Oko na grę: Mickey van der Hart

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.



Mickey van der Hart doznając kontuzji podczas wrześniowego meczu z Wisłą Kraków mocno utrudnił swoją karierę w Kolejorzu. Zimą Holender przegrał rywalizację z Filipem Bednarkiem, który jest teraz numerem 1 w bramce Lecha Poznań. W środę trener Maciej Skorża dał szansę występu rezerwowemu bramkarzowi co było idealną okazją, aby pierwszy raz w tym sezonie bliżej przyjrzeć się jego postawie w ramach cyklu „Oko na grę”.

Opis gry:

Mickey van der Hart już w 13 minucie stanął na wysokości zadania. Wtedy miał miejsce pierwszy celny strzał w meczu, Mateusz Skrzypczak w prostej sytuacji stracił piłkę, Górnik przeprowadził kontrę środkiem boiska, zawodnik rywala dobrze uderzył piłkę kierując ją w długi róg, ale Holender na szczęście nie dał się zaskoczyć. Mickey był wczoraj czujny i pewny między słupkami. Kontrolował większość uderzeń, w tym groźny strzał Lukasa Podolskiego zza pola karnego po którym piłka przeleciała tuż obok prawego słupka Van der Harta.

28-letni golkiper nie miał w Zabrzu zbyt wiele pracy, po zmianie stron najbardziej musiał wysilić się w doliczonym czasie gry, kiedy było już pozamiatane. Wtedy Górnik nieco przypadkowo i od niechcenia przycisnął Lecha Poznań, wówczas Mickey van der Hart był zmuszony 2 razy interweniować. W środę miał w sumie 7 interwencji, obronił 3 celne uderzenia Górnika Zabrze, 6 razy pewnie złapał piłkę. Holender nie miał za wiele pracy, wczoraj wykonał swoją robotę w 100% mogąc być zadowolony z zachowania czystego konta.

Obiektywnie dla bramkarza Lecha Poznań nie był to trudny mecz, za środową grę przeciwko Górnikowi Zabrze można wlepić Van der Hartowi mocną czwórkę. Kontrakt 28-latka kończy się w czerwcu, Filip Bednarek wydaje się być mocną jedynką między słupkami, dlatego w przypadku braku kontuzji tego zawodnika Holender zbyt wiele szans w tym sezonie może już nie dostać. Na Górnym Śląsku nie zawiódł, był pewnym punktem jak praktycznie każdy inny piłkarz Lecha Poznań.

Ocena gry: 4



1. Mickey van der Hart
Mecz: Górnik Zabrze – Lech Poznań 0:2 (02.03.2022)
Czas gry: 1-90 min.
Pozycja: bramkarz
Żółte kartki: 0
Kontakty z piłką: 21
Był faulowany: 0
Interwencje: 7
Obrony: 3
Piąstkowania: 0
Chwyty: 6
Wyrzuty: 4
Wykopy: 2
Podania: 12
Podania celne: 11

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





16 komentarzy

  1. Bryx03 pisze:

    Szczerze? Żałuję, że taka 'dwójka’ odchodzi z Lecha

    • kri$$ pisze:

      Żal tym bardziej, że Bakowskiego forma po kontuzji będzie wielkim znakiem zapytania. I zostaniemy tylko z Bednarkiem. W mojej ocenie nie dającym pewności że będzie silnym punktem druzyny.

  2. Radomianin pisze:

    SO ,bramkarz i skrzydłowy to mus na letnie okienko transferowe. i najlepiej 3 koty bardzo dobre.

  3. fox pisze:

    Szczerze moim zdaniem Van Der Hart jest lepszym bramkarzem jak Bednarek,Lepiej gra na przedpolu lepiej nogami i ma dokładniejsze podania.Pewnie gdyby nie kontuzja był by dzisiaj numerem jeden jestem o tym przekonany.

    • Kosi pisze:

      Bednarek pokazal w koncowce rundy kto jest lepszy. Wedlug mnie Van der hart nie dorasta mu do piet, to z kim przedluzyli umowe pokazuje w kogo wierza.

    • rakuda pisze:

      VdH nie ma podjazdu do Bednarka ani jeśli chodzi o umiejętności, ani mental. Ale od ludzkiej strony spoko koleś, ogarnął polski w „5 minut” (a taki trener 1000-lecia w Szczecinie cały czas ani Be, ani Me). Poza okresem, kiedy się zapuścił i miał brzuch jak nasz rzecznik prasowy, to profeska. Niech mu się wiedzie.
      A na nowy sezon, mam nadzieję, na jedynce będzie kozak, a Bednarek będzie dwójką, na którą zawsze można liczyć.

  4. Bigbluee pisze:

    Chcąc iść na mistrza, niestety trzeba na ławce posadzić dobrego bramkarza i płacić mu solidne pieniądze żeby nie kręcił nosem. Sytuacja w której mamy na jedynce wymiatacza a na rezerwie papudraka, kończy się tym że przychodzi kontuzja jedynki a zmiennik przepierdala mecze w kluczowych momentach i zabraknie punktu do majstra. Wtedy mozna powiedzieć że trzeba było zapłacić każde pieniądze za to aby na ławie siedział dobry ale drogi w utrzymaniu bramkarz którego koszt utrzymania zwróciłby się przy utrzymaniu pozycji lidera i zdobyciu majstra.
    Niestety taki los bramkarza nr2. Musisz być tak samo dobry jak nr 1 bo nie znasz minuty w której cała Polska będzie na ciebie patrzeć jak dostajesz zadanie dowiezienia wyniku dającego mistrza.

  5. Pawelinho pisze:

    Obaj bramkarze w Lechu to takie typowe dwójki bo żaden ani Bednarek ani tym bardziej Van Der Hart nie wyrastają ponad przeciętną ligi – ot zwykli przeciętni lub jak kto woli solidni bramkarze. Co do występu Van Der Harta to odniosłem wrażenie mimo iż nie jest wybitnym piłkarzem na tej pozycji to jednak jest solidny, że pomimo swojej solidności defensywa Lecha czuła się z nim dużo pewniej niż z Bednarkiem i to było widać w tej sytuacji, po której Skrzypczak popełnił fatalny wspólnie z Karlstrom’em. Ogólnie patrząc na całość meczu z Górnikiem Zabrze to poza jedną sytuacją w zasadzie holenderski golkiper nie miał zbyt wiele do roboty. Tak czy inaczej zamiast dwójki Bednarek/Van der Hart przydałby się ktoś z takimi umiejętnościami jakie mają Stipica/Kuciak bo bez dobrego bramkarza ciężko myśleć o europejskich pucharach, a co dopiero o zdobyciu dubletu.

    • Rahu pisze:

      Stipica to średni bramkarz z przebłyskami, Kuciak to samo. Ten pierwszy od paru miesięcy nie gra już tak dobrze, co w zeszłym sezonie. Wydaje mi się, że szczęście przestało dopisywać, bramka Kownackiego wędruje na jego konto.

      • Pawelinho pisze:

        No ale i tak w naszej lidze to jest top.

      • rakuda pisze:

        No nie wiem:
        Czyste konta: Stipica 3. gorszy od Bednarka
        % Obronionych strzałów: Stipica dopiero 11. gorszy od VdH

        Jedyne, w czym jest topem to podania, a wszyscy się śmieją, że to VdH świetnie gra nogami.
        Topem był, ale obniżył loty.
        Z eklapy do Lecha (pomijając czy to w ogóle możliwe) brałbym Kovacevicia, Majchrowicza, czy Strączka przed Stipicą.

      • Pawelinho pisze:

        rekuda

        No ok zgoda, ale mimo wszystko to jest nadal topowy bramkarz. Majchrowicz gra w beniaminku, który na wiosnę już obniżył loty, a o tym czy będzie dobry to można by dopiero napisać coś po kolejnym sezonie. Strączkowi przytrafiają takie klopsy jak ten po bramce tego gruzina, a na dodatek Strączka od lata będzie piłkarzem w Bordeaux. Także trochę tych ludzi z ligi ubędzie. Tych dwóch czyli Kuciak/Stipica potrafi dorzuć coś ekstra do swoich umiejętności tzn wybronić taką piłkę, której Bednarek w meczu z Lechią nie umiał nawet zareagować, a bramkarz bądź co bądź powinien mieć dobry refleks. Ogólnie problem Lecha z bramkarzami jest taki, że zamiast mieć jednego dobrego w klubie jest dwóch solidnych tzn Van Der Hart dobrze gra nogi etc, ale już np Bednarek jest lepszy w piąstkowaniu lecz gorszy w grze nogami, a sztuką jest mieć dobrego bramkarza, który potrafi grać dobrze na przedpolu, w polu karnym oraz nogami i będzie też dobry w piąstkowaniu. Tego niestety w Lechu nie ma ani Bednarek ani Van Der Hart, którzy co najwyżej w takim klubie jak Lech powinni być numerem dwa, a nie numerem jeden na bramce co owszem na polską ligę wystarczy i ten sezon Bednarek ma nawet całkiem względnie udany, ale na dłuższą metę potrzebny jest po prostu lepszy fachowiec na tej pozycji i tyle co dobitne pokazała nawet sonda, że w Lechu potrzebny jest nowy dobry/bardzo dobry bramkarz zamiast kogoś solidnego jak Bednarek/Van Der Hart.

      • rakuda pisze:

        Generalnie chodzi mi o dwie rzeczy:
        – Stipica obniżył loty
        – szukając jedynki powinniśmy szukać kogoś lepszego
        Ta wymieniona trójka jest IMHO lepsza lub porównywalna ze Stipicą, a wszyscy są młodsi, więc można mieć nadzieję, że będą jeszcze lepsi, niż są.
        Dodatkowo sprawdziłem sobie wzrost Stipicy i jest jeszcze niższy od naszych karakanów, tylko 187 cm, a taki Majchrowicz ma 194 cm.
        W ogóle Majchrowicz to powinien być wyrzut sumienia dla wszystkich skautów w tej lidze, bo koleś do „Radomska” trafił z rezerw Cracovii, za darmo.

  6. Ekstralijczyk pisze:

    Występ bez zastrzeżeń.

  7. inowroclawianin pisze:

    Hart odchodzi a w jego miejsce powinni sprowadzić jedynkę.

Dodaj komentarz