Przed meczem: Lech – Karabach

Za trzy dni we wtorek, 5 lipca, o godzinie 20:00 w meczu I rundy eliminacyjnej Champions League sezonu 2022/2023, Mistrz Polski, Lech Poznań zmierzy się na stadionie Miejskim mieszczącym się przy ulicy Bułgarskiej z Mistrzem Azerbejdżanu, Karabachem Agdam. Latem obie drużyny rozegrały po trzy mecze kontrolne, w których zanotowały zupełnie inne rezultaty.



W letniej przerwie oba zespoły zmagały się z problemami kadrowymi. W Lechu Poznań zmienił się trener, odszedł podstawowy pomocnik Jakub Kamiński, wszyscy piłkarze w komplecie ćwiczyli dopiero od 24 czerwca. Mistrz Azerbejdżanu miał krótsze urlopy od niebiesko-białych, bowiem sezon 2021/2022 skończył 6 dni później niż my, a na obozy reprezentacji narodowych oddał więcej graczy niż Kolejorz. Rywale odpoczywali tylko od 28 maja do 8 czerwca, wielu podstawowych zawodników Karabachu Agdam do 13 czerwca przebywało na zgrupowaniach dwóch kadr Azerbejdżanu (seniorskiej i U-21). Reprezentanci wrócili do zajęć po zaledwie tygodniu wolnego, ćwiczą od 20 czerwca, kiedy w Austrii rozpoczął się obóz czarno-białych.

Seniorscy kadrowicze Karabachu Agdam i liczba minut w czerwcu:

Shahrudin Mahammadaliyev (bramkarz) – 350 minut
Bahlul Mustafazade (obrońca) – 350 minut
Ramil Sheydayev (napastnik) – 225 minut
Maxim Medvedev (obrońca) – 220 minut
Richard (pomocnik) – 204 minuty
Badavi Huseynov (obrońca) – 194 minuty
Abbas Huseynov (obrońca) – 84 minuty
Gara Garayev (pomocnik) – 50 minut
Toral Bayramov (obrońca) – 11 minut

W sobotę, 25 czerwca „Jeźdźcy” rozegrali sparing z rumuńskim zespołem FC Botosani wygrany 4:0. W pierwszej połowie trener Qurban Qurbanov wystawił bardzo mocny skład co przełożyło się na zdobycie trzech goli w 40 minut. W tamtym spotkaniu Azerowie wszystkie cztery bramki strzelili z ataku pozycyjnego w tym dwa trafienia zanotowali po akcji prawą flanką. Po czterech dniach 29 czerwca szkoleniowiec Mistrza i zdobywcy Pucharu Azerbejdżanu podzielił drużynę na dwa składy. Najpierw z niemieckim Holstein Kiel zagrali zmiennicy, a w drugiej grze kontrolnej tego samego dnia na murawę wyszedł ten sam skład, co na FC Botosani.

Azerowie w towarzyskiej potyczce z Holstein Kiel zagrali w eksperymentalnym, ale za to w bardzo ofensywnym składzie oraz w nieco innym systemie. Pierwszą bramkę strzelili po kontrze środkiem pola, a drugą po rzucie karnym. Mimo prowadzenia 2:0 ekipa Karabachu Agdam nie umiała utrzymać prowadzenia remisując na końcu 2:2. W drugim sparingu 29 czerwca z Universitateą Craiova wynik ładnym golem z rzutu wolnego otworzył ofensywny pomocnik Filip Ozobić. Kilkanaście minut później Rumunii wyrównali, tamta gra kontrolna zakończyła się remisem 1:1.

Karabach Agdam to na papierze słabsza drużyna niż w ubiegłym sezonie, ponieważ z klubu odszedł podstawowy środkowy pomocnik Patrick Andrade będący jedną z gwiazd uczestnika 1/16 finału Ligi Konferencji 2021/2022. Ten piłkarz najpierw symulował problemy rodzinne, nie wrócił z urlopu, zwlekał z przedłużeniem kontraktu wygasającego 30 czerwca 2022 roku aż postanowił w ramach wolnego transferu przejść do Partizana Belgrad. W letnich sparingach czarno-białych lukę w środku pola łatał po nim Richard, a zatem Brazylijczyk, który mając azerski paszport zdecydował się grać w kadrze Azerbejdżanu.

W letniej przerwie „Jeźdźcy” wykupili rezerwowego bramkarza, Lukę Gugeshashviliego z Gruzji, który miał ważną umowę z Jagiellonią Białystok. Za 125 tysięcy euro pozyskano też lewonożnego ofensywnego pomocnika, Marko Jankovicia. 27-letni reprezentant Czarnogóry w zeszłym sezonie grał w Hapoelu Tel-Awiw.

Karabach Agdam w Polsce ma zameldować się już w niedzielę. Za to w poniedziałek o godzinie 19:00 czasu polskiego będzie ćwiczył na głównej płycie przy Bułgarskiej, wcześniej przedstawiciele Mistrza Azerbejdżanu wezmą udział w konferencji prasowej. Pierwszy mecz I rundy kwalifikacyjnej piłkarskiej Ligi Mistrzów sezonu 2022/2023, Lech Poznań – Karabach Agdam zostanie rozegrany we wtorek, 5 lipca, o godzinie 20:00. Z tradycyjnym przedmeczowym i meczowym raportem na żywo prosto z Bułgarskiej ruszymy na KKSLECH.com już o 18:35.



Letnie sparingi Karabachu Agdam:

Karabach Agdam – FC Botosani 4:0 (3:0)
Bramki: 11.Kady 15.Vesović 40 i 58.Wadji
Skład wyjściowy (1-4-2-3-1): Mahammadaliyev – Vesović, Medvedev, Medina, Cafarquliyev – Qarayev, Richard – Kady, Ozobić, Zoubir – Wadji.

Karabach Agdam – Holstein Kiel 2:2 (2:0)
Bramki: 28 i 45.Sheydayev – 56.Sander 76.Wriedt
Skład wyjściowy (1-4-3-3): Gugeshashvili – A.Huseynov, Huseynov, Mammadov, Bayramov – Ibrahimli, L.Andrade, Janković – Owusu, Sheydayev, Qurbanly.

Karabach Agdam – Universitatea Craiova 1:1 (1:1)
Bramki: 18.Ozobić – 36.Ivan
Skład wyjściowy (1-4-2-3-1): Mahammadaliyev – Vesović, Medvedev, Medina, Cafarquliyev – Qarayev, Richard – Kady, Ozobić, Zoubir – Wadji.



> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





36 komentarzy

  1. Pawelinho pisze:

    Największe obawy mam o defensywę Lecha bo o ile w ofensywie może być równie dobrze jak w zeszłym sezonie to tak teraz nie ma Salamona, Satki a w zasadzie jest tylko Milić. Tak czy inaczej przydałoby się kwestię ewentualnego awansu wyjaśnić Lecha już w pierwszym pojedynku, który najlepiej byłoby wygrać skromny 4/5:0 bo wyjazd w azerbejdżanie wydaje mi się, że będzie ciężko pamiętając specyfikę chociażby dwumeczu z Interem Baku czy Lenkhoran.

  2. mr_unknown pisze:

    Co to za wymysły? Satka jest w Lechu

  3. Pawelinho pisze:

    Salamon jest kontuzjowany, Satki ma być jeszcze przez jakiś czas niedostępny z tego co było pisane na tej stronie, a i też może za chwilę go nie być odejdzie to raz, a dwa ma wygasający kontrakt 30 czerwca 2023 roku. Także to nie są żadne wymysły tylko fakty oraz obecny stan rzeczy czyli kadry Lecha Poznań. No ale lepiej zaklinać rzeczywistość.

    • Pawelinho pisze:

      W zasadzie może nie jest kontuzjowany tylko jest w trakcie rekonwalescencji czyli jest niedostępny w gwoli wyjaśnienia, że był kontuzjowany.

      • Noe pisze:

        Satka jest w trakcie jakiejś rekonwalescencji? Podaj jakieś źródło albo po prostu siejesz zamęt i dezinformację. To jest profesjonalny, normalnie dostępny gracz z kontraktem jeszcze przez rok. Nigdzie nie pójdzie nawet za 3 mln euro, jeśli Lech nie będzie mieć za niego realnej alternatywy. Lecha na to stać, żeby nie sprzedawać gościa w trakcie gier pucharowych. I nie ma mowy, że on teraz odejdzie. Co to w ogóle za teoria, że jeśli gość ma kontrakt jeszcze przez rok to znaczy, że jest niedostępny? Nawet jakby został miesiąc, to byłby dostępny i by grał. Jakby zawalił, to w nowym klubie dostałby 30% mniejszy kontrakt, albo już by z nim go nie chcieli podpisać. To są dorośli ludzie i wiedzą, o co grają.

      • Pawelinho pisze:

        „26 czerwca jest/zaraz będzie:

        – Dwóch stoperów nadających się do gry (Satka i Milić)” (poniedziałkowe pyry z gzikiem) – zaraz będzie czyli nie było – zresztą w sparingach grał Pingot z tego co kojarzę. Proste czy nie?! Nie wiem może źle to zinterpretowałem, ale zinterpretowałem to w taki sposób, że jest na ten moment jeden zdrowy stoper w postaci Milic’ia to raz, a dwa ja napisałem jedynie, że za chwilę może odejść, ale nie napisałem, że to jest przyczyna jego niedostępności, która była spowodowana przerwą na kadrę o czym zresztą można było tutaj przeczytać na tej stronie i może przez to nieco dłużej wracać do pełnej dyspozycji. No ale do tego trzeba trochę samodzielności w szukaniu takich informacji.

      • Pawelinho pisze:

        Tutaj czyli na tej stronie jakbyś nie wiedział.

      • Noe pisze:

        I w tych samych „Pyrach z gzikiem” wcześniej jest napisane, że z powodu urlopu miał przerwę, jak każdy kadrowicz. Czyli jest dostępny. I do tego „Pyry z gzikiem” informują, że „Kvekveskiri, Karlstrom i Satka ćwiczą dopiero od 24 czerwca”.
        Żadnej rekonwalescencji nie miał. Miał krótki urlop po meczach reprezentacji, jak każdy kadrowicz.
        Od 24 czerwca jest w kadrze, nie ma rekonwalescencji, jest na kontrakcie. Nic mu się nie dzieje.
        Tym samym tropem idąc mogłeś wymienić „rekonwalescencję” Kalstroma, Kvekve, Skórasia.

      • Pawelinho pisze:

        No ale tak czy inaczej był niedostępny z tego powodu.

      • Noe pisze:

        Przeczytaj, co napisałeś i co pisały „Pyry z gzikiem”.
        Cytaty z tego, co napisałeś:
        ” (…) tak teraz nie ma Salamona, Satki a w zasadzie jest tylko Milić.”
        „Salamon jest kontuzjowany, Satki ma być jeszcze przez jakiś czas niedostępny z tego co było pisane na tej stronie (…).”
        Czyli wg Ciebie teraz nie ma Satki.
        Satka jest od 24 czerwca i ma się dobrze.
        Więcej nie ma sensu ciągnąć tej dyskusji. Źle zinterpretowałeś tekst. Zdarza się.

      • Pawelinho pisze:

        Noe

        Ok fakt mój błąd masz racje z tą datą.

  4. mr_unknown pisze:

    To jest post o meczu z Karabachem i Satka normalnie w nim zagra.

  5. mario pisze:

    kupili ofensywnego pomocnika za 125 tys… Wykupili reerwowego bramkara Jagiellonii…Karabach co od 6 lat gra w grupach pucharowych… Naprawdę nie wiem co o tym myśleć…

    • Didavi pisze:

      Wydaje mi się, że to kwestia zgranego zespołu + specyfika klimatu, gdzie innym gra się trudno.

      • mario pisze:

        ale ja nie o tym. Chodzi mi o to, że to bogaty klub, stać ich na drogich i dobrych zawodników, a tu 125 tys za pomocnika, rezerwowy Jagiellonii. No nie składa mi się. Jak do tego dodam ich krótką przerwę urlopową, problemy zdrowotne w drużynie, to coraz mniej się ich obawiam.

  6. Franco pisze:

    Problem Lecha z Karabachem jest w zasadzie tylko jeden.
    W Polsce nie ma tradycji przygotowywania formy na początek lipca.
    Bo niby czemu miałaby być? Żaden trener polski, zagraniczny czy kosmiczny tego nie praktykuje, albo nawet nie umie. A takiego zespołu jak Karabach nie da się przejść bez formy. Koło się zamyka.
    Nie pozbywam się jednak nadziei. A przesłanką jest dla mnie pokrętna historia piłkarstwa, która już wiele widziała. Ile to już takich było akcji, że przygotowania żenujące, przeciwnik zbyt pewny siebie, a tu nagle wbrew wszelkiej logice w pierwszym meczu coś zatrybia i odpala.
    Stawiam 60% na awans Karabachu.

    • Bigbluee pisze:

      Ja o tym już pisałem 2 i 3 tygodnie temu, że nie stać nas na szykowanie formy na 5 kolejke bo trzeba ją mieć w kolejce 0. Dlatego obóz to był czas na zgranie, którego nie było, sparingi do dupy a powinny wyglądać z goła inaczej jeśli ktoś pomyślał i nie dał w dupe piłkarzom bo na to czasu nie było. Brakowało mi meczu wczoraj. Idealny termin na dodatkowa potyczkę z kimś lokalnym tak aby ostatecznie zobaczyć na czym stoi zespół. Nie było meczu, nie było nowych piłkarzy na obozie, obóz po którym nikt nie powiększył nadziei na awans.
      Wg mnie wszyscy po kolei jak zawsze, odpowiedzialni za zarządzanie i transfery, dali dupy. Trener co miał zrobić? Mam nadzieję że skupił się na zbudowaniu drużyny na mecz z Karabachem bo jeśli zrobił im w Opalenicy normalny klasyczny obóz to może na 2 kolejke ligową przyjdzie świeżość. Wtedy będzie już po zawodach.

  7. inowroclawianin pisze:

    @Bigbluee, no właśnie, słuszne uwagi. Nie tak powinny wyglądać przygotowania do tego sezonu. Nie napawa to optymizmem przed pierwszym meczem z Karabachem. Ja mimo wszystko daję 50/50. Łudzę się, że zagramy dobry mecz, wygramy i wybronimy zaliczkę w rewanżu.

    • smigol pisze:

      Ja też jak zawsze jestem dobrej myśli. Zobaczymy jak będzie.

    • fox pisze:

      Nie tak miały wyglądać przygotowania do sezonu to pytam niby jak?bo widzę,że sami znawcy tutaj.Skorża odszedł tuż przed rozpoczęciem sezonu więc szukanie trenera w trybie pilnym stało się koniecznością.Moim zdaniem lepszego trenera znaleźć się nie dało.Kadrowicze wrócili dopiero pod koniec obozu .Transfery późno to prawda ale transfery to nie obiad w domu gdzie możesz zawołać jestem głodny i żona coś na szybcika ci upichci.Jeżeli mają być jakościowe to trochę czasu wymagają.Teraz do sedna w czym ten Karabach jest lepszy?ano w tym że ma lepszy współczynnik bo rzeczywiście trochę w tej europie pograł i tutaj jest jego przewaga.Reszta to tak pół na pół więc ogólnie można postawić na 50/50 biorąc pod uwagę,że rewanż u nich w bardzo ciężkich warunkach to 55/45.Tak to widzę.

      • inowroclawianin pisze:

        Przede wszystkim transfery do Klubu wcześniej, skompletowanie kadry. Po drugie powinien być jakiś konkretny sparing w najsilniejszym składzie na przetarcie przed tym pierwszym meczem a tak to na tą chwilę praktycznie nic nie wiadomo. Błędem było również szybkie pogonienie trenera Janasa, który przynajmniej na ten miesiąc, dwa byłby bardzo potrzebny.

  8. 07 pisze:

    Mam takie przeczucie ze goście przyjadą głównie przeszkadzać a jak cos strzelą to extra. Mecz będzie ciężki i brzydki.

  9. Noe pisze:

    Jeśli zagramy optymalnym składem, to może być nieźle.
    Niestety ryzyk jest dużo.
    Bramkarz – jaki był, taki jest. Chyba, że Rudko to jakiś kozak, o czym nie wiemy, bo nie widzimy, jak gra.
    Obrona – Mamy mega mocną obronę i to może być nasza najsilniejsza formacja …chyba, że Satka, albo Milić złapią jakiś uraz, covid czy coś innego. Wtedy kto zagra na środku obrony? Czerwiński? Murawski, czy może Marchwiński? (bo i takie tu czytałem pomysły :D)
    Defensywna/środkowa pomoc – jest dobrze. Mamy tu Kalstroma, Murawskiego, Kvekve, a tylko dwóch jest potrzebnych.
    Skrzydła – duża niepewność.
    Atak – Jeśli zagramy optymalnie z Amaralem i Ishakiem, to mamy czym straszyć (oby skrzydła pomogły, bo inaczej nawet Amaral i Ishak w formie będą mieć za ciasno). Ale i tu jest podobny problem, jak ze środkiem obrony. Jeśli Amaral albo Ishak złapią jakiś uraz, to kto za nich wejdzie? Sousa jest za krótko – jeśli wejdzie, to na kilkanaście minut. Marchwiński? Szymczak?
    Podsumowując – jeśli zagramy optymalnym składem, to możemy spokojnie powalczyć. Ale jeśli ktoś z czwórki graczy – Amaral, Ishak, Milić, Satka złapie niedyspozycję, to będziemy mieć wielką dziurę na tej pozycji bez możliwości jej optymalnego zastąpienia.

  10. saw1000 pisze:

    Tak naprawdę to bardzo ciężko cokolwiek wytypować. Wiadomo rywal jest groźny i otrzaskany w Europie, w kiepskiej lidze wymiata, są zgrani. Dlatego mimo egzotyki rywala, jesteśmy bardziej pewni co mogą zagrać. Dużo większa niewiadomą jest to jak zagra Lech. Raz że nastąpiła zmiana trenera, dwa doszła para graczy która na pewno poprawi kreatywność z przodu. To wszystko może być również zaskoczeniem dla Karabachu, który pewnie będzie chciał spokojnie zacząć tę rywalizację i rozstrzygnąć ją w rewanżu u siebie.

  11. Bigbluee pisze:

    @fox uzupełnię wypowiedź poprzednika.
    Na koniec rundy jesiennej już było wiadomo że są 3 drużyny do gry w pucharach w tym Lech oraz autostrada do finału PP. Tym samy oczywiste było że przy odejściu Kownackiego, Kędziory, Kamińskiego, muchach w nosie Satki i Ramireza…. Musimy zacząć kompletować kadrę na puchary. Mieć opcje wypas jeśli zdobywamy majstra i chcemy walczyć o LM oraz opcje na tzw ligę pocieszenia. Należało uzupełnić i wzmocnić skład bo zawodnicy potrzebni na 2 fronty do gry co 3 dni.
    I co? I gówno :)
    20 czerwiec, walizki do Opalenicy spakowane a kadra powiększona tylko o tych co wrócili z wypożyczeń + wypożyczony Rudko.
    2 tygodnie do meczu a skład z wyrwanymi zębami. Teraz są dynamiczniejsze ruchy ale to jest za późno i kompletnie nikt nie wie kiedy ci ludzie będą nadawali się do gry….. A byli potrzebni na 20 czerwca….. I prawdopodobnie nie wyjdą na mecz z Karabachem bo stanowią dla trenera zagadkę.

    Tu trzebaby zrobić drugi tygodniowy obóz po meczu, zgrywać tych ludzi i ogladac ich na treningach całe dnie, rozegrać mecz z Rakowem, roztrenowac i polecieć do Azerbejdżanu.
    Jest taki deficyt czasu na to wszystko…. Bo jeden z drugim i trzecim przespali całkowicie rundę wiosenną. Prze iec mr Excel powinien sobie policzyć bardzo łatwo ile Lech straci na odpadnięcie z Karabachem. Jeśli uzupełniłby skład jak należy i to wcześnie to nawet porażka z Karabachem i dobry skład, dawałaby duże szanse i tak w lidze pocieszenia. Natomiast przejście Karabachu już na start gwarantuje grube siano po tych wszystkich reformach. Wydanie 5m ojro zwróciłoby się bez problemu. Ale to trzeba było zrobić miesiąc temu i wcześniej.
    Teraz? Teraz to nikt nic nie wie. Chyba tylko trener wie najwiecej ale czy wystarczająco? Zobaczymy we wtorek.

    • mr_unknown pisze:

      Aż się dziwię, że nie dostałeś w żadnym klubie roboty skoro jesteś takim ekspertem od przygotowań do sezonu.

    • 07 pisze:

      Po 1 – odejscie M.Skorzy na pewno miało wpływ na to ze gracze dopiero teraz dołączają. Tego nikt nie planował. Po 2 – Lech nie chce przepłacać. Po 3 – Ekstraklasa to nie top – 5 lig na swiecie i dla grojkow to wybór raczej ewentualny niz marzenie. Lech to dobry klub na odbudowanie jak w przypadku Ishaka lub jako dobra promocja poprzez puchary jak dla Sousy… Proste. Pomyliłeś realną pozycje klubu ze swoim wyobrażeniem.

      • aaafyrtel pisze:

        ciesze się, że nie jestem jedyny, który uważa, że ten skorża swoim postępkiem zrobił krzywdę naszej ece…

        byłoby mi miło, gdyby jednak okazało się, że ten postępek owego skorzy przyniósł korzyść naszej ece…

  12. Jakub80 pisze:

    Żadnych kalkulacji, jedziemy z nimi i tyle. Co z tego że mają większy budżet. Wychodzimy na nich i walczymy.

  13. Bigbluee pisze:

    Przygotowuje i planuje zupelnie inne rzeczy gdzie indziej właśnie w taki sposób aby nie było sytuacji jakie opisalem. Albo jest dobrze albo wcale. Albo firma się dostosowuje albo niech szuka innych rozwiązań. Nie ma byle jakości i kompromisów bo inaczej efekt będzie taki jak widzimy tutaj gdy rozproszona jest odpowiedzialnośc i nikt nie odpowiada za to aby było dobrze. Jedynie kibice się wkurwiaja a karawana jedzie sobie swoim żółwim tempem mimo że za chwilę spora przepaść która trzeba przeskoczyć. Takze dzięki ale tacy ludzie jak tu w Lechu to długo by nie popracowali w firmie gdzie liczy się jakość i obowiązują najwyższe standardy.

  14. Krzys pisze:

    Rozum mówi, że to się nie może udać:
    – zmiana trenera,
    – krótki okres przygotowawczy,
    – Salamon kontuzja, odejścia kluczowych graczy (Kamiński, Kownacki),
    I jeszcze najgroźniejszy z możliwych do wylosowania przeciwników w tej rundzie.
    Serce podpowiada, że kibice dopingiem poniosą zespół w pierwszym meczu 3:0 dla Lecha a w rewanżu remis 1:1 i będzie niespodzianka.

Dodaj komentarz