Wiosenny średniak

W trwającej rundzie wiosennej sezonu 2020/2021 od 30 stycznia do 20 marca zespół Lecha Poznań rozegrał łącznie 10 meczów na 2 frontach. Kolejorz jesienią był ligowym średniakiem bez perspektyw i pozostał nim wiosną.



Podopieczni Dariusza Żurawia w tym roku kalendarzowym zanotowali bilans 3-4-3, gole: 8:9 z czego w lidze 3-3-2, bramki: 7:6. Lech skończył rundę jesienną na 9. pozycji ze stratą 11 punktów do podium. Wiosną mimo tego co pokazuje na boisku o dziwo odrobił 3 oczka do podium a konkretnie do Rakowa Częstochowa będąc po 22. kolejce na 8. miejscu.

W zestawieniu tylko rundy wiosennej (kolejki 15-22) poznaniacy są na 7. pozycji w cieniu m.in. Warty Poznań, która w 2021 roku zdobyła 4 punkty więcej od Lecha. Wiosną najgorszą drużyną PKO Ekstraklasy jest Cracovia z którą Kolejorz za kilkanaście dni zagra w Krakowie i która w 2021 roku jako jedyny zespół nie wygrał jeszcze ligowego meczu.

W tym roku domowe mecze wypadają gorzej niż na te wyjazdowe. Wliczając Puchar Polski lechici spośród 5 wyjazdowych spotkań przegrali raptem raz. Za to u siebie zwyciężyli tylko raz ze Śląskiem, przegrywając 2 mecze i 2 spotkania remisując.

Kolejorz w 3 z 5 meczów przy Bułgarskiej w tym roku nie zdobył gola. Dopiero w ostatnim spotkaniu z Jagiellonią Białystok strzelił bramkę w pierwszej połowie, pierwszą na swoim obiekcie od 6 grudnia. Wiosną najlepszym strzelcem Lecha Poznań jest na razie Aron Johannsson (2 trafienia) a najlepszym asystentem Pedro Tiba (2 asysty).

Podopieczni Dariusza Żurawia do końca przegranych rozgrywek 2020/2021 rozegrają już tylko 8 meczów, które będą bardziej sparingami o nic (4 mecze u siebie, 4 na wyjazdach). Sezon potrwa do 16 maja, potem Kolejorz czeka ponad 2 miesiące przerwy.



Tabela po 14. kolejce PKO Ekstraklasy 2020/2021 (po rundzie jesiennej):

1. Legia Warszawa 29 pkt.
2. Raków Częstochowa 28
3. Pogoń Szczecin 28
4. Śląsk Wrocław 23
5. Górnik Zabrze 23
6. Zagłębie Lubin 22
7. Jagiellonia Białystok 20
8. Lechia Gdańsk 19
9. Lech Poznań 17
10. Cracovia Kraków 16
11. Wisła Płock 16
12. Wisła Kraków 14
13. Piast Gliwice 14
14. Warta Poznań 13
15. Stal Mielec 13
16. Podbeskidzie Bielsko-Biała 9

Tabela rundy wiosennej PKO Ekstraklasy 2020/2021 (8 meczów):

1. Legia Warszawa 19 pkt.
2. Piast Gliwice 17
3. Warta Poznań 16
4. Lechia Gdańsk 14
5. Wisła Kraków 14
6. Pogoń Szczecin 13
7. Lech Poznań 12
8. Raków Częstochowa 9
9. Podbeskidzie Bielsko-Biała 9
10. Wisła Płock 9
11. Górnik Zabrze 9
12. Jagiellonia Białystok 8
13. Śląsk Wrocław 7
14. Zagłębie Lubin 7
15. Stal Mielec 6
16. Cracovia Kraków 4

Tabela po 22. kolejce PKO Ekstraklasy 2020/2021:

1. Legia Warszawa 48 pkt.
2. Pogoń Szczecin 41
3. Raków Częstochowa 37
4. Lechia Gdańsk 33
5. Górnik Zabrze 32
6. Piast Gliwice 31
7. Śląsk Wrocław 30
8. Lech Poznań 29
9. Zagłębie Lubin 29
10. Warta Poznań 29
11. Wisła Kraków 28
12. Jagiellonia Białystok 28
13. Wisła Płock 25
14. Cracovia Kraków 20
15. Stal Mielec 19
16. Podbeskidzie Bielsko-Biała 18

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





12 komentarzy

  1. kri$$ pisze:

    Redakcja napisała:
    Wiosną najgorszą drużyną PKO Ekstraklasy jest Cracovia z którą Kolejorz za kilkanaście dni zagra w Krakowie i która w 2021 roku jako jedyny zespół nie wygrał jeszcze ligowego meczu.

    Wg mnie świetna szansa dla Craxy na przełamanie. Już chyba bardziej wygodnego rywala nie bedą mieli.
    W końcu Kolejorz uwielbia “pomagać” innym w przełamywaniu negatywnych trendów.

  2. inowroclawianin pisze:

    Jeżeli niczego się nie zmienia, nie ulepsza, nie poprawia to nie można się spodziewać lepszych efektów. Drużyna w zimowym okienku nie została wzmocniona, a powinna bo są ku temu fundusze. Trener z zawodnikami przespał okres przygotowawczy, niczego nowego nie wprowadził, nie ma nowych pomysłów taktycznych, gramy ciągle to samo, czyli jesteśmy przewidywalni dla rywali. Gra w ofensywie wygląda gorzej niż jeszcze latem choćby. Jeśli chodzi o defensywę to też jakoś nie widzę wyraźnej poprawy. Przygotowanie fizyczne było źle wykonane bo zawodnikom brakuje dynamiki, zagrania są zbyt opóźnione, przeciwnik w tym czasie ustawia się odpowiednio i dupa blada. Rutek oczywiście tego nie analizuje, nie dostrzega, żadnych zmian personalnych na najwyższych stanowiskach. Przynajmniej kilka osób odpowiada za ten stan rzeczy, ale najbardziej zawodzi tradycyjnie właściciel, który jest nieprzygotowany do prowadzenia tak wielkiego Klubu.

  3. Piknik pisze:

    Przypomina mi się teks Mateusza Borka (nie zawsze się zgadzam z ocenami tego dziennikarza, ale tym razem wykorzystam jego słowa w kontekście rzeczywistości naszego klubu) Pana Mateusz stwierdził, oceniając pracę byłego trenera reprezentacji stwierdził, że miał on czasami pecha bo gdy wygrywał wysoko z Izraelem, to chwalono piłkarzy, gdy ktoś w przykładowo w meczu nie strzelił z dwóch metrów do pustej bramki to nie był winien zawodnik, ale wyłącznie były selekcjoner. (Nie żebym jakoś specjalnie chciał bronić pana Brzęczka) Czemu to pisze w kontekście Lecha, bo oczywiście uważam, że w tym sezonie zarząd popełnił znowu masę błędów, ale gdy Lech przegrywa z Jagą właściwie zwycięski mecz, gdy Ramirez z paru metrów nie ładuje bramki Piastowi, czy Ishak nie wykorzystuje innej 100 procentowej szansy na bramkę w tym samym meczu, to nie mogę pisać, że wyłącznie za tą sytuacje, w tym sezonie jest odpowiedzialny wyłącznie zarząd, dyrektor sportowy oraz trener. Nasi kopacze zawalili tyle ważnych spotkań w głupi, frajerski sposób, że czas powiedzieć, że są współwinni tej całej żenady w tym sezonie. Oczywiście zarząd z drobnymi wyjątkami (mistrzostow0 2015) zarządza Lechem bardzo słabo to oni zatrudniają piłkarzy jak to argumentuje Kibol z IV jasne, ale zraz dojdzie do sytuacji, że jakiś nasz as nie strzeli do pustej bramki z jednego metra bo się poślizgnie a my znowu zaczniemy krzyczeć chujowy zarząd. Zrozumcie to nie jest tekst aby bronić tutaj zarząd, dyrektora sportowego czy trenera, ale my musimy też czegoś od tych kopaczy wymagać. Bo na razie to mamy wersje przegrywów 2.0. Nie wiem nagle Ramirez, Kamiński , czy Puchacz nie potrafią grać na poziomie Ekstraklasy w piłkę nożną, a jeszcze przed chwilą grali w Lidze Europy. Zarząd powtarza te same błędy brak odpowiednich wzmocnień, słaby wybór osoby na dyrektora sportowego brak prawdziwego skautingu i można by wymieniać jasne.. ale nadal uważam, że ci którzy teraz biegają na boisku w koszulkach Lecha też są odpowiedzialni za to co się wydarzyło w tym sezonie. A my w tej niechęci do zarządu całkowicie o nich zapominamy, a moim zdaniem to błąd.

    • kri$$ pisze:

      @Piknik, zgadzam się z Tobą > Jednak idąc dalej trzeba się zastanowić dlaczego wymienieni przez Ciebie gracze tak słabo zaczęli grać? Może dlatego że za wąska kadra i brak rywalizacji? Może brak ambicji, może chcieli odejść zimą a nie dostali zgody, może zostali zajechani przez przygotowanie fizyczne albo jeszcze wiele innych powodów o których ja nie mam pojęcia?
      Kolejnym krokiem powinna byc analiza przyczyn tego stanu rzeczy i podjęcie działań naprawczych (jak korpo to korpo). Ważne aby takie działania były w miare szybkie. Aby nie wpaść w dołek zbyt głęboki.
      Pytanie czy takie działania sa podejmowane? Nie wiem, nie jestem wewnątrz klubu.

      Warto pamietac jednak o tym, że TWARZĄ całości przed cała Polską jest Zarząd. On jest dowódca na tym statku. Dlatego wiele razy pretensje sa kierowane do zarządu. Nie jestem z natury radykałem, ale obecne władze działaja w Lechu przez 10 lat i odnosze wrażenie, że niewiele robią aby budować Lecha sukcesów.
      Może zwyczajnie maja taka strategię? Nie mam pojęcia.

      Moze Redakcja postarała by sie o jakiegos “kreta” , dzięki któremu udało by sie “zrozumieć” działania podejmowane przez Zarząd? :)

    • inowroclawianin pisze:

      @Piknik, a kto Rutkowi, czy Rzasie zabrania kontroli nad tym wszystkim, rozliczania? Czy Rutek po każdym meczu, czy Rząsa schodzi do szatni i opiernicza ich, czy są jakieś sankcje? Czy wymaga mistrzostwa? Czy daje jakiś cel? Nie! No to jest jak jest. Nie ma odsuwania, kar finansowych itd. Rutek jest winny.

  4. 100h2o pisze:

    Z tego co wiem, “zarządzanie” nie polega na zajmowaniu się WSZYSTKIM.
    Właściciel pilnuje by mieć z całego zamieszania ( produkcja/usługi) bejmy czyli ZYSK. Tak ogólnie nie wgłębiając się jak to zrobi. Po to jest właścicielem. Księgowy jest trochę osobą niezależną, pilnującą finansów. I trochę jest ponad firmą, pilnuje cyferek. Potem jest ktoś w rodzaju “szefa produkcji” czyli tu DyrSportowy. Niżej to tzw “pion sportowy” czyli trenerzy, najniżej pracownicy.
    I oczywiste że że “kolejność dziobania” powinna być taka: Właściciel – księgowy/dyr sportowy- trener – piłkarze. I dziwne gdy np księgowy miesza się do pracy trenera a Właściciel wchodzi do szatni. Po co?
    System płac nakłada namordnik piłkarzom. Zły system płac /premiowania i… dupa. Zaczyna się opierdalanie i olewanie. A po kolei każdy w tej drabince powinien rozliczać tych co niżej.
    Proste?
    Bez łaski, bez jakiś piruetów, dymisji, honoru i takie tam.

    Jeśli klub dryfuje to prosty wniosek. Brak pomysłu, skutecznego na sukces .
    Tak jest też w prywatnej firmie produkującej np odzież/ elektronikę itp. Brak decyzji, wizji, wytyczania kierunku i rozliczania z realizacji tzw koncepcji Właściciela i mamy klasyczny pat. A czas mija i coraz gorzej. Proste.

    Niestety, Właściciel cienki i tyle. Reszta to konsekwencja jego działania. Od góry do dołu.

  5. 100h2o pisze:

    ps: A Zarząd wtedy ważny gdy Członkowie Zarządu MAJĄ SPORE UDZIAŁY W FIRMIE ! Inaczej to TYLKO tzw “ciało doradcze” które Właścicielowi MOŻE SKOCZYĆ jak co. I w razie draki tzw Zarząd nie ponosi ŻADNYCH konsekwencji. Te konsekwencje ponosi Właściciel/Właściciele.
    Zatem czepianie się Zarządu świadczy o braku wiedzy tzw Forumowiczów, co i jak działa. Zarząd to klasyczny “plaster na syfa”. I teraz to taki “chłopiec do bicia”.

Dodaj komentarz