Wypowiedzi trenerów po meczu

Wypowiedzi obu trenerów po meczu. Szkoleniowca gości Macieja Skorży oraz opiekuna gospodarzy Marcina Płuski na pomeczowej konferencji prasowej po spotkaniu 1/2 finału piłkarskiego Pucharu Polski sezonu 2021/2022, GKS Olimpia Grudziądz – KKS Lech Poznań rozegranym we wtorek, 5 kwietnia, o godzinie 18:00.



Maciej Skorża (trener Lecha):„Bardzo cieszymy się, że zagramy w finale Pucharu Polski, jest to duża sprawa dla nas. W meczu od początku nie narzuciliśmy szaleńczego tempa, ale kontrolowaliśmy przebieg tego spotkania, graliśmy konsekwentnie i cierpliwie. Pierwszą bramkę zdobyliśmy po stałym fragmencie, która podziałała na naszą pewność siebie nad boisku. W pełni kontrolowaliśmy ten mecz, nie dopuszczaliśmy Olimpii do groźnych sytuacji, po analizie meczu z Wisłą Kraków wiedzieliśmy, że w wielu momentach mogą nam zagrozić. Cieszę się z dyscypliny taktycznej, którą pokazaliśmy. Gratuluję całej drużynie dobrze wykonanej pracy i awansu do finału Pucharu Polski. Czekamy teraz na naszego rywala w finale.”

„Pamiętam swoją poprzednią kampanię z Lechem, dotarliśmy wtedy do finału, ale dwumecz z Błękitnymi był koszmarem. Do końca życia mecze z niżej notowanymi rywalami będę traktował śmiertelnie poważnie. Zespół nie stracił jeszcze gola, we wszystkich rundach Pucharu Polski aspekt mentalny był na dobrym poziomie. Cieszy mnie gra Barrego Douglasa. Bramki i asysta po tak długim okresie bez gry podniesie jego pewność siebie, to pozytywny aspekt tego meczu. Filip Marchwiński i Michał Skóraś mają urazy, szczególnie ta kontuzja Skórasia wygląda poważnie.”



Marcin Płuska (trener Olimpii):„To było bardzo trudne spotkanie, spodziewaliśmy się takiego meczu. Wiedzieliśmy, że Lech dysponuje olbrzymią jakością i to było dziś widać na boisku. Mieliśmy plan, żeby jak najdłużej być w grze o awans, chcieliśmy bronić, grać niskim pressingiem, co na początku nam się udawało. W drugiej połowie chcieliśmy grać wyżej. Na pewno szkoda gola na 0:1 straconego po stałym fragmencie, później na początku drugiej połowy szybko straciliśmy drugą bramkę, była czerwona kartka, która zakończyła nasze marzenia o finale Pucharu Polski.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





6 komentarzy

  1. Pawel68 pisze:

    Jedyny nasz godny skrzydłowy kontuzja brawo…

    • illid44n pisze:

      Dziwi mnie, że gość który w niego wjechał jeszcze nie zgadzał się z decyzją sędziego…

      • rakuda pisze:

        Piłkarze dla zasady nie zgadzają się z sędzią, taki już urok piłki nożnej. Bardziej zabawni byli komentatorzy, którzy zamiast o chamskim faulu gaworzyli o Ishaku, i byli tak zdziwieni czerwoną kartką, że zaczęli coś konfabulować o drugiej żółtej. Nie mówiąc już o tym, że wcześniej kiedy jeden z Grudziądzan(?) rzucił się pod nogi Jespera, twierdzili, że nie ma karnego, bo przecież blokował go ciałem. Poziom spierdolenia umysłowego jak u przeciętnego kibica śledzi, nie wiem, skąd oni biorą takich ludzi do telewizji, która próbuje być poważna.

      • Sosabowski pisze:

        W Polsacie zakazali dziennikarzom mieć swoje blogaski na YouTube to wszyscy uciekli i nie ma kto komentować. Nie mówiąc już o odwalaniu z tymi godzinami meczów. PP nie powinien być w Polsacie i tyle.

      • Pawelinho pisze:

        rakuda

        Dlatego niekompetencja polskich komentatorów piłkarski jest dramatycznie słaba. Komentujesz jeden mecz w tygodniu i jeszcze się do tego meczu nieprzygotowani merytoryczne bo to niestety waliło po uszach, a już szczególnie przy tej ewidentnej czerwonej kartce dla błazna z Olimpii (tego z nr 66), który jeszcze się udawał głupiego czego on to złego nie zrobił, a faul po jego stronie był ewidentny. Generalnie co do poziomu polskich komentatorów to jest zwyczajnie słaby i tyle, a brak wiedzy czy zainteresowanie meczem lub kibicowanie słabszemu jest wręcz żenujące. Czekam na możliwość taką jak kiedyś było na nsport oraz na eurosportplayerze jak jeszcze mieli Bundesligę czyli mecze bez komentatorów.

  2. Rahu pisze:

    Z tymi kontuzjami to pewnie zasłona dymna przed Legią i nie tylko.

Dodaj komentarz