Lechowy Śmietnik Kibica 2019/2020

Śmietnik Kibica na KKSLECH.com – rozmowy o wszystkim, czyli tysiące komentarzy na różne tematy niezwiązane z polityką. Codzienna i ożywiona dyskusja setek kibiców Lecha Poznań. Przyłącz się do dyskusji o wszystkim pisząc nie tylko o futbolu! Dnia 24 maja 2019 roku został uruchomiony nowy, czysty Śmietnik Kibica na sezon 2019/2020.



>> Archiwum naszego Blipa na Wykopie (grudzień 2011 – 7 września 2013) <<
>> Archiwum 1 starego „Śmietnika Kibica” (08.09.2012 – 13.05.2013, 8678 wpisów) <<
>> Archiwum 2 starego „Śmietnika Kibica” (13.05.2012 – 19.07.2013, 8661 wpisów) <<
>> Archiwum 3 starego „Śmietnika Kibica” (19.07.2012 – 29.10.2013, 7183 wpisy) <<
>> Archiwum 4 starego „Śmietnika Kibica” (29.10.2013 – 23.06.2014, 19712 wpisów) <<
>> Archiwum 5 starego „Śmietnika Kibica” (23.06.2014 – 20.01.2015, 19481 wpisów) <<
>> Archiwum 6 starego „Śmietnika Kibica” (20.01.2015 – 16.06.2015, 18073 wpisów) <<
>> Archiwum 7 starego „Śmietnika Kibica” (16.06.2015 – 10.01.2016, 17668 wpisów) <<
>> Archiwum 8 starego „Śmietnika Kibica” (10.01.2016 – 17.08.2016, 21896 wpisów) <<
>> Archiwum 9 starego „Śmietnika Kibica” (17.08.2016 – 07.06.2017, 24150 wpisów) <<
>> Archiwum 10 starego „Śmietnika Kibica” (07.06.2017 – 23.05.2018, 28490 wpisów) <<
>> Archiwum 11 starego „Śmietnika Kibica” (24.05.2018 – 24.05.2019, 25092 wpisów) <<
>> Profil serwisu KKSLECH.com na Twitterze <<



Komunikaty KKSLECH.com oraz moderatorów do użytkowników (17.02-08.03):

– Prosimy komentować poszczególne sprawy w odpowiednich newsach, a nie pisać o tym w śmietniku. Śmietnik Kibica jest do rzeczy, których nie podajemy w newsach
– Śmietnik Kibica nie służy do dyskusji o polityce ani do wielbienia poszczególnych partii. Utarczki czy walki na ten temat nie będą tolerowane

Wkrótce na KKSLECH.com (17.02-08.03):

– Regularnie będziemy przyglądać się sytuacja Lecha w Ekstraklasie
– Przeanalizujemy i dokładnie opiszemy mecze z Jagiellonią, Górnikiem i Wisłą
– Zajmiemy się m.in. tematem młodzieży i rezerw rozpoczynających wiosnę 2020

Nie zabraknie też wielu innych newsów, artykułów czy tekstów na różne, czasem niezwiązane z Lechem tematy. Zapraszamy!

Kibicu, pamiętaj o tym (17.02-08.03):

– Trwa sprzedaż karnetów na wiosnę 2020 i biletów na mecz z Górnikiem (wtorek, 3 marca, godz. 18:00) oraz z Legią (sobota, 14 marca, godz. 20:00)

Ostatnia aktualizacja: 28.02.2020, godz. 18:05



Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku

TWITTER
YOUTUBE



komentarzy 10 898

  1. Grossadmiral pisze:

    Erik Sorga w Loudoun United w United Soccer League czyli druga liga USA za 450 tys euro

  2. Siodmy majster pisze:

    Wszystkim tym , którzy śmiali się z Sorgi i uważali ,że to cienias jak dla Kolejorza napisałem ,że i tak do nas NIE TRAFI BO TO MY JESTEŚMY CIENIASY DLA NIEGO .Wyszło jak zawsze.Był gracz do wzięcia za 450 koła euro ale nie skorzystaliśmy . Zakładam ,że facet strzelił by powiedzmy wiosną 9 goli.Wychodzi jeden gol za 50 koła . Jestem ciekaw czy nasz Pawka wart 300 tysi strzeli 6 goli ? Wątpię . Już nie wspomnę o Klupsiu wycenianym przez TM na … 1,25 miliona euro

  3. Ostu pisze:

    Jutro zaczynamy…!
    Będziemy mogli podpatrywać jak „chłopaki” trenują…
    Przynajmniej ja z przyjemnością popatrzę czy zaszła jakaś zmiana sposobu treningu w stosunku do tego co widzieliśmy za Nawalki…
    No chyba, że klub – w trosce o „prywatność grajków” – w tym roku nie udostępnia filmików z treningów..

  4. F@n pisze:

    Nawet Górnik Zabrze będzie mieć lepsze skrzydła od nas. Erik Jirka.
    A jeszcze gadają z Kurzawą i Poldim.
    My: Jóźwiak, Puchacz, Kamiński, Skóraś.
    Jak ktoś z dwójki Kamiński – Skóraś nagle nie odpali to będzie bardzo kiepsko, bo że kogoś sprowadzą to nie ma co liczyć. A wyobraźcie sobie, że nie przyjdzie Czerwiński, a Kostewycz dozna kontuzji. Zostajemy z Jóźwiakiem i Kamińskim.
    A o pozycji nr 6 to już szkoda słów.

    • 07 pisze:

      Ja juz sie pogodzilem z faktem tym, ze Rutkowski jest wlascicielem i moze sobie robic w klubie co chce. Ty jeszcze nie. Proponuje sie przyzwyczaic to tego bo moze sie skonczyc jakos choroba,wiec wyluzuj, bo szkoda nerwow, czasu,….. Oni ternera, polityke zmieniaja co sezon wiec jest nadzieja, ze zatrudnia Wengera i Mbappe…. :) wtedy na skrzydle bedziesz mial huragan. :)

      • tomasz1973 pisze:

        W art. Top 10 napisałem odpowiedź do podobnie ujętego przez Ciebie tematu i w pierwszej wersji miałem zamiar tu teraz napisać, że przeczytaj co tam jest, ale po krótkim namyśle postanowiłem przekopiować to również pod ten wpis, bo mnie po prostu wkurwia takie podejście jak prezentujesz.

        No i co z tego? Podchodzisz do sprawy „literalnie”, „prawniczo”, a my podchodzimy sercem. Na dzień dzisiejszy jest jak piszesz, ale jeżeli wszyscy podejdziemy tak jak Ty, to ten stan rzeczy będzie trwał wiecznie. Przypomne Ci tylko, ze stan wojenny w Polsce też był usankcjonowany przez ówczesne władze i prawo, komuna też miała swoje przełożenia w prawie, które jak sie później okazało było wprowadzane z pogwałceniem oczywistych zasad, jakoś ludzie nie za bardzo w jednym i drugim przypadku podchodzili do tego „literalnie”, tylko po prostu czuli, że muszą tą sytuację zmienić. I zmienili!

      • ryszbar pisze:

        @tomasz1973 szara rzeczywistość jest taka, że mam wątpliwość czy łatwiej w tym kraju zmienić ustrój czy właściciela Lecha. Kilku moich znajomych zagorzałych zwolenników zmiany właściciela już sobie odpuściło innym jest to obojętne a ja ciągle się łudzę. Tak jedyne co mam to złudzenia…

      • mario pisze:

        jeśli każdy się pogodzi z tym jak jest, to nic nigdy się nie zmieni. Jak myślisz, dlaczego stary zaczął przekazywać udziały dzieciom? Moim zdaniem jednym z powodów jest zniechęcenie wynikiem przede wszystkim finansowym, na który mocno mają wpływ kibice. Gdyby na każdym meczu byłoby 30 tys ludzi, sponsorzy staliby w kolejce, klub miałby kasy pod dostatkiem. Stary byłby zadowolony, a nie jest. Gdyby te 10 tys kibiców, którzy przychodzą jeszcze na stadion zostałoby w domach – w klubie szybko zaszłyby zmiany, bo przy pustych trybunach niewiele da się zrobić. Potrzebaby wielkiego zaufania, którego nie ma, bo je stracili. Postawa pogodzenia się z działaniami Rutkowskich jest chyba najgorsza z możliwych. @tomasz1973 dobrze napisał – ludzie w Polsce obalili komunę, która wydawała się nie do ruszenia. To możliwe tylko trzeba jedności i pilęgnowania w sobie uczuć i historii.

  5. Grossadmiral pisze:

    Na stronie Głosu dość ciekawy wywiad z Wasielewskim

    • ryszbar pisze:

      Czytałem. To kolejny piłkarz który coś tam mówi jak to w Lechu było ale do końca nie wie co się i dlaczego spieprzyło.

      • mario pisze:

        wie, tylko nie chce powiedzieć. I tak już potwierdził, że Nawałka dał dupy, był chaos, wychowankowie są pchani, klub latem w ogóle nie pożegnał się z częścią zawodników, z których zrezygnował. No ale o tym wszystkim to my wiedzieliśmy wnioskując po tym, co się dzieje na boisku i treningach.

      • Bart pisze:

        Trochę mnie zaskoczyło stwierdzenie że Rutek ze świtą zawsze szli tak jak chcieli kibice. Przecież w tym klubie w zasadzie mają w dupie czego chcą kibice. Jeszcze bardziej zaskoczyło mnie stwierdzenie że kibice chcieli zatrudnienia Nawałki? Serio chcieli? Tu na tej stronie Nawałka nigdy nie był ceniony i był zawsze mocno krytykowany jeszcze jako selekcjoner.

        Pamiętam że na weszło był news o tytule „Nawałka zwolniony za bycie Nawałką” i to stwierdzenie w skondensowany sposób podsumowuje przygodę Nawałki w Lechu. Przecież każdy wie jaki jest Nawałka. Każdy wie że on ma swoje fanaberie które utrudniają z nim współpracę i są absolutnie nieznośne gdy wyników nie ma. Perfekcjonista? Zwykły dewiant a nie perfekcjonista! Chory pojeb zamiast skupiać się na kluczowych aspektach swojej pracy zatruje innym dupę na śmierć. Czy to że stoliki muszą być okrągłe, autobus nie może cofać a owoce codzienne muszą być inne ma wpływ na to jak drużyna prezentuje się na boisku? Nie? No to po co zawracać sobie tym głowy i marnować energię? Perfekcjonizm to niebezpieczna cecha bo w percekcjonizmie łatwo jest się zatracić i stracić kontakt z rzeczywistością. Granica między perfekcjonizmem a obłąkaniem jest cienka.

    • wagon pisze:

      najciekawszy jest opis pracy za Nawałki, wypowiedź na ten temat bardzo wiarygodna potwierdzona wynikami na wiosnę, reszta to jego punkt widzenia bo każdy piłkarz będzie mówił w jego sytuacji, że dostał mało szans,
      co do wypowiedzi o bojącym Zarządzie bojącym się kibiców i działający pod presją, to jest realne przyjmując ciąg wydarzeń w końcówce sezonu 2017/18,

      • Grossadmiral pisze:

        I teraz pytanie czy AN odleciał w swojej wizji perfekcjonizmu i taktyki czy po prostu nasi grajkowie posiadają niską kulturę pracy że ich nudziły i męczyły kodeksy pracy AN. Prawda pewnie po środku AN chciał za dużo i za szybko a te stare dziadygi nie chciały zmieniać swoich przyzwyczajeń w każdym razie mocno nie pykło

      • Bart pisze:

        Wszystko po trochu. Nawałka odleciał i to ostro, ale i z kulturą pracy naszych grajków jest średnio. Starych dziadyg ciężko oduczyć przyzwyczajeńm. Nieprzypadkowo mówi się że starych drzew się nie przesadza. Z drugiej strony, jest różnica między pracą a zajebaniem się na śmierć. Nawałka np wymagał żeby piłkarze codziennie spędzali w klubie po 10 -12 godzin. Przecież piłkarze to nie są żołnierze a klub to nie koszary. Piłkarz też człowiek, ma swoje prywatne życie, rodzinę z którą chcę spędzić czas, dzieci do zawiezienia czy odebrania ze szkoły, hobby i różne inne zajęcia które lubi robić i które pozwalają mu wyczyścić głowę i odpocząć psychicznie. Work-life balance jest potrzebny.

  6. Erwin pisze:

    Ale jedno mu trzeba przyznać, nie słuchał zarządu i chciał sam rządzić np. kontrakt nowy dla Trałki czy wystawienie Raduta z Koroną, nie mógł się długo utrzymać nawet gdyby broniły go wyniki, a że nic go nie broniło to poleciał szybko.

  7. 07 pisze:

    Wasielewski, Nawalka to juz historia. Kazdy moze opowiadac ze swojej perspektywy o sytuacji jaka byla. My chcemy sukcesow natychmiast bez sezonow ogorkowych… Tak sie nie da. Jednosezonowo moze i tak jak wszystko tyka jak w zegarku, kasa na czas, dobry sztab i przygotowanie fizyczne. Potem przychodzi kolejny sezon i okazuje sie ze Mistrz jest nagi…. Niech juz sie trzymaja tego planu z wychowankami i zacznie to w koncu przynosic efekty za rok, dwa, a nie zmienianie trenera i wymiana polowy kadry co sezon i sprowadzanie gwiazd, bo ktos gral w lidze hiszpanskiej…. Przestanmy zyc historia tylko przyszloscia. Po pol roku oceniamy trenera? Bez jaj. Zuraw nigdy nie bedzie wybitny w tym kraju, bo tu nie dadza mu pracowac w spokoju chocby 2-3 lat. To jest patologia.

    • tomasz1973 pisze:

      Patologia to jest zatrudnienie Żurawia. On jest trenerem Lecha tylko dlatego, że ten patologiczny zarząd chciał trenera nie dobrego, a taniego, więc wzięli Żurawia.

      • Erwin pisze:

        Dokładnie, tym bardziej po zwolnieniu Nawałki, który ich wypompował z kasy padło na „taniego Darka”.

      • 07 pisze:

        Na pewno Zuraw od Nawalki tanszy jest chocby dlatego, ze jest na trenerskim dorobku, a Nawalka wyrobil sobie w kadrze nazwisko. Wyniki z ta kadra go bronia moim zdaniem, bo bywaly mecze, ze gral 3-4 wychowankami w wieku bardziej juniorskim niz seniorskim. Dajmy mu czas.

      • Merkuriusz pisze:

        Takie gadanie. A jaki trener w zasięgu byłby lepszy, że nazywasz to patologią. Ale konkretnie nazwiskami. Bo rzucanie ogólników „Dobry trener z za granicy” każdemu łatwo rzucić.
        Prawda jest taka, że Lech jako tako gra i drużyna wygląda znośnie. A co Żuraw ma do tego, że Tomczyk w piłkę nie trafia? Albo Czarny się potknie? Albo Kosta się zagapi? itd.

        Zgadzam się, że nie jest wybitny, ale tutaj nie kwestia trenera jest, a systematycznego budowania i zgrywania. Na Bjelice też było marudzenie, że ciągle z uporem maniaka wrzutki.

      • tomasz1973 pisze:

        07
        Ja rozumiem, że na dzisiaj nie mamy może żadnych argumentów i sam nie raz tu pisałem, że wolę wychowanków od starych dziadów typu jajnicki, czy Chujawidowicz, ale na litość boską NIE DA SIĘ GRAĆ PRAWIE SAMYMI WYCHOWANKAMI!!!!! a tak za chwilę będzie. Kolejna sprawa, że ta ich strategia –gramy wychowankami–, to nie jest ich żadna strategia, tylko mus (!) wynikający złym zarządzaniem, który doprowadził do pustki w kasie, braku pomysłu, braku chęci, i klika innych braków, które można skwitować jednym brakiem, a mianowicie brakiem rozumu u jaśnie panującego „nigdy się nie poddam”! Więc z łaski swojej, jeżeli Ty jesteś taki naiwny, i uważasz że ta koleja wolta to przemyślana strategia, to ok, Twój pogląd, ale zostaw swoją naiwność dla siebie!

      • mario pisze:

        tomasz1973,
        nie denerwuj się. Masz rację, że to żadna strategia tylko mus, ale też ten mus tak był wszędzie przedstawiany – jako nowa strategia. Wszędzie – w klubie, w TV, w prasie, nawet tutaj. Dlatego @07 pisze o strategii. Wszyscy wiemy, że to żadna strategia, bo ta budowana jest na lata, a to co nam zaserwowano to zwykłe ratowanie dupy i to nieudolne. Na wiosnę, a najpóźniej w przyszłym sezonie będziemy oglądali spektakularną klęski tejże kolejne „strategii” i będziemy mieli nową, znów najlepszą.

    • Bart pisze:

      Ale żeby były efekty to jeszcze trener musi mieć z kim pracować, musi być stabilizacja składu, utrzymywanie najlepszych i sukcesywne wymieniane słabszych ogniw, a na to się nie zanosi. Amarala już nie ma i wątpię by wrócił, Jóźwiak prawdopodobnie do lata zostanie sprzedany, Gytkjaer i Jevtić odejdą latem. Niewykluczone też latem Tiba i Rogne wymuszą transfer jak Amaral. Klub nie ma pieniędzy ani pomysłu na wartościowych następców. Nie wiadomo co będzie, ale przesłanek że będzie dobrze nie ma zbyt wiele. Jest gorzej niż za Rumaka bo wtedy chociaż robili dobre transfery i jak ktoś odchodził to potrafili go przyzwoicie zastąpić.

      • Merkuriusz pisze:

        Dokładnie !
        A później
        „-Panie Dariuszu, czemu Pan wystawić Czarnomarkovica jak on bez formy
        – Właściwie to nie miałem już innego zawodnika na te pozycje”

        Powinni systematycznie uzupełniać i wymieniać najsłabsze ogniwa. Trenera najłatwiej dojechać, a później bo sie musi nauczyć ligi, zespołu, muszą się nauczyć stylu gry itd.

    • Pszczolka pisze:

      człowieku jakie efekty z wychowankami za dwa lata?? Po tym czasie, lekko wyróżniających się już tutaj nie będzie bo Piotruś ich sprzeda!! Kurw… tyle lat robią to samo a Ty wierzysz w to że za dwa lata wychowankami podbijemy ligę. Że też jeszcze się nabieracie co niektórzy na te zagrywki zarządu.

  8. John pisze:

    Patologia to był jednak Nawałka i jego niski pressing, gwiazdorskie wymagania,i nic w zamian.
    Nie chcieli trenera dobrego tylko taniego.
    Bjelica był drogi i zajebiście dobry, nic nie wygrał,wtedy cały Lech był w lepszej sytuacji.
    Nawałka też był dobry i zajebiście drogi,niski pressing egzaminu nie zdał.
    Skąd ta pewność, że Żuraw jest ch*jowy?
    Bo jest tani.

    • Erwin pisze:

      Nie wiadomo czy Żuraw jest chujowy, na pewno jest uległy i niedoświadczony, uczy się zawodu w Lechu, jak na mało doświadczonego szkoleniowca daje radę lepiej niż przereklamowany Nawałka, ale chodzi o to, że jest tani i uległy, czyli najlepszy trener dla zarządu, nie dla Lecha, być może będzie z niego kawał dobrego trenera, ale zbyt wcześnie dostał posadę w tak dużym klubie.

      • Merkuriusz pisze:

        Spójrz jakie transfery robi Pogoń, Cracovia, Legia czy Jaga a później powtórz, że Lech to wielki klub :D

      • tolep pisze:

        „na pewno jest ulegly i niedoświadczony”

        Po czym poznajesz, ciołku, żeby mieć pewność?

      • Erwin pisze:

        Odbiję piłeczkę bo nie chcę mi się dyskutować z Tobą, a więc po czym poznajesz, że jest nie uległy i doświadczony ? Resztę napisał @tomasz1973 poniżej.

    • tomasz1973 pisze:

      Bo się gubi w swych poczynaniach, bo nie umie wymóc wzmocnień, bo robi to co mu karzą, bo nie ma pojęcia o taktyce,l bo nie potrafi przeprowadzić sensownej zmiany, bo upiera się przy „nazwiskach’, bo nie umiał wykorzystać potencjału Amarala…mało? Jeżeli tak, to jeszcze kilka spraw na potwierdzenie jego amatorszczyzny się znajdzie.

      • Pszczolka pisze:

        i właśnie o to chodzi.Jest zwykłym sługusem zarządu. A tego że z premedytacją nie stawiał na Amarala, to ja już całkowicie nie pojmuję. Może było tak jak co niektórzy pisali, że przy określonej liczbie meczów trzeba by zapłacić. No i przyszedł Piotrek do Żurawia, powiedział co wiedział, a ten zameldował wykonanie zadania. Jedyne co przemawia za trenerem Żurawiem to to, że jest po prostu tani i się nie stawia.

      • tomasz1973 pisze:

        Jeżeli kiedyś wyjdzie na jaw, że tak była prawda (oczywiście o ile tak było), to stracę resztki szacunku do Żurawia, a rutek niech już lepiej ze swojej nory nie wychodzi.

  9. ryszbar pisze:

    Chciałem zwrócić uwagę na pewną ciekawostkę jaka obecnie ma miejsce w naszej lidze. Otóż nasze kluby /te z czołowej ósemki/ walczą o …. to jak najwięcej piłkarzy spieniężyć w tym okienku transferowym. Wyjeżdżają Buksa, Niezgoda, Amaral, może Jóźwiak i pewnie inni. Podobno Cracovia ma się nie osłabić, czyli wychodzi na to, że chcą wywalczyć tytuł a Prezes Filipiak ma inną strategię niż reszta ligi.

    • bezjimienny pisze:

      Bo Cracovia w ogóle nie ma budżetu jako takiego. Tam jest jak u Wojciechowskiego „ile dam, tyle będzie”. A Filipiak najwyraźniej zwęszył szansę i da więcej.

    • MARCINzKALISZA pisze:

      Zwęszył nie zwęszył, może po prostu ma ambicję żeby walczyć o tytuł? Nie to co Rutek jemu wystarczy miejsce w górnej ósemce i kasa z wychowanków.

      • tomasz1973 pisze:

        Niestety, ale taka prawda. Tylko z jednym zastrzeżeniem, od tych wronieckich przydupasów ambicji ma już więcej nawet każdy b-klasowy prezes!

      • Kuba pisze:

        O tak! Filipiak to ma dopiero ambicję! Co roku walczy o tytuł, co prawda do tej pory nieskutecznie, ale tym razem na pewno się uda. W końcu forumowa prawda absolutna mówi, „że trzeba najpierw wsypać grosza do wora, żeby potem wyjmować złotówki”. I tej super prostej zasady nie potrafił się Rutek nauczyć, ale Pan Filipiak już tak. On to nie tylko ma ambicję, ale też forumową mądrość posiadł ;)
        A teraz dzieciaczki wyłączamy telefony, bo się lekcja religii zaczęła. Proszę otworzyć zeszyty na wpisie księdza z kolędy. Katecheta już w sali.

      • tomasz1973 pisze:

        Kuba, tobie ksiądz w młodości cos zrobił, ze tak pitolisz, czy nadal jestes ministrantem?

      • Bart pisze:

        Tomasz, jak już to wujek do wanny wchodził ;)

        Co do Filipiaka: on jest nieprzewidywalny i równie dobrze za trzy miesiące może mu coś odbić i może pogonić Probierza w trzy diabły

  10. macko9600 pisze:

    SMS z Klubu – Klupś wypożyczony do Piasta Gliwice.

  11. 07 pisze:

    Patologia to jest polska pilka nozna. Trenerzy wymieniani jak rekawiczki, brak szacunku do tych facetow, bo traktowani sa przedmiotowo. Brak strategii, polityki transferowej, obiecanki zamiast wyplaty pensji w terminie. Brak cierpliwosci. Lepiej jest ze stadionami,ale to tylko fajna okladka do patologii o ktorej codziennie piszemy. No i pytanie – czy trener Zuraw jest dobry, slaby czy nijaki. Odpowiadam – trener Zuraw jeszcze dobrze sie za robote nie weznie a juz go nie bedzie….. Jak go mamy oceniac po pol roku? Franc skladal Lecha w spokoju 3 lata i nikt nie smial po rundzie go oceniac….. Dajmy Zurawiowi rowniez 3lata,a potem go oceniajmy.

    • Bart pisze:

      Jest jeszcze lepszy przykład – Klopp i Liverpool. Klopp budował zespół bardzo długo i dopiero po prawie 4 latach pracy w końcu coś wygrał, ale czekać było warto bo stworzył potwora który przerósł najśmielsze oczekiwania nawet największych optymistów. Tylko tak jak wcześniej pisałem, musi być stabilizacja składu, utrzymanie najlepszych i systematyczne wymienianie słabszych ogniw. Bez tego niczego się nie zbuduje. Gdzie u nas ta stabilizacja? Amaral który powinien być gwiazdą ligi uciekł i jakoś wątpię że będzie chciał wrócić. Gytkjaera, Jevticia i Jóźwiaka za chwilę nie będzie, wychowankowie których się zbuduje od razu wyfruwają, nowi co przychodzą dupy nie urywają (z letnich wzmocnień może coś być tylko z Satki i van der Harta, Muhar i Crnomarković filarami pierwszego zespołu raczej nie będą). Żeby coś zbudować to najpierw musielibyśmy przestać prowadzić sklep z piłkarzami i sprzedawać wszystkich co choć trochę się wyróżniają.

    • wagon pisze:

      na tym etapie Żuraw ma wyniki podobne do Bjelicy różnica jest 2 i 1 punkt, wiadomo nawet jeden punkt decyduje o podium ale na tym etapie to nic nie znaczy, mógł mieć dużo lepiej gdyby nie błędy indywidualne w defensywie,

      • leftt pisze:

        A gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka – to mógłby mieć jeszcze lepiej.

      • Bart pisze:

        Gdyby wujek nie wchodził do wanny to byłby ciocią

      • seba86 pisze:

        Co do naszego trenera – przynajmniej za Żurawia da radę patrzeć na grę Kolejorza. Wiem, że gdybanie nie sensu. Jeżeli dobrze pamiętam, to nie było meczów, które wygrywalismy „fuksem”, a napewno były takie w których za stratę punktów możemy winić tylko i wyłącznie piłkarzy (nie będę operować nazwiskami, bo wiadomo o kogo chodzi).
        Na moje to powinniśmy mieć 2-4pkt więcej.

        Najśmieszniejsze jest to, że wielu z nas uważa, że trenerowi trzeba dać czasu na zbudowanie drużyny, a już chcą pogonic Żurawia. Trener nie jest problemem, problemem jest właściciel.
        A jak ktoś liczyna trenera, który będzie się stawiał właścicielowi, to niech o tym zapomni.

        Wyobraźmy sobie teraz, że Żuraw dostaje zimą Czerwinskiego, Bohara, Hatleya, Jóźwiak zostaje i jeszcze przychodzi dobry napastnik. Ogarnąłby Żuraw temat, dalibyscie mu szansę? Bo ja tak i uważam, że stworzyłby drużynę, która z powodzeniem gonilaby lidera. Oczywiście pod jednym warunkiem – Młody Rutek nie wpierdalalby się mu w robotę.

      • leftt pisze:

        @Bart

        Właśnie tutaj mamy przypadek wujka, który jednocześnie jest ciocią. Wniosek: chuja się znacie!

      • robson pisze:

        Wujek może być przecież gender fluid.

  12. MP pisze:

    Teraz czas na transfery do klubu

  13. NedStark pisze:

    Mam takie zaufanie do naszego skautingu, że spodziewam się kolejnego drewna pokroju Muhara…

  14. Ekstralijczyk pisze:

    Może już dzisiaj kogoś podpiszemy – mówi trener Żuraw.

    Via Radek Nawrot.

    Obstawiam, że chodzi o Czerwińskiego. Pytanie czy od teraz czy od lata.?

  15. Lolo pisze:

    Napisał też że Lech Poznań obiecywał obrońcę ale może się coś wydarzyć w kwestii napastnika 😉

  16. Bart pisze:

    Marchwinski kończy dziś 18 lat. Ciekawe co z nim dalej będzie, czy uda mu się w końcu przejść na seniorskie granie a Lech na niego zacznie stawiać. I ciekawe czy przedłuży wygasający w czerwcu 2021 kontrakt. Jeśli nie to latem trzeba go będzie puścić żeby cokolwiek zarobić.

  17. Lolo pisze:

    Coś na tt dam piszą o słowackim skrzydłowy Domenie Crnigoju

  18. Zlapany na ofsajdzie pisze:

    Co sądzicie, tak ogólnie, o wypożyczeniach z klubu w tym roku? Nie pytam oczywiście o przypadek jak Amaral, bo to zupełnie inna historia, ale ogólnie, o wypożyczanie młodych Lechitów.

    Bo moim zdaniem generalnie jest to bez sensu. Bo trzeba rozważyć to wszystko pod kątem tego, gdzie gracz miałby zostać wypożyczony.
    a) Ekstraklasa- umówmy się- skoro my jesteśmy średniakiem, a piłkarz X nie mieści się u nas w składzie, to na 90% w innym klubie Ekstraklasy też nie pogra. Oczywiście, może się trafić sytuacja, gdzie klub Ekstraklasy ma dużą lukę na jakiejś pozycji i kogoś chętnie przygarnie, ale logika raczej podpowiada, że nasz rezerwowy będzie rezerwowym także gdzie indziej.
    b) I liga- bywa okej, ale gwarancji gry nadal nie ma. Wielu przepada, a nawet jak ktoś się przebija, to ta I liga ma kiepską infrastrukturę, słaba otoczka wokół tego wszystkiego, niski poziom ligi i w rezultacie zawodnik nie wskoczy w niej na taki poziom, żeby nadawał się do gry u nas po powrocie (oczywiście są wyjątki jak Jóźwiak, czy Gumny)
    c) II liga- tu już kompletnie bez sensu, lepiej niech gra z naszymi rezerwami walcząc o utrzymanie.
    d) za granicę- szkoda zawodnika. Przypadek Kurminowskiego udowodnił, że to nie ma szans wypalić. Zresztą, jesteśmy 32 ligą Europy, jak nie u nas, to gdzie?!

    • F@n pisze:

      Jest przepis o młodzieżowcu, dlatego dużo łatwiej wypożyczać naszych młodych. Przykładowo Piast ma Milewskiego, który szału nie robi i jest jakaś szansa dla Klupsia.
      Tomczyk również ma szansę gdzieś pograć. ŁKS raczej nie, choć były rozmowy, ale ponoć Korona jest blisko. Do tego na umowie ma być gwarancja ilości minut.
      Co do 1 ligi to Skóraś tam się rozwinął i nawet nieźle sobie w Rakowie poradził.
      Norkowski obecnie w Jastrzębiu się fajnie rozwija.
      Salzburg też tak wypożycza: albo najwyższa liga, albo do partnerskiego Liefering.

  19. Bart pisze:

    Ciekawe co tam słychać u Nicki Bille Nielsena. Ech, takich transferów już nie będzie.

  20. KKSLECH.com pisze:

    Przypominamy o 1/2 plebiscytu na użytkownika o północy.

    Jeszcze przez kilkadziesiąt godzin trwa Lechowy plebiscyt za 2019 rok. Kto nie wziął udziału zachęcamy do poświęcenia około 10 minut i oddania swojego głosu -> http://kkslech.com/2019/12/22/jubileuszowy-x-plebiscyt-kibicow-lecha-poznan-oddaj-swoj-glos-w-25-kategoriach-ocen-mijajacy-2019-rok/

    • mario pisze:

      tak zapytam, bo od jakiegoś czasu mnie to nurtuje: czy to, że mogę oddawać dwa i więcej razy swój głos w jedenym etapie, to tak ma być, czy raczej błąd systemu? Bo na upartego, gdyby przesiedzieć kilka godzin i głosować, to możnaby zmanipulować wyniki. Wiem, że to tylko zabawa ale tak samo chyba jest z sondami. Chyba, że macie inne narządzie do odsiewania dublujących się głosów?

  21. Ostu pisze:

    No proszę…!
    Piątek do Londynu – w miejsce kontuzjowanego napastnika…
    A co tam @bezjimienny ostatnio pisałeś o jakiś poważnych klubach co to nie kupują „na zastępstwo”…?!

  22. KKSLECH.com pisze:

    Popołudniu kontrakt podpisał nowy zawodnik. Komunikatu można spodziewać się w najbliższym czasie.

  23. Bart pisze:

    Redakcjo, co z działem „transfery” i procentami przy możliwych przyjściach i odejściach? Pojawi się, czy zrezygnowano z tego modułu?

  24. lukas1980 pisze:

    No i git zobaczymy co to za ananas mam nadzieję że konkretny gracz

  25. Grimmy pisze:

    R.edakcja wrzuciła na swoim koncie tt screenshota z czyjegoś paszportu instata, opisujący najlepsze umiejętności jakiegoś tajemniczego piłkarza. Wychodzi na to, że boczny obrońca. Kiedy potwierdzicie personalia? Choć i tak każdy się domyśla kto zacz. Jest na testach?

  26. Grossadmiral pisze:

    Dzisiaj czytałem że Makuszewskim interesuje się zagłębie ale finansowo się dogadać nie mogą jeżeli pozyskaliśmy Czerwińskiego to fajnie by było jakby się rozliczyli 1 do 1 pozbylibyśmy się planktonu a mieli obrońcę

  27. Bart pisze:

    Zaraz się okaże że pokłócili się o 2000 kolumbijskich pesos i transferu jednak nie będzie 🙃

    • Grimmy pisze:

      Właśnie weszło potwierdzienie. Wciąż jednak mają szansę pokłócić się o te 2 tysiące pesos i Czerwiński dołączy do nas dopiero w przyszłym sezonie. Miejmy nadzieję, że jednak dopną ten transfer teraz, bo inaczej będzie to duże nieporozumienie…

  28. Aroo pisze:

    Na jednym z portali pisali że w ostatniej chwili Legia podobno zaoferowała mu worek pieniędzy ale mimo to zdecydował się przyjść do Lecha.

    • El Companero pisze:

      tęczowi oferują worki pieniędzy, każdemu zawodnikowi, którym interesuje się konkurencja, to ich sposób na skauting. A po pół roku i tak go wywalają bo ich kibolom nie podoba się gra takiego czy innego zawodnika. Dlatego należy cicho przeprowadzać te transfery i informować dopiero po podpisaniu umowy.

  29. macko9600 pisze:

    Fabiański to ma jednak pecha. Ledwo co wrócił do gry po kontuzji, a dzisiaj znów kontuzja i w 13 minucie zeszedł z boiska.

  30. zinek pisze:

    Bardzo dobry transfer, jeszcze sprowadzić dobrego skrzydłowego i można powalczyć o coś na wiosnę, no ale nie z tymi ludźmi nie ma co się łudzić, lepiej ogrywac Kamińskiego kosztem wyników.

  31. Grossadmiral pisze:

    Co do napastnika to ja nie wiem czy bym się na tego Sobiecha nie zdecydował. Na rezerwowego napastnika by się chyba nadał w końcu lechia chce się go pozbyć a z ligi polskiej za frytki i w zasięgu naszym nie bardzo widzę

    • Grimmy pisze:

      Raz, ma bardzo wysokie wymagania finansowe; dwa, wolałby przenieść się do Niemiec, aby być bliżej swojej żony – piłkarki ręcznej występującej w bodajże BVB. Wątpie aby nasi chcieli tyle płacić rezerwowemu napastnikowi. Lechia mogła sobie „pozwolić”, bo oni zawsze piłkarzom oferują złote góry, a pózniej często i tak wszystkiego nie wypłacają. Sobiech chciał się z nimi sądzić, zrywać kontrakt z winy klubu itp. Jeśli nie zejdzie z oczekiwań, to trudno będzie mu znaleźć klub w Polsce. Ani młody, ani jakiś bramkostrzelny, a wymagania kosmiczne.

      • Grossadmiral pisze:

        Wiadomo że kwestia kasy 100 koła bym mu nie proponował na miesiąc wiem ze chciałby grać w niemczech ale pojawia się 2 i 3 bundesliga w ofertach i to też z żadnych topowych klubów a co do bramkostrzelności i wieku to jakby był kilka lat młodszy i ze 3 bramki wiecej miał to by wołali 2 banki euro :) dlatego bardziej na zasadzie realizmu wskazuję z Polaków powiedzmy w jakimś zasięgu to jeszcze zostaje Zwoliński też żaden wielki hit ;)

      • aaafyrtel pisze:

        piłkarz i babionka… to już saga albo, precyzyjniej, inna telenowela brazylijska, się robi…

      • Ostu pisze:

        Tak…
        Sobiech to zdecydowanie złe rozwiązanie…
        A do tego MUSIMY oszczędzać – bo liczy się każdy grosz – i nie będziemy zatrudniać nikogo z takimi wymaganiami finansowymi i niemłodego…
        W tym kontekście zatrudnienie niemłodego Czerwińskiego – pół roku po ogłoszeniu „nowej strategii” – i niedawnych wypowiedziach Rząsy, że „nie stać nas na kupowanie gotowych piłkarzy…” Też jest ciekawym ruchem…
        A dodam jeszcze że Rząsa dodał w swej słynnej wypowiedzi – „… nigdy nie zejdziemy z obranej drogi…”
        Czyli Rząsa – wypowiadając te słowa dwa tygodnie temu – albo nic nie wiedział o planowanym kontrakcie albo kłamał…
        Tak czy siak uważam – co wyraziłem przed chwilą w innym wątku – że dni Rząsy są policzone…

      • Grossadmiral pisze:

        Szczerze to ja wole niezłego Sobiecha mieć w razie czego i wypożyczyć Tomczyka żeby grał w rundzie
        wiosennej niż brać jakiegoś paździerza jak co roku zimą i po odejściu Gyta mieć minimalny komfort wyboru jakby się okazało że nowy letni topowy hitowy napadzior okazał się lebiegą bo jak sami wiecie nikt do nas przyjść dobry nie chce a na ekstrawagancję nas nie stać

      • Wlkp. pisze:

        Rząsa to nieudacznik na szczeblu administrowania-zarządzania-skautingu !!! Nie cierpię gościa !!! Nie pamiętam w jakich okolicznościach się tu znalazł ale to człowiek gwóźdź do trumny Lecha !!!

      • Wlkp. pisze:

        Skoro na razie mamy prawie same wypożyczenia zawodników, sprzedaże lub próby rozwiązania kontraktów to czas na pozbycie się Tomasza RZ. – niestety w oczach kibiców kula u nogi która nic nie zrobiła dobrego dla Lecha Poznań.

      • mario pisze:

        Ostu poruszył ciekawy wątek dot. Rząsy. Ja też pamiętam jego słowa [niedawne zresztą] o gotowych zawodnikach, że nas niby nie stać, a tu proszę – coś wbrew jego słowom. Być może zaczynają się jakieś wewnętrzne tarcia, których wynik może być różny… A może jak to ostatnio u nas jest – mamy chaos w myśli przewodniej [szumnie nazywanej strategią, która jest li tylko ratowaniem dupy]. A może odstępstwo od niej w wyniku pożaru. W każdym razie ciekawy ruch.

      • bezjimienny pisze:

        A to my kupiliśmy jakiegoś gotowego zawodnika?

  32. aaafyrtel pisze:

    kubacki wygrał kwalifikacje u makroniarzy o… 0,1 punktu więcej od szkopa… ciekawe co ów szkop czuje…

    zawody są na średniej skoczni, bo na dużej zeszła lawina, jak makaroniarze użyli spapranej armatki śnieżnej na zeskoku, która produkowała lód z wodą zamiast śniegu, no to zeskok spłynął…

    ciekawe co będzie dalej w kwestiach organizacyjno-technicznych, makaroniarz zastępuje austriaka na stołku dyrektora zawodów…

  33. macko9600 pisze:

    Interesuje się ktoś grami komputerowymi? Dzisiaj odbędą się finały Ekstraklasa Games FIFA? Lech również będzie reprezentowany. Ma ktoś jakieś typy?

  34. Ostu pisze:

    Nie tak dawno któryś z Forumowiczów proponował by stworzyć „listę hańby” skautingu – i oto proszę jest…
    W pewnym portalu…
    Tam to dopiero mamy „kłopot bogactwa”…

    • Grossadmiral pisze:

      Niektórzy w tej wyliczance to dość odległe wycieczki typu Mouzie Hueyot Avaa Russel Dario Rodriguez przecież to byli zawodnicy brani na sztukę nikt z nich gwiazd nie robił połowa tej wyliczanki jest naciągana może nie tyle ta pierwsza 11 ale reszta dopisanych

  35. ArekCesar pisze:

    Wraz z bieżącą kadrą na obóz do Turcji mają tradycyjnie wyjechać też zawodnicy z kadry rezerw. Jeśli się sprawdzą na ostatnich treningach. Wśród nich może być Bartek Bartkowiak, który trochę przypomina mi Kamila Jóźwiaka.

  36. Grimmy pisze:

    Tt LP podaje, ze jakis turecki klub jest zainteresowany pozyskaniem Makuszewskiego.

  37. Bart pisze:

    Tymczasem prezes Zagłębia Lubin mówi że za żadne pieniądze nie puszczą piłkarzy którym latem kończą się kontrakty, nawet jeśli podpiszą już umowy z nowymi klubami…

  38. aaafyrtel pisze:

    przeżywam rozczarowanie… kubacki dopiero ósmy po pierwszej serii… jakie te sporty są dziwne, niby te same miejsca, a jednak nie takie same… gdyby nasza eka skończyła na ósmym miejscu, to byłbym zadowolony, bo nie spadli…

    • aaafyrtel pisze:

      kubacki trzeci… nie jestem w stanie wyobrazić sobie trzeciego miejsca naszej eki na koniec (i to nawet, gdyby ostu wyciągnął dla mnie zimną flaszkę)… i to niezależnie od tego, czy czerwiński będzie grał już wiosną, cy jednak dopiero jesienią…

  39. 07 pisze:

    Jest Cywka, kasuje niech biega.

    • Grimmy pisze:

      Cywka na prawej obronie to autostrada do bramki Lecha. Lepiej juz dac tam Smajdora.

      • Erwin pisze:

        Jeśli nie wyłożą kasy i trafi dopiero w lecie tzn. sezon na straty, szkoda bo można ugrać chociażby PP, Satka gra na PO a Rogne może w każdej chwili się posypać, w takim razie mamy środek obrony Dejewski-CzarnyMarek, nie wygląda to dobrze.

      • 07 pisze:

        Ale bedzie CYWKA i gdyby nie kontuzja to nie byloby nawet tematu Alana.

      • leftt pisze:

        Od meczu z Gandzasarem Kapan wiadomo, że Cywka nie jest prawym obrońcą.

      • 07 pisze:

        W Lechu juz jest. Tym bardziej jak w kasie pusto.
        W tej Eksraklasie to jest wesolo. Niejaki Cholewniak ktory nominalnie jest pomocnikiem a z Lechem zagral na pozycji napastnika idzie do L na lewa obrone…..

  40. tomasz1973 pisze:

    Po chuj te emocje w siatke? 8 szans na zakończenie meczu, a będziemy grać taibreka> Kobity się buntowały i chciały zmiany trenera, ale jak widać miały rację. Ten stary dziad gra gołą siódemką, a Żuraw przy nim to mistrz zmian!!!! Mędrzyk od 3 setów jest siódmą zawodniczką Turcji, wszystkie piłki idą na nią, zero przyjęcia, zero ataku, ale nadal gra, bez zmian, co za debil!!!
    No cóż dawno powinny być pod prysznicem, a gramy dalej, oby teraz Turcja nie nabrała wiatru i nam Igrzyska nie wybiły z głowy!

  41. tomasz1973 pisze:

    I poszło w pizdu i się skończyło nawrocikowanie. Jebana polska szkoła trenerska, Mędrzyk gra do końca, ona chyba temu staremu dziadu obciąga. Co za ciul, mam nadzieję, że to koniec jego „kariery”! Flachowiec pierdolony! Wszyscy to widzą, Jarosz jako komentator wołał o zmianę od 3 setów…Ale mnie wkurwiły!

    • mario pisze:

      niestety Godek też była do zmiany, chociaż nie wiem jak wyglądała ławka

    • tomasz1973 pisze:

      Oczywiście, że powinna grać druga atakująca, ale gwoździem do trumny było trzymanie Mędrzyk na boisku, zobacz w kogo szły wszystkie zagrywki. Niestety mamy pizde nie trenera, on tego nie widzi. Miesiąc przed turniejem zrobiły bunt, chciały zmiany trenera, oczywiście nie można zawsze ustępować takim rządanią, ale dzisiaj potwierdziły się prawie wszystkie zarzutu, a szczególnie, że w trudnych momentach trener nie pomaga, nie umie podjąć decyzji, nie ma wyczucia do zmian, ba właściwie w ogóle ich nie robi. On te dziewczyny prawie zajechał, włoski trener w trakcie setów grał 10 zawodniczkami, nasz? Goła 6+libero i jedna zmiana Górecka i to chwilkę.

    • Luna23 pisze:

      Kolega tomek1973 to się na wszystkim zna, tylko zazdrościć😁

    • Siodmy majster pisze:

      @Luna23- nie wiem czy na wszystkim ale na sporcie się zna.Sprawiają Ci przyjemność takie głupkowate komentarze czy masz wobec niego jakieś kompleksy ?

      • Luna23 pisze:

        Kompleksu nie mam, tylko sie zastanawiam czemu taki zacny znawca sportu tak sie na forum marnuje-Kolejorza by do majstra doprowadził, siatkarki do turnieju olimpijskiego,pewnie nawet Gołotę przygotował do walki z Joshuą😁 a tak neczymy się z „Jebaną polską szkoła trenerską” i pominę co napisał o Mędrzyk bo jakieś tam resztki kultury posiadam. Dla mnie to jest piekno sportu, ktos wygra ktoś przegra, ale walka jest i to widzialem u siatkarek. Masz tyle pilek meczowych,a większość po prostu wybronily turczynki, a nie zjebal nawrocki. Dzis one przegraly, tydzien temu Kubacki wygrał… ale co tam jebac wszystkich, ja sie znam najlepiej.

      • tomasz1973 pisze:

        O wszystkim nie, ale o siatkówce zapewne wiem zdecydowanie więcej niż ty. Jeżeli sądzisz, że w sporcie chodzi tylko o jego piękno, to w zasadzie nie mam więcej pytań i możesz pisać te swoje drwiny dalej, mam je w zasadzie tam gdzie słońce nie dociera i piszę tak delikatnie, żeby resztek kultury szanownego kolegi nie poruszyć. A co do polskiej szkoły trenerskiej zdania nie zmienię, bo w ostatnim czasie poza Wentą, nikt z polskich f(l)achowców nie odniósł żadnego sukcesu w sporcie zespołowy i to już nie jest przypadek, że w skokach za trenera mamy najpierw Fina, potem Niemca, a teraz Czecha, w siatce męszczyzn Argentyńczyk, Francuz, Belg, w piłce nożnej Holender, w kosza Amerykanin w ręczną kobiet Duńczyk, a wymieniony Wenta nauczył się fachu podczas gry dla Niemiec (tak, tak może tego nie wiesz, ale grał na Igrzyskach). Odwrotnie jak to wygląda? Ano tak jak załatwił sprawę Nawrocki, czy tak jak Nawałka, który miał wszystko, żeby zdobyć medal, a posrał się i jedyne co umiał to bronić się grać na karne!

      • Luna23 pisze:

        Oczywiście z tą tezą się zgadzam, że nasz myśl, szkoła trenerska w wiekszosci dyscyplin to jakiś średniowieczny skansen, nawet jestem zwolennikiem obcokrajowca na stanowisku treneraLecha, czy kadry(co moze Brzeczek powiedziec Lewandowskiemu?). W koszu jest podobnie-jest Mike Taylor i jest postęp, ci sami zawodnicy, a osiągają wyzszy poziom swojej gry.
        Natomias o co sie dopierdalam, to fakt, ze jednak nie wybronic tylu pilek meczowych-no to już zlotka same sobie zjebaly, coś jak Majewski w finale PP zesral sie i nie strzelił…

      • tomasz1973 pisze:

        Ja pierdziele, faktycznie się na siatce nie znasz…Człowieku, spróbuję jeszcze raz b.dokładnie:
        – Mędrzyk nie potrafiła przyjąć prawie żadnej piłki w punkt
        – Wołosz, gdyby dostała dobrze odebraną, szybką piłkę, zamiast biegać po całym boisku i ratować źle podaną piłkę od Mędrzyk, mogłaby rozegrać, a nie wystawiać „świeczki” na zasadzie na lewo siatka, na prawo siatka. Na dodatek w momencie gdy podajesz piłkę zagraną szybko i jesteś pod siatką, możesz jako rozgrywająca zagrać na tyle szybko i dokładnie, że gubisz blok
        – Wołosz bloku nie gubiła, bo miała piłkę podaną na 3, 4 m od siatki, na dodatek podawała sposobem dolnym, a to jeszcze bardziej wydłuża całą akcję, ponadto odpada jedna opcja czyli gra środkiem
        – w momencie, gdy po drugiej stronie rozgrywająca dostaje taką piłkę do rozegrania, przeciwnik ma do wyboru dwie, a nie trzy opcje do zablokowania, na dodatek, ze względu, że to trwa tak długo, to w zasadzie ma jedną opcję, bo widzi to co robi rozgrywająca, piłka leci bardzo długo i ustawiają potrójny blok
        – Smarzek nie skończyła, bo:
        1) była zajechana grając trzeci mecz w pełnym wymiarze ( tylko z Azerbejdżanem grała większosć jej zmienniczka)
        2) miała słabszy dzień
        3) dostawała de facto bardzo niewygodne piłki
        I teraz reasumując. Całe zło zaczynało się od beznadziejnie grającej Mędrzyk, Wołosz dokonywała złych wyborów grając non stop do Smarzek, a nasza atakująca nie potrafiła skończyć trudnych piłek. I teraz najważniejsze, co powinien zrobić Nawrocki? Nie zmienia rozgrywającej, bo ta gdy dostawała dobrą piłkę gubiła turecki blok jak chciała, co nawet ich trener podkreślił w wywiadzie, daje szansę gry Smarzek bo wierzy, że ten jeden cios jej wyjdzie, ok- ale do czasu, jeżeli nie kończysz 3,4 piłek pod rząd musisz (!) spróbować innego rozwiązania. A teraz nieodzowne–zmienia Mędrzyk i to nie w IV secie,a najpóźniej po II, bo to od niej zaczynało się całe zło. I to też na czasach podkreślał cały czas ich trener, nakazując Turczynką serwować w Mędrzyk. Gdyby na boisku jej nie było to Wołosz gwarantuje ci lepiej rozwiązałaby jedną z ostatnich szans, bo miałaby większy wybór, gdyby Smarzek dostała chwilę oddechu to jej zmienniczka skończyłaby ten mecz.
        ROZJAŚNIŁO ??? Uwierz mi, bo siatkówka to w zasadzie prosta gra, a ja w nią po prostu grałem i może dlatego czuję to lepiej niż ty. Ten mecz przegrał trener, a w zasadzie ten ktoś, co trenera udaje.

      • Luna23 pisze:

        Niestety nie rozjasnilo, wręcz zamieniło😎

      • tomasz1973 pisze:

        Nie chcesz zrozumieć.

  42. John pisze:

    4 set i piłki na mecz;-(
    Szkoda.
    No,ku*wa mieliśmy piłki na mecz po swojej stronie.

  43. Ekstralijczyk pisze:

    Siatkarki jak Lech.

    Waliły głową w mur, a to rywal zgarnia całą pulę.

    Wystarczyła lepsza skuteczność w ataku, a to byśmy my grali jutro z Niemkami.

  44. Siodmy majster pisze:

    Dawno takiego meczu nie widziałem .Jak nasze nie wykorzystały tych wszystkich meczboli to już wiedziałem ,że w piątym secie potężna przewaga psychologiczna będzie po stronie Turczynek . No i tak się stało :(
    Rywalki wyciągały te nasze ataki spod parkietu .Stracone już na 100 procent piłki zawracały na naszą stronę .Kuźwa jaki jestem wkurwiony!!!

    • bas pisze:

      Przed meczem było już wiadomo że jak pozwolą się rozbujać Turczynkom to będzie źle, zważywszy że są to stare wygi bardziej doświadczone.My mamy stosunkowo młody zespół ,ale z tym trenerem to będzie kiepsko coś ugrać. Dziwi mnie że władze mając przykład facetów gdzie trenerzy od iluś lat są z górnej półki zatrudniają gościa który warsztat ma bardzo ubogi.Zresztą co tu dużo mówić skoro nawet część zawodniczek to widzi.Szkoda bo była szansa.

      • mario pisze:

        eeeeeee, Turczynki się rozbujały a nasze i tak je dochodziły. Zadecydowały nieskończone ataki – przede wszystkim Smarzek-Godek. Inna sprawa, że dziewczyna mogła być zajechana, bo trener prawie nie robił zmian. Pewnie liczył na to, że Turczynki będą bardziej zmęczone od naszych. Tak, czy siak – frajerstwo ogromne.

      • tomasz1973 pisze:

        O czym ten „fachowiec” mówi?!?!?!? Miesiąc temu dziewczyny chciały zmiany trenera, gdyby wczoraj zamiast Nawrockiego był w Niderlandach trener, dzisiaj gralibyśmy w finale. Smarzek faktycznie wczoraj zagrała słabo, ale spójrzcie co od II seta robiła Mędrzyk? 1/10 piłek w miarę dobrze przyjęta, reszta??? Wołosz zamiast rozgrywać, biegała po całym boisku, ratowała sytuację i wystawiała świeczki na prawo i na lewo. Nasza atakująca miała kiepski dzień i powinna być zmieniona, ale jej słaba postawa przykryła grę najsłabszej na boisku Mędżyk. My graliśmy w 5, a nasz „fachowiec” patrzy na to i nic! Trener Turczynek widząc taką postawę, nakazał serwować wszystko w nią i miał rację. Nasze dziewczyny pukają do europejskiej czołówki, ale z tym panem zwanym „trenerem” jeszcze długo będą pukać. Panowie z PZPS tu jest potrzebna zmiana trenera i to na już!!!!

      • tomasz1973 pisze:

        Ucięło mi jedno zdanie, Nawrocki wypowiada się już, że nie potrzebne były zmiany, bo…w takich meczach nie robi się zmian. Kurtyna!

      • mario pisze:

        jeśli tak powiedział, to już samo to go dyskwalifikuje

      • tomasz1973 pisze:

        STREFA SIATKÓWKI „Trener reprezentacji Polski w tym meczu nie przeprowadził wielu zmian. – Nie był to mecz na to, żeby sobie zmieniać zawodniczki. Trzeba mieć też świadomość, jaki to moment.”

      • bas pisze:

        Odnośnie sytuacji w reprezentacji i jej trenera Jacka Nawrockiego krótki cytat z Vitala Heynena „Nie chcę oceniać ani jego, ani federacji. Nie znam kobiecej siatkówki i kobiet. Jest tu wiele zmiennych. Jeśli jednak Kubiak i czterech innych zawodników przyszłoby do mnie i powiedzieliby: „Vital, nasz wspólny czas dobiegł końca”, to podziękowałbym im i uściskał, bo przeżyliśmy wspólnie niesamowity czas. Tak to widzę” Gość ma klasę nie to co nasza szkoła trenerska.Mam nadzieje że Nawrocki odejdzie ,ale sam pewnie nie odda stołka.

      • tomasz1973 pisze:

        Nie, nie odejdzie. Już zapowiedział, że bedzie prowadził dalej reprezentacje. Niestety za grosz honoru! Jak go kobity same nie odstrzelą to stare dziady ze związku z Richardem eeeeeeCzarneckim jako wickiem będą go trzymać do usranej śmierci nie bacząc na to, że facet zatrzyma je w rozwoju.
        I żeby było jasne, Nawrockiemu trzeba oddać, że fundamenty i selekcja tej drużyny to jego dzieło, ale nie wolno zapominać, że pierwszymi, którzy tworzyli podwaliny pod ten zespół to Świderek i Makowski. I po tej dwójce należało zatrudnić fachowca typu Castelani czy właśnie Guidetii.

  45. DivusGomesz pisze:

    Oglądam właśnie mecz Sampdorii z Bresci’ą i najlepszym piłkarzem na boisku jest Linetty. Szkoda, że ustawienie reprezentacji mu nie służy bo gdyby pokazał się w el. ME już pewnie grałby w lepszym klubie.

  46. macko9600 pisze:

    Mały sukces Lecha. Gracz o nicku „Furman” wygrał jako przedstawiciel Lecha, zimową edycję „Ekstraklasa Games” w Fifie na konsoli Xbox ONE :)

    • Lolo pisze:

      Chociaż to na osłodę 👍

    • Pawlisko pisze:

      Ale ksywkę wybrał sobie chujową.

      • Grossadmiral pisze:

        Widzisz nawet nie sprawdzisz jak się nazywa (Furmanek) a już epitety

      • Luna23 pisze:

        Kolejny co rano sie budzi i przypomina sobie jak bardzo nienawidzi Legii😂

      • piatkowo86 pisze:

        nazwiska się nie wybiera:P zapewne od przedszkola tak na niego wołali – to zostało. jego rywal miał ksywę El Polako – tu była inwencja autora

      • tomasz1973 pisze:

        Słuchaj no panie/pani Luna, przeszkadza ci, że ktoś jeszcze pamięta co to znaczy Lech i jak nas wychowano? To przypomnij sobie –do nienawiści, do tej drużyny …
        Teraźniejsze cioty zwane przez siebie kibicami, kiedyś na stadionie nie przetrwałyby 15 min.

      • Luna23 pisze:

        No niestety tomku, ale z czasem, z wiekiem stwierdziłem, że nienawiść to jednak chore uczucie, mogę kogoś lub coś nie lubić, ale jabnie kogoś bo urodzil sie tu anie tam i kibicuje swojemu zespolowi… za stary na to jestem. Tobie chybabto uczucie jest bliższe ( a moze to ja nie mam uczuć?😮?), ja jestem na etapie raczej szacunku dla przeciwnika, rywalizacji, czy wogole szacunku i dlatego tez cisnalem wyzej jak pisałeś, że ,”Medrzyk obciaga trenerowi”-sorry nie moj swiat. A te cioty zwane kibicami to kto dokładnie, jaka jest ich charakterystyka,definicja?

      • tomasz1973 pisze:

        Tak masz rację- 2 światy. Ja mam szacunek dla każdego, ale nie dla legionisty. Nie można być jednocześnie kurwą i narzekać na warunki pracy! A taki obraz rysuje sobie każdy kibic tej ścierwy, a jak widzę niestety i Wy kibice Lecha zaczynacie to powoli kupować. A jeśli chodzi o ostatnie pytanie, to wybacz, ale nie będę ci podawał definicji, popatrz sobie sam na dzisiejszy Kocioł, a cioty, które sprzedały Lecha same wpadną ci w oko.

      • Luna23 pisze:

        Coś mi tu nie pasuje tomku, szanujesz kazdego oprócz legionisty, ale kibiców z kotła od ciot wyzywasz… dobrze, ze chociaz kibiców wisly, widzewa szanujesz i naszych prezesów, a i naszego trenejro od siatkarek też👏

      • tomasz1973 pisze:

        Aleś ty jest przykry, chcesz to sobie idź z legionistą na piwo, potem uściśnij rączkę Nawrockiego, a na koniec kup karnet i zanieś trochę kasy dla rutka.

      • tomasz1973 pisze:

        Powiem ci jeszcze na koniec, że przez takie miękkie dytki, jak ty, które mają taki miałki pogląd na wszystko, dla wszystkich jesteście cacy, świat zniewieściał, a po ulicach chodzą faceci w damskich gaciach i liżą się nawzajem po jajach.

      • Luna23 pisze:

        No jest mi przykro, że nie jestem hardcorem… tak bardzo chcialbym isc na mecz i komuś w ryja dać, ehh kiedyś to było… koncze temat bo muszę sobie rurki wyprasować🤘

  47. Pawlisko pisze:

    Luna ty za to pewnie legię kochasz, co?

    Co do ksywki, to kojarzy się z wyjątkowo antypatycznym piłkarzem. Dlatego stwierdziłem, że jest chujowa. W tym przypadku nie ma znaczenia jak się nazywa zawodnik, bo ja oceniałem tylko jego nick.

  48. aaafyrtel pisze:

    tomasz1973 12 stycznia 2020 o 22:25
    piszesz o tym czarneckim z imienia i nazwiska, a pomiędzy jeszcze liczne „e” są… mi się widzi, że jednak decyduje prezes, a nie jakiś wiceprezes… przecież to prezesowe imię i nazwisko powinieneś napisać, najlepiej z jakąś literką pomiędzy…

    • tomasz1973 pisze:

      Decyduje panie szanowny zarząd z eeeeRihardem.

      • aaafyrtel pisze:

        czepiasz się tego czarneckiego… nazbyt wybiórczo, nieładnie…

      • tomasz1973 pisze:

        Może tak, może nie. W twoim przekonaniu tak, a w moim nie, wystarczy, że politycy mieszają w sejmie, od sportu niech się odpier….., a ten na siatkówce i jej popularności typowo prowadzi lans.

      • aaafyrtel pisze:

        każdy politykier prowadzi lans, ten akurat na siatkówce, zresztą nie tylko… na sukcesach sportowych liczni politykierzy chcą pogrzać ręce, przykładów jest bez liku… dlaczego więc akurat czarnecki cię uwiera…

      • tomasz1973 pisze:

        Bo żaden inny na prezesa się nie pcha.

      • aaafyrtel pisze:

        poroniony argument… gdyby tylko on się pchał, nie byłoby u nas tylu kanapowych partyjek… naprawdę jestem ciekaw rzeczywistej przyczyny twojej niechęci do tego czarneckiego…

      • tomasz1973 pisze:

        Napisałem ci i nie przeinaczaj. O jakim ty awansie piszesz? ja uważam, że każdy polityk ma się trzymać z dala od sportu, a ten włazi buciorami do związku siatkówki, a jeśli mówisz o awansach to taki mu się marzył chciał byc prezesem, przegrał w głosowaniu delegatów.

    • tomasz1973 pisze:

      Widze, że kiepsko się domyślasz…prezesa nie partii, bo to mi zwisa, a prezesa związku sportowego.

      • aaafyrtel pisze:

        tym bardziej nie rozumiem… każdy człowiek chce awansować… przecież powiedzonko jest, że każdy szeregowiec nosi buławę marszałkowską w plecaku… co w tym złego, że czarnecki chce awansować… byłby dziwny, gdyby nie chciał… napisz wprost, dlaczego akurat czarnecki dla ciebie jest be…

      • tomasz1973 pisze:

        Napisałem ci i nie przeinaczaj. O jakim ty awansie piszesz? ja uważam, że każdy polityk ma się trzymać z dala od sportu, a ten włazi buciorami do związku siatkówki, a jeśli mówisz o awansach to taki mu się marzył chciał byc prezesem, przegrał w głosowaniu delegatów.

      • aaafyrtel pisze:

        z tym każdym to przegięcie… idą sportowcy na politykierów, to dlaczego politykierzy nie mieliby być działaczami w sporcie… jak wolny kraj, to wolny wybór…. poza tym ten czarnecki nie jest prezesem, piszesz, że decydował zarząd, a ty się uczepiłeś tylko czarneckiego… to co, tylko on jest winien tego, że związek nie potrafi sobie poradzić z otwartym konfliktem na linii trener-zawodniczki, dziejącym się na oczach mendiów… absurd!

        może gdyby tego czarneckiego wybrali na prezesa, to tego konfliktu by nie było…

      • tomasz1973 pisze:

        Widzę, że ci jakos na tym Czarneckim bardzo zależy. Skoro napisałem, że zarząd, to chyba jasne, że winien zarząd, ale akurat jego głupkowate wypowiedzi słyszałem po meczu, a nie pozostałych z zarządu. Jak chce pchać się na świecznik, to musi liczyć się z krytyką, zresztą nie tylko moją, poczytaj sobie na siatkarskich forach, bo tam rozmawia się o siatkówce, a ty chcesz sprowadzić sprawę do politykiera, jak sam raczysz nazwać tego kogoś. Zresztą Czarnecki to zwykły pływak, od partyjki jednej do partyjki drugiej, teraz jest „wierny”, bo mu korytko udostępnili, ale jak się koło historii przewali i znów gdzieś się nie dostanie, albo sondaże będą lecieć, to jego wierność zamieni się znów w jakiś kolorowy krawat. A teraz ja mam pytanie, o co ci tak w zasadzie chodzi, że temat nieudanego meczu przerobiłeś z taką zaciekłością w temat o politykierze?

      • aaafyrtel pisze:

        prosto ci odpowiem… bo szeroki konflikt w żeńskiej siatkówce sprowadziłeś do jednego człowieka… akurat czarneckiego… błądzisz myślę, jakieś zaślepienie i uprzedzenie wyczuwam…

        politykiera, bo czynna polityka, jakakolwiek polityka, to nie moja bajka… zresztą wahadłowych wśród politykierów jest cała masa… są nawet całe partie obrotowe… a ty akurat na tego czarneckiego się uwziąłeś…

      • tomasz1973 pisze:

        Chłopie, nie wciskaj mi tu swoich farmazonów, bo za odporny jestem na te twoje pitolenia. Nie ja pierwszy ci tu napiszę, że jak się na coś uprzesz, to nie ma tu takiego człowieka i takiego argumentu, przed którym ustąpisz. Masz swój świat o czym wszyscy wiemy, o czym wskazują twoje „zasady” z małymi literkami i tłumaczenia co do tych „zasad”. Teraz sobie wymyśliłeś coś o Czarneckim, jak ci on brat, albo swat, albo kochasz pis i mam ci idola tej partii nie ruszać, to napisz to wprost. Czarneckiego ciągniesz jak flaki z oleju, a wciskasz mi kit, że „szeroki konflikt w żeńskiej siatkówce sprowadziłeś do jednego człowieka”…no to panie specjalisto od nowomowy podrzucę ci mój cytat, do którego się przyczepiłeś —to stare dziady ze związku z Richardem eeeeeeCzarneckim jako wickiem—, przeczytaj jeszcze raz, potem w razie czego jeszcze raz i tak do skutku! Zapewne w końców nawet ty zauważysz, że stwierdzenie „stare dziady” to liczba mnoga, a nie pojedyncza, jak twierdzisz w kontekście do osoby pana wicka. Jeżeli umiesz składać coś w logiczny ciąg, to musisz wiedzieć, że pisząc o ludziach w liczbie mnogiej, konflikt w żeńskiej siatkówce nie sprowadzam do pojedynczej osoby.

        P.S. Bez odbioru. Pisz co chcesz, mam ciekawasze sprawy na głowie, niż kopanie się z upartym czerepem, który uważa, że skoro wymyślił sobie, że będzie pisał małymi literami, oddzielając zdania trzema kratkami (co już samo w sobie pokazuje poziom umysłowy) to będzie każdego ustawiał wg własnego, nieznanego nikomu bliżej, wzorca.

      • aaafyrtel pisze:

        no widzisz, nie masz już więcej polemicznych argumentów, to posiłkujesz się krytykanctwem moich wielokropków… eee, a fe!

  49. Ostu pisze:

    No proszę…
    A jednak gramy o coś…!
    To już oficjalna „wersja” – cel to PP oraz jak najwyższe miejsce w lidze…
    Z tym że te „wyniki” to nie jest cel Sportowy a JEDYNIE droga do osiągnięcia celu finansowego – bo choćby gra w drugiej rundzie eliminacji to dodatkowe kilkaset tysięcy euro, a miejsce w lidze – między ósmym a powiedzmy trzecim miejscem jest prawie 10 mln PLN różnicy – to dodatkowa kaska, którą można zasypać bieżącą dziurę budżetową…
    Ale naszła mnie taka oto refleksja, że w sumie co nas obchodzi z jakiego powodu będziemy mieli Sukcesy Sportowe i Trofea…
    I to chyba jest najlepsze „małżeństwo Rozumu z Duszą”…
    Piotruś ma kaskę, My Trofea…
    I tej wersji się będę trzymał…
    Proponuję także posłuchać także tego co mówi Puchacz po odejściu Amarala…
    I Tym optymistycznym akcentem zacznę kolejny, jakże interesujący, nowy tydzień…

  50. TheQ pisze:

    Takie pytanie do redakcji. Czy wiecie coś na temat Starzyńskiego w Lechu?

    • Sam możesz odpowiedzieć sobie na to pytanie biorąc pod uwagę wiek zawodnika, pozycję i finanse klubu.

    • Grossadmiral pisze:

      Może ktoś przypomnieć rutkowi że mu za pół roku odejdzie Jevtic a Amaral się obrazi i zostaniemy z Letniowskim i Marchwińskim na rozegraniu i że Starzyński jest jednym z lepszych na rozegraniu w ekstraklasie i dostępny za nie dużo kasy a skończy dopiero 29 co latem by go uczyniło 3 najstarszym zawodnikiem po Tibie i Rogne jak zostaną i ze nawet Ajax pozyskuje starszych?;d

      • F@n pisze:

        Można Rutkowi też przypomnieć, że istnieje coś takiego jak przedłużenie kontraktu i to, że Jevtić mówił, że odchodzi to nie znaczy, że nie da się go przekonać większym hajsem, ściąganiem lepszych zawodników i faktyczną walką o tytuły oraz ich zdobywaniem.

      • aaafyrtel pisze:

        akurat ten letniowski pomimo sylwetki anorektyka, jednak miał precyzyjnego kopa z wolnych/różnych… ciekawe, czy tego nie zapomniał…

  51. Bart pisze:

    A ja już pisałem i po raz kolejny powtórzę: transfer Jana Bednarka może uratować budżet Lecha Poznań. Lech ma wpisane 15 procent od transferu Janka i wiele wskazuje na to że Bednarek pójdzie za naprawdę duże pieniądze. Bednarek w Southampton rośnie, rozkwita, ostatnia seria 20 punktów w 10 meczach to między innymi duża zasługa Janka który jedy absolutnym filarem Southampton. Przed startem bieżącego sezonu były głosy że to może być ostatni sezon Bednarka w Southampton. Niedawno czytałem że Southampton wycenia go na 30 milionów funtów. 15 procent z 30 milionów to 4,5 miliona, a niewykluczone że kilka klubów będzie się licytować i Janek pójdzie nawet za 40 albo 50 milionów. Nawet jeśli Southampton nie sprzeda Bednarka już latem, to i tak kwestią czasu będzie aż kupi go klub z top5 Premier League za naprawdę duże pieniądze.

    • ryszbar pisze:

      To co piszesz jest całkiem prawdopodobne. Od lania 0:9 grają całkiem dobrą piłkę a Janek jest jednym z najlepszych piłkarzy w zespole. Myślę, że sam Janek się nie śpieszy ze zmianą klubu bo ma jeszcze czego się uczyć a jak gra regularnie to chyba jest łatwiej. Umowę ma tak skonstruowaną, że za systematyczną grę dostaje kolejne podwyżki.
      Jeśli ta nasza młodzież będzie dalej pokazywać się w Europie to kto wie czy już za sezon może dwa przy okazji różnych transferów naszych wychowanków nie będzie wpływała do budżetu kasa za wyszkolenie + % ze sprzedaży. To może być całkiem spory kawałek budżetu.

    • Bart pisze:

      Umowę ma do czerwca 2022 roku, więc albo Southampton do sprzeda latem 2020/zimą 2021, albo niebawem podpisze nowy kontrakt. Procent z ewentualnego transferu może nawet wzrosnąć do 18%, bo jeśli Bednarek zmieni ligę to do wpisanego 15 procent dojdzie jeszcze 3 procent ekwiwalentu za wyszkolenie, chociaż osobiście tego się nie spodziewam i stawiam że Bednarek zostanie w Anglii. Do tego Lechowi może też wpaść kasa za Linettego który kiedyś może zostać sprzedany i najpewniej zimą lub latem wpadnie też kasa za Kędziorę który może w każdej chwili zostać sprzedany. Może się okazać, że w najbliższych kilkunastu miesiącach stabilność budżetu Lecha zapewnią nie transfery wychowanków z klubu, tylko procent z transferów wychowanków sprzedanych kilka lat wcześniej.

      • ryszbar pisze:

        Osobiście wydaje mi się, że pierwszy będzie transfer Linettego. Jest w odpowiednim wieku, ograny w niezłej lidze więc kto wie czy nie trafi w końcu np. do Anglii.

  52. F@n pisze:

    W lecie kończy sie kontrakt Kostewyczowi. Jest Puchacz, ciekawe czy będą szukać LO. Fajnie byłoby Mladenovicia ogarnąć.
    Znalazłem też takiego gościa jak Leovigildo z Vardaru Skopje. 4 bramki i 6 asyst w 16 meczach. Ciężko dojść do jakichś obszerniejszych skrótów, ale z tego co udało się zauważyć to ma duży ciąg na bramkę. Nie ma danych do kiedy ma kontrakt. Ciekawe ile by za niego chcieli. 24 lata ma, w tym roku będzie miał 25.
    Ciekawe czy ktoś obserwuje ligę macedońską. Tam dobrych młodych mają. Choćby Elmas stamtąd się wywodzi. Widzę, że jest tam 2 młodych, którzy się przebili do 1 składów swoich drużyn. Sefer Emini oraz Ali Adem. Nie zdziwię się jak za rok czy dwa gdzieś wyfruną do tureckiej czy włoskiej ligi.

  53. bartas pisze:

    Z racji że sezon ogórkowy trwa w najlepsze, warto powspominać piękne chwile, których coraz rzadziej doświadczamy. Takim momentem bez wątpienia było zwycięstwo na Ł3 w sezonie mistrzowskim i anegdota z nim związana. Zapraszamy do lektury!⬇️

    Wjazd z bramą do szatni przeprowadził kiedyś Maciej Skorża przy Łazienkowskiej. Kolejorz przegrał kilka dni wcześniej finał Pucharu Polski na Stadionie Narodowym. Wyścig o Mistrzostwo Polski wchodził w decydującą fazę i mecz przy Ł3 mógł zadecydować o tym, czy trofeum zostanie w Warszawie, czy trafi do Poznania. Do przerwy było 0:0, a w szatni Lechitów panowały całkiem niezłe nastroje. Przecież remisowali na stadionie rywala, który niedawno ograł ich w walce o puchar. Atmosfera zadowolenia pękła jednak, gdy do szatni wpadł Skorża. Purpurowy ze ze złości.

    – Ku*wa, czy wy ich widzicie? Czy wy ich k*rwa widzicie?! Oni są osrani na tym boisku! Boją się przyjąć piłkę pod presją i nic nie grają! A wy stoicie i patrzycie! Ku*wa, wy stoicie i patrzycie, zamiast ich dojechać!!!

    W tym momencie Skorża odwraca się do siedzącego za nim Karola Linettego. Chłopaka czasami do przesady skromnego i cichego, który za dzieciaka z nerwów wyłamywał sobie palce w szatni.

    –A ty? Jak się nazywasz?
    –Linetty, trenerze…
    –Jak ty się ku*wa nazywasz?!
    –No Karol Linetty, trenerze.
    –TEN K*RWA LINETTY, CO CIĘ NIBY CHCĄ W BORUSSII DORTMUND I ANDERLECHCIE?!
    –No tak, trenerze.
    –No to wychodzisz ku*wa na drugą połowę i tego Vrdoljaka, to masz zapie*dolić!!! Siadasz mu na plecach, on jest przerażony gdy ma piłkę! Jedziesz z nimi, ale ku*wa jak Karol Linetty a nie jakaś wymoczka. Skoro ty jesteś ten cały Linetty, to pokaż to!

    Cztery minuty po wznowieniu gry było już 2:0 dla Lecha. Drugiego gola strzelił Karol Linetty. Odebrał piłkę Vrdoljakowi na połowie boiska, przebiegł z nią 30 metrów i strzałem przy słupku zdobył piękną bramkę. Lech ostatecznie został mistrzem Polski.

  54. bartas pisze:

    Polecam przeczytać powyższą lekturę. Maciej Skorża to był świetny trener i motywator ! No ale że trener z jajami i ciężkie treningi, to się gwiazdeczkom nie spodobał no i grali zaś przeciwko niemu. A rutki jak rutki, zamiast wywalić wtedy gwiazdeczki to wywalili jego. I od wtedy zaczął się wielki zjazd ! Może czas naprawić błąd i wrócić do Skorży ? No teraz to już chyba można tylkko pomarzyć o takim trenerze…

    • 07 pisze:

      Skorża kolego zarabia teraz takie pieniądze, że ma obecnie w nosie Lecha. Zresztą nic dziwnego, skoro tak został potraktowany zarówno przez grojków jak i przez zarząd. Dla mnie było to potraktowanie go przedmiotowo. Brak szacunku dla kogoś kto zdobył kilka miesięcy wcześniej M.P. z zespołem dla którego był to wielki sukces. Przypomnę tylko kim go zdobyliśmy – Kędziora, Kamiński, Kownacki, Linetty czyli piłkarzami którzy dopiero przechodzili z juniora do seniorskiej piłki. M.S to nie jest człowiek który obraża się na zawsze. Być może przyjdzie czas kiedy obie strony znowu będą współpracowały. To, że obecnie trenerem Lecha jest jego asystent działa in plus. Maciej zarabia świetne pieniądze, ale śpi na prochu. Iskra i go nie ma. Wierzę jednak, że trener Zuraw to jest temat minimum 2-3 letni, a nie roczny.

      • macko9600 pisze:

        Fajnie by było zobaczyć kiedyś ponownie Skorże jako trenera Lecha. To co się stało w Lechu przed jego zwolnieniem, to wina zarządu, piłkarzy i samego Skorży. Co by nie mówić, to parę miesięcy wcześniej zdobył mistrzostwo.

  55. Bart pisze:

    Taki ze Skorży był świetny psycholog i motywator, że Kędziorę zniszczył psychicznie czym zraził do siebie zespół bo piłkarze trzymali stronę „gnębionego” Kędziory. On ma wyraźny problem z kontaktami interpersonalnymi, z budowaniem jedności i sprawianiem że drużyna i trener skoczą za sobą w ogień.

    • Grimmy pisze:

      Moim zdaniem, bardziej nadawałby się na selekcjonera kadry niż klubowego trenera. Zbyt toksyczny, żeby pracować z takim dzień w dzień. A ci co go znają, twierdzą że z wiekiem wręcz staje się jeszcze trudniejszą osobą w relacjach międzyludzkich. Mam nadzieję, że kiedyś obejmie seniorską reprezentację Polski. Szkoda tylko, że pewnie materiał ludzki, którym będzie dysponował, będzie gorszy niż za Nawałki.

      • ryszbar pisze:

        Tak, takie charaktery to raczej tylko jakaś kadra. No może poza żeńską.

      • MARCINzKALISZA pisze:

        A który to trener w ostatnich latach potrafił pracować z ludźmi i zarządzać grupą? Urban? A co do Rumaka to Rumak jednak mistrzostwa nie zdobył, a głównie kojarzony jest z największymi klęskami w historii Lecha. Mam je wymieniać? Skorża przychodząc do Lecha na pierwszej konferencji prasowej powiedział że chce zdobyć mistrzostwo Polski i je zdobył. A co osiągnął Rumak? Poza tym że najedliśmy się tylko wstydu? Ja nie bronię Skorży tylko chciałbym żeby Lech zatrudniał takich trenerów i piłkarzy żeby Lech odnosił takie sukcesy jaki Lech odniósł prawie 5 lat temu kiedy trenerem był Skorża.

    • MARCINzKALISZA pisze:

      Czyli co wolicie trenera przydupasa zarządu co będzie robił co mu zarząd karze, czy trenera co odnosi sukcesy? W wojsku też jest rygor. Skorża odniósł sukces ze składem który na MP nie był a jednak to MP zdobył. Myślicie że Żuraw odniesie jakikolwiek sukces z Lechem? Chciałbym żeby Lech zdobył PP ale podejrzewam że jeśli nawet udałoby sie dojść do finału to z Żurawiem na ławce piłkarze będą w finale mieć pełne spodnie. Mam nadzieję że odszczekam to 2 maja.

      • Grimmy pisze:

        Po prostu warto spojrzeć się szerzej, nie tylko przez pryzmat wywalczonego mistrzostwa. Nic nie ujmując Skorży, mistrzostwo Polski jest równoważone przez syf jaki wytworzył się w następnym sezonie. Syf do którego on się przyczynił i nie umiał zdusić go w zarodku. Wszyscy spuszczają się jakim to on nie był wielkim motywatorem i psychologiem, a gdyby był tak zajebisty w tym aspekcie, to przecież nie doprowadziłby do sytuacji w której musieli go wyrzucać z zespołu, bo doszło do otwartej rebelii i cały zespół grał przeciwko niemu. Chyba nie tylko ja dostrzegam tutaj wewnętrzną sprzeczność, prawda? Ma olbrzymie zasługi, dał nam mistrzostwo, ale powoli zaczyna się mitologizowanie jego postaci. Co do trenerów, to jest mi wszystko wsio kto trenuje Lecha, bo trener w Lechu jest tylko wykonawcą myśli Piotra Rutkowskiego. Dopóki to się nie zmieni, to możemy zapomnieć o trenerach z silną ręką. Taki jest nie na rękę obecnemu zarządowi. Ze wszystkich struktur klubowych już od dawna przeganiano wszystkich, którzy mieli własne zdanie, więc jak niby widziałbyś współpracę takiego Skorży z naszym zarządem?

      • MARCINzKALISZA pisze:

        @Grimmy, nie widziałbym współpracy Skorży z naszym zarządem, bo jak sam wspomniałeś wszyscy co mieli własne zdanie zostali przegonieni z klubu. A Skorża niewątpliwie własne zdanie miał. Co do syfy wytworzonego przez Skorżę o którym piszesz, to nie do końca wiadomo jak było dokładnie np. Trałka i Kownacki zaprzeczyli jakoby piłkarze zaczeli grać przeciwko niemu i go zwolnili. Z tego co pamiętam to jak Lech zaczął szorowac po dnie tabeli to Skorża chciał się ratować transferami lecz zarząd na to nie poszedł i go zwolnił. Zresztą kiedy nasz zarząd robił transfery pod widzimisie trenera? Przecież lepiej powiedzieć że trener nie chciał transferów żeby nie zburzyć hierarchi w drużynie jak to było za Bjelicy.

      • Bart pisze:

        Klub piłkarski to nie wojsko z sowiecką falą. Zdecydowanie wolę trenera który umie pracować z ludźmi i umie zarządzać grupą. Skorża, wnioskując po syfie jaki wytworzył w Lechu czy w Pogoni, ewidentnie tego NIE potrafi, co w zasadzie dyskwalifikuje go jako trenera klubowego. Być może i selekcjoner to jest dla niego właściwsza rola. Nawałka w końcu też jako selekcjoner się sprawdził, choć w codziennej współpracy w klubie jest bardzo trudny, o czym akurat w Lechu się boleśnie przekonaliśmy. Jak już oceniamy Skorżę, to oceniajmy wszystko. Swoje zasługi ma, dał nam sporo radości zdobywając mistrzostwo, superpuchar i awansując do fazy grupowej LE, ale dał nam też sporo wstydu zamieniając Lecha mistrzowskiego w Lecha XVI z którego śmiała się cała Polska. Po prostu zrobił z nas gigantyczne pośmiewisko. Po mistrzostwie narobił syfu który potem był sprzątany długie miesiące. Bunt w szatni był pokłosiem zachowania i błędów Skorży. Być może sytuacja wyglądałaby nieco inaczej, gdyby Skorża dostał więcej władzy i był menadżerem na wzór angielski. W Lechu to tak jednak nie działa, tutaj trener musi być na tyle elastyczny żeby wpisywać się w „wizję” nakreśloną przez zarząd. Ktoś tak autorytarny jak Skorża może tu nie pasować. Nie mówię nie dla ewentualnego powrotu Skorży, ale tylko jeśli wyciągnął wnioski i nauczył się lepiej pracować z ludźmi. Pod względem kompetencji twardych nic mu nie brakuje. Warsztatowo to bardzo dobry trener. Niestety, ma spore braki w kompetencjach miękkich, w umiejętnościach interpersonalnych. Trener nie może w klubie wytwarzać takiej atmosfery że nikt nie chce z nim pracować. Trener musi wytwarzać taką atmosferę żeby każdy CHCIAŁ z nim pracować.

        PS I tak sobie myślę na ile mistrzostwo to była zasługa Skorży a na ile pracy Rumaka. Jasne, to Skorża zdobył tytuł, wymaga to umiejętności i nie każdy trener potrafi to osiągnąć nawet mając dobry skład. Fakt jednak jest taki, że Skorża niczego sam nie musiał budować, objął zespół zbudowany przez Rumaka do którego dołączył tylko Sadajew. Mistrzostwo to w jakimś stopniu na pewno jest zasługa pracy sztabu Rumaka. To Rumak wprowadzał i ogrywał Linettego, Kamińskiego, Kędziorę czy Kownackiego. To Rumak sprowadzał Hamalainena i przesunął go z szóstki na dziesiątkę, sprowadzał Pawłowskiego, Gergo, Arajuuriego czy Douglasa. Rumak na pewno pod to mistrzostwo zbudował solidne fundamenty z których skorzystał Skorża.

      • tomasz1973 pisze:

        Ja pierdole Bart, nie wierze! Naprawdę, Rumaka? W momencie gdy Skorża przyszedł do Lecha zespół miał po 7 kolejkach raptem 10 pkt. Ty piszesz o gigantycznym pośmiewisku w kontekscie Skorży, odnosząc się przy tym, że to Rumak stworzył ten zespół? R U M A K, ten sam, o którym ja myślę? Ten, który załatwił nam dwie największe europejskie wtopy??? Stiernen i Żalgirys!!! To są jedyne zasługi Rumaka i nigdy o tym nie zapominaj. A Skorża…to 3 majstry i 3 puchary Polski + jeden SPP!!! Jakoś w Wiśle nikt się nie buntował i po pierwszym tytule był drugi. U nas też tak mogło być, ale na to trzeba było mieć zarząd z jajami, który zamiast zwalniać Trenera, powinien ustawić gwiazdeczki-pizdeczki. Piotruś jaj nie ma, więc wolał zwolnić ostatniego, ktory był profesjonalistą w tym burdelu.

      • Bart pisze:

        Tak, dokładnie ten Rumak. Można go nie lubić i wiele mu zarzucać, ale to on ze swoim sztabem zbudował skład który potem zdobył MP.

      • Bart pisze:

        Ten sam Rumak kilka lat wcześniej do ostatniej kolejki bił się o tytuł ze Ślusarskim w ataku. Naprawdę, tak jak uważam że Skorża jest mitologizowany, tak uważam że Rumak jest demonizowany. Byli od niego lepsi trenerzy, ale byli też gorsi.

      • MARCINzKALISZA pisze:

        @Bart, bił się ale MP nie zdobył, a skąd wiesz że jak by Rumak został zdobył by MP 2015 gdyby został? Może znów byłby drugi? Nie bronię Skorży ale Rumak kojarzy mi się tylko z największymi kleskami Lecha. Skorża już na pierwszej konferencji prasowej powiedział że chce zdobyć mistrzostwo Polski i je zdobył!

      • tomasz1973 pisze:

        Bart, tak bi ł się, bił i majstra nie zdobył, a w Europie dostawał łomot od takich nojnejmów, że głowa mała, dlatego nigdy nie dorówna Skorży. Czego Rumak jest wart to dowodzi jego dalsza praca poza Lechem, żeby się nie znęcać nad Mariuszem, nie będę wymieniał.

      • leftt pisze:

        O, dawno nie było napierdalanki o Rumaka i Skorżę. Skoczę po czipsy.

      • Bart pisze:

        Już po gównoburzy, schowaj czipsy i batony do szafki i pisz kolejną część opowiadania o zlocie forum (no chyba że już było i mi umknęło)

      • Pawel1972 pisze:

        Bart
        Zdaje się, że Rumak jako trener został zweryfikowany także w kolejnych klubach – zweryfikowany negatywnie, najpierw w ekstraklasie, potem w I lidze. Poza tym pamiętam jak topornie grał Kolejorz za jego rządów – wszak mawiano wtedy „Na Rumaku do tartaku”. Więc może i Rumak umiał ocenić piłkarza, ale nie umiał go wykorzystać. Być może byłby lepszy jako np. szef skautingu.

      • leftt pisze:

        @Bart

        Szkoda, bo nawet po browary byłem. A zjazdu forum nie przegapiłeś, bo nie było. Ciężko jest rzeźbić z czegokolwiek w obecnym marazmie. Jakiś tam pomysł mam, ale to najwcześniej w lutym. Jeszcze tomasz1973 transita odpali.

  56. Sapuaro pisze:

    Dobra beka z tym Jovanciciem w mediach

    • F@n pisze:

      Tylko sobie ludzie robią niepotrzebną nadzieję.

      • Grimmy pisze:

        A ja akurat lubię takie plotki. Jakby tak poskładać te wszystkie plotki transferowe z ostatnich 5 lat w jeden skład, to Lech mógłby bić się o LM. Z powodzeniem. Z drugiej strony, ten Jovancić to chyba jeden z najbardziej abstrakcyjnych piłkarzy kojarzonych z Lechem w ostatnich latach. Lech może tylko pomarzyć o ściąganiu zawodników na takim poziomie. Pewnie menadzer piłkarza podbija stawki rozsiewając plotki o zainteresowaniu swoim podopiecznym. Każdy kto ma choć znikome rozeznanie w sytuacji finansowej Lecha wie, że taki transfer jest nierealny.

      • ryszbar pisze:

        Ja mam lepiej. Dla mnie każdy piłkarz jest anonimowy więc i tak nie wiem czy to kolejny Vujadinović czy Rudnevs. Nigdy przed transferem nie sprawdzam jak wcześniej grali bo i po co? Przyjdzie i się sprawdzi to dobrze a jak nie to będę narzekał na zarząd, trenera, skauting i DS.

    • Didavi pisze:

      Ja też lubię transferowe ploteczki :) ale chyba każdy wie, że nie ma żadnych, najmniejszych szans na taki transfer. Nie szukają teraz defensywnego pomocnika. Nie są wstanie za kogokolwiek zapłacić. Jeżeli w artykule jest opisana „walka” o zawodnika między nami, a Ferencvarosem to z góry przegrywamy, już dawno przeskoczyli nas finansowo. Poza tym, mimo wszystko Jovancic chociaż nie jest w tym sezonie podstawowym w Crvenie to i tak nie miałby po co przychodzić do 8 zespołu Ekstraklasy mogąc iść do mistrza Węgier, no i ma 29 lat, co nie mieści się w polityce transferowej, która oczywiście wraz z nowym tygodniem albo i dniem mogła ulec zmianie. Rutek wstaje rano i mamy nową politykę transferową.

  57. zinek pisze:

    Redakcjo czy będzie w tym tygodniu Na chłodno?

  58. MP pisze:

    Widzę że Czerwiński robi wszystko żeby to puścili

  59. MARCINzKALISZA pisze:

    @Bart, bił się ale MP nie zdobył, a skąd wiesz że jak by Rumak został zdobył by MP 2015 gdyby został? Może znów byłby drugi? Nie bronię Skorży ale Rumak kojarzy mi się tylko z największymi kleskami Lecha. Skorża już na pierwszej konferencji prasowej powiedział że chce zdobyć mistrzostwo Polski i je zdobył!

  60. F@n pisze:

    Jak ten Skorża nie potrafi z grupą pracować to ciekawe jak wytrzymał 3 lata z Wisłą Kraków. Pokonał w jednym meczu Barcelonę i dzielnie walczył z Tottenhamem. Zdobył przy tym 2 mistrzostwa Polski. Z Legią zdobył 2x PP i wyszedł z grupy LE.

    • Grimmy pisze:

      W Wiśle miał samograj i największy budżet w lidze. Sytuacja ówczesnej Wisły była porównywalna do obecnej Legii. A mówi się, że z Legią większą sztuką jest nie wygrać ligi niż ją wygrać. Moim zdaniem, to nie było wielkie wyzwanie w tamtej Wiśle wygrywać trofea. Oczywiście, nie chce deprecjonować tych sukcesów, nie chcę udowadniać, że jest złym trenerem. Co do tego pokonania Barcelony, to przecież Barca pierwszy mecz wygrała 4 – 0, na drugi mecz wyszli z podobnym nastawieniem jak Real na Legię, gdzie zremisowali 3-3. Dla mnie w obydwu omawianych meczach, przeciwnicy nie wychodzili walczyć jak o życie tylko odbębnić obowiązek. Co do jego pobytu w Legii, to popytaj kibiców warszawskiej drużyny jakie mają o nim zdanie. Uważają, że więcej popsuł niż zbudował w tej Legii. Do tego dochodzą głosy z jego otoczenia, że z roku na rok staje się trudniejszym człowiekiem w obcowaniu. Jeszcze bardziej choleryczny, bardziej apodaktyczny. Moim zdaniem, ważniejsze niż to jaki był ponad 10 lat temu w Wiśle, jest to jaki jest obecnie. Obecnie cieniem kładą się dwa nieudane epizody w Lechu (końcówka jego pobytu to katastrofa), oraz nieudana przygoda z Pogonią. Zobacz jak ładnie Pogoń ogarnął Runajić po Skorży. Powtórzę za Bartem, warsztatowo (kompetencje twarde) to prawdopodobnie najlepszy trener w Polsce. Jako motywator i psycholog, tutaj ma dużo do poprawy. Fakty są takie, że gdyby był takim rewelacyjnym specem w tej dziedzinie, to Lech nigdy nie zaliczyłby takiego dołu jak w sezonie 15/16. Nieważne czy zespół grał przciwko niemu, czy atmosfera sama z siebie się zepsuła, Skorża nie umiał temu zaradzić i problem pogłebiał się z tygodnia na tydzień. Marcin z Kalisza napisał, że Trałka i Kownacki zaprzeczali, że w klubie był bunt. Tajemnicą poliszynela jest, że Skorża domagał się wyrzucenia kilku piłkarzy, w tym Kędziory, do rezerw po blamażu z Cracovią. Przytacza się teraz tę chwytliwą historyjkę o tym jak zmotywował Linettego w meczu przeciwko Legii. Fajnie ona brzmi, ale fakty są takie, że mentalnie położył zespół w następnym sezonie.

      • MARCINzKALISZA pisze:

        @Grimmy, ale Manchester City w pierwszym meczu też pokonał Lecha 3-1 ale w rewanżu to Lech wygrał 3-1 remisy z Juve 3-3, i 1-1 myślisz że wtedy te zespoły wychodziły walczyć jak o życie? Real tak samo zlekceważył legie jak Manchester czy Juve Lecha. Nie ma co jednak umniejszać sukcesu Lecha czy legii zwłaszcza teraz gdy piłką rządzą pieniądze porównaj sobie budżety. To tak jak by teraz np. Polskę pokonało San Marino. Mecze Wisły z Barca, Lecha z Juve, Manchesterem czy legii z Realem na stałe zapisały się w historii piłki klubowej w Polsce.

      • Grimmy pisze:

        Różnica jest taka, że Barcelona miała już przyklepany awans, podobnie jak Real z grupy, więc mogły sobie olać tamte rewanże i potraktować je treningowo. Juve i Man City mimo wszystko nie miały jeszcze wyjścia z grupy, zresztą Lech wyszedł wtedy kosztem właśnie Juve. Można argumentować też, że to były mecze Ligi Europy i takie marki jak Juve czy Man City taki puchar traktują po macoszemu. I pewnie byłoby trochę racji w takim postawieniu sprawy. Dla mnie dowodzenie czegokolwiek na zasadzie: A bo Wisła Skorży pokonała wtedy Barcelonę czy Legia zremisowała z Realem jest trochę niepoważne. Wisła pokonała Barcelonę. Świetnie. Co im to dało? Gówno. I tak odpadli z rozgrywek. Lech przynajmniej awansował dalej. Zresztą odbiegamy od tematu. Tematem dyskusji było czy Skorża jest genialnym psychologiem i motywatorem, a nie czy jest dobrym trenerem. Moim zdaniem nie jest. Czemu, uzsadniłem wcześniej. Jego umiejętności trenerskim nigdy nie kwestionowałem.

      • F@n pisze:

        90% drużyn również by rewanż przegrało. Iniesta się wypowiadał, że nigdy dotąd nie zagrał przeciwko takiemu LO, którym był Brożek. Umniejszanie takiego wyniku jest podłe tak jak i wynik Legii z Realem. Jakoś inne drużyny, które dostają w 1 meczu wpierdol to i w rewanżu taki wpierdol dostają. Powalczyli, ograli też Sporting i fajnie się pokazali. Tak jak Wisła z Tottenhamem, którego po prostu w rewanżu zdominowała i to było kuriozum, że nie awansowali. Szkoda, bo Lech wtedy nabił sporo pkt i Wisła mogła nabić wtedy drugie tyle.

      • F@n pisze:

        A i jeszcze jedno Grimmy. Zajebistego Skorża miał samograja skoro przejął zespół, który skończył sezon na 8 miejscu.

      • Grimmy pisze:

        Ech, przecież jasno i wyraźnie napisałem, że Skorża jest wybitnym na skalę polską fachowcem w zakresie szkoleniowym. Przecież od początku rozmowy, wątkiem jest co innego. Nigdy nie deprecjonowałem jego umiejętności trenerskich. Smieję się jedynie z tych wszystkich co powtarzają jak mantrę tę bzdurkę z Linettym i płaczą: „Skorża wróć!”. To jest proces mitologizowania postaci byłego trenera. Im gorzej będzie w Lechu, tym mocniej będą niektórzy płakać a to za Skorżą, a to za Zielińskim, czy nawet Smudą. Skorża to despota rządzący twardą ręką, wszystko musi być tak jak on sobie umyśli. Tacy ludzie NIE są dobrymi psychologami, a tego tyczy się przedmiot rozmowy. Brak im elastyczności. A w dużej grupie ludzi musisz wiedzieć, że na jednego lepiej działa marchewka, na innego kijek. I tak, taka osoba jak Skorża może odnosić sukcesy. Musi mieć do tego stworzone odpowiednie warunki. Warunki, których w Lechu nie ma. Gdyby teraz miał trenować Lecha, to podejrzewam, że skończyłby marnie. Lepiej niech się trzyma od Lecha za daleka. Dla swojego dobra. Nie ma sensu tracić szacunku, który ma u kibiców. Poza tym, jest w takim punkcie kariery, że na brak ofert na pewno narzekać nie będzie, więc trenowanie Lecha mu nie grozi. Koniec tematu, z mojej strony.
        A ten cytat z Iniesty to czasem w polskich mediach przeczytałeś? 50%, jak nie więcej, cytatów obcych piłkarzy/trenerów na temat zajebistości polskich grajków to brednie wyssane z niedowartościowanego palucha polskiego pismaka. Najlepiej Klopp ostatnio spuentował polskich dziennikarzy. Iniesta zachwycał się Brożkiem, który pózniej olśnił nas wielkością swojej kariery. Weź przestań. Wisła została zgwałcona w pierwszym meczu. Drugi mecz nie miał żadnego znaczenia w kontekście awansu. Jak ma być u nas dobrze, jeśli my nie potrafimy przestać się podniecać pięknymi porażkami? Wisła pokonała 1 – 0 Barcelonę i odpadła. Ale by wszystkim pokazała, gdyby trafiła na słabszego rywala. Zawojowałaby ligę mistrzów. Innym razem prawie przeszła Tottenham. Legia zremisowała z Realem, wcześniej ten Real przejechał się po nich jak walec. Z Borussią miała 4-14 w dwumeczu. Chwalebne boje polskich zespołów w pucharach.

      • MARCINzKALISZA pisze:

        Nasza liga jest tak słaba że chyba jest się czym podniecać jak raz na jakiś czas pokona się ekipę z ligi top-5. Przypominam że nasze kluby odpadają z zespołami z Luksemburga, Litwy, Estonii, dalej nawet nie chce mi się wymieniać. Więc lepiej odpadać z Barcelonami Realami niż z Zalgirisami czy Dudelang (nawet nie wiem jak to się piszę) ?

      • F@n pisze:

        Brożek zagrał tak genialnie, Skorża ich tak świetnie taktycznie ustawił. Zreszta jak nie wierzysz to na yt masz skrót jak Brożek wtedy zagrał. Wisła była bardzo mocna. Który polski klub by wygrał 5:0 z mistrzem Izraela? Wtedy Wisła tak wygrała.
        Barcelona w grupie po 5:0 z Basel w rewanżu z nimi zremisowała w tamtym sezonie. Też odpuściła mecz skoro nie mieli pewnego awansu? Denerwuje mnie zawsze takie poniżanie sukcesów polskich klubów.
        Mówisz o Legii jak to od Borussi nie doatali. Tylko, że potrafili również wygrać ze Sportingiem i awansowali do ligi europy. No i z tym Realem Legia grała w 4 kolejce, a oni mieli o co grać, bo grali o 1 miejsce oraz wyjście z grupy. Gdyby Real z Legią nie wyrównał, a potem przegrał ze Sportingiem to wystarczyłaby wygrana Sportingu z Legią i Realu nie wyszedłby z grupy. Więc skoro Real tak sobie lekceważył to dlaczego ten Sporting nawet 1 pkt nie zdobył a Borussia z nimi zremisowała?
        Idąc tym tropem możesz powiedzieć, że te wyniki Lecha z City i Juve są gówno warte, bo mieli w dupie te rozgrywki i w ogóle z każdym grali na maksa tylko z nami odpuścili :)

      • F@n pisze:

        Co do Wisły jeszcze ja doskonale pamiętam te mecze i z Barceloną i Tottenhamem i Wisła była potwornie mocna u siebie. Tottenham z Balem Modriciem Zokorą został zdominowany tylko nic nie chciało wpaść. Z Barcą Wisła po prostu zagrała bardzo dobry mecz. Nie wyszło im na wyjeździe i tyle, ale na wyjeździe to i z Beitarem przegrali by potem ich rozjechać 5:0.

  61. MARCINzKALISZA pisze:

    Mój komentarz z 18:51 to miała być odpowiedź do komentarza@Bart-a na komentarz z 18:01 ,wyslało mi się nie tam gdzie chciałem.

  62. macko9600 pisze:

    Na „Weszło.com” pojawił się ciekawy wywiad z Ivanem Djurdjevicem. Polecam!

  63. aaafyrtel pisze:

    odnośnie rumaka… nie powinno być wątpliwości, że rumak zrobił podwaliny pod mp skorży, podobnie jak smuda zrobił podwaliny pod mp zielińskiego… fakt, te porażki z ogórkami to plamy rumakowe, ale problem jest szerszy, bo nasza eka od lat nie potrafi grać z przeciwnikiem ustawiającym autobus… wtedy jedna kontra autobusów i po ptokach… przykład pierwszy lepszy to finał pp z arką, rumaka przecież wtedy nie było…

  64. Siodmy majster pisze:

    Jak zwykle stanę w obronie Wierzchowca ;) Skompromitował Kolejorza w LE ? Jak najbardziej ! Ale najpierw się tam DOSTAŁ bo zdobył z Lechem dwa razy wicemistrza .Wicek to pierwszy przegrany i takie tam . Znam to wszystko jak każdy z nas .Przypomnę jednak, że wicemistrz to ten co przegrał tylko z mistrzem czyli z jednym klubem .A które miejsce zajmie Kolejorz w tym roku ? Jeśli na przykład szóste to który to będzie przegrany? Z iloma klubami przegra ? Niech pierwszy rzuci kamieniem w Rumaka ten , który by wolał by w tym roku i w każdym następnym Lech zajmował miejsce szóste , czwarte czy dziesiąte zamiast drugiego !!! No , kto powie ,że w gównie w jakim się babramy od kilku lat wicek to porażka ? Nikt ? O wicemistrzostwie to możemy sobie pomarzyć ! W tym sezonie znaczy się .Bo w przyszłym po odejściu Gyta , Darko , Jóźwiaka , a może też Tiby i Puchacza z Marchewą ( pisał o tym @kibol69 ,że to ostatni zdatni do sprzedaży gracze ) to sobie pomarzymy o pozostaniu w lidze . Nie wierzycie ?

    • tomasz1973 pisze:

      Siódmy. Bez różnicy jest mi, czy zajmiemy II miejsce, czy VI, w sporcie liczy się tylko ten kto jest pierwszy, reszta to tło! I nie ważne, czy jesteś pierwszym przegranym, czy piątym. Rumak miał na tyle ekipy, żeby nie przegrać z tymi nojnejmami, a on nie tylko, że przegrał, ale pod rząd przez 2 lata się zbłaźnił. Liga obecnie, a liga za Rumaka to dwie różne rzeki, przyszedł Skorża i pokazał jak nie być pierwszym przegranym.

    • Siodmy majster pisze:

      @tomasz1973- wiem ,że masz alergię na Kucyka i nie zamierzam Cię do niego przekonywać. Dla mnie jednak różnica między miejscem drugim , a na przykład szóstym jest ogromna .Zgodnie z tym co mówisz to w sporcie powinno się zlikwidować medale , podium i co najbardziej jaskrawe : jeśli na przykład w rundzie wiosennej jakaś ekipa zapewni sobie majstra dajmy na to na dziesięć kolejek przed końcem rozgrywek to powinno się je natychmiast przerwać bo przecież MISTRZ JUŻ WYŁONIONY .No i co ? Ma to sens ?

    • tomasz1973 pisze:

      Ale nadal gramy po to, aby wyłonić spadkowicza.
      Wszelkie klasyfikacje mają sens, podium jest ważne, ale jeżeli chcemy być najlepsi, to moim zdaniem, każdy musi kierować się właśnie takim podejściem, albo jestem pierwszy, albo będę frajerem! Ale to tylko moje zdanie, z którym nie trzeba się zgadzać.
      P.S. Szanuję, ze nie przekonujesz mnie do Rumaka, nie da się.

  65. Grimmy pisze:

    Nie chcę znowu wyjść na chuja, ale nie ma sensu kopiować wywiadów z Weszło. Każdy z nas ma dostęp do tej witryny, więc wiemy gdzie szukać ;)

  66. tomasz1973 pisze:

    Obejrzałem trzeci, ostatni mecz na ME pił.ręcz. Pomimo, że nie udały nam się te mistrzostwa, to nalezy podkreślić, że z tej mąki będzie chleb! To są bardzo młodzi zawodnicy, niektórzy wręcz dzieci! W tym niezwykle twardym, siłowym sporcie, sporcie, gdzie trzeba mieć i siłę i zmysł, który nabywa się poprzez nabrane doświadczenie nasi będą tylko lepsi! Obejrzałem koszmarne eliminacje, cudem uratowany remis z amatorami z Kosowa, porażkę z audsaiderem Izraelem , potem turnieje towarzyskie i z każdym tym meczem był progres. Ten zespół musi ze sobą po prostu grać, zgrywać się, nabierać doświadczenia i siły, a możemy już za jakieś 2-3 lata cieszyć się ponownie z sukcesów. Nie gra kontuzjowany Daszek, Krajewski, jeden z braci Gębali, może Szyba ponownie przypomni sobie jak potrafi grać, jeżeli nie roztrwonią swego potencjału, może być dobrze. Dzisiaj, gdyby wykorzystali karne, wygraliby ten mecz.

  67. Wlkp. pisze:

    Rewolucja szkoleniowa! „Nie obwiniaj, nie oceniaj, nie porównuj!” – głosi profesor Huciński – ciekawy wywiad na ,,PRAWDZIE FUTBOLU”

    WARTO OBEJRZEĆ

  68. aaafyrtel pisze:

    napiszę krótko… to unikalne rumakowe 2x wicemistrzostwo to jest dokonanie, którego nie można deprecjonować… nie na darmo jechali do stolca i chyba tamże wręczano im jakieś medale… a medal dla każdego sportowca jest osiągnięciem myślę…

  69. Jacek_komentuje pisze:

    Naszła mnie taka refleksja, że w jednej kwestii włodarze Lecha osiągnęli mistrzostwo.
    Chodzi mi o zarządzanie oczekiwaniami kibiców.

    Doprowadzili do komfortowej (dla siebie) sytuacji, że zdecydowana większość kibiców na nic ze strony zarządu czy tzw. dyrektora sportowego już nie liczy. Wszyscy wiemy, że Kolejorz wymaga istotnych wzmocnień i dalszej przebudowy, jeśli ma powrócić na należne sobie (przynajmniej w ocenie kibiców) miejsce w polskiej lidze, a w dalszej kolejności walczyć nieco dłużej w europejskich pucharach.

    I co? Trwa zimowe okienko transferowe, w lecie prawdopodobnie odejdą kolejni kluczowi gracze, a kibice spokojnie siedzą i nie spodziewają się jakichkolwiek ruchów poprawiających jakość drużyny.

    Czerwiński? Bardzo dobry ruch, ale DZIŚ. W niedzielę powinien wsiadać do samolotu do Belek, bo potrzebny jest na wczoraj. Natomiast jego przyjście dopiero od lipca w obliczu powracającego po kontuzji Gumnego może być kłopotem dla obu. No i co? No i…. nic. Żadnych emocji, z cierpliwością i spokojem oczekujemy na wyrok, że jednak się nie dało, bo Zagłębie nie chciało puścić.

    R. Nawrot napisał wczoraj na tt o rzekomym zainteresowaniu Lecha serbskim pomocnikiem. Nie zauważyłem ANI JEDNEGO kibica, który uznałby to za możliwe czy prawdopodobne. Raczej potraktowaliśmy to jako niezbyt udany żart.

    Amaral? Wbrew narracji klubu, że wypożyczenie jest bez opcji wykupu i Joao 1 lipca wraca nie widziałem nikogo, kto brałby to poważnie pod uwagę. W obliczu tego, że zapewne w nowym sezonie nie będzie tu już Jevticia i Jóźwiaka, Amaral mógłby być najbardziej jakościowym zawodnikiem ofensywnym. I co? I gówno. Nikt nie wierzy, że on tu wróci.

    O innych transferach nie pisze się właściwie nic, nikt już na nic nie liczy. O zatrzymaniu Gytkjaera, Jevticia czy Jóźwiaka trudno marzyć, po ostatnich sukcesach skautingu oczekiwania co do ich ewentualnych następców mogą budzić grozę. Na wymianę najsłabszych ogniw i konkurencję (na przykład na „6”) nikt nie ma nadziei.

    Tak więc – gratulacje dla zarządu. Po wielu sugestiach „zajmijcie się reprezentacją” itd. osiągnęli wreszcie stan, w którym kibice nie spodziewają się żadnych dobrych wiadomości z klubu. Mają spokój. Obawiam się, że tylko do czasu finansowego podsumowania sezonu, ale to już będzie wyłącznie ich problem. Jak się prowadzi biznes na zaciągniętym ręcznym, to wynik finansowy to prędzej czy później pokaże.

  70. 07 pisze:

    Fajnie Prezes Boniek podsumował politykę klubów Ekstraklasy. :) Zasadniczo ma racje.

    • Grossadmiral pisze:

      Zasadniczo to ja się nie dziwie że kluby sprzedają a zawodnicy odchodzą gdzie kasa lepsza tylko się dziwie że ściągają piłkarzy zagranicznych o średnich umiejętnościach a sprzedają i tak za mln euro młodych Polaków bardzo rzadko jest sprzedawany obcokrajowiec i gdzie tu logika przykład chociażby Jagi mln zarobili na Polakach a dalej ściągają szrot zagraniczny i odpalają ich po pol roku albo roku

      • 07 pisze:

        Po części można zrozumieć więc Lecha, że stawia na młodych. A przykład wyróżniającego się technicznie nad polską ligę Darko można uznać za przykład dlaczego obcokrajowcy do Polski przychodzą bądź to ze słabszych lig ( Muhar) , bądź to z mankamentami ( Darko – wydolność). Dlaczego więc w polskiej lidze jest dużo szrotu? Kasa? Ok – po części rozumiem więc proponuję zakopać ten temat i zamiast kolejnych Timurów prawdziwą szansę dać Sobolowi w przyszłym sezonie pod warunkiem , że się odbuduje w rezerwach na wiosnę.

      • F@n pisze:

        Bo kasa się rozpływa ch wie gdzie. Jak sprzedajesz gościa za 4 mln euro to normalny klub inwestuje jeszcze bardziej w skauting by za mniejsze pieniądze mogli znaleźć wzmocnienia oraz inwestuje część pieniędzy na jeszcze lepszego zastępce. Bo za te 4 mln sprzedajesz potencjał. Możesz więc za 1 mln kupić już doświadczonego, ale lepszego i drugie milion możesz przeznaczyć na jakieś talenty i skauting. A reszta faktycznie na funkcjonowanie. To taki uproszczony przykład.
        A w Polsce jest tak, że sprzedajesz za 4 mln, bierzesz jakiegoś 27 latka, który jakiś sezon zagrał dobry w życiu, kupujesz jeszcze 3 innych za łącznie 500 tys euro, może 1 się fartem sprawdza. Czyli wypieprzasz hajs w błoto, bo ani już ich nie sprzedasz, ani wzrostu sportowego.

  71. 07 pisze:

    Ps. Wierzę w tych młodych chłopaków którzy mimo młodego wieku maja już 2 sukcesy na swoim koncie – 1 – Mistrzostwo C.L.J. S. oraz awans z rezerwami o klasę wyżej. Kiedy mamy na nich stawiać jak nie teraz? Dla zarządu Lecha zadaniem będzie aby zatrzymać ich możliwie jak najdłużej, bo zdaję sobie sprawę z tego, że przez najbliższe lata będą odchodzić do silniejszych lig. Zadaniem Rząsy jest przedstawić im jak najlepsze warunki do rozwoju i pokierować karierą….aby pograli na Bułgarskiej nie rok, dwa tylko 4-5 w I zespole. Sobol, Skóraś, Norkowski, Pleśnierowicz, Skrzypczak, Tupaj. Wszystkich nie wymienię, nie wszystkich pamiętam, ale i też nie wszyscy zajdą tak daleko aby grać choćby w Ekstraklasie….

  72. Bart pisze:

    Ciekawe co dalej z Makuszewskim. Zmieni wreszcie klub, czy też koniecznie nie chce zejść z oczekiwań finansowych i nigdzie się nie ruszy? Uważam, że nie powinien lecieć z pierwszym zespołem na obóz w Turcji. Szkoda czasu i pieniędzy na zawodnika którego i tak już nie chcemy i najpóźniej za pół roku odejdzie. Więcej pożytku dla Lech będzie jak w jego miejsce pojedzie jakiś rokujący junior, a Makuszewski prezentujący poziom rezerw niech trenuje z rezerwami.

  73. zinek pisze:

    Dzisiaj Maciej Henszel będzie w programie Stacja Bułgarska, może powie coś na temat transferów, a najlepiej niech potwierdzi że kadra jest zamknięta i gramy tym co mamy.

    • F@n pisze:

      W sprawie Czerwińskiego rozmawiają, już odbyły się pierwsze rozmowy. Co do innych transferów to wspomniał Henszel o skrzydłowym i ogólnie, że są różne opcje, a ruchy są zależne od tego czy ktoś odejdzie. Tzn w takim sensie, że np jak Jóźwiak odejdzie to pewnie przyjdą lepsi i drożsi, a jak nie odejdzie to przyjdzie pewnie szrot.

      • Grimmy pisze:

        Czyli ciąg dalszy brnięcia w głupotę. Skoro nie ma kasy na wartościowe wzmocnienia, to lepiej już uzupełniać młodymi z akademii. Kupisz później takiego Muhara za 400 tysięcy euro, czy Crnomarkovicia za 500 i bujaj się z nimi przez 3-4 lata kontraktu, bo nikt ich nie odkupi, a sami z kontraktów nie zrezygnują. Jeśli kupować to tylko kiedy masz poczucie, że piłkarz faktycznie wzmocni skład, a nie będzie numerkiem na liście.

      • F@n pisze:

        Też tak myślę. Takie sprowadzenie wiąże się z trzymaniem gracza przez kilka lat. Jak nie mają kasy to od czego jest ten zasrany skauting. Fenerbache Elmasa z Rabotnicki Skopje za 180 tys euro wzięło. Dziś jest w Napoli. A my jakieś resztki przez nikogo niechciane.

      • tomasz1973 pisze:

        Grimmy
        Ale oni jak kupują, to są przekonaniu, że borą wartościowe wzmocnienie. I to ich przekonanie, a nie sam zakup to jest właśnie największy dramat Lecha.

  74. F@n pisze:

    Darko będzie skłonny do rozmów kontraktowych, jeśli będzie jakiś sukces sportowy.
    Gytkjearowi zostanie złożona oferta.

  75. DAMGOR84 pisze:

    Po wywiadzie z Henszelem w Stacji Bułgarska można wywnioskować jedynie, że jest zajebiscie i nie ma problemów. Ze to Kibice wyolbrzymiają wszystko.
    Prowadzone są rozmowy na temat transferów(nikt nie musi odchodzić żeby ktoś przyszedł). Prowadzone sa rozmowy ze sponsorem na nazwe stadionu. prowadzone są rozmowy ze sponsorem strategicznym.
    Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?

  76. John pisze:

    Lada chwila mają wyjść z nory.
    Szykuje się seria wywiadów.
    Tematów do dyskusji nie zabraknie.
    Z tej rozmowy z rzecznikiem wynikałoby, że jakieś ruchy kadrowe, transfery są przygotowane, kwestia tego na kogo się zdecydują, czy będą pieniądze np.z transferu Jóźwiaka czy nie.
    Tak czy inaczej jacyś kandydaci są.
    Jakieś kontrakty w najbliższych tygodniach powinny zostać przedłużone, niektóre rozmowy są na finiszu.
    Kilka ciekawych tematów zostało poruszonych,jak sponsorzy, sprzedaż nazwy stadionu,też rozmowy zaawansowane.
    Zobaczymy…

    • Wlkp. pisze:

      Może mają ,,jakichś zawodników, jakieś transfery, jakieś rozmowy” tyle, że kto to kupuje jaki kibic się tym zainteresuje i zachwyci – dziś Rutek nie może mieć ,,jakichś …. ‚” niestety muszą być konkretne transfery konkretne rozmowy aby kupić konkretnego zawodnika – niestety kibice już nie kupią kota w worku a z dnia na dzień notowania Lecha pikują w duł …. Lechowi są potrzebne tylko i wyłącznie w 100% trafione decyzje !!!!

  77. seba86 pisze:

    Na Weszło artykuł o możliwych kolejnych transferach polskich zawodników do MLS.
    Napisane jest co do Jóźwiaka że ma 2 oferty z Championsip.

  78. Grossadmiral pisze:

    Są nowe wyceny zawodników z naszej ligi sołtysa na TM

  79. Grimmy pisze:

    Już się nie mogę doczekać na koniec okienka transferowego, jak zarząd wiedzie na pełnym triumfie komunikując, że inne czołowe kluby w Polsce się osłabiły, tylko Lech zdołał utrzymać skład z jesieni. Jeden Amaral ubył, ale co on, nawet połowy minut nie rozegrał możliwych. Konsolidacja składu i atakujemy lidera! Wiosna jest nasza!

  80. niewojnie pisze:

    Czyżby Makuszewski w końcu się stąd zwijał? Wystawił na sprzedaż swoją chatę:
    https://youtu.be/Mff4zRV4x-U
    No mam nadzieję, że to nie ściema.
    Najciekawiej w 2:54

  81. Grimmy pisze:

    W sprawie Czerwińskiego, profil mkszaglebie.pl podaje: „Z tego co zdążyliśmy się dowiedzieć, to Zagłębie podjęło jednak rozmowy z Lechem na temat sprzedaży Czerwińskiego już tej zimy. Słyszymy o dwóch kwotach – 600 i 700 tysięcy złotych. Pierwsza tura tych negocjacji się nie powiodła”

  82. Grossadmiral pisze:

    Sobiech w Fatih Karagümrük SK (2 liga)czyli argument że trafi do Niemiec żeby być bliżej żony nie ziścił się :D

  83. 07 pisze:

    Przed obozem w Turcji napiszę jakie są moje oczekiwania.
    Jest tylko 11 miejsc na boisku plus 3 może wejść z ławki.
    Trudno , aby sytuacja w bramce się zmieniła jeśli Niderlandczyk będzie zdrowy na bank ma podstawę. Od pozostałych oczekuję, aby mocno go naciskali, bo do tej pory rotacja w bramce Lecha była czymś naturalnym. Kotor – Burić, Burić- Putnocki. Wolałbym pewniaka, ale wiadomo…
    Żuraw gra 4 w obronie więc nie sądzę , aby kombinował zimą. Kostewych mnie nie przekonuje od początku. Jest co najwyżej poprawny i uważam, że jest to jeden z tych którzy powinni Nas latem opuścić. Uważam, że jak mamy sprowadzać to wzmocnienia , a nie uzupełnienia. Liczby Ukraińca nie bronią. Cyrnomarković oraz Muhar to dwaj gracze których nie mogę na razie oceniać zbyt surowo. Obaj przyszli ze słabszych lig i według mnie potrzebują czasu. Poza tym pamiętajmy o aklimatyzacji. Jeśli obaj nie będą popełniać prostych błędów to Lech będzie miał z nich jeszcze pociechę. Ja ich mimo wszystko jeszcze nie skreślam, ale muszą wiosną wyglądać solidniej. Uważam, że sprowadzając takich grojków Lech powinien się zabezpieczyć i kontraktować takich na zasadzie 1+ 2 – sprawdzi się to go bierzemy, a nie kontrakt od razu 3 letni. Idźmy dalej – mocno wierzę w Modera, oraz Kamińskiego. Uważam, że obaj wiosną powinni sobie wywalczyć podstawę. Liczę, że minuty i to coraz więcej będzie zbierał Marchwiński. Nikt nie oczekuje od niego od razu, że zastąpi Jevticia. Ciekawy jestem co pokaże Skóraś? Jak latem Lech sprowadzał Dejewskiego to nikt nie przypuszczał, że w ostatnim meczu na jesień wyjdzie w podstawie. Piłka jest przewrotna i nic nie można zakładać z góry i to jest piękne. Ja generalnie wierzę w młodych, ale oczekiwania mam adekwatne do możliwości.

  84. Peterson pisze:

    Jeśli chcecie zobaczyć jak Henszel robi z siebie idote to polecam stacje bułgarska na weszło mój ulubiny fragment
    Smyk „No i jak to było z tym czytaniem z kartki Amarala?”
    Henszel ” nie było żadnego czytania z kartki, poszliśmy na żywioł(…) w momentach których Amaral patrzył pod kamere to po prostu światło go oślepiało i patrzył w ziemie zbierając myśli”
    Mam tylko nadzieje że Henszel dostaje dobrą kaske za to że afirmuje swoim nazwiskiem ten upadek Lecha

    • John pisze:

      Robi z siebie idiotę??? No,k*rwa mądry się znalazł, wie jak było dokładnie.
      Myślisz, że każdy człowiek związany w jakimś sensie z Lechem na każdym kroku robi cie w ch*ja, w każdej sprawie.
      To jakaś paranoja.
      Tak to wyglądało jakby zbierał myśli.
      Czy gdyby czytał z kartki powtarzał by 3,4 razy to samo zdanie.

    • tomasz1973 pisze:

      John, F@n, Wy tak na poważnie, czy dla jaj? Bo jak na poważnie, to proponuję jeszcze raz obejrzeć to psędu żywiołowe wystąpienie. Henszel się błaźni i tyle, zresztą było to do przewidzenia.

    • Bart pisze:

      W wersję klubu nie wierzę i klub swoimi działaniami od lat nie daje argumentów by mu w takiej sprawie uwierzyć. Za kilka miesięcy i tak wszystko wyjdzie w praniu. Może się okaże że niepotrzebnie szukamy drugiego dna a Amaral faktycznie ma różne problemy rodzinne przez które ma nieobecną głowę i w czerwcu wróci do klubu i w końcu stanie się gwiazdą Ekstraklasy na co niewątpliwie ma papiery? Czas pokaże czy w sprawie Amarala klub kręcił czy też był transparentny.

      • tolep pisze:

        nikt tutaj nie SZUKA drugiego dna.

      • Pawel1972 pisze:

        tolep, NIKT to twoje nazwisko?

      • tolep pisze:

        Mam do ciebie trzy słowa, a jesli liczyć przyimek, to 4.

        Ale faktycznie, podkręcę jasność. Tutaj bajki wyssane z palca są uznawane za objawienia wykute w kamiennych tablicach. Wystarczy że pasują komuś do tezy i kilka razy je powtórzy (jest paru szczególnych specjalistów w tej dziedzinie)
        Nikt już się nie odwołuje do faktów tylko do ogólnie panujących przekonań, zazwyczaj niczym nie popartych. Bardzo temu sprzyja polityka zakazu umieszczania linków do źródeł.

        Corazbardziej oblężona twierdza coraz bardziej rozhisteryzowanych byłych kibiców którym się wydaje że ktoś im jest coś winien.

      • tomasz1973 pisze:

        O, znowu cię zatrudnili, a mówią, że w klubie bieda. To jak robisz ku chwale rutka, czy masz zwrot kosztów + na drobne wydatki?

      • Pawel1972 pisze:

        tomasz1973
        Niby na nic nie ma kasy, a na tolepów, Bezjimiennych i Luny jest…

      • tomasz1973 pisze:

        Propaganda, to jak mawiał Gebels, jest porównywalna siłą do całej jednej armii!

  85. Grossadmiral pisze:

    Starzyński podobno zostaje w zagłębiu za 100 koła na miesiąc brutto

    • Grimmy pisze:

      Akurat Starzyński to jeden z niewielu piłkarzy w naszej lidze, który jest wart takich pieniędzy. Od sezonu 2014/15 miał tylko jeden taki, kiedy w punktacji kanadyjskiej miał mniej niż 15. A jeśli doliczyć asysty drugiego stopnia, to praktycznie co sezon miał ponad 20 pkt. Ma swoje wady, z którymi poza polską ligę nosa nie wystawi, ale w polskiej lidze to najlepsza, a już na pewno najbardziej regularna, 10tka.

      • Grimmy pisze:

        W sumie szkoda, że Lech nie powalczył o Filipa, bez trudu wypełniłby lukę po Jevticiu. Nie wiem co zaważyło, ale gdybym miał strzelać, to pewnie były to wiek, oczekiwane wynagrodzenie, Filip Marchwiński, który będzie szykowany na następcę Jevticia. Z drugiej strony, nie wiem czy Starzyński mentalnie byłby w stanie poradzić sobie w Poznaniu. Jemu chyba zdaje się pasować granie w takim Lubinie za konkretną kasę o „dolną połówkę górnej półówki” z widokami na podium. W Lechu wiecznie truto by mu dupę, trybuny wyzywały, dziennikarze się naprzykrzali. A po co to komu?

      • bezjimienny pisze:

        Marchwiński i Letniowski chyba przede wszystkim stali na przeszkodzie.
        Ale też nie sądzę by Lech, nawet gdyby go chciał, dał Starzyńskiemu taką kasę.

      • Grimmy pisze:

        Też sądzę, że obsadzenie pozycji było czynnikiem decydującym. W końcu mamy Marchwińskiego – wielki talent. Letniowski, gdyby nie kontuzje to sądzę, że byłby czołową postacią pierwszej drużyny. Może inaczej, gdyby ficznie był zdolny do gry na takim poziomie. Niestety, fizycznie to on może nie być zdolny nigdy grać wyczynowo na poziomie ekstraklasy. Technikę ma na wysokim poziomie, zmysł do gry kombinacyjnej, świetne podanie otwierające. Widziałem go w kilku meczach rezerw i robił naszym grę. Szkoda chłopaka. No i nie zapominajmy o Amaralu. Wraca do nas w lecie. I tutaj mamy zarząd Lecha w pigułce. W teorii mamy 3 klasowych piłkarzy na tę pozycję, więc Starzyński jest nam niepotrzebny. W praktyce, w lecie może się okazać, że mamy tylko Marchwińskiego, bo Letniowski to człowiek szklanka, a Amaral tutaj nie wróci. Na Marchwińskiego przyjdzie oferta nie do odrzucenia i Lech będzie zorganizowany jak płonący burdel.

      • F@n pisze:

        Ja widzę Letniowskiego bardziej na 8 niż 10.

  86. John pisze:

    A ja Letniowskiego nie widziałem, chce go najpierw zobaczyć jak zagra w ekstraklasie, jak będzie wyglądał.
    Oby bez kontuzji,to może się przydać.
    Jak technicznie daje rade, może się i wyróżniać.
    W ekstraklasie nie trzeba mieć nie wiadomo jakich umiejętności, braki można nadrobić zaangażowaniem.
    A on normalnie trenuje z Lechem???

    • Grimmy pisze:

      Paradoks jest taki, że moim zdaniem on jest lepszy technicznie od 80% grających w ekstraklasie, ale fizycznie nie za bardzo go widzę. Ekstraklasa jest BARDZO fizyczną ligą, piłkarze czysto techniczni mają tutaj zazwyczaj przerąbane. Będzie mu trudno, moim zdaniem. Jeśli kiedykolwiek będzie w treningu na tyle długo bez żadnych przerw, żeby Żuraw mógł z niego skorzystać.

      • F@n pisze:

        Każdy technik, któremu się chce będzie wybijał się poza tę ligę. Śmieszy mnie zawsze, że liga fizyczna i jak ktoś mały to nie da rady, a polska liga to w szczególności. Przyjęły się jakieś z dupy wzięte założenia, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, bo przychodzą tu niefizyczni Hiszpanie, Portugalczycy i robią co chcą (ci techniczni). W niemieckiej i angielskiej lidze pracuje się dużo ciężej, a technicy i to często mali wymiatają.
        Problem może być konkretnie z tym przypadkiem jakim jest Letniowski, bo on jest po prostu patykiem, nawet w nogach mięśni nie widać i tu widzę problem, że może być podatny na kontuzje, ale jeśli chodzi o kwestie sportowe, że skoro w 1 lidze dawał radę to i tutaj powinien. Ta runda to runda prawdy. Jak nie wejdzie w hierarchii przed Modera to nie ma czego szukać. I to nie fizycznie, a piłkarsko.

      • Bart pisze:

        Jak ktoś nie ma typowej fizyczności to musi nadrabiać sprytem. Wiele też zależy od stylu gry. Nie każdy musi bazować na typowo fizycznej dominacji. Ci mali technicy co wymiatają w Anglii zwykle mają mięśnie gdzie trzeba (nogi, rzeźba) i są krępej budowy jak np Sterling, Aguero, Torreira czy Kante, a niektórzy nak np Shaqiri czy Alexis Sanchez wyglądają wręcz jak krasnoludy z kopalni Khazad-dûm. Problemem Letniowskiego rzeczywiście może być że jest patyczakiem. Z drugiej strony, Di Maria też jest chudy jak patyk a od lat gra na poziomie klasy światowej. Najlepiej będzie zaczekać aż Letniowski zadebiutuje i wtedy ocenić jak gra.

      • Grimmy pisze:

        @Fan,
        Jedno nie wyklucza drugiego. Letniowskiemu po prostu brakuje fizyczności. Jest fizycznie niedorozwinięty. Technikę ma bardzo dobrą, ale z racji deficytów fizycznych, raczej na grę bezkontaktową. Letniowski to technik w starym stylu, kiedy to futbol był znacznie mniej kontaktowy. Jeśli nie nadrobi tych widocznych braków, to będzie co chwila łapał kontuzje. Jak patrzę na angielską ligę i widzę tam występujących Hiszpanów, to prawie każdy ma sylwetkę jak gladiator.

      • bezjimienny pisze:

        Dalej mu brakuje, czy te opinie bazują na obrazkach sprzed pół roku? Serio pytam, bo nie wiem.

    • Erwin pisze:

      Może doczekamy się Letniowskiego w rundzie wiosennej, Joao nie ma to powinno być mu łatwiej zadebiutować, sam chętnie bym go w końcu zobaczył.

    • tomasz1973 pisze:

      Chyba każdy z nas czeka na ten debiut. On się już nieco zmitologizował, jest tu już tak długo, że zaczynamy postrzegać chłopaka w realiach cudu, s-f, zbawcy, jest niczym Yeti ponoć jest, ale nikt go nie widział. My też liczymy, że ponoć może być gwiazda, ale jeszcze tego nikt nie może ogłosić.

  87. Bart pisze:

    A ja powtórzę swoją tezę że z Letniowskiego może być pociecha, bo chciał go Nawałka który akurat do młodych utalentowanych piłkarzy ma oko jak mało kto.

  88. tomasz1973 pisze:

    Taki mały cytacik za PS o działąniach bankruta z Krakowa, ciekawe jak to się ma do działań prezesa i dyr. sport. Lecha …
    „Jeszcze w ubiegłym roku przeprowadzono bezkosztowy transfer Georgija Żukowa, który może grać jako ofensywny i środkowy pomocnik. Atak wzmocni 21-letni Słowak Lubomir Tupta z Hellasu Werona. Słowak miał na Półwyspie Apenińskim problemy z regularną grą i dlatego zdecydował się na wypożyczenie do Wisły.

    Krakowianie wypożyczyli też z Legii Warszawa Mateusza Hołownię, który ma za sobą nie najlepszy czas w Śląsku Wrocław. – Mamy bardzo mało czasu, ale wydaje mi się, że do tematu transferów podchodzimy bardzo mądrze. Cieszę się, że jest z nami Tupta, który dobrze czuje się na pozycji numer dziewięć i na skrzydle. Jest zdrowy, na pewno będzie chciał pokazać swój potencjał. To samo dotyczy Mateusza Hołowni. Ma on być alternatywą dla Macieja Sadloka i zwiększyć rywalizację na lewej obronie – tłumaczy w rozmowie z Onetem Artur Skowronek.”

    • tomasz1973 pisze:

      …i jeszcze jeden:

      ” Jeśli chodzi o działania na rynku transferowym, klub na pewno staje na wysokości zadania. Ustaliliśmy, że chcemy pozyskać piłkarzy przed wylotem na zgrupowanie do Turcji. Wierzę, że tak się stanie. Finalizujemy kolejne dwa transfery – podkreśla Skowronek.”

    • Bart pisze:

      Jak komuś zależy to nawet w trudnych sytuacjach będzie w stanie coś wyrzeźbić. Wronieckim ani jakoś szczególnie nie zależy, ani tym bardziej nie wiedzą jak. Jakie to jest frustrujące że w kwestii zarządzania pierwszym zespołem wszystkie kluby potrafią działać normalnie a jeden Lech nie.

      • tomasz1973 pisze:

        Niestety. Idealnie podsumowałeś to co dzieje się na naszych oczach. Pytanie jest tylko jedno –im nie zależy, czy po prostu nie umieją–?

      • Michu87 pisze:

        Nasi to sknerusy, będą negocjować, aż do upadłego. Jeśli nie będzie po ich myśli cenowej to wcisną nam kit, że o tego piłkarza walczyli, ale nie udało się dogadać.

      • Bart pisze:

        Piotrkowi może nawet zależy, tylko jest uparty i otacza się złymi ludźmi. No i często jest niestety tak jak pisze Michu że kłócą się o grosze odpuszczają transfery przez 2000 kolumbijskich pesos lub dwa razy po gówno warte tysiąc pesos by potem się okazywało że chytry dwa razy traci i niewielkie oszczędności w ramach efektu motyla powodują duże straty.

      • Michu87 pisze:

        Bart dokładnie. Rutek amator do tego otacza się amatorami i takie mamy wyniki. Przykre ale prawdziwe.

    • Grossadmiral pisze:

      Nie ma co się ekscytować transferami wisły bo po pierwsze jakość tych transferów jest dyskusyjna Żukow trudno powiedzieć Hołownia sobie nie pograł w Śląsku i przychodzi jako uzupełnienie czyli i tak grać nie będzie Tupta pewnie jakiś szrot nie ma co się jarać że z serie a jak oni tam po 20/30 zawodników wypożyczają gdzie się da no i kwestia ostatnia mają nóż na gardle jak spadną to wierzyciele mogą sobie pomachać chusteczką do tych utopionych milionów

      • tomasz1973 pisze:

        Nie sądzę, żeby ktoś się ekscytował, ale chodzi o fakt, że się da. Heberta pamiętasz? Też będzie u nich grał. A jak jesteś taki pewien, że ten Słowak to szrot, to może porozmawiajmy o Muharze. I wiesz dlaczego o nim? Bo w tym okienku na razie nie mamy o kim, takiego mamy speca jako prezesa!

      • Grossadmiral pisze:

        napisałem pewnie szrot a nie że szrot i Herberta oczywiście że pamiętam ale chyba się zgodzisz że stopera to aż tak bardzo nie potrzebujemy

      • tomasz1973 pisze:

        Ale ja nie piszę tego w kontekście, że którykolwiek z nich ma przyjść do Lecha. Chodziło o to, że każdy (!) potrafi „coś” wygrzebać, aby nie te ułomy z Wronek.

    • Pawel1972 pisze:

      Że jak, że ma zwiększać rywalizację na lewej obronie? Piothuś takich idiotyzmów nie robi, nie można burzyć hierarchii :D

  89. WybrzezeKlatkiSchodowej pisze:

    Klimczak w Prawdzie futbolu: Transferów nie będzie, chyba że sprzedamy Jozwiaka. Dobranoc.

    • Michu87 pisze:

      No i przynajmniej wszystko jasne. ;>

      Widać zarząd nadal chce oglądać pustki na stadionie.

    • Ostu pisze:

      A Ty miałeś jakieś wątpliwości/nadzieje związane z transferami…?
      Jóźwiaka nie sprzedadzą bo;
      – nie ma konkretnych ofert na niego
      – będzie drużynie potrzebny, skoro mamy walczyć o PP i/lub miejsce w czwórce
      – sam Jóźwiak nie chce zmienić Klubu w momencie gdy ma szansę zagrać na ME…
      Wprawdzie to jest jego zawód i żyje z kopania piłki – i taka oferta z MLS by go ustawiła – ale sądzę, że jednak chciałby osiągnąć coś sportowo…
      Kiedyś napisałem, że to trudna decyzja dla Niego, ale po tym co czytam o podejściu młodych do grania na wiosnę to uważam, że jednak zostanie…

    • Bart pisze:

      Imo Jóźwiak nadchodzącym EURO nie musi się przejmować bo ma mininalne szanse pojechać. Przecież to jest pewne że pojedzie Kubunio. Wuja już zapowiadał że jak tylko będzie zdrowy to pojedzie. Co tam forma sportowa, ważne że to Kuba który 5-6 lat temu grał na poziomie. Musieliby mu chyba urwać nogę żeby Wujek go nie zabrał. A najlepsze że Wuja argumentuje że przecież Kubunio był naszym najlepszym piłkarzem na EURO 2016. Zajebiście. W takim razie weźmy jeszcze Ebiego Smolarka i Krzynówka bo zrobili nam awans na euro 2008. Jeśli Jóźwiak dostanie powołanie w marcu i pokaże się z dobrej strony to co najwyżej jego szanse wzrosną z minimalnych na niewielkie.

  90. WybrzezeKlatkiSchodowej pisze:

    Powiedział też że Lech powróci tam gdzie jego miejsce, czyli na szczyt. Tylko potrzeba czasu :)

  91. zinek pisze:

    Jan Sykora jest w kręgu zainteresowań Lecha Poznań, trzeba za niego zapłacić 800 tysięcy euro, jak
    Rutkowski z Klimczakiem to zobaczą to będą do rana się śmiać.

  92. Pawel1972 pisze:

    Obejrzałem ten wywiad z Karolkiem. Krótki komentarz: pierdolenie kotka za pomocą młotka. Wciąż tylko korpogadka.

  93. zinek pisze:

    Mam do was takie pytanie, są dwie opcje do wyboru, pierwsza to Jóźwiak zostaje teraz a to wiąże się z tym że Alan Czerwiński przychodzi w lipcu i nie będzie żadnego innego transferu. Opcja numer dwa to sprzedaż Jóźwiaka a za to Czerwiński przychodzi teraz i przychodzi nowy a może nawet i dwóch skrzydłowych. Jestem prawie pewny że tak właśnie będzie więc módlmy się o to żeby Kamil został teraz sprzedany, takie jest moje zdanie. Najlepiej by było żeby Kamil został a Czerwiński i nowy skrzydłowy i tak by trafili tutaj, ale te kurwy Piotrek i Karol wiedzą lepiej.

    • tomasz1973 pisze:

      Jest też opcja trzecia- sprzedają Jóźwiaka, nie kupują nikogo, Satka gra PO, Żurawia zgłaszają jako grającego trenera i wchodzi na boisko w parze z Rogne, a Piothr tak mocno potrenuje w Turcji, że będzie na tyle dobry, że zmieści się w osiemnastce meczowej i jako dżoker strzeli z kilka bramek i zaliczy z 5 asyst.

    • inowroclawianin pisze:

      Ja tam wolałbym aby został Jóźwiak bo lepszego nie sprowadzą, za ciency w uszach są. Wczoraj z ciekawości wysłuchałem wywiadu z Gargamelem do końca i znów tradycyjnie klepał trzy po trzy. Najpierw nawijał jak to dobrze jest w Klubie, a na koniec wywiadu, że zrobią transfery jak Jóźwiaka sprzedadzą…No to skoro jest tak dobrze to proponuje zostawić Jóźwiaka, załatwić Czerwińskiego na teraz i jeszcze sprowadzić dwóch solidnych grajków. Może być ten Czech i ten gość z Crveny Zvezdy, nie obrażę się ;-) Kolejna sprawa, gadali pół roku temu o tym planie z młodymi, że okrzepna i powalczą o trofea nimi, a tym czasem chcą ich sprzedawać zanim ci coś ugrają dla Lecha. No i tak wygląda to pitolenie pseudozarzadu.

      • tomasz1973 pisze:

        Wiem, że z ciekawości, ale liczyłeś na coś innego? Jest super, jest super…gówniarzerii coraz więcej, więc z detalu przejdziemy na hurt, zalejemy Europe naszym „towarem” niczym Chińczycy.
        Na słuchanie tego zjeba szkoda czasu i prądu, powiększasz tylko efekt cieplarniany.

      • inowroclawianin pisze:

        Szczerze? Nie liczyłem. No masz rację Tomku, ale z czystej ciekawości wysłuchałem debila. Oni cały czas żyją w Nibylandii, masakra.

  94. Miglantz pisze:

    I jeszcze 4 opcja ale w ramach fantazji. Klub zmienia Bednarek, Joziu zostaje i mamy nowych grajkow 😆

  95. Bart pisze:

    Rzecznik klubu w środę mówił że odejście Jevticia wcale nie jest przesądzone i jak klubowi uda się osiągnąć jakiś sukces to może zostać, Jevtić dzisiaj w wtk mówił że to jego ostatni sezon i że latem odchodzi. I komu tu ufać? :)

    • Grossadmiral pisze:

      Zawsze można tak powiedzieć :) póki nie podpisał z innym klubem to faktycznie nie jest przesądzone ale pewnie pozostanie Darko to jakiś 1% więc myślę że mamienie społeczności i tak odejdzie nie chce mi się wierzyć że mu w turcji nikt się nie skusi żeby mu posmarować 4 razy więcej niż tu

  96. El Companero pisze:

    Jesteśmy klubem rewolucyjnym normalnie. Pierwsza rewolucja w Lechu polegała na wywaleniu wszystkich, druga rewolucja za pół roku będzie polegała na tym, że wszyscy odejdą z klubu sami, trzeciej rewolucji nie będzie, bo nie będzie ani kogo wywalić, ani nie będzie miał kto odejść…

  97. Didavi pisze:

    Jan Sykora. Zawodnik dobry. Czerwiński, Sykora, prawa strona mogłaby wyglądać w końcu poważnie, naprawdę dobrze. Tyle że strzelają ślepakami. Przez lata nieudolnego zarządzania, marnotrawienia forsy, teraz nie mamy za co takich zawodników sprowadzić, takich którzy naprawdę mają jakość. Nie mamy też czym takiego zawodnika zachęcić. I pewnie zobaczymy tutaj Sykorę tak jak zobaczyliśmy Stronatiego, a zamiast Czecha przyjdzie kolejny Djordje Szrotović. Skoro nie zapłacimy 700 tys za Czerwińskiego, to tym bardziej nie zapłacimy 800 tys za Czecha. Wątpię by nawet po sprzedaży Jóźwiak tyle dali, wtedy trzeba będzie przecież sprowadzić drugiego skrzydłowego. A na pewno większość wykorzystają na łatanie dziury którą sami zrobili i w którą sami wpadli. Szkoda, bo takich dwóch zawodników z miejsca podniosłoby poziom zespołu.

  98. bombardier pisze:

    Drodzy KIBICE i KIBICKI Lecha!
    Przez te 17 dni Nowego Roku we wszystkich Waszych wpisach dominuje PESYMIZM.
    Precz z taką sytuacją – świat sportu jest naprawdę piękny. Trwają mistrzostwa Europy w piłce
    ręcznej, jest rozgrywany The Masters w snookerze – warto oglądać. Tutaj natomiast
    wałkowany jest BARDZO NUDNY serial z Lechem w roli głównej.
    Oponenci zarzucą mi, że jest to strona Lecha i wara z innymi tematami!
    Otóż nie – gdyby w tym klubie działo się naprawdę chociaż trochę ciekawego to jestem na tak.
    Na Bułgarskiej jednak panuje TOTALNY MARAZM!
    Napiszę więcej – ta bardzo nieciekawa sytuacja trwa już 8 lat.
    Ile jeszcze ONI, OKUPANCI, ŚCIERWA Z WRONEK będą pluć bombardierowi w twarz?
    Dlatego należy pisać o nich tylko ŹLE. Niech jadą do tej Turcji i byłoby najlepiej żeby to była
    podróż bez biletu powrotnego.

Dodaj komentarz