Wystaw swoje oceny po meczu z Miedzią



Skład Lecha Poznań:

Bednarek – Pereira, Dagerstal, Milić (82.Salamon), Czerwiński – Kvekveskiri, Sousa (70.Karlstrom) – Szymczak, Marchwiński (87.Murawski), Velde (70.Skóraś) – Ishak.

* – Piłkarz, który nie rozegra co najmniej 15 minut nie podlega ocenie

Należy ocenić występ każdego z poniższych piłkarzy i kliknąć na przycisk „Prześlij”. Nie ma opcji ocenienia gry tylko pojedynczych zawodników. Po prawidłowym ocenieniu w miejscu formularza wyświetli się stosowny komunikat. W razie problemów z odpowiednim wyświetleniem ocen na smartfonie – OBRÓĆ GO POZIOMO







Trener John van den Brom (gra drużyny, zmiany, taktyka itp.):
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Poziom meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Poziom sędziowania meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Najlepszy piłkarz w zespole rywala:

(ocenianie zakończone)

Wyniki głosowania przez internautów KKSLECH.com zostaną ogłoszone we wtorek o północy

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





15 komentarzy

  1. kilo82 pisze:

    Szymczak i Dagerstal jak dla mnie najlepsi, Ishak z kolei, pomimo bramki, na drugim biegunie.

  2. smigol pisze:

    Miejmy nadzieję że szykują formę na mecz z Bodo. Jeżeli tak to ma wyglądać to silniejsi w lidze będą nas kulać po 3-0.

  3. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    Oceny… Weźcie się kur.. wszyscy do pracy!

  4. Wamp pisze:

    Tu poza Szymczakiem i Sousa nie ma kogo wyróżniać. Wszyscy 3.

  5. tomasz1973 pisze:

    Dzisiaj to naprawdę nie wiem jak niektórych ocenić. Np Velde za I połowę dostałby 1, a za drugą 4, to samo Marchewa za I- 2, za II -4+, Ishak? Niby bramka, niby aktywna, niby walczy, ale za tą nieskuteczność powinien dostać 1!
    Nie wiem, muszę się dłużej zastanowić.

  6. Sp pisze:

    Gracz meczu Dagerstal zaraz za nim Szymczak. W końcu gol z gry Ishaka. Razi ta nieskuteczność, jak nie dzień konia bramkarza rywala to poprzeczki.

  7. Sosabowski pisze:

    Doktor Jekyll i mr Hyde!
    Tak w tym tygodniu postanowił objawić się nam trener VdB.
    Od zachowawczego składu w środę, do dziwnie ofensywnie skonstruowanej kadry na mecz domowy. Powiem szczerze, że widząc ten skład byłem mocno sceptyczny. Prosiliśmy o kosmetyczną zmianę przecinaka na KveKve, i Marchewy na Sousę, a dostaliśmy totalny mish-mash. Trener wywrócił kadrę do góry nogami. Zostawił Alana i Marchewkę do których miałem zastrzeżenia. A reszta formacji zwyczajnie zaskoczyła. I widać było przez pierwsze 20 min meczu, że ewidentnie brakowała zgrania niektórym z chłopaków.
    Czy wygrana 1:0 u siebie z Miedzią Legnica jest czymś czym można się ekscytować? No niestety nie. To tylko słaba Miedź, bardzo słaba! Jednak to cenne trzy punkty, wręcz obowiązkowe. Na ten mecz jak i poprzednie nie dojechała skuteczność. Co nie napawa optymizmem przed kluczowymi spotkaniami w LKE. Trzy poprzeczki, parę zablokowanych strzałów z 5 metra. Po raz kolejny powinniśmy ten mecz skończyć z 3 lub nawet 4 bramkami. Zanim będę chwalił to tylko w krótkich żołnierskich słowach powiem że dzisiaj przeciętnie Sousa, Czerwiński, Marchwiński, Velde i Milić. Wszyscy elektryczni i nie dający odpowiedniej jakości.
    Jeśli czegoś brakowało nam w pierwszym meczu to zdecydowanie KveKve! Domagałem się tego zawodnika na tak słaby zespół jakim jest Miedź i to zaprocentowało. Takiego przeglądu pola nie ma żaden z piłkarzy w naszej kadrze. Bawił się przyjęciem, zwodami. Nabierał pomocników na raz. Przerzuty, otwierające podania. Powiem szczerze jaram się w jakiej jest formie. Formie ofensywnej oczywiście bo w grze do tyłu dalej zbyt wolny i wraca truchtem. Dlatego chciałbym go kiedyś zobaczyć na 10! W dzisiejszym meczu dał nam pewnie z dzisięć otwierających podań za obrońców. To 100% więcej niż para Karlstrom-Murawski w pierwszym meczu. Jeśli chcemy zacząć kreować sytuacje w środku pola to musimy grać KveKve lub pozyskać drugiego takiego zawodnika. Pamiętajmy, że w Ekstraklasie częściej będziemy grać dominując przeciwnika niż kontrować. Jeśli planem ma być para przecinaków to w dalszym ciągu będzie to bicie głową w mur.
    Bardzo pozytywny występ także Szymczaka, który od potrafi napędzać nasze dobre akcje, szuka kolegów i jest dynamiczny. Drugim najlepszym na boisku uważam pana profesora Dargestala. Widać było, że ten koleś przerasta ligę. Tylko jedno złe zagranie na 90 min meczu! Wyprzedzenia, dobre rozegranie, pewność siebie aż biła z tego zawodnika. Dodatkowo asysta i prawie druga! To szalenie inteligentny piłkarz na boisku, potrafi przewidzieć gdzie pójdzie podanie i tam właśnie się ustawia. Jeśli Kolejorzowi uda się zatrzymać tego zawodnika to uważam, że powinien być pierwszym wyborem.
    Na koniec Ishak. Z jednej strony strzela i asystuje, a z drugiej marnuje tyle sytuacji jak jeszcze nigdy w Lechu. Szczerze mówiąc jestem ogromnie zaskoczony. Ten piłkarz kojarzy mi się z wciskaniem goli zawsze i wszędzie. Z trudnych pozycji, ostrych kątów. Jeden mecz to pech, dwa to może zbieg okoliczności ale trzy to już bardzo niepokojące zjawisko! W tych trzech meczach mógł mieć realnie z 6 goli!
    Czekam z niecierpliwością, aż ten worek bramek w końcu się rozwiąże. Bo ileż można!
    Brawa też za przyznanie się do błędu jednego z trenerów i powrót do bezpośredniego wrzucania piłki ze stałych fragmentów gry. Tak jak pisałem w środku tygodnia. To musi przynieść bramki mając takie wieże jak Milić, Salamon cz Dargestal. I dzisiaj dało nam trzy punkty! Czasem jak nie idzie z gry to właśnie tak przełamuje się niewygodną obronę.

    • tomasz1973 pisze:

      W pełni zgadzam się z oceną Dagerstala, mając tak dobrych 3 stoperów, a w zanadrzu jeszcze Satkę najwyższa pora pomyśleć o wystawianiu ich wszystkich i grze na trzech stoperów, tym bardziej, że „coś” niedobrego dzieje się na linii Brom-Rebocho i jeżeli ma grać Czerwiński na lewej to uważam, że razem z Pereirom powinni grać jako wahadłowi.

  8. Ostu pisze:

    Po raz kolejny Ishak dostał u mnie 1
    Reszta dwójki i trójki
    TYLKO Szymczak 4
    Nie wiem ile jeszcze razu Ishak musi spierfolic setkę by usiąść na chwilę na ławie…
    Myślę że to czas najwyższy by zagrać 4-3-3 bez Ishaka…
    Pereira słabo NIESTETY – po raz kolejny zagrał przez środek prosto pod nogi przeciwnika…
    Tak więc pod znakiem zapytania pozostaje obsada lewej i prawej obrony – ewentualnie Czerwiński na swej naturalnej prawej stronie ale wtedy kto na lewej…

  9. Grossadmiral pisze:

    Jakoś ciężko się ocenia Lecha za czasów Broma. Niby źle nie grają ale dobrze też nie. Jesienią nie wymagałem jakiegoś stylu polotu i fantazji bo raz że zmęczenie fizyczne to jeszcze psychiczne ale 3 mecze w nowym roku a wszystko wygląda podobnie. Zawodnicy grają jakby nie na swoim poziomie ogólnie a indywidualnie też tak mocno średnio. Nikt nie jest w szczególnej formie ale z drugiej nikt też nie jest w jakieś słabej rażącej. Nie wiem z czego to się bierze czy ze stylu gry zespołu który ma tak wyglądać czy może za długich wakacji albo ze słabszych przygotowań. Kwestia mocnych wahań prezentowania się zawodników w poszczególnych fazach spotkania raz mocno zawodnik x bezbarwny po czym nagle robi wiatr przez 20 minut i generalnie wygląda jakby zagrał przynajmniej niezłe zawody. Skuteczność bardzo słaba ale z drugiej dochodzenie do sytuacji na plus aczkolwiek mało jest akcji na jakimś zrywie i dynamice z małą ilością podań bo jak już idzie kontra czy szybki atak to w okolicy pola karnego wszystko zwalnia zbyt długo szuka się innych zawodników wymienia wiele podań i mało z tego tak naprawdę wychodzi. Trochę to wygląda jakby za dużo grali w dziadka i im się system w meczu wiesza że tak samo chcą rozgrywać jak sobie w kółku podają na treningu. Schematyczne wrzutki mało jakiegoś błysku strzału mocnego z pierwszej piłki albo po szybkiej klepce. Jak się coś ze schematu wyłamie przez przypadek to nikt nie wie co ma robić nie ma nikogo nikt nie nadbiega nie wie gdzie grać czy podać czy strzelać.

  10. Muro pisze:

    Naprawdę ciężko gra się w 10 przeciwko 11. Każdy – KAŻDY! – mecz z Marchwińskim to osłabianie kapeli. A wystawianiem napastnika na prawej pomocy i pomocnika na skrzydle – widocznie nie znam się, nie ogarniam. Tyle w temacie.

  11. J5 pisze:

    Cenne zwycięstwo pokazało, że Miedź nie jest już chłopcem do bicia, i zespół ten ma szanse na utrzymanie w Ekstraklasie. Można do tego dodać, że Lech miał zarówno pecha, jak i szczęście. Pecha jeśli spojrzymy na trzy trafienia w poprzeczkę, i szczęście jeśli idzie o setkę zespołu z Legnicy gdzie na wysokości zadania stanął Filip Bednarek. Ofensywne zestawienie zespołu, jak wielu z nas przewidywało, nie wywołało jakiejś paniki w szykach obronnych. Natomiast zagrania Kvekveskiriego oraz Sousy dały sporo jakości w ofensywie. Nadal szwankuje wykończenie akcji, choć w tym meczu śmiało można mówić o pechu. Lech w końcu się przełamie i sprawi że wygra mecz strzelając kilka bramek, tak aby spokojnie kintrolować mecz do ostatniego gwizdka sędziego. Na dziś możemy śmiało powiedzieć, że Kolejorz dochodzi do formy. Warto jeszcze podkreślić pracę sędziego, młodego arbitra. Pokazał kartkę naszemu rywalowi w drugiej minucie meczu, w odróżnieniu od sędziowskiego ” betonu” , takich sędziów jak Raczkowski czy Kwiatkowski, tradycyjnie rozstrzygających na niekorzyśc naszego zespołu. Dzisiaj sędzia poprowadził mecz wzorowo. A więc… sędziowskie dinozaury należy wysłać na emeryturę. Pomimo tylko jednobramkowego zwycięstwa, brawo Kolejorz

Dodaj komentarz