Sonda: Największe Lechowe zaskoczenie jesieni

Wykorzystując drugą tej jesieni, październikową przerwę na kadrę ruszamy dziś na KKSLECH.com z pierwszą od połowy lipca okazjonalną sondą. Podczas kilkunastu dni wolnych od rywalizacji Kolejorza pytamy internautów, co jest największym zaskoczeniem trwającej rundy jesiennej 2021/2022?



Pozytywnych zaskoczeń w Lechu Poznań jest ostatnio cała masa. Kolejorz lideruje, przerywa niektóre złe serie, notuje dobre passy, czasami nawet najlepsze w XXI wieku dając w drugiej połowie 2021 roku znacznie więcej radości niż w jego pierwszej części.

Zdajemy sobie sprawę, że kolejna ankieta na KKSLECH.com jest trudna, wielu z Was zaznaczyłoby co najmniej trzy możliwości odpowiedzi, ale jak zwykle trzeba wybrać tylko jedną. Sonda potrwa tydzień, jest dostępna tutaj oraz w „Śmietniku Kibica”. Jej wyniki przedstawimy w przyszłą środę.



> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





26 komentarzy

  1. Grossadmiral pisze:

    Według mnie największe zaskoczenie to linia obrony która nie dość że w zeszłym sezonie czy w poprzedniej rundzie doprowadzała do wielu strat bramkowych jak i dawała wiele prezentów podbramkowych przeciwnikom. Stałe fragmenty gry dziś już klasyczne w zasadzie nawet przeciwnik nie ma ich jak rozegrać bo linia obrony do nich szczególnie nie doprowadza. Wystarczyły 3 wzmocnienia i z kabareciarzy powstała formacja która nie dość że mało bramek traci to w dodatku przeciwnik rzadko jakąś składną akcje przeprowadza do końca i w ogóle oddaje strzał. Salamon i Milic dużo lepiej wyglądają niż na wiosne. Przyszli lewi obrońcy na poziomie plus prawy którzy byli wodą do sypkiego cementu i piasku a wymieszanie surowców spowodowało jak narazie dość solidną zaprawę ;) Tylko 6 bramek straconych w 10 spotkaniach z czego 3 z karnych tak więc z gry 3 stracone bramki a to fenomenalny wynik! Dodatkowo obrońcy notują dobre liczby strzelają i asystują. Obrońcy ze świecznika ściągneli bednarka i mikiego bo nawet ci nie mają zbyt wielu okazji sie wykazać.

  2. Pawelinho pisze:

    Mnie najbardziej zaskoczyła bardzo dobra forma oraz gra Amarala w kontekście tego jak to wyglądało rok temu i cała ta aferka rozdmuchana na temat pewnych aspektów, które nie powinni ujrzeć światła dziennego. Myślę, że wysoka forma portugalczyka przekłada się również na inne kwestie takie jak lepsza gra całej drużyny, wysoka pozycja w lidze oraz efektowna i efektywna gra całej ofensywy Lecha. Dlaczego tak, a nie inaczej? Bo już praktycznie przekreśliłem portugalczyka i chciałem jego odejścia i jak widać pomyliłem się co do tego piłkarza również dlatego, że broni się czysto piłkarskimi umiejętnościami zacierając te wspomniane aspekty poza sportowe. Myślę, że w dalszej części sezonu dalej Joao Amaral będzie kluczową postacią drużyny bo nawet jak pokazał ostatni mecz ze Śląskiem Ba Loua można zastąpić, zaś portugalczyka już niekoniecznie.

    • MARCINzKALISZA pisze:

      Ja natomiast jeśli chodzi o Amarala, to za wszystko obwiniam Żurawia sadzał go na ławce nawet jak grał dobrze. A to że chciał odejść to dobrze o nim świadczy bo widać że ma ambicje nie chciał tylko pobierać pensji i grzać ławy. U Skorży gra bo jest dobry a gdyby trenerem nadal był Żuraw to pewnie grałby Marchwinski a Amaral grzał ławę. Jedyne pretensję mam za to w jaki sposób odszedł. Chociaż zresztą do końca nie wiadomo kto wymyślił tą całą szopkę z filmikiem.

  3. Didavi pisze:

    Jak dla mnie lider od 8 kolejek. Przed sezonem. Po meczu z Radomiakiem nie spodziewałem się, ze tak to się potoczy.

  4. fox pisze:

    W temacie zaskoczenia to tylko forma Amarala.To co gra w tej chwili ten piłkarz to miód na serce każdego kibica Kolejorza i co ważne wygląda na to,że to Skorża wykrzesał z niego jego umiejętności.Wszystkich pozostałych rzeczy można się było spodziewać Lech się wzmocnił ma bardzo dobrego trenera więc można się było spodziewać,że będzie dobrze punktował,więc dla mnie póki co to nie są wielkie niespodzianki chociaż oczywiście cieszą,ale forma Amarala zadziwia.Świadczy też o tym jakim trenerem był Żuraw.

  5. leftt pisze:

    Amaral! Chociaż przez moment pomyślałem też o dwóch meczach z czołowymi drużynami ligi, w których wywalczyliśmy punkty, chociaż sytuacja była pozornie beznadziejna.

  6. Grossadmiral pisze:

    Widzę że dla większości Amaral jest zaskoczeniem i się w sumie trochę dziwie fakt prezentuje dobrą formę sportową gra trochę lepiej niż wcześniej ale czy możemy pisać o zaskoczeniu? Ja zaskoczony nie jestem z dwóch powodów przeciwnik koncentruje się na Ishaku przez co Amaral ma więcej wolnego miejsca a dwa mała statystyka Joao z grania w ekstraklasie obecny sezon 703 minuty 4 bramki 4 asysty, sezon 2019/2020 838 min 3 bramki i 4 asysty sezon 2018/2019 1787 minut 8 bramek 3 asysty. Więc czy tak naprawdę możemy pisać o zaskoczeniu gdzie liczby potwierdzają że to regularny i dobry zawodnik? A mnie nie dziwi dlatego od 1 kolejki w fantasy ekstraklasie mam go w zespole ;)

  7. Sp pisze:

    Tak jak redakcja napisała, nie da się wymienić jednej rzeczy, która nie wiązała by się z inną. Mam nadzieje, że Amaral nie przygansie gdy podpisze nowy kontrakt(oby to zrobił) i Skorża go przekona, że po mistrzostwie nie będzie dużej wyprzedaży i gramy jak najdłużej w eliminacjach do ligi mistrzów. To jak trener i Kędziorek przygotował obrone też trzeba docenić bo tracimy bardzo mało goli, a sami defensorzy je strzelają. Duet Salamon Satka do zmiany Satka-Pereira w meczu ze śląskiem grali wszystko, do tego w formie mamy Milićia i już nikt o Rogne nie pamięta. Forma Kamyka nie powinna już tak zaskakiwać mimo, że ma dopiero 19 lat, zaskakujące jest natomiast to, że on gra najlepsze mecze gdy na trybunach jest ktoś z rodziny lub bardzo mu bliski. Teraz opiekunka, wcześniej babcia go na żywo oglądała. I tu Skorża musi mu przemówić, że jeżeli latem odejdzie na zachód to formę musi ustabilizować, by tam szło mu lepiej od początku. To, że nowi zawodnicy łatwiej się zaaklimatyzowali to też duża zasługa wyników bo jak byśmy zajmowali np. 10 miejsce to tak kolorowo by nie było, a tak drużyna od meczu z Radomiakiem zrobiła bardzo duży postęp. Co do dobrej atmosfery wokół klubu. Od dawna wiemy, że u nas wystarczy wygrać kilka spotkań i cała wielkopolska żyje Lechem.

  8. Mateusz92 pisze:

    Dyspozycja Amarala nie jest dla mnie zaskoczeniem. Od początku było widać, że, jak na realia Ekstraklasy, to jest Pan Piłkarz. Gdy już dostawał szansę od Żurawia to nie zawodził. Te wszystkie historie związane z Joao to „zasługa” wuefisty Dariusza. Teraz mamy na ławce Trenera to i mamy efekty w postaci gry Amarala. Skorża zobaczył to co wszyscy, obdarzył zaufaniem, nadał miano kluczowego zawodnika w swoim zespole i efekty przyszły niemal natychmiast.
    Największym zaskoczeniem jest lider. Nie spodziewałem się tego biorąc pod uwagę skalę rozkładu klubu/drużyny jaką mieliśmy jeszcze w końcówce zeszłych rozgrywek. Odwrócenie losów meczu też jest zaskoczeniem, ale mimo wszystko liczy się całokształt w postaci lidera.

  9. John pisze:

    Ishak może grać jeszcze lepiej,przy tak grającym Lechu okazję bramkowe będzie miał,często jest łapany na spalonego.
    -Amaral zaskoczenie,że gra aż tak dobrze.
    -Gra defensywna szczególnie u siebie, gdzie rywale oddali do tej pory chyba tylko 6 czy 7 celnych strzałów,z tego 3 sama Pogoń,Lech grał w osłabieniu długo.
    -Taki nieoczywisty cichy bohater Karlstrom,taki żołnierz środka pola.
    -Bardzo dobrze wygląda,kiedy tylko gra,Milić,chyba 2 asysty już ma.
    -I jeszcze jedno zaskoczenie.Nie przypominam sobie jakiegoś wielkiego babola któregoś z bramkarzy Lecha, który skutkował by stratą bramki,jakieś tam złe wyprowadzenie piłki VdH,ale nie ma się czego czepiać.
    Samo to,że mało się o nich mówi po meczach.

  10. bas pisze:

    Zdecydowanie forma Amarala ,chyba większość kibiców skreśliła tego piłkarza po tym całym serialu z nm.Można było się prędzej podziewać że jak już to przyjdzie z łaski i będzie grał ogony .Na chwilę obecną śmiem powiedzieć że drużyna bez niego traci sporo na wartości nie umniejszając innym.

  11. John pisze:

    W Lechu brakuje mi tylko jednego,to tak odnośnie ewentualnego następcy Tiby.
    Brakuje mi gościa z dobrze ustawioną nogą, który potrafi kropnąć z dystansu,nie ze stojącej piłki.
    Kiedy przeciwnik zagra defensywie, broniąc się całym zespołem, licząc na kontry,taki ktoś by się bardzo przydał.
    Z tymi słabszymi zespołami może się zdarzyć bicie głową w mur.

    • Sp pisze:

      No właśnie, u nas Jasper jak profesor czyści wszystko, zbiega do boków pomagać bocznym obrońcom. Chłop od czarnej czy tam brudnej roboty. Jeszcze jak by miał kopyto, żeby przyłożyć kilka bramek gdy drużynie nie idzie i bije głową w mur to by było coś pięknego.

  12. 100h2o pisze:

    Spokojnie…. piłkarska jesień się nie skończyła i dużo jeszcze może się wydarzyć. Szacunek dla Skorży, że odmienił w pewnym sensie Amarala. Z gościa zaspanego, stojącego gdzieś na boku „szatni” , nawet niezbyt się cieszącego po golach (za Żurawia) w gościa pełnego ognia i werwy KTÓREMU CHCE SIĘ BIEGAĆ JAK KOT Z PĘCHERZEM!

    Tak – dla mnie to jak BARDZO trener Maciej Skorża odmienił w obecnym sezonie Lecha ( po przecież niezbyt jego udanym wejściu do Lecha w sezonie poprzednim) to NAJWIĘKSZE ZASKOCZENIE !

  13. Jakov pisze:

    Jeszcze nim otwarłem artykuł od razu pomyślałem o Amaralu. No i oczywiście taka opcja była. Coś czuję, że walka o kolejne pozycje na końcowej liście rezultatów będzie zażarta, natomiast opcja o naszym Portugalczyku zdecydowanie zwycięży.
    Jak pierwszy raz przychodził do Lecha, to notował liczby i potrafił zaimponować, ale też często strasznie mnie irytował. Miałem poczucie, że niekiedy przechodził obok meczu. Widać nie został prawidłowo wkomponowany w zespół przez trenera. Teraz na ławce siedzi profesjonalista, najlepszy polski trener, to i gra zawodników wygląda inaczej. Po końcówce zeszłego sezonu czułem pewien niepokój, ale jednak nadal wierzyłem w Skorżę i póki co nie jestem zawiedziony. Ta cała sytuacja pokazuje też, jak ważna jest atmosfera. W ubiegłych latach często miałem poczucie, że może Lech ma nie najgorszych piłkarzy, natomiast kompletnie brakuje drużyny. Teraz wszyscy żyją razem, żadne kwasy nie wychodzą i od razu wszystko wygląda lepiej. Pan trener dobrze zarządza szatnią i jest w stanie wyciągnąć z zawodników więcej.

  14. ArekCesar pisze:

    Dla mnie tak jak dla większości Amaral. Dla mnie już wtedy był niezłym graczem. Pamiętam go jak zapierdzielał na meczu w Łodzi. Na własne oczy widziałem to jego parcie na piłkę, ten motorek w nogach. Tak więc Amaral zdecydowanie pool position!

  15. Ekstralijczyk pisze:

    ”Wpływ Macieja Skorży na zespół, który cały czas rośnie.” + sztab szkoleniowy.

  16. klaus pisze:

    Dla mnie Kocioł,cieszę się, że wrócili

  17. inowroclawianin pisze:

    Zaznaczyłem brak jesiennego kryzysu, ale tak naprawdę mógłbym kilka opcji zaznaczyć, czyli decyzja Amarala i jego postępy w Lechu, a także podejscie Rutka(przy nacisku kibiców i trenera) w tym oknie transferowym. Reszta była już po prostu konsekwencją tego, czyli tym co mamy teraz.

Dodaj komentarz