Oko na grę: Nika Kvekveskiri

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.



Nika Kvekveskiri był w czwartek jednym z dwóch środkowych pomocników, którzy musieli wejść w buty nieobecnego z powodu kartek Jespera Karlstroma. Kolejny występ Gruzina od początku był dobrą okazją, aby bliżej przyjrzeć się jego postawie w ramach cyklu „Oko na grę”.

Opis gry:

Nika Kvekveskiri był pewniakiem do gry w meczu z Villarrealem podobnie jak Radosław Murawski, którego forma ostatnio zaczęła wyraźnie zwyżkować. Gruzin pierwszy raz pokazał się w ofensywie w 14 minucie oddając płaski i mocny strzał po ziemi. Pepe Reina był wtedy nieco zasłonięty, nie bardzo widział, gdzie jest piłka, którą ostatecznie zdołał wybronić. Środkowy pomocnik Lecha Poznań w pierwszej połowie brał się za wykonywanie stałych fragmentów gry bijąc łącznie trzy rzuty wolne. Do tego raz faulował rywala, ale bez konsekwencji w postaci żółtej kartki czy rzutu wolnego mogącego stworzyć niebezpieczeństwo pod naszą bramką.

null

Po zmianie stron Nika Kvekveskiri cofał się nieco głębiej pomagając obronie w zatrzymywaniu ataków Villarrealu. Od stanu 2:0, od 52 minuty, gra Lecha Poznań zmieniła się, Kolejorz nie szedł już z Hiszpanami na wymianę ciosów, trochę mocniej się cofnął nastawiając się wyłącznie na obronę dwubramkowego prowadzenia i kontry. Kvekveskiri w ostatnich 35 minutach imponował ogromnym spokojem i doświadczeniem. Zawodnik nie panikował w momencie przyjęcia piłki, umiejętnie ją rozgrywał, często z tyłu jest zapalnikiem, przez jakieś dziwne rulety czy dryblingi regularnie traci piłkę powodując groźne akcje dla rywali. Wczoraj w końcu tak nie było. Gruzin wykazał się dużą odpowiedzialnością w środkowej strefie, przy stanie 2:0 mając już piłkę przy nodze zachowywał się bardzo pewnie, nawet mając koło siebie dwóch przeciwników konsekwentnie próbował wyprowadzić futbolówkę zagrywając ją później celnie do przodu.

null
null

Po zmianie stron 30-letni środkowy pomocnik oddał nawet drugi strzał w tym meczu, wykonał go w 79 minucie, ale tym razem nie był on udany. Nika Kvekveskiri zaliczył jednak bardzo udany występ, pokazał klasę jak cały zespół, wczoraj musiał być bardzo uważny w defensywie, nie mógł pozwolić sobie na taką nonszalancję w centrum boiska, jaką regularnie pokazuje w meczach Ekstraklasy. Reprezentant swojego kraju wywiązał się z zadań obronnych w 100%, to głównie dzięki niemu Villarreal poza pierwszymi 30 minutami spotkania nie stworzył pod naszą bramką większego zagrożenia musząc ratować się po przerwie wrzutkami na oślep czy niecelnymi uderzeniami z daleka. Goście oddali wczoraj na naszą bramkę tylko 2 celne strzały w czym spora zasługa Kvekveskiriego, który pod względem taktycznym rozegrał mecz na topowym, europejskim poziomie. W końcu ten piłkarz nie irytował jakimiś dziwnymi sztuczkami w środku pola, wykazał się doświadczeniem nabierając dużo pewności siebie już po pierwszej połowie.

null

Gruzin wcześniej ostatni raz był obserwowany w ramach cyklu „Oko na grę” podczas lipcowego meczu ze Stalą Mielec po którym dostał jedynkę. Minęło parę miesięcy i Kvekveskiri był obserwowany w starciu z wielkim Villarrealem przeciwko któremu rozegrał wielkie zawody na piątkę. Był to bez wątpienia jeden z najbardziej udanych występów tego pomocnika w niebiesko-białych barwach, wysoka ocena jest spowodowana także stawką meczu czy przeciwnikiem, który był z najwyższej europejskiej półki. Rzadko gra się z triumfatorem Ligi Europy 2021 czy półfinalistą Ligi Mistrzów 2021/2022, a jeszcze rzadziej potrafi się wyłączyć z gry zawodników występujących na co dzień w La Liga.

Ocena gry: 5

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





5 komentarzy

  1. John pisze:

    Zagrał bardzo dobry mecz,tak jak cały zespół,braku Karlstroma nie było widać.

  2. Max Gniezno pisze:

    Zagrał na 5 podobnie jak cały zespół .
    Brawo i oby motywacji również nie brakowało w meczach ekstraklasy.

  3. Szota Arweladze pisze:

    Rzadko zdarza mi się wyłapać niuanse w trakcie meczu, nie mam wprawnego oka widzącego wszystkie aspekty gry. Wczoraj natomiast sam się zdziwiłem, że widziałem jak dobrze zagrał NK. Przyjemnie patrzyło się, gdy miał piłkę przy nodze. Po karygodnym zachowaniu jakiego się dopuścił (które zresztą rozeszło się po kościach mimo zapewnień klubu) nie byłem i nie jestem zwolennikiem jego pozostania, natomiast skoro już kontrakt podpisano uważam, że sportowo może Kolejorzowi dać bardzo wiele, co w meczu z Villarealem udowodnił. I pokazał wielu, którzy twierdzili że lepszy już nie będzie, że wcale nie jest to wykluczone.

    • Didavi pisze:

      Tak to moja opinia, którą mimo wszystko podtrzymuję. Nie patrząc na ten sezon. Ja miałem na myśli kolejne sezony, gdy kontrakt będzie obowiązywał. Dalej uważam, że czas nie będzie działał na korzyść Kvekveskiriego. Wczoraj natomiast zagrał bezbłędnie. Na 5.

Dodaj komentarz