Pucharowy schemat

Reforma UEFA wprowadzona rok temu na lata 2021-2024 dla Lecha Poznań i jego kibiców jest zupełnie obca. Przed rokiem Kolejorz nie rywalizował na arenie międzynarodowego, dlatego ominął go pierwszy sezon, w którym istniały rozgrywki o nazwie Liga Konferencji wygrane zresztą niedawno przez AS Romę.



Pucharowy schemat na lata 2021-2024 jest bardzo skomplikowany i nie ma sensu zanudzać kibiców pełną rozpiską. Z pewnością warto jednak napisać o najważniejszych szczegółach reformy UEFA wprowadzonej 12 miesięcy temu, które tego lata będą dotyczyły Kolejorza.

Przede wszystkim, żeby dostać się do Ligi Mistrzów należy przejść 4 rundy eliminacyjne. Od sezonu 2021/2022 rozgrywki Ligi Europy składają tylko z 2 faz kwalifikacyjnych (III i IV), a nowa Liga Konferencji z 4 rund eliminacyjnych. Tylko Mistrz Polski ma szansę na grę w Lidze Europy, natomiast w eliminacjach Ligi Konferencji nie będzie mógł trafić na nikogo z tzw. ścieżki krajowej.

Przykładowo Lech Poznań przechodząc I rundę kwalifikacyjną Ligi Mistrzów awansuje do II rundy i jednocześnie będzie miał już zapewniony udział w III fazie eliminacyjnej Ligi Europy. Gdyby Kolejorz przegrał w II rundzie kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów, to spadłby do wspomnianej III fazy eliminacyjnej Ligi Europy, a kiedy w niej poniósłby porażkę wówczas znalazłby się w ostatniej IV rundzie kwalifikacyjnej Ligi Konferencji, w której do pokonania byłby przykładowo Mistrz Litwy, Łotwy, Estonii, Luksemburga, Islandii czy Wysp Owczych.

Jeszcze jaśniej? Arcyważna będzie I runda kwalifikacyjna Ligi Mistrzów (5-6 lipca i 12/13 lipca – rewanż). Jeśli Lech Poznań przebrnąłby rozstawionego rywala wówczas miałby zapewniony udział minimum w ostatniej, wyżej już wspomnianej IV rundzie kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Żeby Mistrz Polski dostał się do fazy grupowej musi przejść tylko dwóch rywali z czego jednego rozstawionego w pierwszym losowaniu 14 czerwca o 12:00.

W przypadku Lecha Poznań najgorsze byłoby odpadnięcie w I rundzie kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów. Wtedy Kolejorz nie spadłby do eliminacji Ligi Europy tylko do II fazy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Wówczas podopieczni Macieja Skorży chcąc dostać się do fazy grupowej Ligi Konferencji musieliby wyeliminować trzech rywali, byliby to jednak przeciwnicy pokroju Mistrza Łotwy, Islandii, Wysp Owczych, San Marino, Armenii czy Kosowa, zatem w każdym dwumeczu to Kolejorz byłby faworytem na papierze.

Odpadnięcie w I rundzie kwal. LM -> II runda kwal. LKE
Odpadnięcie w II rundzie kwal. LM -> III runda kwal. LE
Odpadnięcie w III rundzie kwal. LM -> IV runda kwal. LE/faza grupowa LKE
Odpadnięcie w IV rundzie kwal. LM -> Faza grupowa LE

Awans do II rundy kwal. LM = III runda kwal. LE/IV runda kwal. LKE
Awans do III rundy kwal. LM = IV runda kwal. LE/faza grupowa LKE
Awans do IV rundy kwal. LM = faza grupowa LE

Lech Poznań zostając Mistrzem Polski 2021/2022 jest jednym z paru klubów na Starym Kontynencie, który na reformie UEFA 2021-2024 może bardzo mocno skorzystać. Przed rokiem skorzystały z niej kluby na papierze dużo słabsze od Kolejorza, które zeszłej jesieni przeżyły niezapomnianą międzynarodową przygodę zwiększając swój współczynnik oraz zarabiając pieniądze.

Alashkert Erywań z Armenii w letnich kwalifikacjach 2021/2022 wygrał tylko 2 dwumecze odpowiednio z walijskim Connah Quay oraz Kajratem Ałmaty dostając się pierwszy raz do fazy grupowej. Pierwszy raz zagrał w niej także Lincoln Red Imps z Gibraltaru po tym jak w I rundzie kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów wyeliminował Folę Esch z Luksemburga a w fazie play-off Ligi Konferencji łotewski zespół Riga FC.

Absolutnym debiutantem w fazie grupowej był też ówczesny Mistrz Słowenii, Mura Murska Sobota i Mistrz Estonii, Flora Tallinn, która do Ligi Konferencji 2021/2022 awansowała identycznie jak wspomniany Lincoln eliminując w IV rundzie kwalifikacji LKE irlandzki Shamrock Rovers. Po kilku latach do fazy grupowej wrócił natomiast Mistrz Finlandii, HJK Helsinki będący kolejnym klubem, który rok temu skorzystał na utworzeniu trzecich rozgrywek na Starym Kontynencie.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





25 komentarzy

  1. Pawelinho pisze:

    Trochę to zagmatwane, ale generalnie dobrze wiedzie, że jeśli Lech awansuje do drugiej rundy to nawet jeśli (odpukać) odpadnie to będzie grał w LE dlatego ten pierwszy dwumecz będzie naprawdę niezwykle ważny w kontekście dalszego udziału w europejskich pucharach. Jednakże dobrze byłoby powalczyć o Champions League jednak nie obraziłbym nawet na udział Lecha w Conference League czy Europa League.

  2. Didavi pisze:

    Można się było śmiać, że UEFA zrobiła kolejny Puchar Intertoto, ale chyba każdy mniejszy klub woli grać w jakichkolwiek pucharach niż w nich nie grać. Poza tym finał Romy z Feyenoordem dobitnie pokazał ile to znaczy dla kibiców. Dla nas też, jeśli ostatecznie w tej Conference zagramy. Mecze Lecha co 3 dni. Inni rywale niż w lidze, emocje. Nic tego nie zastąpi, więc ten puchar będzie tak samo ważny jak Liga Europy. Oczywiście priorytet jest inny, LM. Bo to marzenie.

  3. Franco pisze:

    Jeśli mam być do końca szczery, to Liga Konferencji nie jest taka zła. Na ten moment to Liga Europy jest sztucznym tworem i typowym pucharem pocieszenia. Grają tam ekipy które nie dostały się do LM lub te z silniejszych lig którym zabrakło jednego miejsca w ligowej tabeli by awansować bezpośrednio do LM.
    Do tej pory, ci którzy odpadali często płakali, że muszą grac z leszczami w LE. To teraz zrobiono „ligę leszczy” w postaci Konferencji i już mordki się cieszą. Czysty chwyt psychologiczny. Mamy teraz Ligę Mistrzów, Ligę Półmistrzów i Ligę Leszczy.
    Z punktu kibica polskiej drużyny, aktualna Liga Europy w ogóle mnie nie jara. Liga Mistrzów – wiadomo. Pieniądze i prestiż. Trzeba zrobić wszystko by awansować. A gdy się nie uda, Liga Konferencji jest dla mnie znacznie atrakcyjniejsza.
    Dam przykład z minionego sezonu. Gołym okiem było widać, że Slavia Praga jakoś nie wyrywa sobie rąk w potyczce z Legią o LE. Kiedy w pomeczowym studio trwał orgazm z powodu awansu Legii, napisałem gdzieś tutaj, że nie jestem przekonany, czy Slavia nie wyjdzie na tym lepiej.
    Legia zarobiła na samej grze w LE 4,86 mln euro jeśli dobrze liczę. Slavia:
    2,94 mln za awans do LK
    1 mln za dwa zwycięstwa
    332 tyś za dwa remisy
    325 tyś za zajęcie drugiego miejsca w grupie
    300 tyś za 1/16
    600 tyś za 1/8
    1 mln za ćwierćfinał
    razem 6,49 mln euro
    Same plusy:
    – więcej kasy z UEFA
    – ćwierćfinał czyli więcej meczów, więcej transmisji, dnia meczowego, radochy dla kibiców
    – więcej punktów do rankingu
    Czy ugrali by tyle w LE ? Szczerze wątpię.
    Jasne, że nie grali z rywalami z najwyższej półki, ale Feyenoord, Union Berlin czy Fenerbahce to jak dla Slavii dość ciekawi przeciwnicy.
    Liga Europy jest dobra dla tych, którzy realnie mają szansę zrobić tam dobry wynik. Reszcie z naszego pułapu piłkarskiego polecałbym Ligę Konferencji.
    Rzecz jasna życie pisze przeróżne scenariusze. Jaki napisze dla nas. Zobaczymy.

  4. zinek pisze:

    Dla mnie lepiej żeby była faza grupowa ligi Konferencji niż ligi Europy, pieniądze podobne a rywale dużo słabsi niż w lidze Europy, i duża szansa na zdobycie jakże ważnych punktów do rankingu. W Lidze Europy są zespoły które by mogły grać spokojnie w Lidze Mistrzów, więc awans tam może być dla nas pocałunkiem śmierci. Jak nie uda nam się awansować do Ligi Mistrzów to trzeba zrobić tak żeby była Liga Konferencji a nie Liga Europy, popatrzcie co się stało z Legią w lidze Europy, a co z jej rywalami w lidze Konferencji, czyli Slavią i Bodo Glimt, zarobili dużo więcej pieniędzy i dużo punktów do rankingu przez to że mieli dużo słabszych rywali a o to nam chodzi w tym momencie.

  5. robson pisze:

    Ja w Lidze Konferencji widzę duże szanse dla Kolejorza. Może niekoniecznie już w tym sezonie, ale warto w przyszłości inwestować w te rozgrywki.

    Co tu dużo mówić, Lech jest trochę niespełnionym klubem w Europie. Górnik grał w finale PZP, Widzew i Legia w półfinale Pucharu Europy, do ćwierćfinałów europejskich pucharów dochodziła też Wisła, Ruch, Śląsk czy nawet Stal Mielec. Nam nigdy nie udało się przebrnąć w żadnym pucharze 1/8 finału. Liga Konferencji uchyla nam furtkę, żeby te historyczne zaległości nadrobić. Jeśli Bodo/Glimt w tych rozgrywkach potrafiło zajść do ćwierćfinału, to dlaczego my nie moglibyśmy podążyć ich śladem? Wygranie grupy w LKE daje 1/8 finału, a stamtąd już tylko jeden dwumecz do zapisania się w historii i dokonania czegoś wielkiego. To powinien być nasz cel na najbliższe lata.

  6. Reyvan pisze:

    Jeśli ktoś chce, dobrze rozpisany pucharowy eliminacyjny schemat. To jest tutaj
    https://kassiesa.net/uefa/files/2021-24-uefa-club-competitions-scheme.png

  7. Reyvan pisze:

    LKE w nadchodzącym sezonie jest dla Lecha najrozsądniejszym rozwiązaniem.
    Pieniądze nie są takie złe. A Lech bardzo potrzebuje nabudować swój pucharowy ranking. Bo ten jest już bardzo zły i skutkuje już brakiem rozstawienia w I rundzie el LM. I trzeba się martwić o losowanie.

  8. bombardier pisze:

    Wszystkie powyższe wypowiedzi to tylko gdybanie.
    Musimy uzbroić się w cierpliwość i czekać na ruchy decydentów Lecha.
    Od nich zależy jaka to będzie drużyna.
    Będzie to na pewno inny i jeszcze lepszy Kolejorz.
    Aby tak się stało –
    oczekuję, że właściciele ze sztabami, teraz postawią i zrobią WSZYSTKO CO MOŻLIWE – aby sprostać walce w ekstraklasie i na europejskich stadionach.
    Innej drogi NIE MA!
    Następna sprawa – nie może być mowy co lepiej nam się opłaca.
    Jeżeli mamy zaistnieć w Europie, to absolutnie nie ma mowy
    o liczeniu ewentualnych zysków.
    Takie myślenie naprzód z reguły kończy się fiaskiem.
    Do każdego meczu należy podchodzić ze 100 i więcej procentowym
    zaangażowaniem.
    Mistrz Polski w końcu ZOBOWIĄZUJE i nie może być mowy
    o kunktatorstwie!

  9. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    Na grę w pucharach potrzebujemy więcej dobrych piłkarzy.
    Celem nr 1 na przyszły sezon i następne jest mistrzostwo Polski.
    W tym sezonie nie graliśmy w pucharach a było bardzo ciężko zdobyć mistrza.
    Jeśli chcemy pograć chociaż trochę w pucharach i przede wszystkim cieszyć się z mistrzostwa Polski w roku 2023 to ruchy kadrowe powinny być bardziej zdecydowane już teraz.

    • Reyvan pisze:

      CO Ci daje mistrzostwo Polski? Jeśli nie grasz w fazach grupowych pucharów?
      Nic.
      Klub stoi w miejscu, albo wręcz się cofa. Znakomicie pokazuje to obecny sezon.
      Lech nie jest nawet rozstawiony w pierwszej rundzie el do LM. I trzeba drżeć o losowanie. Bo jak trafimy kogoś z samej góry rozstawionych, to sezon może rozpocząć się fatalnie.

      Plan minimum dla Lecha to zdobyć co najmniej 5 pkt rankingowych do klubowego rankingu uefa. I w przyszłym sezonie zająć miejsce gwarantujące start w pucharach.

      Rozwiązaniem idealnym byłoby oczywiście zdobycie punktów pucharowych, i mistrzostwo.
      Ale o to w naszej lidze jest coraz trudniej.

    • Kibic z Bydgoszczy pisze:

      Reyvan jak to co mi daje mistrzostwo? Już się nacieszyłeś? „Walcz o mistrza to nasz cel”.
      Ja na mistrzostwo czekałem 7 lat. Jak będziemy zdobywać częściej może mi się znudzi.
      Co daje gra w pucharach z tak wąską kadrą? Utratę mistrzostwa.
      To, że nie jesteśmy rozstawieni to właśnie brak walki o mistrzostwo w latach ubiegłych i granie w pucharach kadrą wystarczającą zaledwie na grę na własnym podwórku.
      Zobacz sobie nasz terminarz już na początku lipca. Co ile gramy? A liga startuje w drugiej połowie. Do tego dojdzie duża liczba meczy w tym roku, bo mistrzostwa świata są w grudniu.
      Powtarzam obecnie kadra jest za wąska nawet na mistrzostwo i puchar Polski.
      A na europejskie puchary potrzeba więcej klasowych piłkarzy.

      • Reyvan pisze:

        Nic nie zrozumiałeś, z tego co napisałem.
        W dodatku próbujesz dyskutować z czymś, czego nie piszę.
        Bo nigdzie nie napisałem, że Lech ma obecnie wystarczająco szeroką kadrę do grania w lidze i w pucharach.
        I jasnym jest, że potrzebne są wzmocnienia.

        A to że Lech musi grać w pucharach. To jest pewnik. Tylko dam jest sporo większa kasa do wyjęcia za mecze i prawa telewizyjne.
        Tylko tam Lech będzie miał kontakt z Europą, a nie zakwaśnieje w naszej ogórkowej lidze.

    • Kibic z Bydgoszczy pisze:

      A jeśli chodzi o grę w pucharach to też na to czekam. Wszyscy na to czekamy.
      Celem nr 1 jest gra w pucharach? Jeśli co roku będziemy zdobywać mistrzostwo to w tych pucharach zagramy. Jedno nie wyklucza drugiego.
      Kadra jest za słaba na dwie przyjemności. Zdobycie 3 miejsca nie zagwarantuje, że w tych pucharach będziemy grali co roku tylko zakup co roku jakościowych zawodników. Tylko w ten sposób jesteśmy w stanie podjąć rywalizację z Europą.
      Bo sprzedaż co roku na pewno też będzie. Co do tego nie mam wątpliwości.

    • Kibic z Bydgoszczy pisze:

      A gdzie ja napisałem, że Lech ma nie grać w pucharach? Jak już kogoś pouczasz to najpierw sam przeczytaj ze zrozumieniem to co ja pisze zanim to skomentujesz.

      • Reyvan pisze:

        Jeśli piszesz. Że celem nr jeden na następny sezon jest MP, to jakby implikuje to, że cały sezon jest temu podporządkowany. Czyli puchary są wtórne. A więc nic się nie stanie jak się Lech do nich nie dostanie.

        I będzie typowe polskie odpuszczamy puchary żeby bić się o najlepsze miejsce w lidze, żeby grać w pucharach.

        Zdradzę Ci tajemnice. Zdobycie pierwszego miejsca, też nie daje gwarancji pucharowych.
        Znając niestety historię Lecha, nawet przy obecnych eliminacjach z których trudno wypaść, trzeba się zastanawiać czy nie zdarzy się kolejne Strajnan, czy Żalgiris. Albo Gandżasar, czy Haugesund, tudzież Alkmar czy Solna.

      • Franco pisze:

        @Reyvan
        „I będzie typowe polskie odpuszczamy puchary żeby bić się o najlepsze miejsce w lidze, żeby grać w pucharach.”
        Wybacz ale tworzysz jakąś nową ideologię (nie ty jeden). Jeśli nie możesz zdobyć Mistrzostwa to naturalne że bijesz się o miejsca 2,3 ewentualnie 4 by zagrać w pucharach. O Mistrza bijesz się, żeby MIEĆ MISTRZA.

      • Kibic z Bydgoszczy pisze:

        @Franco ale jemu mistrzostwo bez pucharów nic nie daje. Chciałby pograć w piłkę żeby go ktoś zobaczył i kupił. To jego marzenie.

      • Franco pisze:

        Ta „teoria błędnego koła” (odpuszczamy puchary, żeby dostać się do pucharów itd…) jest poroniona, choć efektowna w dyskusjach.
        Wynika z niej, że jak UEFA zrezygnuje z pucharów to można rozwiązać wszystkie ligi bo po co grać skoro niema pucharów. Gra się o Mistrzostwo i to rzecz święta w każdej lidze świata, nawet najsłabszej. Mistrzostwo zawsze coś znaczy, niezależnie od tego ile potem ugra się w pucharach.
        Dla nas puchary to dodatek, przygoda i nierzadko fajny pieniądz. Ale nie mamy prawa stawiać ich wyżej od Mistrzostwa, dopóki realnie nie będziemy walczyć o jakieś europejskie trofeum (przynajmniej zbliżyć się do niego).
        Tylko nieliczne zespoły typu Real, Bayern mogą sobie pozwolić na życie w dwóch światach. Walczyć o Mistrza i Puchar Mistrzów jednocześnie. Nie mogą odpuścić żadnego trofeum. Ale to zespoły z innej planety. Inna filozofia postrzegania rywalizacji, nie ma co porównywać.
        Puchary wprowadzono w 1955 roku. Oznacza to, że wcześniejsze rozgrywki ligowe nie miały sensu ?
        Teraz najważniejszym celem jest obrona tytułu Mistrzowskiego, a jeśli uda się przy tym zrobić fajny wynik w pucharach to świetnie, a jeśli nie, trudno. Wzmocnimy się i za jakiś czas spróbujemy ponownie.

  10. inowroclawianin pisze:

    Najpierw po prostu awansujemy do 2 rundy. Wzmocnić zespół i powinno być miło i ciekawie :-)

Dodaj komentarz