Sześć transferów w roku

W 2023 roku Lech Poznań przeprowadził jedynie sześć transferów, w tym jeden zimą i pięć latem. Sześć transferów w ciągu 12 miesięcy to mało. Większość sprowadzonych zawodników miało za zadanie wzmocnić Kolejorza, ale z tym było różnie. Oceny ostatnich transferów nie są zbyt wysokie.

Transfery Dominika Holca i Eliasa Anderssona okazały się nieporozumieniem, Słowaka od paru miesięcy nie ma już nawet w Kolejorzu. Jesienią więcej można było się spodziewać po dwóch skrzydłowych sprowadzonych z Belgii, jednak lewonożni gracze zmagali się z różnymi problemami zdrowotnymi, dlatego ocena tych ruchów za pół roku może być zupełnie inna. Więcej zespołowi powinien dać Bartoszu Mrozku, który w Stali Mielec grał dużo lepiej, w minionej rundzie co najwyżej solidnie prezentował się Miha Blazić, który dostał najwyższą ocenę.

Niemal dokładnie rok temu 3 stycznia 2023 następcą Artura Rudko stał się Dominik Holec znany z wcześniejszych występów w Rakowie Częstochowa. Słowak został wypożyczony do nas na pół roku ze Sparty Praga, z którą miał ważny kontrakt tylko do końca sezonu 2022/2023 będąc odpalony przez Czechów. 30-latek otrzymał w Lechu Poznań raptem jedną szansę, po której kolejnej już nie było. Dnia 26 lutego zagrał zagrał w jednym przegranym przez Kolejorza wyjazdowym meczu w ligowym sezonie 2022/2023. Dnia 26 lutego niebiesko-biali rywalizowali ze Śląskiem we Wrocławiu ponosząc wówczas porażkę 1:2. Dominik Holec nic wtedy nie pokazał, na początku spotkania powinien lepiej ustawić mur, jednak tego nie zrobił, a Kolejorz łatwo stracił bramkę. Kolejnej szansy dla Słowaka już nie było, Holec w maju został pożegnany.

Dominik HOLEC (Sparta Praga – wypożyczenie)
Ocena transferu: 1
Mecze w lidze: 1
Mecze w PP: 0
Mecze w Europie: 0
Mecze ogółem: 1
Czas gry: 90
Żółte kartki: 0
Puszczone gole: 2
Czyste konto: 0

null

Latem klub odkupił od Stali Mielec swojego wychowanka Bartosza Mrozka, który po odpadnięciu w Trnawie posadził na ławce Filipa Bednarka (do końca rundy rozegrał tylko 2 mecze w Pucharze Polski). Nie da się ukryć, że 24-latek w Stali Mielec grał lepiej, miał więcej skutecznych interwencji i częściej pomagał swojej drużynie. Mrozek po powrocie na Bułgarską nie zanotował zbyt wielu interwencji, z których zostałby zapamiętany oraz które pomagałyby zespołowi. Rosły golkiper często był zupełnie niewidoczny, kiepsko grał nogami, jesienią był okres, kiedy kibice domagali się zmiany bramkarza. Oceny wystawiane przez internautów KKSLECH.com nie do końca pokrywają się z tym, co Bartosz Mrozek prezentował na murawie. Po słabych meczach często w czołówce not był właśnie bramkarz, który w konkretnym spotkaniu akurat nic nie zawalił. Przez to z not wystawianych przez kibiców wynika, że Mrozek był jesienią drugim najlepszą lechitą po Kristofferze Velde (4 razy najlepszy, 7 razy miejsce TOP3).

Bartosz MROZEK (Stal Mielec – odkupienie)
Ocena transferu: 3
Mecze w lidze: 16
Mecze w PP: 0
Mecze w Europie: 1
Mecze ogółem: 17
Czas gry: 1530 (1440 w lidze)
Żółte kartki: 1
Puszczone gole: 24
Czyste konto: 4

null

Transfer Mihy Blazicia był w lipcu chwalony przez kibiców, na papierze Lech Poznań przeprowadził dobry ruch. Na boisku początkowo było przeciętnie, później lepiej, momentami nawet dobrze. Były mecze, w których Słoweniec prezentował się z dobrej strony, grał przede wszystkim regularnie, więcej od m.in. Filipa Dagerstala zmagającego się z wieloma problemami zdrowotnymi. Podstawowy stoper kadry Słowenii, który uda się na Euro 2024 w minionej rundzie jesiennej rozegrał 21 spotkań na 25 możliwych. 31-latek zaliczył asystę w eliminacjach do Ligi Konferencji i strzelił gola Zagłębiu na wagę remisu w Lubinie. Miha Blazić to na razie najlepszy letni transfer Kolejorza, zawodnik grający regularnie, który przez większą część jesieni utrzymywał równy, solidny poziom. Według ocen internautów KKSLECH.com prawonożny stoper raz był najlepszy, 2 razy znalazł się w TOP3 (zawodnicy z najwyższą średnią notą po danym meczu).

Miha BLAZIĆ (Angers – wolny transfer)
Ocena transferu: 4
Mecze w lidze: 15
Mecze w PP: 2
Mecze w Europie: 4
Mecze ogółem: 21
Czas gry: 1758 (1234 w lidze)
Żółte kartki: 1
Gole: 1
Asysty: 1 (w LKE)

null




Latem nieprozumieniem okazał się być transfer następcy Pedro Rebocho, który podobno miał lepiej bronić od Portugalczyka. Na transfer Eliasa Anderssona narzekano jeszcze zanim Szwed trafił do Lecha Poznań. 28-latek kiepsko wypadł w rewanżu z Djurgarden Sztokholm, jego cv nie powalało na kolana, grał na pozycji lewego obrońcy dopiero od kilkunastu miesięcy, dlatego kibice od początku kręcili nosem słysząc o Anderssonie. Mimo krytyki ze strony kibiców Szwed nieźle wszedł w nowy sezon. Odważną, ofensywną grą błysnął już w Gliwicach, później zanotował asystę w starciu z Żalgirisem Kowno. Z czasem było tylko gorzej, okazało się, że Elias Andersson nie ma pojęcia o grze w defensywie, lewy obrońca odstawał od drużyny, zostawiał rywalom mnóstwo miejsca, nie umiał kryć, biegał bez mapy, letni nabytek Kolejorza wyglądał kiepsko nawet na tle beniaminków. Na koniec roku John van den Brom wolał wystawić na lewej obronie prawonożnego Alana Czerwińskiego niż Eliasa Anderssona, który przez całą jesień uzbierał 18 spotkań. Mimo często słabych meczów Szwed tylko po 2 spotkaniach miał najniższą średnią notę. Na razie jest najgorszym letnim nabytkiem.

Elias ANDERSSON (Djurgarden Sztokholm – transfer definitywny)
Ocena transferu: 1
Mecze w lidze: 14
Mecze w PP: 1
Mecze w Europie: 3
Mecze ogółem: 18
Czas gry: 1255 (987 w lidze)
Żółte kartki: 3 (1 w LKE)
Gole: 0
Asysty: 2 (1 w lidze)

null

W lipcu przyzwoitym ruchem na papierze było sprowadzenie z tzw. „wolnego transferu” filigranowego skrzydłowego z lepszą lewą nogą, Dino Hoticia. Bośniak miał niezłe wejście do Kolejorza, strzelił gola Żalgirisowi, miał asysty w innych 2 spotkaniach przy Bułgarskiej z Radomiakiem oraz Górnikiem. Początkowo ten zawodnik był chwalony za grę, według ocen internautów 3 razy był najlepszy, 3 razy znalazł się w TOP3. Później z powodu urazu mięśnia pauzował przez 2 miesiące, a po powrocie miał tylko jeden przebłysk. Lewonożny skrzydłowy w Gdyni zaliczył swoją 3 asystę w bieżących rozgrywkach. Dino Hotić z różnych powodów zanotował w minionej rundzie kilka anonimowych występów będąc często zupełnie niewidocznym piłkarzem na boisku. Bez wątpienia 29-latka stać wiosną na dużo więcej, kluczem dla tego piłkarza na pewno będzie zimowy okres przygotowawczy przepracowany bez żadnych problemów ze zdrowiem.

Dino HOTIĆ (Cercle Brugge – wolny transfer)
Ocena transferu: 3
Mecze w lidze: 11
Mecze w PP: 1
Mecze w Europie: 3
Mecze ogółem: 16
Czas gry: 770 (459 w lidze)
Żółte kartki: 2
Gole: 1
Asysty: 3 (1 w PP)

null

Aktualnie ciężko jest ocenić transfer Aliego Gholizadeha. Według belgijskich mediów Irańczyk sprzedany do Lecha Poznań za około milion euro dłużej niż przewidywano wracał do zdrowia. W Lechu Poznań zadebiutował dopiero pod koniec października rozgrywając jesienią tylko 204 minuty w 5 spotkaniach. 28-latek nie zaliczył żadnych liczb, w ostatnim meczu z Radomiakiem Radom nawet nie podniósł się z ławki rezerwowych. Obecnie udał się z kadrą Iranu na Puchar Azji tracąc cały zimowy okres przygotowawczy. Nie wiadomo, kiedy Gholizadeh wróci do Polski, Puchar Azji zakończy się dopiero 10 lutego, zatem lewonożny skrzydłowy może być nieobecny podczas pierwszego wiosennego spotkania z Zagłębiem Lubin.

Ali GHOLIZADEH (Royal Charleroi – transfer definitywny)
Ocena transferu: 2
Mecze w lidze: 4
Mecze w PP: 1
Mecze w Europie: 0
Mecze ogółem: 5
Czas gry: 204 (178 w lidze)
Żółte kartki: 1
Gole: 0
Asysty: 0

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





4 komentarze

  1. Grossadmiral pisze:

    Generalnie scout odpowiedzialny za wyszukiwanie bramkarzy powinien być wypierdzielony no bo mam nadzieję że takowy osobny jest no chyba że nie ma to też nie ma co się dziwić że bramkarzy nie potrafimy ściągnąć i przepalane jest pełno kasy na takich dziadów od 10 lat. Andersson wiadomo do sprzedania póki się jakiś jeleń może skusić żeby odzyskać pieniądze. Hotić piłkarz bardzo dobry ruchliwy i myślący bez kontuzji po okresie przygotowawczym to może naprawde być motor napędowy Lecha w ofensywie. Blazic no mam mieszane uczucia niby niezły wygląda nie tak żle ale ciągle też coś spierdzieli trochę taki Wilusz w sumie. Plus Blazicia jest taki że na łąwkę się nada nie wiem ile zarabia i czy nie za dużo względem tego co prezentuje może na wiosne będzie lepiej. Ali noge ma wspaniałą jeżeli wydano faktycznie milion euro a nie 2 to i tak dobry interes w porównaniu że za baluja dano tyle podobną kwotę to gdzie rzym a gdzie krym.

  2. melon771 pisze:

    No dobra to ja dam swoje oceny. W gwoli ścislości kryterium oceny to co zawodnik dał obecnie i co może nam dać, czyli jak oceniam jego potencjał. Skala szkolna 1-6
    Holec 1-1 bez komentarza
    Bartek Mrozek: 3 za obecne poczynania. Nie były to wybitne występy, widać jednak, że moze grać lepiej. Dawno nie widziałem tak wysokiego bramkarza, a zarazem tak szybkiego i zręcznego w znaczeniu poruszania się na nogach i szybkości. Brakuje jednak trenera specjalisty. Oceniam jego potencjał na 5, i przy dobrych wiatrach zdejmie klątwe Kazia Sidorczuka. Mam nadzieję, że będzie brał dużo lekcji gry nogami od Filipa Bednarka, i nie będzie czekał na lepszego trenera. Rutek nikogo nie zatrudni, a w rezerwach już ma dobrego młodego. Także Bartas się bierz bo nikt za Tobą czekał nie będzie.
    Blazic to dla mnie raczej 3- potencjał oceniam na 2. Nie przekonuje mnie. Ledwie zdrowy Dagerstal wygryzal go ze składu bez problemu. Tak samo Bartek Salamon. W meczach zagubiony i wystraszony, często niezainteresowany. Jego plusem jest zdrowie, ale to tyle. Słabe wyprowadzenie piłki, nie szybki i niezbyt silny. Dla mnie zawodnik zastępowalny przez młodego.
    Anderson 1-1. Odnośnie jego potencjału. Tak on może grać lepiej i być dużo lepszym lewym obrońcom. Nie mniej jednak i tak będzie za słaby na Lecha. Dyskwalifikują go jego zdolności motoryczne. Jest zbyt wolny. Zważywszy na to, że zespoły grające przeciwko nam grają głównie z kontry, z jego możliwościami biegowymi tam zawsze będzie luka. Pozbyć się przy najbliższej okazji.
    Dino Hotic 3- a potencjał na 4-6. Krótko powiem. On skorzysta na zmianię trenera. W pierwszych meczach imponował taką zadziornością i chęcią bycia najlepszym. Po kontuzji i czilu z Bromkiem widać było że też ma wyjebane. Co by nie było skład był znany, a taktycznie to jeden huj. Więc wchodzil i robił w sumie nie wiadomo co.
    Ali Gholizadeh 0-potencjal 3-5 za obecne daje zero bo co można powiedzieć po 200 minutach po roku nie grania. Potencjał też ciężko ocenić z tego samego powodu. Technicznie dobry. Fizycznie wciąż słaby, ale będzie lepszy. Widać że ma spokój i nie podpala się przy dryblingu, z chęcią zobaczyłbym go na 10.

  3. mario pisze:

    jeżeli na koniec sezonu oceny Blazica, Hotica i Golizadeha nie będą jednoznacznie pozytywne, to efektywność transferowa naszego DS.bedzie już dość słaba. Wtedy uratować sytuację może już tylko dobre letnie okno.

Dodaj komentarz