Koniec roku często był udany

21 grudnia na koniec zmagań w nieudanym dla klubu 2018 roku piłkarze Lecha Poznań zagrają na wyjeździe z Wisłą Kraków. Przerwa zimowa w rozgrywkach 2018/2019 do spokojnych na pewno nie będzie należała, lecz jutrzejsza wygrana być może dałaby Kolejorzowi miejsce na podium, a co za tym idzie – nadzieję na awans do europejskich pucharów już wiosną.


W ostatnich latach Kolejorzowi zwykle dobrze wiodło się w ostatnim meczu w roku. Do niedawna Lech Poznań miał 6 wygranych z rzędu, lecz w 2013 roku przerwał dobrą serię. Przed 5 laty 13 grudnia poznaniacy mierzyli się na wyjeździe z Zawiszą Bydgoszcz i mimo dwukrotnego prowadzenia ostatecznie stracili punkty remisując 2:2. Lechici nieudanie zakończyli wtedy nieudany dla siebie 2013 rok przerywając tym samym dobrą passę. Do grudnia 2013 Kolejorz miał na swoim koncie serię 6 zwycięstw z rzędu na koniec roku. Jak „niebiesko-białym” szło w ostatnim starciu w roku w jeszcze wcześniejszych latach? O tym więcej poniżej.

Na koniec 2001 roku w którym było już wiadomo, że Lech pomału zmierza w dobrym kierunku i wiosną 2002 powalczy o awans do Ekstraklasy poznaniacy pokonali 28 listopada w Zamościu tamtejszego Hetmana 2:0. Koniec 2002 roku dla lechitów nie był już tak szczęśliwy, bowiem w 15. kolejce Ekstraklasy dnia 23 listopada poznaniacy przegrali na wyjeździe z krakowską Wisłą 2:3, a o bramkę gorzej pod Wawelem było na koniec 2003 roku, gdy padł wynik 2:4.

Na szczęście na koniec 2004 roku, który dla Kolejorza był dość szczęśliwy z racji zdobycia Superpucharu i Pucharu Polski podopieczni ówczesnego trenera, Czesława Michniewicza pokonali na Bułgarskiej Drwęcę Nowe Miasto Lubawskie 5:0. To spotkanie odbyło się 4 grudnia i zostało rozegrane w ramach Pucharu Polski. Z kolei 2005 rok ekipa z Wielkopolski zakończyła bezbramkowym remisem w Wodzisławiu, lecz dzięki wcześniejszej wygranej nad Odrą 1:0 awansowała wtedy do 1/2 Pucharu Polski.

Kolejny 2006 rok zakończył się na Bułgarskiej już nieudanie, gdyż Lech Poznań przegrał w Pucharze Ekstraklasy z Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski 0:2, ale 12 miesięcy później 7 grudnia 2007 gospodarze ograli w lidze kielecką Koronę 1:0 po golu Piotra Reissa. Dla Kolejorza bardzo udanie zakończył się też 2008 rok. 17 grudnia lechici musieli pokonać w Holandii tamtejszy Feyenoord Rotterdam, aby awansować do 1/16 Pucharu UEFA. Poznaniacy stanęli wówczas na wysokości zadania i to dzięki zwycięskiemu trafieniu Ivana Djurdjevicia.

O dziwo na koniec 2009, 2010, 2011 i 2012 roku „niebiesko-biali” także wygrywali swoje mecze. 9 temu Lech ograł we Wronkach kielecką Koronę 2:0, 8 lat temu 16 grudnia zwyciężył na wyjeździe z FC Salzburg 1:0, a 7 i 6 lat temu triumfował w lidze. 12 grudnia 2011 roku podopieczni Jose Marii Bakero Escudero okazali się lepsi od Zagłębia wygrywając w Poznaniu z lubinianami 3:2, zaś 9 grudnia 2012 roku Kolejorz pokonał na wyjeździe Koronę Kielce 1:0 po trafieniu w drugiej połowie Bartosza Ślusarskiego.

Cała piękna seria na koniec roku została przerwana we wspomnianym na początku tekstu meczu z Zawiszą w Bydgoszczy w 2013 roku, który zakończył się remisem 2:2. Z kolei 3 lata temu podopieczni ówczesnego trenera Macieja Skorży już jednak nie zawiedli powracając na zwycięską ścieżkę. 13 grudnia 2014 pokonali przed własną publicznością Lechię Gdańsk 1:0 i dzięki 3 zwycięstwom z rzędu do wiosny przezimowali na 3. pozycji w tabeli Ekstraklasy. Przed 3 laty znów było gorzej. Po 6 jesiennych wygranych z rzędu Kolejorz uległ na wyjeździe liderującemu Piastowi Gliwice kończąc mistrzowski 2015 rok na 5. miejscu.


Przed rokiem Lech Poznań też kończył rundę jesienną 17 grudnia, lecz na wyjeździe. Mimo przegrywania do przerwy w Krakowie 0:1 zremisował z Cracovią 1:1. Gola na wagę oczka po wrzutce z rzutu wolnego w ostatnim kwadransie meczu strzelił Lasse Nielsen. Kolejorz mógł wtedy ze spokojem wygrać jeśli w końcówce byłby bardziej skuteczny.

Rok temu Lech kończył rok 2017 meczem u siebie dnia 17 grudnia (fragment spotkania na zdjęciu). Przed garstką widzów na trybunach ograł w Poznaniu ekipę Termaliki Nieciecza 3:1. Kolejorz miał w tamtym spotkaniu dużą przewagę zwyciężając w pełni zasłużenie po hat-tricku Christiana Gytkjaera. Jutro „niebiesko-biali” po raz pierwszy w historii zagrają dnia 21 grudnia i po kilkunastu latach znów będą kończyli jesienne zmagania w starciu z Wisłą Kraków z którą 16 i 15 lat temu przy Reymonta przegrali.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







1 Komentarz

  1. Lolo pisze:

    Jeśli jutro nie pokonamy milicyjnych to mamy przejeban…e. Wiadomo że będą zdeterminowani(wydaje się że są osłabieni i nie mają kim grać)My naprawdę mamy kilku mocnych piłkarzy((Tiba,Crystian, GUma, Kostia< Amaral, plus młodzi). Czekam na zwycięstwo

Dodaj komentarz