90-lecie: Lech w latach 70-tych

Po chudych latach 60-tych, o których mogliście poczytać w jednym z poprzednich artykułów z unikalnego cyklu „90-lecie”, przyszło kolejne 10 lat, w których Lech Poznań pomału, pomału znów się odradzał i zaczął umacniać swoją pozycję w polskiej lidze.

> Party Poker < Dziś w 26 materiale z naszego unikalnego i stałego tej zimy cyklu przedstawiamy Wam poznańskiego Lecha w latach 70-tych. W życiu klubu działo się w tym czasie naprawdę wiele i było to też kilka pozytywnych rzeczy, które na stałe zapisały się w blisko 90-letniej historii naszego Kolejorza. To już był prawdziwy wstyd

Lech Poznań w latach 60-tych grał w III-lidze nie raz, ale za każdym razem, gdy się w niej znajdował po roku udawało mu się opuścić te rozgrywki i wrócić na zaplecze Ekstraklasy. Niestety na początku lat 70-tych tak nie było, bo w sezonie 1969/1970 lechitom w awansie przeszkodził lokalny rywal, czyli poznańska Warta. W tamtych rozgrywkach to „Zieloni” zdobyli o trzy oczka więcej niż „niebiesko-biali” i dostali się do drugiej ligi.

Sezon bez przegranej

Co nie udało się poznaniakom w 1970 roku, powiodło się rok później. KKS Lech Poznań pewnie wygrał rozgrywki III-ligi, gdyż nie poniósł w sezonie żadnej porażki. Mimo to, piłkarze Kolejorza do końca rozgrywek musieli walczyć wtedy o awans z gdańską Lechią.

Szybki awans

Po awansie Kolejorza do II-ligi, na kolejny awans nie trzeba było długo czekać. Podopieczni ówczesnego trenera, Edmunda Białasa nie wygrali co prawda rozgrywek II-ligi w 1972 roku, ale uplasowali się tylko dwa punkty za zwycięzcą ROW-em Rybnik oraz o jedno oczko przed Górnikiem Wałbrzych, zatem awansowali do Ekstraklasy. Poznaniakom w powrocie do I-ligi pomogło jednak zwycięstwo w jednym, historycznym wręcz meczu, który odbył się na stadionie Warty.

Rekord frekwencji w historii klubu

25 czerwca 1972 roku na stadionie im. 22 lipca w Poznaniu (czyli starym obiekcie Warty), Lech podejmował w meczu ostatniej kolejki bydgoskiego Zawiszę. Kolejorz przegrywał już 0:2, ale ostatecznie wyciągnął wynik na 4:2 i mógł świętować awans do Ekstraklasy. Co ciekawe powrót „niebiesko-białej” ekipy na najwyższy ligowy front w naszym kraju oglądało wtedy 60000 widzów, co jest rekordem klubu.

Kopa dał kopa

W sezonie 1976/1977 wydawało się, że poznański Lech znów stoczy się z ligi. Kolejorz grał wtedy słabo, wysoko przegrywał i tylko frekwencja na meczach w miarę dopisywała. Jesienią 1976 roku ostatniego wtedy Lecha Poznań przejął jednak nowy trener, Jerzy Kopa i dzięki jego specjalnym metodom, „niebiesko-biali” utrzymali się w lidze. To wydarzenie do dziś nosi miano „Cudu w Błażejewku”, a więcej o tym napiszemy w jednym z kolejnych odcinków działu „90-lecie”.

500 gol autorstwa zasłużonego

W trudnym, aczkolwiek na koniec szczęśliwym sezonie 1976/1977 do historii przeszedł jeden z goli. 5 grudnia 1976 roku w meczu Lecha z Górnikiem 4:0, bramkę na 1:0 strzelił Jerzy Kasalik. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że było to trafienie numer 500 dla Lecha Poznań w Ekstraklasie.

Z dołu na górę

Pod wodzą Jerzego Kopy, Lech Poznań utrzymał się w Ekstraklasie i w kolejnych rozgrywkach nie będąc faworytem zajął 3. miejsce. Było to trzecie podium dla Kolejorza w historii, ale mocno zaskakujące. Lechici uplasowali się co prawda wówczas za Wisłą Kraków i Śląskiem Wrocław, lecz na koniec sezonu i to o sporo wyprzedzili m.in. Legię Warszawa, Widzewa Łódź, Ruch Chorzów czy zdobywcę Pucharu Polski – Zagłębie Sosnowiec.

Nieudany pucharowy debiut

Trzecie miejsce Kolejorza w sezonie 1977/1978 pozwoliło Lechowi Poznań po raz pierwszy w historii zagrać w pucharach. Niestety nie był to udany debiut na arenie międzynarodowej. We wrześniu „niebiesko-biali” przegrali z Duisburgiem na wyjeździe 0:5, a na stadionie Warty ulegli Niemcom 2:5.

Sezony stabilizacji

Lata 70-te były dla Lecha Poznań pełne różnych zawirowań. Były w nich wzloty i upadki, smutki i radości, ale najważniejsze jest to, że Kolejorz nie błąkał się w nich już po drugich czy trzecich ligach tylko regularnie grał w Ekstraklasie.

Mecze na Wildzie

W latach 70-tych ze względu na m.in. duże zainteresowanie meczami Lecha Poznań, Kolejorz swoje domowe spotkania rozgrywał na obiekcie przy ul. Dolna Wilda czyli na stadionie Warty. Pojedynki lechitów do pewnego momentu cieszyły się ogromnym zainteresowaniem, ale w połowie lat 70-tych frekwencja zaczęła spadać, tak więc Lech wrócił na Dębiec. Mimo to, do dziś Kolejorz oficjalnie rozegrał na obiekcie im. 22 lipca 122 spotkania. Więcej o tym stadionie możecie dowiedzieć się ze specjalnego działu, w którym znajdują się także aktualne zdjęcia tego obiektu. Dostępny jest on -> tutaj.

Nadal szopki z trenerami, mniejsze z prezesami

W latach 70-tych Lecha trenowało kilku trenerów, w tym Edmund Białas, Mieczysław Chudziak, Augustyn Dziwisz, Janusz Pekowski, Aleksander Hradecki, Mieczysław Chudziak & Edmund Białas, Jerzy Kopa oraz Roman Łoś. Mimo tom najbardziej w pamięci kibiców zapadli w tamtych czasach Edmund Białas, który wprowadził Kolejorza do Ekstraklasy oraz Jerzy Kopa, który utrzymał go potem w lidze. Tymczasem w latach 70-tych mniejsze zamieszanie niż z trenerami było z prezesami. Klubem rządziło wtedy kilka osób, w tym Wacław Drab, Mirosław Sadowski, Stanisław Chełstowski, ponownie Mirosław Sadowski oraz Stanisław Stachnik.

Wyniki Lecha Poznań w latach 70-tych:

1969/1970 – III-liga:

2. KKS Lech Poznań 30 43 pkt. 18-7-5 58:15

1970/1971 – III-liga:

1. KKS Lech Poznań 30 50 pkt. 20-10-0 62:11 (awans)

1971/1972 – II-liga:

2. KKS Lech Poznań 30 38 pkt. 13-12-5 35:17 (awans)

1972/1973 – I-liga:

12. KKS Lech Poznań 26 22 pkt. 6-10-10 16:26

1973/1974 – I-liga:

10. KKS Lech Poznań 30 28 pkt. 8-12-10 25:26

1974/1975 – I-liga:

9. KKS Lech Poznań 30 28 pkt. 10-8-12 31:43

1975/1976 – I-liga:

12. KKS Lech Poznań 30 27 pkt. 9-9-12 33:46

1976/1977 – I-liga:

14. KKS Lech Poznań 30 23 pkt. 9-5-16 37:48

1977/1978 – I-liga:

3. KKS Lech Poznań 30 37 pkt. 12-13-5 29:25

1978/1979 – I-liga:

7. KKS Lech Poznań 30 30 pkt. 11-8-11 34:38

90-lecie:

> Najpiękniejsze jupitery na świecie
> Lech Poznań w latach 1960-1969
> Pierwsze podium Lecha (sezon 1949)
> Lech Poznań w latach 1950-1959
> Dlaczego Kolejorz, a nie Kolejarz
> Lech Poznań w latach 1940-1949
> Szóste mistrzostwo Lecha Poznań
> Raj w kilkanaście sekund. Ruch – Lech 1:2
> Lech Poznań w latach 1930 – 1940
> Piąte mistrzostwo Lecha Poznań
> 51 sezonów Lecha w Ekstraklasie
> Pierwsze lata klubu (1920 – 1930)
> 89 ligowych rywali Lecha Poznań
> Czwarte mistrzostwo Lecha Poznań
> Wszystkie nazwy Lecha Poznań
> Skąd i dlaczego wzięła się nazwa Lech
> Najdłuższe karne w historii + FOTO
> Trzecie mistrzostwo Lecha Poznań
> Drugie mistrzostwo Lecha Poznań
> Wspomnienie obchodów 80-lecia
> Pierwsze mistrzostwo Lecha Poznań
> Wspomnienie obchodów 85-lecia + FOTO
> Smutny mecz grany dwa razy
> Jedyny i najlepszy tercet ABC
> Im zabrali nam dali (1993 rok)

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

komentarze 3

  1. torreador napisał(a):

    Chodziłem często na mecze w latach siedemdziesiątych. Kilka utkwiło mi szczególnie w pamięci. Pierwszym z nich był ten o którym piszecie z Zawiszą, od 0.2 do 4.2. Pamiętam, że ścisk na stadionie był taki, że z kumplem siedzieliśmy na schodach ( które były też całkowicie zapełnione). Potem był mecz na inaugurację I ligi z Legią, tez pełen stadion. Piękna bramka Jakóbczaka, a w bramce Legii – Mowlik,późniejsza nasza podpora. I warto dodać tez mecz ze Śląskiem na Dębcu w 1976 roku, decydujący o pozostaniu w lidze. Pamiętam, stadion był pełen a co najmniej tyle samo ludzi, w tym także ja, stało pod stadionem. Ulica była zablokowana. W pewnym momencie została otwarta brama dla karetki, ale nie udało się jej już zamknąć. Tłum wdarł się na teren stadionu. Trzeba było jeszcze dobiec do samego boiska, co nie było takie proste bo z tamtej strony nadbiegli milicjanci siekąc pałami. Mi się udało:).Lech wygrał 2.0 i został w lidze. Potem się dowiedziałem , że tak się kończył „cud w Błażejewku

  2. Kosi napisał(a):

    Duzo sie dzialo wtedy. Szkoda, ze po tych pucharach znow odpadlismy na srodek stawki w lidze

  3. kks janek napisał(a):

    W 9 lat z 2 miejsca w III lidze, do 3 miejsca w I lidze, ogromny postęp był!