Przegrany mecz o 9. miejsce

Za nami już 30. kolejka piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2020/2021 w której Lech Poznań znów się ośmieszył. Jedyną pozytywną wiadomością jest już koniec tych tragicznych rozgrywek.



Lech Poznań nie dobił do 10 zwycięstw w sezonie, zakończył wygrywanie na 9 spotkaniach triumfując u siebie raptem 4 razy. Kolejorz nie umiał ograć zespołu będącego na wakacjach, najgorzej punktującej drużyny w 2021 roku, w dodatku gdyby nie dwie interwencje Mickiego van der Harta w 81 i 89 minucie gry, to Lech zostałby nawet bez 1 marnego punktu.

Lech Poznań – Górnik Zabrze 1 (nietrafiony)
Cracovia Kraków – Warta Poznań 1 (nietrafiony)
Jagiellonia Białystok – Lechia Gdańsk x (nietrafiony)
Legia Warszawa – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1 (trafiony)
Piast Gliwice – Wisła Kraków 1 (nietrafiony)
Pogoń Szczecin – Raków Częstochowa 1 (nietrafiony)
Śląsk Wrocław – Stal Mielec x (trafiony)
Wisła Płock – Zagłębie Lubin 1 (trafiony)

Remis 1:1 czy porażka 1:2 nie robi różnicy. Ostatnio w Lechu coraz mocniej nakręcony na osiąganie dobrych wyników trener i Jakub Kamiński zaczęli coś bredzić o jakimś mistrzostwie, dublecie na 100-lecie, a póki co u siebie nie umieli wygrać meczu o 9. lokatę. Lech na koniec tragicznego sezonu 2020/2021 spadł z 9 na 11. miejsce co jest najniższą pozycją klubu od rozgrywek 2002/2003. O jakim mistrzostwie mowa? Z taką mentalnością? z takimi umiejętnościami? jest ktoś kto wierzy w awans Lecha Poznań o 10 miejsc w nowym sezonie?

Na razie Lech jest bogatym średniakiem bez perspektyw, który czasem coś wygra, zdecydowanie częściej przegra. 30. kolejka PKO Ekstraklasy 2020/2021 wypadła dość ciekawie, z pucharów zrezygnował Piast przegrywając u siebie z Wisłą, która wcześniej nie wygrała w żadnym 7 meczów. Znów w kratkę zagrała Lechia, ponownie zadziwiła rewelacyjna Warta, do pucharów z 4. pozycji doczłapał się Śląsk ledwo remisując z przedostatnią Stalą, która gola na 1:1 zdobyła w doliczonym czasie gry. Ktoś do tych pucharów musiał awansować, ostatecznie już 8 lipca w I rundzie eliminacyjnej Ligi Konferencji zagrają wrocławianie z którymi Lech o dziwo w zeszłym już sezonie nie przegrał (3:3 i 1:0).

Na uwagę zasługuje świetna passa Rakowa pod koniec sezonu, który doskonale poradził sobie z meczami co 3-4 dni i zła seria Pogoni, która pod koniec rozgrywek zaczęła wyraźnie słabnąć. Z ligi spadło Podbeskidzie, któremu niedawne ogranie Kolejorza nic nie dało. Przejściowy sezon PKO Ekstraklasy z 30 kolejkami w końcu się zakończył, Lech nie rozegra już żadnego sparingu, w rozgrywkach 2020/2021 już się więcej nie ośmieszy. Teraz przed nami jeszcze ostatnie podsumowanie ligi 2020/2021 planowane na najbliższy weekend, natomiast przed Lechem czekanie na terminarz, na komplet 3 rywali (wszyscy beniaminkowie będą znani dopiero 20 czerwca), na widok wyzerowanej tabeli i na pierwszy mecz o stawkę. 1. kolejka sezonu 2021/2022 odbędzie się dopiero 23 lipca.



Tabela po 30. kolejce PKO Ekstraklasy 2020/2021:

1. Legia Warszawa 64 pkt.
2. Raków Częstochowa 59
3. Pogoń Szczecin 52
4. Śląsk Wrocław 43
5. Warta Poznań 43
6. Piast Gliwice 42
7. Lechia Gdańsk 42
8. Zagłębie Lubin 41
9. Jagiellonia Białystok 37
10. Górnik Zabrze 37
11. Lech Poznań 37
12. Wisła Płock 33
13. Wisła Kraków 33
14. Cracovia Kraków 32
15. Stal Mielec 29
16. Podbeskidzie Bielsko-Biała 25

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





1 Odpowiedź

  1. J5 pisze:

    Po tym sezonie wiemy już na pewno to, że z tymi piłkarzami trener Skorża nie wygra ligi w jubileuszowych rozgrywkach. Oprócz Ishaka, Ramireza który wreszcie znalazł formę, być może Kamińskiego, Tiby i Puchacza jeśli zostanie, reszta nadaje się co najwyżej na zmienników, i to też nie najwyższej jakości. Nie wiadomo również na ile 11 miejsce zabełtało Rutkowskiemu w głowie, i czy poczuł coś w rodzaju wstydu, co pozwoliło by mu sięgnąć głębiej do kieszeni i zakontraktować graczy których wybrałby Maciej Skorża. Skauting niech lepiej milczy. Raczej nie kupią jakiś pięciu piłkarzy z jakością, którzy byliby w stanie wespół z tymi najlepszymi , pozamiatać tę ligę. Raczej dostaniemy pudło na stulecie i przegrany finał Pucharu Polski, ale akademia rozbudowana będzie. Jaki właściciel, takie trofeum. I coraz bardziej groteskowo brzmi majster na stulecie. Czarne chmury nie opuszczą Kolejorza, dopóki nie pozbędziemy się wronieckiego okupanta. Tylko na truchle wronieckich można będzie zbudować nowego, zwycięskiego Kolejorza
    #PreczZWronieckimOkupantem

    #MajsterNaStulecie

Dodaj komentarz