistniał. Mógł też wstawić zdjęcie swojej gołej dupu na Instagramie i też by zaistniał. Żałosne to wszystko i pewnie kibole ze Szczecina są mocno zażenowani.

    • Pawelinho pisze:

      Nie ma czegoś takiego jak trzecia, czwarta czy piąta Bundesliga! To są zupełnie osobne struktury ligowe. Piecze nad rozgrywkami od 3 ligi niemieckiej (nie 3. Bundesligi jak to napisałeś) do kompletnie dużo niższych lig regionalnych sprawuje ten sam organizator co rozgrywek DFB-Pokalu. 1 i 2 Bundesliga to coś jak u nas Ekstraklasa SA tak więc nadużywanie czegoś o czym nie masz najwidoczniej zielonego pojęcia czytając twój komentarz stwierdzam, że albo nie chcesz tego wiedzieć albo zwyczajnie powtarzasz głupoty przeczytane na polskich portalach, gdzie używają fikcyjnej nazwy „3 Bundesliga” co jest wierutną bzdurą bo istnieje coś takiego jak 3. Liga niemiecka (nie chce mi się rozpisywać na temat systemu rozgrywek u naszych zachodnich sąsiadów bo zwyczajnie nie mam na to czasu), a jeśli to miał być sarkazm to jest on słaby i to bardzo słaby bo tak to troszeczkę brzmi i nie brzmi.

  8. kibol z IV pisze:

    Mnie osobiście śmieszy to stwierdzenie „Termin meczu eliminacyjnego IV rundy jest na tyle odległy od naszego spotkania, że daje gwarancje pełnej regeneracji tego zespołu. Lech rozgrywałby go przecież po czterech dniach od naszego meczu ” Co on może powiedzieć na temat gry co 3-4 dni….Przecież ich w Europie nie ma od bardzo , bardzo dawna :D

    • inowroclawianin pisze:

      Ostatni raz w eliminacjach grali chyba z 20 lat temu z Fylkirem Reykjavik i dostali chyba nawet baty.

  9. smigol pisze:

    Niech ujadaja, robią szum czy biją pianę… Tak naprawdę poza garstką fanatycznych kibiców pogoni reszta kraju patrzy na zachowania działaczy tego klubu z politowaniem. Niech robią z siebie blaznów a piłkarze Lecha mam nadzieję będą mieli ekstra motywacje żeby utrzeć nosa pogoni w tym przełożonym meczu.

  10. inowroclawianin pisze:

    Żałośni są. Tak i tak z nami zagrają więc po co ten płacz? Niech nam kibicują byśmy awansowali do grupy. I niech wzmocnią drużynę by sami mogli rywalizować przynajmniej w eliminacjach pucharów, a nie tylko w lidze raz na tydzień.

  11. Bart pisze:

    Ja paradoksalnie nawet trochę rozumiem Pogoń. Nie chcieli przekładać meczu bo w ich interesie było rozegranie go w niedzielę. Byli w trakcie zaplanowanego mikrocyklu przygotowującego ich do niedzielnego meczu, z Lechem podmęczonym graniem co 3 dni i ciągłymi podróżami po całej Europie mieliby większe szanse na punkty. Patrzyli przede wszystkim na własne korzyści i można zrozumieć takie podejście. W analogicznej sytuacji, tuż przed meczem z Legią, my też nie bylibyśmy zachwyceni perspektywą przełożenia meczu. Najlepiej żeby w takich sytuacjach interweniowała właśnie Ekstraklasa, bo kluby ze względu na typowy konflikt interesów nie zawsze się dogadają. Nie rozumiem z kolei tych szczecińskich płaczów i gorzkich żali. Po co to głupie pierdolenie? W jaki niby sposób przekładanie meczów wypacza sens rozgrywek i sportowej rywalizacji? Z tym rozegraniem zaległego meczu to już w ogóle dojebał. Połowa składu Lecha wyjeżdża na różne zgrupowania, a ten by chciał wtedy mecz zagrać. Rozumiem z kolei rozgoryczenie tym że kluby nie zostały poinformowane z większym wyprzedzeniem o możliwym przekladaniu meczów ze względu na puchary. Gdyby przed startem sezonu poszło takie info do klubów to by chociaż mogli liczyć się z taką ewentualnością. Całe to zachowanie Pogoni to trochę takie januszowanie. Liczyli że przycwaniakują i coś ugrają, przeliczyli się i kręcą aferę nie nadążając z gotowaniem bigosu na uspokojenie.

    PS Oni tam żyją tym wynikiem 5:1 tak bardzo, że kibice Pogoni robią sobie tatuaże z datą meczu, wynikiem i Robakiem

  12. Pawelinho pisze:

    Jak dla mnie jest to zwykła gównoburza bez jakiegokolwiek zapoznania się z regulaminem rozgrywek. Klub który się nie zgadza na przełożenie meczu i tak nie ma decydującego zdania i to pisze prezes Pogoni o tym, że Lech się nie kontaktował w tej sprawie i nikt w ogóle to jest zwykłe szerzenie nie prawdy. Gdyby prezes Pogoni znał regulamin to wiedziałby, że:

    „zgodnie z art. 13 pkt 13.1 Regulaminu Rozgrywek Piłkarskich o Mistrzostwo Ekstraklasy na ten sezon, mecze mogą być przełożone na inny termin na wniosek Klubu lub z urzędu wyłącznie przez Departament Logistyki Rozgrywek Ekstraklasy S.A. po uzyskaniu stanowiska podmiotu posiadającego licencję nadawcy. Nowy termin meczu nie może przypadać na okres po zakończeniu Rozgrywek Ekstraklasy. Także raczej wbrew temu co się twierdzi, zgoda Pogoni nie była tu konieczna. Również brak zgody niewiele zmienia. Regulamin w takim kształcie zatwierdziły wszystkie kluby, w tym Pogoń. Szczegółowo o ustalaniu terminów spotkań, w tym klubów grających w pucharach, stanowi art. 10 i następne Regulaminu, a całość dostępna jest tutaj: http://ekstraklasa.org/Podrecznik_Sezon2020-21-int_200910.pdf. Może ja czegoś nie wiem, ale tak to wygląda od strony Regulaminu. Swoją drogą tak arbitralne rozwiązanie, z całkowitym pominięciem drugiego klubu…” w zasadzie ta kwestia zamyka temat i te całe jęki osób, które krzyczą tylko po to, żeby krzyczeć coś jak pewna opozycyjna partia, która od x lat nie może wygrać obecnie rządzącymi ot taka nasunęła mi się analogia do tej sytuacji z przełożeniem tego niedzielnego meczu. Niestety jest to żenujące ze strony podkreślam jakiejś grupki ignorantów oraz prezesa Pogoni bo większość potrafi spojrzeć na to z szerszej perspektywy, ale u większości jest w komentarzach, których ja czytałem wyczuwalny brak jakiejkolwiek meteorytyki podpartej faktami czy logicznymi argumentnami. I piszę to jako osoba emocjonalnie związana z zarówno jednym jak i drugim klubem.

    Co do cypryjczyków to w przeciwieństwie do szwedzkich mediów szukających winy przede wszystkim u sędziego to np porażki Apollonu widać jakby zupełnie inne podejście tzn ich drużyna przewaliła wręcz się skompromitowała z Lechem i potrafią o tym napisać i chwała im za to.

    • Pawelinho pisze:

      ale u większości w komentarzach jest zwykła chęć zwykłego bicia piany dla funk’u* tych komentarzach

      • Pawelinho pisze:

        Jak już tak długo trwa ta moderacja to ma prośbę o możliwość dodania tej kwestii”

        *ale u większość w tych komentarzach jest to zwykła chęć bicia piany dla funku

        a ten z godziny 8:01 zwyczajnie usunąć i po ewentualnej edycji również tego poprawkowego.

  13. Pawelinho pisze:

    Aha tak na marginesie dzisiaj na stronie rmf24 przeczytałem, że mecz tęczowych ze Śląskiem również został przełożony z tego samego powodu tak więc kolejny argument obalający wywołaną gównoburzę z przełożeniem meczu Lech-Pogoń.

  14. Siodmy majster pisze:

    Oj panowie ! Nie jesteście sprawiedliwi i konsekwentni . Kiedy cały kraj musiał chuchcać i dmuchać na Bladziarę Stolec dzielnie walczącą w pucharach i przekładającą sobie mecze to panowało święte oburzenie ,że jak tak można ,że są równi i równiejsi .Teraz to my staliśmy się nagle nadzieją polskiego futbolu na LE i pupilem mediów po niezwykłym meczu z niezłym rywalem .To dobrze , dla mnie i dla nas wszystkich dobro naszego Kolejorza jest rzeczą nadrzędną i nie obchodzi nas Pogoń Szczecin .Ale obchodzi ona jej działaczy i pracowników i nie mamy po prostu prawa potępiać ich ,że chcą wykorzystać jakąkolwiek okoliczność aby wygrać mecz z silniejszym rywalem .Moją życiową obsesją jest SPRAWIEDLIWOŚĆ i bardzo Was proszę byście byli sprawiedliwi i postawili się w sytuacji Pogoni .Czy my zachowalibyśmy się inaczej ? Absolutnie NIE !!!
    Polityczne wycieczki panowie @El Companero i @100h2o co do niemieckości Szczecina sobie darujcie .To nie jest forum zwolenników PIS , do których jak widzę się zaliczacie :(

    • aaafyrtel pisze:

      ja nie mam wątpliwości, że mój kraj nadal wymaga kompleksowej dobrej zmiany, w piłce też… ona niestety nie nastąpiła, bo gruba kreska nadal kwitnie…

  15. 100h2o pisze:

    @Siódmy majster – do polityki i prognozy pogody ma zaufanie tylko młody. Więc ponieważ NIE MAM 18 LAT to sorry. Politycy to NIEROBY, WSZYTSCY POLITYCY żyjący za Twoje i moje bejmy. To w temacie polityki. Co do mojego adresu – Pogoń do Bundesligi to rozwiązanie pragmatyczne, mają bliżej do granicy niemieckiej niż do Czeskiej, Słowackiej, Ukraińskiej i po prostu mieliby nliżej niż np na wyjazd do Krakowa. Wnioski które wyciągasz ( że w „podtekście” piszę między wierszami o niemieckości Szczecina) pachną mi czystym żywym zupactwem i tzw. „zaściankowym patriotyzmem” co akurat mnie bawi do łez. Więc dzięki za dobry dowcip. Urodziłem się w Poznaniu, mieście mocno związanym z Niemcami, przez spory kawałek czasu i jak co wolę taki związek niż „popłuczyny po” Ruskich czy Austro-Węgrach.

    • Pawelinho pisze:

      Szczecin był Polski, szwedzki, później niemiecki i znowu od 45 Polski to tak na marginesie jakby ktoś nie znał historii ogólnej Polski.

    • Siodmy majster pisze:

      @100h2o – co do polityków to moja pełna zgoda .To jest banda mend ! Ja też urodziłem się w Poznaniu , nienawidzę Rusków( jako państwa ) jak nikogo na świecie ,a Niemców także nie cierpię ale dobrze ,że mamy na zachodzie Polski chociaż odziedziczoną po nich technikę , organizację i kulturę .Dwaj inni zaborcy nie dali Polsce nawet tego .Do tego momentu się zgadzamy . Natomiast Twoje brednie , które usiłujesz tłumaczyć bliskością Szczecina z granica niemiecką wołają o pomstę do nieba .Przecież miasta przygraniczne mają to do siebie ,że bliżej im do sąsiada niż odległych miast we własnym kraju .
      Zgodnie z Twoją logiką to HSV i BREMA mogły by grać w lidze duńskiej , Juve i Mediolan w austriackiej , wszystkie kluby ze Stambułu w bułgarskiej , kluby z południa Rosji w irańskiej , HJK Helsinki w estońskiej.
      I tak dalej .Dobry dowcip ? Też się teraz ubawiłeś czy widzisz jednak bzdety , jakie wypuściłeś spod klawiatury ?