Na stadionie: PP wygranie to wasz obowiązek nie wyzwanie

Ostatnie wyniki Lecha Poznań mocno denerwowały każdego kibica Mistrza Polski, który nie mógł już patrzeć na to co prezentuje Kolejorz. Każdy kibic powinien być jednak z klubem na dobre i na złe.


W poniedziałek Grupy Kibicowskie, LPU i SKLP po prośbie o wsparcie kapitana, Łukasza Trałki ogłosiły mobilizacje na spotkania z Ruchem Chorzów i Górnikiem Zabrze. Do akcji przyłączył się również klub, który obniżył ceny wejściówek wykonując ruch, którego kibice domagali się od dawna. Jeszcze kilkanaście minut przed spotkaniem stadion dosłownie świecił pustkami, ale na 20:30 jak na ostatnie wyniki wypełnił się nieźle. Oficjalna frekwencja wynosiła wczoraj 11273 osoby. To wciąż niewiele, jednak od czegoś trzeba zacząć.

Przed meczem w Kotle, który był nieco inaczej ofanowany niż zwykle zawisł trans skierowany do piłkarzy – „PP wygranie to wasz obowiązek nie wyzwanie!!!”. Poza nim nie było żadnych innych motywujących okrzyków. Podczas spotkania Kocioł prowadził niezły doping. Cały czas wspierał lechitów głośnym dopingiem. Nikt nie gwizdał ani nie rugał piłkarzy po nieudanych zagraniach. Na stadionie często było słychać co jedynie jęk zawodu po zmarnowanych setkach szczególnie w pierwszej połowie.


W Kotle oprócz tradycyjnych przyśpiewek nie zabrakło kilku równie tradycyjnych pojazdów na Ruch (goście nie pojawili się w Poznaniu z powodu zakazu). W drugiej odsłonie na barierce między pierwszym a drugim poziomem dwójki zawisł trans – „Niby wielkie ideały, a za kasę się sprzedały” skierowany do anarchistów, którzy sprzedali swój słynny skłot na Starym Rynku.




W środę na Bułgarskiej zawisł również transparent – „Lech to my” oraz „W sobotę wszyscy na mecz” zachęcający kibiców do przyjścia na pojedynek z Górnikiem Zabrze, którego pojutrze wesprze z sektora gości kilkuset fanatyków. Piłkarze Lecha po wczorajszym skromnym zwycięstwem, ale po niezłej grze otrzymali oczywiście brawa i zrobili pierwszy z paru kroków do odzyskania zaufania oraz do powrotu na właściwy tor. W sobotę czas pomóc zawodnikom, aby wykonali kolejny krok do polepszenia tragicznej sytuacji. Liczne wsparcie na pewno się przyda choćby do zbudowania jeszcze lepszej atmosfery na Bułgarskiej niż wczoraj. W sobotę wszyscy na stadion !!!

null
null

Kibicowsko na Bułgarskiej – poprzednie mecze:

Sezon 2015/2016

> Kibicowsko: Lech – Belenenses 0:0 + FOTO
> Kibicowsko: Lech – Podbeskidzie 0:1 + FOTO
> Kibicowsko: Lech – Piast 0:1 + FOTO
> Kibicowsko: Lech – Videoton 3:0 + FOTO
> Kibicowsko: Lech – Korona 0:0 + FOTO
> Kibicowsko: Lech – FC Basel 1:3 + FOTO i VIDEO
> Kibicowsko: Lech – Lechia 2:1 + FOTO
> Kibicowsko: Lech – FK Sarajevo 1:0 + FOTO i VIDEO
> Kibicowsko: Lech – Pogoń 1:2 + FOTO
> Kibicowsko: SPP, Lech – Legia 3:1 + FOTO i VIDEO

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Mistrzowski Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<




komentarze 3

  1. slavus napisał(a):

    porównanie frekwncji wczoraj i w zeszły czwartek jednoznacznie wskazuje, iż „bojkot” z powodu 1euro był dla większości zwykłym pretekstem. Róznica między frekwencją meczu bojkotowanego, a meczu, na który ogłoszono oficjalnie mobilizację, jest śmiesznie mała kwotowo (około 4 tys.), natomiast stosunkowo wysoka procentowo (około 35%).

  2. piottrek napisał(a):

    bo na meczu LE nie było tych niby 8000 tylko z 5000 i to maks porównajcie sobie fotki tych niby 8000 a wczorajszych 11000 jak wygladaja, na samej II jest ta rożnica 3 koła roznicy a gdzie reszta

  3. ci napisał(a):

    @slavus
    Chyba gdyby nie było bojkotu „1euro” to podczas meczu z Belenenses raczej oscylowałaby w okolicach 15tyś. Kocioł podczas tamtego meczu był PUSTY, nie mówiąc o reszcie. Ci co mieli karnety ok. 8tyś. w zdecydowanej większości nie kupiło biletów. Zresztą, tylko informacje z klubu co do % udziału w zakupie biletów przez karnetowców może cokolwiek powiedzieć o bojkocie.