Zapowiedź: Korona – Lech

W sobotę, 2 grudnia, o godzinie 20:00 w meczu 17. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2023/2024, Lech Poznań zmierzy się na wyjeździe z Koroną Kielce. Przed Kolejorzem bardzo trudne spotkanie, w mrozie, w śnieżycy i z rywalem, który nie przegrał od wielu, wielu tygodni.




Lech Poznań miał grać o tytuł Mistrza Polski, miał zdominować Ekstraklasę po szybkim odpadnięciu z europejskich pucharów a tymczasem po 16 kolejkach ledwo jest na podium. Kolejorz traci już 7 oczek do lidera, w ostatnich 5 spotkaniach ugrał raptem 6 punktów będąc w dołku, który zimą może pogrążyć Johna van den Broma. Za Lechem Poznań kolejny mikrocykl treningowy, po którym ciężko oczekiwać efektów, skoro nie było ich we wrześniu, w październiku czy w listopadzie. Na dodatek jutro Kielce ma nawiedzić atak zimy, będzie panował mróz, już w godzinach popołudniowych w tamtym rejonie Polski ma intensywnie padać śnieg. Tym razem nawet indywidualne umiejętności poszczególnych piłkarzy Lecha mogą nie dać poznaniakom pierwszego od 22 lipca ligowego zwycięstwa na wyjeździe. Kolejorz będzie musiał poradzić sobie z trudnymi warunkami atmosferycznymi, a także z bardzo zdeterminowaną, waleczną Koroną Kielce, którą na jej terenie pokonał dotąd tylko 5 razy (zawsze bez straty gola).

Trener Lecha Poznań, John van den Brom nie będzie mógł jutro skorzystać z usług zawieszonego Bartosza Salamona i rekonwalescenta Filipa Dagerstala. Z kolei w ekipie Korony Kielce szkolonej przez Kamila Kuzerę zabraknie narzekających na urazy Jakuba Łukowskiego, Kyrylo Petrova oraz Mateusza Czyżyckiego. Sobotni rywal Lecha Poznań ma passę 10 meczów z rzędu bez porażki, w tym 8 ligowych. Korona Kielce nie przegrała od 12 sierpnia, ale z drugiej strony w ostatnich 3 kolejkach nie umiała odnieść zwycięstwa. Przed Kolejorzem druga wizyta w Kielcach w 2023 roku. W maju Lech ograł Koronę na jej terenie 3:0 i jest to ostatnia ligowa wygrana niebiesko-białych na wyjeździe bez straty bramki. Co ciekawe Kamil Kuzera w 6 meczach z Lechem (5 spotkaniach jako zawodnik) nigdy nie pokonał poznaniaków, natomiast John van den Brom ograł „Koroniarzy” w obu meczach (3:2 u siebie, 3:0 na wyjeździe).

Arbitrem sobotnich zawodów na wschodzie kraju mianowano Bartosza Frankowskiego z Torunia, za system VAR będzie odpowiadał za to Paweł Pskit. Według bukmacherów jutro faworytem do zwycięstwa będą goście. Średni kurs na wygraną Lecha Poznań wynosi 1.95, na remis 3.60 a na triumf Korony Kielce 3.80. W sobotę na trybunach Suzuki Areny zjawi się około 11 tysięcy widzów. Ci, którzy zostaną w domach będą mogli obejrzeć niebiesko-białych w akcji na C+ Sport i C+ 4K, my zapraszamy natomiast do śledzenia naszego tradycyjnego meczowego raportu na żywo z tego spotkania, na łamach serwisu KKSLECH.com. Początek meczu 17. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2023/2024, Korona Kielce – Lech Poznań w sobotę, 2 grudnia, o godzinie 20:00 na Suzuki Arenie mieszczącej się ulicy Ściegiennego 8 w Kielcach. Spotkanie odbędzie się w kilkustopniowym mrozie oraz w trakcie opadów śniegu. Kolejorz ma serię 6 kolejnych gier z „Koroniarzami” bez porażki (4 wygrane, 2 remisy). Ostatni raz poległ z tym zespołem 13 kwietnia 2018 roku, a na wyjeździe 25 lutego 2018 roku (rezultatem 0:1).

Przewidywane składy:

Korona: Dziekoński – Zator, Malarczyk, Trojak, Godinho – Deaconu, Hofmeister – Nono, Remacle, Błanik – Shikavka.

Lech: Mrozek – Pereira, Blazić, Milić, Douglas – Murawski, Karlstrom – Ba Loua, Marchwiński, Velde – Ishak.

Mecz: Korona Kielce – Lech Poznań
Rozgrywki: 17. kolejka PKO Ekstraklasy 2023/2024
Termin: Sobota, 2 grudnia, godz. 20:00
Stadion: Suzuki Arena, ul. Ściegiennego 8
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)
Sędzia VAR: Paweł Pskit
Miejsce gospodarzy: 14
Miejsce gości: 3
Najlepszy strzelec gospodarzy: 4 – Remacle
Najlepszy strzelec gości: 6 – Velde, Ishak
Poprzedni mecz: Korona – Lech 0:3
Domowa forma gospodarzy: 2-4-1, 12:9
Wyjazdowa forma gości: 2-3-2, 7:11
Przewidywany styl gry gospodarzy: gra z kontry
Przewidywany styl gry gości: gra w ataku pozycyjnym
Spodziewany poziom emocji (1-6): 4
Bukmacherzy 1 x 2: 3.80 – 3.60 – 1.95
Relacja na żywo: Raport KKSLECH.com
Transmisja tv: C+ Sport, C+ 4K
Przewidywana frekwencja: ok. 11000
Prognozowana aura: -4°C, opady śniegu
Nasz typ na mecz: x

Niepewni (Korona)

Nieobecni (Korona)

Kyrylo Petrov – kontuzja
Mateusz Czyżycki – kontuzja
Jakub Łukowski – kontuzja

Niepewni (Lech)

Nieobecni (Lech)

Filip Dagerstal – rekonwalescencja

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





28 komentarzy

  1. jerry21 pisze:

    Przed meczem z Widzewem obawiałem się, że Lech wtopi, ponieważ inni gubili punkty więc i Kolejorz się wyłoży
    Niestety po części się sprawdziło bo myślałem o remisie.
    Natomiast teraz jestem jakoś optymistycznie nastawiony.
    Myślę, że drugiego pod rząd meczu nie zawalimy.
    Nasze grajki się sprężą i wygrają.
    Korona nie przegrała kolejnych 10 spotkań więc najwyższy czas na porażkę. Dobrze nam z nimi ostatnio szło i liczę, że i teraz tak będzie.
    Wierzę w mobilizację i reakcję po Widzewie. No chyba naszych kopaczy stać jeszcze na to?!

  2. Mazdamundi pisze:

    Mimo padaki w ostatnim meczu redakcja przewiduje praktycznie taki sam skład. Nie wiem na ile stać Hotica, Aliego, Afonso, albo i młodego Dziubę, ale chciałbym, żeby któryś z nich zagrał na dziesiątce, ale takiej prawdziwej dziesiątce kreującej grę, wybiegającej w wolne przestrzenie, a nie stojącą jak kołek gdzieś w polu karnym – to nie przytyk do Marchewy, bo przy jego wzroście ma to jeszcze jakiś sens, tylko do gry niskich ofensywnych pomocników czy prawych skrzydłowych, którzy za Broma przeważnie zachowują się w taki bezsensowny sposób.

  3. Hazaj pisze:

    Cytat Redakcji „Na dodatek jutro Kielce ma nawiedzić atak zimy, będzie panował mróz, już w godzinach popołudniowych w tamtym rejonie Polski ma intensywnie padać śnieg. Tym razem nawet indywidualne umiejętności poszczególnych piłkarzy Lecha mogą nie dać poznaniakom pierwszego od 22 lipca ligowego zwycięstwa na wyjeździe. Kolejorz będzie musiał poradzić sobie z trudnym warunkami atmosferycznymi, ”

    Zaraz. To piłkarz LEPIEJ wyszkolony będzie (niby) GORZEJ sobie radził w trudnych warunkach niż ten piłkarz (niby) gorzej wyszkolony?
    Toż to totalna bzdura! I kompletny absurd.

    • Kosi pisze:

      Grales kiedys w pilke? Zmrozone boisko, padajacy snieg itp. ma akurat duzy wplyw na gre druzyn grajacych w ataku pozycyjnym i chcacych prowadzic atak pozycyjny.

      • Kosi pisze:

        edycja: Grajacych po ziemi mialo byc.

      • Hazaj pisze:

        Grałem w piłkę nożną. Co prawda nie w Arsenalu ale… grałem. Raz nawet w Sylwestra po imprezie Noworocznej . Oni nie grają w Sylwestra …. no może grają po imprezie, tego nie wiem.
        PS: Tam gdzie grałem nie było podgrzewanej płyty boiska… ot taki detal.

      • Bigbluee pisze:

        Nie grał w piłkę bo jakby grał to by wiedział że nie ma racji. Pamiętam jak przyjechały do nas ówczesne „Maczki Poznań”. Ekipa lejącą wszystkich. Kto grał w piłkę to wie co to była za drużyna. No i chłopaki że swojej siły, techniki nie zrobili nic bo boisko zamarzło. A drużyna przyzwyczajona do gry mało składne radziła sobie świetnie bo trudne warunki sprzyjają tym gorszym którzy są już przyzwyczajeni do tego że pilka im ucieka a przeciwnik popełnia głupie błędy. Pajac w za dużej bluzie na ich bramce i Jereszynski gwiazdor w ataku mieli pianę na ustach z niemocy a rodzice darli ryja jakby gyli w jakiejś oborze.
        To samo owczesny MP niższej kategorii wiekowen z Telichowskim w składzie. No nie pograli. Wygrali ledwo ale pamiętam jak sami przyznali że tak korzystać z warunków i slabosci (trenowaliśmy rzucanie pilki z poślizgiem o śnieg aby po koźle minęła obrońcę bo wtedy piłka przyspiesza), to jeszcze się nie spotkali w lidze.
        Piękne czasy.
        Podejrzewam że jakbyśmy mieli Broma za trenera to uja byśmy ugrali i żadnych wspomnień, chyba że z rekordowych porażek.

  4. Hazaj pisze:

    ps: W Poznaniu były „idealne warunki” i było z Widzewem 1-3.W Warszawie , Szczecinie było OK i…. padaka. Kiedyś jeden z piłkarzy Polonii Warszawa powiedział że „piłka była za ciężka”.

  5. jerry21 pisze:

    Warunki będą takie same dla obu drużyn. Nie szukajmy już na siłę usprawiedliwień dla naszych!
    Albo potrafi się grać w piłkę, ma się formę, ambicje albo nie.
    Tu nie może być tłumaczeń!

  6. Luka pisze:

    Chyba czas żeby zmienić Marchewę bo jego nie ma na boisku od miesiąca. Może Sousa na głodzie albo Hotic…

    • Pawelinho pisze:

      Na wybieganą Koronę „taktyka” truchtania lub jak kto woli stania w Lechu może okazać się mało skuteczna również to po pierwsze, a po drugie mam wrażenie, że w tym spotkaniu to goście będą grać tzw autobusem chociażby dlatego, że Lech ma problem z wygrywaniem w delegacji. Co do składu to raczej nie spodziewam się „rewolucji” a 🥕 po raz kolejny od kiedy wrócił na swoją pozycje będzie pozorował lub imitował „grę” tzn będzie niewidoczny. Niestety tutaj wychodzi ignoracja pana trenera, który wiedząc że na ten moment nie ma dziesiątki z prawdziwego zdarzanie to zamiast grać dwójką w ataku karze nas wszystkich męczyć pozorantem w postaci 🥕 na pozycji gdzie ten się kompletnie tam nie nadaje, a najlepsze atuty ma właśnie grając na pozycji Ishak’a. No cóż remis nie będzie złym rezultatem, ale zwycięstwo byłoby miłą odmianą.

      • Hazaj pisze:

        Wystarczy że Korona „odpatrzy” jak Widzew wygrał z Lechem. Wystarczy, bo Widzew miał plan , a pewnie i tak (bo nie umie inaczej) Kolejorz będzie grał….. w Kielcach jak z Widzewem. Nic nowego. Jaki będzie wynik zobaczymy dlatego czarnowidztwo nieco za wczesne. No ale 5 meczów i 6 punktów…… to nie wróży najlepiej.
        I nieogolona gęba Broma i przekrwione oczy trenera ( to ze zdjęcia z konferencji przedmeczowej) też nie napawają optymizmem. Niestety.

    • Pawelinho pisze:

      @moderacja

      Ta wiadomość jak i ta z 20:51 do usunięcia bo zaznaczyła mi się jako odpowiedź do Luka, a nie nowy komentarz :

    • Didavi pisze:

      Marchewa już dawno pod formą lub zwyczajnie pozycja na której gra sprawia, że jest w swojej „standardowej” formie i tak jak napisałeś, należy go zmienić, ale…Sousa niby jest, a niby nie ma. Już drugi raz po zasłabnięciu jest na ławce, ale nie wchodzi nawet na kilka minut. Hotic czy Gholizadeh mogliby zagrać na 10, ale w innym ustawieniu. Obaj potrafią grać za napastnikiem w formacji z 3 z tyłu, bo tak grali w Belgii. Ale wtedy byli w formie i wtedy mieli trenerów, którzy mają pomysł taktyczny. Brom nie ma. Brom wystawia Hoticia na lewej obronie. Myślę, że prędzej Szymczak zagrałby obok Ishaka, niż ktoś z wymienionych, jednak nie spodziewam się tego. Wystawianie Marchewy to aktualnie jedyna „zaleta” Broma w oczach zarządu, a mecz w Kielcach potrafił nawet Nawałkę zmieść z planszy, więc Brom tego asa w rękawie musi mieć. Inna sprawa, że trwa Lech Conference, więc nie mają czasu zwalniać, zajęci są chwaleniem się wielką akademią i know-how, a wynik w Kielcach dla nich i tak drugorzędny.

      • Pawelinho pisze:

        Didavi bo to co napisałem wynika po prostu z obserwacji tego jak gra 🥕 i nawet dostrzega to taki totalny taktycznie laik jak, a nie potrafi tego dostrzec taki fachowiec jakim powinien być trener? Co tutaj jest nie tak? Pytam retorycznie 🙂 Zresztą nawet w tym poprzednim meczu ten ignorant zamiast wprowadzić Gholizadeha w miejsce 🥕 pokraki to zmienił dobrze grającego jako jednego z nielicznych czyli Ba Louę 🤦 To tak w nawiązaniu do tych zmian, które podałeś w kontekście „pomysłu” taktycznego trenera z kraju latających tulipanów, którego w zasadzie nie ma od 1,5 roku tylko leci na zasadzie „a może jakoś” się uda dzięki indywidualnym umiejętnościom piłkarzy, ale tak się nie da bo Lecha można przecież łatwo rozszyfrować, a nie jak twierdził trener Widzewa, że „Lech był trudnym rywalem do rozczytania” no właśnie nie jest 🙂 To jest właśnie kwint esencja tego czym dla rutka jest Lech czyli „chwaleniem się wielką akademią”, gdzie wynik sportowy tak jak piszesz był jest i niestety będzie dla tych nieudaczników z wronek kwestią drugorzędną 😥

      • Sowa Przemadrzala pisze:

        Do Pawelinho

        W Lechu panuje irracjonalna wiara w „przełamanie” młodego. Tymczasem przełamać to mógł się Skóraś, który jest wybiegany i bramkostrzelny i jako pomocnik Ishaka dobrze się sprawdził. Popatrzcie się na jego ostanie asysty: to jest chłopak od biegania.

        To co szwankuje to profilowanie: Beresia bardzo długo trzymali jako napastnika, a w Legii przerobili Go na PO i wysłali w świat. A teraz liczą na przełamanie Marchewy (nie 10, ale super 9 i fałszywa 9) i Szymczaka (nie 9, On nie ma instynktu strzeleckiego. Instynkt strzelecki to ma Marchewa, Velde, Ishak, Lewy, Benedyczak, Piątek, Świder…). Tylko to nigdy nie nastąpi.

        I nie dziw się VDB. Probierz zgasił Marchewę wystawiając Go na 10 i to przy braku Lewego. Bo trenerzy lubią szufladkowanie, a lubią bo najczęściej na początku zmiany pozycji zawodnik w najlepszym razie gra nierówno. Ja bym dał Marchewę na pierwsze 45 przeciw WO i Mołdawii właśnie na 9. I właśnie na 45 minut, żeby Go presja nie zżarła.

  7. Pawelinho pisze:

    Na wybieganą Koronę „taktyka” truchtania lub jak kto woli stania w Lechu może okazać się mało skuteczna również to po pierwsze, a po drugie mam wrażenie, że w tym spotkaniu to goście będą grać tzw autobusem chociażby dlatego, że Lech ma problem z wygrywaniem w delegacji. Co do składu to raczej nie spodziewam się „rewolucji” a 🥕 po raz kolejny od kiedy wrócił na swoją pozycje będzie pozorował lub imitował „grę” tzn będzie niewidoczny. Niestety tutaj wychodzi ignoracja pana trenera, który wiedząc że na ten moment nie ma dziesiątki z prawdziwego zdarzanie to zamiast grać dwójką w ataku karze nas wszystkich męczyć pozorantem w postaci 🥕 na pozycji gdzie ten się kompletnie tam nie nadaje, a najlepsze atuty ma właśnie grając na pozycji Ishak’a. No cóż remis nie będzie złym rezultatem, ale zwycięstwo byłoby miłą odmianą.

  8. Sp pisze:

    By zwiększyć szanse na zwycięstwo z przodu powinnyśmy wyjść na boku Alim, w worku Hoticiem na lewej stronie Velde i na 9 Ishak. Marchewa jeśli ma wejść to tylko na zmianę z Ishakiem i grać jako wysunięty napastnik. Wychodząc 🥕 na 10 od początku meczu gramy w osłabieniu. Basher na LO to mus bo z Eliasem od początku całą obrona jest elektryczna.
    Jednak czekam na taki mecz gdy już z gotowym Bartkiem będziemy mogli zagrać ze zdrowym Dagerstalem na środku pomocy.

  9. 07 pisze:

    Nie zaprzepaścić okazji. Lech uwielbia kompromitacje. Korona – Lech 3- 0. Idealny moment na kolejny cyrk. Kolejorz co wy robicie? Co wy robicie?

  10. sorel pisze:

    Jakieś przerażające uczucie mnie ogarnia przed jutrzejszym meczem. Obawa najgorszego, czyli kolejnej wtopy (porażki), i bezradność wobec zbliżających się niepowodzeń. Jednego możemy być, niestety, pewni. Ten szalony, luzacki pseudotrener nie przygotował zespołu do meczu z Koroną. Możemy liczyć jedynie na przebłyski wyjątkowej formy zawodników, przebłyski, których ostatnio brakuje, a także na szczęście, którego Lech z reguły nie miewa…

  11. arturlag pisze:

    Mecz ( o ile aura pozwoli na to, że się odbędzie) na bank będzie rozgrywany w trudnych warunkach, więc Korona jako zespół wybiegany i dużo lepszy kondycyjnie od Lecha, ma już na starcie z tego powodu ogromny atut. Na dodatek prowadzenie gry od tyłu w takich warunkach, przy obronie popelniajacej błędy w każdym meczu i przy słabej grze Mrozka nogami – musi oznaczać spore kłopoty. Gdybyśmy mieli trenera, to była by szansa na opracowanie skutecznej taktyki na to spotkanie, a tak musimy liczyć głównie na łut szczęścia.

Dodaj komentarz