Zapowiedź: Lech – Górnik Ł.

W środę, 20 kwietnia, o godzinie 18:00 w meczu 31. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2021/2022, Lech Poznań zmierzy się na Stadionie Miejskim mieszczącym się przy ulicy Bułgarskiej 17 z Górnikiem Łęczna. Przed nami starcie lidera walczącego o dublet z beniaminkiem, który jedną nogą jest już w I-lidze. Ze względu na udział niebiesko-białych w finale Pucharu Polski to spotkanie nie odbędzie się w majowy weekend tylko awansem już jutro.



Lech Poznań w najbliższych dwóch meczach zmierzy się u siebie z zespołami walczącymi o ligowy byt, które tej wiosny formą nie grzeszą. O lekceważeniu czy braku koncentracji absolutnie nie może być mowy, bowiem jesienią Kolejorz w starciach z Górnikiem Łęczna oraz ze Stalą Mielec stracił aż 4 cenne punkty notując przykre remisy 1:1 i 0:0. W listopadzie klub z Lubelszczyzny potrafił wyrwać nam remis, choć przegrywał 0:1. Jutro górnicy również nie położą się przed Lechem, ponieważ w sobotę po serii 6 kolejnych porażek na dwóch frontach zgarnęli pełną pulę i wciąż mają realne szanse na utrzymanie się w PKO Ekstraklasie. Lech Poznań nigdy nie przegrał u siebie z Górnikiem Łęczna, ale na przykład 5 lat temu w dniu 95. rocznicy tylko zremisował na oczach 40 tysięcy ludzi rezultatem 0:0. Jeśli Kolejorz chce być Mistrzem Polski, to do końca sezonu musi przede wszystkim zgarnąć komplet 9 oczek przy Bułgarskiej, musi jutro ograć łęcznian, którzy poza Lubelszczyzną ostatni raz zdobyli punkt 21 lutego a po raz ostatni wygrali na obcym terenie 12 grudnia 2021.

Trener Lecha Poznań, Maciej Skorża nie będzie mógł jutro skorzystać z usług kontuzjowanego Artura Sobiecha oraz Bartosza Salamona. Do kadry meczowej wróci za to pauzujący w sobotę Mikael Ishak. W środę na pewno będą zmiany w wyjściowym składzie. W najbliższych dwóch spotkaniach sztab szkoleniowy Kolejorza chcąc utrzymać zawodników w formie i w rytmie meczowym zastosuje małe rotacje, zmiany będą też podyktowane mikro-urazami w drużynie. Z kolei w zespole Górnika Łęczna prowadzonym od dwóch meczów przez Marcina Prasola ostatnio nieobecny z powodu urazu był Kamil Pajnowski. Do dwudziestki po pauzie za kartki powróci Serhei Krykun. Co ciekawe Prasol w tym sezonie przegrał z Lechem Poznań już trzy razy w roli asystenta Jana Urbana w Górniku Zabrze (1:3, 1:2 i 0:2 w PP). Jutro szansę gry przeciwko Kolejorzowi mogą otrzymać byli zawodnicy naszego klubu w tym wychowankowie – Maciej Gostomski, Szymon Drewniak, Michał Goliński, Łukasz Szramowski oraz Tomasz Midzierski. Najlepszym strzelcem beniaminka z 11 trafieniami jest prywatnie fanatyk Lecha Poznan, Bartosz Śpiączka.

Arbitrem środowych zawodów przy Bułgarskiej będzie Sebastian Krasny z Krakowa. Jutro faworytem do zwycięstwa według bukmacherów będą gospodarze. Średni kurs na wygraną Lecha Poznań wynosi raptem 1.20, na remis 7.30 a na triumf Górnika Łęczna aż 19.00. Ze względu na spotkanie w trakcie tygodnia, o wczesnej porze i z mało medialnym przeciwnikiem w środę na trybunach zjawi się tylko około 13-14 tysięcy widzów. Ci, którzy zostaną w domach będą mogli obejrzeć niebiesko-białych w akcji na C+ Sport. My zapraszamy natomiast do śledzenia naszego tradycyjnego przedmeczowego i meczowego raportu na żywo z tego spotkania. Pierwszy meldunek prosto z Bułgarskiej pojawi się na KKSLECH.com już o godzinie 16:30. Początek rozgrywanego awansem meczu 31. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2021/2022, KKS Lech Poznań – GKS Górnik Łęczna w środę, 20 kwietnia, o godzinie 18:00 na Stadionie Miejskim mieszczącym się przy ulicy Bułgarskiej 17 w Poznaniu. Wygrana w tym spotkaniu to obowiązek, jednak nawet w przypadku zwycięstwa Kolejorz może stracić fotel lidera. Stałoby się tak, gdyby po 20:30 ekipa Rakowa Częstochowa pokonała na wyjeździe Pogoń Szczecin.



Przewidywane składy:

Lech: Van der Hart – Pereira, Satka, Milić, Rebocho – Karlstrom, Kvekveskiri – Skóraś, Kownacki, Ba Loua – Ishak.

Górnik Ł.: Gostomski – Rymaniak, Gerson, Leandro – Mak, Gol, Serrano, Dziwniel – Wędrychowski, Śpiączka, Gąska.

Mecz: KKS Lech Poznań – GKS Górnik Łęczna
Rozgrywki: 31. kolejka PKO Ekstraklasy 2021/2022 (mecz rozgrywany awansem)
Termin: Środa, 20 kwietnia, godz. 18:00
Stadion: Miejski, ul. Bułgarska 17
Sędzia: Sebastian Krasny (Kraków)
Sędzia VAR: Tomasz Musiał (Kraków)
Miejsce gospodarzy: 1
Miejsce gości: 17
Najlepszy strzelec gospodarzy: 14 – Ishak
Najlepszy strzelec gości: 11 – Śpiączka
Poprzedni mecz: Górnik Ł. – Lech 1:1
Domowa forma gospodarzy: 10-3-1, 32:5
Wyjazdowa forma gości: 2-4-8, 11:24
Przewidywany styl gry gospodarzy: gra w ataku pozycyjnym
Przewidywany styl gry gości: gra z kontry
Spodziewany poziom emocji (1-6): 4
Bukmacherzy 1 x 2: 1.20 – 7.30 – 19.00
Relacja na żywo: Raport KKSLECH.com z Bułgarskiej od 16:30
Transmisja tv: C+ Sport
Przewidywana frekwencja: ok. 13500
Prognozowana pogoda: +10°C, pochmurno
Nasz typ na mecz: 1

Niepewni (Lech)

Nieobecni (Lech)

Bartosz Salamon – kontuzja
Artur Sobiech – kontuzja

Niepewni (Górnik Ł.)

Nieobecni (Górnik Ł.)

Kamil Pajnowski – kontuzja

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





11 komentarzy

  1. 07 pisze:

    Trener Kedziorek jest lepszy od trenera Skorzy. Na pytanie o zmiany w składzie na Łęczną trener dyplomatycznie odpowiedzial – pomidor. 😉

  2. Didavi pisze:

    Albo jutro staniemy się samodzielnym liderem, zależnym od siebie i kroczymy po Majstra albo możemy o nim powoli zapominać. Jutrzejszy dzień będzie decydujący. Najpierw sami musimy pokazać mistrzowskie aspiracje, pewnie pokonując Łęczną, a później czekamy na remis lub wygraną paprykarzy. W przypadku wygranej Rakowa, będziemy już liczyć tylko na cud, po każde potknięcie Rakowa w ostatnich 4 meczach będzie zaskoczeniem.
    Co do składu. Zamieszałbym i to dość mocno. Po pierwsze dlatego, że kilku zawodników jest bez formy i zwyczajnie zasługuje na ławkę lub po prostu jej potrzebuje. Po drugie, aby mieć cały zespół pod prądem na ostatnie mecze i finał.
    Wystawiłbym Kędziorę i Douglasa. Tibę obok Karlstroma i Kvekve na 10 za Amarala, który musi usiąść, tak jak Kamiński (obaj bez formy). Skóraś i Ba Loua na skrzydle dla którego ten mecz musi być w końcu przełomem. Ile można czekać?! Skorża już wku*wiony :). W ataku Ishak. W składzie awizowany jest Kownacki obok Ishaka. Moim zdaniem to głupota. Nie mamy wtedy napastnika na ławce, a zwiększamy ryzyko kontuzji. Na Łęczną nie musimy wychodzić dwójką napastników, choć pewnie mocno zamurują, a z piłką na naszej połowie mogą pojawić się 2 razy.
    Obyśmy jutro przejęli kontrolę w tej grze.
    #MajsterNaStulecie

    • robson pisze:

      Raków ma jeszcze na rozkładzie Cracovię, walczące o ligowy byt Zagłębie w Lubinie i Lechię. Dla mnie potknięcie czy nawet potknięcia Rakowa w tych meczach nie byłyby jakimś wielkim zaskoczeniem. Skoro Śląsk się im postawił, to tamci tym bardziej mogą.

      Ale oczywiście mam nadzieję, że w środę pozostaniemy liderem i będziemy mieli swój los w naszych rękach, nie musząc oglądać się na innych.

      • Didavi pisze:

        Ja to widzę trochę inaczej. Ostatniej kolejki w ogóle nie biorę po uwagę. Każdy swój mecz wygra. Za duża stawka, żeby w ostatniej kolejce się wywalić na ryj.
        Lechia będzie już na wakacjach. Cracovia też już nie ma na nic szans. Forma dnia zdecyduje. Zagłębie tak. Muszą walczyć, ale obawiam się, że Raków po ewentualnej jutrzejszej wygranej już poczuje krew. Oni nie mają genu przegrywa.

      • Kibic z Bydgoszczy pisze:

        Za 24 godziny będziemy już dużo mądrzejsi ;-) Reszta to jest nasz wróżenie z fusów.

    • smigol pisze:

      Ja śmiem twierdzić że „kolejki cudów” jeszcze przed nami…

    • Ostu pisze:

      @Didavi – podpisuję się „obyma rencyma” pod Twoją propozycją zamieszania w składzie…
      Cały czas mam nieodparte wrażenie, że Panu Maciejowi już nie chodzi o Lecha – o drużynę jako całość – a raczej o sukces, który pozwoli mu ewentualnie powrócić w „wielkim stylu”…
      I dlatego gra „Ishakiem” jak Sadajewem – też lubił walczącego z obrońcami i cofającego się do rozegrania „walczaka”…
      Tylko że piłka i taktyka poszła znacznie bardziej do przodu przez te 7 lat…
      A to o co mi chodzi najlepiej pokazał wczoraj mecz Liverpoolu z MU – niby mamy dobrych zawodników, niby mamy dobrych zmienników, niby mamy dobrego trenera ale gramy jak Manchester… Jak dzieci we mgle…
      A właśnie powinniśmy być jak Liverpool w meczu z Łęczną…

  3. Jakub80 pisze:

    Umówmy się ,nikt z nas nie bierze pod uwagę innego roztrzygniecia jak tylko zwycięstwo. Ma być pprzekonywujace zwycięstwo.

  4. Radomianin pisze:

    Douaglas oby wreszcie zagrał w pierwszym składzie nie rozumiem czemu on nie gra.. najlepszego lewego obrońcę w lidze w ofensywie nie możemy trzymać z takimi zespołami na ławce

    • Kibic z Bydgoszczy pisze:

      Bo Rebocho również jest w dobrej formie? Ja ma nadzieję, że na koniec sezonu powiem Skorży chuja się znałeś ale wygrałeś. A tak naprawdę też chętnie bardzo bym widział Barry Douglas’a w pierwszym składzie tylko w tym momencie my oceniamy go przez pryzmat meczu z Olimpią.
      Mimo dobrych statystyk Lecha konkurencja nie odpuszcza. Jedna zła decyzja może nas kosztować bardzo wiele. Trener w tym przypadku nie chce zaryzykować chociaż ostatnio w innych sytuacjach to robił i się opłaciło. Z doświadczenia w życiu wiem, że lepiej jednak nie grać w rosyjską ruletkę po całości.

      • Rahu pisze:

        Douglas juz fizycznie nie dojeżdża, dlatego nie wygra już rywalizacji z Rebocho. W rotacji dałbym mu szansę jutro albo w niedzielę.

Dodaj komentarz