Na chłodno: Było, jest i będzie

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie m.in. materiałów meczowych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie co poniedziałek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu, oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.



Witamy wszystkich internautów w kolejnym odcinku z cyklu „Na chłodno”. Jak co poniedziałek zapewne wielu z Was było ciekawych naszych opinii choćby na temat ostatniego występu piłkarzy w Gliwicach czy ciekawostek z Lechem związanych. Po takim meczu jak z Piastem tym bardziej ciekawość mogła zżerać zarówno stałych internautów jak i tych, którzy zaglądają tutaj głównie po porażkach nie zawsze kibicując Kolejorzowi. „Ciekawe co napiszą po takim wpie*dolu?”, „ale będzie krytyka”, „pewnie będzie długi tekst” – można było się zastanawiać przed publikacją tradycyjnego poniedziałkowego artykułu. A tu niespodzianka.

Dziś nie będzie nic. Jak ktoś sobie chce poczytać o sytuacji panującej w Lechu Poznań od miesięcy, która na dodatek pogarsza się z każdym kolejnym miesiącem może sobie wejść do archiwum „Na chłodno” dostępnym -> TUTAJ i poczytać często to samo tylko napisane innymi słowami. Trup jest trupem, dawno zgnił, częściowo się rozłożył, czasem jest stymulowany poprzez pojedyncze wygrane po których przychodzi jednak zapaść, której nie da się wyleczyć żadnymi tanimi lekami. Było, jest i będzie źle w Lechu Poznań, ponieważ nikomu kto za niego rzeczywiście odpowiada nie zależy, aby go na dobre uzdrowić.

Widok rozkładu na wielu polach o których również już pisaliśmy jest smutny i przygnębiający, a my znów nie możemy w tej sytuacji w żaden sposób pomóc. Nic nie można zrobić tylko zakończyć już temat skupiając się na czymś innym niż na opisywaniu tego syfu. Wielu z nas już dziś z samego rana wybiera się do przede wszystkim normalnej pracy, która choćby trenerom czy piłkarzom jest zupełnie obca, a na pewno już ta ciężka o której tyle bredzą. 0:4 z Piastem? to już na nikim nie robi wrażenia. Był czas przywyknąć, tak naprawdę bywały już bardziej traumatyczne wydarzenia związane z Lechem Poznań, dlatego w piątek nie wydarzyło się nic nowego czy coś co mogłoby dobić. W sobotę, 23 lutego też nie wydarzy się nic ciekawego. Albo Lech tego zarządu na chwilę będzie sztucznie utrzymywany na powierzchni do kolejnego tygodnia albo poczujemy odór jego dalszego rozkładu.

W najbliższych dniach życzymy sobie i Wam dotrwania w spokoju do kolejnego meczu bez większych nerwów. Lech tego zarządu nie jest wart naszego oraz Waszego zdrowia. Kto chce przyjść na mecz w sobotę ten przyjdzie, a kto nie to nie.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na 3 portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

INSTAGRAM (nowość)
TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 33

  1. inowroclawianin pisze:

    Świetne podsumowanie. Pewnie będzie hokejowy wynik z legła. Dobrze, że chociaż nasza ekipa sportowa utarla im wczoraj nosa bo na kopaczy Rutka to już nie ma co liczyć. Może ewentualnie w kolejnej kolejce jakiś remisik z Arką, która jest bez formy i nawet z Sosnowcem przegrała. Zaraz będziemy w drugiej ósemce. Pozdrawiam redakcję.

  2. Dula pisze:

    Racja, bo ile można w kółko wałkować ten temat. Trzeba przywyknąć i przyzwyczaić się do przeciętności i bylejakości klubu. Przejmujemy się wszyscy, ale nic nie zmienimy. Zarząd liczy na cud. Właściciel wraz z piłkarzami mają to w dupie. Ważne, że kasa się zgadza. W Lechu rządzi chyba znana nam agencja menadżerska. Wszyscy jej piłkarze muszą grać. Potem młodemu można powiedzieć, podpisz z nami, a otworzymy ci drogę do kariery. Trzeba łapy na kasie trzymać, a wyniki na trzeci czy czwarty plan.

  3. wagon pisze:

    sparingi + pierwsze dwa mecze dają obraz tragiczny, „wypisanie się” Trałki z meczu z legią pokazuje, że zaczęła się ucieczka z tonącego statku, wbrew pozorom to jest dobra wiadomość o tym Trałce,

    • leftt pisze:

      Czyli nawet dla wagona było to za wiele.

    • Pawel1972 pisze:

      leftt
      Podobno w ramach cięcia kosztów zarząd obniżył wynagrodzenie trollom z 2 zł od posta do 1,50 zł. Powyżej chyba widzimy jakąś formę strajku :D

  4. arek z Debca pisze:

    To, że nie można nic zrobić to nieprawda. Trzeba przestać chodzić na mecze i odciąć Rutkow od kasy i tych z kotła, którzy kręcą z nimi interesy.

  5. Rojber Winiary pisze:

    Droga redakcjo .15 lutego 2019 roku oficjalnie Lech stał się ligowym średniakiem.Wiem że nie macie w swojej naturze narzucania komuś własnego zdania ale ja na waszym miejscu wyśmiał bym tych którzy jeszcze są na tyle głupi by iść na stadion i nabijać kieszeń tym wronieckim mendom.Dla kotła mam osobny przekaz-wstyd że jeszcze namawiają by ktoś przyszedł na mecz-sprzedaliscie się za garść srebrników. Dla redakcji po raz kolejny szacunek-ze wam się chciało.

    • Zlapany na ofsajdzie pisze:

      Nie do końca tak jest, jak piszesz. Jest wiele osób, które idą na stadion mimo, że cała sytuacja im się bardzo nie podoba. Ja osobiście odpuszczę już tę rundę (karnetu jeszcze nigdy nie miałem, raczej chodzę na wybrane mecz, byłem na Zagłębiu- żałowałem), ale rozumiem osoby, które pojawiają się na stadionie. I chyba każdy z nas to w gruncie rzeczy rozumie, że gdy gra nasz Lech, to ciągnie człowieka do tego, żeby pójść, wesprzeć… Bo to jednak nasz klub, nasz jedyny klub. Nawet jeśli rozsądek każe zupełnie inaczej- niestety nie da się w życiu kierować wyłącznie rozsądkiem. To nie jest takie proste, by w dniu meczu olać wszystko i zostać w domu.

  6. ryszbar pisze:

    Nigdy nie będę za odradzaniem komuś aby poszedł na mecz. To nie w mojej naturze. Jak ktoś chce się katować to jego sprawa.
    Myślę, że najwyższy czas aby Nawałka rozpoczął czystki tak jak swego czasu Stokowiec w Lechii.
    A poza tym pisać się nie chce.

    • Ostu pisze:

      Są zapowiedzi, że Nawalka rozpocznie czystki – z tym że niekoniecznie takie, których by się wszyscy spodziewali…

    • ryszbar pisze:

      Stokowiec tak naprawdę pozbył się tylko dwóch ananasów. Ale zanim to wszystko zatrybiło to jednak minęło trochę czasu

    • Michu87 pisze:

      u nas jest niestety więcej jak dwa ananasy ;>

  7. Alcatraz pisze:

    Też tak mam, jedno wielkie zniechęcenie.

  8. jarob pisze:

    Jeżeli Nawałka dalej uparcie będzie stawiał na tych pseudo kopaczy, każdy wie o kogo chodzi, to cytując klasyka: będziemy walczyć o spadek. A może właśnie to jest ten plan Rutka, spaść do 1 ligi by potem odnowić się jak Feniks z popiołów i wrócić silniejszym…hehehe…..jeśli tak, to ma chłop jaja i dużo niepotrzebnej kasy, która zainwestował w nad trenera i jego super zajebisty nad sztab.
    A na serio, to na to jak te wkłady grają, to nie da się patrzeć. Zostawić Tibę, Gytka i Amarala, uzupełnić młodymi, a resztę wypierdolić do jakiejś normalnej roboty.

  9. Bart pisze:

    Szanuję ten portal jak pojebany za bezkompromisowe podejście, otwarte głoszenie niewygodnej dla klubu prawdy, pisanie jak jest bez patrzenia na jakieś konwenanse. Wykonujecie naprawdę super robotę.

  10. Dula pisze:

    Miłości do Lecha we mnie nigdy nie zabiją, ale na razie związek ten jest pełen męk, dlatego dla ratowania tego związku trzeba trochę odetchnąć. Jak w związku mimo miłości trzeba ogłosić chwilową separacje. Jak zarząd zostałby sam (puste trybuny) i każdy tylko przyglądałby się z oddali to zostając sami w loży vip przy pustym stadionie zaczęliby myśleć. Zrozumieliby, że sami to mogą prowadzić drużynę tylko na konsoli. Nie jesteśmy w stanie nic sami zrobić, bo niestety to oni są „głową” tego związku. Trzeba, więc opuścić na jakiś czas ten cyrk i dać w spokoju pomyśleć co dalej. Na razie to udając oddanych chcieli tylko zaciągnąć nas do „ołtarza”, a teraz wychodzi szydło z worka. Wpuściliśmy do rodziny pasożyta, ugościliśmy jak królów to się tak poczuli. Zostawić ich samych na jakiś czas to albo zrozumieją, że bez nas są nikim i zmienią swoje postępowanie, albo niech unosząc się dumą spakują się i niech opuszczą naszą rodzinę idąc w świat szukając innego frajera. Pasożyta trzeba się pozbyć, bo będzie żarł tak długo, aż żeźre wszystko nie patrząc na to, że jak nic nie zostanie to sam zdechnie.

    • arek z Debca pisze:

      Fajnie napisane. Na to, że się zmienią to nie liczę w ogóle. Pasożyta karmi Boniek i TV. A jak to z pasożytem jest, stanowią oni łańcuch pokarmowy i z ich odchodów żyją też inni i ich wspierają, na przykład kumaci w czarnych bluzach czy menago z różnych agencji. A więc pasożyta jest strasznie ciężko się pozbyć. Czasami nawet detergenty nie pomagają. Mogą żyć bez pożywienia miesiącami hibernujac się. Strasznie ciężka sprawa. My tylko możemy przestać ich karmić dlugotrwale aż się zmęczą i wyniosą na inny teren.

    • Sternbek pisze:

      Tez sie podpisuje! Niestety ale prawdziwe…

    • cris pisze:

      Przed chwilą sprawdzałem. Tam już mało co wolnych miejsc zostało, wiec pasożyt ma się dobrze.

  11. Rafal82 pisze:

    Kibicem się jest i człowiek żyje tym klubem i naprawdę serce się kraje jak patrzy się w którym kierunku to wszystko idzie.Na razie jestem mocno zawiedziony Nawałką…

  12. zoto pisze:

    Przygnębiający obraz totalnej porażki i klęski sygnowanej przez Rutkowskich. Ten klub nie jest nawet na kolanach, de facto on nawet nie leży, on jest wbity w błoto i o dziwo z każdym kolejnym nadchodzącym dniem nie tylko pozwala na to by po nim skakano i wbijano go w czeluść otchłani coraz bardziej lecz sam wręcz kopie coraz głębiej licząc chyba tylko na skały, na których będzie mógł się zatrzymać.

    Miejsce, w którym obecnie jesteśmy jest niestety efektem wieloletnich zaniedbań zarządu wśród, których znaleźć można m.in.:
    – notoryczne osłabianie zespołu,
    – brak wizji dla klubu, jak i jego rozwoju,
    – wieloletnie strategie rozwoju zmieniane co rok lub częściej,
    – układy z managerami,
    – wspieranie piłkarzy w walce z trenerami, a co za tym idzie brak wsparcia dla trenera,
    – blokowanie działań mających poprawić wyniki klubu,
    – notoryczne odbudowywanie zawodników przez nieskończoną ilość trenerów,
    – zatrudnianie zawodników świeżo po lub w trakcie kontuzji tworząc pracę dla Reha
    – okłamywanie kibiców i mamienie dalekosiężnymi planami,
    – podpisywanie, jak i przedłużanie umów z osobami, które nie zasługują na noszenie naszych barw,
    – koncentracja wyłącznie na wyniku finansowym, pomijając nadrzędny wynik sportowy.
    Można wymieniać dalej – tylko po co – jeżeli coś istotnego pominąłem to dopiszcie.

    W maju ubiegłego roku trybuny powiedziały MAMY KURWA DOŚĆ (w mojej ocenie gremialne opuszczenie trybun byłoby lepszą formą protestu – jednakże i takie działanie wspierałem). Później konferencja – ja się nie poddam i będę walczył oraz bojkot trybun mający za zadanie wymusić w klubie zmiany, które spowodują odwrócenie trendu i rozpoczęcie drogi mającej na celu jak nie zdominowanie ligi to chociaż walkę do samego końca o mistrzostwo.

    Wszystko super – niestety trybuny się sprzedały, wróciły i o dziwo pomimo jeszcze gorszej gry i plucia prosto w twarz dopingują z całego serca wkłady w naszych barwach. Gdzie tu sens i logika?

    W mojej ocenie każda osoba z kotła dopingująca w ostatnich meczach Lecha jest także odpowiedzialna za sytuację w jakiej się aktualnie znajdujemy. Wspieracie Rutka i ten marny zarząd – staliście się głównymi hamulcowymi wdrożenia jakichkolwiek zmian w naszym klubie. Zrozumcie, że działacie na naszą, swoją niekorzyść. Zamilknijcie, przestańcie dopingować, pozwólcie Legii przejąć widowisko – niech się bawią. Jedyne co powinno Was interesować to zmiany w klubie – więc okrzyki: Rutkowski!! co? wyp………., Lech to MY etc. są wyłącznie akceptowalne.

    Jeżeli będziecie dopingować tych patałachów, stracicie totalnie resztki honoru, które Wam jeszcze zostały. Wyciągnijcie jakieś wnioski i nie dajcie się manipulować kumatym, którzy dzięki Wam realizują swoje prywatne cele, które bynajmniej nie są zbieżne z interesem Lecha.

  13. J5 pisze:

    Świetnie to Redakcja ujęła. Wielkie brawa:))). Ja też nie będę się dziś rozpisywał na tematy wszystkim znane. Zresztą niektórzy koledzy pewnie znają mój pogląd na wronieckiego pasożyta. Dodam tylko że też z utęsknieniem czekam na ostateczny rozklad tego pasożytniczego tworu. I powrót prawdziwego Kolejorza

  14. Pawelinho pisze:

    Za obecny stan rzeczy można podziękować dwóm osobą nigdy nie poddającemu się piotrusiowi oraz ekselowemu maniakowi, którzy doprowadzi Lecha do obecnej degradacji sportowej i nie tylko bo również wizerunkowej. Niestety aktualnie Lech jest ligowym średniakiem, który jest bardziej przeciętny niż większość ligowych średniaków w Polsce.

  15. smigol pisze:

    Trudno się nie zgodzić, ile można pisać o tym że w klubie dzieje się źle. Zwłaszcza pod względem osiągnięć sportowych pierwszej drużyny. Za każdym razem kiedy czuje że powinienem dać sobie spokój to wewnątrz coś nie daje mi przestać. Będę zawsze wracać do Lecha I nigdy nie przestanę. Teraz jest naprawdę trudno kiedy Kolejorz stał się obiektem drwin z każdej strony. Zawsze będę go bronić ale teraz naprawdę nie ma argumentów, teraz nie ma niczego. Nawet nadziei bo ta zgasła 20 maja…

  16. Tadeo pisze:

    Ja tak zastanawiam się kim tak naprawdę jest Pan Magdziarz z FF , i jakim wielkim piłkarzem to On był ? Co z tego że jest jakimś
    Menagerem , kto daje mu przyzwolenie , żeby tak mieszał w Lechu .Przecież to jego fabryka zżera kupę kasy z przed nosa Rutkowskim.Druga strona to sprzedawczyki z kotła, którzy zamiast ratować swój klub , biorą czynny udział w jego degradacji.Tylko puste trybuny , i totalny sprzeciw wobec polityki Rutkowskich.

    • smigol pisze:

      Madzinjest biznesmenem, który patrzy tylko na własne zyski. Tak było kiedy sprzedawał samochody tak samo jest teraz kiedy sprzedaje piłkarzy.

    • bezjimienny pisze:

      Eee…a na czym polega to zżeranie kasy przez FF?
      Bo ja tylko chciałbym zauważyć, że gdyby na ich miejscu był typowy agent to Kownacki, czy Linetty bardzo prawdopodobnie nie przedłużyliby umów i poodchodzili za darmo, albo za frytki.

    • arek z Debca pisze:

      Bezimienny, masz rację, właśnie to jest sedno sprawy i o tym tu już pisałem wcześniej. Rutki by dostać dobrą cenę za swoich wychowanków czy innych piłkarzy zgadzają się na wiele, bardzo wiele. Dla zysków wiążą sobie ręce pozwalając na anarchie piłkarzy. Nie pomogą żadnemu trenerowi. Nie zainterweniuja na przykład gdy taki pałka opluje kibiców, a to tylko jeden z wielu przykładów. Piłkarz w Lechu to święta krowa i na to godzą się Rutki bo ich celem nadrzędnym jest handel żywym towarem a nie jakieś sukcesy.

    • bezjimienny pisze:

      Trenerzy generalnie nie wołają o konkretną pomoc. Raczej twierdzą, że nie wiedzą co się dzieje, ale jak będą dalej „ciężko pracować” to na pewno będą wyniki itd.
      Ta anarchia i świętokrowizm, o których piszesz nie dotyczy zawodników z jednej agencji, tylko jest efektem tego, że trenerzy są wyrzucani zanim zrozumieją problem (o ile w ogóle są w stanie) lub zanim wykonają ruchy zmierzające do jego rozwiązania. Żeby skończyć z FF- był taki gracz jak Hubert Wołąkiewicz, Skorża przyszedł, dość szybko stwierdził, że gościa nie chce, zaraz zaczął grać Arajuurim, a Wołąkiewicza oddano w kolejnym oknie transferowym. Dało się? Dało. Ale niecały rok później trenerowi takiej odwagi zabrakło, jak i z resztą jego następcom. Efekty widzimy.
      Akurat za „pałę” to czepiałbym się najmniej, nie tylko zawodnik, ale człowiek, kiedy nie jest w sytuacji oficjalnej ma prawo mówić co mu się żywnie podoba. Trałka ma dużo poważniejsze kwestie na koncie.

  17. Przemo33 pisze:

    Niestety oglądałem mecz z Piastem w internecie. I cholernie tego żałuję. Dostaliśmy nie łomot, tylko WPIERDOL. Tylko tak można to nazwać. Bez pomysłu, większych chęci, wyjebane po całości. Kurwa co to miało być? Piast się po nas przejechał, piłkarze Fornalika robili z nami co chcieli, jakby byli na treningu. Ale w sumie wiedziałem że tak będzie. Po ostatnich przykrych i smutnych latach takie porażki nie dziwią i już tak nie bolą. Oczywiście, że serce boli, gdy kibic patrzy, jak jego klub coraz bardziej grzęźnie w tym bagnie i syfie. Rutki ciągną ten klub na dno i doją go jak mogą. Ile to jeszcze potrwa do cholery??? Jak można doprowadzić do takiej sytuacji i mieć wyjebane na wszystko i wszystkich i tylko cieszyć się z kasy? To jest kurwa dramat!!! DRAMAT! A jeszcze dalej duża część kibiców wspiera na stadionie Rutków, zamiast nie dać im zarobić i przyczynić się do zmian, które wreszcie po jakimś czasie by nastąpiły? Musimy ich odciąć od kasy i niech zostaną sami. To jedyna szansa na jakieś zmiany. Za długo się już z nimi męczymy. Niech coś zmienią w końcu, albo stracą ten biznes. Lech to obecnie i na obecną chwile dalej wszystko wygląda beznadziejnie.
    Do tej pory broniłem Nawałki, ale dziś chciałem napisać kilka słów na jego temat. Myślałem, że jako doświadczony trener będzie wiedział, na kogo stawiać i co zmienić. Niestety – jak na razie się pomyliłem. Nie rozumiem go. Gdy podpisał kontrakt, powinien pogadać z Ivanem, wypytać go o wszystko, odebrać listę graczy do wyjebania, obejrzeć wszystkie mecze z tego sezonu. Potem stawiać na tych, którym się tu chce grać, a nie grać tymi co są i liczyć na odbudowę co poniektórych. Tak zrobiłby dobry, doświadczony trener. A Nawałka co? Popełnia te same błędy, co poprzedni trenerzy. Jak można stawiać na takiego Vuję, Janickiego, Trałkę czy Gajosa? Ich w czerwcu już tu może nie być, a nawet już teraz nie powinno być. Przegląd wojsk OK, mieszanie i kombinowanie w sparingach OK, ale czemu stawia na tych najemników? To ogromny błąd Nawałki. Następny trener, który niczego się nie nauczył na błędach poprzedników i za pewne jego głowa za jakiś czas też poleci. Nie chcę tu robić z Nawałki kozła ofiarnego, bo największą winę za obecną sytuację ponosi oczywiście zarząd i właściciel, ale trener też popełnia duże błędy, a te 2 ostatnie porażki to tylko tego efekty.
    Podsumowując obecna sytuacja jest nie do zniesienia. Z bólem patrzę na to, co się dzieje w moim klubie. Nie potrafię zrozumieć, czemu Stary Rutek dalej trzyma synka u sterów, który ciągnię ten okręt na dno? Gdyby Stary chciał, zrobiłby to co trzeba i za jakiś czas dużo by się tu zmieniło na lepsze. Wrócilibyśmy do czasów starego, dobrego zarządu. Niestety, jeśli sam właściciel akceptuje obecną sytuację i to gówno, to Ja nie mam pytań.

  18. Tadeo pisze:

    @bezimienny Nawiązuje tu do Magdziarza i jego FF , ponieważ kilka dni temu na tym forum napisała swój komentarz matka na temat swojego syna , ktory trenuje lub trenował w Akademii Lecha , i jak traktuje takich młodych piłkarzy właśnie FF Magdziarza.Warunek jest jeden , albo podpisujesz z nami , albo wylatujesz.Co do kasy , to oczywiste że Magdziarz łupi Akademię i Rutkowskich aż miło .

    • bezjimienny pisze:

      Syn w Akademii Lecha nie ma prawa podpisać normalnej umowy z FF, ani kimkolwiek innym, więc jeśli ma jakiś problem to niech wstąpi na drogę sądową.
      „Łupi” to on kluby z Serie A, przy tym jaką prowizję oni płacą, to co dostaje od Lecha to ochłapy.
      I jeszcze jedno. Jeżeli ktokolwiek ma kupić te Twoje teorie to zaraz bez problemu wyjaśnisz, jak to jest, że w Lechu wciąż grają:
      -Tupaj
      -Bartkowiak
      -Kaczmarek
      -Draszczyk
      -Mróż
      -Kołodziej
      -Friska
      -Maćkowiak
      -Wasielewski (!!!)
      -Smajdor
      -Zimmer
      -Zalewski

  19. cris pisze:

    Pasożyt ma się dobrze. Wolnych miejsc na LPOLEG zostało niewiele.

Dodaj komentarz