Tydzień z historią: Włosko-francuska sensacja i remis na Camp Nou

Tydzień z historią – nowy cykl KKSLECH.com powstały przed sezonem 2021/2022 z okazji 100-lecia klubu. Pod koniec każdego tygodnia w sposób tekstowo-zdjęciowo-filmowy wspominamy ważne Lechowe wydarzenia, historyczne mecze czy inne istotne/ciekawe spotkania oraz rzeczy, które w konkretnym czasie miały miejsce w Kolejorzu.



22 października – Włoska sensacja. Lider Serie A pokonany!

Dnia 22 października 2015 roku Lech Poznań zajmujący w tabeli Ekstraklasy ostatnie miejsce (6 punktów w 12 kolejkach) musiał udać się na stadion ówczesnego lidera Serie A, Fiorentiny. Kolejorz leciał do Florencji jak na ścięcie. W dodatku miał problem z samolotem, więc po przylocie nie było nawet czasu na trening czy zapoznanie się z obiektem. Jan Urban dla którego był to drugi mecz w Kolejorzu zarotował wystawiając wielu rezerwowych zawodników. Po 2 kolejkach grupy I Ligi Europy lechici mieli na swoim koncie tylko 1 oczko, priorytetem była wówczas Ekstraklasa, dlatego nowy trener poznaniaków oszczędzał czołowych piłkarzy na weekend, kiedy Wielkopolan czekało starcie z Legią w Warszawie.

Mimo wielu zmian w składzie Lech nie dał się ówczesnemu liderowi Serie A. Fiorentina miała co prawda przewagę, jednak Kolejorz grał bardzo dobrze w obronie. W 62 minucie na boisku pojawił się Dawid Kownacki, cztery minuty po wejściu najpierw zapoczątkował kontrę podając piłkę na prawą stronę do Gergo Lovrencsicsa, a potem sam uderzeniem z bliska wykończył akcję golem. Fiorentina przy stanie 0:1 rzuciła się do jeszcze większych ataków, lecz w 82 minucie została skarcona. Wtedy rzut wolny wykonywali poznaniacy, piłka trafiła do Marcina Kamińskiego, który zgrał ją na środek pola karnego do Macieja Gajosa. Pomocnik uderzył z pierwszej piłki zdobywając gola na 2:0. Włosi w końcówce odpowiedzieli bramką kontaktową, ale nie zdołali już wyrównać.

Zwycięstwo ostatniego w polskiej lidze Lecha Poznań na włoskiej ziemi i to z liderem Serie A było sensacją na skalę Europy. Dokładnie 6 lat temu niemożliwe stało się możliwe i to na dodatek w składzie m.in. z Davidem Holmanem, Dariuszem Formellą, Denisem Thomallą czy Dariuszem Dudką, który grając na stoperze trafił do „11” kolejki Ligi Europy według znanego dziennika France Football. Dla Lecha Poznań było to pierwsze zwycięstwo nad włoskim klubem w historii. Ponadto nie licząc Pucharu Intertoto Kolejorz został pierwszą polską drużyną, która wygrała na włoskiej ziemi. To, co się wydarzyło 22 października 2015 roku na zawsze zapisało się w historii naszego klubu oraz całej polskiej piłki. Był to wielki szok, wielka sensacja, którą do dziś można wspominać, mówić o niej czy pisać z wielkim niedowierzaniem. To naprawdę miało miejsce!

3. kolejka grupy I Ligi Europy 2015/2016 – czwartek, 22 października 2015, godz. 19:00
ACF Fiorentina – KKS Lech Poznań 1:2 (0:0)
Bramki: 90.Rossi – 66.Kownacki 82.Gajos
Żółte kartki: Lovrencsics, Trałka
Czerwone kartki: 90+1 min. – Rebić (za brutalny faul)
Sędzia: Gediminas Mazeika (Litwa)
Widzów: 14293
Fiorentina: Sepe – Tomović, Astori, Roncaglia – Rebić, Suarez (73.Ilicić), Verdu (65.Vecino), Fernandez, Pasqual (68.Bernardeschi) – Babacar, Rossi.
Lech: Burić – Kędziora, Dudka, Kamiński, Kadar – Trałka, Tetteh – Lovrencsics, Holman (68.Hamalainen), Formella – Thomalla (62.Kownacki, 78.Gajos).
Rezerwowi: Gostomski, Ceesay, Douglas, Gajos, Hamalainen, Kownacki

Remis na Camp Nou, wygrana z Marsylią i mecz z Benfiką Lizbona

W 1988 roku Lech Poznań po wyeliminowaniu albańskiego klubu Flamurtari Vlore w II rundzie Pucharu Zdobywców Pucharów trafił na wielką FC Barcelonę. 26 października 33 lat temu Kolejorz na oczach 40 tysięcy widzów rywalizował na słynnym obiekcie Camp Nou na którym wywalczył niespodziewany remis. Barca prowadziła do przerwy 1:0, w 71 minucie gry wyrównał Pachelski, na dodatek Lech w tym spotkaniu wcale nie ograniczał się tylko do obrony mogąc pokusić się o jeszcze lepszy wynik. W zremisowanym meczu 1:1 przeciwko Kolejorzowi zagrali tak wielcy piłkarze FC Barcelony jak m.in. Roberto (strzelił nam bramkę), Zubizaretta, Milla czy dobrze nam wszystkim znany Jose Maria Bakero Escudero.

Dwa lata później 25 października 1990 ówczesny Mistrz Polski, Lech Poznań po wyeliminowaniu Panathinaikosu Ateny (pisaliśmy o tym dwumeczu w poprzednich odcinkach cyklu „Tydzień z historią”), w II rundzie PEMK mierzył się z naszpikowanym gwiazdami Olympique Marsylia. Francuzi od 8 minuty prowadzili przy Bułgarskiej 1:0, po 58 minutach gry i po golach Łukasika, Pachelskiego oraz Juskowiaka było już 3:1 dla Lecha Poznań, który ostatecznie niespodziewanie wygrał z Marsylią na oczach ponad 20 tysięcy widzów 3:2.

Rok temu Lech Poznań również grał 22 października. Wtedy przy pustych trybunach na otwarcie fazy grupowej Ligi Europy mierzył się z Benfiką Lizbona, którą umiał postraszyć i to 2 razy. Kolejorz grając bardzo ofensywnie, ale z Dejewskim i Crnomarkoviciem na stoperze potrafił wyrównać aż 2 razy. Ponadto gdyby w Lidze Europy 2020/2021 był VAR to jeden ze stoperów Benfiki wyleciałby z boiska za faul taktyczny na Skórasiu mający miejsce na początku drugiej połowy. Dokładnie 12 miesięcy temu w starciu z jednym z największych, najbardziej utytułowanych klubów Europy grającym teraz w Lidze Mistrzów, zespół Lecha Poznań zagrał efektownie, jednak z taką obroną nie dał rady osiągnąć chociaż remisu.

1. kolejka grupy D Ligi Europy 2020/2021, czwartek, 22 października, godz. 18:55
KKS Lech Poznań – SL Benfica Lizbona 2:4 (1:2)
Bramki: 15 i 48.Ishak – 9.Pizzi – k. 42, 60 i 90+3.Nunez
Żółte kartki: Crnomarković, Muhar
Sędzia: Nikola Dabanović (Czarnogóra)
Widzów: (bez udziału publiczności)
Lech Bednarek – Czerwiński, Dejewski, Crnomarković, Puchacz (74.Kravets) – Tiba, Moder – Skóraś (90.Awwad), Ramirez (67.Muhar), Kamiński (67.Marchwiński) – Ishak (74.Kacharava).
Rezerwowi: Malenica, Rogne, Kravets, Niewiadomski, Muhar, Marchwiński, Klupś, Awwad, Szymczak, Kacharava.
Benfica: Vlachodimos – Gilberto, Otamendi, Vertonghen, Grimaldo (66.Tavares) – Pizzi (46.Rafa Silva), Gabriel, Taarabt (62.Weigl) – Nunez, Waldschmidt (62.Pedrinho), Everton (88.Jardel).

Wysokie wygrane Lecha Poznań

Wiele, wiele lat temu w pierwszych sezonach Ekstraklasy (dawniej I-ligi) dzisiejszy Lech osiągnął dwie bardzo wysokie wygrane. W czasach kiedy Kolejorz zdobywał pierwsze medale Mistrzostw Polski potrafił zwyciężyć 7:0 i 8:0. 15 października 1950 roku Lech rozbił Garbarnię Kraków 7:0 a 23 października 1949 roku rozgromił Szombierki Bytom 8:0. Nieco później mecz z dzisiejszą Lechią Gdańsk 6:0 rozegrany 19 października 1952 roku był 100 spotkaniem obecnego Kolejorza w I-lidze (obecnie Ekstraklasie).



Poprzednie publikacje cyklu „Tydzień z historią”:

>> 12:11 w karnych i cud w Błażejewku
>> Grecki rewanż, efektowne wyniki i odsłonięta lokomotywa
>> Niezapomniana Austria Wiedeń i awans do Ligi Europy 2021
>> Cypryjskie 5:0 i otwarcie nowej Bułgarskiej
>> Niezapomniany 16 września i spektakularne wygrane
>> Lechowe początki, pucharowy debiut i kolejny Superpuchar
>> Letnie mecze na starej Bułgarskiej
>> 11:1, belgijski pech i otwarcie Bułgarskiej
>> Dwa awanse do Ligi Europy
>> Letnie pucharowe mecze
>> Hat-trick Gytkjaera i rekordowe 6:0 z Grasshoppers
>> Lech Cup 2003, wiele meczów w Europie i drugi Superpuchar
>> Awans po karnych i wyjazdowy rekord
>> Tytuł juniorów i emocjonujący dwumecz z Norwegami
>> 6 tys. kilometrów do celu i rekordowy dwumecz
>> Sparing z nadkompletem widzów i dwa Superpuchary
>> Pucharowy czerwiec i awans na oczach 60 tysięcy
>> Pierwszy tytuł i puchar po karnych
>> Nowy sponsor i jedyny dublet
>> Trzy czerwcowe mistrzostwa i srebro na Rynku
>> Gdańskie emocje, czwarty Puchar i pożegnanie zasłużonych
>> Dwa puchary, spadek i 6:0

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





Dodaj komentarz