Oko na grę: Filip Bednarek

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.



Filip Bednarek jest ostatnio pewnym punktem defensywy Lecha Poznań i zawodnikiem od którego John van den Brom ustala wyjściową jedenastkę. Kolejny występ „Bediego” od początku był dobrą okazją, aby pierwszy raz od sierpniowego rewanżu z F91 Dudelange bliżej przyjrzeć się jego postawie w ramach cyklu „Oko na grę”.

Opis gry:

Filip Bednarek w meczu z Jagiellonią miał odegrać ważną rolę, bowiem mimo miejsca w tabeli zajmowanego przez rywala białostoczanie mają jedną z najlepszych ofensyw w lidze, a Marc Gual oraz Jesus Imaz do dziś strzelili po 8 goli. „Bedi” od pierwszych minut musiał być czujny. Jaga co prawda rzadko atakowała, jeszcze rzadziej oddawała strzały na naszą bramkę, ale stosowała pressing starając się zamykać przestrzenie po bokach boiska utrudniając Lechowi rozgrywanie piłki. Poznaniacy często zaczynają swoje akcje już od bramkarza, Filip Bednarek w pierwszej połowie dość często rozprowadzał piłkę prostymi podaniami po ziemi do bocznych obrońców wykazując się podczas takich zagrań dużą celnością.

null

Nasz bramkarz pierwszy raz w tyłach dał się zauważyć w 30 minucie, kiedy obronił główkę oddaną po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. W 35 minucie tylko odprowadził piłkę wzrokiem po bombie z daleka Jesusa Imaza po której piłka minęła jego prawy słupek. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry pierwszej odsłony „Bedi” skapitulował po tym jak Michał Skóraś źle pokrył Mateusz Skrzypczaka i nawet nie wyskoczył do główki. Kibice Lecha Poznań już wcześniej zadawali sobie pytanie, czy aby na pewno Filip Bednarek zrobił w tej sytuacji wszystko, by zapobiec utracie gola? Doświadczony golkiper postanowił nie wychodzić do piłki dośrodkowanej na bok pola karnego. Wielu bramkarzy postąpiłoby tak samo, ale nasz powinien przynajmniej podjąć próbę interwencji rzucając się na bok, gdy piłka trafiona przez Mateusza Skrzypczaka zmierzała do siatki. Niestety. Filip Bednarek zachowywał się tak jakby sądził, że ten strzał będzie niecelny lub już pogodził się z utratą gola, za bardzo się wtedy nie ruszył, jedynie odprowadzał piłkę wzrokiem, która odbijając się od słupka wpadła do naszej bramki.

null
null

W drugiej połowie nie było już żadnych kontrowersji. Filip Bednarek wybronił wszystko co powinien, na przykład w 57 minucie zatrzymał strzał Nene, w 74 minucie ponownie obronił lekki strzał oddany głową i to samo zrobił jeszcze w 9 minucie doliczonego czasu gry. Po kilkudziesięciu sekundach szczęście miał nie tylko Filip Bednarek, po nieodpowiedzialnym zachowaniu naszej drużyny i zostawieniu wiele miejsca Fedorowi Cernychowi uratował nas słupek po płaskim, mocnym strzale Litwina. Mieliśmy wtedy naprawdę dużo szczęścia, gdyż piłka odbita od słupka wyszła w pole, lecz nie trafiła w plecy Bednarka a poleciała na drugą stronę boiska. W 10 minucie doliczonego czasu mieliśmy fuksa, gdyby padł gol, to Filip Bednarek nie byłby winny utraty bramki, wówczas dobrze się rzucił, dobrze interweniował, ale nie był w stanie zatrzymać mocno uderzonej piłki.

null

30-letni bramkarz w sobotę skapitulował co jednak niewiele zmienia jego ocenę. Przez ponad 100 minut obronił 3 strzały, wykonał 26 zagrań w tym 22 celne, Lech Poznań wygrał z Jagiellonią Białystok, Filip Bednarek niczego nie zawalił, zrobił swoje, za utratę gola na 0:1 ponosi niewielką winę, jego występ można ocenić na czwórkę. Bez wątpienia za Bednarkiem jest najlepszy rok w dotychczasowej karierze i udana jesień, w której doświadczony golkiper uczynił zauważalny progres notując kilka interwencji czy meczów, które dało się zapamiętać. Filip Bednarek w ostatnich miesiącach grał na tyle dobrze, że jego postawa aż zasługuje na osobny artykuł podczas rozpoczętej już przerwy zimowej, który w najbliższych tygodniach na pewno pojawi się na KKSLECH.com.

Ocena gry: 4

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





27 komentarzy

  1. John pisze:

    U mnie ma 5.
    Przy bramce nie miał nic do powiedzenia, mógł tylko odprowadzić piłkę wzrokiem.
    Tak dla picu mógł się rzucić,ale jak to mówił Pudzian,ale to i tak nic by nie dało.
    Dużo do roboty nie miał ale doceniam za te 22 celne podania na 26, właśnie dobrze wyglądał w grze nogami,a z tym bywa u niego różnie.

    • edved pisze:

      Jeśli chodzi o podania to fakt jest poprawa, ale chyba raczej wynikająca nie tyle z lepszej celności co z szybszego oddawania piłki obrońcom. Nie ma już tak irytującego czekania na przeciwnika i wysyłania piłki w aut. Widać że to zawodnik inteligentny, który potrafi się rozwinąć. Przy wszystkich wadach naszych poprzednich bramkarzy ten problem z wychodzeniem do wysokich piłek aż tak nie razi. Solidny bramkarz, wystarczający na ligę i puchary. Przy nim spokojnie mógłby sie rozwinąć Mrozek.

  2. robson pisze:

    Palczewski dobry fachowiec. Spory progres Bednarka, a i vdH u niego wyglądał lepiej niż za Chamery. A Rudki to chyba nikt nie jest w stanie nauczyć bronić. :)

  3. J5 pisze:

    Przy golu Filip nic nie mógł zrobić. Można na siłę szukać winnego, albo potraktować tę utratę bramki w kategorii dobra akcja rywala. I rzeczywiście raka była. Bardzo dobre dośrodkowanie i wykończenie, i dobrze że Mateusza Skrzypczaka, któremu życzę powodzenia i dalszego rozwoju w Ekstraklasie. Wracając do Bednarka to widać progres w jego grze. Na duży plus jest także to, że potrafi już wybronić mecze i dzięki jego interwencjom Lech zdobywa punkty, a w przeszłości nie zawsze tak było. W każdym bądź razie artykuł o naszym bramkarzu przyda się, będąc przyczynkiem do szerszej dyskusji

  4. Grossadmiral pisze:

    Bednarek super nie jest ale zrobił progres bo chce pracować. Jako jeden z niewielu ciągle pisałem że warto z nim przedłużyć kontrakt bo to na tyle dobry bramkarz że nawet na mocny numer 2 się nada bo ma charakter. Mało kto się ze mną zgadzał i gdzie są ci wszyscy szydercy że to największa firana w ekstraklasie?

  5. tomek27 pisze:

    Można się spierać czy bramka idzie na jego konto … raczej nie . W każdym razie bardzo dobra runda Filipa . Nawet jeśli sprowadzimy kogoś zima i tak uważam ze w meczach z Bodo powinien zagrać Bednarek

  6. Pawelinho pisze:

    To nad czym Bednarek powinien popracować nad wyskokiem do piłki, która leci w światło bramki tak jak przy golu na 1:0 dla Jagi. Ogólnie nie miałbym do Bednarka pretensji za tą bramkę gdyby coś zrobił nawet zaliczył tzw pusty przelot to wtedy moja ogólna jego ocena za ten mecz byłaby lepsza. Mam nieodparte wrażenie, że jest pewien problem, ale mankamenty też są. Tak czy inaczej jeśli drużyna pod względem gry defensywnej dała dupy przy kryciu to bramkarz jest inaczej powinien być ostatnią deską ratunku i nadzieją na zachowanie czystego – w tym przypadku jeśli leci taka piłka jak ta Skrzypczaka to w ciemno można obstawić, że Bednarek jej nie wyciągnie.

  7. Sp pisze:

    Dla mnie 4 to za wysoka ocena

  8. Ostu pisze:

    Fajny przykład – przeciwieństwo Bednarka – dał Alomerowic rzucając się „prostopadle” do bramki i wyciągając piłkę z nogi Ishaka…
    Bednarek NIGDY by tego nie uczynił – NIKT nie jest w stanie nauczyć a przede wszystkim przekonać go by nie przepuszczać piłek idących wzdłuż bramki a będących w jego zasięgu…
    Odprowadzanie piłki wzrokiem to kolejna, niewytłumaczalna wada – co mu szkodzi rzucić się w kierunku piłki z wyciągniętymi łapami – może kilka z tych „odprowadzanych” piłek by wyciągnął…
    Dla Bednarka OBOWIĄZKIEM powinno być założenie, że zakłada wyjście do KAŻDEJ górnej pilki – jest bardzo skoczny, ma dobry wyskok dosiezny i ma długie łapy – i jest przygotowany do wyskoku…
    Oczywistym jest że gra dobrze 1/1 oraz ma dobry refleks ale to ZDECYDOWANIE za mało zalet w stosunku do liczby wad…
    Za wczorajszy mecz 3 –

    • Pawelinho pisze:

      Otóż to. Dlatego Bednarek jest tylko i aż solidnym bramkarzem, który pewnego poziomu nie przeskoczy.

    • mario pisze:

      dokładnie, zgoda w 💯 procentach

    • Zbychu pisze:

      Widzę postęp u niego, na plus pojedynki 1:1, karne. Ale przez to odprowadzanie piłki wzrokiem to mam stany przedzawałowe. Być może tak dobrze czuje bramkę, że często widzi co do centymetra czy piłka trafi w światło bramki, czy nie. Tym niemniej, przy kilku bramkach (Jagiellonia, Austria na wyjeździe) ten brak reakcji jest niewytłumaczalny. Tak jak pisze Ostu – co mu szkodzi – powinien takie piłki chociaż próbować złapać/asekurować. Zawsze może się przytrafić jakiś rykoszet, kępka trawy, ktoś dogoni piłkę wślizgiem albo w stylu karate Sousa.

  9. janusz.futbolu pisze:

    Ja do pozytwnej oceny dodam, że jest Lechitą i przez to ma szacunek w szatni. Dla niego ważny jest Lech i kibice. To w nim widzę.

  10. slavo1 pisze:

    Dałem mu 3 – jako ocenę bazową. Choć wahałem się czy nie dać 2. Postaram się wyjaśnić mój tok myślenia. Jaka powinna być i jaka jest rola bramkarza we współczesnym futbolu? Dlaczego dałem 3 – bo Lech wygrał. Gdyby był remis dałbym 2. Banał ale to prawda – piłka nożna jest grą błędów. Czyli ocena jest zależna od wyniku całego zespołu a bramkarz ma dwie role : jest ostatnią instancją po błędach broniących i musi dać coś więcej. Jak to wyglądało we wczorajszym meczu – i we wcześniejszych? Czy Bednarek COŚ nam wybronił? odpowiedź brzmi – w każdym z tych przypadków – zdecydowanie NIE. Błąd Skórasia i bierne odprowadzenie wzrokiem piłki. A z Rakowem? Kun wychodzi na 5-6 metrów a Bednarek przyspawany do linii – nie zmniejszając (ergo : powiększając) tym samym prostokąt bramki w który może trafić napastnik. Śmiem twierdzić, że Bednarek wybronił nam TYLKO to co zostało ŹLE wykonane przez napastnika. Strzał prosto w niego lub w zasięgu jego obrysu ciała. Kropka – wszystko inne wpada. To nie jego zasługa a BŁĄD napastnika/strzelającego. Myślę, że to jest powód dla którego wcześniej siedział na ławce i nigdy nie będzie bramkarzem do którego obrońcy (no i kibice…) będą mieć zaufanie.

    • aaafyrtel pisze:

      tak już jest, że większość strzałów atakujący pakują w bramkarza, jakby byli wściekli, że jakiś typ im przeszkadza, no to trzeba go znokautować, żeby już dłużej nie przeszkadzał… strzały zakręcone blisko słupka, albo pod poprzeczkę, to rzadkość… z tego punktu widzenia, to dobrze, że bednarek stoi gdzie stoi, spokojnie czekając, że mu ten strzał wpadnie prosto w łapy…

      jednak bednarek miał przytomne wyjście, blokując w sytuacji sam na sam strzał podolskiego, mistrza przecież świata… jego efektowna interwencja uratowała nam 3 punkty bezcenne w heroicznej walce o mp… czasami więc potrafi…

  11. Mazdamundi pisze:

    Zgadzam się z redakcją, że winy w tej sytuacji zbyt wielkiej nie ponosi. Skandalem było dopuszczenie do sytuacji, gdzie Skrzypczaka krył Skóraś , a obrońcy powietrze. Natomiast czy miał coś extra do wybronienia… Chyba nie. Dlatego ode mnie 4 (zaokrąglam w górę), ale gdyby była opcja to dałbym 3,5 za te dobre, mocne i szybkie wyrzuty ręką i kilka strzałów z co prawda bardzo groźnych pozycji, ale w środek bramki.

  12. Levin_9 pisze:

    Ode mnie 4, największy wkład w stratę gola miał Skóraś. Bramka podobna do zdobytej przez Wartę, tam Mrozek się rzucił ale niewiele to zmieniło. Chyba Skrzypczakowi nie przywieźli rogala, i postanowił się „zemścić”.

  13. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    Skazani na Filipa Bednaraka…
    Broni jak bronił… No chyba jednak nie. Trochę poprawił grę.
    Wcześniej gdy Lech awansował do fazy grupowej Ligi Europy uważałem go za talizman. Szału jednak jego gra nie robi.
    Mimo wszystko jest bardzo charakterystyczną postacią. Twardo broni barw Lecha, a to się ceni.
    Były mecze co wpuścił sporo szmaciarskich bramek. To my kibice bardzo łatwo zapamiętujemy. Ale na pewno Bednarek zrobił postęp. Czy jednak w tym aspekcie, którego oczekujemy…
    Czy ta runda pozwoli Filipowi obronić pozycję nr 1 w Lechu Poznań?
    Jak Rutek kupi kolejnego Rudko to na pewno.
    Od kliku lat większość kibiców mówi i pisze, że potrzebujemy bardzo dobrego bramkarza. Prezes jak zwykle olał nas ciepłym moczem. Kupił nam Rudko, który zawalił kilka meczy. Ja nie wierzę, że kupi kogoś dobrego po tej rundzie. To jest minimalista i niczego się nie uczy.

    • kibic79 pisze:

      Pewnie, ze nie kupi. Najwyżej „za darmo” weźmie Placha. Z drugiej strony Bednarek się sprawdza jest „wystarczający” i dla mnie lepiej niż płacić Plachowi byłoby dać szanse Mrożkowi, albo Bakowskiemu. Już zima powinni mieć szanse konkursowa z Bednarkiem o ile sztab w nich wierzy. Jeśli nie to jest kilku fajnych młodych Polaków w lidze. Ilu możemy ściągać podstarzałych obcokrajowcow.

  14. aaafyrtel pisze:

    to dobrze, że mamy na kaście nie tylko bednarka, ale też dwa słupki i jedną poprzeczkę…

Dodaj komentarz