Analiza meczu z Piastem + statystyki

Niedzielny mecz z Piastem Gliwice zakończył się zgodnie z przewidywaniami wszystkich. Lech Poznań znów nie wygrał na wyjeździe, nie zdobył nawet 1 punktu, choć z przebiegu spotkania na pewno na niego zasługiwał. Kolejorz zaprezentował się na Górnym Śląsku niespodziewanie dobrze będąc stroną przeważającą, ale nieskuteczną.



Dzień po spotkaniu Kolejorza z drużyną Waldemara Fornalika nadszedł czas na tradycyjną, pomeczową analizę gry Lecha Poznań w konfrontacji z Piastem Gliwice.

Obrona (ocena: 3)

Trener Dariusz Żuraw w porównaniu z poprzednim meczem z Lechią przeprowadził wczoraj 2 zmiany w obronie. Na pożegnanie na prawej obronie zagrał Marcin Wasielewski, a w bramce wystąpił Matus Putnocky, czyli antybohater wczorajszej potyczki mający duży wpływ na wynik spotkania z Piastem. O jego postawie szerzej pisaliśmy już w „Oko na grę”. Inni defensorzy w tym nawet Rafał Janicki, który akurat w 27 minucie nie zrozumiał się ze Słowakiem zaprezentowali się przyzwoicie. Każdy z czwórki defensorów oddał w niedzielę na bramkę co najmniej 1 strzał, trzech obrońców wykonało minimum 1 podanie kluczowe i wszyscy mieli od 86 do 94% celnych zagrań. Sama obrona Lecha Poznań w defensywie poza słynną akcją z 27 minuty również reprezentowała się solidnie. Piast rzadko atakował, w ofensywie poza 2 strzałami Felixa i golem Parzyszka pokazał się kiepsko pozwalając lechitom bez trudu odpierać sporadyczne ataki. Żaden z obrońców nie przegrał większości pojedynków 1 na 1. Najwięcej starć (17) stoczył Rafał Janicki co jak na obrońcę jest słabym wynikiem. Obrona Lecha zasłużyłaby na wyższą ocenę, na mocną 4 gdyby nie ta nieszczęsna 27 minuta gry.

Pomoc (ocena: 4)

Lech w takim zestawieniu drugiej linii, jak wczoraj zagrał pierwszy i ostatni raz. Na tle drugiej linii Piasta poznaniacy wypadli co najmniej przyzwoicie. W każdym kwadransie dłużej utrzymywali się przy piłce kończąc niedzielny mecz z 60% posiadaniem piłki. Kilka liczb pomocników świadczy o przyzwoitej grze tej formacji, która poradziła sobie zarówno z przodu jak i z tyłu. Przykładowo Volodymyr Kostevych rzadko znajdował się przy piłce, rzadko podawał, ale miał za to 3 kluczowe zagrania. Dla odmiany Mateusz Skrzypczak na „6” stoczył najwięcej pojedynków 1 na 1 (17) w tym 11 w powietrzu wygrywając prawie połowę z nich. Ładnie z przodu zaprezentował się Darko Jevtić, który najczęściej rywalizował z rywalami bark w bar na murawie, wykonał najwięcej podań do przodu i na dodatek nieźle bił stałe fragmenty gry. Lech w środku pola rozegrał niezłe spotkanie często z łatwością wykorzystując brak pressingu w środku pola czy wolne przestrzenie na obu skrzydłach, które powstawały przez przesadnie ofensywną grę przeciwnika zapominającego często o grze obronnej. W meczu z Piastem lechici największe zagrożenie stworzyli po stałych fragmentach gry, natomiast z akcji po dośrodkowaniach głównie z lewej strony na której biegał ustawiony tym razem wyżej Kostevych.

Atak (ocena: 3)

W Lechu ponownie brakowało wczoraj rasowego, środkowego napastnika do wykorzystywania sytuacji. Podobać mógł się Krzysztof Kołodziej, jednak bardziej jako drugi napastnik lub „10” a nie wysunięty snajper. 26-latek z rezerw wykonał 19 podań udanych na 20. To świetny wynik, ale za to miał ogromne problemy z fizyczną walką z obrońcami. Stoperzy rywala bez trudu powstrzymywali solowe akcje Kołodzieja czy zabierali mu piłkę. Lechita wygrał w Gliwicach raptem 17% pojedynków 1 na 1. Jego zmiennik Kamil Jóźwiak nic już nie pokazał, gdyż Piast z upływem spotkania znając w dodatku wynik w Warszawie cofnął się, zagęścił środek zmuszając Lecha do gry w ataku pozycyjnym, który z każdą upływającą minutą wyglądał słabiej.

Ogólne wrażenie (ocena: 3)

Lech wyglądał w Gliwicach nieźle, momentami nawet dobrze i na pewno nie zasłużył na porażkę. Poznaniakom do zdobycia choćby 1 punktu zabrakło większej skuteczności przy okazji stałych fragmentów gry oraz napastnika do wykańczania sytuacji, którego wczoraj znów na boisku nie było. Nie da się ukryć, że przyzwoita gra Kolejorza była możliwa dzięki Piastowi. Gliwiczanie świadomi stawki tego spotkania znaleźli się pod ogromną presją co było widać choćby w defensywnych poczynaniach rywala. Przeciwnik był często sparaliżowany w obronie, każda, nawet najprostsza akcja Lecha sprawiała Piastowi wiele problemów, a przy stałych fragmentach gry gliwiczanie byli zagubieni nie mając żadnej kontroli nad tym co działo się w ich polu karnym. Spory wpływ na przebieg meczu miał też spiker, który w pewnym momencie II połowy oznajmił, że Legia przegrywa z Zagłębiem. Wtedy Piast już całkiem przestał grać w piłkę, nie miał ochoty nawet na kontry, postanowił oddać futbolówkę Lechowi i wciągnąć go na swoją połowę starając się jednocześnie kontrolować grę naszych pomocników. Z upływem spotkania Lech nie był więc już tak groźny pod bramką przeciwnika, jak w I odsłonie czy w pierwszych 15 minutach II połowy. W niedzielę Piast grający pod dużą presją nie był tym Piastem z poprzednich kolejek co znacznie ułatwiło zadanie Lechowi. Poznaniacy grali ofensywnie, na luzie, wiedzieli, że wynik akurat 19 maja jest mniej ważny co pozwoliło Kolejorzowi rozegrać całkiem przyjemne zawody dla oka, lecz kolejny raz mało efektywne. Nawet mimo chyba najlepszego meczu Lecha na wyjeździe tej wiosny nie udało się na koniec sezonu zdobyć choćby oczka.



Składy

1-4-2-3-1

Szmatuła – Pietrowski, Sedlar, Czerwiński, Kirkeskov – Hateley, Dziczek – Konczkowski (79.Jodłowiec), Valencia, Felix (90.Badia) – Parzyszek (71.Papadopulos).

1-4-2-3-1

Putnocky – Wasielewski, Janicki, Vujadinović, Tomasik – Skrzypczak (79.Marchwiński), Gajos – Makuszewski, Jevtić, Kostevych (66.Klupś) – Kołodziej (63.Jóźwiak).

Statystyki meczu Piast – Lech 1:0

Bramki: 1 – 0
Strzały: 9 – 13
Strzały celne: 4 – 4
Strzały niecelne/zablokowane: 5 – 9
Faule: 13 – 4
Żółte kartki: 0 – 0
Czerwone kartki: 0 – 0
Rzuty rożne: 3 – 15
Zmiany: 3 – 3
Spalone: 2 – 2
Posiadanie piłki: 40% – 60%
Celne podania: 80% – 85%
Liczba zawodników w kadrze meczowej: 18 – 17

Lechowe statystyki meczu Piast – Lech 1:0

Strzały z pola karnego: 7
Strzały z dystansu: 6
Strona najczęstszych ataków: prawa
Procent wygranych pojedynków: 50%
Najlepszy piłkarz Lecha według InStat: 302 – Wasielewski
Najsłabszy piłkarz Lecha według InStat: 191 – Putnocky

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 2

  1. yarek76 pisze:

    Ten mecz w wykonaniu Lecha nie wyglądał najgorzej. Koniec sezonu, czekamy zatem na konkrety odnośnie składu na nowy sezon. Teraz będzie wyczekiwanie czy ktoś złoży dobrą ofertę za R. Gumnego a kto wie, czy nie odejdzie jeszcze kilku innych graczy (K. Jóźwiak, C. Gytkjaer, D. Jevtic).

  2. Miglantz pisze:

    Jevtic i gra „bark w bar” he,he. To wam się udało. Ale zagrał fajne zawody. Zobaczymy co będzie dalej.

Dodaj komentarz