Właściwa ścieżka dla wychowanka

Jakub Kamiński obchodzący dziś 20 urodziny stał się niedawno pierwszym wychowankiem Lecha Poznań od 7 lat, który odchodząc z Kolejorza za granicę opuszcza klub ze złotym medalem na szyi. Paru poprzednich wychowanków stanowiących o sile zespołu niestety nic u nas nie zdobyło.



Jakub Kamiński sięgając po tytuł Mistrza Polski poszedł w ślady Karola Linettego, Tomasza Kędziory oraz Dawida Kownackiego, którzy przed odejściem za granicę zostali Mistrzami Polski 2014/2015 dając tym samym kibicom wiele radości. Ścieżka „Kamyka” w Kolejorzu była właściwa, zawodnik pochodzący z Górnego Śląska po dwóch juniorskich mistrzostwach wywalczonych z Lechem Poznań na końcu w swoim trzecim sezonie w pierwszym zespole sięgnął po seniorski tytuł Mistrza Polski. Jego sytuację można porównywać nawet do tej Roberta Lewandowskiego, obecnie najlepszy napastnik na świecie 12 lat temu jako 22-letni piłkarz po zdobyciu Mistrzostwa Polski 2010 również udał się do Bundesligi.

Licznik występów „Kamyka” w Kolejorzu zatrzymał się na dokładnie 100 meczach rozegranych w pierwszej drużynie i 85 w Ekstraklasie. Dla porównania Kamil Jóźwiak rozegrał w niebiesko-białych barwach 104 spotkania. Reprezentant Polski przed 2 laty odszedł do bardzo słabego klubu broniącego się przed spadkiem z Championship. „Józiu” 2 lata temu obrał dziwny kierunek, zupełnie inny od Jakuba Kamińskiego, wspomniany wychowanek grający teraz w USA odszedł stąd bez zdobycia z Lechem jakiegokolwiek trofeum. Prawonożny skrzydłowy miał szansę wygrać coś konkretnego w lipcu 2020 roku, ale w półfinale Pucharu Polski z Lechią Gdańsk zepsuł decydujący rzut karny posyłając piłkę nad poprzeczką.

Przed „Józiem” po rozegraniu 84 ligowych meczów do Augsburga powędrował Robert Gumny, który niestety nie wzniósł z seniorskim Lechem Poznań żadnego trofeum. To samo dotyczy Tymoteusza Puchacza (63 ligowe spotkania) oraz Jakuba Modera (41 ekstraklasowych meczów), inny wychowanek Jan Bednarek sprzedany za największą sumę spośród tych graczy (6 mln euro + bonusy) dnia 7 czerwca 2015 roku świętował co prawda Mistrzostwo Polski, ale jego wpływ na tamten tytuł był niewielki, obecny stoper Southampton rozegrał raptem parę spotkań. „Bedi” tak naprawdę nie zaistniał przy Bułgarskiej, latem 2017 roku po dobrym sezonie 2016/2017 miał stać się ostoją defensywy w kolejnych rozgrywkach i jednocześnie nowym kapitanem zespołu, lecz przed 5 laty Lech Poznań dostał za niego ofertę z cyklu nie do odrzucenia i tyle go wszyscy widzieliśmy.

Jakub Kamiński przeszedł zupełnie inną ścieżkę od Bednarka, Puchacza, Modera czy Jóźwiaka, pograł w pierwszej drużynie 3 lata, zdobył Mistrzostwo Polski i odszedł za granicę jak wcześniej Kędziora, Kownacki oraz Linetty. Kwota 10 milionów euro, jaką Lech Poznań otrzyma od Wolfsburga smakuje teraz inaczej, ponieważ piłkarz sprzedany za naprawdę duże pieniądze coś tutaj wygrał, dał kibicom mnóstwo radości, więc nie można mówić, że na „Kamyku” w sezonie 2021/2022 zyskał tylko zarząd Kolejorza.

Lech Poznań na dziewięciu sprzedanych wychowankach za czasów urzędowania Rutkowskich zarobił blisko 47 milionów euro co daje w przeliczeniu kwotę około 214 milionów złotych. Należy jednak wspomnieć, że klub za Jóźwiaka nie dostał wszystkich pieniędzy, za Jana Bednarka otrzymał już pewne bonusy tak samo jak za Dawida Kownackiego. Przed 2 laty na konto klubu powinno wpłynąć około 550 tys. euro po tym jak „Kownaś” z Sampdorii Genua przeszedł do Fortuny Dusseldorf. Wówczas Lechowi Poznań należało się 3,5% kwoty z solidarity i około 10% z transferu do Niemiec po odjęciu kwoty, jaką Sampdoria przelała Lechowi latem 2017 roku.

Wychowankowie Lecha Poznań sprzedani za granicę za czasów Rutkowskich:

Jakub Moder (Brighton) – 12,5 mln euro (z bonusami)
Jakub Kamiński (Wolfsburg) – 10 mln euro + (bonusy)
Jan Bednarek (Southampton) – 6 mln euro + (bonusy)
Dawid Kownacki (Sampdoria Genua) – 4,5 mln euro*
Kamil Jóźwiak (Derby County) – 4,5 mln euro
Karol Linetty (Sampdoria Genua) – 3,2 mln euro
Tymoteusz Puchacz (Union Berlin) – 2,5 mln euro
Robert Gumny (FC Augsburg) – 2 mln euro
Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów) – 1,5 mln euro

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





6 komentarzy

  1. Sp pisze:

    Mocno trzymam kciuki za Kamyka by mu się powiodło w Wolfsburgu, oby go omijały kontuzje na początku swojej przygody w Niemczech (strasznie mi szkoda Modzia).
    Teraz jest trochę lamentu, że Klimczak postulował za podtrzymaniem przepisu, a my nie mamy żadnego młodego by nie obniżył poziomu mistrza Polski. Mnie się wydaje, że w połowie rundy będziemy się śmiać bo mimo krótkiego obozu pod okiem Macieja wystrzeli nie jeden, a więc młodych chłopaków. Antczak oczarował Pana Trenra, a pod koniec gdy Skóraś pauzował to Czekałe wziął do 20 zym mnie lekko zaskoczył. Najwidoczniej Maksym dobrze prezentował się wiosną w treningach co dostrzegł Skorża. Szymczak otrzaskał się w I lidze i z nim może być podobnie jak Lewandowskim gdy na treningach grał na Arbolede, a Filip będzie miał Salamona. Ishaka nie wygryzie, ale swoje minuty dostanie. Nic się nie mówi o Pingocie, a może będzie takim Bednarkiem bez wypożyczenia. Oby któryś z tych zawodników w najbliższej przyszłości miał taką ścieżkę jak Kamyk, a będziemy szczęśliwi.

  2. rakuda pisze:

    Czy jeśli wykupimy teraz Kownasia z Fortuny to dostaniemy z tego 3.5% z „solidarity”?

  3. rakuda pisze:

    …oraz Jakuba Modera (41 ekstraklasowych meczów), inny wychowanek Jan Bednarek sprzedany za największą sumę spośród tych graczy (6 mln euro + bonusy)…
    Chyba jednak Moder był sprzedany za więcej, niż Bednarek.

  4. 100h2o pisze:

    Jak widać nie ma „recepty” na wychowanka robiącego później karierę. Jedni grając w klubie idą do gór nie zwiedzając innych miejscówek (Kownaś, Karol, Kamyk) . Są na tyle dobrzy że dość szybko wchodzą do 1 składu. Kownaś zaistniał mając 15 lat strzelając 5 bramek w jakiejś tam U-PZPNu (listopad 2016) i zagrał w Lechu (strzelił bramkę Pogoni) jak miał 16 lat, Karol zaistniał u Dorny w U-17 ME bodajże w Słowenii. Kamyk wiadomo, wszedł „z buta” u Żurawia, na prawą obronę itd.
    Takich początków nie mieli ci wypożyczani. Modziu zaczynał pogrywać dopiero w rezerwach+Odra Opole, Guma-Podbeskidzie, Bedi Łęczna i tak naprawdę tylko Guma „miał reklamę i papiery” przed wypożyczeniem do Bielsko-Białej.
    Jedni nie ruszali się z Poznania/Wronek drudzy musieli „odbyć kwarantannę” poza Lechem.
    Tu pytanie- dobrze czy niedobrze dla Marchwińskiego ( też przecież MPolski, choć na razie w klubie) że tkwi cały czas w Poznaniu, grając od święta w rezerwach, mając minuty w lidze, więcej minut w PPolski.
    Pozostać? Wypożyczenie?

  5. 100h2o pisze:

    ps. Ciekawa sprawa Tomka Kędziory który przyszedł do Lecha mając 16 lat. I po sezonie w juniorach dołączony do kadry 1 zespołu, a debiut to w meczu z Żetysku w el LE . Miał 17 lat! Jak widać szybki debiut w 1 Lechu.
    Nieco podobna historia jak Jakuba Antczaka który przyszedł Śląska ( też mając już 16 lat w sez 2019/2020) i szybko został zauważony przez Skorżę.

  6. inowroclawianin pisze:

    Szkoda, że już go nie będzie. Tworzył kręgosłup mistrzowskiego Lecha. Na tą chwilę nie mamy w składzie tej klasy skrzydłowego i nie wiadomo jak będzie z tą pozycją w nowym sezonie. Życzę mu sukcesów w najlepszych ligach, rozwoju i powrotu do Lecha kiedyś. Myślę, że w jego buty wskoczy teraz Antczak, może Szymczak. Na Marchwinskiego już nie liczę.

Dodaj komentarz