Wystaw swoje oceny po meczu z Piastem



Skład Lecha Poznań:

Bednarek – Pereira, Dagerstal, Milić, Douglas – Karlstrom, Kvekveskiri (79.Murawski) – Tsitaishvili (88.Amaral), Sousa (79.Marchwiński), Velde (63.Skóraś) – Szymczak.

* – Piłkarz, który nie rozegra co najmniej 15 minut nie podlega ocenie

Należy ocenić występ każdego z poniższych piłkarzy i kliknąć na przycisk „Prześlij”. Nie ma opcji ocenienia gry tylko pojedynczych zawodników. Po prawidłowym ocenieniu w miejscu formularza wyświetli się stosowny komunikat. W razie problemów z odpowiednim wyświetleniem ocen na smartfonie – OBRÓĆ GO POZIOMO







Trener John van den Brom (gra drużyny, zmiany, taktyka itp.):
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Poziom meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Poziom sędziowania meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Najlepszy piłkarz w zespole rywala:

(ocenianie zakończone)

Wyniki głosowania przez internautów KKSLECH.com zostaną ogłoszone we wtorek o północy

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





14 komentarzy

  1. Grossadmiral pisze:

    Piłkarski pragmatyzm. Całe szczęscie mecz wygrany i to ten z gatunku za 6 pkt. W razie remisu czy porażki trzeba by się kopać po czole do końca rundy z mentalem zagrożenia spadkiem a tak trochę oddechu i zbliżenie się do reszty. Za kilka dni kolejny mecz w gdansku ze srednią w tym sezonie lechiia o 6 pkt tam absolutnie tez nie mozna przegrać

  2. smigol pisze:

    Sędzia gwizdał normalnie jakby był z Warszawy.

  3. Michu87 pisze:

    Cieszy wygrana. Nie ma kto strzelać goli. Ishak pod forma albo jego brak i jest problem . Skrzydłowi dużo wiatru mało konkretów.

  4. Pawel68 pisze:

    To był niestety Kwiatkowski kalosz warszawski ocena 2 zawyżona!

  5. Luka pisze:

    Wrócił Milić do obrony i mamy zero z tyłu.Nareszcie ktoś tym z tyłu kierował i wprowadził trochę charakteru

  6. 100h2o pisze:

    Głównym „aktorem” meczu Kwiatkowski. I obśmiałem się czytając „kiedyś” że „polska liga fizyczna”. Te „faule” w tzw ligach europejskich to byłyby zaledwie takie „podrapanie się po plecach”. I nie dziwię się zdumieniu Douglasa po gwizdkach sędziego. A żółta kartka dla Sousy to jak dawanie kartki za wyrzucenie patyczka od lodów na chodnik. Absurd.

  7. 100h2o pisze:

    ps: To jedynie „napędzanie Piasta” po faulach w rodzaju „czekał by dać się sfaulować”. I nakręcanie gry ” centra po stałym fragmencie gry” kiedy pomysłu na cokolwiek innego zbrakło. Żenada.

  8. Kaktus108 pisze:

    15 minut jakiejkolwiek gry, 75 minut kopaniny.

  9. Sosabowski pisze:

    Strasznie nudne widowisko.
    Po raz kolejny nie gramy ciekawego dla oka ofensywnego futbolu. Ale jesteśmy chyba już na lepszej drodze do jakiegoś postępu. Piłkarze wyglądają lepiej kondycyjnie, rotacja przyzwoita. A co najważniejsze kontrola meczu po raz pierwszy zadziałała. W meczach w których po strzelonej bramce walczyliśmy z czasem nie wychodziło nam to na dobre. W tym meczu głód bramek był, to że w żaden sposób nie mogliśmy go przełożyć na sytuację to inna sprawa. Fajny akcent Sousy, który potrzebuje nabrać pewności siebie. Solidnie środek defensywy, co by nie mówić Milić to jest szef i ciężko go będzie zastąpić. Na duży minus te wszystkie przepychanki z piłkarzami Piasta, zupełnie niepotrzebne. Po raz kolejny Velde jak primadonna, za każdym dotknięciem leży…
    Pozytywny występ Gio, widać było różnicę na tle piłkarzy Piasta, szczególnie fajny ten rajd z piłką.
    Czy widać było jakiś rys taktyczny odmienny od poprzednich meczy? Pewne aspekty był, czy wymuszone zmianami w składzie czy nie to zmiany pozycji Sousy w trakcie meczu były widoczne. KveKve też miał trochę inne zadania niż zwykle. Coś zaświtało. Być może VdB zna już nawet pozycje piłkarzy i będzie w stanie nimi odpowiednio operować. Czas pokaże czy to Piast miał, aż tak słaby dzień czy to u nas w końcu coś zaświtało.

  10. kaktus pisze:

    Trudny mecz do oceny – czy to Lech tak dobrze kontrolował środek pola, czy Piast był aż tak słaby? Sousa widać jest piłkarzem z innego świata – nie wiem czy zauważyliście, ale większość piłek jakie dostawał odgrywał z pierwszej. Pewnie odgrywałby wszystkie, gdyby tylko koledzy lepiej ruszali się bez piłki. To jest zupełne przeciwieństwo Gio czy Velde, którzy jak już dostaną piłkę, to jadą sami. Mam nadzieję, że trener im to wybije z głowy, bo przy ich ruchliwości i byłaby szansa na niezłe granie. Jesper w końcu wraca do swojego poziomu, a powrót Milica to zbawienie dla nas. Cieszy praca i siła Szymczaka – przestawiał dziś konkretnie Czerwińskiego. Jak jeszcze zacznie dostawać sensowne piłki, to liczę na sporo bramek. Wynik jest, teraz czekamy na kolejne.

Dodaj komentarz