Azerowie po losowaniu – „podejść odpowiedzialnie i pokazać wyższość”

Wtorkowe losowanie I rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów 2022/2023 wywołało lawinę komentarzy zarówno wśród kibiców Lecha Poznań jak i Karabachu Agdam. Kibice Kolejorza orientujący się w pucharowych i Lechowych sprawach są zgodni – losowanie było bardzo złe, mieliśmy pecha, można było trafić znacznie lepiej. Podobnie myślą jednak w Azerbejdżanie, gdzie mimo wszystko panuje większy optymizm, a już tym bardziej wśród dziennikarzy.



Karabach Agdam, który od 2014 roku aż osiem razy grał w fazie grupowej europejskich pucharów to najpopularniejszy klub w Azerbejdżanie, dlatego trafienie na Lecha Poznań wywołało w tym kraju spore poruszenie. Kibice Mistrza Azerbejdżanu i zdobywcy Pucharu Azerbejdżanu szczególnie aktywni są na Facebooku. Według nich losowanie było złe, Lech Poznań był najtrudniejszy spośród ekip nierozstawionych, część przypomina, że Kolejorz to jedyny polski klub umiejący rywalizować z Azerami. Nie brakuje jednak optymistów, kibice Karabachu Agdam szanują Lecha Poznań, ale są pewni siebie, pewni umiejętności swojej drużyny przypominając ostatnią wygraną „Jeźdźców” w Polsce przed 2 laty (Legia – Karabach 0:3) po której ich zespół awansował do Ligi Europy. Azerowie wobec władz swojego klubu są bardzo wymagający domagając się wzmocnień przed nowym sezonem 2022/2023, w którym celem Karabachu Agdam jest awans do Ligi Mistrzów + obrona dubletu.

Mistrzem Polski od zakończenia losowania zajmują się również azerskie media, które sporo uwagi poświęcają Lechowi Poznań i temu, jak wygląda u nas sytuacja. Na przykład portal „azerisport.com” pisze o „stuletnich kolejarzach” mających patent na azerskie kluby. Według Azerów zespół Lecha Poznań to średniak, który od 2015 roku często kończył ekstraklasowy sezon w środku stawki i rzadko gra w fazie grupowej europejskich pucharów. Według tamtejszych mediów tytuł Mistrza Polski 2022 dla poznaniaków był sporym zaskoczeniem. Portal zwraca uwagę, że Lech Poznań „nie może pochwalić się niczym szczególnym” jeśli chodzi o grę na arenie międzynarodowej, ale obecnie ma w swoich szeregach groźnych zawodników.

Azerowie w swoim tekście przywołali nazwiska Mikaela Ishaka, Jakuba Kamińskiego, Joao Amarala, Tomasza Kędziory, Filipa Bednarka i Lubomira Satki. Doszukali się też wypowiedzi w polskich mediach jednego z trenerów Lecha Poznań, który z większym respektem podszedł do Mistrza Azerbejdżanu niż azerskie media do Lecha Poznań.

null

Zupełnie nic o Lechu Poznań i o stylu gry preferowanym przez Kolejorza nie wie Mahir Emreli występujący kiedyś w Legii Warszawa. Według niego podobno gramy fizyczny futbol. – „Lech to silna fizycznie drużyna. Dużo biegają i walczą. Mają też kilku niezłych indywidualnie piłkarzy, ale nie wiadomo, czy oni zostaną. W Lechu nie ma niczego specjalnego. Jeśli Karabach zagra po swojemu utrzymując się przy piłce, to Polacy nie będą mogli się przeciwstawić.” – ocenił w azerskich mediach napastnik występujący obecnie w Dinamie Zagrzeb. Nieco inaczej Lecha Poznań opisał kolejny były legionista, który na dodatek gra w Karabachu Agdam, Marko Vesović. – „Trafiliśmy na silnego przeciwnika z dobrej ligi. Bardzo dobrze znam Lecha. Jeśli chcemy grać w Lidze Mistrzów, to musimy być gotowi na mecze z każdym rywalem. Jestem przekonany, że będziemy gotowi w 100% na to spotkanie. Myślimy tylko o Lechu, myślenie teraz o FC Zurich byłoby z naszej strony dużym błędem.” – powiedział.

Głos w sprawie dwumeczu Lecha Poznań z Karabachem Agdam zabrał także selekcjoner kadry Azerbejdżanu, Arif Asadov. Według niego trafienie na Lecha Poznań już w I rundzie eliminacji było złym losowaniem, jednak Polacy są zdenerwowani wylosowaniem Mistrza Azerbejdżanu, a Lech boi się Karabachu. Ponadto Asadov twierdzi jakoby FC Zurich był dużo silniejszy od Lecha, który jest dużo mniej doświadczoną drużyną od Karabachu będącego według trenera kadry – faworytem do awansu w tej parze. Aż tak pewny przed dwumeczem z Mistrzami Polski nie już trener „Jeźdźców”, Qurban Qurbanov, który na stronie Mistrza Azerbejdżanu wypowiedział następuje zdania: – „Lech był jedną z najsilniejszych drużyn wśród tych nierozstawionych, niedawno obchodził 100-lecie, dlatego ma specjalne podejście do 2022 roku i nie bez powodu został niedawno mistrzem po 7 latach. Wierzę, że trafienie na tego przeciwnika uczyni nas jeszcze bardziej odpowiedzialnymi. Mamy mało czasu na odpoczynek, ale przed takim rywalem, jak Lech Poznań musimy poprawić naszą formę sportową. To naprawdę poważny konkurent, trzeba w krótkim czasie bardzo dobrze przygotować się pod grę z tym rywalem.” – oznajmił Azer.

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





6 komentarzy

  1. Sp pisze:

    Z tego grona najbardziej dyplomatycznie wypowiedział się trener.

  2. Pawelinho pisze:

    Jak widać po jednej i po drugiej stronie panują skrajne opinie na temat tego losowania oraz samego pojedynku pomiędzy Lechem a ekipą Qarabağu Ağdam

  3. Mateusz92 pisze:

    To fantastycznie, że Azerowie są pewni siebie. Wiele zespołów przed meczem z Lechem miało takie samo podejście. Kolejną dobrą informacją, że wspominają mecz z legią. No, jeśli nas mierzą miarą legii, to będą bardzo zdziwieni. Lech na pewno nie rozkraczy się przed nimi jak dziwka ze wschodu:)
    Najlepiej podszedł do tego trener. Profesjonalnie, z chłodną głową i szacunkiem do Lecha i za to brawa dla niego.
    Też jestem pewny swego i mógłbym podsumować to dokładnie tak samo. Podejść odpowiedzialnie i pokazać wyższość. Wyższość pokaże mistrz Polski bo ma lepszych zawodników i… wiele do udowodnienia.

  4. Bart pisze:

    A wiadomo oficjalnie o której godzinie będzie ten mecz? Coś czytałem że niby o 19. Prawda to? Wiadomo coś po ile mogą być bilety?

  5. Piknik pisze:

    Nie żebym specjalnie musiał bronić graczy z Ukrainy ale jak zwykle Piknik ma swoje zdanie. Po pierwsze guzik mnie obchodzi narodowość gracza. Czy jest Gruzinem, Brazylijczykiem a może Słoweńcem czy Ukraińcem. Oceniam zawodnika indywidualnie, jakie ma umiejętności piłkarskie, jakie ma CV w swojej karierze czy grał w mocniejszej lidze od Ekstraklasy? Oczywiście chciałbym aby w Lechu grało jak najwięcej Polaków, którzy mają odpowiednią jakość piłkarską. Jeśli jednak włodarze klubu stawiają na gracza z poza naszego kraju powinien być to gość, który jest dużo lepszy od naszego rodaka. Gdy Polak jedzie do, strzelam ligi niemieckiej musi udowodnić swoją jakość nie może grać na poziomie zwykłego „Hansa” musi go przebić.
    Co do zawodników z Ukrainy którzy grali w Lechu to trzeba uczciwie powiedzieć, że byli to piłkarze przeciętni . Jednak nie należy ich wyłącznie obwiniać bo w końcu to włodarze z nimi podpisywali kontrakty. Ale nie jest też tak, że nigdzie na świecie nie ma Ukraińca który potrafił by grać w piłkę a teorio, że odgórnie obywatele akurat tego kraju nie nadają się do gry w naszej Ekstraklasie też jest raczej nie trafiona. To tak jakby uznać, że Brazylijczycy nie nadają się do naszej ligi budując tą teorie na drużynie Pogoni Szczecin, kierowanej przez Antoniego Ptaka, który pościągał słabych zawodników z kraju kawy. To że ta koncepcja była nie wypałem nie oznacza, że żaden Brazylijczyk nie odnalazł by się nad Wisłą. Co więcej wydaje mi się że jednak niektórzy Brazylijczycy potrafią grać w nogę i odnaleźli by się w każdej lidze i podobnie jest z zawodnikami z Ukrainy. Ja nie miałbym nic przeciwko aby w ataku za swoich najlepszych lat grał np.
    Andrij Szewczenko. Także w przypadku nowego golkipera chu… może za mocno guzik mnie obchodzi jego narodowość, mnie będą interesowały indywidualne umiejętności tego zawodnika. To boisko zweryfikuje czy jest to dobry zawodnik czy też może jest za słaby aby grać w Lechu. I na prawdę nie obchodzi mnie jakiej jest narodowości czy może jakiej słucha muzyki, czy jest blondynem a może brunetem, czy lubi prozę a może raczej czyta poezje, jeśli ma grać w Kolejorzu ma mieć odpowiednią jakość sportową.

  6. inowroclawianin pisze:

    Trzeba się dobrze przygotować, wzmocnić zespół i utrzeć nosa Azerom. Nikt tu się nikogo nie boi, po prostu podchodzimy na poważnie do tej rywalizacji.

Dodaj komentarz