Na chłodno: Grajmy w piłkę

Cykl „Na chłodno” to najpopularniejsza seria artykułów na KKSLECH.com publikowanych co tydzień przeważnie w poniedziałek. „Na chłodno” to nasze chłodne, szczere i obiektywne spojrzenie na Lecha Poznań. Informacje z klubu, ciekawostki, oceny, spostrzeżenia, opinie. Wszystko od kibiców do kibiców.



Witamy wszystkich internautów w poniedziałkowym odcinku cyklu „Na chłodno” na kilka dni przed startem nowego sezonu 2019/2020. Dzisiejszy materiał można zacząć od słowa „wreszcie”. Wreszcie po 8 tygodniach nudnej, spokojnej przerwy letniej rozpocznie się gra o coś. Od zera, bez straty punktowej do czołówki, bez liczenia kolejek do końca i oglądania się na innych.

Zagramy o puchary

Od lat nie było sytuacji w której przed sezonem nie wiedzielibyśmy czego spodziewać się po Lechu Poznań. Zwykle dało się mniej więcej określić o co realnie powalczy Lech i na której pozycji może skończyć co w tej chwili wydaje się być niemożliwe. Po przedstawionych dzisiaj wynikach ostatniej sondy jest za to łatwiej dostosować przekaz w tekstach do oczekiwań czytelników, którzy liczą co najmniej na awans poznaniaków do europejskich pucharów. I o takim realnym celu Kolejorza na sezon 2019/2020 będziemy pisać tak długo aż będą na niego realne szanse. Realnie walczymy o puchary, reszta będzie już tylko miłym dodatkiem mogącym nam wszystkim sprawić nieoczekiwaną radość, która smakuje najlepiej.

Grajmy w piłkę

Klub od jesieni 2018 stopniowo przyzwyczajał kibiców do kolejnego sezonu przejściowego wypuszczając wiosną informacje o „rewolucji” oraz o odmłodzeniu kadry. Rewolucji kadrowej nie było, były tylko cztery transfery i nie będzie kolejnych jeśli nikt nie odejdzie. Takie są działania klubu, każdy kibic żyjący Lechem świetnie je zna i wszyscy już dawno mogli przyzwyczaić się do przewidywalnych ruchów zarządu. Głupotą byłoby teraz 5 dni przed startem żądać od obecnej drużyny zdobycia tytułu Mistrza Polski skoro latem włodarze nie zrobili wszystkiego, żeby wywalczenie trofeum zależało tylko od Lecha Poznań. Chcąc nie chcąc musimy się wszyscy dostosować do przekazu klubowego. Nie wywierajmy presji, nie wymagajmy za wiele mimo takich możliwości finansowych klubu, wspierajmy, podchodźmy do wszystkiego najchłodniej jak się da czekając ze spokojem na rozwój wydarzeń. I tak będzie. Zgodnie z tym co powiedział Pedro Tiba – „dosyć!, grajmy w piłkę” i zgodnie z wynikami ostatniej sondy. Realnie przynajmniej na razie, na 5 dni przed rozpoczęciem sezonu 2019/2020, celujemy w europejskie puchary, które będą celem wspominanym w pojawiających się tutaj artykułach.

Bez przesady

Latem nawet nie wśród kibiców Lecha Poznań tylko innych drużyn czy nawet ekspertów komentujących polską ligę dało się dostrzec zbytnie lekceważenie Kolejorza w tym robienie z niego nie wiadomo jak słabej drużyny. Wszyscy trzeźwo myślący kibice znający się w dodatku na piłce świetnie zdają sobie sprawę z tego na których pozycjach przydałyby się wzmocnienia i gdzie Kolejorz może mieć problemy. Mimo tych słusznych uwag pierwsza jedenastka na papierze nie wygląda źle, na tle słabej polskiej ligi przy odpowiednim przygotowaniu stać ją na wiele i na pewno nie jest on słabsza od najmocniejszego składu Cracovii, Legii, Jagiellonii, Piasta czy Lechii.

Hart – Gumny, Rogne, Crnomarković, Kostevych – Muhar, Tiba – Jóźwiak, Jevtić, Amaral – Gytkjaer.

Problemem Lecha nie jest pierwszy skład tylko młoda, niedoświadczona i co to dużo pisać (obiektywnie) – przeciętna ławka rezerwowych. Trochę jakości na pewno wniesie Lubomir Satka z Filipem Marchwińskim, pobiegać oraz powalczyć będzie mógł Tymoteusz Puchacz, inni zawodnicy na wirtuozów polskiej piłki obecnie już nie wyglądają co nie oznacza, że któryś głównie z młodych piłkarzy w których niewielu na razie wierzy nie pokaże nam się z dobrej strony. Obecna kadra Lecha Poznań mimo młodego wieku i niskiego doświadczenia, nie wygląda na gorszą od tej z Łukaszem Trałką, Jasminem Buriciem, Nikolą Vujadinoviciem czy Rafałem Janickim. Tym bardziej trzeba jej stawiać realny cel w postaci pozycji na podium i jak najdalszego zajścia w Pucharze Polski. Trzeba pamiętać z kim tak naprawdę Lech Poznań rywalizuje w Ekstraklasie, co osiągnął Piast z Lechią w zeszłych rozgrywkach oraz jak bardzo Ekstraklasa jest nieprzewidywalną ligą. W obecnej sytuacji klubowy przekaz na wypuszczonym w sobotę spocie jest w pełni zrozumiały, minimalizmem po letniej „rewolucji” na pewno nie zalatuje i pokazuje to co jest przynajmniej na ten moment najważniejsze, czyli gra w piłkę. Niech zarząd odejdzie w cień po zakupie czterech defensywnych piłkarzy na pozycje, które wymagały natychmiastowego wzmocnienia (łaski transferami nie robił), natomiast zawodnicy niech robią teraz swoje pokazując oprócz walki, ambicji i zaangażowania (to powinno być czymś standardowym w sporcie) jakość w graniu za którą będą oceniani.

Startujemy od zera

W zespole Lecha Poznań z przegranych piłkarzy ostali się tylko Darko Jevtić i Maciej Makuszewski, którego już trudno traktować poważnie. Jest wielu nowych zawodników, którzy nie odpowiadają za poprzednie sezony, kompromitacje, mecze kończone wstydem i hańbiące porażki o czym na pewno warto pamiętać. Wszyscy nowi w tym powracający z wypożyczeń mają tu czystą kartę, wszyscy będą równo oceniani na początku sezonu, zasługują na odrobinę zaufania tak jak sztab Dariusza Żurawia, który wygląda na konkretny zespół ludzi mających pomysł na Lecha, a także doświadczenie pracy w innych klubach, z juniorami oraz z seniorami. Żuraw jako pierwszy trener zbyt dużego doświadczenia nie posiada, aczkolwiek trzeba pamiętać o jego dużym doświadczeniu piłkarskim zebranym w Bundeslidze czy w roli asystenta w Kolejorzu, gdy Maciej Skorża doprowadzał Lecha do ostatnich sukcesów w 2015 roku (finał Pucharu Polski, Mistrzostwo Polski, Superpuchar Polski i faza grupowa Ligi Europy). Pomiędzy szerokim sztabem Żurawia a na przykład Ivana Djurdjevicia rok temu jest teraz przepaść, a trenerzy, którymi otoczył się obecny pierwszy szkoleniowiec dają nadzieję na pomoc drużynie w szybkim wyjściu z kryzysu jeśli taki jesienią znów pojawi się (ma miejsce co roku od lat).

Kończąc na dziś. Jakoś udało nam się przetrwać najdłuższe w przypadku Lecha lato od 7 lat. Mieliśmy czas przygotować się długo na okres bez pucharów już w kwietniu, gdy te realnie odjechały Kolejorzowi co trochę pomogło w obraniu strategii na przetrwanie do startu sezonu 2019/2020. Głównie w maju i w czerwcu udało się wymyślić kilkanaście tematów, które bardzo Was zainteresowały rozkręcając trochę to nudne lato trwające 2 miesiące. Nic oczywiście nie załatało dziur po braku europejskich pucharów latem, które miejmy nadzieję, wrócą już za rok a wtedy ten serwis będzie mógł zrobić krok naprzód zamiast stać w miejscu. Co przed nami? Kosmetyczne zmiany w cyklach pomeczowych, nowy cykl pomeczowy zapowiadany już w maju, więcej obiecanych wiadomości na temat Lecha, więcej informacji na temat II-ligi i gry rezerw, a przede wszystkim lifting wyświetlania informacji, który wdrożymy na KKSLECH.com w sierpniu uwzględniając w przebudowie niektóre propozycje o których pisaliście. Trzeba robić wszystko w miarę możliwości, aby utrzymywać obecny poziom w tych mało przyjemnych czasach dla Kolejorza próbując robić delikatne kroki naprzód, by latem 2020 spróbować zrobić większy jeżeli oczywiście Lech wróci do Europy. Większość treści na tej witrynie dotyczącej pierwszego zespołu zależy tylko od niego samego. Będzie lepiej na boisku? będzie opisywanie spraw drużyny inaczej niż choćby wiosną 2019. Na większy entuzjazm bądź nadzieje trzeba zaczekać do wiosny 2020 i do decydujących meczów/kolejek. A co z opisywaniem spraw dotyczących zarządu? Odcinek „Na chłodno” pod tytułem „Rewolucja po poznańsku” był, jest, będzie aktualny.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







30 komentarzy

  1. Pawel1972 pisze:

    >Nie wywierajmy presji, nie wymagajmy za wiele mimo takich możliwości finansowych klubu, wspierajmy, podchodźmy do wszystkiego najchłodniej jak się da czekając ze spokojem na rozwój wydarzeń<

    To jest minimalizm, który Rutkowscy chcą nam zaszczepić. I robią to coraz skuteczniej – od "mamy kurwa dość" do kibicowania akademii i kanciapie.

    • leftt pisze:

      Zdradzę Ci tajemnicę: redakcja to również trolle Rutkow, tylko trochę lepiej się maskowali. Nie wiem, czy zauważyłeś, ale troll Rutkow to jedyny gatunek, który na tym forum występuje. Są różne rodzaje trolli, kiedyś może coś więcej o tym napiszę.

    • Pawel1972 pisze:

      Redakcja ma całkiem trzeźwe spojrzenie. A wśród popierających Rutków, mamy dwie typowe grupy: płatne trolle i pożyteczni idioci.

    • Ostu pisze:

      Pisz, pisz…
      Bo to bardzo ciekawy i aktualny – a będzie jeszcze bardziej aktualny i coraz bardziej nas otaczający – temat

  2. Kozbi pisze:

    Witam wszystkich forumowiczów, jest to mój pierwszy post od czasu gdy wymagane jest zalogowanie aby coś napisać.
    Powiało nam optymizmem. Po wygranych sparingach i przede wszystkim w mare dobrej grze w nich apetyt nieco wzrósł. Mam wrażenie że sytuację nieco bardziej rozjaśni nam mecz z Piastem. Zupełnie nie wiem jakiego wyniku możemy się spodziewać jednak liczę na dobrą gre i przede wszystkim chce widzieć zaangażowanie już od pierwszego meczu ligowego.

  3. Pawelinho pisze:

    Ten odcinek potwierdził jedynie podobnie jak ten spot, który ma prosty przekaz i który można odebrać w dość klarownie „dosyć!dajcie nam spokój!” czyli minimalizm. Minimalizm to obecnie symbol obecnych włodarzy Kolejorza. A tak swoją drogą gdyby jacek rutkowski chciał coś naprawdę zmienić w klubie to nie trzymałby od lat w nim swojego synusia nieudacznika (a nie przepraszam nie poddającego się synusia), który podobnie jak papa jest symbolem przeciętności obecnego Kolejorza, którego potencjał został w sposób mistrzowski (trzeba im przyznać) roztrwonić zarówno jeżeli chodzi o potencjał sportowy jak i kibicowski co widać po spadającej frekwencji w zeszłym sezonie.

  4. slash pisze:

    Ja poczekam nie na pierwsze mecze, a na to kto zostanie. Jeżeli odejdzie Gytkier, to nie oszukujmy się, nasz kolega z Rosji nie jest w stanie Go zastąpić. Żeby tylko nie zmylily nas te trzy bramki w sparingu. Wątpię również, że przyklepany jest ewentualny zamiennik. Przynajmniej nie ten kaliber. Podobna sytuacja ma się z Gumnym. Po skrzydłowym płakać nie będę.
    Jeżeli utrzymamy to co mamy nie powinno być źle. Pierwsze lub drugie miejsce to sukces. Trzecie to już obowiązek.

  5. anonimus pisze:

    no i git. Czysta karta i niech chłopaki walczą. Mnie tylko zastanawia co z Gumnym?? Odchodzi, zostaje?? Redkacjo coś więcej na temat Roberta jeśli można

  6. mr_unknown pisze:

    „Latem włodarze nie zrobili wszystkiego, żeby wywalczenie trofeum zależało tylko od Lecha Poznań.”
    Ciekawi mnie co redakcja, a także forumowicze rozumieją przez zrobienie wszystkiego, żeby wywalczenie trofeum zależało tylko od Lecha Poznań. Ja oczywiście mam swoje wyobrażenie o ruchach transferowych, po których zarząd mógłby usiąść i powiedzieć: zrobiliśmy swoje, ale interesuje mnie też zdanie innych.

    • F@n pisze:

      10 transferów to też głupie rozwiązanie. Dopóki jest Gyt i Gumny to jedynie czego potrzebujemy to jakiegoś kozaka na skrzydło, kogoś ponad ligę, który kiedy nie idzie przedrybluje kilku gości i strzeli albo da asystę. Więcej po co, skoro nie gramy w Europie. A jako zmienników wolę młodych niż Raduty i inne pokraki. No może jeszcze jedną rzecz bym zmienił, tj. inny napastnik zamiast Timura. Teraz nadzieja, żeby jakoś wypalił…

    • mr_unknown pisze:

      Łatwo napisać 10 transferów bo trzeba się też poruszać w ramach możliwosci Lecha. Widać, że niektore typy jak Olkowski czy Białkowski były od początku nietrafione i piłkarze ci byli poza zasięgiem Lecha.

    • Bigbluee pisze:

      Udalo sie wzmocnić obronę w odpowiedni sposob. Za to plus. Za bramkarza plus. Nie pozbyto sie Lechisty Makuszewskiego i nie ma nikogo za niego. Za to minus. Nie wzmocniono ataku wiec bedziemy zniwy grali tempe dzidy na krytego Gytkijera. Za to minus. Za zostawienie slabegi Timura minus. Za brak zamiennika za Gumnego i Gytkijera – WIELKI MINUS. Jesli zdazy sie sytuacja ze dwaj ostatni odejdą to jestesmy w WIELKIEJ CIEMNEJ OFENSYWNEJ DUPIE z Cywką na prawej obronie. Jesli to jest sklad na jaki stac Rutka to PO rewolucji to szybko sie to posypie. Chcialbym zeby nikt juz nie odszedl i zeby wszyscy sie zgrali alenwiemy wszyscy ze w sezonie Reha jest pelna a Zarzad nie przygotowal sie na taką ewentualnosc. Sztuka za sztuke to w sporcie nie dziala.

  7. Krzys pisze:

    Gdy rok temu pisałem na forum żeby się nie nakręcać i nie nadmuchiwać balona, że kluby Rutkowskich (taka była Amica) to średniacy, żeby się cieszyć grą jaka jest bo to tylko sport to nakrzyczano na mnie że my to Lech i tego nie zaakceptujemy. A teraz zgodnie przyklaskujemy oficjalnej polityce klubu, która przez lata była pudrowana. Co się stało z „mamy ku…dosyć” ?
    Obym się mylił ale chyba jednak przyzwyczajamy się do przeciętności.

  8. inowroclawianin pisze:

    Każde miejsce inne niż pierwsze w tej lidze to porażka, a już tym bardziej z taką kasą. Moje oczekiwania się nie zmieniły. Czekam na kolejnego Mistrza. Niestety obawiam się, że i tym razem się nie uda. Rutkowscy nie podjęli ryzyka. Wzmocnili defensywę, ale tym razem zapomnieli o wzmocnieniu ofensywy. Brak drugiego solidnego napastnika i przynajmniej jednego skrzydłowego do pierwszej 11. O rezerwowych nie wspominając ano o środkowym pomocniku. Jeśli grajkom będzie mocno zależało na tytule i będą gryźć trawę w każdym meczu to mistrzostwo jest możliwe. Minimalizmem nie osiągną nic, nawet w tej lidze. Ja się staram nie podpalac, wytypowalem pozycję od 4 do 9. Jednak szczerze muszę przyznać, że to co działo się tego lata z drużyną dodało szczyptę optymizmu. Grajkom i sztabowi życzę powodzenia.

  9. Nuras pisze:

    Mieliśmy już w historii klubu czasy kiedy kibice go ratowali, jeżeli teraz się ugniemy to damy przekaz rezygnacji i braku zaangażowania nowym i młodym zawodnikom z czysta karta który może spowodować u nich spadek motywacji i zamglenie celu do którego dążymy, celu który nasz zarząd próbuje rozmienić na drobne zrzucając cała winę na nas. Idealną sytuacją było by pokazanie zawodnikom naszego wsparcia czego oczekujemy od nich i dla kogo grają na pierwszym domowym meczu, a następnie kontynuować protest. Może kontrast pomiędzy meczem na pełnej petardzie przez 90 min. ( przecież wciąż to potrafimy) a marazmem następnego da kolejny dowód ze nie ugniemy się przed minimalizmem zarządu a jednocześnie pokażemy drużynie ze wciąż z nią jesteśmy.

  10. Al pisze:

    Obrona została wzmocniona. W zespół wstąpił nowy duch. Gorzej nie będzie. Zawsze należy stawiać sobie wyżej poprzeczkę. Atmosfera w zespole daje nadzieję ale i wśród kibiców rośnie Wiara.

  11. Tomasz222 pisze:

    Procenty w transferach się dawno nie zmieniły
    Pewnie jest jak wyżej – nowi stop, a zmiany jedynie po odejściu
    Do końca sierpnia dużo czasu….

  12. Dave_Chartowo pisze:

    Zarząd się nie zmieni trzeba się z tym pogodzić. Osobiście chciałbym z jednej strony kontynuować bojkot i nie chodzić na stadion a z drugiej okazać wsparcie naszym młodym wilczkom. I bądź tu mądry i pisz wiersze…

  13. J5 pisze:

    Chyba wszystko Żuraw zapiął już na ostatni guzik, i pozostały tylko przygotowania pod konkretnego rywala. Mecz z Piastem w Gliwicach będzie testem nowego Kolejorza według wizji Żurawia, i kolejnej strategii zarządu. Mecz ten będzie mógł nawet w przypadku zwycięstwa ustawić młody zespół Lecha na nowy sezon, być kamieniem węgielnym pozytywnego zakończenia sezonu w maju 2020. Pierwsze w tym roku wyjazdowe zwycięstwo, pokonanie Mistrza Polski na jego stadionie w pierwszym meczu sezonu dałoby pozytywnego kopa nie tylko drużynie, ale i nam zdegustowanym poprzednimi zmarnowanymi sezonami. Od czegoś trzeba zacząć- teraz najpierw Piast. Stosunek wielu z pośród nas do zarządu raczej się nie zmieni, tych panów już dawno nie powinno być włodarzami klubu, a kłamstwo na temat tej kolejnej rewolucji było już chyba ostatnim gwoździem do ich trumny w naszych oczach. Ich hańb, klęsk, głupoty nawet największy triumf od 1984 roku nie byłby w stanie zmyć. Chyba nikt im już nie uwierzy. Czy brakowało tego lata pucharów? , chyba nie. Wielu z nas bylo zmęczonych głupotą zarządu i nieporadnością naszych piłkarzy, widokiem wielu przegrywów. Redakcja wykonała w ciągu tych ośmiu tygodni potężną robotę, i pomimo oszukanej rewolucji dzięki fajnym tekstom na łamach największego nieoficjalnego serwisu klubowego w Polsce nie bylo nudno. Brak pucharów sprawił że na spokojnie można było zająć się tym co działo się wokół Lecha. Teraz pozostaje już tylko poczekać na pierwszy mecz

  14. Ostu pisze:

    Nie będę się powtarzał, że cały czas widzę w jakim kierunku zmierza klub z tym zarządem i jego działaniami oraz brakiem działań właściciela – pisałem o tym już kilka razy – a obecne działania jak i „uwarunkowania oraz atmosfera” wokół klubu nie bardzo się zmienia i nie ma podstaw do „zmiany podejścia”…
    Ale możemy USWIADOMIC -takze Młodych – gdzie grają, gdzie pracują i kim są…
    Jesteśmy LECH POZNAŃ…!!!
    A jak to uświadomimy innym i sobie i zwalczymy ducha minimalizmu wyłażący z każdego miejsca to wtedy będziemy mogli rozpoznać czy;
    Powiało Optymizmem…
    Powiało Grozą…
    Zaczyna wiać Wiatr Historii…

  15. 07 pisze:

    Splot reklamowy bardzo trafny. Jeden z lepszych.

  16. mr_unknown pisze:

    Zakładając, że już nikt nie odejdzie to lepszy defensywny pomocnik od Muhara, porządny skrzydłowy i faktycznie można powiedzieć, grajmy w piłkę, zarząd zrobił swoje. Bez tego to nawet tysiąc spotów nie pomoże.

    • Pawel1972 pisze:

      Ooo, widzę, że nie tylko ja nie jestem zachwycony drewnianym Chorwatem. Cóż, moim zdaniem wymiana Trałka – Muhar w czystko sportowym porównaniu jest osłabieniem, a nie wzmocnieniem. Ale pożyjemy, zobaczymy.

      A letnie transfery oceniam, jako kolejny krok w oswajaniu kibiców, że nie jesteśmy już Lechem, jesteśmy Amicą z jej „ambicją”. Miało być połączenie lechowej tradycji i lechowych kibiców z amicową kasą, a wyszło lechowej kasy z amicową tradycją i amicowymi kibicami…

  17. rgż pisze:

    Cieszy, że na serwisie będzie więcej materiałów o rezerwach. To w ogóle może być bardzo odświeżające, kibicować drugiej drużynie Lecha grającej na szczeblu centralnym. Do tej pory cały mój kontakt z II ligą polegał na tym, że w poprzedniej pracy koleżanka z biura jarała się Widzewem i chcąc niechcąc nasłuchałem się opowieści (barwnych, swoją drogą) – a to chyba są całkiem ciekawe rozgrywki. Niektóre mecze będą w TVP3 transmitowane, na pewno rzucę okiem i mam jakąś taką dziwną obawę, że może się okazać, że sportowo wcale nie będzie wielkiej przepaści między II ligą a Ekstraklasą… :D

  18. leftt pisze:

    Grajmy zatem w piłkę. A nie w chuja, jak do tej pory.

  19. Erwin pisze:

    Drużyna niech gra po prostu w piłkę i tylko wygrane za wszelką cenę będą w głowie naszych kopaczy, nie żadne fochy, odpuszczanie meczy/ów (jak kto woli). Nikt nie wywiera presji tak ogromnej jak co roku, zarząd zresztą sam ją zdjął, skończyło się słynne „pompowanie balonika” na które nawet np. nasz były kapitan narzekał (Trałka), dlatego po prostu grajmy, skończmy szukać na siłe usprawiedliwień i czerpmy z tego radość. My zwykli kibice nie mamy wpływu na to kto dalej rządzi w Lechu, ani jaki Lech posiada skład, ani tym bardziej jak do swoich obowiązków podejdą nowi, starzy i młodzi piłkarze. Ja tak samo jak wielu z was patrzę z lekkim optymizmem na nowy sezon, nie nakręcam się na mistrza, ale liczę, że zobaczę przynajmniej większe zaangażowanie i jakiś styl gry zespołu, nic innego nam nie pozostaje jak czekać z nadziejami na nowy sezon.

  20. Alcatraz pisze:

    Zarząd Lecha wpatrzony jest w Ajax i to już od dłuższego czasu, miniona edycja Ligi Mistrzów tylko to w nich utwierdziła!

    Bardzo mocno też zmienia się rynek piłkarski, patrząc chociażby jak mocno ostatnio drenują naszą ligę włosi, coraz trudniej zakontraktować piłkarza z gwarancją jakości. Dlatego też Rutkowscy wdrażają , udoskonalają wprowadzanie młodych. Trochę w tym Boniek pomaga wprowadzając przepis o młodzieżowcu.

    Lech po latach sukcesów na początku lat 90 tylko dzięki wychowankom przetrwał Wojtala, Krygier, Bosacki,Reiss, Piskuła, Urbaniak, Mowlik, Goliński, Wichniarek, Drajer.

    To nie jest zła droga i to może się udać, i jak wyjdzie to radość kibiców będzie dużo większa.
    Jest ryzyko ,że jednak będzie trudno, jak chociażby z Karolem Linety za Rumaka, czy z Kownackim trochę później. Jak patrzę na kulisy z Opalenicy, i widzę takiego pozytywnego świra jak Puchacz to od razu czuć sympatię do niego, ale też do innych. To niweluje ten mur miedzy drużyną a kibicami wybudowany przez ostatnie sezony.
    Wiele zależy od Trenera Żurawia, jak tym wszystkim będzie zarządzał. Na ten moment należy pochwalić ,że Lech budowany jest od tyłu i jest to budowa przemyślana. Że piłkarze są transferowani o określonym profilu.

    Zobaczmy jak to pójdzie, ja osobiście jaram się już meczem z Piastem, a tego mi brakowało w poprzednim sezonie.