Wystaw swoje oceny po meczu z Lechią



Skład Lecha Poznań:

Bednarek – Satka, Salamon, Milić, Rebocho – Karlstrom (89.Tiba), Kvekveskiri (77.Murawski) – Velde (64.Ba Loua), Ramirez (64.Amaral), Kamiński (89.Skóraś) – Kownacki.

* – Piłkarz, który nie rozegra co najmniej 15 minut nie podlega ocenie

Należy ocenić występ każdego z poniższych piłkarzy i kliknąć na przycisk „Prześlij”. Nie ma opcji ocenienia gry tylko pojedynczych zawodników. Po prawidłowym ocenieniu w miejscu formularza wyświetli się stosowny komunikat. W razie problemów z odpowiednim wyświetleniem ocen na smartfonie – OBRÓĆ GO POZIOMO







Trener Maciej Skorża (gra drużyny, zmiany, taktyka itp.):
Skala 1-6

Poziom meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

Poziom sędziowania meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

Najlepszy piłkarz w zespole rywala:

Wyniki głosowania przez internautów KKSLECH.com zostaną ogłoszone we wtorek o północy

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





52 komentarze

  1. batman4ever pisze:

    Wszyscy skrzydłowi po 1. Chyba tego najbardziej zabrakło.

  2. Wamp pisze:

    Jeszcze mam takie przemyślenie, co oni robią na treningach? Nie wierzę, że grając w piłkę tyle lat dorosły człowiek nie podejmuje decyzji, przecież strzały Kamińskiego i zagrania Velde to czysty szajs w wykonaniu piłkarza. Ileż kurwa można, to się cały czas powtarza, czy oni nie analizują swojego zachowania?

  3. Sosabowski pisze:

    Masz słaby zespół któremu nie idzie? Potrzebujesz na gwałt punktów? W całym meczu oddajesz może jeden sensowny strzał? Zadzwoń do nas, rozdajemy punkty za darmo!
    Frustracja i wkurzenie. Graliśmy solidny dobry mecz i znowu czegoś zabrakło. Znowu to my oddajemy punkty, a przeciwnicy w walce o MP jakimś cudem wygrywają takie mecze przepychając babole.
    W dzisiejszym meczu ewidentny brak Ishaka. Świetne akcje na skrzydłach, kontrola środka pola. Przeciwnik nie stwarza sobie zupełnie żadnych sensownych sytuacji i co z tego? Jeśli my nie potrafimy wykonać ostatniego dotknięcia piłki. Dryblujemy, podajemy, wymieniamy piłkę od skrzydła do skrzydła a potem nic… zupełnie nic.
    Zmiany powinny nadejść w przerwie. Wprowadziliśmy posiłki w momencie kiedy zupełnie nasza gra siadła. Nikt już nie miał siły w rozegarniu więc jak mamy konstruować akcje? Wszyscy mówią o naszej świetnej ławce rezerwowych a to przeciwnik robi 3 zmiany i odwraca koleje meczu.
    Kolejna sprawa to przygotowanie fizyczne. Nie wiem czy zwróciliście uwagę jak schodził Kamyk z boiska. Przecież on był blady i styrany jakby właśnie rozegrał ostatni mecz sezonu. Jedna sprawa że nie wróże przyszłości w Bundeslidze jeśli tak to dalej będzie się rozwijać a druga że co my robiliśmy w tej Turcji? Kalstrom prawie bramkę zawala bo nie jest w stanie biec za przeciwnikiem na pełnej prędkości. Cholera jasna! Co to ma być? Mamy trzeci mecz po przerwie, w której jak to każdy trener mawia „świetnie przepracowaliśmy ten okres”. Ja śmiem wątpić Panie Trenerze!
    Wracają stare koszmary. Znowu niesmak po weekendzie jak po meczu w Krakowie. Czas się obudzić bo będzie jak w słowach trenera że nie zdziwi się jak jeszcze spadniemy na 5-6 miejsce w tabeli ale to nic…
    Najgorsze jest to że powinniśmy zamknąć ten mecz w pierwszej połowie a oni siedliby psychicznie i ten mecz byłby dla nas banalny.

    • klaus pisze:

      Właśnie mi uświadomiłeś, że jak w tym roku nie będzie majstra, to będę musiał odpocząć od tych pasm niepowodzeń. Kilka ostatnich lat- te Puchary Polski przejebane, ten hammalainen dający po ryju w ostatnich minutach…ten ostatni sezon żenujący….kurwa jak w tym roku przy tak słabej bladzi nie będzie mistrza, to robię rok przerwy…

  4. 100h2o pisze:

    Śmiałem się w kułak kiedy wychwalano po Termalice Velde. To zaledwie grajek na Haugesund i nic tego nie zmieni, a weryfikuje go cienka Lechia. No i te VARY kiedy słyszę „centymetrowy spalony”. Dziś 2 razy-Zabrze,Gdańsk. Bez tragedii bo sporo meczów, tylko przydałby się okład z lodu na rozgrzane łby! Lech jest dobry, ale inni strzelają bramki. Banalne.
    Lech to nie europejski team, to ekstraklasowa drużynka. I oceny za ten mecz -dla wszystkich 2!

    • tomasz1973 pisze:

      No ja Satce i Bednarkowi daje 1. Pierwszy gra jakby mu nie zależało na niczym i to nie tylko dzisiaj, stał jak kołek przy bramce, a drugi tradycyjnie w myśl zasady „mi skakać do wrzutek nie kazano, stój na linii” Jedno zagrożenie i tradycyjnie w dupsko!

      • Ostu pisze:

        …no, jeśli nie chcesz naszej zguby to Bramkarza kup nam „luby”…
        A jeśli niektórzy mają focha i tylko czekają by odejść jak ten rzeczony Pan oraz Ramirez to czas najwyższy by przestać „zarządzać szatnią” a zacząć grać tymi, którzy chcą i potrafią – z tym że trzeba im wymyślić jak mają grać i co mają grać…
        Był czas by przemyśleć i opracować kilka wariantów – bo cotygodniowe „wyciąganie wniosków” zaczyna mnie nudzić …

  5. olos777 pisze:

    Najbardziej zabrakło nam wszystkiego.Ta drużyna jak pisałem wielokrotnie nie ma charakteru,nie ma walczaków.Jebie mnie czy atmosfera jest fajna czy nie .Oni mają zapierdalć,gryźć trawę.Wchodzi taki Ramirez i podejmuje albo złą decyzje,albo złą.Nie będzie mistrza,nie będzie PP.Max co będzie to puchary.Gen frajerstwa nie wyparował z dnia na dzień,dlatego,że piłkarze których tu sprowadzają są tak a nie inaczej sprofilowani.Cały skład może zaraz po meczu iść służyć na msze.Takie miękkie fajki,tylko trochę bardziej technicznie zaawansowani niż poprzedni.No i sam trener wygląda na zagubionego,tu trzeba jebnąć pięścią w stół i zapytać kto jedzie a komu jest nie po drodze.Albo się wezmą w garść,albo można zamykać tą tancbudę z napisem Mistrz Polski 21-22

  6. Grossadmiral pisze:

    No i klops tak coś czułem że się pewnie skończy remisem a tu jednak jeszcze gorzej. Mecz generalnie nie taki zły ale jednocześnie na skrzydłach daremny błędy i głupota. Piłkarz meczu Jesper bo to jedyna formacja która nie kulała czyli środek pola. Lechia praktycznie nie zagroziła nam a ten durny antylechowy cep iwański podjarany jak zwykle że lechii sie nalezała bramka bo rozruszała gre k*wa 10 min cos pograli stworzyli pol sytuacji nasi sie trykneli w locie i bramka z fuksa to faktycznie im się należała a nie nam gdzie sytuacji było duzo więcej. Mecz przegraliśmy przez głupote skrzydłowych tak oceniam którzy byli niedokładni źle grali 1:1 słabo wrzucali i dogrywali a wiele razy mieli możliwość innego rozegrania a wybierali najgorzej albo nie w tempo. Ledwo 3 mecze a już pogon +5 pkt do nas i teraz my musimy gonić może to dobrze może źle czas pokaże niby łatwiej się goni ale jednak łatwiej to mieć przewagę dużą a nie przy tak wyrównanej czołówce gdzie każda strata pkt jest widoczna dawać innym nadzieję że jeszcze mają szansę. W szczecinie absolutnie nie można przegrać bo w tedy strata 4 pkt i znowu będzie drama więc remis biorę w ciemno

    • olos777 pisze:

      Powiem Ci więcej.W marcu będzie 7pkt straty i odpadnięcie z PP.

      • 100h2o pisze:

        I ziemia się rozleci a anioły niebieskie zatrąbią na Koniec Świata.
        Chrzanisz. Takie wieszczenie dobre w maglu gdy zabraknie prądu. Będzie co ma być, może będzie dobrze a może nie. Sporo meczów do zagrania.

      • Wamp pisze:

        100h2o można było tak pisać gdyby piłkarze nie grali jak ostatnie pizdy, a wypieranie rzeczywistości że od teraz będzie dobrze to oszukiwanie samego siebie

        #błaznynastulecie

      • 100h2o pisze:

        @Wamp- nie napisałem że będzie dobrze tylko że sporo meczów do zagrania. A może nie będzie niedobrze? Wiesz to na 100%? Kładziesz głowę? Że dadzą cała? A jak nie? Odszczekasz? Bo tutaj NIKT nie ma klasy by odszczekać jak co.

      • Wamp pisze:

        Cały czas powtarzam ze nie mam problemu odszczekać. Przeproszę za mój realizm, jednakże obserwuję chłodno to jak oni grają i tłumaczę nieprawnym optymistom że nie ma co liczyć. Jeśli się mylę to przeproszę i nawet poproszę redakcję o podpięcie moich przeprosin.

      • klaus pisze:

        @100h2o jak wygrają w śledzinie to masz flachę

      • tomasz1973 pisze:

        klaus, nie rozpędzaj się z tymi flachami, bo Ci będę musiał busem podwieźć!
        :-)
        No Panowie, jak rzadko zgadzam się z 100h2o to on ma rację! To polska ektraklasa, tu nie ma żadnej zależności między rozumem, grą a wynikami. Tu nie am logiki, a przed nami jeszcze sporo meczy! Sądzicie, że śledzie i Raków wszystko wygrają? Będę minimalistą, biorę remis w Szczecinie w ciemno, zostajemy z 1 pkt straty, pykamy u siebie Raków, a Pogon remisuje u siebie z Radomiakiem i znów jesteśmy liderem? Niemożliwe? Wiecie jaka jest następna kolejka? I my i oni gram w Krakowie, tylko, że my z Wisłą, a Pogoń z dobrą obecnie Cracovią, kto ma większe szanse na zwycięstwo.
        Panowie głowa do góry!

  7. Marecki60 pisze:

    War to jest totalne nie porozumienie. Moment podania zależy od operatora kamery. Ułamek sekundy zmienia perspektywę o centymetry, które przy pozycji spalonej mają decydujące znaczenie. Spalone w meczu Górniak Zabrze i Lecha to dla mnie szukanie dziury w całym. Natomiast Lech zasłużył niestety na przegraną, nie wykorzystane sytuacje się mszczą.
    Nie wierzyłem i nadal nie wierzę w sukces Lecha, ale podświadomie liczę…
    „MistrzNaStulecie”

    • 100h2o pisze:

      No oba te spalone to sztuka dla sztuki i choćby w Zabrzu bramka powinna być uznana. Bo fajny strzał! A spalony „centymetrowy” (ponoć).

      • inowroclawianin pisze:

        W obu meczach sędzia przekręcił, ale mimo to mpowinnismy ten mecz wygrać bo w sytuacjach mieliśmy olbrzymią przewagę, a betony praktycznie nie istnieli w ofensywie.

  8. Kuki pisze:

    Widzę że każdy tutaj jebie już piłkarzy chociaż NIC jeszcze nie przegraliśmy. Dzisiaj tragedia na skrzydłach, ale mimo to okazji było od zajebania.
    Trzeba się wziąć w garść i zacząć grać na miarę swojego potencjału.

  9. Wielkopolanin pisze:

    Jeden od góry do dołu. No 2 dla Amaral bo miał chęci.

  10. F@n pisze:

    Velde, Ramirez, Milić, Kamiński, Kownacki, Ba Loua, Amaral. Nie dojechali. Nie to, że grali mega tragicznie (poza Velde, on grał tragicznie), grali słabo, ale w takich meczach traci się punkty.
    Słowo jeszcze o Skorży. Nie rozumiem tej taktyki w ataku pozycyjnym z ominiecięm środka pola, gdzie mamy dość kratywnych piłkarzy. Graliśmy tam tylko wtedy, kiedy udało nam się odebrać piłkę. Pcha Daniego praktycznie do ataku. Kurwa…to nie typ Amarala. Dani to powinien grać przy Kvekve i Jesperze w rozegraniu i po wymianie piłek iść dopiero w pole karne. Do pressingu powinni iść skrzydłowi i napastnik. Co innego jak jest Joao, wtedy możemy grać to 4-4-2.

  11. Bart pisze:

    Lech jeszcze niczego nie przegrał ani niczego nie wygrał.

    Ja najbardziej obawiam się, że Skorża powtórzy to co zrobił w Legii, czyli przepierdoli tytuł mając autostradę do mistrzostwa. Po raz kolejny powtórzę, że nie darzę tego trenera bezwarunkowym zaufaniem. Zbyt dużo miał różnych przygód w każdym klubie w którym pracował. Nie do końca kupuję też tę narrację o wielkiej wewnętrznej przemianie Skorży. Nie tak łatwo jest by 50-latek się diametralnie zmienił. Pewne cechy temperamentu w określonych warunkach mogą powychodzić. Ja obawiam się że w kluczowym momencie sezonu z uwagi na presję i gorsze wyniki wróći stary Skorża, ze swoim obsesyjnym przesadnym nakręcaniem się na pewne rzeczy i z meltdownami. Najbliższe mecze pewnie dadzą odpowiedź.

    • Kuki pisze:

      Też nie mam zaufania bezwarunkowego do Skorży. Co więcej byłem przeciwnikiem jego zatrudnienia.
      Jednak kilka rzeczy zanim odlecimy w kierunku jakiejś przesadnej krytyki.
      My nie przegraliśmy meczu bo byliśmy słabsi, Lechia nas dojechała czy siadła na nas. My przegrywamy bo znowu nie potrafimy udokumentować swojej przewagi w najlepszym momencie, bo podajemy przeciwnikowi tlen i… odpuszczamy końcówkę. To jest coś co mnie najbardziej niepokoi.
      Lech był bardzo dobrze przygotowany do meczu, bardzo dobrze w ten mecz wszedł, bardzo dobrze wyglądał. Momentami to miałem wrażenie że powinno skończyć się 0:3, 0:4, bo Lech wyglądał jak zespół z innej ligi. To jest zasługa Skorży i trzeba mu to oddać.
      Z drugiej strony, mam też wrażenie że DA SIĘ WYCIĄGNĄĆ Z TEJ DRUŻYNY WIĘCEJ. Właśnie w takich meczach jak ten.
      Czy on się odpali? Myślę że nawet powinien. Oczywiście bez przesady, ale margines błędu się skurczył i trzeba wziąć się w garść i zacząć grać na miarę potencjału.

  12. bombardier pisze:

    @ 100h2o – chyba zapomniałeś o mnie. Zawsze pisałem i będę pisać
    to co widzę i myślę. ZAWSZE jestem gotów na tych łamach przyznać
    i odszczekać, że się myliłem!
    @ Wamp – Redakcja – rzecz jasna popiera i będzie popierać
    hahsztagowców – jest nieczuła na wulgaryzmy, ale jak nazwałeś
    kibiców hahsztagowców ” ćwokami ” – no to już cenzor zadziałał!

    • 100h2o pisze:

      @bombardier… witam –
      No wiesz… po prostu po Termalicy wszyscy srali że Velde to super hiper grajek co ma wyjebane w kosmos paiery na granie. A tak wtedy nie było co napisałem. To poziom Haugesund w którym grał Jakub Serafin i w el LE grał z nim Lech. I dlatego napisałem że jakoś brak mi posypania głowy popiołem jak się przereklamuje „klienta”.I tylko „rzuca nazwiskami”… ten… nie tamten… nie jednak ten trzeci. A w końcu … dajcie szansę cienkiemu Sobiechowi :-(

      Coś za szybko „zakochujemy się” w tych wynalazkach. Niech najpierw pokażą że po prostu warci są wydanych bejmów i to nie tylko w meczu z Termalicą czy innymi ogórkami a w KLKUNASTU ligowych meczach po kolei. Niech sobie zasłużą na szacunek i uznanie kiboli. Wtedy będziemy ( jak w przypadku Kamyka) nieco inaczej/łagodniej patrzyli jak się im czasem noga powinie.
      Ja np przyznałem że pomyliłem się jesienią co do Amarala i to sporo, bo to teraz dobry grajek. A wcześniej nadawał się „na przemiał”.

  13. PMD pisze:

    Parę uwag:
    SFG są piętą achilesową Lecha i opierają się głównie na duecie Milic-Salamon. Jeśli ktoś z nich nie wybije jest piec. Widok Murawskiego ustawiającego się do Nalepy mówi wszystko.
    Skrzydła Lecha to Kamiński i kilku anonimowych facetów. Jak to wygląda w dniu, gdy Kamiński jest w gorszej dyspozycji – było widać.
    Nie mają siły walczyć 90 minut, nawet taki wół roboczy jak Karlstroem miał dosyć, a Kownacki to po godzinie był przezroczysty. Chorzy albo zajechani, albo i to, i to.
    Ramirez bez Amarala i/lub Tiby (oraz wchodzącego aktywnie Kamińskiego) jest obcym ciałem w drugiej linii.
    BaLu nie do końca chyba rozumie, co powinien/może zrobić skrzydłowy wchodzący na świeżo w ostatnich 20 minutach.
    Satka nadaje się tylko do gry ultradefensywnej, przy wyprowadzaniu piłki do przodu jest niepewny i po 57 minucie stał się głównym celem dla betonów.
    Skorża nie potrafi zareagować na zmiany przeciwnika, jeśli te rozbiją mu koncepcję gry i biernie przygląda się jak tracimy środek.
    Nie ma Lecha bez Ishaka, nie ma trenera Skorzy bez Ishaka, a co gorsza Skorża uznał że jest Lech bez Tiby.
    Albo szatnia Lecha to jeden wielki szpital i ludzie nie nadają się do gry.
    Weekend zjebany….

  14. Wamp pisze:

    Nie fikaj tam, bo nie jestem pewien czy jesteś choćby na równi z tymi których rzekomo obrażam. Jeśli te pacynki w koszulkach klubu nie potrafią ucieszyć mnie zwycięstwem będą cieszyć mnie wygranymi pieniędzmi.

  15. Jacek_komentuje pisze:

    Nikt nam mistrzostwa na tacy nie poda i się nie podłoży, żebyśmy sobie poświętowali stulecie. Wręcz przeciwnie, im więcej było/jest tekstów o tym jaki to Lech mocny, murowany faworyt i najlepiej grająca drużyna eklapy, tym bardziej się wszyscy będą na nas spinać. I… dobrze!! Jak mamy być mistrzem, to sobie musimy z rolą faworyta radzić. Dziś nie wyszło. Ale słabsze mecze też się mają prawo zdarzyć. Więc, chociaż miałem nadzieję na zupełnie inny wynik, nie zamierzam spisywać mistrzostwa na straty i nadzieja we mnie póki co nie umiera.

    Paradoksalnie nikt nie zagrał dziś beznadziejnie. Z pewnością słabszy niż zazwyczaj był Kamiński, Ramirez potwierdził, że jest o klasę niżej niż Amaral a Bednarek znowu przyspawał się do linii. Ale przede wszystkim zagraliśmy słabiej jako zespół. Było kilka występów poniżej przeciętnej, a nie było nikogo, kto dał coś ekstra. Kto szarpnął, pociągnął, dał impuls i pokazał jaja. Krótko mówiąc zabrakło lidera/liderów.

    Co więcej, znowu zarządzanie meczem przez trenera nie było moim zdaniem optymalne. Szczególnie od 50-55 minuty, kiedy widać było zmianę w grze betonów a u nas nie było odpowiedniej reakcji. Straciliśmy środek pola i należało natychmiast zmienić Kvekve i opadającego z sił Karlstroma. Mam też wątpliwości co do absencji Pereiry – lubię Satkę, ale z przodu nie daje tyle co Joel – bardzo brakowało ciągu do przodu z prawej strony. Również dlatego, że ani Velde ani Ba Loua jeszcze nie są integralną częścią lechowej maszyny (i nie wiadomo czy i kiedy będą). Przy słabszym dniu Kamyka nie mieliśmy w ogóle pary na bokach. I dopóki w pierwszej połowie trzymaliśmy środek to jakoś to wyglądało, ale jak go straciliśmy to już było słabo.

    Mam nadzieję, że po tym potknięciu wrócimy na właściwą ścieżkę jak najszybciej, i że już w Szczecinie do dyspozycji trenera będzie Ishak a Amaral będzie gotów na grę przez zdecydowaną większość meczu. Dziś słaby nastrój, ale nadal wszystko w naszych nogach i przede wszystkim głowach.

    #MajsterNaStulecie

    • kibol z IV pisze:

      Trudno się nie zgodzić z tym co piszesz . Brak Ishaka i Amarala w pełni formy był aż nadto widoczny. Ta dwójka to kolosalny potencjaał w ofensywie. Mecz w naszym wydaniu nie był żly. Zabrakło …tylko i aż jednej bramki. Śmiem twierdzić iż zdobyta bramka była by bramką gwrantującą wygraną. Śledzie zdobywają pkt na totalnym farcie , my z kolei gubimy je ciut pechowo. Wszystko się kiedyś kończy .Ich szczęscie ,nasz pech…także. Jedziemy w następnej kolejce po wygraną. Jestem pewny tego majstra…
      pzdr

      #MajsterNaStulecie

  16. tomasz1973 pisze:

    Coś mnie ominęło, naprowadź mnie!

  17. Radomianin pisze:

    Strach pomyśleć jak odejdzie Kamyk.dziś nie był sobą ciągle mu piłka odskakiwała.ale to dobry gracz.Velde i Baloua tragedia. Niech już Skoraś gra. Nawet mu wychodziło ostatnio. Bo ci dwaj to strata kasy.Kądzior ,prosiło się by go wziąć.to mamy 2 graczy którzy tylko że slabiakami potrafią grać.Milić piłka meczowa,gdyby strzelił bylyby3 pkt. Co nam dał to odebrał dziś. Zamiast kwekwe chce widzieć Tibe od początku w sobotę obok Karlstroma.Ramirez może odejść latem,to nie zawodnik na grupę ligi Europy. Chce zobaczyć Douglasa za tydzień. Mają tydzień na zatrudnienie dobrego bramkarza..ale wiadomo że nie zatrudnia. Salamon wszystkich dośrodkowań nam nie wybroni,nie może być wszędzie. Amaral po kowidzie ma usprawiedliwienie.same 1 i 2. Trójka tylko Salamon i Karlstrom . Teraz muszą wybrać w Szczecinie ,a naapewno nie mogą przegrać

  18. inowroclawianin pisze:

    Co tu oceniać po takim meczu….. Niby były okazje, dużo strzałów, ale konkretów praktycznie zero. Po nastu minutach powinno być po meczu. Może w inny sposób tym razem napiszę. Najgorsi dziś Kamiński, Kownacki. Kownacki jednak za krótki na Lecha. Wygląda gorzej niż wtedy gdy wyjeżdżał z Lecha. Mógł dziś co najmniej jedną strzelić, ale spapral. Kamiński dziś nie był soba, wszystko psuł, strzały, podania itd. Lu Bega dziś zrobił więcej niż on. Na plus znów Salamon, Karlstroem. Po Ramirezie oczekiwałem dziś więcej. Był zbyt słaby. Bednarek znów nie uratował nas. Skorzy nie ocenie gdyż nie znam stanu zdrowia zawodników i ich faktycznej formy odnośnie tego meczu. Sędzia tragedia.

    • 100h2o pisze:

      @inowrocławianin – sorry że pytam. A KTO miał dzisiaj biegać w napadzie? Sobiech w łóżku, Ishak kontuzja, Amaral sił na 15 minut. Jeśli by nie grał Kownacki to kto? Pacławski? Wilak? Coś straciłeś kontakt z Ziemią.

      Kto miał niby miał Kownackiemu pomagać skoro Velde to tragedia, Ramirez zaplątany we własne nogi, a Kvekve akurat miał miesiączkę? Kamykowi na dodatek „nie szło” choć bardzo chciał. Karlstroem? Gościu nie od tej roboty?

      Może „Czarny”? Który powoli zmienia się w hobby playera?
      Bądż realistą. Kownacki po prostu MUSIAŁ grać i wcale nie był najgorszy na placu.

      • inowroclawianin pisze:

        Kontakt z rzeczywistością stracili ci którzy odpowiadają za transfery do Klubu. Kto im kazał ściągać Kownackiego? Od razu było wiadomo że to wypożyczenie z gatunku na udo. Był czas aby sprowadzić tu kogoś lepszego. Kownacki jest za krótki. Mógł strzelić, nie strzelił nic. Ławka nie jest tak mocna jak być powinna. Brakuje bramkarza do podstawy, brakuje kolejnego stopera. Okno zimowe praktycznie przespane przy tych możliwościach finansowych i przy tych planach (rzekome pragnienie dubletu i rozwój).

  19. mahum pisze:

    Co z tym sędzią jest nie tak? Spalony był ewidentny.
    Ten Norweg jest jeszcze gorszy od Barkrotha, sam o sobie mówi, że jest szybki ale podobnie było z Situmem. Prawda jest niestety zgoła inna. Specjaliści od lig skandynawskich twierdzili, że Velde nie należał do najlepszych skrzydłowych w lidze. Miał liczby? W ekstraklasie Karol Angielski też jest w czołówce strzelców, a czy to dobry piłkarz? Pewnie na Radomiak czy Płock, tak.
    Wychodzi na to, że kupiliśmy norweskiego Skórasia… Dzisiaj zagrał dramatycznie słabo. Poza tym kolejny raz przebiegamy zdecydowanie mniej od rywali, którzy w końcówkach meczów nas dominują. Przypadek?

    • 100h2o pisze:

      Wiesz, ostrożnie z ocenami na MINUS i na PLUS dla nowych grajków. Pewne że na razie Velde jest po prostu cieńki i tyle i może nosić za Kamykiem piłki. Co dalej? Czas pokaże. Nie przesadzajmy z uogólnieniami, za wcześnie na razie.
      Faktem jest że Velde był w czołówce NAJGORSZYCH lechitów w tym meczu i tyle.

    • Pawelinho pisze:

      mahun

      Dokładnie jestem podobnego zdania w kwestii spalonego i to w momencie przyjęcia przez Kownackiego był, a to że kiedyś takich rzeczy nie gwizdali to teraz to robią i tyle. W podobnej sytuacji gdyby taki gol padł dla rywala to od razu byłby zgrzyt o to, że rywal był na spalonym ba jestem tego niemal pewny bo to normalna reakcja. Ogólnie jednak mimo to nadal uważam, że VAR to akurat dobre rozwiązanie. Nie jest to ludzkie jak to większość pisze, ale potrzebne, aby skończyć ze spalonymi, których nie było. Ba w pierwszej powtórce od razu zauważyłem spalonego Kownackiego i niestety dla Lecha to w zasadzie potwierdził i tyle.

  20. melon771 pisze:

    Dla mnie piłkarze dostali minimalnie 2, bo faktycznie nie było tragedii. Jedynkę dostał tylko Skorza. Jak można nie widzieć, że piłkarzą brak sił? Po co mu długa ławka jak wpuszcza graczy w 87 minucie?

  21. Wielkopolanin pisze:

    Panowie a ja zadam następujące pytanie. Nie patrzę tu w ogóle na mecz z Termaliką bo to nie jest żadna wykładnia gra z ostatnią drużyną. Mecz z Lechią i Cracowią czy zauważył ktoś z was, że piłkarze chcieli gryź trawę, że mimo niedoskonałej dyspozycji poszczególnych piłkarzy zagrali oni tak z wątroby na 150 %, że zostawili serce na boisku ? Bo ja nie zauważyłem. To co wczoraj powiedział trener Lechii po meczu to zawodnik ma pokazać, że jest gotowy do gry, że jest gotowy aby konkurować z innymi piłkarzami o grę na swojej pozycji. A u nas co się robi wpuszcza się co po niektórych na boisko żeby się nie obrazili albo żeby dbać o atmosferę. Nosz ku..a mać ……….

  22. Michu87 pisze:

    Ramirez, Velde i Satka najsłabsi w tym meczu. Hiszpan gra radosny football bez konkretów zdecydowanie za długo holuje piłkę i zamiast podawać to strzela, zaś Velde potyka się o własne nogi, mimo to liczę że się ogarnie. Może potrzebuje jeszcze trochę czasu. No i Satka taki jakiś nieobecny niby jest ale w tym konkretnym momencie spóźniony. To samo Bednarek przy golu również mógł się lepiej zachować, a nie stać przyspawany do linii. Najlepsi Salamon i Karlstrom.

Dodaj komentarz