Ivan Djurdjević objął Śląsk Wrocław

W czwartek, 2 czerwca nowym trenerem Śląska Wrocław został były piłkarz i szkoleniowiec Lecha Poznań, Ivan Djurdjević. Serb związał się z klubem z Dolnego Śląska umową ważną do 30 czerwca 2024 roku. W kontrakcie jest zapis o możliwości jego przedłużenia o kolejnych 12 miesięcy.



Ivan Djurdjević jako piłkarz zdobył z Lechem Poznań wszystko święcąc Mistrzostwo, Puchar i Superpuchar Polski, a także 2 razy awansował do 1/16 finału europejskich pucharów. W maju przed 4 laty z akademii przeszedł do pierwszego zespołu Kolejorza będąc jego trenerem tylko przez kilka miesięcy. „Djuka” odszedł z Lecha Poznań w listopadzie 2018 roku po zaledwie paru miesiącach pracy z pierwszą drużyną Kolejorza. Serb nie był bezrobotny zbyt długo, wiosną 2019 roku zgłosił się po niego Chrobry Głogów, z którym 45-latek podpisał 3-letnią umowę ważną do 30 czerwca 2022 roku.

Ivan Djurdjević bardzo źle zaczął pracę w I-lidze, jego drużyna przegrała pięć pierwszych meczów w sezonie 2019/2010, ale Serb dał radę opanować kryzys. Chrobry Głogów w sezonie 2019/2020 zajął 7. miejsce, w następnych rozgrywkach uplasował się na 11. pozycji, a w tych ostatnich był szósty. Ekipa „Djuki” w barażach niespodziewanie pokonała na wyjeździe Arkę Gdynia 2:0, w finale baraży po dogrywce przegrała z Koroną w Kielcach 2:3.

Długo przed barażami w środę, 4 maja zapadła obustronna decyzja o nieprzedłużeniu kontraktu z Ivanem Djurdjeviciem przez Chrobrego Głogów, który w najbliższym czasie chce uczynić jeszcze większy progres. W czwartek, 2 czerwca serbski szkoleniowiec objął Śląska Wrocław, w którym na stanowisku zastąpi Piotra Tworka. Klub z Dolnego Śląska wiosną wygrał tylko jeden mecz, u siebie nie zwyciężył ani razu i szczęśliwie utrzymał się w lidze.

Śląsk Wrocław w sezonie 2021/2022 był jedyną drużyną, która nie strzeliła Lechowi Poznań żadnej bramki (4:0 i 1:0). Ivan Djurdjević nie będzie czekał zbyt długo na wizytę przy Bułgarskiej. Ekipa WKS-u zawita do nas już w połowie sierpnia, natomiast pod koniec lutego 2023 roku podopieczni Macieja Skorży wybiorą się na Dolny Śląsk.

Warto przypomnieć, że we wrześniu 2019 roku Chrobry Głogów prowadzony przez byłego trenera i piłkarza Lecha Poznań stanął na drodze Kolejorza w Pucharze Polski. Niebiesko-biali szkoleni przez Dariusza Żurawia zwyciężyli wówczas 2:0.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





11 komentarzy

  1. Didavi pisze:

    Do zobaczenia na ekstraklasowym szlaku! Djuka pokazał charakter i ciężko zapracował by dostać kolejną szansę w Esie. Niech walczy. Dla mnie w Lechu drzwi nadal otwarte. Nie dziś, nie jutro. Niech zbiera doświadczenie i za kilka lat…kto wie.

    • Grossadmiral pisze:

      Szkoda że śląsk bo to taki klub niby z ambicjami ale bez ambicji z kasą średnio i jako klub miejski agenci i inne persony mieszają i kombinują z transferami. Podobno polityczne sieci są tam rozstawione. Klub który nie daje trenerom pracować a oczekiwania wyższe niż logika nakazuje no i kolejny problem wymiana pokoleniowa duzo młodych duzo stranierich i duzo starszych gwiazd do odpalenia czyli w sumie wiele podobieństw do Lecha którego obejmował. Może naprawdę mieć cięzko żeby to ogarnąć. Jeżeli ma to mieć ręce i nogi to powinien dostać czystą kartę na rok czasu

  2. El Companero pisze:

    długo tam nie zazna szczęśliwości, znając kiepskich rzecz jasna

  3. Kosi pisze:

    Powodzenia Ivan. Wynegocjowal dobry kontakt, nie wyrzuca go za szybko, musieliby wtedy płacić trzemom trenerom a na to Śląska nie stać.

    • rakuda pisze:

      Tak jak by kiedykolwiek, kogokolwiek taka sytuacja powstrzymała przed zwolnieniem trenera. Będą kiepskie wyniki, to go zwolnią po miesiącu albo dwóch. To jest burdel na kółkach, a nie klub, wzorują się na wielokrotnym Mistrzach Polski, niestety dla nich na byłych, a nie aktualnych.
      Tam jest potrzebna taka cierpliwość jak była w Głogowie. Ivan cały czas jest na dorobku, a w szatni jest burdel. Tak jak napisał Grossadmiral jest sporo analogii do przejęcia Lecha po Bielicy. Ivan musiałby dostać dużo swobody w zmianach kadrowych i dużo spokoju, żeby ułożyć drużynę i zbudować coś, co będzie miało ręce i nogi w dłuższym okresie. Ale na to potrzeba pieniędzy, ogarniętego zarządu i braku nacisków z UM, niestety dla Ivana w Śląsku nie ma ani jednej z tych rzeczy, chyba że potwierdzą się plotki z meczyków o szejkach.

      • Rahu pisze:

        Jeśli Śląsk się nie wzmocni to spadnie. Ma jeden z gorszych składów w lidze , odeszli Pich i Maczyński, chyba jeszcze parę emerytów a pieniędzy podobno za wiele tam nie ma

  4. Mary pisze:

    Powodzenia Ivan! Nie trawię Śląska, ale mówi się trudno… Niech sobie będą drudzy, za Lechem :)

  5. versoo pisze:

    Zaczynając podobnie jak w Chrobrym wyleci w okolicach października. Szkoda by było, za szybko następnej szansy w ESA by nie dostał
    .

  6. Bart pisze:

    Daleko się nie przeniósł. Wciąż blisko Poznania. Oby dali mu dłużej popracować. Ciekawe czy Ivan nie chce czasem wziąć do siebie Tiby. Może temat przenosin Tiby do Warszawy wyhamował właśnie przez to.

  7. Pawelinho pisze:

    Ależ to byłby zwrot akcji ws tej całej warszafsko-portugalskiej telenoweli Pedro Tiby. Jednak wydaje mi się, że Śląska zwyczajnie nie stać na takiego piłkarza jak Tiba, ale jedyne co może portugalczyka skusić do gry we Wrocławiu to postać nowego trenera, którego przecież zna z początku swojego pobytu w Lechu. Jak będzie czas pokaże. Fajnie, że Djurdjević będzie miał szanse zweryfikować swoje umiejętności na poziomie Ekstraklasy i wbrew pozorom Śląsk wydaje się dobrym do tego, aby zrobić kolejny mały krok w jego karierze.

  8. Ostu pisze:

    Z punktowego dna, na którym znalazł się Śląsk dobrze – i stosunkowo prosto – będzie się odbić…
    To, że Śląsk wymaga dogłębnych zmian to sami po grze widzimy pytanie tylko czy ta świadomość jest obecna w głowach zarządzających we Wrocławiu bo to implikuje kwestię czy dadzą Ivanowi czas na takie ruchy i uporządkowanie spraw…

Dodaj komentarz