90-lecie: Lech w latach 90-tych

Co prawda dziś planowaliśmy zająć się czymś innym, ponieważ wczoraj pierwotnie miał odbyć się mecz z Górnikiem Zabrze, to jednak jego brak sprawił, że znaleźliśmy czas, by kontynuować artykuły z unikalnego działu „90-lecie”.

> Party Poker < Tym samym dziś w 33 już materiale z cyklu "90-lecie" przedstawiamy Wam Lecha Poznań w latach 90-tych. Między 1990, a 1999 rokiem wokół klubu i w środku niego działo się naprawdę sporo i nie zawsze były to pożyteczne rzeczy, a wszystko przypomnimy w tym artykule. Kapitalny początek

Lata 90-te rozpoczęły się dla Lecha Poznań kapitalnie, bowiem w sezonie 1989/1990 Kolejorz sięgnął po trzecie mistrzostwo kraju, a także zdobył Superpuchar Polski. Ponadto w 1990 roku wygrał również swoją grupę w Pucharze Intertoto. Więcej o tym, jak Lech zdobywał tytuł w 1990 roku można poczytać w specjalnym artykule na ten temat w jednym z poprzednich odcinków działu „90-lecie”. Link na dole.

Historyczne mecze

Początek lat 90-tych, to przede wszystkim historyczne mecze Lecha Poznań, o których także już kiedyś pisaliśmy. O bojach z PAO czy Marsylią wie każdy kibic Kolejorza, a co za tym idzie, powinien pamiętać o roku 1990 roku, bo to właśnie w nim Lech mierzył się z Grekami i Francuzami na arenie międzynarodowej.

Dwa mistrzostwa i SP

Po nieco słabszym sezonie 1990/1991, rok 1992 i 1993 należał już do Lecha Poznań. W sezonie 1991/1992 Kolejorz ustrzelił mistrzowski tytuł oraz Superpuchar Polski, by rok później znów sięgnąć po mistrzostwo. Historia 1993 roku z pewnością wielu kibicom jest już znana ze wcześniejszych odcinków cyklu „90-lecie”, a jeśli niektórzy nie wiedzą o co chodzi, to zapraszamy do zapoznania się z naszymi wcześniejszymi materiałami na ten temat. Linki do artykułów poniżej.

Kombinowanie z nazwami klubu

W 1994 roku po kilkudziesięciu latach obowiązywania nazwy KKS Lech Poznań postanowiono zmienić nazwę klubu na PKP Lech Poznań, czyli Poznański Klub Piłkarski. Do sytuacji doszło przed rozgrywkami 1994/1995, a po sezonie 1997/1998 wprowadzono kolejną zmianę. W lipcu 1998 roku klub zwał się WKP Lech Poznań, a więc Wielkopolski Klub Piłkarski. Tymczasem rok później w nazwę klubu włączono sponsora – firmę Kreisel. Coś takiego nie przypadło jednak poznańskim kibicom do gustu, a Kreisel kilka miesięcy później wycofał się z Kolejorza.

Pięć chudszych sezonów

Po zdobyciu Mistrzostwa Polski w 1993 roku, Lech Poznań stopniowo obniżał loty i stał się jedynie ligowym średniakiem. Taka sytuacja miała miejsce do połowy 1998 roku, czyli do momentu, w którym jak rękawiczki zmieniali się w Kolejorzu trenerzy. Dodajmy również, że w sezonie 1996/1997 Lech po raz ostatni w historii zagrał na Dębcu. 17 listopada 1996 roku „niebiesko-biali” mierzyli się ze Stomilem Olsztyn, a te zawody odbyły się bez udziału publiczności.

Topolski odmienił drużynę

Po kilku chudych latach, w sezonie 1998/1999 Kolejorz zaczął się odradzać i to w głównej mierze za sprawą Adama Topolskiego. Trzon zespołu stanowili wtedy m.in. Piotr Reiss, Adam Majewski, Michał Kokoszanek, Maciej Scherfchen, Marcin Drajer, Krzysztof Piskula, Przemysław Urbaniak czy Arkadiusz Głowacki, a Lech Poznań długo liczył się w walce o czołowe lokaty. Przed ostatnią kolejką sezonu 1998/1999 Kolejorz miał nawet szansę na wicemistrzostwo, a tym bardziej, że na koniec rozgrywek udał się na pojedynek z Ruchem w Radzionkowie. Ślązacy o nic wtedy nie walczyli, ale wygrali z poznaniakami 4:1. Tym samym Kolejorz spadł na 4. miejsce w lidze, lecz awansował do pucharów, ponieważ UEFA wcześniej wyklucza Wisłę Kraków z kwal. LM.

Odchudzający się budżet

Lata 90-te to stopniowo odchudzający się budżet i coraz większe długi do których doprowadziły ówczesne władze klubu. Niszczał stadion, a w dodatku na Bułgarską nie przychodziło już wtedy tylu kibiców, co w latach 80-tych. Właściwie tylko na pucharowe pojedynki stadion wypełniał się do ostatniego miejsca, bo na wielu ligowych meczach frekwencja wahała się między dwoma, a ośmioma tysiącami widzów.

Kolejne cztery jubileusze

W 1990 roku Lech strzelił 1000. bramkę podczas swoich gier w Ekstraklasie, a jej autorem został Czesław Jakołcewicz. Po pięciu latach padł 1250. gol za sprawą Jacka Dembińskiego, a także w latach 90-tych Kolejorz rozegrał 1000. oraz 1100. mecz w Ekstraklasie.

Początki Juskowiaka, Podbrożnego i końcówka dla Reissa

Początek lat 90-tych, to dobra forma strzelecka Andrzeja Juskowiaka, który po zdobyciu z Lechem dwóch mistrzostw i Superpucharu, odszedł do Sportingu Lizbona. Kolejne lata, to już era znienawidzonego w Poznaniu Jerzego Podbrożnego, który zdobył dla Lecha w lidze 48 goli, ale później przeszedł do Legii. Tymczasem niedługo potem w pierwszym składzie zaczął się pojawiać Piotr Reiss i od sezonu 1994/1995 rozpoczęła się jego prawdziwa kariera.

Czas kilkunastu trenerów i kilku prezesów

W latach 90-tych prezesami Lecha byli Bogdan Zeidler, Jerzy Borowiak, Jan Grodziski, Ryszard Dolata, Andrzej Grajewski i Stanisław Butka, ale lista trenerów w tamtych czasach jest za to bardzo, bardzo długa. Było ich aż kilkunastu, a najbardziej znane nazwiska to: Adam Topolski, Henryk Apostel, Jerzy Kopa, Roman Jakóbczak czy Andrzej Strugarek. Co ciekawe w latach 90-tych Remigiusz Marchlewicz obejmował Kolejorza aż cztery razy!

Upadki ostatnich sekcji

Lata 90-te, a właściwie ich końcówka były upadkiem sekcji Lecha Poznań. Wtedy rozwiązana została m.in. ta najbardziej znana po piłce, czyli koszykarska. W tej dyscyplinie nasz klub odniósł największe sukcesy w swojej historii, ale ówczesne władze Kolejorza niespecjalnie się tym przejęły i nie zrobiły nic, by kosz wciąż był w Poznaniu na dobrym poziomie.

Wyniki Lecha Poznań w latach 90-tych:

1989/1990 – I-liga:

1. KKS Lech Poznań 30 42 pkt. 13-12-5 45:25 – (Mistrzostwo Polski i Superpuchar Polski)

1990/1991 – I-liga:

6. KKS Lech Poznań 30 33 pkt. 10-13-7 49:28

1991/1992 – I-liga:

1. KKS Lech Poznań 34 49 pkt. 19-11-4 66:38 – (Mistrzostwo Polski i Superpuchar Polski)

1992/1993 – I-liga:

1. KKS Lech Poznań 34 47 pkt. 17-13-4 70:29 – (Mistrzostwo Polski)

1993/1994 – I-liga:

9. KKS Lech Poznań 34 35 pkt. 12-11-11 39:32

1994/1995 – I-liga:

6. PKP Lech Poznań 34 34 pkt. 13-8-13 47:40

1995/1996 – I-liga:

7. PKP Lech Poznań 34 45 pkt. 11-12-11 45:40

1996/1997 – I-liga:

11. PKP Lech Poznań 34 44 pkt. 11-11-12 40:40

1997/1998 – I-liga:

10. PKP Lech Poznań 34 46 pkt. 12-10-12 41:37

1998/1999 – I-liga:

4. WKP Lech Poznań 30 54 pkt. 17-3-10 55:36

90-lecie:

> Kilka lokalizacji na stadion Lecha
> Cud w Błażejewku za sprawą Jerzego Kopy
> Lech Poznań w latach 1980-1989
> Trzecie podium Lecha (sezon 1977/1978)
> Budynki na i przy stadionie + FOTO
> Drugie podium Lecha (sezon 1950)
> Lech Poznań w latach 1970-1979
> Najpiękniejsze jupitery na świecie
> Lech Poznań w latach 1960-1969
> Pierwsze podium Lecha (sezon 1949)
> Lech Poznań w latach 1950-1959
> Dlaczego Kolejorz, a nie Kolejarz
> Lech Poznań w latach 1940-1949
> Szóste mistrzostwo Lecha Poznań
> Raj w kilkanaście sekund. Ruch – Lech 1:2
> Lech Poznań w latach 1930 – 1940
> Piąte mistrzostwo Lecha Poznań
> 51 sezonów Lecha w Ekstraklasie
> Pierwsze lata klubu (1920 – 1930)
> 89 ligowych rywali Lecha Poznań
> Czwarte mistrzostwo Lecha Poznań
> Wszystkie nazwy Lecha Poznań
> Skąd i dlaczego wzięła się nazwa Lech
> Najdłuższe karne w historii + FOTO
> Trzecie mistrzostwo Lecha Poznań
> Drugie mistrzostwo Lecha Poznań
> Wspomnienie obchodów 80-lecia
> Pierwsze mistrzostwo Lecha Poznań
> Wspomnienie obchodów 85-lecia + FOTO
> Smutny mecz grany dwa razy
> Jedyny i najlepszy tercet ABC
> Im zabrali nam dali (1993 rok)

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

komentarze 4

  1. Kosi napisał(a):

    Wtedy pojawily sie tez pierwsze oprawy, Kociol na 5 i prawdziwy doping :))

  2. lewcio napisał(a):

    Najbardziej klub zrojnowal Grajewski i kij mu w oko za to

  3. ole napisał(a):

    Ta Grajwski to był wrzód na dupie Lecha, ale atmosfera tych czasów… szalona :) Jakby teraz było tyle zadym co wtedy (nie jakiś incydentów) to donek kompletnie by wyłysiał :)

  4. rawiczfc napisał(a):

    A ja lubię i szanuję Jurka Podbrożnego – 2 lata, 2 mistrzostwa, mnóstwo goli.