Kał

ligaeuropyW pierwszym meczu II rundy kwalifikacyjnej piłkarskiej Ligi Europy sezonu 2014/2015, Lech Poznań totalnie się skompromitował i przegrał na wyjeździe z Kalju Nomme 0:1 (0:0). Kolejorz tradycyjnie przez całe spotkanie miał sporą przewagę, ale tradycyjnie był nieskuteczny. W dodatku w samej końcówce Maciej Wilusz swoją interwencją sprezentował Estończykom gola. Rewanż odbędzie się w przyszły czwartek, 24 lipca, o godzinie 19:00 na Bułgarskiej.


Raport z wydarzeń na boisku (aktualizacja po ciekawszych zdarzeniach):

Aby widzieć wprowadzane zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

2 min. – Pierwsza akcja Lecha i pierwszy strzał Gergo Lovrencsicsa, ale niecelny.
5 min. – Szybki początek spotkania. Kolejorz od początku dąży do zdobycia gola.
6 min. – Dynamiczna akcja poznaniaków. Pawłowski przełożył Purga, uderzył płasko i broni Teles.
9 min. – Kolejna sytuacja Lecha. Tym razem na bramkę szarżował Lovrencsics.
13 min. – Lech ma zdecydowaną przewagę. Kalju na razie tylko biega za piłką.

16 – 30 minuta

16 min. – Hamalainen był faulowany w polu karnym, jednak sędzia nakazał grać dalej. Była to kolejna dobra akcja Lecha.
20 min. – Kolejne dośrodkowanie Kolejorza i kolejny raz łapie Teles. Estończyków ma na razie mnóstwo pracy.
23 min. – Pierwszy groźny strzał Kalju obroniony przez Buricia. Lech na chwilę stracił kontrolę.
26 min. – Lovrencsics do Jevticia i Szwajcara w dobrej sytuacji zatrzymał jeden z graczy gospodarzy.
28 min. – Kąśliwy strzał Pawłowskiego z kłopotami broni Teles. Na razie świetny występ Estończyka.

31 – 45 minuta

32 min. – Sytuacji Lechowi nie brakuje, lecz poznaniakom brakuje jakości i wykończenia. Kolejorz musi jak najszybciej strzelić gola, żeby uspokoić grę.
37 min. – Tempo gry nieco zwolniło, jednak przy piłce cały czas utrzymuje się Lech. Niestety Kasper Hamalainen nie sprawdza się na szpicy.
40 min. – Niecelna główka Kędziory z kilku metrów.
41 min. – Strzał Linettego obok bramki.
44 min. – Tym razem celnie uderzał Lovrencsics i kolejny raz górą Teles. Bramkarz rywala tradycyjnie zatrzymuje Kolejorza.
45 min. – Do przerwy remis. Lech ma sporą przewagę, lecz Kalju ma świetnie dysponowanego dzisiaj w bramce Vitalija Telesa.

46 – 60 minuta

48 min. – Wrzutka w pole karne Henriqueza i głowkę Hamalainena broni Teles. Ma tzw. „dzień konia”.
54 min. – Lech ma coraz większą przewagę, ale kompletnie nie umie się wstrzelić w bramkę. Jeśli już uderza celnie, to lekkie strzały broni Teles.
55 min. – Znów akcja i znów zmarnował ją Hamalainen.
57 min. – Niebezpieczną kontrę Kalju zatrzymał Burić.
59 min. – Kalju coraz mocniej się cofa. Za chwilę Lechowi będzie jeszcze trudniej strzelić gola.

61 – 75 minuta

66 min. – Skuteczność Lecha jest żenująca. Na dodatek są momenty w których poznaniacy tracą kontrolę.
69 min. – Od paru minut na połowie Kolejorza przebywa zespół Kalju.
74 min. – Lech gra za wolno. Po tempie z pierwszej połowy pozostało już tylko wspomnienie.

76 – 90 minuta

77 min. – Hamalainen wyłożył futbolówkę Kownackiemu, a ten fatalnie przestrzelił. Tu powinien być gol.
79 min. – Bomba Lovrencscisa… niecelna.
81 min. – O Jezus… Wakui wykorzystuje błąd, odbiera piłkę i zdobywa gola.
84 min. – O Boże… Hamalainen i Jevtić strzelali z 3 metrów i nie trafili w bramkę.
87 min. – Strzał Kędziory. Niecelny.
90 min. – Koniec. Kompromitacja.

JK Kalju Nomme – KKS Lech Poznań 1:0 (0:0)

Bramka: 81.Wakui

Żółte kartki: Purg, Vunk – Trałka, Pawłowski

Sędzia: Domagoj Vuckov (Chorwacja)

Widzów: 2280 (ok. 400 kibiców Lecha)

JK Kalju: Teles – Purg (64.Toomet), Barengrub, Jorge Rodrigues, Kallaste – Mbu-Alidor, Vunk – Wakui, Mool, Quintieri (77.Ainsalu) – Felipe Nunes (63.Kirss).

Rezerwowi: Aland, Kaldma, Ahjupera, Toomet, Ainsalu, Jevdokimov, Kirss.

KKS Lech: Burić – Kędziora, Wołąkiewicz, Wilusz, Henriquez – Trałka, Linetty (60.Kownacki) – Lovrencsics, Jevtić, Pawłowski – Hamalainen.

Rezerwowi: Kotorowski, Bednarek, Arajuuri, Kamiński, Formella, Kownacki, Ubiparip.

Kapitanowie: Teles – Wołąkiewicz

Trenerzy: Igor Prins – Mariusz Rumak

Pogoda: +21°C, pogodnie

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


komentarze 353

  1. rafał1972 pisze:

    Nasi kopacze może są słabi piłkarsko ale nauczyli się podstaw autopromocji oraz ekonomii i teraz przepięknie potrafią negocjować kontrakty.

  2. II pisze:

    Pisałem jakiś tydzień temu, żeby niektórzy trochę zeszli z oczekiwań, bo Rutek jr. dobrze się bawi (czytaj drwi z kibiców), obiecuje złote góry, pozoruje wzmocnienia i mamy tego efekt. Niby trener ma niby najmocniejszą kadrę od 10 lat heheh, gra niby napastnikiem (szkoda Hamy) i dmucha na każdego zawodnika (Bary, Keita, Vojo) bo przecież wie, że za chwilę na kilku pozycjach będzie grał niby prawym obrońcą, niby defensywnym pomocnikiem itd. Można teraz poznęcać się na Rumaku (dla Rutka jr. to takie wygodne), ale warto spojrzeć na problem szerzej, My nie mamy właściciela, My mamy zarządcę!!!Lech Poznań to firma dająca spore dochody młodemu, który za cudze pieniądze dobrze się bawi. Finał tych zabaw będzie miał miejsce na koniec sezonu 2014/2015 (kontrakty wielu zaowdników), wtedy dopiero będzie lament!

  3. golu pisze:

    To jest kuwa skandal jeżeli odpadna trzeba im pensje obciac co najmniej o polowe

  4. rafał1972 pisze:

    Jeśli obetniesz im pensje, gwiazdeczki się obrażą i wylądują z nowym kontraktem w innym klubie, gdzie kaska popłynie normalnym strumieniem. Oni nie mają żadnego przywiązania do Lecha. Typowi wyrobnicy za wielką kasę!To jest w tym najsmutniejsze.

  5. PAWEŁ pisze:

    Lech ma dziś problem właścicielski.Stary Rutek ma swoje życie,swoje problemy i na 145 miejscu ma klub.kto ma zatem rozliczyć Rumaka…synek? przecież on jeszcze 5-10 lat będzie terminował w piłce zanim okrzepnie.
    niedoświadczony Rumak jest dziś prawdziwym guru w tyn zestawieniu.był Grunwald,Legnica,sprawa Murasia,cinkie transfery rehabilitantów,regularny wpierdol od Legii i co…?
    karawana idzie dalej.a wkurw rośnie.

  6. Al pisze:

    Oczywiste było już w poprzednim sezonie że 19 jako wysunięty napastnik to porażka ,Jednak trener brnie w ślepą uliczkę i z konsekwencją lepszej sprawy wdraża ten wariant .Stracił okres przygotowawczy na zgranie i ogranie z zespołem typowych napastników. Ponadto na ławce powinni być wypoczęci zmiennicy którzy gdy nie idzie odwracają losy spotkania. Czy my nie mamy zmienników?

  7. kubant pisze:

    Rumak lubi pokazywać, że jest najmądrzejszym facetem na świecie i przechytrzy wszystkich. Piłka nożna jest prosta jak drut. Nie ma filozofii, trzeba jebnąć piłką do bramki. Napastnik ma strzelić obrońca obronić, pomocnik podać, bramkarz wybronić. A Rumak niczego się nie chce nauczyć. Nie szło z Hamą na napastniku nigdy -NIGDY, to Rumak myśli – ja im pokaże. Kotor niepewny, mam Gostomskiego w gazie, ale po delikatnej kontuzji – wsadzę Kotora – myśli Rumak. Tylko po co? To jest kurwa prosta gra. Niech wejdzie Kownacki jak jest młody i nie da rady to go w przerwie albo 60 min zmienić na innego. Po co te kombinacje alpejskie. Ech…
    I teraz uwaga – lubię tego naszego trenera i dalej mu kibicuje, bo jest nasz! Ale na Boga Mariuszu Rumaku nie daj dupy w czwartek i przestań kombinować. I wygraj pewnie kilkoma bramkami z tymi pastuchami, półamatorami!

  8. darkoski pisze:

    Kontrakt jest kontrakt, trzeba było inny z zawodnikami czy trenerem podpisać.
    Nasze oczekiwania są zbyt wygórowane jak na możliwości Zarządu, Trenera i piłkarzy.

  9. mz pisze:

    Co niektórym brak skali – pomiędzy „zachwytem”, a „kompromitacją” doświadczają próżni.

    Skompromitował się co najwyżej Wilusz, bo jego interwencja, to czyste amatorstwo.
    Owszem wynik jest bardzo słaby i irytujący, ale do kompromitacji daleko.

    Ci co byli i widzieli, niech odpowiedzą na 2 pytania:
    1) Graliśmy tak beznadziejnie, że Kalju nas zdominowało i mamy nikłe szanse na zwycięstwo w rewanżu?
    2) Czy te 1:0 to najniższy, czy najwyższy wymiar „kary” dla Kolejorza?

    Kalju strzeliło gola fartownego (widziałem), a to Lech kontrolował i powinien wygrać mecz (nie widziałem – wnioskuje po statystykach i opisie powyżej), więc bez paniki – taki jest sport.

    Mnie ta porażka też boli, ale nie jest zaskoczeniem. Pomimo, że Kalju to tzw. „ogórki” (poziom naszej I ligi), jest jeszcze kilka czynników, które należy wziąć pod uwagę:
    – przeciwnik jest w trakcie sezonu i w rytmie meczowym (bardzo istotne),
    – nasz pierwszy mecz o stawkę po przygotowaniach + nowi zawodnicy w I składzie,
    – dodatkowa mobilizacja w szeregach Kalju na silniejszego i bogatszego rywala,
    – j.w tylko odwrotnie w szeregach Lecha – nie jest to żadna „polska” przypadłość, jest to powszechne w każdej dyscyplinie zespołowej,
    – Lech grał mimo wszystko na wyjeździe.

    Tym, którzy już zwalniają Rumaka, napiszę banał: on nie gra! Nie byłoby tematu trenera, gdyby Wilusz nie dał ciała, a inni byli skuteczniejsi pod bramką Kalju. To jest najlepszy dowód na to, że błędy indywidualne zadecydowały o wyniku tego meczu, a nie błędy trenera. Oczywiście zaraz mi ktoś wyskoczy o Finie w ataku… dla mnie Hama = Vojo = Kownaś = pół napastnika (każdy z innego powodu) i z tej trójki też postawił bym na tego pierwszego.

    Z całego tego syfu, cieszy mnie jedynie to, że za tydzień na Bułgarskiej, Lech będzie musiał się spiąć i liczę na emocjonujący mecz, bez powtórki „scenariusza litewskiego”.

    Pozdrawiam po raz pierwszy,
    mz

  10. pytalski pisze:

    to co się dzieje na tym forum po porażkach Lecha nie da się czytać… Kopacze zjebali, Trener zjebał. Wiem że każdy potrzebuje wylać to co w nim siedzi po takich „wyczynach” ale wolał bym teraz czytać że, kibice zgotują Nomme piekło w Poznaniu. Wiecie, NSNP.

  11. darkoski pisze:

    mz – to może Twoim zdaniem trener jest niepotrzebny – no bo nie gra….
    On ustala skład, on wybiera taktykę na mecz i to on powinien reagować na to co dzieje się na boisku.
    Kasper w ataku to klapa i to wiemy juz dawno – trzeba było w sparingach spróbować kogoś nowego – może Pawłowski.
    Trener uparł się jednak na Kaspra tak jak kiedyś na Gergo na lewej czy Kotora w bramce.

  12. Glos pisze:

    Ogladalem wlasnie fragmenty meczu, dostepne na YouTube. Pierwdze co rzuca sie w oczy to zbyt powolna gra, brak agresywnosci, ciagle dosrodkowania ktore nie mialy odbiorcy. Bramka frajerska, frajerska gra i strach naszego trenera by od 60-70 minuty zagrac dwoma napastnikami, no chyba ze zmiana Kownackiego za Linettiego to mialo byc wprowadzenie drugiego obok Fina napastnika. Za malo gry z pierwszej pilki.

  13. Glos pisze:

    Moim zdaniem tak slaba postawa jest wynikiem zbyt malej ilosci sparingow. Trzeba bylo znalesc jeszcze z czterech i zgrywac druzyne, szukac rozwiazan, nabierac praktyki. Sparingi co trzy dni dalyby mozliwosc czegos na wzor rytmu ligowego.

  14. babol pisze:

    Nie winił bym, aż ta bardzo piłkarzy. Wiadomo Wilusz zawalił, ale to trener tak przygotował zespół do sezonu oraz meczu, że wyglądało to tak, a nie inaczej. Piłkarze to nie przypadkowi ludzie, którzy chodzą sobie po boisku jak chcą i gdzie chcą. Jeżeli zostali źle ustawieni, nastawieni, taktyka nieodpowiednia typowa za Rumaka czyli asekuracja, strach w oczach to się nie dziwmy, że tak to wyglądało.

  15. mz pisze:

    @darkowski – wyciągasz dziwne wnioski, zresztą nie tylko w tym temacie. Nigdzie nie napisałem, że trener jest niepotrzebny, ani nawet tego nie sugerowałem… Trener nie gra i to jest fakt, to co sobie wymyśli przed meczem, powinni zrealizować piłkarze.
    Twoja ocena pracy Rumaka po pierwszym meczu jest iście precyzyjna co prognoza pogody na następny weekend. Pomijam już fakt, że swój osąd opierasz jedyne o suchy wynik. Nie masz danych pozwalających stwierdzić, czy taktyka była zła, czy dobra. Czy piłkarze wykonali założenia taktyczne, czy nie. Za pewne nie masz też żadnej wiedzy fachowej, jesteś zaledwie rozgoryczonym kibicem. Podsumowując nie dysponujesz dostatecznymi danymi, by się wypowiadać tak kategorycznie.

    To PIŁKARZE w pierwszej kolejności (z Wiluszem na czele) ponoszą winę za zły wynik w tym meczu, nie Rumak. Rumak gra takimi „kartami” jakie ma – na papierze, na tle Estończyków, wyglądało to dobrze. Twoje mądrości, to nic innego jak mądrości „Polaka mądrego po szkodzie” – widziałeś efekt i dorabiasz sobie teorię (z wisienką na torcie w postaci Pawłowskiego w ataku).

    https://www.youtube.com/watch?v=YODILfySlhw
    https://www.youtube.com/watch?v=VHFeucdl8Lc

  16. NK pisze:

    Namme kalju od poczatku mowilo glosno i wyraznie jak bedzie grac
    Uwaznie, dokladnie i solidnie w obronie wiec zaskoczenia nie bylo kompletnie zadnego co do ich gry
    Obejrzyjcie sobie co Kasper mowi o stawianiu go jako napastnika widac w tych wywiadach jak bardzo sie meczy i nie jest napastnikeim i nigdy nim nie bedzie ale „ktos” sie uparl i na sile go tam stawia bo mercedes sie popsul brak slow nie ma co komentowac co do wilusza juz napisalem zreszta on sam pozniej przyznal ze bierze wine na siebie i bardzo dobrze to nie pierwsza liga ani ekstraklasa tylko dwumecz o wszystko w dodatku wyjazd na 0 i jeszcze z 1 do tylu bo sie zachcialo bawic pilka na 16 metrze Wina trenera bez dwuch zdan jego cudowne strategie sprawdzaja sie tylko chyba w jego wyobrazni ale Wilusz jak dla mnie bardzo zolta karta przy debiucie oby gorzej panie Wilusz juz nie bylo!!!!!

  17. NK pisze:

    dali skrot na lech.tv „kał” dowslownie ;/

  18. NK pisze:

    dali skrot na lech.tv …

  19. Dubliner pisze:

    Ilośc komentarzy po przegranej jest wręcz imponująca.

  20. Anfil pisze:

    Skoro Arbolede nazywasz paralitykiem to jak nazwiesz obecne „gwiazdy” Lecha? Dla mnie osobiscie Maniek jest bohaterem, bo grajac w Lechu dal mi tyle radosci ile obecni zawodnicy Lecha nie sa nawet w stanie wyobrazic… Przykre to I szalenie niesmaczne ze kibice Lecha tak pogardliwie nazywaja zasluzonych Lechitow…

    Ale, Ty widzisz tylko dwa ostatnie lata I cala wine zrzucasz na starego Manka…. Nic tylko pogratulowac..

  21. ikok pisze:

    Powyzszy post podpisany Anfil jest moj, a skierowany mial byc wlasnie do @Anfila sorry.

  22. omega pisze:

    W myśl powiedzenia – jak cygan na początku wygrywa to płacze , myślę , że teraz nie może być gorzej . Zwycięstwo w niedzielę i w czwartek odrabiamy straty z nawiązką. Więcej optymizmu to jest tylko sport i czasami jest tak ,że słabszy wygrywa z silniejszym .

  23. zibi pisze:

    Ludziska, jestem na wakacjach i muszę walczyć jak zwykle z hordą przeciwników Kolejorza. Takie czasy i ukierunkowanie mediów. Na to nic nie poradzimy ale żeby przegrywać z 400…drużyną w rankingi FIFA? Jak zaczynam mówić,że został drugi mecz i takie tam „srata tata”, oni patrzą na mnie z politowaniem. Prośba do szanownych wlaścicieli…szanowni panowie „R” – kolejny rok z rzędu robicie obciach Kibolom Kolejorza. Wykonajcie jakieś prawdziwe ruchy w kierunku wzmocnienia LECHA. Jak dotychczas – ŻENADA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  24. zibi pisze:

    Masz rację…Tylko takie teksty to możemy sobie pisać po przegranej, no powiedzmy z …Braga, Szachtiarem albo innym Porto.

  25. zibi pisze:

    Poprzedni post do @omega z godz. 20:15.

  26. (L)fan pisze:

    Nasza liga pokazała że jesteśmy dnem Europy.Teraz wieli Lech i wielka Legia będą się kopać po czołach w naszej fantastcznej lidze.

  27. Pytanko pisze:

    Hej wie ktos moze gdzie jeszcze mozna obejrzec ligowy pojedynek naszych kopaczy w internecie w hd za oplata najlepiej przez sms na meczyki.pl jest futbolhd ale juz mnie denerwuje z ciaglym brakiem sygnalu itp ktos kieys pisal ale nie zapisalem nigdzie tej stronki z Góry Dzieki i Pozdrawiam

  28. darkoski pisze:

    mz – czytaj dokładnie bo nawet nicka nie potrafisz dokładnie przeczytać a potem przepisać.
    Gra bez napastnika to dla mnie zła taktyka. Założenie taktyczne na pewno nie brzmiało przegrać ten mecz. Ja bym postawił dwa cele:
    nie stracić bramki,
    samemu coś strzelić.
    Ty jesteś fachowcem w kwestii piłki nożnej ja tylko rozgoryczonym kibicem ale suchy wynik na wysnucie takich dwóch wniosków moim zdaniem pozwala.
    Co do pogody na przyszły tydzień – będzie gorąco zwłaszcza w czwartek w Poznaniu na Bułgarskiej 17.

  29. KKs7 pisze:

    @darkoski @mz ma dużo racji, i nie bronie Rumaka, cel jasny grupa Le albo wyjazd

  30. pytalski pisze:

    Oglądałem przed chwilą retransmisję meczu z Estończykami i szczerze mówiąc nie wyglądało to zbyt dobrze. dokładność podań była katastrofalna, tak samo siła strzałów… nieźle prezentował się Jevtić ale tylko momentami. Walczył i szarpał Szymon ale nic z tego nie wynikało. Hama zagrał fatalny mecz. Musi wrócić do gry za napastnikiem a do przodu Kownacki(przynajmniej na pierwszą połowę).

    Jak napisałem na początku przede wszystkim podania, DOKŁADNE podania…

  31. darkoski pisze:

    @KKs7 dla mnie trener odpowiada za taktykę, reakcje na to co się dzieje na boisku no i za wynik. Szczęście, że jest rewanż ale w pierwszym meczu to Kalju zrealizowało założenia przedmeczowe i to z nadwyżką.
    Ja z tym trenerem grupy w LE nie widzę.

  32. darkoski pisze:

    ‚O Kalju wiemy tyle, ile przeczytaliśmy w internecie. Dopiero dziś będziemy mieli odprawę i dowiemy się więcej o tym zespole.’
    Takie słowa wypowiedział na dwa dni przed meczem nasz Kapitan
    Kalju nie da się porównać do żadnego polskiego klubu, bo tam ostatnio przyszło na mecz 130 osób. Sportowo też nie ma porównania. Ciężko jest Estończyków porównać do innej polskiej drużyny. Chyba ta trudność z porównaniem sprawiła trenerowi problem przy ustalaniu składu, taktyki i zrealizowaniu zadania które trener sam postawił.
    ‚Kalju to mieszanka międzynarodowa. Indywidualnie ci piłkarze na pewno potrafią grać w piłkę, mają swoją wartość, ale my jedziemy tam wygrać.’

  33. NK pisze:

    Jedyny pozytyw wczorajszego dnia to przepiekny mecz na kiblowej Bracia Mak Bravo!!!!!